Dodaj do ulubionych

Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK

11.04.09, 12:56
www.iskk.ecclesia.org.pl/praktyki-niedzielne.htm
Są wreszcie wyniki badań statystycznych nt praktyk niedzielnych w roku 2008. Tak jak się tego wszyscy spodziewali, liczba wiernych uczestniczących w coniedzielnych mszach spadła, pdobnie jak liczba przyjmujących komunię. I tak oto w roku 2008 co niedziela do kościoła uczęszczało 40,4%, a komunię spożywało 15,3% katolików. To wyraźny spadek w stosunku do roku poprzedniego, w którym te wskaźniki kształtowały się odpowiednio: 44,2% i 17,6%.

Myli się jednak ten, kto sądzi że nieco poniżej połowy Polaków chadza regularnie do kościoła. Jak piszą autorzy badań:

"Wskaźnik dominicantes oblicza się dla każdej parafii jako odsetek wiernych uczęszczających na niedzielną mszę św., w odniesieniu do ogólnej liczby zobowiązanych. Dla wszystkich parafii przyjęto to samo założenie, że zobowiązani do uczęszczania na niedzielną mszę św. stanowią 82% wiernych. Pozostałe 18% to dzieci do lat siedmiu, chorzy, ludzie starsi itp. – nie zobowiązani do uczestnictwa w niedzielnej mszy św. Tak więc za podstawę obliczania wskaźnika dominicantes przyjmuje liczbę zobowiązanych, do których odnosi się liczbę uczestniczących w mszy św. w dniu badania."

Tak więc chodzi tu o 40% spośród 82% katolików (a ci stanowią ok. 95% całego społeczeństwa).

REASUMUJĄC

Coniedzielne praktyki rytualne uprawia mniej niż 1/3 Polaków, a komunią zajada się tylko 12% obywateli Rzeczpospolitej!

Dla porównania w roku 2007 było tak: 35% i 14%.

I jeszcza jako ciekawostka te same dane dla Warszawy czyli ośrodka społeczno-kulturalnego kraju (rok 2008): 24% i 10%.

Podałem dane statystyczne. Wnioski wycignijcie sami.
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Źle liczysz 11.04.09, 13:29
      Katolikami są tylko ci, co chodzą do kościoła, a nie jakieś wydumane
      95%. Czyli według tego rachunku 32,8% parafian to katolicy, 18% ma
      dyspensę, bo jest za młoda, za stara albo chora, a reszta to
      chrześcijanie i inne wiary. Daje nam 50%, jeśli te 18% nie jest
      zawyżone.
      • 0golone_jajka nic nie rozumiem 11.04.09, 13:38
        Skąd wziąłeś 32,8% i czy parafianin parafii katolickiej może nie być (w rozumieniu KK) katolikiem??

        > Daje nam 50%

        Co daje 50% i co to oznacza bo też nie rozumiem.
        • japico Re: nic nie rozumiem 11.04.09, 15:05
          0golone_jajka napisał:

          > Skąd wziąłeś 32,8% i czy parafianin parafii katolickiej może nie być (w
          rozumieniu KK) katolikiem??

          - Mogę odpowiedzieć na to pytanie? Jestem parafianinem (wg kk, byłem chrzczony),
          w kościele nie byłem z własnej woli od 40 lat - nie wypisałem się, bo nigdy się
          nie zapisywałem, czyli jestem czy nie jestem katolikiem?
          Ile jest takich osób wśród 95%?
          • omat_koboska Re: nic nie rozumiem 11.04.09, 15:53
            Wg moich informacji, niestety tak. Ale liczba prawdziwych katolików wychodzi właśnie z okazji takich badań, których wyniki cytuję.
    • dzi1a Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 12.04.09, 21:56
      ubywa od lat
      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3145521.html
    • dzi1a Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 16.04.09, 22:52
      to jest dobra wiadomość
      • karbat Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 16.04.09, 23:03
        pytam ; ilu byloby w rzeczywistosci tych katolikow ,gdyby im
        przyszlo z wlasnej kieszeni ,utrzymywac swoj kosciol z ich
        wielebnymi sutannikami , duchownymi seminariami , uczelniami itd
        itp .

    • polski_amstaf Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 16.04.09, 23:34
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=94141313
      Tu wszystko się wyjaśnia.

      Pozdrawiam
    • dzi1a Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 20.04.09, 17:54
      artykuł będący echem opublikowanego wyniku liczenia owiecek za 2008 :

      wyborcza.pl/1,76842,6516214,Polska_niedziela_bardziej_swiecka.html
    • l.george.l Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 20.04.09, 19:33
      W tych statystykach najważniejsze są sakramenty. Kiedyś pokusiłem się i
      zestawiłem dane z rocznika statystycznego z danymi kościelnymi i wyszło mi, że
      regularnie spada procent chrzczonych dzieci. I tu jest powód do radości. Rośnie
      pokolenie ludzi wolnych, nienaznaczonych watykańskim niewolnictwem. Ciekawa
      byłaby odpowiedź na pytanie z czego to wynika. Czy rodzice chcą dać dzieciom
      wybór, czy po prostu zaczyna brakować kandydatów na rodziców chrzestnych
      spełniających watykańskie wymagania.
    • edico2 Obirek o szkodliwej roli kościoła 22.04.09, 03:39
      "Osobiście mam nadzieję ,iż otwarte i pluralistyczne społeczeństwo zredukuje
      polityczny wpływ Kościoła katolickiego w Polsce ,gdyż w chwili obecnej to
      właśnie ta instytucja najbardziej polaryzuje polskie społeczeństwo skutecznie
      odcinając je od partnerskiej obecności w jednoczącej się Europie".
      (Stanisław Obirek, "Res Humana", 7/98 z 2009 r.)
      • dzi1a Re: Obirek o szkodliwej roli kościoła 22.04.09, 18:23
        kontakty z księżmi mogą być bardzo szkodliwe ,ksiądz zmajstrował dzidziusia a
        teraz ukrywa się i uchyla sie od alimentów :
        interwencja.interia.pl/news?inf=1294440
        • lumpior Chodza i prowadza interesy. 22.04.09, 19:14
          Oto przyklad pokolenia JPII w zadumie modlitewnej?
          miasta.gazeta.pl/kielce/1,47262,6520146,Agitacja_wyborcza_PiS_U_na_koscielnym_dziedzincu.html
          • enrque [...] 23.04.09, 08:21
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • lernakow Re: Chodza i prowadza interesy. 23.04.09, 08:38
              enrque napisał:

              > Nie powinniście się także cieszyć nieuctwem
              > religijnym społeczeństwa, relatywiz
              > mem moralnym, nieświadomością zagrożeń ze strony
              > sekt oraz obojętnością religij
              > ną młodych a nawet starszych (leniwych) ludzi.
              >
              Dlaczego nie?
              - Nieuctwo religijne to albo nieuctwo w ogóle (złe jako takie i nie wymagające
              przymiotnika), albo skierowanie części możliwości poznawczych na coś realnego.
              - Relatywizm moralny to zrozumienie, że moralność jest relatywna. Lepiej wtedy
              rozumiemy ludzi i funkcjonowanie świata.
              - Nieświadomość zagrożeń ze strony sekt to też stan bliższy rzeczywistości, niż
              antysekciarska paranoja, bo sekty są w ogromnej większości niegroźne.
              - Obojętność religijna to - podobnie jak nieuctwo religijne - przeniesienie
              aktywności na sensowniejsze pola.

              > Prowadzi to prostą drogą co obserwujemy na Zachodzie
              > Europy - w pustkę (co jest naturalne i zrozumiałe nawet
              > dla takich bęcwałów jak wy) wchodzi inne wyznanie - w tym
              > wypadku islam.
              >
              Bzdura. Islam na Zachodzie to imigranci. We Francji Algierczycy, w Niemczech
              Turcy, w Anglii Pakistaczycy i tak dalej. Ludzie religijne zobojętniali nie
              nawracają się na islam, bo jest to religia żywa i wiara żarliwa - coś niszowego,
              dla wybranych. W Polsce imigrantów mało, a ludzi szukających żywej wiary chyba
              jeszcze mniej. Islamizacja nam nie grozi.
              • enrque Re: Chodza i prowadza interesy. 23.04.09, 15:52
                lernakow napisał:

                > - Nieuctwo religijne to albo nieuctwo w ogóle (złe jako takie i nie wymagające
                > przymiotnika), albo skierowanie części możliwości poznawczych na coś realnego.

                Oczywiście "skierowanie części możliwości poznawczych" na realne bajdurzenie o "dupie Maryni", jak w waszym przypadku.

                > - Relatywizm moralny to zrozumienie, że moralność jest relatywna. Lepiej wtedy
                > rozumiemy ludzi i funkcjonowanie świata.

                U takich głąbów moralność zawsze jest relatywna! Taki koleś potrafi nawet rodziców sprzedać, jak niejaki Pawka Morozow! Ze "zrozumieniem ludzi i funkcjonowaniem świata" natomiast tacy relatywiści mają do czynienia tylko wówczas, gdy chcą kogoś okraść lub oszukać (wyśmienicie znają się na ludzkiej naiwności!) i wiedzą, że świat funkcjonuje wg. praw, których oni nie chcą przestrzegać!

                > - Nieświadomość zagrożeń ze strony sekt to też stan bliższy rzeczywistości, niż
                > antysekciarska paranoja, bo sekty są w ogromnej większości niegroźne.

                Powiedz to ludziom prześladowanym przez sekty oraz rodzinom, których członkowie zostali przez sekty "złowieni".

                > - Obojętność religijna to - podobnie jak nieuctwo religijne - przeniesienie
                > aktywności na sensowniejsze pola.

                Niewątpliwie "sensowniejszym polem" aktywności jest popijanie piwa w parku, okradanie staruszków i granie w gierki komputerowe, nie mówiąc już o wypisywaniu bredni na tym, czy owym forum.

                > Bzdura. Islam na Zachodzie to imigranci. We Francji Algierczycy, w Niemczech
                > Turcy, w Anglii Pakistaczycy i tak dalej. Ludzie religijne zobojętniali nie
                > nawracają się na islam, bo jest to religia żywa i wiara żarliwa - coś niszowego

                Tak, głupkowata nieświadomość! Prowadzone są już na Zachodzie badania z których wynika, że za 30-40 lat większość mieszkńców Europy będą stanowili wyznawcy Mahometa:
                wsd.grodnensis.by/index.php?option=com_content&task=view&id=221&Itemid=100007
                >W Polsce imigrantów mało, a ludzi szukających żywej wiary chyba
                > jeszcze mniej. Islamizacja nam nie grozi.

                Przemawia przez ciebie albo dziecięca ignorancja albo zwykła głupota!
                Nawet obecnie w Polsce mamy przedsmak tego procesu - Tomasz Miśkiewicz (imam muzułmański) twierdzi (i wie co mówi), że w samej Warszawie średnio jedna osoba w tygodniu przyjmuje islam.
                • lernakow Re: Chodza i prowadza interesy. 23.04.09, 16:01
                  Żyjesz w potwornej paranoi, skoro widzisz samo zło w alternatywach Twojej religii.

                  Podlinkowany artykuł twierdzi, że:
                  "Natomiast według dzisiejszych prognozów za 30-40 lat większość mieszkńców
                  Europy będą stanowiły właśnie wyznawcy tej religii."
                  Jak ktoś nie potrafi napisać "prognoz" i "mieszkańców" - nie na forum, tylko w
                  artykule - to ja już nawet nie pytam o źródła prognoz, metodologię badań i dane
                  liczbowe.

                  > Tomasz Miśkiewicz (imam muzułmański) twierdzi (i wie co mówi),
                  > że w samej Warszawie średnio jedna osoba w tygodniu
                  > przyjmuje islam.
                  >
                  Czyli 52 osoby w roku na 1,7 miliona mieszkańców. Zejdzie się ponad 30 tysięcy
                  lat zanim skończą.
                  • karbat Re: Chodza i prowadza interesy. 23.04.09, 16:24
                    ciekawe , ilez razy ludzie chodzacy do kosciola moga wysluchiwac
                    tych samych WYBRANYC kawalkow z Biblii . W kolo do znudzenia jedno i
                    to samo . Ciekawszych fragmentow z Biblii ksiadz barankom i
                    owieczkom nie przytacza bo sie ich wstydzi .
                    Ilez mozna sluchac jakim sie jest grzesznikiem .

                    Czy istnieje chociaz jeden przyklad z zycia katolika , ktory wg
                    dogmatow opartych na madrosci starozytnych Zydow i ksiedza
                    dobrodzieja nie jest grzechem .
                    Wg Pisma Swietego mozna miec dalej osobistego niewolnika ,
                    byle nie z kraju swojego ;) .
                • katrina_bush To co ? To wina islamu,że twoja religia upada ?! 23.04.09, 21:57

                  > Nawet obecnie w Polsce mamy przedsmak tego procesu - Tomasz Miśkiewicz (imam mu
                  > zułmański) twierdzi (i wie co mówi), że w samej Warszawie średnio jedna osoba w
                  > tygodniu przyjmuje islam.

                  Do rzym-katolika:

                  To co ? To wina islamu,że twoja religia upada ?!

                  Nie umiecie się normalnie zachować - to ludzie od was odchodzą.

                  Kto chce być w takim towarzystwie ?
                  • red.katarynka To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego trendu 24.04.09, 03:17
                    rligia chrzescijanska ma sie dobrze i wcale nie upada !!

                    natomiast w Europie zapanowala chwilowa moda na wiare muzulmanska
                    bo jest spory zalew emigrantow z Afryki i innych geograficznych
                    miejsc gdzie ta religia dominuje.
                    Stara Europa jest troche znudzona monotonia swej religi dlatego
                    dzieki nowym przybyszom z ciekawoscia przyglada sie islamowi ktory
                    niestety poza nowinkami w celebracji i obrzedach nie wnosi nic
                    nowego do kultury europejskiej w pelnym tego slowa
                    znaczeniu ,poczawszy od sztuki na literaturze skonczywszy.

                    nie znam zadnych architektow,malarzy,pisarzy,kompozytorow
                    muzycznych itp itd wyznania muzlmanskiego ktorzy tworzyli by
                    monumentalne dziela wchodzace na wieki do historii
                    Europy,natomiast chrzescijanskie korzenie maja wszystkie dziela
                    kultury i sztuki w Europie.
                    • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 24.04.09, 08:04
                      red.katarynka napisała:

                      > rligia chrzescijanska ma sie dobrze i wcale nie upada !!
                      >
                      Z tym akurat się zgadzam. Choć przydałoby się popracować nad tym i owym.

                      > natomiast w Europie zapanowala chwilowa moda na wiare muzulmanska
                      > bo jest spory zalew emigrantow z Afryki i innych geograficznych
                      > miejsc gdzie ta religia dominuje.
                      >
                      To nie jest moda. Przyjeżdżają muzułmanie, rodzą muzułmańskie dzieci.
                      Współczynnik konwersji jest minimalny - nawracają się głównie kobiety wychodzące
                      za Arabów. Inaczej, niż kiedyś w USA, gdzie na islam nawracali się
                      Afroamerykanie uznając chrześcijaństwo za religię białego człowieka.

                      > nie znam zadnych architektow,malarzy,pisarzy,kompozytorow
                      > muzycznych itp itd wyznania muzlmanskiego ktorzy tworzyli by
                      > monumentalne dziela wchodzace na wieki do historii
                      > Europy,natomiast chrzescijanskie korzenie maja wszystkie dziela
                      > kultury i sztuki w Europie.
                      >
                      Widocznie nie masz w zakresie historii sztuki nawet wiedzy na poziomie dobrego
                      liceum. Albo też stykasz się wyłącznie z kulturą kręgu nordyckiego - tam
                      rzeczywiście wpływ islamu był znikomy.
                      • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 24.04.09, 09:59
                        lernakow napisał:

                        > Widocznie nie masz w zakresie historii sztuki nawet wiedzy na poziomie dobrego
                        > liceum. Albo też stykasz się wyłącznie z kulturą kręgu nordyckiego - tam
                        > rzeczywiście wpływ islamu był znikomy.

                        Czekam z niecierpliwością aż przedstawisz dowody na "muzułmańskie dzieła" w jakimkolwiek zakresie nauki czy sztuki, które choćby w minimalnym stopniu dorównywały osiągnięciom naszej cywilizacji??? Jestem pewien, że poza Alhambrą, Awicenną i Awerroesem niczego znaczącego przykładu się nie doczekam!!!
                        • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 24.04.09, 10:02
                          A co zrobisz jak podam? Po prostu nie odpiszesz?
                          Daj mi jakąś zachętę.
                          • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 24.04.09, 10:23
                            lernakow napisał:

                            > A co zrobisz jak podam? Po prostu nie odpiszesz?
                            > Daj mi jakąś zachętę.

                            Ależ od początku wiedziałem, że nie podasz!!!
                            • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 24.04.09, 11:13
                              enrque napisał:

                              > Ależ od początku wiedziałem, że nie podasz!!!
                              >
                              Boisz się obiecać cokolwiek (choćby pocałowanie w d. via Internet), bo wiesz, że
                              przykłady się posypią. To jedziemy:
                              1. Tłumaczenie tekstów antycznych (nie tylko z basenu Morza Śródziemnego, ale
                              także z Indii) - tylko dzięki nim przetrwały.
                              2. Astrologia - pojęcia takie jak azymut, zenit, nadir.
                              3. Architektura - w Europie nie za wiele (poza Hiszpanią), ale warto wytknąć nos
                              poza swój grajdołek - monumentalne dzieła o wielkim przywiązaniu do detalu.
                              4. Medycyna - nie tylko Awicenna, ale i Al-Kindi, który diagnozował (także z
                              moczu) i operował w IX w., gdy w Europie dominowała diagnoza: "jak nie umrze, to
                              żyć będzie".
                              5. Matematyka: algebra i trygonometria i wreszcie na koniec: 0123456789 - cyfry
                              arabskie.

                              Potem to niestety poszło w cholerę, bo po wyprawach krzyżowych cały potencjał
                              Arabów poszedł w żarliwą obronę zagrożonej wiary. Tak jak i Twój obecnie, choć w
                              tym drugim przypadku strata jest nieporównanie mniejsza.
                              • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 24.04.09, 17:07
                                lernakow napisał:

                                > 1. Tłumaczenie tekstów antycznych (nie tylko z basenu Morza Śródziemnego, ale
                                > także z Indii) - tylko dzięki nim przetrwały.
                                > 2. Astrologia - pojęcia takie jak azymut, zenit, nadir.
                                > 3. Architektura - w Europie nie za wiele (poza Hiszpanią), ale warto wytknąć no
                                > s
                                > poza swój grajdołek - monumentalne dzieła o wielkim przywiązaniu do detalu.
                                > 4. Medycyna - nie tylko Awicenna, ale i Al-Kindi, który diagnozował (także z
                                > moczu) i operował w IX w., gdy w Europie dominowała diagnoza: "jak nie umrze, t
                                > o
                                > żyć będzie".
                                > 5. Matematyka: algebra i trygonometria i wreszcie na koniec: 0123456789 - cyfry
                                > arabskie.

                                Nie wygłupiaj się!!! Jak zacząłbym wymieniać poszczególne elementy każdej dziedziny naukowej to okazałoby się, że "muzułmańskich" jest może kilka promili (nawet nie procent)!!!
                                Wszystkie podane przez ciebie przykłady pochodzą z jednego okresu historycznego nazywanego przez naukowców "złotym wiekiem islamu" (IX-XIw). Większość tych przykładów nie wynika z "wynalezienia" ich przez muzułmanów a "przejęcia" z innych kultur i cywilizacji.
                                1. Teksty antyczne (już sama nazwa wskazuje czyje były) przechowywano także w Bizancjum.
                                2. Astrologią parali się również uczeni greccy na długo przed islamem i wnieśli w tą dziedzinę znacznie więcej.
                                3. Architektura zapożyczona w znacznej części z Bizancjum (meczety jeszcze dziś do złudzenia przypominają kościół Hagia Sophia) - jedyne nowatorstwo to właśnie wspomniana przeze mnie Alhambra (oparta także na dziedzictwie Wizygotów). Podaj te inne, "monumentalne dzieła o wielkim przywiązaniu do detalu"
                                4. Medycyna wykorzystywała dorobek starożytnych, głównie egipskich medyków, którzy jeszcze w czasach faraonów potrafili przeprowadzić nawet trepanację czaszki!
                                5. Matematyka - nawet tzw. "cyfry arabskie" w rzeczywistości są hinduskie!!!

                                > Potem to niestety poszło w cholerę, bo po wyprawach krzyżowych cały potencjał
                                > Arabów poszedł w żarliwą obronę zagrożonej wiary. Tak jak i Twój obecnie, choć
                                > w
                                > tym drugim przypadku strata jest nieporównanie mniejsza.

                                Śmieszny jesteś z usprawiedliwianiem islamu. Kilka tysięcy krzyżowców, którzy zajęli może (w porywach) 0,5% terytorium muzułmańskiego, walczących również między sobą i wypartych wkrótce z tego terytorium zaangażowało "cały potencjał Arabów w żarliwą obronę wiary"??? Ty chyba rozum postradałeś! To właśnie ich religia spowodowała całkowity uwiąd, regres umysłowy i kulturalny tego społeczeństwa. Europa chrześcijańska natomiast doprowadziła do nieporównywalnego z niczym w historii rozkwitu cywilizacji globalnej, na której właśnie dziś bazują i czerpią wszelakie korzyści pozostałe kultury, narody i cywilizacje!
                                • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 24.04.09, 19:29
                                  enrque napisał:

                                  > Większość tych przykładów nie wynika z "wynalezienia"
                                  > ich przez muzułmanów a "przejęcia" z innych kultur
                                  > i cywilizacji.
                                  >
                                  Skoro piszesz "muzułmanie", a nie "Arabowie", to przeciwstawieniem będzie "chrześcijanie", a nie "Europejczycy". A w takim porównaniu - zachowując Twój pogląd na to, kto ma prawo do tekstów antycznych - chrześcijaństwo nie wniosło niczego poza katedrami gotyku - w sam raz do porównania ze złotym wiekiem islamu.
                                  Widzisz, ja nie bronię islamu, bo nic mnie z nim nie łączy. Nawet na rękę mi wyłaniający się z tej dyskusji obraz ukazujący, że religie monoteistyczne pogrążają świat w zastoju, a nieliczne chwile postępu zawdzięczamy ponownemu odkrywaniu antyku.

                                  > 1. Teksty antyczne (już sama nazwa wskazuje czyje były)
                                  > przechowywano także w Bizancjum.
                                  >
                                  Przechowywane - tak. Dostępne publicznie uczonym - tu już gorzej.

                                  > 2. Astrologią parali się również uczeni greccy na długo
                                  > przed islamem i wnieśli w tą dziedzinę znacznie więcej.
                                  >
                                  No wcześniej - wcześniej żyli, wcześniej się zajmowali.
                                  Jak koniecznie chcesz twierdzić, że wnieśli więcej, to wysil się na przykład.

                                  > Podaj te inne, "monumentalne dzieła o wielkim przywiązaniu
                                  > do detalu"
                                  >
                                  Samarkanda. Buchara. To tyle w Uzbekistanie. Mam wymieniać kolejne państwa? Zrobi się długi wykład, a przecież do Ciebie i tak nie dotrze.

                                  > 4. Medycyna wykorzystywała dorobek starożytnych,
                                  > głównie egipskich medyków, którzy jeszcze
                                  > w czasach faraonów potrafili przeprowadzić nawet
                                  > trepanację czaszki!
                                  >
                                  No zbrodnia, wykorzystywali wcześniej zgromadzoną wiedzę. Nieludzkie. W tym samym czasie chrześcijaństwo odrzucało to wszystko jako pogańskie głupoty. Sporo odziedziczyli - to fakt. Jedna zasługa, że nie zniszczyli. Druga - że rozwinęli.

                                  > 5. Matematyka - nawet tzw. "cyfry arabskie" w rzeczywistości
                                  > są hinduskie!!!
                                  >
                                  Ale algebra i trygonometria już nie.

                                  > Śmieszny jesteś z usprawiedliwianiem islamu.
                                  >
                                  Nie usprawiedliwiam. Umiem docenić.

                                  > Kilka tysięcy krzyżowców, którzy zajęli może (w porywach)
                                  > 0,5% terytorium muzułmańskiego, walczących również międ
                                  > zy sobą i wypartych wkrótce z tego terytorium zaangażowało
                                  > "cały potencjał Arabów w żarliwą obronę wiary"???
                                  >
                                  Spowodowało zmianę myślenia. Do głosu doszli ludzie nastawieni na walkę i obronę wartości, nie na naukę. To wielka strata, to błąd i wina świata islamu, ale zaczęło się od wypraw krzyżowych - zostali zaatakowani na własnym terytorium z pobudek religijnych. I to kolejny powód, by nie okopywać się na szańcu wiary, tylko szanować, doceniać i rozmawiać z innymi.

                                  > Europa chrześcijańska natomiast doprowadziła do
                                  > nieporównywalnego z niczym w historii rozkwitu
                                  > cywilizacji globalnej, na której właśnie dziś bazują i czerpią
                                  > wszelakie korzyści pozostałe kultury, narody i cywilizacje!
                                  >
                                  Raz: bazując na niechrześcijańskich podstawach.
                                  Dwa: patrzysz przez pryzmat Europejczyka i widzisz swoje. Chińczyk powie Ci (z przykładami), że to na jego kulturze to wszystko bazuje. Tak naprawdę światowa cywilizacja ma korzenie na całym świecie. Niektórych nie ma, bo zostały wypalone przez chrześcijańską Europę.
                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 25.04.09, 13:19
                                    lernakow napisał:

                                    > Skoro piszesz "muzułmanie", a nie "Arabowie", to przeciwstawieniem będzie "chrz
                                    > eścijanie", a nie "Europejczycy". A w takim porównaniu - zachowując Twój pogląd
                                    > na to, kto ma prawo do tekstów antycznych

                                    Wyciągnąłeś mylny pogląd, że przypisuję całość dorobku naszej cywilizacji chrześcijaństwu. Nigdy tego nie twierdziłem. Nasza cywilizacja pochodzi w prostej linii z okresu antycznego (grecko-rzymskiego) i kultur basenu Morza Śródziemnego. W późniejszym czasie również z chrześcijaństwa, które jest ich w prostej linni bezpośrednim spadkobiercą. Zatem niemal wszystko czym dzisiejszy świat dysponuje zarówno w dziedzinie nauki jak i techniki zawdzięcza Cywilizacji Zachodu.

                                    >chrześcijaństwo nie wniosło niczeg
                                    > o poza katedrami gotyku - w sam raz do porównania ze złotym >wiekiem islamu.

                                    Mylisz się albo z braku wiedzy albo z czystej przekory, czy też antychrześcijańskiej fobii. Poczynając chociażby od znaczenia jednostki jako podmiotu, poprzez etykę, historię w jej dzisiejszym rozumieniu - przeciwstawnej czasowi cyklicznemu, pojęcie wolności przeciwstawione konieczności oraz inne nauki społeczne - w znacznej mierze wywodzą się z chrześcijaństwa. Uniwersytety były właśnie stworzone przez chrześcijaństwo i miały za zadanie początkowo szkolić duchowieństwo i służbę liturgiczną a stały się do dzisiejszych czasów kuźnią naukowców, których dorobek dla każdego jest oczywisty. Kościół po upadku cesarstwa zachodiorzymskiego niósł na cały kontynent wiedzę, naukę i dorobek kultury antycznej (m.in. do Polski).

                                    >religie monoteistyczne pogrąża
                                    > ją świat w zastoju, a nieliczne chwile postępu zawdzięczamy ponownemu odkrywani
                                    > u antyku.

                                    Islam dopiero po podbiciu terenów chrześcijańskich, chcąc przysposobić dominującą większość ludności do swojej religii i uniknąć buntów dawał m.in. znaczną wolność w rozwoju nauki - był to właśnie ten "złoty wiek islamu" IX-XI w. Później w wyniku umocnienia się islamu i bynajmniej nie było to spowodowane krucjatami, które stanowiły jedynie spóźnioną reakcję Zachodu na podboje muzułmanów. Główną przyczyną zastoju i uwiądu intelektualnego świata islamu sała się (i jest do dzisiaj) właśnie religia. Wobec szybkiego rozwoju Europy chrześcijańskiej w różnych dziedzinach w tym samym czasie świat islamu pogłębiał swoją stagnację.

                                    > Przechowywane - tak. Dostępne publicznie uczonym - tu już gorzej.

                                    Co to znaczy "dostępne publicznie"? Były tak samo dostępne jak np. w Bizancjum a Europa zachodnia przejęła je właśnie po odzyskaniu Hiszpanii !!!

                                    > Jak koniecznie chcesz twierdzić, że wnieśli więcej, to wysil się na przykład.

                                    Proszę bardzo: system geocentryczny, geometryczny opis zjawisk niebieskich, odkrycie ruchu Ziemi - obrotowy wokół swej osi i roczny dokoła Słońca, parametry orbit m.in. Księżyca, odkrycie zjawiska tzw. precesji astronomicznej a nawet pojęcie "kosmosu". Większość z tego dorobku wykorzystali właśnie uczeni islamu wnosząc do tego także swój (niewielki) wkład wymieniony przez ciebie.

                                    > Samarkanda. Buchara. To tyle w Uzbekistanie. Mam wymieniać kolejne państwa? Zro
                                    > bi się długi wykład, a przecież do Ciebie i tak nie dotrze.

                                    Proszę bardzo - wymień kolejne państwa, gdyż już ich niewiele zostało do wymienienia!!! Jak na razie wymieniłeś tylko Uzbekistan i Hiszpanię (Alhambra) - podpowiem ci jeszcze Syrię (meczet Umajjadów)! Tyle "wspaniałych dzieł" razem wziętych to znajdziesz w niemal każdym włoskim mieście z osobna!!!

                                    > No zbrodnia, wykorzystywali wcześniej zgromadzoną wiedzę. Nieludzkie. W tym sam
                                    > ym czasie chrześcijaństwo odrzucało to wszystko jako pogańskie głupoty. Sporo o
                                    > dziedziczyli - to fakt. Jedna zasługa, że nie zniszczyli. Druga - że rozwinęli.

                                    Nie powiedziałem, że zbrodnią jest wykorzystywanie cudzej wiedzy ale powoływałeś się na to, że "islamowi świat zawdzięcza tak dużo wynalazków i odkryć" więc gdzie te odkrycia? Chrześcijaństwo tego wszystkiego nie "odrzuciło" ale regres Europy wiązał się z najazdem barbarzyńców i upadkiem imperium rzymskiego - chrześcijaństwo było tu także poszkodowane - najeżdźcy byli wyznania ariańskiego i dyskryminowali ludność katolicką. Po tych ogromnych zniszczeniach spowodowanych najazdami: Hunów, Gotów, Wandalów, Słowian, Węgrów i wielu innych musiały upłynąć wieki na podźwignięcie się i odbudowę kultury i dalszy jej rozwój.

                                    > Ale algebra i trygonometria już nie.

                                    Tu mnie "złapałeś" - aleś się wysilił!!! Imponujący dorobek na przestrzeni 1500 lat istnienia islamu.

                                    > Spowodowało zmianę myślenia. Do głosu doszli ludzie nastawieni na walkę i obron
                                    > ę wartości, nie na naukę. To wielka strata, to błąd i wina świata islamu, ale z
                                    > aczęło się od wypraw krzyżowych - zostali zaatakowani na własnym terytorium z p
                                    > obudek religijnych. I to kolejny powód, by nie okopywać się na szańcu wiary, ty
                                    > lko szanować, doceniać i rozmawiać z innymi.

                                    Nie "na własnym terytorium" - tylko zagrabionym dwa wieki wcześniej chrześcijanom. Poza tym jakoś znacznie dłuższe permanentne wojny w Europie także z o niebo poważniejszym najazdem muzułmańskich Turków nie przeszkodziło Europejczykom w błyskawicznym rozwoju cywilizacyjnym i wykorzystaniu własnej wiary do wzbogacania kultury!

                                    > Raz: bazując na niechrześcijańskich podstawach.
                                    > Dwa: patrzysz przez pryzmat Europejczyka i widzisz swoje. Chińczyk powie Ci (z
                                    > przykładami), że to na jego kulturze to wszystko bazuje. Tak naprawdę światowa
                                    > cywilizacja ma korzenie na całym świecie. Niektórych nie ma, bo zostały wypalon
                                    > e przez chrześcijańską Europę.

                                    To, że "cywilizacja ma korzenie na całym świecie" jest truizmem przez nikogo rozumnego niekwestionowanym. Szkopuł tkwi w tym, że jedni potrafili dorobek ludzkości wykorzystać, wzbogacić i rozwinąć go, inni natomiast (głównie poprzez swoją religię) tego nie potrafili. Nie ma z tym nic wspólnego modernistyczna teoria, że inne kultury i cywilizacje "zostały stłamszone przez chrześcijańską Europę". To właśnie chrześcijańska Europa wykazała swoją wyższość duchową i materialną czego dowód mamy na każdym kroku. Rozejrzyj się wokół siebie - ile rzeczy masz wynalezionych przez przedstawicieli naszego kręgu kulturowego i zestaw to z pozostałymi. Rachunek jest miażdżący!!!
                                    • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 26.04.09, 16:57
                                      enrque napisał:

                                      > Zatem niemal wszystko czym dzisiejszy świat dysponu
                                      > je zarówno w dziedzinie nauki jak i techniki zawdzięcza
                                      > Cywilizacji Zachodu.
                                      >
                                      Zatrzymałeś się (nie tylko intelektualnie) w XIX w.
                                      Bo już nawet w XX oddałbyś należną część Azji. Widzisz to, co chcesz wiedzieć.

                                      > Poczynając chociażby od znaczenia jednostki
                                      > jako podmiotu, poprzez etykę
                                      >
                                      Znany chrześcijanin Arystoteles powiedział, że człowiek jest miarą wszech
                                      rzeczy, a poganinowi Sokratesowi etyka była obca.

                                      > pojęcie wolności przeciwstawione konieczności
                                      >
                                      To akurat pojęcie uwsteczniające (wolność od / wolność do), ale to już kwestia
                                      filozofii, a nie wkładu, więc się nie kłócę.

                                      > Uniwersytety były właśnie stworzone przez chrześcijaństwo
                                      > i miały za zadanie początkowo szkolić duchowieństwo
                                      > i służbę liturgiczną a stały się do dzisiejszych czasów
                                      > kuźnią naukowców
                                      >
                                      Piszesz "stworzone przez chrześcijaństwo", bo już wiesz, że nie przez Kościół.
                                      Może nawet czytałeś niedawną wyliczankę o pierwszych uniwersytetach świata
                                      zachodniego, jaką zrobiłem dla mg2005 - bynajmniej nie miały szkolić
                                      duchowieństwa ani służby liturgicznej.
                                      Tu masz link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=93156701&a=93322210

                                      > regres Europy wiązał się z najazdem barbarzyńców
                                      > i upadkiem imperium rzymskiego - chrześcijaństwo
                                      > było tu także poszkodowane - najeżdźcy byli wyznania
                                      > ariańskiego i dyskryminowali ludność katolicką.
                                      >
                                      A od czego się zaczęło? Od ekskomuniki Ariusza i prześladowań arian (jeszcze
                                      niebarbarzyńskich) w Rzymie. Katolicy siali deszcz i zebrali burzę. Ty widzisz
                                      tylko burzę, przyczyny już nie.

                                      > To, że "cywilizacja ma korzenie na całym świecie"
                                      > jest truizmem przez nikogo rozumnego niekwestionowanym.
                                      >
                                      A już miałem wątpliwości. Chociaż nie, nie wydawało mi się, by kwestionujący był
                                      rozumny.


                                      > Szkopuł tkwi w tym, że jedni potrafili dorobek ludzkości
                                      > wykorzystać, wzbogacić i rozwinąć go, inni natomiast
                                      > (głównie poprzez swoją religię) tego nie potrafili.
                                      >
                                      Mówisz o prześladowaniach uczonych w Europie?

                                      > Nie ma z tym nic wspólnego modernistyczna teoria,
                                      > że inne kultury i cywilizacje "zostały stłamszone
                                      > przez chrześcijańską Europę".
                                      >
                                      Ma i to wiele. Nie wyczerpuje tematu i nie umniejsza zasług Europejczyków, ale
                                      ma wiele wspólnego z upadkiem innych kultur.
                                      W moim bardzo laickim odczuciu Europa przede wszystkim potrafiła wszystko
                                      obrócić w pieniądz i wojnę, co okazało się zwycięską kombinacją (bo zwycięstwa
                                      nie kwestionuję, choć historia jeszcze się nie skończyła).

                                      > To właśnie chrześcijańska Europa wykazała swoją
                                      > wyższość duchową i materialną czego dowód mamy na każdym kroku.
                                      >
                                      Czemu nie "antyczna Europa"?

                                      > Rozejrzyj się wokół siebie - ile rzeczy mas
                                      > z wynalezionych przez przedstawicieli naszego kręgu
                                      > kulturowego i zestaw to z pozostałymi.
                                      > Rachunek jest miażdżący!!!
                                      >
                                      Owszem. Bo mieszkam w Europie. Zapytaj o to Chińczyka.
                                      • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 27.04.09, 11:49
                                        lernakow napisał:

                                        > Zatrzymałeś się (nie tylko intelektualnie) w XIX w.
                                        > Bo już nawet w XX oddałbyś należną część Azji. Widzisz to, co chcesz wiedzieć.

                                        Nigdzie się nie zatrzymałem - to właśnie ty nie potrafisz zauważyć, że to już prawie cały świat zostałw w dużej mierze wchłonięty przez naszą cywilizację!!! Spójrz np. na Japonię - niczym nie różni się od USA. W Chinach rodzimej kultury (nie mówiąc już o technice, nauce) prawie nie uświadczysz. Jedynie w zacofanych krajach arabskich jeszcze widać na każdym kroku różnice cywilizacyjne ale i tam sytuacja zmierza do przejmowania całego dorobku cywilizacyjnego Zachodu.

                                        > Znany chrześcijanin Arystoteles powiedział, że człowiek jest miarą wszech
                                        > rzeczy, a poganinowi Sokratesowi etyka była obca.

                                        I co z tego wynika? Może uważasz, że czegoś takiego jak "etyka" - nie ma? A wszystkie tzw. "prawa człowieka" to na czym są oparte?

                                        > To akurat pojęcie uwsteczniające (wolność od / wolność do), ale to już kwestia
                                        > filozofii, a nie wkładu, więc się nie kłócę.

                                        Rzecz nie w tym, czy mamy się kłócić ale w dostrzeżeniu rzeczywistości takiej, jaką ona jest.

                                        > Piszesz "stworzone przez chrześcijaństwo", bo już wiesz, że nie przez Kościół.
                                        > Może nawet czytałeś niedawną wyliczankę o pierwszych uniwersytetach świata
                                        > zachodniego, jaką zrobiłem dla mg2005 - bynajmniej nie miały szkolić
                                        > duchowieństwa ani służby liturgicznej.

                                        Pierwsze uniwersytety powstały wbrew temu co piszesz właśnie z inicjatywy Kościoła Katolickiego a głównie Stolicy Apostolskiej na przełomie XI-XII w. na bazie szkół katedralnych. Poczytaj poważne opracowania naukowe a nie powołuj się na własne wcześniejsze wpisy. Podajesz encyklopedyczne dane powszechnie dostępne, bez ich analizy. To, że gdzieś król czy jacyś "uczeni" organizują uniwersytet to nie znaczy, że robia to we własnym imieniu! Zarówno królowie, jak i osoby świeckie śsą też założycielami prawie wszystkich świątyń i klasztorów, które dotarły do naszych czasów!!!

                                        > A od czego się zaczęło? Od ekskomuniki Ariusza i prześladowań arian (jeszcze
                                        > niebarbarzyńskich) w Rzymie. Katolicy siali deszcz i zebrali burzę. Ty widzisz
                                        > tylko burzę, przyczyny już nie.

                                        Nie widzę tu związku. Jeśli barbarzyńcy zostali "nawróceni" przez arian to myślisz, że przestali być barbarzyńcami? To właśnie oni doprowadzili do upadku świata antycznego, którego organiczną częścią był już wówczas Kościół Katolicki. Siłą rzeczy musiało upłynąć wiele wieków historii aby mógł on podźwignąć się z tego upadku i doprowadzić do odrodzenia kultury i rozwoju cywilizacji europejskiej.

                                        > Mówisz o prześladowaniach uczonych w Europie?

                                        Nie mówię o prześladowaniach uczonych gdziekolwiek, a już tym bardziej w Europie! Gdyby jak piszesz uczeni byli tu prześladowani to nasza kultura i cywilizacja w tej chwili byłaby na poziomie najbiedniejszych krajów muzułmańskich. A czy tam były prześladowania uczonych, czy nie?

                                        > W moim bardzo laickim odczuciu Europa przede wszystkim potrafiła wszystko
                                        > obrócić w pieniądz i wojnę, co okazało się zwycięską kombinacją (bo zwycięstwa
                                        > nie kwestionuję, choć historia jeszcze się nie skończyła).

                                        Aby "obracać wszystko w pieniądz i wojnę" - do tego dążyły i dążą wszystkie cywilizacje (powiedz, która tego nie czyniła). Jedni czynią to jednaj bardziej skutecznie od innych! Gdybyśmy nie wykazali swojej wyższości i większej determinacji w obronie własnych wartości (które dla ciebie niewiele znaczą) to dziś mówilibyśmy po turecku i arabsku, wypasając być może wielbłądy i kozy (jak w Anatolii, czy Maroku).

                                        > Czemu nie "antyczna Europa"?

                                        Z tego samego powodu jak "nie egipska", "nie kreteńska" i "nie judejska".

                                        > Owszem. Bo mieszkam w Europie. Zapytaj o to Chińczyka.

                                        Nie muszę pytać - starczy, że czasami widzę filmy z tego kraju. Jeśli nie są to filmy poświęcone historii kultury - to niemal wszystko tam pochodzi z naszego kręgu cywilizacyjno-kulturowego (no może poza językiem chińskim) - poczynając od obuwia a kończąc na pojazdach kosmicznych!
                                        • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 27.04.09, 12:01
                                          Wchodzisz na poziom abstrahowania od rzeczywistości, który już mnie nie bawi.
                                          Dostajesz konkretne dane o uniwersytetach, ale odkręcasz kota ogonem nie
                                          przywołując żadnych twardych danych. Od innych argumentów się migasz, albo ich
                                          nie rozumiesz (Arystoteles, arianie), wreszcie przeczysz faktom historii
                                          powołując się na argumenty zdroworozsądkowe (prześladowanie uczonych).

                                          Tak naprawdę prezentujesz mentalność kibica: "my" wygrywamy (w drużynie połowa
                                          to cudzoziemcy, kibic sam w piłkę nie trafiłby, ale "MY" wygrywamy).

                                          Bonus dla wiernych czytelników: "Spójrz np. na Japonię - niczym nie różni się od
                                          USA.". Mnie ubawił setnie. EOT.
                                          • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 27.04.09, 12:26
                                            lernakow napisał:

                                            Jak widzę skończyły ci się już merytoryczne argumenty i zaczynasz uprawiać tzw. "wodolejstwo".
                                            Podałeś encyklopedyczne dane o założeniu uniwersytetów, które mogę znaleźć nawet w wikipedii, natomiast żadnego faktu potwierdzającego twoją teze, że nie zostały założone z inicjatywy Kościoła i dla szkolenia jego kadr!
                                            Jeśli masz trudnoiści ze znalezieniem odpowiedniej naukowej literatury na ten temat, to mogę ci podać: M.J. Siemek "Wolność, rozum, intersubiektywność"; Z. Kuksewicz "Zarys filozofii średniowiecznej" czy też prace dr Małgorzaty Furmańskiej.

                                            > Tak naprawdę prezentujesz mentalność kibica: "my" wygrywamy (w drużynie połowa
                                            > to cudzoziemcy, kibic sam w piłkę nie trafiłby, ale "MY" wygrywamy).

                                            Nie, ja podaję bijące w oczy fakty - ty zaś wyszukujesz jakieś niszowe przykłady i próbujesz porównywać "mrówkę ze słoniem".

                                            > Bonus dla wiernych czytelników: "Spójrz np. na Japonię - niczym nie różni się o
                                            > d
                                            > USA.". Mnie ubawił setnie. EOT.

                                            Baw się dobrze, a jak już się zmęczysz zabawą to się zastanów co oryginalnego świat "zawdzięcza" np. Japonii.
                                            • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 27.04.09, 12:55
                                              enrque napisał:

                                              > Jak widzę skończyły ci się już merytoryczne
                                              > argumenty i zaczynasz uprawiać tzw. "wodolejstwo".
                                              >
                                              Wodolejstwem jest podawanie faktów, czy pisanie "niczego nie zawdzięczamy",
                                              "mrówka do słonia" i tak dalej?

                                              > Podałeś encyklopedyczne dane o założeniu uniwersytetów,
                                              > które mogę znaleźć nawet w wikipedii, natomiast żadnego
                                              > faktu potwierdzającego twoją teze, że nie zostały
                                              > założone z inicjatywy Kościoła i dla szkolenia jego kadr!
                                              >
                                              Obowiązek dowodzenia leży na twierdzącym, nie na przeczącym.
                                              Póki co ja podałem na co te uniwersytety się powołują podając swoją historię (bo
                                              ze stron uniwersytetów brałem te dane, nie z Wiki). Ty zaś niczego konkretnego.

                                              > Nie, ja podaję bijące w oczy fakty - ty zaś wyszukujesz
                                              > jakieś niszowe przykłady i próbujesz porównywać
                                              > "mrówkę ze słoniem".
                                              >
                                              Mówisz, że nie ma znanej architektury islamu prócz Alhambry. Podaję przykłady z
                                              Uzbekistanu. Żądasz kolejnych, nazywasz je niszowymi. Taj Mahal może być? Nadal
                                              mało? Przepisać "Architekturę Islamu"?
                                              Jeżeli piszesz, że NIE MA, a potem dostajesz przykłady, że JEST, to pora
                                              przyznać się do błędu.
                                              Jakież to "bijące w oczy fakty" podałeś?

                                              > Baw się dobrze, a jak już się zmęczysz zabawą to się
                                              > zastanów co oryginalnego świat "zawdzięcza" np. Japonii.
                                              >
                                              Znów chcesz powiedzieć, że nic? O malarstwie japońskim słyszałeś? O rzemiośle? O
                                              haiku? O zaibatsu i keiretsu? O zen? O "Księdze Pięciu Pierścieni" Musashiego
                                              Miyamoto, czy - skoro już o nim mowa - o kodeksie samurajów?
                                              Jeżeli ten wątek ma się zmienić w wyliczankę "czego enrque nie wie o światowym
                                              dziedzictwie cywilizacyjno-kulturowym", to proponuję, by Agora dokupiła parę
                                              dodatkowych serwerów.
                                              • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 27.04.09, 15:52
                                                lernakow napisał:

                                                > Wodolejstwem jest podawanie faktów, czy pisanie "niczego nie zawdzięczamy",
                                                > "mrówka do słonia" i tak dalej?

                                                Widzę, że należysz do tych osób, które "muszą" mieć rację, a jeśli jej nie mają, to i tak głoszą wszem i wobec, że ją mają.

                                                > Obowiązek dowodzenia leży na twierdzącym, nie na przeczącym.
                                                > Póki co ja podałem na co te uniwersytety się powołują podając swoją historię (b
                                                > o
                                                > ze stron uniwersytetów brałem te dane, nie z Wiki). Ty zaś niczego konkretnego.

                                                To, że te uniwersytety powołują się na coś, pomijając w tym oczywistą rolę Kościoła w ich założeniu, nie powinna dziwić nikogo rozumnego. Wszak wiadomym jest, że akademickie środowiska w większości z tych uniwersytetów zdominowane są przez lewicową, jeśli nawet nie lewacką ideologię. Podobnie jak w sprawie oporu tych środowisk co do umieszczenia "chrześcijańskich korzeni Europy", tak i w tym przypadku mamy do czynienia z próbą zafałszowania historii. Podałem ci jednak opracowania naukowe, w których opisane są początki uniwersytetów w Europie i fakty z tym związane, potwierdzające w całej rozciągłości to, o czym pisałem wcześniej. Dlaczego zatem twierdzisz, że nie podałem "niczego konkretnego"? Jeśli ci mało - to mogę podać znacznie więcej opracowań historycznych, potwierdzających moje zdanie na ten temat i nie będą to propagandowe notki uniwersytetów odżegnujących się od swoich korzeni. Znana jest ci zapewne sprawa uniwersytetu La Sapienza ze stycznia ubiegłego roku, kiedy to 66 "naukowców" protestestowało przeciwko zaproszeniu Benedykta XVI na uroczystość inauguracji roku akademickiego i 705. rocznicy założenia tej uczelni. To właśnie nazywa się "tolerancją" i świadczy o prawdziwym nastawieniu tych środowisk do Kościoła.

                                                > Mówisz, że nie ma znanej architektury islamu prócz Alhambry. Podaję przykłady z
                                                > Uzbekistanu. Żądasz kolejnych, nazywasz je niszowymi. Taj Mahal może być? Nadal
                                                > mało? Przepisać "Architekturę Islamu"?
                                                > Jeżeli piszesz, że NIE MA, a potem dostajesz przykłady, że JEST, to pora
                                                > przyznać się do błędu.
                                                > Jakież to "bijące w oczy fakty" podałeś?

                                                Nadal podtrzymuję to co powiedziałem i tych wymienionych przez ciebie kilka przykładów niczego nie zmieni. Nawet jeśli znajdziesz jeszcze kilka jednostkowych przykładów "muzułmańskiej architektury" to może je zrównoważyć albo i przewyższyć jedno chociażby miasto z Europy np. Florencja: katedra "Santa Maria del Fiore", kościół "San Lorenzo", pałac Medyceuszy - "Palazzo Medici-Ricardi", inne tego typu wspaniałe budowle, jak "Palazzo Pitti", "Giardino di Boboli", liczne wspaniałe kościoły, jak chociażby "Santa Maria del Carmine", "San Spirito", "San Miniato al Monte" i wiele, wiele innych.

                                                > Znów chcesz powiedzieć, że nic? O malarstwie japońskim słyszałeś? O rzemiośle?
                                                > O
                                                > haiku? O zaibatsu i keiretsu? O zen? O "Księdze Pięciu Pierścieni" Musashiego
                                                > Miyamoto, czy - skoro już o nim mowa - o kodeksie samurajów?
                                                > Jeżeli ten wątek ma się zmienić w wyliczankę "czego enrque nie wie o światowym
                                                > dziedzictwie cywilizacyjno-kulturowym", to proponuję, by Agora dokupiła parę
                                                > dodatkowych serwerów.

                                                I co z tego przeszło do innych kultur i cywilizacji? - potrafisz podać choćby tyle, ile jest palców na jednej ręce? Do tego, aż za dużo miejsca jest do wykorzystania w pojemności jednego forumowego postu!!!
                                                • kolter_one [...] 27.04.09, 17:08
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • karbat Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 27.04.09, 17:26
                                                    zanim zaczeto zakladac uniwersytety ,duzo wczesniej ,zakladano
                                                    szkoly nizszego stopnia ,dla niepismiennych synow moznowladcow ,
                                                    posiadaczy ziemskich itd .
                                                    Pierwsza szkole tego typu w Europie zalozyl analfabeta Karol
                                                    Wielki , sila rzeczy ZMUSZONY byl tez korzystac z nauczycieli w
                                                    sutannach gdyz byli pismienni . Dzieci moznowladcow mialy byc
                                                    przygotowywane do piastowanie stanowisk w strukturach pnstwowych .

                                                    Karol Wielki to wielki katolik , jeszcze wiekszy morderca .

                                                  • enrque [...] 27.04.09, 17:40
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • karbat Re: kolter 27.04.09, 18:15
                                                    robisz kolosalny blad ! , przytaczasz duza ilosc cytatow z Pisma ,
                                                    Swietego , Swietych Ewangelii .., to niewybaczane !
                                                    Po tych cytatach , wielu ktolikom oczka sie otwieraja ,
                                                    wielu katolikow lapie qrvica , tocza piane . Kolter , nie masz
                                                    litosci dla blizniego swego ;) .
                                                    Moc Pisma ... burzy legendy katolikow :o .
                                                  • kolter_one Re: kolter 28.04.09, 07:56
                                                    karbat napisał:

                                                    > robisz kolosalny blad ! , przytaczasz duza ilosc cytatow z Pisma ,
                                                    > Swietego , Swietych Ewangelii .., to niewybaczane !

                                                    Wiem już nie raz za to przepraszałem ::((((

                                                    > Po tych cytatach , wielu ktolikom oczka sie otwieraja

                                                    Otwierają na co ? nic mi o tym nie wiadomo ::))

                                                    > wielu katolikow lapie qrvica , tocza piane .

                                                    To prawda , oni nie bronią swojej wiary ( bo jej nie mają ) ale swojego
                                                    zaścianka, swoich śmiesznych tradycji , opartych na pasku ojaca który w ten
                                                    sposób ,,miłość" do bozi zaszczepiał !!

                                                    Kolter , nie masz
                                                    > litosci dla blizniego swego ;) .

                                                    To nie moi bliżni bo moher jest niemiły dla mojego ciała ::))

                                                    > Moc Pisma ... burzy legendy katolikow :o

                                                    Ale walczą z tym w sobie nauczeni że tylko kapłan mówi prawdę ::((((
                                                • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 27.04.09, 18:36
                                                  enrque napisał:

                                                  > Podałem ci jednak opracowania naukowe,
                                                  > w których opisane są początki uniwersytetów w Europie
                                                  >
                                                  Cytaty daj. Bo biorąc pod uwagę Twoją zdolność czytania ze zrozumieniem zapewne dzieła te opisują zupełnie coś innego.

                                                  > Nadal podtrzymuję to co powiedziałem i tych wymienionych
                                                  > przez ciebie kilka przykładów niczego nie zmieni.
                                                  >
                                                  Twierdzisz, że coś nie istnieje, a przykłady, że istnieje - choć nie przeczysz ich istnieniu - Cię nie przekonują. To zasadniczo kończy dyskusję.

                                                  > I co z tego przeszło do innych kultur i cywilizacji?
                                                  >
                                                  Prosisz o przykład na coś. Dostajesz. Zamiast uznać fakt prosisz o przykład na coś innego. Teraz mam Ci wykładać jak współczesne teorie zarządzania chociażby bazują na japońskich koncepcjach? O co zapytasz potem?
                                                  Dobrze, że pytasz. Szkoda, że nie słuchasz odpowiedzi.
                                                  • karbat Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 27.04.09, 22:10
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Prosisz o przykład na coś. Dostajesz. Zamiast uznać fakt prosisz o
                                                    > przykład na coś innego. Teraz mam Ci wykładać jak współczesne
                                                    >teorie zarządzania chociażby bazują na japońskich koncepcjach? O co
                                                    >zapytasz potem? Dobrze, że pytasz. Szkoda, że nie słuchasz
                                                    odpowiedzi.

                                                    respekt , respekt dla lernakowa cierpliwosci ,

                                                    Wplyw kosciola w zyciu politycznym , nauce , kulturze w Europie
                                                    byl , okresami mniejszy , wiekszy ,wywarl on pietno na Europie -
                                                    fakt .Cena jego wplywow , byla dla spoleczenstw Europy tragiczna
                                                    z perspektywy czasu mozna to dzis latwo stwierdzic .

                                                    Rzuca sie w oczy jedno ,kosciol ,- nie wyniknal sam z siebie ,
                                                    z jego uniwersalnego autorytetu , mysli , dorobku .
                                                    Wyrosl na potege bo byl potrzebny rzadzacym celem lepszej kontroli
                                                    nad spoleczenstwami. Legitymowal ich wladze , dana im od Boga.
                                                    Pozniej byla tylko walka kosciola o swe wplywy , jego wrogiem
                                                    smiertelnym bylo , jest i bedzie Oswiecenie .

                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 29.04.09, 18:13
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Cytaty daj. Bo biorąc pod uwagę Twoją zdolność czytania ze zrozumieniem zapewne
                                                    > dzieła te opisują zupełnie coś innego.

                                                    Sam cytatów nie podajesz na swoje twierdzenia, najwyżej link do własnych wcześniejszych wynurzeń! Podane przeze mnie tytuły ci nie wystarczą? Ale proszę, jeśli jesteś leniwy aby poszukać:
                                                    "Pierwsze Uniwersytety w Europie powstające na przełomie XI i XII wieku na bazie szkół katedralnych, za sprawą Stolicy Apostolskiej miały na celu integrację nauczycieli i studentów ponad granicami."(M. Furmańska "LOGOS I ETOS KSZTAŁCENIA UNIWERSYTECKIEGO
                                                    W GOSPODARCE RYNKOWEJ"). Jak poszukasz to znajdziesz także w wielu innych naukowych publikacjach, że Kościół Katolicki był założycielem pierwszych uniwersytetów w Europie! Wątpię jednak, czy ty posiadasz "zdolność czytania ze zrozumieniem" i coś z tego zdołasz zrozumieć, skoro prostych prawd nie potrafisz pojąć.

                                                    > Twierdzisz, że coś nie istnieje, a przykłady, że istnieje - choć nie przeczysz
                                                    > ich istnieniu - Cię nie przekonują. To zasadniczo kończy dyskusję.

                                                    Jak widzę "dyskusję kończy" brak argumentów z twojej strony. Podałem ci na wszystkie z takim mozołem zebrane przez ciebie przykłady "wybitnej muzułmańskiej" architektury - przykłady tylko z jednego europejskiego miasta (Florencji), które biją je ilościowo (o jakości nie śmiem się wypowiadać, gdyż byłbym zbyt okrutny) na głowę. I co - i nic, wygłaszasz swój bezsilny bełkot w stylu: "Twierdzisz, że coś nie istnieje, a przykłady, że istnieje - choć nie przeczysz ich istnieniu - Cię nie przekonują". Co ma kogo przekonywać - starczy zestawić twoje i moje przykłady - wynik jest miażdżący!

                                                    > Prosisz o przykład na coś. Dostajesz. Zamiast uznać fakt prosisz o przykład na
                                                    > coś innego. Teraz mam Ci wykładać jak współczesne teorie zarządzania chociażby
                                                    > bazują na japońskich koncepcjach? O co zapytasz potem?
                                                    > Dobrze, że pytasz. Szkoda, że nie słuchasz odpowiedzi.

                                                    Znowu bełkocesz bez sensu. Podałem przykład Japonii, że nie różni się prawie w niczym od USA, na potwierdzenie tezy, że cywilizacja zachodnia wchłonęła inne i odcisnęła na nich swoje, niezatarte piętno. Ty w odpowiedzi przytoczyłeś jakieś "niszowe" przykłady, że świat Japonii zawdzięcza jakieś: "zaibatsu, keiretsu i zen". I co z tego, jakie to ma znaczenie dla globalnego rozwoju ludzkości? Znacznie mniejsze niż hinduskie "cyfry arabskie"!
                                                    To właśnie ty nie chcesz słuchać odpowiedzi, będąc przekonanym, że z założenia nikt nie może mieć racji oprócz ciebie.
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 29.04.09, 18:34
                                                    enrque napisał:

                                                    > "Pierwsze Uniwersytety w Europie powstające
                                                    > na przełomie XI i XII wieku na bazie szkół
                                                    > katedralnych, za sprawą Stolicy Apostolskiej
                                                    > miały na celu integrację nauczycieli i studentów
                                                    > ponad granicami."(M. Furmańska "LOGOS I ETOS KSZTAŁCENIA
                                                    > UNIWERSYTECKIEGO W GOSPODARCE RYNKOWEJ").
                                                    >
                                                    Teraz porównaj to z FAKTAMI: daty, miejsca, założyciele
                                                    uniwersytetów i wyrzuć Furmańską do kosza.

                                                    > Podałem ci na wszystkie z takim mozołem zebrane przez
                                                    > ciebie przykłady "wybitnej muzułmańskiej"
                                                    > architektury - przykłady tylko z jednego europejskiego
                                                    > miasta (Florencji), które biją je ilościowo (o jakości
                                                    > nie śmiem się wypowiadać, gdyż byłbym zbyt okrutny) na głowę.
                                                    >
                                                    Ale bronioną przez Ciebie tezą nie było, że we Florencji jest więcej i ładniej, tylko, że w islamie (poza Alhambrą) nie ma. Argumentujesz nie na temat.

                                                    > Podałem przykład Japonii, że nie różni się prawie w
                                                    > niczym od USA, na potwierdzenie tezy, że cywilizacja
                                                    > zachodnia wchłonęła inne i
                                                    > odcisnęła na nich swoje, niezatarte piętno.
                                                    >
                                                    Odcisnęła piętno. Niezatarte. M.in. zaibatsu przekształciły się w keiretsu wskutek amerykańskich praw antymonopolowych. Ale Japonia pod każdym względem różni się od USA (poza może tym, że teraz noszą garnitury). Chyba, że wykażesz podobieństwa.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 30.04.09, 09:11
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Teraz porównaj to z FAKTAMI: daty, miejsca, założyciele
                                                    > uniwersytetów i wyrzuć Furmańską do kosza.

                                                    Podałem ci jeden z wielu cytatów ale tak, jak przypuszczałem jest to "rzucanie pereł przed wieprze". Na moje argumenty nie przytoczyłeś nic - ani jednego dowodu naukowego, że to nie z inicjatywy Kościoła i dla jego kadr powstawały pierwsze uniwersytety!!!

                                                    > Ale bronioną przez Ciebie tezą nie było, że we Florencji jest więcej i ładniej,
                                                    > tylko, że w islamie (poza Alhambrą) nie ma. Argumentujesz nie na temat.

                                                    Moja teza była i jest taka, że nasza cywilizacja była i jest motorem rozwoju ludzkości. To czym dziś jesteśmy, jaki jest obraz świata, rozwój kultury, techniki i nauki zawdzięcza ludzkość głównie cywilizacji Zachodu wyrosłej na gruncie cywilizacji antycznej i chrześcijańskiej. Podałem na to miażdźące dowody, ty zaś próbujesz nieudolnie temu gigantycznemu dorobkowi naszej cywilizacji przeciwstawić jakieś budowle Samarkandy czy chiński "zen", który w dodatku uważasz za wytwór kultury japońskiej!

                                                    > Odcisnęła piętno. Niezatarte. M.in. zaibatsu przekształciły się w keiretsu wsku
                                                    > tek amerykańskich praw antymonopolowych. Ale Japonia pod każdym względem różni
                                                    > się od USA (poza może tym, że teraz noszą garnitury). Chyba, że wykażesz podobi
                                                    > eństwa.

                                                    Możesz w kółko bełkotać to samo i zawsze będzie to ten sam bełkot. Obejrzyj jakikolwiek film o Japonii, to nawet bez znajomości języko dostrzeżesz obecność naszej kultury i cywilizacji i nie będą to jedynie "garnitury" - wymienię chociażby wynalezione przez nas: samochody, pociągi, elektryczność, wszelkie ubiory (poza kimonem), konstrukcje budowlane i niemal wszystkie inne wytwory rąk ludzkich, które na tym filmie będziesz w stanie dostrzec! Jakie ty zatem widzisz różnice???
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 30.04.09, 09:47
                                                    enrque napisał:

                                                    > Na moje argumenty nie przytoczyłeś nic - ani jednego
                                                    > dowodu naukowego, że to nie z inicjatywy Kościoła
                                                    > i dla jego kadr powstawały pierwsze uniwersytety!!!
                                                    >
                                                    Podałem założycieli, daty, miejsca tych inicjatyw.
                                                    Poza jednym spowiednikiem królewskim nic nie miało wspólnego
                                                    z Kościołem. Twoje argumenty to jedno ogólnikowe zdanie.
                                                    Póki co ja wykazałem, kto był inicjatorem pierwszych uniwersytetów i nie był to
                                                    Kościół. Ty nie wykazałeś inicjatywy Kościoła. Teraz na Tobie ciąży teraz
                                                    obowiązek dowodu (zadaj kłam temu, co napisałem, lub podaj konkretne przykłady
                                                    tego, co twierdzisz).

                                                    > Moja teza była i jest taka, że nasza cywilizacja była
                                                    > i jest motorem rozwoju ludzkości.
                                                    >
                                                    Napisałeś, cytuję:
                                                    > Czekam z niecierpliwością aż przedstawisz dowody na
                                                    > "muzułmańskie dzieła" w jakimkolwiek zakresie nauki
                                                    > czy sztuki, które choćby w minimalnym stopniu
                                                    > dorównywały osiągnięciom naszej cywilizacji???
                                                    > Jestem pewien, że poza Alhambrą, Awicenną i Awerroesem
                                                    > niczego znaczącego przykładu się nie doczekam!!!
                                                    >
                                                    Dostałeś liczne, znaczące przykłady. Jeżeli nie zrozumiałeś - trudno.

                                                    > chiński "zen", który w dodatku uważasz za wy
                                                    > twór kultury japońskiej!
                                                    >
                                                    Buddyzm (hinduski) wywędrował do Chin, gdzie jedna ze ścieżek rozwinęła się w
                                                    chan, który dotarł do Japonii i rozwinął się w zen. Równie dobrze możesz
                                                    napisać, że zen jest hinduski. Rzecz w tym, że słowo to jest japońskie i ta
                                                    forma, z którą obecnie mamy do czynienia jest japońska.
                                                    Dając porównanie może łatwiejsze do zrozumienia: to tak, jakbyś powiedział, że
                                                    katolicyzm jest żydowski.

                                                    > Jakie ty zatem widzisz różnice???
                                                    >
                                                    Hofstede, Roden, Stoner.
                                                    Poczytaj, zobaczysz może coś więcej, niż na filmie.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 30.04.09, 16:57
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Podałem założycieli, daty, miejsca tych inicjatyw.
                                                    > Poza jednym spowiednikiem królewskim nic nie miało wspólnego
                                                    > z Kościołem. Twoje argumenty to jedno ogólnikowe zdanie.
                                                    > Póki co ja wykazałem, kto był inicjatorem pierwszych uniwersytetów i nie był to
                                                    > Kościół. Ty nie wykazałeś inicjatywy Kościoła. Teraz na Tobie ciąży teraz
                                                    > obowiązek dowodu (zadaj kłam temu, co napisałem, lub podaj konkretne przykłady
                                                    > tego, co twierdzisz).

                                                    Nic nie podałeś. Napisałeś jedynie link do swojej wcześniejszej wypowiedzi, w której zamieściłeś bzdury i półprawdy (nie poparte żadnymi dowodami) na temat rzekomego powstania pierwszych uniwersytetów w Europie bez udziału Kościoła.
                                                    Np. napisałeś: "Bolonia - założony w 1088 przez komitet historyków pod przewodnictwem Carducciego" - wierutna bzdura!!! Słyszałeś, że coś grało ale nie wiesz w którym kościele - G. Carducci owszem stał na czele "komitetu historyków" ale urodził się w 1835 r. więc jakim cudem mógł wraz ze swoim "komitetem" założyć uniwersytet w Bolonii osiemset lat wcześniej???
                                                    Kolejny podany przez ciebie uniwersytet - Sorbona i owszem powstał w XIII w. dokładnie zaś w 1257 r. z inicjatywy Roberta de Sorbon (1201-1274), ale zapomniałeś dodać, że był on kapelanem katolickim i jednocześnie spowiednikiem króla, zaś uczelnia ta została utworzona na użytek 20 studentów teologii, jako Collège de Sorbonne !!! Uniwersytet sorboński utworzono z połączenia szkoły katedralnej na wyspie Cité oraz szkół przy opactwie św. Wiktora i klasztorze św. Genowefy a więc jak najbardziej posiadał od samego początku ścisłe związki z Kościołem.
                                                    Uniwersytet w Oxfordzie, który wymieniłeś nie powstał w wyniku żadnej "samoorganizacji uczonych" tylko król przy współudziale Kościoła (gdyż inaczej w tym okresie być nie mogło) nadał przywileje angielskim profesorom i studentom przybyłym z Paryża, gdyż popadli tam w konflikt z miejscowymi władzami. Już od samego początku jego istnienia zaczęli tu przybywać mnisi, aby się poświęcić pracy naukowej. Przy uniwersytecie zaczęły powstawać szkoły przyklasztorne i pierwsze kolegia!!!
                                                    I takie jest twoje bajdurzenie na tematy o których pojęcie masz bardzo znikome. Od XIII wieku powstanie uniwersytetu uzależnione było tylko i wyłącznie od zgody papieskiej: www.univ.org.pl/artykuly_poczatki.html

                                                    > Dostałeś liczne, znaczące przykłady. Jeżeli nie zrozumiałeś - trudno.

                                                    Znowu bajdurzysz. Podałeś z wielkim wysiłkiem przykłady, które nie są liczniejsze niż ilość palców na jednej ręce. Odpowiedziałem ci na to przykładem zabytków architektury tylko z jednego europejskiego miasta - Florencji, których jest wielokrotnie wiecej niż wymienionych przez ciebie "muzułmańskich" z całego świata!!!

                                                    > Buddyzm (hinduski) wywędrował do Chin, gdzie jedna ze ścieżek rozwinęła się w
                                                    > chan, który dotarł do Japonii i rozwinął się w zen. Równie dobrze możesz
                                                    > napisać, że zen jest hinduski. Rzecz w tym, że słowo to jest japońskie i ta
                                                    > forma, z którą obecnie mamy do czynienia jest japońska.
                                                    > Dając porównanie może łatwiejsze do zrozumienia: to tak, jakbyś powiedział, że
                                                    > katolicyzm jest żydowski.

                                                    Teraz próbujesz mataczyć i modyfikować wcześniejsze swoje nieprawdziwe twierdzenia. Poczytaj encyklopedię a przekonasz się, że i tym razem miałem rację!!!

                                                    > Hofstede, Roden, Stoner.
                                                    > Poczytaj, zobaczysz może coś więcej, niż na filmie.

                                                    Wymienione przez ciebie osoby nigdzie nie zaprzeczyły temu co ja próbuję ci wytłumaczyć, że nasza kultura i cywilizacja stworzyła dzisiejszy obraz świata!!!
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 30.04.09, 19:27
                                                    enrque napisał:

                                                    > Np. napisałeś: "Bolonia - założony w 1088 przez komitet
                                                    > historyków pod przewodnictwem Carducciego" - wierutna bzdura!!!
                                                    >
                                                    Masz rację. Błędnie przetłumaczyłem dane ze strony uniwersytetu.
                                                    Nie Carduccci. Ale wciąż - uczeni, a nie Kościół. Ukonstytuował zaś król. Nie papież, nie biskup - król.

                                                    > Kolejny podany przez ciebie uniwersytet - Sorbona
                                                    > i owszem powstał w XIII w. dokładnie zaś w 1257 r.
                                                    > z inicjatywy Roberta de Sorbon (1201-1274), ale zapomniałeś
                                                    > dodać, że był on kapelanem katolickim i jednocześnie
                                                    > spowiednikiem króla
                                                    >
                                                    Kłamiesz. Napisałem "Sorbona - XIII w. - kolegium uczonych pod przewodnictwem Roberta de Sorbon (tu fakt - był spowiednikiem króla, ale to nie Kościół zakładał)". To nie ja zapomniałem napisać, tylko Ty nie umiesz czytać.

                                                    > Uniwersytet w Oxfordzie, który wymieniłeś nie powstał
                                                    > w wyniku żadnej "samoorganizacji uczonych" tylko król
                                                    > przy współudziale Kościoła (gdyż inaczej w tym okresie
                                                    > być nie mogło) nadał przywileje angielskim profesorom
                                                    > i studentom przybyłym z Paryża, gdyż popadli tam w konflikt
                                                    > z miejscowymi władzami.
                                                    >
                                                    Znów - uczeni zakładają, król przyklepuje, a Ty dopisujesz Kościół, bo "inaczej być nie mogło". I to cały Twój argument.

                                                    > Już od samego początku jego istnienia zaczęli tu przybywać
                                                    > mnisi, aby się poświęcić pracy naukowej. Przy
                                                    > uniwersytecie zaczęły powstawać szkoły przyklasztorne
                                                    > i pierwsze kolegia!!!
                                                    >
                                                    Czyli dokładnie odwrotnie, niż mówiłeś, bo twierdziłeś, że to uniwersytety powstały ze szkół katedralnych, a tu proszę: sam piszesz, że kolejność była odwrotna.

                                                    > Od XIII wieku powstanie uniwersytetu uzależnione było tylko
                                                    > i wyłącznie od zgody papieskiej
                                                    >
                                                    Zgoda to nie inicjatywa. To raz. Najstarsze uniwersytety już istniały. To dwa.

                                                    > Podałeś z wielkim wysiłkiem przykłady, które nie są liczniejs
                                                    > ze niż ilość palców na jednej ręce.
                                                    >
                                                    A ile mam podawać? Do obalenia tezy, że coś nie istnieje wystarczy jeden przykład, że istnieje i zupełnie nie zależy on od tego, ile ładnych domków jest we Florencji.

                                                    > nasza kultura i cywilizacja stworzyła dzisiejszy obraz świata!!!
                                                    >
                                                    Współtworzyły. Zrozum to jedno słowo, a już będziesz dwa razy mądrzejszy, niż przed naszą rozmową.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 02.05.09, 13:04
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Masz rację. Błędnie przetłumaczyłem dane ze strony uniwersytetu.
                                                    > Nie Carduccci. Ale wciąż - uczeni, a nie Kościół. Ukonstytuował zaś król. Nie p
                                                    > apież, nie biskup - król.

                                                    Podobnie, jak w wykazanym przeze mnie wcześniej przypadku, tak i tu albo kłamiesz świadomie albo się mylisz. Kościół w tamtym czasie to właśnie "uczeni" a także "król", który wtedy był "opiekunem Kościoła". Pierwszy uniwersytet w Bolonii utworzyli właśnie kanoniści a więc katoliccy nauczyciele prawa ! Jednym z założycieli tego uniwersytetu był Irnerius, osoba jak najbardziej duchowna (inaczej w owym czasie być nie mogło), bioraca nawet udział w wyborze papieża !!!

                                                    > Znów - uczeni zakładają, król przyklepuje, a Ty dopisujesz Kościół, bo "inaczej
                                                    > być nie mogło". I to cały Twój argument.

                                                    Nie rozumiesz (może nie chcesz?), że w średniowieczu nic istotnego nie mogło się wydażyć bez zgody Kościoła ! Nawet małżeństwo króla od tego zależało. Porównaj sytuację jeszcze kilka wieków później - król Anglii Henryk VIII musiał zerwać z Kościołem aby powtórnie się ożenić!!! Tak samo uniwersytety jeśli zakładał Król - czynił to z woli i za zgodą Kościoła.

                                                    > Czyli dokładnie odwrotnie, niż mówiłeś, bo twierdziłeś, że to uniwersytety pows
                                                    > tały ze szkół katedralnych, a tu proszę: sam piszesz, że kolejność była odwrotn
                                                    > a.

                                                    Czym innym były przeduniwersyteckie "szkoły katedralne" z których zazwyczaj wyłaniały się uniwersytety, przejmując ich kadrę a nawet budynki, a czym innym "szkoły przyklasztorne" i "kolegia".
                                                    Szkoły przyklasztorne jak sama nazwa wskazuje tworzone były przy klasztorach dla zakonników i kandydatów do zakonu. Kolegia (szkoły kolegiackie) zaczęły powstawać przy ważniejszych kościołach.
                                                    Jak widzę masz bardzo poważne braki w wiedzy (nie tylko historycznej) - radzę poczytać trochę poważnej literatury na ten temat. Co prawdza podawałem ci już kilka tytułów, lecz z nich nie skorzystałeś ! Podam ci jeszcze jedną pozycję, która powinna choćby w sposób podstawowy usystematyzować podstawową wiedzę na temat średniowiecznego systemu nauczania: Duby Georges "Czasy Katedr".

                                                    > Zgoda to nie inicjatywa. To raz. Najstarsze uniwersytety już istniały. To dwa.

                                                    Dziwny jesteś - mimo, że nie masz racji to i tak czepiasz się szczegółów. Jeśli "inicjatorem" był kapłan katolicki to twierdzisz, że "Król założył"; jeśli "nie król" to mówisz, że "uczony" - jak ci udowadniam, że ten "uczony" to katolicki kapłan - to ponownie będziesz się upierał że, założycielem był jednak król. Napiszesz wszystkie brednie aby tylko nie powiązać powstania pierwszych uniwersytetów z Kościołem. Typowe dla antyklerykała albo swądkajehowy !!!

                                                    > A ile mam podawać? Do obalenia tezy, że coś nie istnieje wystarczy jeden przykł
                                                    > ad, że istnieje i zupełnie nie zależy on od tego, ile ładnych domków jest we Fl
                                                    > orencji.

                                                    Twój upór jest śmieszny. porównujesz cztery budowle z różnych regionów świata na dowód, że "wielkości architektury muzułmańskiej" a arcydzieła architektury europejskiej (nieporównanie liczniejsze) zgromadzone tylko w jednym mieście nazywasz "ładnymi domkami". Równie dobrze każdy może nazwać meczet w Samarkandzie "ładną bożnicą", a hinduski Taj Mahal - "ładnym nagrobkiem" !!!

                                                    > Współtworzyły. Zrozum to jedno słowo, a już będziesz dwa razy mądrzejszy, niż p
                                                    > rzed naszą rozmową.

                                                    Nie "współtworzyły" aż do XX w. - obecnie dopiero możemy mówić, że "współtworzą", kiedy przejęły od nas większość kultury i całą technikę !
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 02.05.09, 15:49
                                                    enrque napisał:

                                                    > Kościół w tamtym czasie to właśnie "uczeni" a tak
                                                    > że "król", który wtedy był "opiekunem Kościoła".
                                                    >
                                                    Tak, Kościół odgrywał wtedy ogromną rolę. Byli duchowni, którzy wiele wnieśli do nauki, byli duchowni, którzy ukrywali swe odkrycia naukowe bojąc się stosu (Kopernik).
                                                    Kościół jako instytucja nie był organem założycielskim żadnego z pierwszych uniwersytetów. Chyba, że podasz którego.

                                                    > Nie rozumiesz (może nie chcesz?), że w średniowieczu
                                                    > nic istotnego nie mogło się wydażyć bez zgody Kościoła !
                                                    >
                                                    Wiem, wiem. Teraz mi powiedz, czy konieczność uzyskania zgody ułatwia, czy utrudnia powstanie czegoś? Słowem: czy była to rola inicjatora, czy raczej reglamentatora rozpowszechniania wiedzy?
                                                    Kościół dość szybko odkrył, że nauka to jeden z kluczy do rządu dusz i spróbował się nim zaopiekować (to eufemizm - sprawdź w słowniku). Po blisko tysiącu lat widzimy (m.in. na Sapienzy), że szczęśliwie mu się to nie udało.

                                                    > Napiszesz wszystkie brednie aby tylko nie powiązać
                                                    > powstania pierwszych uniwersytetów z Kościołem.
                                                    > Typowe dla antyklerykała albo swądkajehowy !!!
                                                    >
                                                    Fanatyzm Cię zaślepia. Ja wiem, że w owych czasach duchowni byli jednymi z nielicznych osób potrafiących czytać, więc tylko oni mogli zająć się nauczaniem. Wiem też, że wielu przyszłych uczonych wstępowało do stanu duchownego właśnie po to, żeby móc poświęcić się nauce. Nie o powiązanie chodzi, bo o to nietrudno, tylko o Twoje twierdzenie, że "Kościół zakładał".

                                                    [architektura islamu]
                                                    > Twój upór jest śmieszny.
                                                    >
                                                    Po czym następuje wywód bez związku logicznego z dowodem, że jeżeli twierdzisz, że czegoś nie ma, a ktoś wykażę, że jest, to znaczy, że nie miałeś racji i wypadałoby już odpuścić.

                                                    > Nie "współtworzyły" aż do XX w. - obecnie dopiero możemy mówić,
                                                    > że "współtworzą", kiedy przejęły od nas większość kultury
                                                    > i całą technikę !
                                                    >
                                                    Bo to my wymyśliliśmy proch, którym później zawojowaliśmy trzy czwarte świata. Co post to dostajesz kolejne przykłady. Albo nie wiedziałeś, że istnieją (co źle świadczy o Twoich nauczycielach już od przedszkola właściwie), albo udajesz, że nie istnieją, bo Ci ideologicznie nie pasują (tu zaś masz chyba złe mniemanie o nauczycielach pozostach forumowiczów, jeśli myślisz, że o nich nie wiemy).
                                                    Wiesz, ja mam małe dzieci. Ja mogę bez końca tłumaczyć, podawać przykłady i korygować przekłamania. I kolejny post zajmuje mi kilka minut, a nie kilka godzin - jak Tobie.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 04.05.09, 10:58
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Tak, Kościół odgrywał wtedy ogromną rolę. Byli duchowni, którzy wiele wnieśli d
                                                    > o nauki, byli duchowni, którzy ukrywali swe odkrycia naukowe bojąc się stosu (K
                                                    > opernik).
                                                    > Kościół jako instytucja nie był organem założycielskim żadnego z pierwszych uni
                                                    > wersytetów. Chyba, że podasz którego.

                                                    Masz dziwny zwyczaj mieszania kłamstw z półprawdami. Udowodniłem ci, że Kościół był inicjatorem powstania pierwszych uniwersytetów podając cytaty i powołując się na źródła naukowe. Ty ze swojej strony, poza błędnymi faktami (powołując się na własne wcześniejsze wpisy) próbowałeś udowodnić coś wręcz przeciwnego. Piszesz o jakimś „organie założycielskim” – to nie był XX wiek i wszystko co wówczas ważnego się działo musiało mieć błogosławieństwo Kościoła. Gdy wykazałem niezbicie, że się mylisz – to przeskakujesz do XVI wieku, dając przykład Kopernika, że jakoby „ukrywał swe odkrycia naukowe bojąc się stosu”. Kolejne twoje kłamstwo (nie poparte żadnym dowodem)!!! W żadnym momencie Kopernik nie był w najmniejszy sposób nawet zagrożony „stosem”!!! Gdzie ty to wyczytałeś???? Kopernik swoje pierwsze dzieło „De revolutionibus” wydał częściowo w Gdańsku w 1540 roku oraz częściowo w Bazylei w 1541 roku. Całość dzieła została opublikowana wraz z listem dedykacyjnym dla papieża Pawła III w 1543 roku w Norymberdze. Owszem teoria jego stała wówczas w sprzeczności z powszechnie wyznawanymi poglądami ale Kościół początkowo stanowisko neutralne. To właśnie teologowie protestanccy wraz z Lutrem i Kalwinem wyśmiewali teorie kopernikańskie ! (Możesz o tym poczytać chociażby na stronie dla uczniów: www.bryk.pl/teksty/liceum/historia/biografie/13813-mikołaj_kopernik_życie_i_działalność.html).

                                                    > Wiem, wiem. Teraz mi powiedz, czy konieczność uzyskania zgody ułatwia, czy utru
                                                    > dnia powstanie czegoś? Słowem: czy była to rola inicjatora, czy raczej reglamen
                                                    > tatora rozpowszechniania wiedzy?
                                                    > Kościół dość szybko odkrył, że nauka to jeden z kluczy do rządu dusz i spróbowa
                                                    > ł się nim zaopiekować (to eufemizm - sprawdź w słowniku). Po blisko tysiącu lat
                                                    > widzimy (m.in. na Sapienzy), że szczęśliwie mu się to nie udało.

                                                    Ponownie wypisujesz głupstwa !!! „Reglamentatorem rozpowszechniania wiedzy” można ze znacznie większym prawdopodobieństwem nazwać niemal każde współczesne państwo ! Spróbuj dziś w Polsce założyć jakiś uniwersytet – jestem pewien, że ci się nie uda !!! W XI wieku wystarczyła jedynie zgoda Kościoła – dziś różnych instytucji państwowych, samorządowych, naukowych, kontrolerów PIP, PIH, izb skarbowych, sanepidu itp.itd.
                                                    Przykład akurat Sapienzy jest kuriozalny, gdyż świadczy o wynaturzeniu nauki przez lewactwo, które obawia się otwartej polemiki i zamyka się na wiedzę i inne poglądy niż samo głosi !!!

                                                    > Fanatyzm Cię zaślepia. Ja wiem, że w owych czasach duchowni byli jednymi z niel
                                                    > icznych osób potrafiących czytać, więc tylko oni mogli zająć się nauczaniem. Wi
                                                    > em też, że wielu przyszłych uczonych wstępowało do stanu duchownego właśnie po
                                                    > to, żeby móc poświęcić się nauce. Nie o powiązanie chodzi, bo o to nietrudno, t
                                                    > ylko o Twoje twierdzenie, że "Kościół zakładał".

                                                    Skoro zakładał, inicjował i zezwalał to w czym problem? To chyba dobrze !

                                                    > Bo to my wymyśliliśmy proch, którym później zawojowaliśmy trzy czwarte świata.
                                                    > Co post to dostajesz kolejne przykłady. Albo nie wiedziałeś, że istnieją (co źl
                                                    > e świadczy o Twoich nauczycielach już od przedszkola właściwie), albo udajesz,
                                                    > że nie istnieją, bo Ci ideologicznie nie pasują (tu zaś masz chyba złe mniemani
                                                    > e o nauczycielach pozostach forumowiczów, jeśli myślisz, że o nich nie wiemy).
                                                    > Wiesz, ja mam małe dzieci. Ja mogę bez końca tłumaczyć, podawać przykłady i kor
                                                    > ygować przekłamania. I kolejny post zajmuje mi kilka minut, a nie kilka godzin
                                                    > - jak Tobie.

                                                    Śmieszny jesteś !!! Właśnie źle świadczy o tobie i twoich nauczycielach, że nie nauczyli ciebie tego np. że to Chińczycy wynaleźli (jak to nazwałeś „wymyślili”) proch!!! Nie dziwi mnie zatem, że twoja wiedza jest w tak opłakanym stanie oraz że nie potrafisz kojarzyć podstawowych faktów.
                                                    Pozostały twój ideologiczny bełkot mogę już sobie darować. Nic dziwnego, że na napisanie swojego postu poświęcasz aż „kilka minut” – mnie zajęłoby napisanie takich bzdur kilkadziesiąt sekund!!!
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 04.05.09, 11:28
                                                    enrque napisał:

                                                    > Masz dziwny zwyczaj mieszania kłamstw z półprawdami.
                                                    >
                                                    Dość często to powtarzasz, szkoda, że bez dowodu. Zdarzył mi się błąd (z
                                                    Carduccim), nieistotny dla wywodu i przyznałem się do niego. Ty kłamiesz (m.in.
                                                    że nie wspomniałem o duchowieństwie Sorbona) i dostajesz na to przykłady, a mimo
                                                    wszystko nadal zarzucasz mi kłamstwo. Trochę wstydu!

                                                    > Udowodniłem ci, że Kościół był inicjatorem powstania
                                                    > pierwszych uniwersytetów podając cytaty i powołując
                                                    > się na źródła naukowe.
                                                    >
                                                    Przypomnijmy: było to jedno zdanie twierdzące, że Kościół zakładał. Co i kiedy
                                                    założył - tego już zabrakło, bo pierwsze uniwersytety ja wymieniłem i żaden z
                                                    nich nie został założony przez Kościół.

                                                    > Ty ze swojej strony, poza błędnymi faktami (powołując
                                                    > się na własne wcześniejsze wpisy) próbowałeś udowodnić
                                                    > coś wręcz przeciwnego.
                                                    >
                                                    Powołałem się na wcześniejszy wpis, bo tam był wynik szybkiego przeglądu
                                                    historii głównych uniwersytetów. Póki co poza Carduccim (który zresztą nie
                                                    zmieniał sensu wywodu o Bolonii) nie wykazałeś żadnego błędu.

                                                    > Piszesz o jakimś „organie założycielskim” – to nie był
                                                    > XX wiek i wszystko co wówczas ważnego się działo musiało
                                                    > mieć błogosławieństwo Kościoła.
                                                    >
                                                    Czyli w PRL wydawcą wszystkiego, co pojawiło się w druku była cenzura z Mysiej?
                                                    To im należy się laur za polską literaturę powojenną, bo każdą książka musiała
                                                    mieć ich błogosławieństwo?
                                                    Instytucja reglamentująca nie jest inicjatorem.

                                                    > Kolejne twoje kłamstwo (nie poparte żadnym dowodem)!!!
                                                    > W żadnym momencie Kopernik nie był w najmniejszy sposób
                                                    > nawet zagrożony „stosem”!!!
                                                    >
                                                    Oczywiście. Swoje dzieło ukrywał przez 13 lat po napisaniu, bo taki skromny był.
                                                    A w pełnej wersji ukazało się dopiero w roku jego śmierci. I 30 lat później
                                                    trafiło na indeks ksiąg zakazanych. Wszystko bez żadnego związku ze stosem.

                                                    > Ponownie wypisujesz głupstwa !!! „Reglamentatorem
                                                    > rozpowszechniania wiedzy” można ze znacznie większym
                                                    > prawdopodobieństwem nazwać niemal każde współczesne państwo !
                                                    >
                                                    Jeżeli masz na myśli rozpowszechnianie jej przez radio i telewizję, to owszem,
                                                    wymaga to uznaniowej koncesji.

                                                    > Spróbuj dziś w Polsce założyć jakiś uniwersytet – jestem
                                                    > pewien, że ci się nie uda !!!
                                                    >
                                                    Mi się nie uda. Ale ilość prywatnych szkół wyższych pokazuje, że jednak da się.
                                                    Wystarczy, że zbierze się odpowiednia ilość ludzi z odpowiednimi dyplomami. Nie
                                                    ma tu uznaniowości - jeżeli wypełniają kryteria ilości kadry naukowej, to mogą
                                                    zakładać.

                                                    > W XI wieku wystarczyła jedynie zgoda Kościoła
                                                    >
                                                    Pisałeś, że od XIII. W XI zakładano je niezależnie od Kościoła.

                                                    > Skoro zakładał, inicjował i zezwalał to w czym problem?
                                                    > To chyba dobrze !
                                                    >
                                                    Zezwalał. I to rzeczywiście dobrze. Nie inicjował i nie zakładał. I wiesz co? To
                                                    też dobrze!

                                                    > Śmieszny jesteś !!! Właśnie źle świadczy o tobie
                                                    > i twoich nauczycielach, że nie nauczyli ciebie tego
                                                    > np. że to Chińczycy wynaleźli (jak to nazwałeś
                                                    > „wymyślili”) proch!!!
                                                    >
                                                    Słyszałeś o ironii? Naprawdę, nie sądziłem, że jesteś tak głupi, żeby nie
                                                    zrozumieć, że zdanie to miało ośmieszyć Twoją tezę, że wszystko - do XX wieku -
                                                    w nauce i technice zawdzięczamy Europie.
                                                    Chociaż nie, nie jesteś głupi. Wiesz, że zostałeś ośmieszony i próbowałeś to
                                                    jakoś wykręcić. No cóż, nie wyszło.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 06.05.09, 10:35
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Dość często to powtarzasz, szkoda, że bez dowodu. Zdarzył mi się błąd (z
                                                    > Carduccim), nieistotny dla wywodu i przyznałem się do niego. Ty kłamiesz (m.in.
                                                    > że nie wspomniałem o duchowieństwie Sorbona) i dostajesz na to przykłady, a mim
                                                    > o
                                                    > wszystko nadal zarzucasz mi kłamstwo. Trochę wstydu!

                                                    Twoje kłamstwa i półprawdy są liczniejsze niż tu wymieniłeś (Carducciego):
                                                    - „cyfry arabskie” (z nazwy) „zapomniałeś” wspomnieć, że są hinduskimi
                                                    - „chrześcijaństwo nie wniosło niczego poza katedrami gotyku” – trzeba być wyjątkowym ignorantem aby dokonać takiego stwierdzenia!
                                                    - (dorobek starożytnych) „chrześcijaństwo odrzucało to wszystko jako pogańskie głupoty” – co takiego odrzuciło? Dzięki klasztorom przetrwał dorobek antyczny, gdyby nie chrześcijańscy mnisi wszystko poszłoby na rozpałkę!!!
                                                    - (przez Krzyżowców) „do głosu doszli ludzie nastawieni na walkę i obronę wartości, nie na naukę.” Kompletna bzdura – od tego czasu właśnie zaczęła rozwijać się Europa i był to początek Renesansu !
                                                    - (muzułmanie przez Krzyżowców) „zostali zaatakowani na własnym terytorium z pobudek religijnych.” Kolejne kłamstwo. Było to na terytorium odebranym przez muzułmanów Bizantyjczykom, zaś wyprawy krzyżowe były ogłoszone przez papieża ze względu na błagania cesarza Bizancjum.
                                                    - „prześladowania uczonych w Europie” – gdyby tak było to Europa stałaby jeszcze dziś znacznie niżej w rozwoju niż cała reszta świata !
                                                    - (powstanie uniwersytetów) „poza jednym spowiednikiem królewskim nic nie miało wspólnego z Kościołem.” Tu udowodniłem ci niezbicie (fakty, opracowania naukowe, cytaty), że jest to kompletna bzdura !
                                                    - „zen” wytworem kultury japońskiej – to już nie wymaga komentarza !
                                                    Szkoły katedralne z których wywodziły się pierwsze uniwersytety mylisz z powstającymi później kolegiami itd. itp. - kto powinien się tutaj wstydzić???

                                                    > Przypomnijmy: było to jedno zdanie twierdzące, że Kościół zakładał. Co i kiedy
                                                    > założył - tego już zabrakło, bo pierwsze uniwersytety ja wymieniłem i żaden z
                                                    > nich nie został założony przez Kościół.

                                                    Powtarzasz się w tym antyklerykalnym kłamstwie, jak zwykle nie powołując się na żadne źródło naukowe.

                                                    > Powołałem się na wcześniejszy wpis, bo tam był wynik szybkiego przeglądu
                                                    > historii głównych uniwersytetów. Póki co poza Carduccim (który zresztą nie
                                                    > zmieniał sensu wywodu o Bolonii) nie wykazałeś żadnego błędu.

                                                    Jak masz słabą głowę, by zapamiętać kilka prostych faktów, to sięgnij do moich wcześniejszych wpisów a znajdziesz tam cytaty oraz publikacje naukowe, gdzie opisane jest tworzenie pierwszych uniwersytetów i przekonasz się, że cały czas byłeś w błędzie.

                                                    > Czyli w PRL wydawcą wszystkiego, co pojawiło się w druku była cenzura z Mysiej?
                                                    > To im należy się laur za polską literaturę powojenną, bo każdą książka musiała
                                                    > mieć ich błogosławieństwo?
                                                    > Instytucja reglamentująca nie jest inicjatorem.

                                                    Podajesz przykład bez sensu. W średniowieczu „Kościół” to byli także „uczeni” – jeśli ktoś chciał studiować, czy wykładać w szkole musiał być duchownym, jeśli coś pisał to zazwyczaj należał do któregoś zakonu (wszak nawet królowie wówczas byli analfabetami) ! Czy tak proste prawdy nie mieszczą ci się w głowie? Przekręcisz wszystko, zakłamiesz i przeinaczysz aby umniejszyć rolę Kościoła. Prawdy jednak zakłamać się nie da !!!

                                                    >Oczywiście. Swoje dzieło ukrywał przez 13 lat po napisaniu, bo taki skromny był

                                                    Gdzie to wyczytałeś – w antyklerykalnej broszurce czy w „Faktach i Mitach”? Gdzie „ukrywał” – pod łóżkiem? Jak się tak „bał” to co się stało po tych 13 latach, że bać się przestał?

                                                    > A w pełnej wersji ukazało się dopiero w roku jego śmierci. I 30 lat później
                                                    > trafiło na indeks ksiąg zakazanych. Wszystko bez żadnego związku ze stosem.

                                                    Ponownie kuglujesz faktami – przeskakując na zupełnie inny temat !

                                                    > Jeżeli masz na myśli rozpowszechnianie jej przez radio i telewizję, to owszem,
                                                    > wymaga to uznaniowej koncesji.

                                                    Z tego widać jak mało jesteś obeznany ze sposobem zakładania uniwersytetów w dzisiejszych państwach.

                                                    > Mi się nie uda. Ale ilość prywatnych szkół wyższych pokazuje, że jednak da się.
                                                    > Wystarczy, że zbierze się odpowiednia ilość ludzi z odpowiednimi dyplomami. Nie
                                                    > ma tu uznaniowości - jeżeli wypełniają kryteria ilości kadry naukowej, to mogą
                                                    > zakładać.

                                                    Które s setek tych „prywatnych szkół wyższych” jest „uniwersytetami”???

                                                    >Pisałeś, że od XIII. W XI zakładano je niezależnie od Kościoła.

                                                    Czy nie potrafisz także czytać ze zrozumieniem? Pisałem wyraźnie, że od XIII wieku założenie uniwersytetu wymagało „zgody papieża”! Wcześniej można było je założyć na bazie szkół katedralnych i za zgodą lokalnego duchowieństwa.

                                                    > Zezwalał. I to rzeczywiście dobrze. Nie inicjował i nie zakładał. I wiesz co? T
                                                    > o
                                                    > też dobrze!

                                                    Dlaczego ?

                                                    > Słyszałeś o ironii? Naprawdę, nie sądziłem, że jesteś tak głupi, żeby nie
                                                    > zrozumieć, że zdanie to miało ośmieszyć Twoją tezę, że wszystko - do XX wieku -
                                                    > w nauce i technice zawdzięczamy Europie.
                                                    > Chociaż nie, nie jesteś głupi. Wiesz, że zostałeś ośmieszony i próbowałeś to
                                                    > jakoś wykręcić. No cóż, nie wyszło.

                                                    Ponownie próbujesz w sposób dziecinny wycofać się ze swego błędu spowodowanego zwykłą niewiedzą.
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 06.05.09, 12:43
                                                    enrque napisał:

                                                    > - „cyfry arabskie” (z nazwy) „zapomniałeś” wspomnieć,
                                                    > że są hinduskimi
                                                    >
                                                    Do Europy dotarły za sprawą arabskich uczonych.

                                                    > - „chrześcijaństwo nie wniosło niczego poza katedrami gotyku” ̵
                                                    > 1; trzeba być wyjątkowym ignorantem aby dokonać
                                                    > takiego stwierdzenia!
                                                    >
                                                    Dokładnie to napisałem Skoro piszesz "muzułmanie", a nie "Arabowie", to
                                                    przeciwstawieniem będzie "chrześcijanie", a nie "Europejczycy". A w takim
                                                    porównaniu - zachowując Twój pogląd na to, kto ma prawo do tekstów antycznych -
                                                    chrześcijaństwo nie wniosło niczego poza katedrami gotyku - w sam raz do
                                                    porównania ze złotym wiekiem islamu.
                                                    .
                                                    Wykazywałem w ten malowniczy sposób błąd (a właściwie nieudolne cwaniactwo)
                                                    Twojego rozumowania, w którym dorobek całej cywilizacji z jednej strony
                                                    przeciwstawiasz dorobkowi religijnemu z drugiej.
                                                    Widzę, że żałośnie szło Ci szukanie moich kłamstw, skoro rzucasz fragmenty
                                                    tekstów, do których bez trudu podam kontekst i wykażę Ci manipulację.

                                                    > - (dorobek starożytnych) „chrześcijaństwo odrzucało
                                                    > to wszystko jako pogańskie głupoty” – co takiego odrzuciło?
                                                    > Dzięki klasztorom przetrwał dorobek antyczny,
                                                    > gdyby nie chrześcijańscy mnisi wszystko poszłoby na rozpałkę
                                                    > !!!
                                                    >
                                                    Żeby nie powtarzać wielokrotnie wałkowanych treści:
                                                    antychryst.info/?art=ocalenie
                                                    > - (przez Krzyżowców) „do głosu doszli ludzie nastawieni
                                                    > na walkę i obronę wartości, nie na naukę.” Kompletna
                                                    > bzdura – od tego czasu właśnie
                                                    > zaczęła rozwijać się Europa i był to początek Renesansu !
                                                    >
                                                    Znów uzupełnię cytat: Do głosu doszli ludzie nastawieni na walkę i obronę
                                                    wartości, nie na naukę. To wielka strata, to błąd i wina świata islamu
                                                    .
                                                    Pisałem o świecie arabskim. Znów kłamiesz, pisząc, że kłamię. Znów w sposób
                                                    banalnie łatwy do wykazania.

                                                    > - (muzułmanie przez Krzyżowców) „zostali zaatakowani
                                                    > na własnym terytorium z pobudek religijnych.” Kolejne
                                                    > kłamstwo. Było to na terytorium odebranym przez
                                                    > muzułmanów Bizantyjczykom,
                                                    >
                                                    Bizancjum odebrali je w VII wieku (jeśli mówimy o Ziemi Świętej). Właściwie
                                                    jeszcze zanim rozpowszechnił się u nich islam. Są to ziemie rdzennie semickie,
                                                    więc dla Arabów własne, a dla Europejczyków nie. Znów kłamiesz, że kłamię, znów
                                                    nieudolnie.

                                                    > - „prześladowania uczonych w Europie” – gdyby tak było
                                                    > to Europa stałaby jeszcze dziś znacznie niżej w rozwoju
                                                    > niż cała reszta świata !
                                                    >
                                                    To tzw. argument zdroworozsądkowy, używany, gdy nie ma się żadnych faktów na
                                                    poparcie tezy.
                                                    Ja za to mam kilka nazwisk, dat, faktów:
                                                    www.racjonalista.pl/kk.php/s,3367
                                                    > - (powstanie uniwersytetów) „poza jednym spowiednikiem
                                                    > królewskim nic nie miało wspólnego z Kościołem.” Tu
                                                    > udowodniłem ci niezbicie (fakty, opracowania naukowe,
                                                    > cytaty), że jest to kompletna bzdura !
                                                    >
                                                    Jeden cytat, że Kościół zakładał. Żadnej daty, żadnej nazwy uniwersytetu, słowem
                                                    - żadnego faktu. "Udowodniłem niezbicie" - dobre sobie.

                                                    > - „zen” wytworem kultury japońskiej – to już nie wymaga
                                                    > komentarza !
                                                    >
                                                    Już nie. Skomentowałem to podając historię zen. Jest to wytwór kultury
                                                    japońskiej, choć ma korzenie w Indiach i Chinach.

                                                    > Szkoły katedralne z których wywodziły się pierwsze
                                                    > uniwersytety mylisz z powstającymi później kolegiami
                                                    >
                                                    Które z którym pomyliłem i gdzie. Bo na razie lejesz wodę.

                                                    > itd. itp. - kto powinien się tutaj wstydzić???
                                                    >
                                                    Jeżeli potencjalne "itd. - i tak dalej" jest "itp. - temu podobne", to Ty
                                                    powinieneś się wstydzić. Swojej głupoty, żałosnej próby manipulacji i
                                                    krótkowzroczności - czyżbyś nie spodziewał się, że wszystko to wypunktuję?

                                                    > Powtarzasz się w tym antyklerykalnym kłamstwie,
                                                    > jak zwykle nie powołując się na żadne źródło naukowe.
                                                    >
                                                    Nie jest antyklerykalne - stwierdza fakt o tym, kto zakładał uniwersytety. Na
                                                    podstawie faktów, nie opinii.

                                                    > Jak masz słabą głowę, by zapamiętać kilka prostych faktów,
                                                    > to sięgnij do moich wcześniejszych wpisów a znajdziesz
                                                    > tam cytaty oraz publikacje naukowe, gdzie opisane jest
                                                    > tworzenie pierwszych uniwersytetów i przekonasz się,
                                                    > że cały czas byłeś w błędzie.
                                                    >
                                                    Jeden cytat, żadnych faktów. Ale nie jest za późno, dawaj: daty, nazwy
                                                    uniwersytetów, kto zakładał.

                                                    > W średniowieczu „Kościół” to byli także „uczeni”
                                                    >
                                                    Kościół jako ogół wiernych? Owszem. Trudno było nie być wiernym Kościoła, skoro
                                                    za herezję karano śmiercią.

                                                    > Prawdy jednak zakłamać się nie da !!!
                                                    >
                                                    Co Cię jednak nie zniechęca i nie ustajesz w staraniach.

                                                    > >Oczywiście. Swoje dzieło ukrywał przez 13 lat po napisaniu,
                                                    > bo taki skromny był
                                                    >
                                                    > Gdzie to wyczytałeś – w antyklerykalnej broszurce czy w „Faktach i
                                                    > Mitach”?
                                                    >
                                                    Ukończył je w 1530. Ukazało się w 1543 - w roku jego śmierci. Wychodzi 13 lat
                                                    trzymania "w szufladzie".

                                                    > Gdzie „ukrywał” – pod łóżkiem? Jak się tak "bał" to co
                                                    > się stało po tych 13 latach, że bać się przestał?
                                                    >
                                                    Zmarł. Ci bezczelni zmarli jakoś mniej się boją Kościoła.

                                                    >> A w pełnej wersji ukazało się dopiero w roku jego śmierci.
                                                    >> I 30 lat później trafiło na indeks ksiąg zakazanych.
                                                    >> Wszystko bez żadnego związku ze stosem.
                                                    >
                                                    > Ponownie kuglujesz faktami – przeskakując na zupełnie inny temat !
                                                    >
                                                    Gdybyś miał minimum rozumu, to wykazałbyś mi tu błąd. Bo nie 30, a 73 lata
                                                    później. Trudno, przepadło, sam się poprawiłem.
                                                    Natomiast indeks ksiąg zakazanych to nie jest inny temat, tylko rzecz ściśle
                                                    związana z "wkładem" Kościoła w rozwój nauki.

                                                    > Z tego widać jak mało jesteś obeznany ze sposobem
                                                    > zakładania uniwersytetów w dzisiejszych państwach.
                                                    >
                                                    Mało. Oświeć mnie, jak to jest. Gdzie błądzę?

                                                    > Które s setek tych „prywatnych szkół wyższych” jest
                                                    > „uniwersytetami”???
                                                    >
                                                    W Polsce? Mało. Na świecie - wiele.

                                                    > Wcześniej można było je założyć na bazie szkół katedralnych
                                                    > i za zgodą lokalnego duchowieństwa.
                                                    >
                                                    Może i można było. Ale zakładano niezależnie.

                                                    >> Nie inicjował i nie zakładał. I wiesz co?
                                                    >> To też dobrze!
                                                    >
                                                    > Dlaczego ?
                                                    >
                                                    Np. dlatego:
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6575168,Konferencja_na_UKSW__To_geje_molestuja_dzieci.html
                                                    Taka to jakość kształcenia.

                                                    > Ponownie próbujesz w sposób dziecinny wycofać się
                                                    > ze swego błędu spowodowanego zwykłą niewiedzą.
                                                    >
                                                    Mamy za sobą wymianę kilkudziesięciu postów. Póki co jedynym, który wykazał się
                                                    niewiedzą jesteś Ty. Największą, gdy stwierdziłeś, że w dziedzinie nauki i
                                                    techniki do XX w. praktycznie wszystko zawdzięczamy Europie. I ja Ci to
                                                    wykazałem ironizując, że proch też wymyśliliśmy. By poszerzyć obraz swej tępoty
                                                    wykazujesz się dodatkowo brakiem zrozumienia dla tak prostych środków
                                                    stylistycznych, jak ironia.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 07.05.09, 12:19
                                                    lernakow napisał:

                                                    >Do Europy dotarły za sprawą arabskich uczonych.

                                                    I co z tego? – „koło” do Ameryki dotarło za sprawą hiszpańskich konkwistadorów.

                                                    > Wykazywałem w ten malowniczy sposób błąd (a właściwie nieudolne cwaniactwo)
                                                    > Twojego rozumowania, w którym dorobek całej cywilizacji z jednej strony
                                                    > przeciwstawiasz dorobkowi religijnemu z drugiej.
                                                    > Widzę, że żałośnie szło Ci szukanie moich kłamstw, skoro rzucasz fragmenty
                                                    > tekstów, do których bez trudu podam kontekst i wykażę Ci manipulację.

                                                    Nic nie potrafisz „wykazać” skoro nie potrafisz nawet zrozumieć, że nasza cywilizacja jest w nierozerwalny sposób związana z chrześcijaństwem. „Nieudolne cwaniactwo” to mógłbym właśnie zarzucić tobie, gdyż jak tylko udowadniam ci jakieś kłamstwo to starasz się je „osłabić” przez tłumaczenie, że „się pomyliłeś”, przekazałeś coś w „sposób malowniczy”, gołosłownie pomawiasz mnie o kłamstwo albo w najlepszym razie dajesz linki do swoich wcześniejszych bałamutnych tekstów.

                                                    > Żeby nie powtarzać wielokrotnie wałkowanych treści:
                                                    > antychryst.info/?art=ocalenie
                                                    > > - (przez Krzyżowców) „do głosu doszli ludzie nastawieni
                                                    > > na walkę i obronę wartości, nie na naukę.” Kompletna
                                                    > > bzdura – od tego czasu właśnie
                                                    > > zaczęła rozwijać się Europa i był to początek Renesansu !

                                                    No tak. Zastanawiałem się skąd bierzesz takie pseudonaukowe, antyklerykalne brednie. Oczywiście z „antychrysta” i z „racjonalisty” !!! Skoro to jest twoja „kopalnia wiedzy” to gratuluję ! Niestety nic z tego nie posiada podstaw naukowych – jedynym zadaniem tych stron jest dyskredytacja Kościoła i mącenie w głowach ludziom niedouczonym.
                                                    Polecam ci (chociaż jestem pewien, że nie skorzystasz) opracowania naukowe na ten temat:
                                                    „Historia Wypraw Krzyżowych” Meyera
                                                    „Wyprawy Krzyżowe” Balarda.

                                                    > Bizancjum odebrali je w VII wieku (jeśli mówimy o Ziemi Świętej). Właściwie
                                                    > jeszcze zanim rozpowszechnił się u nich islam. Są to ziemie rdzennie semickie,
                                                    > więc dla Arabów własne, a dla Europejczyków nie. Znów kłamiesz, że kłamię, znów
                                                    > nieudolnie.

                                                    Ręce opadają na twoje nieuctwo. Wszystkie te tereny należały do Imperium Rzymskiego, póżniej do Cesarstwa Wschodniego (nazywanego powszechnie bizantyjskim). Bizancjum z najazdami Arabów walczyło właśnie od VII wieku o swoje terytoria !!! Tak bełkotliwie tłumacząc to powiedzieć możemy, że Niemcy wschodnie z Berlinem na czele to także „ziemie rdzennie słowiańskie” więc własne, zarówno dla nas jak i Rosjan ! Kto jest tu „nieudolny” (umysłowo?)?

                                                    > To tzw. argument zdroworozsądkowy, używany, gdy nie ma się żadnych faktów na
                                                    > poparcie tezy.
                                                    > Ja za to mam kilka nazwisk, dat, faktów:
                                                    > www.racjonalista.pl/kk.php/s,3367

                                                    Tak jak wyżej. Głównym argumentem jest antyklerykalna strona internetowa. Ponownie na przeciwstawienie zakłamywanej prawdy przez strony antyklerykalne, którymi jesteś jak widzę przesiąknięty podam ci kilka lektur – opracowań naukowych na ten temat:
                                                    Andrzej Oiskozub „Cywilizacje w czasie i przestrzeni”
                                                    Zygmunt Bauman „Europa nideokończona przygoda”
                                                    Richard Hill „My Europejczycy”
                                                    Norman Davis “Europa”

                                                    > Jeden cytat, że Kościół zakładał. Żadnej daty, żadnej nazwy uniwersytetu, słowe
                                                    > m
                                                    > - żadnego faktu. "Udowodniłem niezbicie" - dobre sobie.

                                                    Proszę, jeśli jesteś tak leniwy aby zajrzeć do poważnej literatury naukowej, którą od dłuższego czasu próbuję ci podsunąć – masz tu cytat i link do wikipedii chociażby: „Pierwsze uniwersytety, które powstawały w Europie po upadku Cesarstwa rzymskiego, były uniwersytetami katolickimi. Do katolickich filozofów należą Piotr Abelard, Św. Tomasz z Akwinu i Albert Wielki.
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_katolicki
                                                    > Już nie. Skomentowałem to podając historię zen. Jest to wytwór kultury
                                                    > japońskiej, choć ma korzenie w Indiach i Chinach.

                                                    Znowu pleciesz głupstwa niczym nie poparte (pewnie wyciągnięte z jakiejś propagandowej broszurki dla idiotów). Kiedy termin chan dotarł do Japonii, był tam wymawiany jako „zen” (wym. „dzen”, ale forma „zen” przyjęła się w Polsce).
                                                    www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IR/wam_2009_chan_01.html
                                                    > Które z którym pomyliłem i gdzie. Bo na razie lejesz wodę.

                                                    Tak pisałeś najpierw zarzucając mi, że coś przekręcam:
                                                    > Czyli dokładnie odwrotnie, niż mówiłeś, bo twierdziłeś, że to uniwersytety pows
                                                    > tały ze szkół katedralnych, a tu proszę: sam piszesz, że kolejność była odwrotn
                                                    > a.
                                                    I moja na to odpowiedź:
                                                    „Czym innym były przeduniwersyteckie "szkoły katedralne" z których zazwyczaj wyłaniały się uniwersytety, przejmując ich kadrę a nawet budynki, a czym innym "szkoły przyklasztorne" i "kolegia".
                                                    Szkoły przyklasztorne jak sama nazwa wskazuje tworzone były przy klasztorach dla zakonników i kandydatów do zakonu. Kolegia (szkoły kolegiackie) zaczęły powstawać przy ważniejszych kościołach.”
                                                    W „laniu wody”, przekręcaniu faktów i zwyczajnym krętactwie to jesteś mistrzem.

                                                    > Jeżeli potencjalne "itd. - i tak dalej" jest "itp. - temu podobne", to Ty
                                                    > powinieneś się wstydzić. Swojej głupoty, żałosnej próby manipulacji i
                                                    > krótkowzroczności - czyżbyś nie spodziewał się, że wszystko to wypunktuję?

                                                    Ależ „punktuj” – jak na razie twoje „argumenty” to jedynie propaganda ze stron antyklerykalnych, nic nie mających wspólnego z nauką. „Fakty” natomiast i dowody potwierdzone przez historyków to ja ci podałem, jako przeciwwagę kłamstwu.

                                                    > Jeden cytat, żadnych faktów. Ale nie jest za późno, dawaj: daty, nazwy
                                                    > uniwersytetów, kto zakładał.

                                                    Jeśli mało ci publikacji (w sumie wymieniłem już prawie dziesięć) to zajrzyj choćby do „wikipedii”. Gdzie zaś są twoje dowody???? Po prostu ich nie ma.

                                                    > Ukończył je w 1530. Ukazało się w 1543 - w roku jego śmierci. Wychodzi 13 lat
                                                    > trzymania "w szufladzie".

                                                    Znowu „mijasz się z prawdą” albo „ordynarnie kłamiesz” !!! Główne dzieło Kopernika nazwane później „De revolutionibus orbium coelestium” powstało w latach 1515-33. Mimo że Kopernik nie mógł się zdecydować na ogłoszenie wyników swych dociekań naukowych, wiadomość o nowej teorii budowy świata zaczęła się szerzyć po Europie i dotarła do Rzymu; w 1533 zapoznał się z nią ówczesny papież, Klemens VII, a w 1536 kardynał Nikolaus von Schonberg wysłał do Kopernika list, w którym zachęcał go do opublikowania dzieła i prosił o przysłanie rękopiśmiennej kopii do Rzymu. Dalsze jego losy (jeśli lenisz się sprawdzić w książkach naukowych) poczytaj na stronie:
                                                    www.matematycy.interklasa.pl/biografie/matematyk.php?str=kopernik
                                                    > Gdybyś miał minimum rozumu, to wykazałbyś mi tu błąd. Bo nie 30, a 73 lata
                                                    > później. Trudno, przepadło, sam się poprawiłem.
                                                    > Natomiast indeks ksiąg zakazanych to nie jest inny temat, tylko rzecz ściśle
                                                    > związana z "wkładem" Kościoła w rozwój nauki.

                                                    Gdybym chciał „poprawiać” wszystkie bajki, które wypisujesz zabrakłoby tu miejsca.

                                                    >Mało. Oświeć mnie, jak to jest. Gdzie błądzę?

                                                    Przeczytaj ze zrozumieniem to co wcześniej napisałem a będziesz wiedział.

                                                    >W Polsce? Mało. Na świecie - wiele.

                                                    Coś lakonicznie odpowiadasz, czyżbyś bał się przyznać mi rację?

                                                    >Może i można było. Ale zakładano niezależnie.

                                                    Dowody na to, że zakładano je za zgodą i z inicjatywy Kościoła z
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 07.05.09, 12:22
                                                    No i zabrakło miejsca więc tu dokończę.

                                                    lernakow napisał:

                                                    > Gdybyś miał minimum rozumu, to wykazałbyś mi tu błąd. Bo nie 30, a 73 lata
                                                    > później. Trudno, przepadło, sam się poprawiłem.
                                                    > Natomiast indeks ksiąg zakazanych to nie jest inny temat, tylko rzecz ściśle
                                                    > związana z "wkładem" Kościoła w rozwój nauki.

                                                    Gdybym chciał „poprawiać” wszystkie bajki, które wypisujesz zabrakłoby tu miejsca.

                                                    >Mało. Oświeć mnie, jak to jest. Gdzie błądzę?

                                                    Przeczytaj ze zrozumieniem to co wcześniej napisałem a będziesz wiedział.

                                                    >W Polsce? Mało. Na świecie - wiele.

                                                    Coś lakonicznie odpowiadasz, czyżbyś bał się przyznać mi rację?

                                                    >Może i można było. Ale zakładano niezależnie.

                                                    Dowody na to, że zakładano je za zgodą i z inicjatywy Kościoła znajdziesz także w podanej przeze mnie lekturze.

                                                    > Np. dlatego:
                                                    > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6575168,Konferencja_na_UKSW__To_geje_molestuja_dzieci.html
                                                    > Taka to jakość kształcenia.

                                                    Czyżbyś uważał, że wolność słowa powinna być ograniczona tylko do wypowiedzi „poprawnych politycznie”???

                                                    > Mamy za sobą wymianę kilkudziesięciu postów. Póki co jedynym, który wykazał się
                                                    > niewiedzą jesteś Ty. Największą, gdy stwierdziłeś, że w dziedzinie nauki i
                                                    > techniki do XX w. praktycznie wszystko zawdzięczamy Europie. I ja Ci to
                                                    > wykazałem ironizując, że proch też wymyśliliśmy. By poszerzyć obraz swej tępoty
                                                    > wykazujesz się dodatkowo brakiem zrozumienia dla tak prostych środków
                                                    > stylistycznych, jak ironia.

                                                    Wypowiadasz swoje pobożne życzenia – to właśnie ja (podając fakty poparte naukowym dorobkiem) obnażyłem twoją niewiedzę i zakłamanie. Teraz próbujesz własne błędy chociażby zminimalizować, zwalając je na karb ironii!!!

                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 07.05.09, 13:24
                                                    enrque napisał (a było to wodolejstwo godne lepszej sprawy):

                                                    > I co z tego? – „koło” do Ameryki dotarło za sprawą
                                                    > hiszpańskich konkwistadorów.
                                                    >
                                                    Argument bez związku.

                                                    > Nic nie potrafisz „wykazać” skoro nie potrafisz nawet
                                                    > zrozumieć, że nasza cywilizacja jest w nierozerwalny
                                                    > sposób związana z chrześcijaństwem.
                                                    >
                                                    To akurat rozumiem. Nadal jednak - poza Twoim gołosłownym
                                                    zaprzeczeniem - nie ma nic o mojej zdolności wykazywania.

                                                    > Oczywiście z „antychrysta” i z „racjonalisty” !!!
                                                    >
                                                    Odnieś się do faktów, nie do źródeł.

                                                    > Wszystkie te tereny należały do Imperium Rzymskiego,
                                                    > póżniej do Cesarstwa Wschodniego
                                                    >
                                                    Co nie zmienia faktu, że są to ziemie rdzennie semickie. Czyli Arabowie byli u
                                                    siebie, a Rzymianie nie. Chyba, że chcesz przeczyć Biblii, która wspomina, kto
                                                    zamieszkiwał te ziemie na długo przed Rzymianami.

                                                    > Tak bełkotliwie tłumacząc to powiedzieć możemy,
                                                    > że Niemcy wschodnie z Berlinem na czele to także
                                                    > „ziemie rdzennie słowiańskie” więc własne, zarówno
                                                    > dla nas jak i Rosjan !
                                                    >
                                                    To akurat pasuje do Twojego argumentu z Rzymianami.
                                                    Co post to strzelasz sobie w stopę. Mam wrażenie, że celowo, że jesteś tu, by
                                                    ośmieszać katolików.

                                                    > „Historia Wypraw Krzyżowych” Meyera
                                                    > „Wyprawy Krzyżowe” Balarda.
                                                    > (...)
                                                    > Andrzej Oiskozub „Cywilizacje w czasie i przestrzeni”
                                                    > Zygmunt Bauman „Europa nideokończona przygoda”
                                                    > Richard Hill „My Europejczycy”
                                                    > Norman Davis “Europa”
                                                    >
                                                    C.S.Lewis "Lew, Czarownica i stara szafa". I co z tego?
                                                    Podajesz tytuły książek, ale już faktów pasujących do Twoich bzdur nie potrafisz
                                                    w nich znaleźć. Wiesz czemu? Bo ich tam nie ma. Bo bzdurzysz.

                                                    > link do wikipedii chociażby: „Pierwsze uniwersytety,
                                                    > które powstawały w Europie po upadku Cesarstwa rzymskiego,
                                                    > były uniwersytetami katolickimi.
                                                    >
                                                    To z hasła o Kościele. W haśle o uniwersytetach jakoś tego nie ma.
                                                    Nie wstydź się - powiedz które.

                                                    > Do katolickich filozofów należą Piotr Abelard,
                                                    > Św. Tomasz z Akwinu i Albert Wielki.
                                                    >
                                                    I co z tego? Czy ja pisałem, że nie ma katolickich filozofów? Nic dziwnego, że
                                                    nie mieścisz się w jednym poście, skoro wrzucasz argumenty od czapy.

                                                    >> Ale nie jest za późno, dawaj: daty, nazwy
                                                    >> uniwersytetów, kto zakładał.
                                                    >
                                                    > Jeśli mało ci publikacji (w sumie wymieniłem już
                                                    > prawie dziesięć) to zajrzyj choćby do „wikipedii”.
                                                    > Gdzie zaś są twoje dowody???? Po prostu ich nie ma.
                                                    >
                                                    Nie prosiłem o publikacje, tylko o fakty. Ja podałem - kto i kiedy zakładał.

                                                    > w 1536 kardynał Nikolaus von Schonberg wysłał do Kopernika
                                                    > list, w którym zachęcał go do opublikowania dzieła i prosił
                                                    > o przysłanie rękopiśmiennej kopii do Rzymu.
                                                    >
                                                    Wysłał. W pół roku po rezygnacji z urzędu kardynalskiego, więc już nie kardynał.
                                                    I krótko przed swoją śmiercią. Jakoś ludzie nad grobem robią się odważniejsi.

                                                    > Dalsze jego losy (jeśli lenisz się sprawdzić
                                                    > w książkach naukowych) poczytaj na stronie:
                                                    > www.matematycy.interklasa.pl/biografie/matematyk.php?str=kopernik
                                                    >
                                                    Na pewno chcesz polecić tę antyklerykalną stronę? Bo dalsze losy są takie, że to
                                                    protestanci namówili Kopernika do publikacji i zorganizowali tę publikację
                                                    (druk, dystrybucja).

                                                    > Dowody na to, że zakładano je za zgodą i z inicjatywy
                                                    > Kościoła znajdziesz także w podanej przeze mnie lekturze.
                                                    >
                                                    Ja Ci podaję na tacy, więc i Ty bądź łaskaw. Póki co jesteś gołosłowny.

                                                    > Czyżbyś uważał, że wolność słowa powinna być ograniczona
                                                    > tylko do wypowiedzi „poprawnych politycznie”???
                                                    >
                                                    Uważam, że konferencja naukowa powinna przedstawiać dane zebrane zgodnie z
                                                    metodą naukową. Takie minimum.

                                                    > to właśnie ja (podając fakty poparte naukowym dorobkiem)
                                                    > obnażyłem twoją niewiedzę
                                                    >
                                                    Czy podtrzymujesz zdanie:
                                                    Nie "współtworzyły" aż do XX w. - obecnie dopiero możemy mówić, że
                                                    "współtworzą", kiedy przejęły od nas większość kultury i całą technikę !

                                                    Kultura świata zachodniego zaczęła się masowo rozprzestrzeniać właśnie od XX w.
                                                    w górę, wcześniej każdy trwał przy swojej, więc tu mylisz się całkowicie.
                                                    "Cała technika"? Czyli astronomia i inżynieria starożytnego Egiptu to nic? Czyli
                                                    proch i inne wynalazki Chin to nic?
                                                    Powtórz raz jeszcze, co takiego obnażyłeś? Niewiedzę? Prawie masz rację, tylko
                                                    zaimek Ci się pomylił, bo to swoją niewiedzę obnażyłeś, nie moją.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 07.05.09, 16:51
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Argument bez związku.

                                                    Identyczny jak twój.

                                                    > To akurat rozumiem. Nadal jednak - poza Twoim gołosłownym
                                                    > zaprzeczeniem - nie ma nic o mojej zdolności wykazywania.

                                                    Masz trudności z czytaniem ze zrozumieniem?

                                                    >Odnieś się do faktów, nie do źródeł.

                                                    Podałem ci nie tylko źródła ale i fakty. Ty ze swej strony fakty zmanipulowane i żadnych źródeł !

                                                    > Co nie zmienia faktu, że są to ziemie rdzennie semickie. Czyli Arabowie byli u
                                                    > siebie, a Rzymianie nie. Chyba, że chcesz przeczyć Biblii, która wspomina, kto
                                                    > zamieszkiwał te ziemie na długo przed Rzymianami.

                                                    Co to znaczy „rdzennie semickie”? Porozmawiaj z Arabem i Żydem (obaj są semitami) czyje to są ziemie? Arabowie zajęli te tereny dopiero po ich zdobyciu kosztem Bizancjum. W tym czasie zamieszkiwali tam ludzie mówiący po grecku i nic nie mający wspólnego z Arabami – no chyba tyle ile dzisiejszy Macedończyk z Polakiem.
                                                    Pokarz mi w którym miejscu w Biblii napisane jest, że tereny Palestyny zamieszkiwali Arabowie???

                                                    > To akurat pasuje do Twojego argumentu z Rzymianami.
                                                    > Co post to strzelasz sobie w stopę. Mam wrażenie, że celowo, że jesteś tu, by
                                                    > ośmieszać katolików.

                                                    Jak do tej pory to sam cały czas się ośmieszasz.

                                                    > C.S.Lewis "Lew, Czarownica i stara szafa". I co z tego?
                                                    > Podajesz tytuły książek, ale już faktów pasujących do Twoich bzdur nie potrafis
                                                    > z
                                                    > w nich znaleźć. Wiesz czemu? Bo ich tam nie ma. Bo bzdurzysz.

                                                    Fakty piszę ci bez przerwy! Podaję źródła gdzie możesz je sprawdzić ! Jeśli coś jest tam napisane inaczej, niż to przedstawiłem to zacytuj !!! Jako przeciwwagę do podanych przeze mnie tytułów naukowych możesz jeszcze obok „Czarownicy i starej szafy” podać „Harrego Pottera” oraz „Kod Leonarda da Vinci” – będzie jeszcze śmieszniej !!!

                                                    > To z hasła o Kościele. W haśle o uniwersytetach jakoś tego nie ma.
                                                    > Nie wstydź się - powiedz które.

                                                    Tak, pewnie w każdym haśle trzeba to napisać, bo inaczej nikt tego nie będzie wiedział ! W jednym miejscu to za mało, należy w każdym haśle! Podałem ci opracowania naukowe – co masz „naukowego” na swoje bzdurne twierdzenia???

                                                    > I co z tego? Czy ja pisałem, że nie ma katolickich filozofów? Nic dziwnego, że
                                                    > nie mieścisz się w jednym poście, skoro wrzucasz argumenty od czapy.

                                                    Jak ci nie pasują to są „od czapy” – twoich nie ma żadnych !

                                                    >Nie prosiłem o publikacje, tylko o fakty. Ja podałem - kto i kiedy zakładał.

                                                    Udowodniłem, że przedstawiłeś bzdury powołując się na swój wcześniejszy (pożal się Boże) wpis jako na dowód, że mówisz prawdę! Czy to kabaret?

                                                    > Wysłał. W pół roku po rezygnacji z urzędu kardynalskiego, więc już nie kardynał
                                                    > .
                                                    > I krótko przed swoją śmiercią. Jakoś ludzie nad grobem robią się odważniejsi.

                                                    Czyżbyś znowu lenił się przeczytać co podałem ci jak na tacy??? W kółko piszesz te same bajki. Papież znał już teorie Kopernika w 1533 roku !!! Schonberg w 1536 r. zachęcał Kopernika do opublikowania dzieła i prosił o przysłanie rękopiśmiennej kopii do Rzymu – zrobił to „przed śmiercią z odwagi”??? Co za brednie opowiadasz, nawet nie wysilasz się na podanie źródeł swego bełkotu !!!

                                                    >Ja Ci podaję na tacy, więc i Ty bądź łaskaw. Póki co jesteś gołosłowny.

                                                    Nie powtarzaj moich słów. To odnosi się właśnie do ciebie. Właśnie ja podałem ci strony internetowe, cytaty, publikacje naukowe, teksty z wikipedii – ty zaś link do swoich wcześniejszych kłamliwych wypocin, link „antychrysta” i „racjonalisty” oraz „Czarownica i stara szafa”!!! Czy jesteś dzieckiem ?

                                                    > Uważam, że konferencja naukowa powinna przedstawiać dane zebrane zgodnie z
                                                    > metodą naukową. Takie minimum.

                                                    Skoro ich nawet nie znasz, to jak możesz twierdzić, że nie są „zebrane zgodnie z metodą naukową”???

                                                    > Kultura świata zachodniego zaczęła się masowo rozprzestrzeniać właśnie od XX w.
                                                    > w górę, wcześniej każdy trwał przy swojej, więc tu mylisz się całkowicie.

                                                    Masowo zaczęła się rozprzestrzeniać już od XVI wieku – weź nawet podręcznik do historii z podstawówki (ty na pewno masz jakieś wykształcenie?). Od tego wieku możemy już mówić o globalnej ekspansji naszej cywilizacji i kultury !

                                                    > Powtórz raz jeszcze, co takiego obnażyłeś? Niewiedzę? Prawie masz rację, tylko
                                                    > zaimek Ci się pomylił, bo to swoją niewiedzę obnażyłeś, nie moją.

                                                    Przestań się w końcu ośmieszać. Jesteś żałosny w swym zaślepieniu.


                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 07.05.09, 17:32
                                                    enrque napisał:

                                                    >> Argument bez związku.
                                                    >
                                                    > Identyczny jak twój.
                                                    >
                                                    Który mój był bez związku?

                                                    >> Odnieś się do faktów, nie do źródeł.
                                                    >
                                                    > Podałem ci nie tylko źródła ale i fakty. Ty ze swej
                                                    > strony fakty zmanipulowane i żadnych źródeł !
                                                    >
                                                    "Odnieś się do faktów, nie do źródeł" oznacza w tym miejscu: napisz, gdzie kłamie racjonalista i antychryst, zamiast pisać, że są to złe źródła. Znów odpisujesz nie na temat, chyba nie orientujesz się już w tej dyskusji.

                                                    > Co to znaczy „rdzennie semickie”? Porozmawiaj z Arabem i Żydem
                                                    > (obaj są semitami) czyje to są ziemie?
                                                    >
                                                    Obaj uznają je za swoje właśnie dlatego, że są semitami, a ziemie te są rdzennie semickie, czyli - pierwszymi znanymi ich mieszkańcami były ludy semickie.

                                                    > Arabowie zajęli te tereny dopiero po ich zdobyciu
                                                    > kosztem Bizancjum. W tym czasie zamieszkiwali tam
                                                    > ludzie mówiący po grecku i nic nie mający wspólnego
                                                    > z Arabami – no chyba tyle ile dzisiejszy Macedończyk
                                                    > z Polakiem.
                                                    >
                                                    A wcześniej semiccy protoplaści Arabów.
                                                    Ja piszę o czasach dużo wcześniejszych, niż Ty.

                                                    > Pokarz mi w którym miejscu w Biblii napisane jest,
                                                    > że tereny Palestyny zamieszkiwali Arabowie???
                                                    >
                                                    Pokarać to Cię może pani za taką ortografię.
                                                    Ja zaś pokażę Ci to tu:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Izmael
                                                    > Fakty piszę ci bez przerwy! Podaję źródła gdzie
                                                    > możesz je sprawdzić ! Jeśli coś
                                                    > jest tam napisane inaczej, niż to przedstawiłem
                                                    > to zacytuj !!!
                                                    >
                                                    Jakie fakty?
                                                    Ja proszę o nazwy uniwersytetów, daty założenia i założycieli.
                                                    Nie podałeś ani jednego uniwersytetu założonego przez Kościół.

                                                    (Kopernik)
                                                    Powtórzyłeś swoje. Nie odniosłeś się do tego, że Schonberg nie był już kardynałem (od pół roku), ani do tego, że to protestanci namówili Kopernika do publikacji.
                                                    Sam fakt, że papież wiedział o "O obrotach" o niczym nie świadczy. Ja też wiem, że Wajda nakręcił nowy film, co nie znaczy, że go popieram, albo że mu pomagałem, zachęcałem, inspirowałem, czy wreszcie zająłem się produkcją.

                                                    > Skoro ich nawet nie znasz, to jak możesz twierdzić,
                                                    > że nie są „zebrane zgodnie z metodą naukową”???
                                                    >
                                                    Dane o udziale procentowym osób homoseksualnych w ogóle molestowań seksualnych dzieci pochodzą z ręcznych wypisów jednego badacza, w dodatku badacza nieobiektywnego. Nie zostały nigdzie potwierdzone. Brak potwierdzenia (weryfikacji) nie jest zgodny z metodą naukową.

                                                    (Kultura)
                                                    > Masowo zaczęła się rozprzestrzeniać już od XVI wieku
                                                    >
                                                    A do XVI w. to co? Nie było żadnej kultury na świecie poza naszą?
                                                    A w ciągu tych czterech wieków wyparła kulturę lokalną tak, że można mówić o "większości"? Uważasz, że a Azji literaturę pisało się w językach europejskich? Uważasz, że rzeźba, muzyka i malarstwo powstające na świecie od XVI do XX wieku w "większości" naśladowały dzieła powstające w Europie? Ośmieszaj się dalej.

                                                    Do techniki już się nie odniosłeś? Słusznie.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 11.05.09, 08:42
                                                    lernakow napisał:

                                                    > >> Argument bez związku.
                                                    > >
                                                    > > Identyczny jak twój.
                                                    > >
                                                    > Który mój był bez związku?

                                                    Czy ty na prawdę już nie potrafisz logicznie myśleć - nawet twój kumpel kotlet w tej umiejętności przejawia niekiedy aktywność.
                                                    Podałem ci fakt, który mówił o tym, że cyfry "arabskie" są pochodzenia hinduskiego. Ty na to, że przynieśli je Arabowie więc odpowiedziałem ci jak najbardziej "w związku", że koło do Ameryki przynieśli Hiszpanie (czy to znaczy, że są wynalazcami koła?).

                                                    > "Odnieś się do faktów, nie do źródeł" oznacza w tym miejscu: napisz, gdzie kłam
                                                    > ie racjonalista i antychryst, zamiast pisać, że są to złe źródła. Znów odpisuje
                                                    > sz nie na temat, chyba nie orientujesz się już w tej dyskusji.

                                                    Jeśli nie potrafisz jasno artykułować swoich myśli, to się nie dziw że inni nie wiedzą o co ci chodzi.
                                                    Otóż ani "racjonalista" ani "antychryst" nie są żadnymi "źródłami" - tym bardziej naukowymi! Zamieszczone takm artykuły, z których zacytowałeś fragmenty na swoje bałamutne twierdzenia nie poparte są żadnym materiałem dowodowym, autor (nie wiadomo nawet jak się nazywa) przedstawia swoją opinię nie mającą pokrycia w materiale naukowym. Ze swej strony natomiast przytoczyłem ci jak najbardziej naukowe publikacje, tytuły, autorów a nawet cytaty - wszystko opracowane przez renomowanych, uznanych na świecie historyków.

                                                    > Obaj uznają je za swoje właśnie dlatego, że są semitami, a ziemie te są rdzenni
                                                    > e semickie, czyli - pierwszymi znanymi ich mieszkańcami były ludy semickie.

                                                    Ponownie się mylisz. Jesteś jak się domyśliłem osobą niewykształconą, być może jak twój kumpel kotlet jeszcze w dzieciństwie "zacząłeś samodzielnie myśleć"! Arabowie (tzw. palestyńczycy), próbując dowieść swoich oraw do terenów Izraela powołują się nie na swoje "semickie pochodzenie" - nic by to im nie dało, gdyż Arabowie nie zamieszkiwali nigdy innych terenów poza Półwyspem Arabskim (tak, jakby Rosjanie rościliby sobie prawo do Chorwacji, gdyż są Słowianami!). Więc palestyńczycy powołują się na to, że pochodzą od Filistynów", którzy byli indoeuropejczykami.

                                                    > A wcześniej semiccy protoplaści Arabów.
                                                    > Ja piszę o czasach dużo wcześniejszych, niż Ty.

                                                    Znowu opowiadasz diecinne bajki. Poucz się trochę historii.

                                                    > Pokarać to Cię może pani za taką ortografię.
                                                    > Ja zaś pokażę Ci to tu:
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Izmael

                                                    Równie dobrze Polacy, Rosjanie i Czesi mogliby dochodzić "praw" do tych samych ziem !!! Przecież wywodzią się od Lecha, Czecha i Rusa. Czy ty jesteś już dorosły?

                                                    > Jakie fakty?
                                                    > Ja proszę o nazwy uniwersytetów, daty założenia i założycieli.
                                                    > Nie podałeś ani jednego uniwersytetu założonego przez Kościół.

                                                    Piszesz jak obłąkany - w każdym niemal wpisie podawałem ci te uniwersytety, począwszy od tych w Bolonii i Paryżu!!!

                                                    > (Kopernik)
                                                    > Powtórzyłeś swoje. Nie odniosłeś się do tego, że Schonberg nie był już kardynał
                                                    > em (od pół roku), ani do tego, że to protestanci namówili Kopernika do publikac
                                                    > ji.

                                                    Widzę, że nie przeczytałeś żadnego naukowego opracowania na te tematy. To do ciebie podobne (awersja do dzieł naukowych i bałwochwalczy stosunek do antyklerykalnej publicystyki!). Na jaką publikację się powołujesz pisząc bzdury(autor, tytuł)???
                                                    Zacytuję ci fragment pracy Thomasa E. Woodsa Jr. „Jak Kościół Katolicki zbudował zachodnią cywilizację”:
                                                    "Nie licząc ostrych ataków protestantów na rzekome sprzeciwianie się Pismu Świętemu, system przedstawiony przez Kopernika nie był poddany cenzurze ze strony Kościoła aż do czasu Galileusza (1564-1642)." (str.77).
                                                    Pisanie bajek możesz zostawić dla swojego "racjonalisty" i "antychrysta" (już same ich nazwy nadają się do bajki).

                                                    > Dane o udziale procentowym osób homoseksualnych w ogóle molestowań seksualnych
                                                    > dzieci pochodzą z ręcznych wypisów jednego badacza, w dodatku badacza nieobiekt
                                                    > ywnego. Nie zostały nigdzie potwierdzone. Brak potwierdzenia (weryfikacji) nie
                                                    > jest zgodny z metodą naukową.

                                                    A gdzie to wyczytałeś? I jak się to ma do twego twierdzenia o "prześladowaniu teorii Kopermnika" przez Kościół? Wszakże ona w tamtym czasie również nie "została nigdzie potwierdzona", a jak sam piszesz "brak potwierdzenia (weryfikacji) nie jest zgodny z metodą naukową".
                                                    Oczywiście gdyby z takiego założenia wychodził Kościół to nauka nie posunęłaby się ani o krok do przodu. Wolno było jednak wygłaszać wówczas "poglądy nie zweryfikowane"!!!

                                                    > Uważasz, że a Azji literaturę pisało się w językach europejskich? U
                                                    > ważasz, że rzeźba, muzyka i malarstwo powstające na świecie od XVI do XX wieku
                                                    > w "większości" naśladowały dzieła powstające w Europie? Ośmieszaj się dalej.
                                                    >
                                                    > Do techniki już się nie odniosłeś? Słusznie.

                                                    A co to ma do rzeczy??? Które malarstwo, muzyka, rzeźba jest ogólnoświatowa a która "regionalną ciekawostką" jak np. muzyka naszych górali? Do techniki odnosiłem się cały czas. Pojedź choćby do najbiedniejszego kraju świata - zobaczysz "nasz" samochód, samolot, telefon, telewizor i niemal całą technikę zywcem przeniesioną z naszej cywilizacji.
                                                    Ośmieszasz się jeszcze bardziej niż twoi kumple - swądkijehowy (a może ty także nim jesteś).
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 11.05.09, 10:07
                                                    enrque napisał:

                                                    > Ze swej strony natomiast przytoczyłem ci jak najbardziej na
                                                    > ukowe publikacje, tytuły, autorów a nawet cytaty - wszystko
                                                    > opracowane przez renomowanych, uznanych na świecie historyków.
                                                    >
                                                    Jeden cytat, bez konkretów. Tytuły bez związku z treścią. Brak wskazań na
                                                    twierdzenia zgodne z Twoimi bzdurami w tych tytułach.
                                                    Każdy może podać dziesiątki naukowych opracowań i powiedzieć, że one
                                                    potwierdzają jego słowa. Ale bez cytatów to żaden argument.

                                                    > Arabowie (tzw. palestyńczycy), próbując dowieść swoich
                                                    > oraw do terenów Izraela powołują się nie na swoje
                                                    > "semickie pochodzenie" - nic by to im nie dało, gdyż
                                                    > Arabowie nie zamieszkiwali nigdy innych terenów poza
                                                    > Półwyspem Arabskim
                                                    >
                                                    Zobacz sobie w Google Earth gdzie jest Araba.
                                                    Biblia wspomina walki z Arabami w Ziemi Świętej. Konkretnie z "Arabami" - nie z
                                                    jakimś ludem, do którego Arabowie później się przyznali.

                                                    (Izmael)
                                                    > Równie dobrze Polacy, Rosjanie i Czesi mogliby
                                                    > dochodzić "praw" do tych samych ziem !!! Przecież
                                                    > wywodzią się od Lecha, Czecha i Rusa. Czy ty jesteś
                                                    > już dorosły?
                                                    >
                                                    Cieszę się, że też uważasz Biblię za zbiór bajek dla dzieci.

                                                    > Piszesz jak obłąkany - w każdym niemal wpisie podawałem
                                                    > ci te uniwersytety, począwszy od tych w Bolonii i Paryżu!!!
                                                    >
                                                    No wreszcie!
                                                    Bolonia, 1088, uniwersytet kształcił początkowo w zakresie prawa rzymskiego
                                                    (żadna teologia). Pierwsi znani wykładowcy: Pepone i Irnerius. Obaj prawnicy.
                                                    Napisałeś wcześniej, że Irnerius brał udział w wyborze papieża, co miało
                                                    dowodzić jego duchowieństwa. Tymczasem popierał on wówczas cesarza Henryka V i
                                                    podtrzymywał legalność wyboru antypapieża Grzegorza VIII.
                                                    Oficjalnie uniwersytet ustanowił w 1158 roku Fryderyk I (dokumentem Constitutio
                                                    Habita), na wniosek wykładowców uczelni.
                                                    {dzięki za możliwość wypomnienia Ci Irneriusa; w innym wątku skarżyłem się, że
                                                    przegapiłem tę szansę}

                                                    Uniwersytet Paryski - rzeczywiście połączył się z Sorboną, ale został powołany
                                                    aktem Filipa Augusta w roku 1200, czyli na rok przed urodzeniem Roberta de
                                                    Sorbon (teologa, założyciela Sorbony). Papież uznał Uniwersytet Paryski dopiero
                                                    w 1215. Najstarsze kolegium Uniwersytetu powstało w 1180 i zostało założone za
                                                    prywatne pieniądze (52 liwry) przez Anglika, Josse z Londynu. Oczywiście w
                                                    podzięce Bogu i tak dalej, ale była to inicjatywa prywatna, nie kościelna.

                                                    (Kopernik wydany przez protestantów)
                                                    > Na jaką publikację się powołujesz pisząc bzdury
                                                    > (autor, tytuł)???
                                                    >
                                                    Na podlinkowany przez Ciebie artykuł ze strony "matematyk".
                                                    Nagle przestał Ci się podobać? Może masz inna wiedzę na temat tego, kto wydał "O
                                                    obrotach ciał niebieskich"?

                                                    > Zacytuję ci fragment pracy Thomasa E. Woodsa Jr.
                                                    > „Jak Kościół Katolicki z budował zachodnią cywilizację”:
                                                    >
                                                    Tytuł wskazuje niezależną i rzetelną publikację, nie ma co.

                                                    > "Nie licząc ostrych ataków protestantów na rzekome
                                                    > sprzeciwianie się Pismu Świętemu, system przedstawiony
                                                    > przez Kopernika nie był poddany cenzurze ze strony
                                                    > Kościoła aż do czasu Galileusza (1564-1642)." (str.77).
                                                    >
                                                    Zważywszy, że to protestanci wydali, te "ostre ataki" są trochę na wyrost. Autor
                                                    potwierdza też, że dzieło zostało poddane cenzurze (choć nie od razu). Zamiast
                                                    uczciwie napisać "zostało poddane cenzurze w roku..." autor pisze "nie zostało
                                                    poddane cenzurze aż do...". Żałosne.

                                                    > I jak się to ma do twego twierdzenia o "prześladowaniu
                                                    > teorii Kopermnika" przez Kościół? Wszakże ona w tamtym
                                                    > czasie również nie "została nigdzie potwierdzona",
                                                    > a jak sam piszesz "brak potwierdzenia (weryfikacji)
                                                    > nie jest zgodny z metodą naukową".
                                                    >
                                                    Wtedy jeszcze nie sformułowano koncepcji metody naukowej.
                                                    Ale i tak zauważ, że "O obrotach ciał niebieskich" trafiło na indeks ksiąg
                                                    zakazanych, gdy pozytywnie zaczął weryfikować je Galileusz.

                                                    > Do techniki odnosiłem się cały czas. Pojedź choćby
                                                    > do najbiedniejszego kraju świata - zobaczysz "
                                                    > nasz" samochód, samolot, telefon, telewizor i niemal
                                                    > całą technikę zywcem przeniesioną z naszej cywilizacji.
                                                    >
                                                    Telewizor zobaczę koreański, albo japoński. Podobnie dużą część samochodów i
                                                    telefonów. To, co nazywasz "naszą techniką" to suma osiągnięć odkrywców z całego
                                                    świata. W tym sensie jest "nasza", tyle że Ty słowo "nasza" dość prymitywnie
                                                    ograniczasz do Europy.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 13.05.09, 14:03
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Jeden cytat, bez konkretów. Tytuły bez związku z treścią. Brak wskazań na
                                                    > twierdzenia zgodne z Twoimi bzdurami w tych tytułach.
                                                    > Każdy może podać dziesiątki naukowych opracowań i powiedzieć, że one
                                                    > potwierdzają jego słowa. Ale bez cytatów to żaden argument.

                                                    Ile cytatów uznałbyś za wystarczającą ilość?
                                                    Ty nie podałeś nawet jednego cytatu!!!
                                                    Tytuły podane przeze mnie są jak najbardziej na temat (dotyczą średniowiecza i rozwoju kultury i nauki). Zarzut twój jest dziecinny - tytuł często jest "bez związku z treścią" (podane przeze mnie jednak miały i to ścisły związek z treścią) np. "Pornografia" Gombrowicza co ma wspólnego z pornografią, "Imię róży" Eco z różą itd.? Tak "każdy może podać dziesiątki opracowań i powiedzieć, że one
                                                    potwierdzają jego słowa" ale bardzo łatwo jest to sprawdzić i udowodnić kłamstwo!!!

                                                    > Zobacz sobie w Google Earth gdzie jest Araba.
                                                    > Biblia wspomina walki z Arabami w Ziemi Świętej. Konkretnie z "Arabami" - nie z
                                                    > jakimś ludem, do którego Arabowie później się przyznali.

                                                    No i gdzie jest Arabia wg. Google Earth (w Mezopotamii)???
                                                    Podaj w którym miejscu Biblii mowa jest o "Arabach w Ziemi Świętej"? Arabowie mogą nawet przyznać się do pochodzenia od Wandalów aby uzasadnić swoje prawo do Germanii (trzeba być dziecinnie naiwnym aby w takie zapewnienia wierzyć)!!!

                                                    > Cieszę się, że też uważasz Biblię za zbiór bajek dla dzieci.

                                                    Tak, masz rację nie przyjmuję wszystkiego tak dosłownie jak swądkijehowy! Postępuję jak nakazuje Kościół Powszechny, że w Biblii są też "przypowieści", metafory i nie jest to "książka do historii"!!!

                                                    > Bolonia, 1088, uniwersytet kształcił początkowo w zakresie prawa rzymskiego
                                                    > (żadna teologia). Pierwsi znani wykładowcy: Pepone i Irnerius. Obaj prawnicy.
                                                    > Napisałeś wcześniej, że Irnerius brał udział w wyborze papieża, co miało
                                                    > dowodzić jego duchowieństwa. Tymczasem popierał on wówczas cesarza Henryka V i
                                                    > podtrzymywał legalność wyboru antypapieża Grzegorza VIII.
                                                    > Oficjalnie uniwersytet ustanowił w 1158 roku Fryderyk I (dokumentem Constitutio
                                                    > Habita), na wniosek wykładowców uczelni.
                                                    > {dzięki za możliwość wypomnienia Ci Irneriusa; w innym wątku skarżyłem się, że
                                                    > przegapiłem tę szansę}

                                                    W Bolonii prawo wykładane było obok teologii!!! Cóż takiego dziwnego w tym, że jakiś duchowny biorący udział w wyborze papieża reprezentuje stanowisko cesarza, który ma w owym czasie wpływ na wybór głowy Kościoła???
                                                    Znowu kłamiesz, że "Oficjalnie uniwersytet ustanowił w 1158 roku Fryderyk I" (wcześniej twierdziłeś zgodnie z prawdą, że powstał w 1088 r! Cesarz w 1158 r. ustanowił jedynie zasady funkcjonowania uniwersytetu, który istniał już od 70 lat!!!

                                                    > Uniwersytet Paryski - rzeczywiście połączył się z Sorboną, ale został powołany
                                                    > aktem Filipa Augusta w roku 1200, czyli na rok przed urodzeniem Roberta de
                                                    > Sorbon (teologa, założyciela Sorbony). Papież uznał Uniwersytet Paryski dopiero
                                                    > w 1215. Najstarsze kolegium Uniwersytetu powstało w 1180 i zostało założone za
                                                    > prywatne pieniądze (52 liwry) przez Anglika, Josse z Londynu. Oczywiście w
                                                    > podzięce Bogu i tak dalej, ale była to inicjatywa prywatna, nie kościelna.

                                                    Znowu wypisujesz bajki niczym nie poparte!!!
                                                    Uniwersytet paryski powstał jako korporacja znanych już wcześniej paryskich szkół kościelnych: katedralnej Notre-Dame oraz dwóch szkół klasztornych - Św. Wiktora i Św. Genowefy. Przy klasztorze Św. Genowefy wybudowano dzielnicę uniwersytecką, w której osiedlali się mistrzowie i scholarzy z całej Europy. 1174-1194 Uniwersytet Paryski otrzymał od papieża Celestyna III pierwsze przywileje autonomiczności, w 1200 został uwolniony spod jurysdykcji królewskiej przez Filipa II Augusta, w 1231 zyskał ostatecznie pełną autonomię. Poczytaj choćby tu:
                                                    portalwiedzy.onet.pl/12712,,,,uniwersytet_paryski,haslo.html
                                                    > Na podlinkowany przez Ciebie artykuł ze strony "matematyk".
                                                    > Nagle przestał Ci się podobać? Może masz inna wiedzę na temat tego, kto wydał "
                                                    > O
                                                    > obrotach ciał niebieskich"?

                                                    Ponownie nie rozumiesz tego co czytasz, to że "nad drukiem czuwał protestancki teolog" nie znaczy że w drukarni nie mogli wydawać swoich dzieł katolicy. Tym bardziej nie masz racji, że dzieło to otwiera właśnie list skierowany do papieża, w którym sam Kopernik wyłuszcza swoje obawy w związku z publikacją. Pisze, że "jest to nowatorska teoria i że ludzie nie będą chcieli ją uznać" oraz bał się, że będą z niego szydzić!!! Możesz znależć to nawet w internecie (tylko tobie nie chce się wyjść poza racjonalistę i antychrysta):
                                                    www.przemyslanin.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=909
                                                    > Tytuł wskazuje niezależną i rzetelną publikację, nie ma co.

                                                    Tym razem z kolei tytuł dla ciebie ma "zbyt ścisły związek z treścią"???

                                                    > Zważywszy, że to protestanci wydali, te "ostre ataki" są trochę na wyrost.

                                                    Jak zwykle nie pojmujesz prostych faktów (albo masz wykształcenie nie pełne - twoje lenistwo umysłowe na to wskazuje, albo ograniczenia intelektualne). Dzieł naukowych nie lubisz czytać to przeczytaj stronę dla uczniów, która w skrócie co prawda ale potwierdza to co napisałem:
                                                    www.sciaga.pl/tekst/7715-8-mikolaj_kopernik_de_revolutionibus_o_obrotach
                                                    > Wtedy jeszcze nie sformułowano koncepcji metody naukowej.
                                                    > Ale i tak zauważ, że "O obrotach ciał niebieskich" trafiło na indeks ksiąg
                                                    > zakazanych, gdy pozytywnie zaczął weryfikować je Galileusz.

                                                    A gdzie ty wyczytałeś, że "pozytywnie zaczął weryfikować je Galileusz"???

                                                    > Telewizor zobaczę koreański, albo japoński. Podobnie dużą część samochodów i
                                                    > telefonów. To, co nazywasz "naszą techniką" to suma osiągnięć odkrywców z całeg
                                                    > o
                                                    > świata. W tym sensie jest "nasza", tyle że Ty słowo "nasza" dość prymitywnie
                                                    > ograniczasz do Europy.

                                                    Jesteś wręcz infantylny. Kto "wynalazł" telewizor, samochód, telefon i całą resztę dzisiejszej techniki???
                                                    Produkować obecnie to można nawet w Sri Lance!!!
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 13.05.09, 14:57
                                                    enrque napisał:

                                                    > No i gdzie jest Arabia wg. Google Earth (w Mezopotamii)???
                                                    >
                                                    Napisałem "Araba". Miasto i góra w Izraelu (obecnie).

                                                    > Podaj w którym miejscu Biblii mowa jest
                                                    > o "Arabach w Ziemi Świętej"?
                                                    >
                                                    Choćby tu:
                                                    Na jego miejsce mieszkańcy Jerozolimy obrali królem najmłodszego jego syna,
                                                    Ochozjasza, wszystkich bowiem starszych braci wymordowała zgraja, która z
                                                    Arabami weszła do obozu.
                                                    - 2Krn 22,1
                                                    Roi się od nich w ST (którego - jak na katolika przystało - nie znasz).

                                                    > Znowu kłamiesz, że "Oficjalnie uniwersytet ustanowił
                                                    > w 1158 roku Fryderyk I" (wcześniej twierdziłeś zgodnie
                                                    > z prawdą, że powstał w 1088 r! Cesarz w 1158 r. ustanowił
                                                    > jedynie zasady funkcjonowania uniwersytetu, który istniał
                                                    > już od 70 lat !!!
                                                    >
                                                    Napisałem i o 1088 - założeniu i o 1158 - oficjalnym statucie.
                                                    Gdzie więc kłamię, kłamco?

                                                    > W Bolonii prawo wykładane było obok teologii!!!
                                                    >
                                                    Zapewne z czasem tak. Ale uniwersytet został założony przez prawników jako
                                                    uczelnia prawnicza, a nie przez Kościół jako uczelnia teologiczna.

                                                    > Uniwersytet paryski powstał jako korporacja znanych
                                                    > już wcześniej paryskich szkół kościelnych: katedralnej
                                                    > Notre-Dame oraz dwóch szkół klasztornych - Św. Wiktora
                                                    > i Św. Genowefy.
                                                    >
                                                    O kolegium Notre-Dame, czyli Kolegium Osiemnastu już pisałem - było prywatną
                                                    inicjatywą Joffe z Londynu.
                                                    Nadal nie masz ani jednego uniwersytetu założonego przez Kościół. Nie mówiąc o
                                                    tym, by było to zjawisko powszechne.

                                                    > Ponownie nie rozumiesz tego co czytasz, to że
                                                    > "nad drukiem czuwał protestancki teolog" nie
                                                    > znaczy że w drukarni nie mogli wydawać swoich dzieł katolicy.
                                                    >
                                                    Mogli. Ale do druku podał ją Rheticus - protestant.

                                                    > A gdzie ty wyczytałeś, że "pozytywnie zaczął weryfikować
                                                    > je Galileusz"???
                                                    >
                                                    A choćby w Twojej ściądze:
                                                    Jednym z kontynuatorów myśli polskiego astronoma był włoski uczony, Galileusz
                                                    (1564-1642). Przy zastosowaniu teleskopu odkrył księżyce Jowisza, dzięki czemu
                                                    stwierdził, że nie tylko Ziemia jest środkiem ruchów. Odkrycia Galileusza oraz
                                                    innych współczesnych mu astronomów, dysponujących lunetą, spowodowały negatywną
                                                    reakcję Kościoła katolickiego. Na Soborze Trydenckim De Revolutionibus oraz inne
                                                    dzieła opisujące ruch Ziemi zostały wciągnięte na indeks ksiąg zakazanych
                                                    (1615), skąd wykreślono je dopiero w roku 1758.


                                                    > Jesteś wręcz infantylny. Kto "wynalazł" telewizor,
                                                    > samochód, telefon i całą resztę dzisiejszej techniki???
                                                    >
                                                    Jesteś zabawny. Dla przypomnienia: dyskutuję z Twoją tezą, że całą
                                                    technikę do XX w. zawdzięczamy Europie. Istnienie wynalazków europejskich
                                                    (zwłaszcza dwudziestowiecznych) nie jest istotne dla obalenia tej tezy.
                                                    Wystarczy jeden wynalazek pozaeuropejski wcześniejszy, niż XX w. Mamy
                                                    więc proch, mamy papier, mamy irygację i od groma innych odkryć. Ale - jak
                                                    wspomniałem - wystarczy jedno, by Twoją tezę obalić, więc nie ośmieszaj się dalej.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 13.05.09, 16:19
                                                    lernakow napisał:

                                                    >Napisałem "Araba". Miasto i góra w Izraelu (obecnie).

                                                    A co to ma wspólnego z Arabami??? Tyle co „polka” (taniec) z Polakami!!!

                                                    > Na jego miejsce mieszkańcy Jerozolimy obrali królem najmłodszego jego syna,
                                                    > Ochozjasza, wszystkich bowiem starszych braci wymordowała zgraja, która z
                                                    > Arabami weszła do obozu.
                                                    - 2Krn 22,1
                                                    > Roi się od nich w ST (którego - jak na katolika przystało - nie znasz).

                                                    Nigdzie natomiast nie znajdziesz, że „zamieszkiwali w Ziemi Świętej”! Arabowie (nawet w podanym przez ciebie wersie) są jedynie najeźdźcami, zgrają łupieżców, która nigdy nie zamieszkiwała na ziemi Izraela. Poczytaj chociażby w wikipedii (opracowań naukowych jak wiem nie lubisz czytać).

                                                    > Napisałem i o 1088 - założeniu i o 1158 - oficjalnym statucie.
                                                    > Gdzie więc kłamię, kłamco?

                                                    Kłamiesz, jak na zawodowego łgarza przystało w każdym miejscu. Chociażby w poprzednim wpisie wyraźnie napisałeś, że „Oficjalnie uniwersytet ustanowił w 1158 roku Fryderyk I" – kropka! Teraz bezwstydnie łżesz, że: „napisałem o oficjalnym statucie” (akurat o „statucie” czyli zasadach funkcjonowania to ja ci napisałem, tyś się nawet nie zająknął ponieważ nie było o tym w „antychryście” – twojej biblii!!!).

                                                    > Zapewne z czasem tak. Ale uniwersytet został założony przez prawników jako
                                                    > uczelnia prawnicza, a nie przez Kościół jako uczelnia teologiczna.

                                                    Jak zwykle głupstwa pleciesz! Prawnikami byli właśnie przedstawiciele Kościoła, a prawo które wykładali było prawem kanonicznym, dopiero z czasem rozwinęło się w szerszą dziedzinę, obejmującą także inne źródła prawa. Właśnie w Bolonii zaczęto badać prawo rzymskie na podstawie źródeł prawa kanonicznego!

                                                    > O kolegium Notre-Dame, czyli Kolegium Osiemnastu już pisałem - było prywatną
                                                    > inicjatywą Joffe z Londynu.

                                                    Zabawny jesteś - czy masz na myśli tego Joffe, którego podnieca ból???: sklep.gala.pl/355235,Filmy_Rozne_Sadysta.html

                                                    > Nadal nie masz ani jednego uniwersytetu założonego przez Kościół. Nie mówiąc o
                                                    > tym, by było to zjawisko powszechne.

                                                    Ależ wszystkie pierwsze uniwersytety w Europie są dziełem Kościoła, czy się to tobie podoba, czy nie. Na przeciwne temu stwierdzenie nie podałeś żadnego dowodu – nawet wikipedia, jak już ci zacytowałem twierdzi, że Kościół zakładał pierwsze uniwersytety!!! Jedynie twoje „racjonalisty” i „antychrysty” są innego zdania ale one klepią bajki od samego początku.

                                                    >Mogli. Ale do druku podał ją Rheticus - protestant.

                                                    A co to ma do rzeczy? Dedykacja była dla papieża !

                                                    >Przy zastosowaniu teleskopu odkrył księżyce Jowisza, dzięki czemu
                                                    > stwierdził, że nie tylko Ziemia jest środkiem ruchów. Odkrycia Galileusza oraz
                                                    > innych współczesnych mu astronomów, dysponujących lunetą, spowodowały negatywną
                                                    > reakcję Kościoła katolickiego. Na Soborze Trydenckim De Revolutionibus oraz inn
                                                    > e
                                                    > dzieła opisujące ruch Ziemi zostały wciągnięte na indeks ksiąg zakazanych
                                                    > (1615), skąd wykreślono je dopiero w roku 1758.[/i]

                                                    Było o Koperniku a ty przeskakujesz na Galileusza (jak przystało na przewrotnego swądka!). No dobrze…podam ci cytat z tłumaczeniem Jerome Langford „Galileo, Science and the church” s. 68 „Galileusz uważał ten system (kopernikański) za prawdziwy i odrzucał pogląd, iż jest to jedynie hipoteza, której przypuszczenia okazywały się trafne. Brakowało mu jednak jakichkolwiek dowodów potwierdzających jego przekonanie. Gdy posunął się jednak do tego, że zasugerował ponowną interpretację tekstów biblijnych, powiedziano mu, ze uzurpuje sobie prawo należące do teologów.” A więc nie posiadał dowodów na potwierdzenie tej teorii !!!

                                                    > Jesteś zabawny. Dla przypomnienia: dyskutuję z Twoją tezą, że całą
                                                    > technikę do XX w. zawdzięczamy Europie. Istnienie wynalazków europejskich
                                                    > (zwłaszcza dwudziestowiecznych) nie jest istotne dla obalenia tej tezy.
                                                    > Wystarczy jeden wynalazek pozaeuropejski wcześniejszy, niż XX w. Mamy
                                                    > więc proch, mamy papier, mamy irygację i od groma innych odkryć. Ale - jak
                                                    > wspomniałem - wystarczy jedno, by Twoją tezę obalić, więc nie ośmieszaj się dal
                                                    > ej.

                                                    W swojej wypowiedzi, że „całą technikę do XX wieku zawdzięczamy Europie” nie widzę nic sprzecznego w zacytowanych przez ciebie wcześniej przykładach telewizora, samochodu czy telefonu, produkowanym w Korei i Japonii!!! Teraz kolejny raz próbujesz po swądkowemu „obrócić kota ogonem” i wypisujesz o prochu, papierze i irygacji !!! Jakbyś nie wiedział, że całość techniki pochodzi z naszej cywilizacji (znajomość produkcji papieru i prochu na pewno byłaby zapomniana lub zamknięta na jednym terenie, tak jak produkcja jedwabiu, która wykradziona dopiero przez europejczyków rozpowszechniła się po całym świecie!).
                                                    Ośmieszasz się właśnie ty wypisując takie „ucieszne bajduły”.
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 13.05.09, 17:24
                                                    enrque napisał:

                                                    > Nigdzie natomiast nie znajdziesz, że „zamieszkiwali
                                                    > w Ziemi Świętej”
                                                    >
                                                    Bo to nomadowie byli. Operowali jednak na tych terenach.

                                                    > Jak zwykle głupstwa pleciesz! Prawnikami byli właśnie
                                                    > przedstawiciele Kościoła, a prawo które wykładali było
                                                    > prawem kanonicznym, dopiero z czasem rozwinęło się
                                                    > w szerszą dziedzinę, obejmującą także inne źródła prawa.
                                                    > Właśnie w Bolonii zaczęto badać prawo rzymskie na podstawie
                                                    > źródeł prawa kanonicznego!
                                                    >
                                                    Na podstawie Kodeksu Justyniana. Kłamco, a właściwie ignorancie.

                                                    > Zabawny jesteś - czy masz na myśli tego Joffe,
                                                    > którego podnieca ból???
                                                    >
                                                    Rzeczywiście, pomyłka w powtórce. Ale pierwotnie napisałem dobrze: Josse z Londynu. A Ty nadal nie masz na to żadnej merytorycznej odpowiedzi (choć przynajmnie dowiedziałem się czegoś o Twoich gustach filmowych).

                                                    > Ależ wszystkie pierwsze uniwersytety w Europie
                                                    > są dziełem Kościoła, czy się to
                                                    > tobie podoba, czy nie. Na przeciwne temu stwierdzenie
                                                    > nie podałeś żadnego dowodu
                                                    >
                                                    Powtarzasz się. I wciąż nie podałeś nazwy żadnego uniwersytetu założonego przez Kościół. Bolonię i Paryż mamy z głowy, napisałem kto i kiedy je założył. Możesz spróbować z późniejszymi. Z wcześniejszymi lepiej nie próbuj, bo okaże się, że Arabowie założyli dwa swoje jeszcze przed europejskimi.

                                                    > A co to ma do rzeczy? Dedykacja była dla papieża !
                                                    >
                                                    Był to list do papieża, żeby nie brał sobie książki za bardzo do serca, bo to tylko teoria i to niepotwierdzona. Rodzaj zabezpieczenia przed spaleniem.

                                                    > (Galileusz)
                                                    > A więc nie posiadał dowodów na potwierdzenie tej teorii !!!
                                                    >
                                                    Wcześniej podałem tekst z podsuniętego przez Ciebie źródła, że miał. Fakt, że nie mógł ich bezpiecznie publikować, a z czasem musiał odwoływać to już inna sprawa, też nie przynosząca Kościołowi chwały.

                                                    > Jakbyś nie wiedział, że całość techniki
                                                    > pochodzi z naszej cywilizacji (znajomość produkcji
                                                    > papieru i prochu na pewno byłaby zapomniana lub zamknięta
                                                    > na jednym terenie, tak jak produkcja jedwabiu, która
                                                    > wykradziona dopiero przez europejczyków rozpowszechniła się
                                                    > po całym świecie!).
                                                    >
                                                    Może byłaby, ale nie jest. I nie są to wynalazki europejskie. Istnienie wynalazku nieeuropejskiego obala tezę, że cała technika jest europejska, choćbyś nie wiem jak męczył klawiaturę.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 14.05.09, 08:17
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Bo to nomadowie byli. Operowali jednak na tych terenach.

                                                    Także Gallowie "operowali" (jak to kwieciście ująłeś) na trenie środkowej Italii (tylko gęsi uratowały Rzym) - czy z tego tylko względu mogliby rościć sobie prawo do Półwyspu Apenińskiego??? Polacy również "operowali" w niemieckiej Saksonii, Rosjanie w Berlinie itd.itd.

                                                    > Na podstawie Kodeksu Justyniana. Kłamco, a właściwie ignorancie.

                                                    Każde prawo europejskie oparte jest na rzymskim, którego wytworem był "Kodeks Justyniana", rozwinięty przez Kościół w "prawo kanoniczne"!!! Dopiero po powstaniu uniwersytetów sięgnięto do uregulowań prawnych starożytnego Rzymu. Trzeba było się uczyć a nie "uprawiać gierki" w internecie!

                                                    > Rzeczywiście, pomyłka w powtórce. Ale pierwotnie napisałem dobrze: Josse z Lond
                                                    > ynu. A Ty nadal nie masz na to żadnej merytorycznej odpowiedzi (choć przynajmni
                                                    > e dowiedziałem się czegoś o Twoich gustach filmowych).

                                                    Ponownie jak kotlet "odwracasz kota ogonem" przyłapany na kłamstwie, wycofujesz się "na z góry upatrzone pozycje". Czekam nadal na opracowania naukowe (jestem pewien, że się nie doczekam) potwierdzające twoją wersję!!!

                                                    > Powtarzasz się. I wciąż nie podałeś nazwy żadnego uniwersytetu założonego przez
                                                    > Kościół. Bolonię i Paryż mamy z głowy, napisałem kto i kiedy je założył. Możes
                                                    > z spróbować z późniejszymi. Z wcześniejszymi lepiej nie próbuj, bo okaże się, ż
                                                    > e Arabowie założyli dwa swoje jeszcze przed europejskimi.

                                                    "Mamy z głowy" ponieważ udowodniłem ci, że Bolonia i Paryż uniwersytety zawdzięczają Kościołowi ! Gdzie masz dowody, że było inaczej???
                                                    Co się stało z tymi arabskimi? Jakie są ich "dokonania"?

                                                    > Był to list do papieża, żeby nie brał sobie książki za bardzo do serca, bo to t
                                                    > ylko teoria i to niepotwierdzona. Rodzaj zabezpieczenia przed spaleniem.

                                                    Jakoś w tym czasie nikomu pokroju Kopernika nie groziło spalenie! Chyba, że znajdziesz choć jeden dowód na to??? Natomiast tłumaczenie, że list do papieża Kopernik napisał "żeby nie brał sobie książki za bardzo do serca" jest doprawdy kuriozalny (sam to wymyśliłeś?).

                                                    > Wcześniej podałem tekst z podsuniętego przez Ciebie źródła, że miał. Fakt, że n
                                                    > ie mógł ich bezpiecznie publikować, a z czasem musiał odwoływać to już inna spr
                                                    > awa, też nie przynosząca Kościołowi chwały.

                                                    Nie kłam, nie miał w tym czasie żadnego potwierdzenia naukowego teorii kopernikńskiej! Mącisz, nie podając żadnego cytatu!

                                                    > Może byłaby, ale nie jest. I nie są to wynalazki europejskie. Istnienie wynalaz
                                                    > ku nieeuropejskiego obala tezę, że cała technika jest europejska, choćbyś nie w
                                                    > iem jak męczył klawiaturę.

                                                    Śmieszny jesteś. To, że w torcie znalazłeś jednego orzecha nie znaczy, że tort jest orzechowy!!!

                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 14.05.09, 08:48
                                                    enrque napisał:

                                                    > Także Gallowie "operowali" (jak to kwieciście ująłeś)
                                                    > na trenie środkowej Itali i (tylko gęsi uratowały Rzym)
                                                    > - czy z tego tylko względu mogliby rościć sobie prawo
                                                    > do Półwyspu Apenińskiego??? Polacy również "operowali"
                                                    > w niemieckiej Saksonii, Rosjanie w Berlinie itd.itd.
                                                    >
                                                    Jest różnica między wędrówkami nomadów, a wyprawami ludów osiadłych.

                                                    > Każde prawo europejskie oparte jest na rzymskim, którego
                                                    > wytworem był "Kodeks Justyniana", rozwinięty przez Kościół
                                                    > w "prawo kanoniczne"!!!
                                                    >
                                                    Co nie zmienia faktu, że w Bolonii początkowo wykładano prawo rzymskie z
                                                    komentarzem, a nie kanoniczne, które podówczas nie było jeszcze nawet
                                                    usystematyzowane (Gracjan zrobił to 52 lata po założeniu uniwersytetu w Bolonii).

                                                    > Ponownie jak kotlet "odwracasz kota ogonem" przyłapany
                                                    > na kłamstwie, wycofujesz się "na z góry upatrzone pozycje".
                                                    >
                                                    Zrobiłem błąd w nazwisku i to dopiero powtarzając je, bo za pierwszym razem
                                                    napisałem dobrze. Gdyby nie trzeba Ci było wszystkiego pisać po kilka razy błędu
                                                    by nie było.
                                                    Nie zmienia to faktu, że założycielem najstarszego kolegium współtworzącego
                                                    Uniwersytet Paryski był prywatny sponsor, nie Kościół.

                                                    > Czekam nadal na opracowania naukowe (jestem
                                                    > pewien, że się nie doczekam) potwierdzające twoją wersję!!!
                                                    >
                                                    Proszę, jest nawet tekst źródłowy:
                                                    Le collège des Dix-Huit est un des plus anciens collège de l'ancienne
                                                    université de Paris.

                                                    Il fut fondé par un Anglais du nom de Josse en 1180 pour 18 boursiers près de
                                                    Notre-Dame. Il fut ensuite transféré dans les bâtiments du collège de Calvy près
                                                    du collège de Sorbonne.

                                                    Texte fondateur:

                                                    "Nous, Barbedor, doyen de l'église de Paris et tout le chapitre de la même
                                                    église, nous voulons que soit connu de tous, tant présents qu'à venir, que,
                                                    lorsque messire Josse de Londres est revenu de Jérusalem, ayant considéré avec
                                                    la plus soigneuse dévotion l'assistance qui est portée aux pauvres et aux
                                                    malades dans l'hôpital de la bienheureuse Marie de Paris, il vit là une chambre
                                                    dans laquelle selon un vieil usage étaient hébergés les pauvres clercs et, sur
                                                    notre conseil et celui de maître Hilduin, chancelier de Paris, alors procureur
                                                    du même lieu, il en fit l'acquisition à perpétuité pour le prix de 52 livres
                                                    auprès des procureurs de la même maison pour l'usage desdits clercs, sous cette
                                                    condition que les procureurs de celle-ci fourniraient à titre perpétuel à 18
                                                    clercs écoliers des lits convenables et chaque mois douze deniers pris sur les
                                                    aumônes qui sont recueillies dans le coffre. En contrepartie, lesdits clercs
                                                    devront à tour de rôle porter la croix et l'eau bénite devant les corps des
                                                    personnes décédées dans la même maison et célébrer chaque nuit sept psaumes de
                                                    pénitence et les prières dues et instituées anciennement. Afin que ces
                                                    dispositions demeurent fermes et stables, ledit Josse a obtenu que cette charte
                                                    de notre institution soit faite par lesdits clercs et a demandé qu'elle soit
                                                    confirmée par l'impression au bas de notre sceau. Fait publiquement à Paris, en
                                                    notre chapitre, l'an de l'Incarnation du Seigneur 1180. "


                                                    > "Mamy z głowy" ponieważ udowodniłem ci, że Bolonia
                                                    > i Paryż uniwersytety zawdzięczają Kościołowi !
                                                    > Gdzie masz dowody, że było inaczej???
                                                    >
                                                    Napisałem, kto je założył. Nie był to Kościół.
                                                    Możesz powtarzać, że "zawdzięczają Kościołowi" - cokolwiek to znaczy, ale ja
                                                    podałem twarde fakty: daty, założycieli i nie był to Kościół.

                                                    > Co się stało z tymi arabskimi? Jakie są ich "dokonania"?
                                                    >
                                                    Znów nie wiesz? Sam sobie sprawdź.

                                                    > Nie kłam, nie miał w tym czasie żadnego potwierdzenia
                                                    > naukowego teorii kopernikńskiej! Mącisz, nie podając
                                                    > żadnego cytatu!
                                                    >
                                                    Kłamiesz. Podałem cytat z zaproponowanego przez Ciebie źródła.
                                                    Teraz go powtórzę:
                                                    Jednym z kontynuatorów myśli polskiego astronoma był włoski uczony, Galileusz
                                                    (1564-1642). Przy zastosowaniu teleskopu odkrył księżyce Jowisza, dzięki czemu
                                                    stwierdził, że nie tylko Ziemia jest środkiem ruchów. Odkrycia Galileusza oraz
                                                    innych współczesnych mu astronomów, dysponujących lunetą, spowodowały negatywną
                                                    reakcję Kościoła katolickiego.


                                                    > Śmieszny jesteś. To, że w torcie znalazłeś jednego orzecha
                                                    > nie znaczy, że tort jest orzechowy!!!
                                                    >
                                                    Jeżeli ktoś twierdzi, że w torcie nie ma żadnych orzechów, a ja podam go mojemu
                                                    uczulonemu na orzechy dziecku z tym jednym orzechem w środku, to twierdzący jest
                                                    niebezpiecznym kłamcą.
                                                    Poza tym to nie jest jeden orzech. Odkrycia naukowe i wynalazki spoza Europy to
                                                    długa, długa lista. Szkoda, że jej nie znasz, ale wybacz - nie będę marnował
                                                    swojego czasu na uzupełnianie Twojej edukacji. Wystarczy, że wykazałem Ci kłamstwo.
                                                  • karbat Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 14.05.09, 10:35
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Jest różnica między wędrówkami nomadów, a wyprawami ludów
                                                    >osiadłych.
                                                    >....
                                                    >....

                                                    Poczatki regularnego szkolnictwa w Europie zaczely sie za Karola
                                                    Wielkiego (o ile dobrze pamietam to on pierwszy wprowadzil reformy
                                                    szkolnictwa w swym imperium).

                                                    Zarzadzanie swym imperium chcial on oprzec o slowo pisane .
                                                    Z tego powodu rozpoczal reforme szkolnictwa .
                                                    Klasztory i biskupi OTRZYMALI od NIEGO ,tzn. od wladzy SWIECKIEJ
                                                    roznorodne pisma ( epistula de litteris colendis ; Admonitio
                                                    GENERALIS ) zlecajace im ,zakladanie szkol .
                                                    Celem bylo ,przygotowanie pismiennych kadr dla urzedow swieckich ,
                                                    celem sporawnego administrowania krajem .
                                                    Na jego dworze zostali zebrani liczni uczeni z CALEJ Europy ,
                                                    ktorych Karol Wielki mianowal na znaczace urzedy dworskie ,
                                                    swieckie , " odzialy prawne " , oraz obsadzal NIMI tez urzedy
                                                    biskupie .
                                                    Zdolni uczniowie mogli przy urzedach dworskich ,swieckich , w
                                                    klasztorach ,wojsko , mogli rozwijac swe zdolnosci .
                                                    Dwor byl za jego czasow osia wokol ktorej nastepowala wymiana
                                                    informacji ,osobistych stosunkow -znajomosci , ksiazek .

                                                    Karol Wielki mianowal sam , osobiscie ,na stanowiska biskupow .
                                                    Byly wsrod nich tez osoby nie majace nic wspolnego z teologia ,
                                                    takze synowie podleglych moznowladcow otrzymywali te stanowiska .

                                                    W zwiazku z rozluznieniem ,upadkiem obyczajow ,za jego czasow
                                                    w klasztorach ( dzis nazwalibysmy to skrajnym qrestwem ) ,
                                                    przeprowadzil reforme klasztorow . Zrobil w nich porzadek ,
                                                    majac na celu unikniecie w nich , w przyszlosci zrodla skrajnego
                                                    sku...elstwa .



                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 14.05.09, 15:44
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Jest różnica między wędrówkami nomadów, a wyprawami ludów osiadłych.

                                                    A co to ma do rzeczy? Arabowie (czy to się tobie podoba, czy nie) do VII wieku zamieszkiwali tylko na swoim półwyspie.

                                                    > Co nie zmienia faktu, że w Bolonii początkowo wykładano prawo rzymskie z
                                                    > komentarzem, a nie kanoniczne, które podówczas nie było jeszcze nawet
                                                    > usystematyzowane (Gracjan zrobił to 52 lata po założeniu uniwersytetu w Bolonii

                                                    Znowu głupstwa pleciesz. W Bolonii na uniwersytecie nie mogło być początkowo "wykładane prawo rzymskie", gdyż dopiero po jego utworzeniu (uniwersytetu) można było na bazie prawa kanonicznego zacząć je badać i wykładać! Gracjan jak podajesz za wikipedią właśnie "dokonał systematyzacji i ujednolicenia przepisów prawa kanonicznego", które istniało już długo przedtem (na podstawie tego prawa działały wszystkie sądy). Jak podaje dalej (tego już nie cytujesz, bo niewygodne) wikipedia "Gracjan miał wybitnych poprzedników. W VII wieku Izydor z Sewilli stworzył uporządkowany tematycznie zbiór nazywany hispaną. Po nim, w 1010 roku, dokonał podobnej systematyzacji Burchard z Wormacji, a w 1090 – Iwon z Chartres."

                                                    > Zrobiłem błąd w nazwisku i to dopiero powtarzając je, bo za pierwszym razem
                                                    > napisałem dobrze. Gdyby nie trzeba Ci było wszystkiego pisać po kilka razy błęd
                                                    > u
                                                    > by nie było.
                                                    > Nie zmienia to faktu, że założycielem najstarszego kolegium współtworzącego
                                                    > Uniwersytet Paryski był prywatny sponsor, nie Kościół.

                                                    Nadal nie podajesz źródła tej "rewelacji". Na to, że Kościół zakładał uniwersytet paryski podałem ci mnóstwo źródeł naukowych !

                                                    > pénitence et les prières dues et instituées anciennement. Afin que ces
                                                    > dispositions demeurent fermes et stables, ledit Josse a obtenu que cette charte
                                                    > de notre institution soit faite par lesdits clercs et a demandé qu'elle soit
                                                    > confirmée par l'impression au bas de notre sceau. Fait publiquement à Pari
                                                    > s, en
                                                    > notre chapitre, l'an de l'Incarnation du Seigneur 1180. "[/i]

                                                    Jednak jesteś dzieckiem. To, że cytujesz coś po francusku (jestem pewien, że tego nie rozumiesz) nie znaczy, że masz rację. Nic z tego nie wynika - nie podajesz ani autora tekstu, ani opracowania, ani nawet tłumaczenia (co jest zrozumiałe).

                                                    > Napisałem, kto je założył. Nie był to Kościół.
                                                    > Możesz powtarzać, że "zawdzięczają Kościołowi" - cokolwiek to znaczy, ale ja
                                                    > podałem twarde fakty: daty, założycieli i nie był to Kościół.

                                                    Nic nie podałeś, poza linkiem do swojej wcześniejszej wypowiedzi. Ja ze swej strony wymieniłem źródła naukowe, autorów i stosowne cytaty z podaniem stron!

                                                    > Znów nie wiesz? Sam sobie sprawdź.

                                                    Sprawdziłem. Poza tzw. "złotym wiekiem islamu", kiedy to muzułmanie zachłysnęli się dorobkiem starożytnych - nic nie dokonali, a ich uniwersytety stały się szkółkami koranicznymi(i do dziś takimi pozostały).

                                                    > Kłamiesz. Podałem cytat z zaproponowanego przez Ciebie źródła.
                                                    > Teraz go powtórzę:
                                                    > Jednym z kontynuatorów myśli polskiego astronoma był włoski uczony, Galileus
                                                    > z
                                                    > (1564-1642). Przy zastosowaniu teleskopu odkrył księżyce Jowisza, dzięki czemu
                                                    > stwierdził, że nie tylko Ziemia jest środkiem ruchów. Odkrycia Galileusza oraz
                                                    > innych współczesnych mu astronomów, dysponujących lunetą, spowodowały negatywną
                                                    > reakcję Kościoła katolickiego.


                                                    Toteż nie za Jowisza i teleskop został skazany. Czytaj ze zrozumieniem i ucz się!!! Wiem, że nie lubisz czytać książek, podam ci więc cytaty z internetu: "Kopernik nadał swojej koncepcji charakter hipotezy i na tym poprzestał. Nie spotkał się z żadnymi osobistymi prześladowaniami. Przeciwnie Galileusz- hipotezę heliocentryczną uznał za teorię próbując przy tym pogodzić ją z ówczesną interpretacją Biblii. Kiedy jednak na potwierdzenie swej teorii przytaczał argumenty, jak dziś wiemy błędne, były one wyprowadzone nie z Pisma lecz z zastosowanej nowej metody poznawczej."
                                                    www.iglak.pl/heretyk/galil.htm
                                                    „Galileusz — pisze astronom Romańá — wykazał jedynie duże prawdopodobieństwo systemu Kopernika, nie udowodnił jednak jego prawdziwości”39. Due, także astronom, uważa, że „jego argumentom brakowało siły dowodowej już nie wobec nauki tamtych czasów, ale wobec dzisiejszej, znacznie lepiej poinformowanej”40. „Bez wątpienia, dobry fizyk — twierdzi Lenoble — nie może zadowolić się podobnymi dowodami”41. „Galileusz wykazał przy tej okazji zbyt duże — jak się dziś sądzi — zaufanie do dowodów na korzyść systemu kopernikańskiego. Absolutnie pewne dowody przyszły dopiero później”
                                                    www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TI/TIA/kosciol_i_nauka-10.html
                                                    Galileusz badając ruch odkrył jego względność. To doprowadziło go do słusznego wniosku, że skoro postrzeganie ruchu zależy od położenia obserwatora, to sposób widzenia ruchu ciał niebieskich zależy także od tego, czy patrzy się z Ziemi, czy ze Słońca. Była to istotna przesłanka na rzecz Kopernika. Przesłanka, ale nie dowód. Gdyby Galileusz w tym miejscu się zatrzymał, byłby blisko Einsteina i być może teorię względności ogłoszono by 500 lat wcześniej. Włoski naukowiec poszedł jednak dalej. Uznał, że skoro sposób postrzegania ruchu jest względny, to znaczy, że teoria geocentryczna jest fałszywa, a jedyne prawo istnienia ma teoria heliocentryczna. Zignorował tym samym podstawowy wniosek wynikający z jego własnych prac: że skoro ruch jest względny, to względne jest także postrzeganie ruchu planet.
                                                    krucjata.blog.pl/archiwum/index.php?nid=11888500
                                                    Mógłbym cytować dalej ale wystarczy i to aby dowieść, że nie masz racji.

                                                    > Poza tym to nie jest jeden orzech. Odkrycia naukowe i wynalazki spoza Europy to
                                                    > długa, długa lista. Szkoda, że jej nie znasz, ale wybacz - nie będę marnował
                                                    > swojego czasu na uzupełnianie Twojej edukacji. Wystarczy, że wykazałem Ci kłams
                                                    > two.

                                                    Te pozaeuropejskie "wynalazki, których jest długa, długa lista" (gdyby jednak porównać je z europejskimi okazałoby się, że nie stanowią nawet 5%) nie odegrałyby żadnej roli w dziejach ludzkości, gdyby nie zostały przejąte i rozwinięte przez naszą cywilizację. Poczytaj na ten temat i przestaniesz wówczas opowiadać "ucieszne ględzioły".
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 14.05.09, 16:01
                                                    No dobra, znudziło mi się.
                                                    Jeżeli ktokolwiek to jeszcze czytał - wie dość, by wyrobić sobie zdanie.
                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 14.05.09, 17:21
                                                    lernakow napisał:

                                                    > No dobra, znudziło mi się.
                                                    > Jeżeli ktokolwiek to jeszcze czytał - wie dość, by wyrobić sobie zdanie.

                                                    Ja pójdę w twoje ślady bo ten człek nudą i hipokryzją potrafi udusić ::)))
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 14.05.09, 17:17
                                                    Przypomniało mi się, że obiecywałem wytłumaczyć Ci wszystko jak dziecku, więc mimo chwilowego załamania spowodowanego Twoją kompletną niezdolnością do przyjmowania faktów spróbuję jeszcze raz.

                                                    enrque napisał:

                                                    > A co to ma do rzeczy? Arabowie (czy to się tobie podoba,
                                                    > czy nie) do VII wieku zamieszkiwali tylko na swoim półwyspie.
                                                    >
                                                    Którego północno-zachodnimi rubieżami jest tzw. Ziemia Święta.

                                                    > Znowu głupstwa pleciesz. W Bolonii na uniwersytecie nie
                                                    > mogło być początkowo "wykładane prawo rzymskie", gdyż
                                                    > dopiero po jego utworzeniu (uniwersytetu) można
                                                    > było na bazie prawa kanonicznego zacząć je badać i wykładać!
                                                    >
                                                    Fakty są jednoznaczne: Irnerius wykładał prawo rzymskie na podstawie kodeksu Justyniana. Prawo rzymskie istniało wcześniej od kanonicznego i kanoniczne do niczego nie było potrzebne w jego badaniu i wykładaniu.

                                                    > Nadal nie podajesz źródła tej "rewelacji".
                                                    >
                                                    Masz pomysł na lepsze źródło niż tekst źródłowy - dokument założycielski w oryginale? W mojej osobistej klasyfikacji źródeł to jest na pierwszym miejscu.

                                                    > To, że cytujesz coś po francusku (jestem pewien, że te
                                                    > go nie rozumiesz) nie znaczy, że masz rację.
                                                    >
                                                    Jesteś pewien tak samo, jak wszystkich swoich bzdur.
                                                    Ja znam francuski, więc mogłem sięgnąć do źródeł francuskich, które w przypadku Uniwersytetu Paryskiego mówią najwięcej.

                                                    > Nic z tego nie wynika - nie podajesz ani autora tekstu,
                                                    > ani opracowania, ani nawet tłumaczenia
                                                    >
                                                    Fragment o Kolegium Osiemnastu pochodzi z francuskiej Wikipedii. Najpierw wprowadzenie:
                                                    Założone przez Anglika imieniem Josse w 1180 dla 18 studentów niedaleko Notre Dame. Następnie przeniesione do budynków kolegium Calvy, niedaleko kolegium Sorbony.
                                                    Potem następuje tekst źródłowy. Spisał go Barbedor (czyli Złotobrody) - dziekan kościoła paryskiego. Nie będę już tłumaczył słowo w słowo, ale opowiada o tym, że pan Josse z Londynu powróciwszy z Jerozolimy i widząc dobre dzieła w szpitalu błogosławionej Marii z Paryża za poradą Barbedora i kanclerza Paryża postanowił ufundować lokum dla 18 studentów (na stałe, nie dla konkretnej osiemnastki), którzy w tym szpitalu praktykowali. Wydał na to 52 liwry, studenci mieli dostać godziwe łóżka, a w zamian opiekować się chorymi i umierającymi oraz śpiewać psalmy.

                                                    I tyle. Świecki Josse za prywatne pieniądze założył najstarszą część przyszłego Uniwersytetu Paryskiego.

                                                    > Nic nie podałeś, poza linkiem do swojej wcześniejszej wypowiedzi.
                                                    >
                                                    W której były wszystkie daty i opis założycieli.

                                                    > Ja ze swej strony wymieniłem źródła naukowe,
                                                    > autorów i stosowne cytaty z podaniem stron!
                                                    >
                                                    Przy czym żaden cytat nie zawierał nazwy jakiegokolwiek założonego przez Kościół uniwersytetu, a jedynie ogólnikowe wzmianki, że tak było.

                                                    > Kopernik nadał swojej koncepcji charakter hipotezy
                                                    > i na tym poprzestał. Nie spotkał się z żadnymi
                                                    > osobistymi prześladowaniami.
                                                    >
                                                    Charakter hipotezy znajdował się jedynie w liście do papieża.
                                                    Rzeczywiście, nie spotkał się z osobistymi prześladowaniami, bo książkę wydano w roku jego śmierci. Jednak dzieło to zostało wciągnięte na indeks ksiąg zakazanych.

                                                    > Te pozaeuropejskie "wynalazki, których jest długa,
                                                    > długa lista" (gdyby jednak porównać je z europejskimi
                                                    > okazałoby się, że nie stanowią nawet 5%) nie odegrały
                                                    > by żadnej roli w dziejach ludzkości, gdyby nie zostały
                                                    > przejąte i rozwinięte przez naszą cywilizację.
                                                    >
                                                    5% wyssane z palca (chyba, że podasz metodologię tego wyliczenia), a potem gdybanie. Ot i tyle zostało z Twojej tezy o "całej technice".
                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 14.05.09, 17:22
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Przypomniało mi się, że obiecywałem wytłumaczyć Ci wszystko jak dziecku, więc m
                                                    > imo chwilowego załamania spowodowanego Twoją kompletną niezdolnością do przyjmo
                                                    > wania faktów spróbuję jeszcze raz.

                                                    Czy mogę te słowa umieścić sobie jako sygnaturkę ?
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 14.05.09, 18:45
                                                    Ależ będzie mi bardzo przyjemnie (bo ja próżny jestem).
                                                  • karbat Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 14.05.09, 20:01
                                                    enrque napisał:

                                                    > lernakow napisał:

                                                    > > Jest różnica między wędrówkami nomadów, a wyprawami ludów
                                                    osiadłych.

                                                    > A co to ma do rzeczy? Arabowie (czy to się tobie podoba, czy nie)
                                                    do VII wieku zamieszkiwali tylko na swoim półwyspie.

                                                    acha, zamieszkiwali tylko na swym powyspie ....., co nalezy do tego
                                                    polwyspu .... Atlas trzeba byloby wyciagnac .

                                                    Ciekawe ,ze Arabowie poslugiwali sie mowa Jezusa ,
                                                    czy tez Jezus ich mowa , jak to bylo ... .
                                                    Jezyk Arabow o ile sie nie myle ,nalezy do ARAMEJSKIEGO ( tym
                                                    jezykiem poslugiwal sie Bog katolikow -Jezus ) .

                                                    Arab koczownik ,pustynia jego ojczyzna , ma dom tam , gdzie jest
                                                    jego namiot ,- tak jest do dzisiaj na terenie IZRAELA .

                                                  • enrque [...] 15.05.09, 10:17
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 15.05.09, 10:43
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Przypomniało mi się, że obiecywałem wytłumaczyć Ci wszystko jak dziecku, więc m
                                                    > imo chwilowego załamania spowodowanego Twoją kompletną niezdolnością do przyjmo
                                                    > wania faktów spróbuję jeszcze raz.

                                                    Jak do tej pory to właśnie ja próbuję ci wszystko wyjaśnić jak dziecku, podsyłając lektury, cytaty i linki internetowe.

                                                    >Którego północno-zachodnimi rubieżami jest tzw. Ziemia Święta.

                                                    Zupełnie jak Europa jest zachodnimi rubieżami Azji !!!
                                                    Spójrz zatem na ulubioną przez ciebie wikipedię, nawet tam podają co innego niż ty: pl.wikipedia.org/wiki/Półwysep_Arabski

                                                    > Fakty są jednoznaczne: Irnerius wykładał prawo rzymskie na podstawie kodeksu Ju
                                                    > styniana. Prawo rzymskie istniało wcześniej od kanonicznego i kanoniczne do nic
                                                    > zego nie było potrzebne w jego badaniu i wykładaniu.

                                                    Może jakiś dowód na tą bzdurę (sam to wymyśliłeś, czy było w „antychryście)???

                                                    > Masz pomysł na lepsze źródło niż tekst źródłowy - dokument założycielski w oryg
                                                    > inale? W mojej osobistej klasyfikacji źródeł to jest na pierwszym miejscu.

                                                    Pewnie jesteś w posiadaniu tych „oryginałów”??? W takim razie możesz być niezwykle bogatym człowiekiem!!!

                                                    > Jesteś pewien tak samo, jak wszystkich swoich bzdur.
                                                    > Ja znam francuski, więc mogłem sięgnąć do źródeł francuskich, które w przypadku
                                                    > Uniwersytetu Paryskiego mówią najwięcej.

                                                    Nadal są to twoje gołosłowne twierdzenia. Równie dobrze mógłbym powołać się na „chińskie źródła” o pierwszeństwie uniwersytetu pekińskiego, chełpiąc się znajomością chińskiego. Podam ci za to jeszcze jeden cytat z podręcznika akademickiego B. Zientary „Historia średniowiecza” – „Uniwersytet paryski powstał z kilku szkół kościelnych: katedralnej na wyspie Cite oraz znacznie większych szkół przy opactwie św. Wiktora i klasztoru św. Genowefy na lewym brzegu Sekwany.” (str. 329).

                                                    > Fragment o Kolegium Osiemnastu pochodzi z francuskiej Wikipedii. Najpierw wprow
                                                    > adzenie:
                                                    > Założone przez Anglika imieniem Josse w 1180 dla 18 studentów niedaleko Notr
                                                    > e Dame. Następnie przeniesione do budynków kolegium Calvy, niedaleko kolegium S
                                                    > orbony.


                                                    Podaj mi źródło, które mogę sprawdzić (tak jak ja to czynię wobec ciebie). Tego typu tekstów, o których piszesz to również mogę zacytować znacznie więcej, ale nie będziesz mógł ich zweryfikować!

                                                    >W której były wszystkie daty i opis założycieli.

                                                    Jak się okazało kłamliwe!

                                                    > Przy czym żaden cytat nie zawierał nazwy jakiegokolwiek założonego przez Kośció
                                                    > ł uniwersytetu, a jedynie ogólnikowe wzmianki, że tak było.

                                                    A jakich ty chcesz „nazw” – one powstały później!!! Podałem ci : paryski, boloński, Cambridge…

                                                    > Charakter hipotezy znajdował się jedynie w liście do papieża.
                                                    > Rzeczywiście, nie spotkał się z osobistymi prześladowaniami, bo książkę wydano
                                                    > w roku jego śmierci. Jednak dzieło to zostało wciągnięte na indeks ksiąg zakaza
                                                    > nych.

                                                    Podałem ci dowody, że nawet Galileusz uważał to za hipotezę, a na indeksie dzieło Kopernika znalazło się długo po jego śmierci!!!

                                                    > 5% wyssane z palca (chyba, że podasz metodologię tego wyliczenia), a potem gdyb
                                                    > anie. Ot i tyle zostało z Twojej tezy o "całej technice".

                                                    Masz rację – 5% to stanowczo jest przeszacowane !!! Cała technika pozaeuropejska z pewnością nie przekracza 1% !!!


                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 15.05.09, 11:23
                                                    enrque napisał:

                                                    > Zupełnie jak Europa jest zachodnimi rubieżami Azji !!!
                                                    >
                                                    Jest różnica między dziesiątkami a tysiącami kilometrów "rubieży".

                                                    > Pewnie jesteś w posiadaniu tych „oryginałów”??? W takim razie
                                                    > możesz być niezwykle bogatym człowiekiem!!!
                                                    >
                                                    Chodziło mi o język oryginału.

                                                    > Nadal są to twoje gołosłowne twierdzenia. Równie dobrze
                                                    > mógłbym powołać się na „chińskie źródła” o pierwszeństwie
                                                    > uniwersytetu pekińskiego, chełpiąc się znajomością chińskiego.
                                                    >
                                                    Proszę bardzo. Francuski łatwiej zweryfikować, ale z chińskim też sobie poradzę.
                                                    Pewnie prędzej, niż Ty z francuskim.

                                                    > Uniwersytet paryski powstał z kilku szkół kościelnych:
                                                    > katedralnej na wyspie Cite oraz znacznie większych szkół
                                                    > przy opactwie św. Wiktora i klasztoru św. Genowefy
                                                    > na lewym brzegu Sekwany.”
                                                    >
                                                    Znów posługujesz się książkami, które temat traktują po łebkach.
                                                    Opowiem Ci, jak to założono Uniwersytet Paryski (na podstawie "Historii Francji
                                                    od początków do Wojny Stuletniej" Ferdinanda Lot)
                                                    - on poświęcił mu rozdział, a nie jedno zdanie.

                                                    Otóż była to korporacja studentów i wykładowców (zresztą często student jednej
                                                    sztuki był wykładowcą innej) zawiązana w celu obrony przed mieszkańcami miasta,
                                                    którzy mieli dość mieszkających pod mostem, żebrzących i awanturujących się żaków.
                                                    Kolegia o założenie których się spieramy były jedynie lokalami, które zarówno
                                                    prywatni jak i duchowni sponsorzy kupowali dla studentów, żeby ci mieli gdzie
                                                    się podziać.
                                                    Nauki pobierano w systemie mistrz -> uczniowie. Uczeń po złożeniu egzaminu
                                                    uzyskiwał licencję na nauczanie i w danej sztuce stawał się mistrzem. Jak
                                                    zapewne wiesz wśród 7 sztuk wyzwolonych (Trivium + Quadrivium) nie było
                                                    teologii. Ona - podobnie jak prawo i medycyna - nauczane były niejako osobno.
                                                    Studenci i wykładowcy mieli sporo zatargów z mieszkańcami i władzami miasta.
                                                    Król - żeby ułatwić im życie - przekazał ich pod jurysdykcję kościelną, później
                                                    potwierdził to papież. Studenci mieli status kleryków (mogłeś to podnieść w
                                                    dyskusji, ale wiedzy zabrakło), ale po studiach do niczego ich to nie
                                                    zobowiązywało (a i tak wielu wstępowało do klasztorów, a niektórzy dochrapali
                                                    się statusu świętych - znów parę przykładów, które mogłeś podać).
                                                    Uniwersytet był więc samoorganizującym się ruchem świeckich i duchownych, który
                                                    wobec sporów z mieszkańcami miasta skrył się pod skrzydłami Kościoła. Zasługi
                                                    Kościoła dla istnienia uniwersytetów (nie tylko paryskiego) są duże, ale Kościół
                                                    uniwersytetów nie zakładał.
                                                    Widzisz, ja nie mam problemu z uznaniem zasług Kościoła w różnych kwestiach. Ale
                                                    bardzo nie lubię kłamstw i popadania w skrajności.

                                                    > Podaj mi źródło, które mogę sprawdzić (tak jak ja to
                                                    > czynię wobec ciebie). Tego typu tekstów, o których
                                                    > piszesz to również mogę zacytować znacznie więcej, ale
                                                    > nie będziesz mógł ich zweryfikować!
                                                    >
                                                    Dawaj. Sprawdź mnie.

                                                    > > W której były wszystkie daty i opis założycieli.
                                                    >
                                                    > Jak się okazało kłamliwe!
                                                    >
                                                    Jakiś przykład poproszę (poza Carduccim).

                                                    > A jakich ty chcesz „nazw” – one powstały później!!!
                                                    > Podałem ci : paryski, boloński, Cambridge…
                                                    >
                                                    Boloński - Irnerius, nie Kościół.
                                                    Paryski - korporacja uczniów i wykładowców, nie Kościół.
                                                    Cambridge - korporacja uczniów i wykładowców, którzy zostali wydaleni po sporze
                                                    z mieszkańcami z Oxfordu, który to Oxford powstał po wywaleniu studentów
                                                    angielskich z Paryża (jak widać awanturnictwo sprzyja czasem rozprzestrzenianiu
                                                    wiedzy). Znów - nie Kościół.
                                                    To który uniwersytet założył Kościół?

                                                    > Podałem ci dowody, że nawet Galileusz uważał to za hipotezę,
                                                    > a na indeksie dzieło Kopernika znalazło się długo
                                                    > po jego śmierci!!!
                                                    >
                                                    Dzieło wydano w roku śmierci Kopernika, a indeks - jako jednolity zbiór tekstów
                                                    - powstał 16 lat później. To jak miało się znaleźć na indeksie za życia Kopernika?
                                                  • karbat [...] 15.05.09, 14:52
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • enrque [...] 15.05.09, 15:29
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • karbat Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 15.05.09, 16:01

                                                    enrque napisał:

                                                    > W jakiej broszurce wyczytałeś, że „Jezus dogadał się z
                                                    >koczowniczymi Arabami”??? Chętnie też o tym poczytam. Może
                                                    >opisałbyś tą lepiankę (tak lubię czytać twoje ucieszne opowieści!).

                                                    katoliku ,
                                                    Jezus byl Zydem , semita , tak samo jak kazdy Arab , poslugiwal sie
                                                    jezykiem z tej samej "rodziny jezykowej ".
                                                    Wiec jest oczywiste ,ze latwiej porozumil sie z Arabami nomadami
                                                    z polnocy polwyspu niz z Rzymianinem czy Grekiem .
                                                    Tak jak Polak dogaduje sie z kazdym , z grupy narodow
                                                    slowianskich .amen .

                                                    > Mnie nie przeszkadzają, choćby i biegali nago po pustynnym Izraelu
                                                    >ganiając mamuty. Jednak „na terenie Izraela są nieliczni arabowie-
                                                    >koczownicy” tak, jak Eskimosi w igloo na terenie Polski !!!
                                                    > Przestrzegałem ciebie już krawat wielokrotnie, że w końcu
                                                    przedawkujesz !

                                                    katoliku ,

                                                    20 % izraelskiego spoleczenstwa jest arabskiego pochodzenia .
                                                    Do nich zalicz sie ok 190 000 Beduinow , Z ktorych ca polowa jest
                                                    osiadla . Druga polowa kultywuje tradycje i prowadzi zycie nomadow .

                                                    przestrzegac ,ostrzegac mozesz swoja rodzine ,mamusie ,tatusia ,
                                                    rodzenstwo i swego ksiedza .amen .


                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 15.05.09, 16:21
                                                    karbat napisał:

                                                    O co ci krawat chodzi???

                                                    > Jezus byl Zydem , semita , tak samo jak kazdy Arab , poslugiwal sie
                                                    > jezykiem z tej samej "rodziny jezykowej ".
                                                    > Wiec jest oczywiste ,ze latwiej porozumil sie z Arabami nomadami
                                                    > z polnocy polwyspu niz z Rzymianinem czy Grekiem .
                                                    > Tak jak Polak dogaduje sie z kazdym , z grupy narodow
                                                    > slowianskich .amen .

                                                    W jakim celu Jezus miał "porozumiewać się z Arabami"? - przecież żadnego nie spotkał. Dlaczego natomiast nie mógł się "porozumiewać z Rzymianami czy Grekami"? - przecież widywał ich na codzień.
                                                    Chciałbym zobaczyć jak ty "porozumiewasz się" z Bułgarem ! Pewnie na migi.

                                                    > przestrzegac ,ostrzegac mozesz swoja rodzine ,mamusie ,tatusia ,
                                                    > rodzenstwo i swego ksiedza .amen .

                                                    Bóg zapłać za dobrą radę. Mam jednak także chrześcijański obowiązek przestrzegać bliźniego (a niestety do takiego i ty się zaliczasz), gdy postępuje niewłaściwie i szkodzi swemu zdrowiu nadużywając niedozwolonych środków.

                                                  • pogromca-dewota Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 15.05.09, 20:29
                                                    enrque napisał:
                                                    W jakim celu Jezus miał "porozumiewać się z Arabami"? - przecież żadnego nie
                                                    spotkał.

                                                    To bardzo ciekawe , zapewne wiesz to bo sam ci powiedział ?
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 16.05.09, 12:08
                                                    pogromca-dewota napisał:

                                                    > W jakim celu Jezus miał "porozumiewać się z Arabami"? - przecież żadnego nie
                                                    > spotkał.
                                                    >
                                                    > To bardzo ciekawe , zapewne wiesz to bo sam ci powiedział ?

                                                    Odsyłam do szkoły. Jeżeli znajdziesz jakiś przekaz, że "porozumiewał się z Arabami" to będzie znaczyło, że mogło tak być, jeśli nie to równie dobrze możesz powiedzieć, że "Mieszko I rozmawiał z Chińczykami" (może wówczas też zadam ci pytanie: "czy sam ci to powiedział?").
                                                  • pogromca-dewota [...] 15.05.09, 20:26
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • enrque [...] 16.05.09, 12:10
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • pogromca-dewota [...] 17.05.09, 20:02
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • pogromca-dewota Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 17.05.09, 20:08
                                                    enrque napisał:
                                                    > Ty "pogromco własnej głupoty" uzgodnij wersję z krawatem, gdyż on podawał całki
                                                    > em inne liczby. Kto zatem kłamie ty, czy krawat???

                                                    Karwat nie odpisuj na posty w których ten fanatyk złośliwie przekręca twój nick
                                                    , zrób jak Kolter,napisz gdzie potrzeba ze jesteś w prymitywny sposób obrażany a
                                                    post zniknie .
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=94517595&wv.x=2&a=95401800
                                                  • enrque [...] 18.05.09, 10:22
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 15.05.09, 16:06
                                                    lernakow napisał:

                                                    >Jest różnica między dziesiątkami a tysiącami kilometrów "rubieży".

                                                    Jaka różnica, skoro i to, i to jest „rubieżą” wg twojej definicji? Po prostu nie rozumiesz terminu „rubież”!

                                                    >Chodziło mi o język oryginału.

                                                    Powoływałeś się nie na język ale na „dokument założycielski w oryginale”.

                                                    > Proszę bardzo. Francuski łatwiej zweryfikować, ale z chińskim też sobie poradzę
                                                    > .
                                                    > Pewnie prędzej, niż Ty z francuskim.

                                                    Z tej odpowiedzi wnoszę, że nie znalazłeś niczego w języku polskim co potwierdzałoby twoje (bzdurne) twierdzenia. Chełpić się jednak potrafisz (kompleksy?).

                                                    > Znów posługujesz się książkami, które temat traktują po łebkach.
                                                    > Opowiem Ci, jak to założono Uniwersytet Paryski (na podstawie "Historii Francji
                                                    > od początków do Wojny Stuletniej" Ferdinanda Lot)
                                                    > - on poświęcił mu rozdział, a nie jedno zdanie.

                                                    Powołuję się na uznane autorytety. Benedykt Zientara był wybitnym znawcą średniowiecza:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Benedykt_Zientara
                                                    Ty natomiast przywołujesz jakiegoś wymyślonego przez siebie „autora” i wmawiasz, że „poświęcił cały rozdział” uniwersytetom !!! Kpisz sobie???

                                                    > Widzisz, ja nie mam problemu z uznaniem zasług Kościoła w różnych kwestiach. Al
                                                    > e
                                                    > bardzo nie lubię kłamstw i popadania w skrajności.

                                                    Wszystkie twoje wpisy są dowodem na to, że jednak masz problem.

                                                    >Dawaj. Sprawdź mnie.

                                                    W czym mam cię sprawdzić??? Jeżeli nie uznajesz opracowań naukowych, nie przyjmujesz do wiadomości faktów i nie podajesz niczego – żadnego dowodu na swoje „głupawe” twierdzenia, to jak można cię jeszcze „sprawdzić”???

                                                    >Jakiś przykład poproszę (poza Carduccim).

                                                    Kłamliwym była cała twoja interpretacja zaprzeczająca (gołosłownie) udziałowi Kościoła w tworzeniu pierwszych uniwersytetów !!!

                                                    > Boloński - Irnerius, nie Kościół.
                                                    > Paryski - korporacja uczniów i wykładowców, nie Kościół.
                                                    > Cambridge - korporacja uczniów i wykładowców, którzy zostali wydaleni po sporze
                                                    > z mieszkańcami z Oxfordu, który to Oxford powstał po wywaleniu studentów
                                                    > angielskich z Paryża (jak widać awanturnictwo sprzyja czasem rozprzestrzenianiu
                                                    > wiedzy). Znów - nie Kościół.
                                                    > To który uniwersytet założył Kościół?

                                                    Powtarzasz te same brednie – udowodniłem ci, powołując się na rzetelne źródła naukowe (możesz sprawdzić w moich wcześniejszych wpisach), że jednak to Kościół założył te uniwersytety ! Ty poza tą wyliczanką nie podałeś żadnych dowodów!!!

                                                    > Dzieło wydano w roku śmierci Kopernika, a indeks - jako jednolity zbiór tekstów
                                                    > - powstał 16 lat później. To jak miało się znaleźć na indeksie za życia Koperni
                                                    > ka?

                                                    Z matematyką też masz problemy? Dzieło Kopernika zostało wydane w 1546 r natomiast do indeksu ksiąg zakazanych wciągnięte w 1616 r. (70 lat później)!!! Gdyby nie „sprawa Galileusza” i wówczas nie zostałoby wciągnięte na tą listę ! Kłamiesz świadomie, czy jesteś aż tak nierozgarnięty?
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 15.05.09, 16:34
                                                    enrque napisał:

                                                    > Z tej odpowiedzi wnoszę, że nie znalazłeś niczego
                                                    > w języku polskim co potwierdzałoby twoje (bzdurne) twierdzenia.
                                                    >
                                                    Nie szukałem. Jak chcę coś napisać o Francji, to szukam źródeł francuskich. O Polsce - polskich. O reszcie świata - angielskojęzycznych. Przy takim podejściu zawsze mam najwięcej materiału, który jestem w stanie swobodnie czytać i przytaczać.

                                                    > Powołuję się na uznane autorytety. Benedykt Zientara
                                                    > był wybitnym znawcą średniowiecza:
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Benedykt_Zientara
                                                    >
                                                    Ale przytoczyłeś tylko jedno ogólnikowe zdanie.
                                                    Masz tam u niego szerszy opis tego zakładania?

                                                    > Ty natomiast przywołujesz jakiegoś wymyślonego przez siebie
                                                    > „autora”; i wmawiasz, że „poświęcił cały rozdział”
                                                    > uniwersytetom !!!
                                                    >
                                                    Uniwersytetom to nawet dwa. Z tego jeden w całości Uniwersytetowi Paryskiemu. To masz całą jego książkę:
                                                    classiques.uqac.ca/classiques/lot_ferdinand/la_france_origines/Lot_La_France.pdf
                                                    Kłamiesz, że autor jest zmyślony (znów Twoja ignorancja przesłoniła Ci Google'a). Wstydź się!

                                                    > Kłamliwym była cała twoja interpretacja zaprzeczająca
                                                    > (gołosłownie) udziałowi Kościoła w tworzeniu
                                                    > pierwszych uniwersytetów !!!
                                                    >
                                                    Kłamiesz. Nie zaprzeczałem udziałowi.
                                                    Zaprzeczałem twierdzeniu, że pierwsze uniwersytety zakładał Kościół. Bo nie zakładał, co wykazałem podając kto i kiedy zakładał.

                                                    > Powtarzasz te same brednie – udowodniłem ci, powołując
                                                    > się na rzetelne źródła naukowe (możesz sprawdzić w moich
                                                    > wcześniejszych wpisach), że jednak to Kościół założył
                                                    > te uniwersytety !
                                                    >
                                                    Założyciele zostali podani przeze mnie. I nie był to Kościół.
                                                    Przy każdym wspomnianym przeze mnie i przez Ciebie uniwersytecie podałem kto zakładał. Ty nie. I twierdzisz, że coś udowodniłeś. Żal.

                                                    > Z matematyką też masz problemy? Dzieło Kopernika zostało
                                                    > wydane w 1546 r natomiast do indeksu ksiąg zakazanych
                                                    > wciągnięte w 1616 r. (70 lat później)!!! Gdyby nie „sprawa
                                                    > Galileusza” i wówczas nie zostałoby wciągnięte na tą
                                                    > listę ! Kłamiesz świadomie, czy jesteś aż tak nierozgarnięty?
                                                    >
                                                    Znów zarzucasz mi kłamstwo, a nie podajesz miejsca.
                                                    Napisałem, że dzieło wydano w roku śmierci Kopernika. To prawda.
                                                    Napisałem, że indeks jako jednolity zbiór powstał 16 lat później. To też prawda.
                                                    Wcześniej pisałem, że dzieło wciągnięto 70 lat po śmierci Kopernika, więc powtarzasz po mnie.

                                                    Ja powyżej wykazałem Ci kłamstwa (chociażby istnienie Ferdinanda Lot).
                                                    Ty nie wykazałeś. Obawiam się, że jesteś i kłamcą i nierozgarniętym.
                                                  • karbat Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 15.05.09, 20:14
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Nie szukałem. Jak chcę coś napisać o Francji, to szukam źródeł
                                                    >francuskich. O Polsce - polskich. O reszcie świata -
                                                    >angielskojęzycznych. Przy takim podejściu
                                                    > zawsze mam najwięcej materiału, który jestem w stanie swobodnie
                                                    >czytać i przytaczać.

                                                    z zainteresowaniem przeczytalem twoje wpisy , ubolewam , ze do tej
                                                    pory jeszcze nie zauwazyles ,ze masz do czynienia z psycholem .
                                                    Idacym w zaparte , przytaczajacym
                                                    naciagane ,glupie ,argumenty ,aby "tylko wyszlo na jego " .
                                                    Fakty mu nie pasuja ,tym gorzej dla faktow . Apogeum paranoji .

                                                    Przytoczylem fakty dotyczace Karola wielkiego i jego
                                                    inicjatywy ,wkladu w rozwoj szkolnictwa pod jego panowaniem .
                                                    Opinie oszoloma sie nie potwierdzily .

                                                    Uniwersytet w Krakowie, który funkcjonował wówczas pod nazwą Studium
                                                    Generale, powstał staraniem króla Kazimierza III Wielkiego 12 maja
                                                    1364.Wzorowany był na Uniwersytecie Bolońskim. Faktycznie swoją
                                                    działalność rozpoczął dopiero w 1367, prowadząc wykłady na trzech
                                                    wydziałach: sztuk wyzwolonych (1 katedra), medycyny (2 katedry) i
                                                    prawa (8 katedr, w tym 5 prawa rzymskiego). Papież NIE zgodził się
                                                    na powołanie najbardziej prestiżowego wydziału teologii.


                                                    skad u ww gostka tyle arogancji , wobec innych kultur i ich wkladu w
                                                    rozwoj cywilizacji na swiecie , udawadniajacego wyzszosc
                                                    cywilizacji chrzescijanskiej, trudno zrozumiec .
                                                    Ma cos z pala ,jedyne wytlumaczenie .

                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 16.05.09, 12:32
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Nie szukałem. Jak chcę coś napisać o Francji, to szukam źródeł francuskich. O P
                                                    > olsce - polskich. O reszcie świata - angielskojęzycznych. Przy takim podejściu
                                                    > zawsze mam najwięcej materiału, który jestem w stanie swobodnie czytać i przyta
                                                    > czać.

                                                    Jakżeś taki poliglota to nie wmawiaj innym farmazonów. Jak do tej pory nie przedstawiłeś żadnego naukowego argumentu na potwierdzenie swoich bzdurnych wypowiedzi.

                                                    > Ale przytoczyłeś tylko jedno ogólnikowe zdanie.
                                                    > Masz tam u niego szerszy opis tego zakładania?

                                                    Nie muszę przytaczać całego rozdziału skoro już wystarczy ten cytat aby obalić twoje kłamstwa.

                                                    > Uniwersytetom to nawet dwa. Z tego jeden w całości Uniwersytetowi Paryskiemu. T
                                                    > o masz całą jego książkę:
                                                    > classiques.uqac.ca/classiques/lot_ferdinand/la_france_origines/Lot_La_France.pdf
                                                    > Kłamiesz, że autor jest zmyślony (znów Twoja ignorancja przesłoniła Ci Google'a

                                                    Nie wynika z tej pracy, że masz rację ! Na stronie 293 znajduje się nawet potwierdzenie tego co ja od początku twierdziłem. Po polsku, jak widzę nie udało ci się nic znaleźć na poparcie wygłaszanych przez ciebie bajek.

                                                    > Kłamiesz. Nie zaprzeczałem udziałowi.
                                                    > Zaprzeczałem twierdzeniu, że pierwsze uniwersytety zakładał Kościół. Bo nie zak
                                                    > ładał, co wykazałem podając kto i kiedy zakładał.

                                                    Żadnym naukowych potwierdzeń twojego stanowiska nie ma. Na to, że zakładał podałem ci moc publikacji (i to po polsku, do sprawdzenia w każdej bibliotece).

                                                    > Znów zarzucasz mi kłamstwo, a nie podajesz miejsca.
                                                    > Napisałem, że dzieło wydano w roku śmierci Kopernika. To prawda.
                                                    > Napisałem, że indeks jako jednolity zbiór powstał 16 lat później. To też prawda

                                                    W takim razie, co to miało wspólnego z dziełem Kopernika???
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 17.05.09, 16:51
                                                    enrque napisał:

                                                    > Jak do tej pory nie przedstawiłeś żadnego naukowego
                                                    > argumentu na potwierdzenie swoich bzdurnych wypowiedzi.
                                                    >
                                                    Czytelnicy ocenią.

                                                    > Nie wynika z tej pracy, że masz rację !
                                                    > Na stronie 293 znajduje się nawet potwi
                                                    > erdzenie tego co ja od początku twierdziłem.
                                                    >
                                                    Chodzi Ci o ten fragment, że w XII wieku szkoły klasztorne przestały przyjmować świeckich uczniów, co zwiększyło napływ do ośrodków akademickich takich jak Paryż? No cóż, jest to swoista zasługa Kościoła dla rozwoju uniwersytetów, bez dwóch zdań.

                                                    > Żadnym naukowych potwierdzeń twojego stanowiska nie ma.
                                                    >
                                                    Na stronach wszystkich uniwersytetów w dziale historia jest potwierdzenie każdej informacji, jaką podałem, bo stamtąd je brałem. No cóż, nie są to polskie uniwersytety, więc nie każdy może sobie to sprawdzić, ale cóż - trzeba było się uczyć.

                                                    > Na to, że zakładał podałem ci moc publikacji
                                                    > (i to po polsku, do sprawdzenia w każdej bibliotece).
                                                    >
                                                    Same ogólniki. Wobec konkretnych detalicznych danych ich znaczenie jako argumentu jest znikome.

                                                    > W takim razie, co to miało wspólnego z dziełem Kopernika???
                                                    >
                                                    Jak gubisz wątek, to odsyłam do wcześniejszych postów.
                                                  • pogromca-dewota Apel 17.05.09, 20:04
                                                    Panowie Lernakow ,Karwat ,oraz Kolter zostawcie tego fanatyka Nniech we własnym
                                                    sosie się dusi .W swojej hipokryzji złości i nienawiści !
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 18.05.09, 10:15
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Chodzi Ci o ten fragment, że w XII wieku szkoły klasztorne przestały przyjmować
                                                    > świeckich uczniów, co zwiększyło napływ do ośrodków akademickich takich jak Pa
                                                    > ryż? No cóż, jest to swoista zasługa Kościoła dla rozwoju uniwersytetów, bez dw
                                                    > óch zdań.

                                                    Skoro Koścół założył uniwersytety dla wszystkich to już nie było powodu przyjmowania osób świeckich do szkół klasztornych.

                                                    > Na stronach wszystkich uniwersytetów w dziale historia jest potwierdzenie każde
                                                    > j informacji, jaką podałem, bo stamtąd je brałem. No cóż, nie są to polskie uni
                                                    > wersytety, więc nie każdy może sobie to sprawdzić, ale cóż - trzeba było się uc
                                                    > zyć.

                                                    Pisałem już, że na zachodzie jest tendencja umniejszania roli Kościoła w budowie cywilizacji zachodniej (stąd opór przed zamieszczeniem w preambule UE wzmianki o chrześcijańskich korzeniach Europy). Środowiska akademickie na zachodzie są ultralewicowe co widać z komunikatów prasowych i telewizyjnych. Trudno wię spodziewać się, że podadzą prawdę na temat swojej historii! Można ją jednak poznać bez trudu czytając naukowe publikacje. Żródła podawałem ci niejednokrotnie.

                                                    > Same ogólniki. Wobec konkretnych detalicznych danych ich znaczenie jako argumen
                                                    > tu jest znikome.
                                                    Jak nie przeczytałeś to skąd możesz wiedzieć?

                                                    > Jak gubisz wątek, to odsyłam do wcześniejszych postów.

                                                    To właśnie ty przeskakujesz z tematu na temat, gdy nie posiadasz wystarczających argumentów.
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 18.05.09, 10:28
                                                    enrque napisał:

                                                    > Pisałem już, że na zachodzie jest tendencja umniejszania
                                                    > roli Kościoła w budowie cywilizacji zachodniej (stąd opór
                                                    > przed zamieszczeniem w preambule UE wzmianki
                                                    > o chrześcijańskich korzeniach Europy).
                                                    >
                                                    Była rola pozytywna i negatywna. Może chodzi o to, żeby preambuła nie stała się
                                                    trybuną historycznych rozliczeń?

                                                    > Środowiska akademickie na zachodzie są ultralewicowe
                                                    > co widać z komunikatów prasowych i telewizyjnych.
                                                    > Trudno wię spodziewać się, że podadzą prawdę na temat
                                                    > swojej historii! Można ją jednak poznać
                                                    > bez trudu czytając naukowe publikacje.
                                                    >
                                                    A te naukowe publikacje to kto wydaje, jak nie środowiska akademickie? Sam sobie
                                                    przeczysz.
                                                  • karbat Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 18.05.09, 11:25
                                                    lernakow napisał:

                                                    > A te naukowe publikacje to kto wydaje, jak nie środowiska
                                                    >akademickie? Sam sobie przeczysz.

                                                    przegladnalem twoje wpisy w watku "Bog urojony " ,
                                                    twoja polemike z grgh , to byla inna liga , szkoda ,ze
                                                    tak szybko ,zescie sie " wystrzelali " . Jeden z najlepszych watkow
                                                    na FR.B.dobrze sie go czyta , zauwaz , forumowicze z respektu przed
                                                    wami ,nie zasmiecali waszej polemiki .

                                                    To co uprawiasz na tym watku , (dzieki za informacje ) , to
                                                    lexykalna orka na ugorze , rozumiesz o co mi chodzi ;).
                                                    Ubolewam ,ze masz tak niewielu partnerow do wymiany pogladow ,jak
                                                    np grgh ( na mysli poziom argumentacji , obrony pogladow ).
                                                    Macie czytelne pozycje , ktorych bronicie ,...
                                                    wsze rozmowy dawaly powod do refleksji ,... az chcialoby sie zabrac
                                                    glos ... czas . pzdr
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 18.05.09, 11:35
                                                    karbat napisał:

                                                    > Ubolewam ,ze masz tak niewielu partnerow do wymiany pogladow
                                                    >
                                                    A ja dopiero jak ubolewam!
                                                    Ale może to i dobrze, bo tylko bym na forum siedział.

                                                    Natomiast powtórzę swoją teorię co do Enrque: uważam, że to prowokator udający
                                                    katolika. Zbyt często strzela sobie w kolano podsuwając mi wątki, które po
                                                    sprawdzeniu i rozwinięciu przeze mnie uderzają w Kościół, żeby mógł to być
                                                    przypadek.
                                                  • enrque [...] 19.05.09, 17:06
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 20.05.09, 09:13
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Natomiast powtórzę swoją teorię co do Enrque: uważam, że to prowokator udający
                                                    > katolika. Zbyt często strzela sobie w kolano podsuwając mi wątki, które po
                                                    > sprawdzeniu i rozwinięciu przeze mnie uderzają w Kościół, żeby mógł to być
                                                    > przypadek.

                                                    Tak, jestem prowokatorem. Już wielokrotnie "sprowokowałem" ciebie i innych głupoli do kretyńskich wypowiedzi. "Strzelanie sobie w kolano" jest zaś twoją największą specjalnością, w której mało kto może ci dorównać.
                                                    Powiedz, które wątki podsunięte przeze mnie "sprawdziłeś i rozwinąłeś"??? Wszystkie wypowiadane przez ciebie bzdury nie poparte były żadną naukową publikacją (co udowodniłem), opierałeś sie jedynie, jak sam prztznałeś na antyklerykalnych stronach dla matołów: racjonaliście i antycgryście !!!
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 20.05.09, 10:04
                                                    enrque napisał:

                                                    > Wszystkie wypowiadane przez ciebie bzdury nie poparte
                                                    > były żadną naukową publikacją (co udowodniłem)
                                                    >
                                                    Kłamiesz, ale coraz mnie ciekawie.
                                                    Oficjalne strony uniwersytetów, książka F. Lota (podlinkowana w całości, żeby
                                                    każdy mógł sięgnąć).

                                                    Domagasz się publikacji, bo nie jesteś w stanie sfalsyfikować tego, co piszę.
                                                    Skończyły się argumenty, więc usiłujesz umniejszać rangę moich źródeł.
                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 20.05.09, 15:21
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Kłamiesz, ale coraz mnie ciekawie.

                                                    Nie szkoda ci czasu na dziada ?
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 20.05.09, 15:55
                                                    kolter_one napisał:

                                                    > Nie szkoda ci czasu na dziada ?
                                                    >
                                                    Nie. Traktuję to jako proste ćwiczonko z erystyki Schopenhauerowskiej: nazywanie
                                                    technik, którymi się posługuje. Robi to w tak niezawoalowany i sztubacki sposób,
                                                    że dyskusje z nim polecałbym studentom. Naprawdę: drukować i dawać na kolokwium
                                                    (bo na egzamin za łatwe) z zadaniem: "wskaż i nazwij techniki".
                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 20.05.09, 16:01
                                                    lernakow napisał:

                                                    > kolter_one napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie szkoda ci czasu na dziada ?
                                                    > >
                                                    > Nie. Traktuję to jako proste ćwiczonko z erystyki Schopenhauerowskiej: nazywani
                                                    > e
                                                    > technik, którymi się posługuje. Robi to w tak niezawoalowany i sztubacki sposób
                                                    > ,
                                                    > że dyskusje z nim polecałbym studentom. Naprawdę: drukować i dawać na kolokwium
                                                    > (bo na egzamin za łatwe) z zadaniem: "wskaż i nazwij techniki".

                                                    Też lubię takie zabawy ,ale ten niereformowalny matoł nie rozumie że nazywając
                                                    mnie kotletem , traci tylko czas na pisanie do mnie , posty te są usuwane , i to
                                                    samo zalecam tym którym on złośliwie przekręca nicki !!
                                                    Na inne odpowiadam !!
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 20.05.09, 16:22
                                                    kolter_one napisał:

                                                    > Też lubię takie zabawy ,ale ten niereformowalny matoł nie rozumie że nazywając
                                                    > mnie kotletem , traci tylko czas na pisanie do mnie , posty te są usuwane , i t
                                                    > o
                                                    > samo zalecam tym którym on złośliwie przekręca nicki !!
                                                    > Na inne odpowiadam !!

                                                    Matołem kotlet to sam jesteś. Powiedz od razu, że przygwoździły cię moje argumenty a ni "przekrecanie nicku" :)
                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 20.05.09, 16:31
                                                    enrque napisał:
                                                    > Matołem kotlet to sam jesteś. Powiedz od razu, że przygwoździły cię moje argume
                                                    > nty a ni "przekrecanie nicku" :)

                                                    Ty jeszcze ani jednego argumentu nie użyłeś!! poza wiadrem wymiocin wylanym na
                                                    forum !!Nadal nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz ze Śj usuwają logo ,bo
                                                    niby ich aktualne jest podobne do korony Artemidy ,ale jeżeli choć raz nazwiesz
                                                    mnie kotletem to twój post poleci w kosmos ,a ty jeszcze bardziej upewnisz
                                                    forumowiczów ze jesteś kretynem !!
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 20.05.09, 16:17
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Kłamiesz, ale coraz mnie ciekawie.
                                                    > Oficjalne strony uniwersytetów, książka F. Lota (podlinkowana w całości, żeby
                                                    > każdy mógł sięgnąć).

                                                    Przykro mi to stwierdzić po raz kolejny ale nadal (delikatnie mówiąc) mijasz się z prawdą. "Podlinkowana" przez ciebie książka w żadnym wypadku nie potwierdza twojej wersji historii. O jej wartości poza tym świadczy już to, że jest zdecydowanie "przestarzała" (napisana prawie 100 lat temu), autor jest nieznany w żadnym środowisku naukowym poza francuską niszową biblioteką, "książka" nie zawiera przypisów co z miejsca dyskwalifikuje ją jako dzieło naukowe a do omawianej przeze mnie kwestii odnosi się w sposób bardzo ogólnikowy. To wszystko dyskwalifikuje ją jako "dowód" na twoje twierdzenia.

                                                    > Domagasz się publikacji, bo nie jesteś w stanie sfalsyfikować tego, co piszę.
                                                    > Skończyły się argumenty, więc usiłujesz umniejszać rangę moich źródeł.

                                                    Domagam się "dowodu", że jest tak jak mówisz. Poza antyklerykalnymi stronkami: racjonalista i antychryst oraz "dziełkiem" Lota nic nie przedstawiłeś. Tych twoich "dowodów" nikt przecież nie może traktować poważnie. Przestań się ośmieszać.
                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 20.05.09, 16:27
                                                    enrque napisał:

                                                    > Domagam się "dowodu", że jest tak jak mówisz. Poza antyklerykalnymi stronkami:
                                                    > racjonalista i antychryst oraz "dziełkiem" Lota nic nie przedstawiłeś. Tych two
                                                    > ich "dowodów" nikt przecież nie może traktować poważnie. Przestań się ośmieszać
                                                    > .

                                                    Po co matole ściemniasz !!! do ciebie nie trafiają argumenty w ogóle , bo
                                                    ksiądz katolicki przez nikogo nie znany (nie ważne że profesor i rektor KUL-u),
                                                    Encyklopedia nie jest katolicka choć wydawana jest w USA przez Krk
                                                    Ty po prostu nie dorosłeś do rozmowy z dorosłymi !!!,więc załóż komeżkę i znikaj
                                                    do służby przy mszy dzieciaku !!
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 20.05.09, 19:35
                                                    enrque napisał:

                                                    > Przykro mi to stwierdzić po raz kolejny ale nadal
                                                    > (delikatnie mówiąc) mijasz się z prawdą.
                                                    >
                                                    Doprawdy? Piszesz, że powołałem się tylko na racjonalistę i antychrysta. Podaję dowód, że nie tylko. Nie wiem jak to wygląda w Twojej głowie, ale wobec faktów wciąż Ty kłamiesz, ja nie.

                                                    > "Podlinkowana" przez ciebie książka w żadnym wypadku
                                                    > nie potwierdza twojej wersji historii.
                                                    >
                                                    Bądź uprzejmy to wykazać. Póki co streściłem rozdział poświęcony Uniwersytetowi Paryskiemu, który w pełni potwierdza moją wersję.

                                                    > O jej wartości poza tym świadczy już to, że jest zdecy
                                                    > dowanie "przestarzała" (napisana prawie 100 lat temu),
                                                    >
                                                    Napisana prawie 70 lat temu, matematyku z bożej łaski.
                                                    W przypadku dzieła o wczesnym Średniowieczu nie ma to znaczenia.

                                                    > autor jest nieznany w żadnym środowisku naukowym poza
                                                    > francuską niszową biblioteką,
                                                    >
                                                    Może w Twoim środowisku.
                                                    To jeden z najlepszych francuskich mediewistów, specjalista od grzebania w dokumentach źródłowych (wiele lat spędził pracując w bibliotekach uniwersyteckich w Paryżu). Szef katedry historii średniowiecza, wykładowca różnych paryskich uczelni wyższych. Facet poświęcił całe życie badaniu tej epoki - masz lepszego kandydata na źródło historii powstania Uniwersytetu w Paryżu?

                                                    > "książka" nie zawiera przypisów co z miejsca dyskwalifikuje
                                                    > ją jako dzieło naukowe
                                                    >
                                                    To książka napisana po zakończeniu kariery naukowej, na potrzeby rynku szerszego, niż akademicki. Odnieś się do treści, nie do braku przypisów, bo wysuwając takie argumenty wykazujesz tylko brak merytorycznych.

                                                    > a do omawianej przeze mnie kwestii odnosi się
                                                    > w sposób bardzo ogólnikowy.
                                                    >
                                                    Opisuje szczegółowo historię powstania Uniwersytetu Paryskiego. W jednym, temu tylko poświęconym rozdziale. Jak masz bardziej szczegółowe dane, to dawaj.

                                                    > To wszystko dyskwalifikuje ją jako "dowód"
                                                    > na twoje twierdzenia.
                                                    >
                                                    Jak widać powyżej sam się dyskwalifikujesz.

                                                    > Poza antyklerykalnymi stronkami:
                                                    > racjonalista i antychryst oraz "dziełkiem" Lota
                                                    > nic nie przedstawiłeś. Tych twoich "dowodów"
                                                    > nikt przecież nie może traktować poważnie.
                                                    >
                                                    Po wykazaniu Ci kłamstwa uzupełniłeś listę?
                                                    Trzeba było prosić o źródła, gdy podawałem fakty, które wydawały Ci się wątpliwe. Cytowałem nawet strony, które sam podlinkowałeś i też znajdowałem tam rzeczy przeczące Twoim słowom. Nie zostały Ci już żadne argumenty poza "za mało źródeł"? To podaj swoje. Ale nie tytuły książek, tylko cytaty, bo brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, żałosne manipulacje i proste kłamstwa pokazałeś już tyle razy, że na słowo nikt Ci nie uwierzy.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 21.05.09, 10:36
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Doprawdy? Piszesz, że powołałem się tylko na racjonalistę i antychrysta.
                                                    > Podaję dowód, że nie tylko. Nie wiem jak to wygląda w Twojej głowie, ale wobec
                                                    > faktów wciąż Ty kłamiesz, ja nie.

                                                    Nie wmawiaj mi tego, czego nie napisałem. Poza racjonalistą i antychrystem (same nazwy już mówią o charakterze tych stron) podałem, że powołałeś się jeszcze na swoje wcześniejsze wpisy oraz na "książkę" Ferdynanda Lota która „nie zawiera przypisów co z miejsca dyskwalifikuje ją jako dzieło naukowe”. Więc kto tu kłamie??? Widocznie coś z twoją głową się dzieje niedobrego (czy przypadkiem nie spotykasz się z krawatem?).

                                                    > Bądź uprzejmy to wykazać. Póki co streściłem rozdział poświęcony Uniwersytetowi
                                                    > Paryskiemu, który w pełni potwierdza moją wersję.

                                                    Proszę, wiem że czytanie książek napawa cię odrazą, więc poczytaj na stronie internetowej, że: „Uniwersytety (oprócz włoskich) powstały ze szkół klasztornych i katedralnych i zachowały charakter kościelny przez całe Wieki Średnie.” www.ultramontes.pl/holzwarth_uniwersytety.htm
                                                    Cytowałem ci również jednego z najwybitniejszych znawców średniowiecza B. Zientary z „Historia średniowiecza” że „Uniwersytet paryski powstał z kilku szkół kościelnych: katedralnej na wyspie Cite oraz znacznie większych szkół przy opactwie św. Wiktora i klasztoru św. Genowefy na lewym brzegu Sekwany.” (str. 329).
                                                    Zatem moją wersję, że Kościół tworzył pierwsze uniwersytety potwierdzają szacowne źródła, twoją zaś stronki typu „antychrysta”!

                                                    > Napisana prawie 70 lat temu, matematyku z bożej łaski.
                                                    > W przypadku dzieła o wczesnym Średniowieczu nie ma to znaczenia.

                                                    No, jeśli twoja „wiedza” opiera się na założeniu, że XII wiek to „wczesne średniowiecze” (wówczas przecież zaczęły powstawać uniwersytety) to gratuluję znajomości rzeczy ! Czytaj dalej swojego „antychrysta”.

                                                    > To jeden z najlepszych francuskich mediewistów, specjalista od grzebania w doku
                                                    > mentach źródłowych (wiele lat spędził pracując w bibliotekach uniwersyteckich w
                                                    > Paryżu). Szef katedry historii średniowiecza, wykładowca różnych paryskich ucz
                                                    > elni wyższych. Facet poświęcił całe życie badaniu tej epoki - masz lepszego kan
                                                    > dydata na źródło historii powstania Uniwersytetu w Paryżu?

                                                    Jakoś mało ci wierzę, jeśli chodzi o „znajomość epoki” przez tego faceta. Nie jest wymieniany w żadnych źródłach naukowych, w przytoczonej przez ciebie jego pracy brak jest przypisów (co dyskwalifikuje ją jako dzieło naukowe) a wszystkie wymienione przeze mnie prace naukowe przeczą twojemu twierdzeniu.

                                                    > To książka napisana po zakończeniu kariery naukowej, na potrzeby rynku szerszeg
                                                    > o, niż akademicki. Odnieś się do treści, nie do braku przypisów, bo wysuwając t
                                                    > akie argumenty wykazujesz tylko brak merytorycznych.

                                                    Czyli uważasz, że po zakończeniu „kariery naukowej” można wypisywać co się chce. Pod tzw. „publiczkę”? Gratuluję „naukowca”! Do treści odnosiłem się w każdym niemal wpisie, nawet w niniejszym znajdziesz dowody na potwierdzenie moich słów.

                                                    > Opisuje szczegółowo historię powstania Uniwersytetu Paryskiego. W jednym, temu
                                                    > tylko poświęconym rozdziale. Jak masz bardziej szczegółowe dane, to dawaj.

                                                    Nie będę przepisywał dla ciebie książek. Podałem tytuły i autorów – możesz sprawdzić. Mało tego, wielokrotnie podawałem linki do stron internetowych poważniej traktujących ten problem niż twój „antychryst”!

                                                    >Jak widać powyżej sam się dyskwalifikujesz.

                                                    Jesteś jak dziecko, może pokarzesz mi język?

                                                    > Po wykazaniu Ci kłamstwa uzupełniłeś listę?
                                                    > Trzeba było prosić o źródła, gdy podawałem fakty, które wydawały Ci się wątpliw
                                                    > e. Cytowałem nawet strony, które sam podlinkowałeś i też znajdowałem tam rzeczy
                                                    > przeczące Twoim słowom. Nie zostały Ci już żadne argumenty poza "za mało źróde
                                                    > ł"? To podaj swoje. Ale nie tytuły książek, tylko cytaty, bo brak umiejętności
                                                    > czytania ze zrozumieniem, żałosne manipulacje i proste kłamstwa pokazałeś już t
                                                    > yle razy, że na słowo nikt Ci nie uwierzy.

                                                    Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? To przeczytaj jeszcze raz i jeszcze, jak nie zrozumiesz. A jeśli nadal nie będziesz pojmował to spytaj kogoś mądrzejszego (może swojej mamy?).
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 21.05.09, 11:19
                                                    enrque napisał:

                                                    > Nie wmawiaj mi tego, czego nie napisałem. Poza racjonalistą
                                                    > i antychrystem (same nazwy już mówią o charakterze tych
                                                    > stron) podałem, że powołałeś się jeszcze na swoje
                                                    > wcześniejsze wpisy oraz na "książkę" Ferdynanda Lota
                                                    >
                                                    To napisałeś po tym jak wykazałem Ci kłamstwo o samym racjonaliście i
                                                    antychryście.

                                                    > Proszę, wiem że czytanie książek napawa cię odrazą,
                                                    > więc poczytaj na stronie internetowej, że: „Uniwersytety
                                                    > (oprócz włoskich) powstały ze szkół klasztornych
                                                    > i katedralnych i zachowały charakter kościelny przez całe
                                                    > Wieki Średnie.” www.ultramontes.pl/holzwarth_uniwersytety.htm
                                                    >
                                                    Zabawne. Zarzucasz mi racjonalistę oraz korzystanie z książek sprzed 70 lat, a
                                                    sam cytujesz stronę z mottem "W obronie papiestwa i nieomylności Kościoła
                                                    rzymskiego", gdzie zamieszczono fragment książki z 1882 roku (data wydania
                                                    polskiego, oryginał zapewne jest jeszcze starszy). Nie mam nic przeciw starym
                                                    książkom, ale Ty jesteś trochę niekonsekwentny.
                                                    Autor oczywiście rozpisuje się w szczegółach o organizacji narodów w ramach
                                                    uniwersytetu, ale sam fakt powstania niby ze szkół klasztornych znów mieści w
                                                    jednym ogólnikowym zdaniu.

                                                    > Cytowałem ci również jednego z najwybitniejszych
                                                    > znawców średniowiecza B. Zientary z „Historia
                                                    > średniowiecza” że „Uniwersytet paryski powstał z kilku
                                                    > szkół kościelnych: katedralnej na wyspie Cite oraz
                                                    > znacznie większych szkół przy opactwie św. Wiktora
                                                    > i klasztoru św. Genowefy na lewym brzegu Sekwany.” (str. 329).
                                                    >
                                                    Szkoła na Ile de la Cite była katedralna. Ale już opactwo św. Genowefy (nazwa
                                                    pochodzi od nazwy doliny, na stokach której stało) było instytucją królewską, do
                                                    której Abelard zbiegł ze szkoły na wyspie po sporze z biskupem. I to tam
                                                    rozwijał się ruch akademicki - tak przynajmniej twierdzi strona Sorbony.

                                                    W ogóle francuskie szkoły katedralne zostały założone przez Karola Wielkiego.
                                                    Była to inicjatywa państwowa, nie kościelna. Można jednak pójść dalej i
                                                    stwierdzić, że stało się to m.in. dzięki Alkuinowi, który był mnichem i miał
                                                    doświadczenie ze szkoły katedralnej w Yorku. Widzisz: Kościół ma zasługi w
                                                    rozwoju nauki i edukacji. Akurat uniwersytetów nie zakładał - co za pech - a to
                                                    o nich rozmawiamy.

                                                    > Jakoś mało ci wierzę, jeśli chodzi o „znajomość epoki” przez
                                                    > tego faceta. Nie jest wymieniany w żadnych źródłach naukowych
                                                    >
                                                    Sprawdziłeś wszystkie? Nie. Czyli znowu popisujesz się swoją ignorancją. Żaden
                                                    to powód do chwały.

                                                    > Mało tego, wielokrotnie podawałem linki do stron
                                                    > internetowych poważniej traktujących ten problem
                                                    > niż twój „antychryst”!
                                                    >
                                                    Jasne. Ściąga.pl. Brawo.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 19.05.09, 16:59
                                                    lernakow napisał:

                                                    > A te naukowe publikacje to kto wydaje, jak nie środowiska akademickie? Sam sobi
                                                    > e
                                                    > przeczysz.

                                                    Tylko zwróć uwagę, że nie są to opracowania naukowe tylko notki propagandowe uniwersytetów.
                                                  • rutilius Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 11.05.09, 18:57
                                                    > Otóż ani "racjonalista" ani "antychryst" nie są żadnymi "źródłami" - tym bardzi
                                                    > ej naukowymi! Zamieszczone takm artykuły, z których zacytowałeś fragmenty na sw
                                                    > oje bałamutne twierdzenia nie poparte są żadnym materiałem dowodowym, autor (ni
                                                    > e wiadomo nawet jak się nazywa) przedstawia swoją opinię nie mającą pokrycia w
                                                    > materiale naukowym. Ze swej strony natomiast przytoczyłem ci jak najbardziej na
                                                    > ukowe publikacje, tytuły, autorów a nawet cytaty - wszystko opracowane przez re
                                                    > nomowanych, uznanych na świecie historyków.
                                                    A ja mimo wszystko poproszę o argumenty. To prawda, że antychryst.info jest stroną wymierzoną przeciwko chrześcijaństwu, ale uważamy, że wystarczającym argumentem jest prawda. Byłbym wdzięczny, gdzie się z nią w swoim tekście minąłem. Wbrew temu, co piszesz opierałem się m.in. np. na pracy najwybitniejszych chyba polskich starożytników (Wipszycka-Bravo, Bravo). Bodobną opinię na temat "zasług" chrześcijan w ocalaniu dorobku antyku zamiescił A.Krawczuk również chyba dość poważany znawca antyku. Konkretnie: gdzie pisałem nieprawdę?
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 13.05.09, 12:49
                                                    rutilius napisał:

                                                    > Wb
                                                    > rew temu, co piszesz opierałem się m.in. np. na pracy najwybitniejszych chyba p
                                                    > olskich starożytników (Wipszycka-Bravo, Bravo). Bodobną opinię na temat "zasług
                                                    > " chrześcijan w ocalaniu dorobku antyku zamiescił A.Krawczuk również chyba dość
                                                    > poważany znawca antyku. Konkretnie: gdzie pisałem nieprawdę?

                                                    Po pierwsze - nigdy z tobą nie polemizowałem.
                                                    Po drugie, w którym miejscu zaprzeczyłem, że "opierałeś się m.in. np. na pracy najwybitniejszych chyba polskich starożytników (Wipszycka-Bravo, Bravo)"?
                                                    Po trzecie jaką oni mają opinię (zacytuj) na temat "zasług chrześcijan w ocalaniu dorobku antyku"?
                                                • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 28.04.09, 08:01
                                                  enrque napisał:

                                                  > lernakow napisał:
                                                  >
                                                  > > Wodolejstwem jest podawanie faktów, czy pisanie "niczego nie zawdzięczamy
                                                  > ",
                                                  > > "mrówka do słonia" i tak dalej?
                                                  >
                                                  > Widzę, że należysz do tych osób, które "muszą" mieć rację, a jeśli jej nie mają
                                                  > , to i tak głoszą wszem i wobec, że ją mają.

                                                  Ta , zapewne twój prostacki upór w udowadnianiu że to Śj wymyślili imię Jehowa
                                                  tu dowodem , bo mimo dowodów historycznych że to imię ma setki lat i było
                                                  powszechnie używane ,ty uważasz ze używanie tej formy imienia to herezja !!Byle
                                                  tylko swoje ,,rewelacje " udowodnić jesteś gotowy kwestionować słowa księży
                                                  profesorów wykładowców uczelni katolickich !!
                                                  Ba nawet nie przekonuje cie to że niejaki karol wojtyła używał tego imienia w
                                                  swojej twórczości !! Nie Jahwe a Jehowa właśnie !!
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 28.04.09, 08:05
                                                    kolter_one napisał:

                                                    > Ba nawet nie przekonuje cie to że niejaki karol wojtyła
                                                    > używał tego imienia w
                                                    > swojej twórczości !! Nie Jahwe a Jehowa właśnie !!
                                                    >
                                                    Brakowało mu sylaby do rytmu. Zdarza się.
                                                  • karbat Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 28.04.09, 09:18
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Brakowało mu sylaby do rytmu. Zdarza się.

                                                    Jahwe , Jehowa ... ???

                                                    Okreslenia „Jahwe“ - Boga NIE wolno OBECNIE !!
                                                    ( od kilku miesiecy )w liturgii uzywac - urzedowo , na drodze
                                                    sluzbowej stwierdzil Watykan , slowami biskupa Saretelliego .

                                                    Papiez okreslil dzis obowiazujca nazwe Boga , tj ADONAJ i basta .
                                                    Katoliki od WCZORAJ juz wiedza jak sie nazywa ich Bog ,- Adonaj ,
                                                    w czym problem ? .
                                                    Papiez motywuje nazwanie Boga , Addonajem , respektem wobec
                                                    zydowskiej tradycji .

                                                    A co z innymi pieknymi zydowskim nazwami Boga katolikow , jak nas
                                                    poucza Pismo Swiete ? - El Szaddaj , El , Elohim itd .
                                                    Uzbieralo sie tych pieknych zydowskich okreslen Boga , na
                                                    przestrzeni wiekow , nie malo .
                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 28.04.09, 12:09
                                                    lernakow napisał:
                                                    > Brakowało mu sylaby do rytmu. Zdarza się.

                                                    Czyli jednak dla karola to imię nie brzmiało jak herezja ? czy innych pisarzy
                                                    lub poetów ?
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 29.04.09, 18:19
                                                    kolter_one napisał:

                                                    > Ta , zapewne twój prostacki upór w udowadnianiu że to Śj wymyślili imię Jehowa
                                                    > tu dowodem , bo mimo dowodów historycznych że to imię ma setki lat i było
                                                    > powszechnie używane ,ty uważasz ze używanie tej formy imienia to herezja !!Byle
                                                    > tylko swoje ,,rewelacje " udowodnić jesteś gotowy kwestionować słowa księży
                                                    > profesorów wykładowców uczelni katolickich !!
                                                    > Ba nawet nie przekonuje cie to że niejaki karol wojtyła używał tego imienia w
                                                    > swojej twórczości !! Nie Jahwe a Jehowa właśnie !!

                                                    Powtarzasz się kotlet. Pisałeś już, że "nikt nie wie jak prawidłowo wymawiano imię Boga". Tu ponownie mataczysz. Podawałem ci przykłady, że "Jehowa" to wymyślone imię przez protestantów, które i owszem było czasami używane przez niektórych katolików księży i literatów. Nigdy natomiast Kościół Powszechny nie głosił tego fałszywego imienia ani o nim nie nauczał! Wojtyła-poeta mógł używać wielu określeń literackich, jednak nie znajdziesz nic takiego u Jana Pawła II.
                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 29.04.09, 18:29
                                                    enrque napisał> Powtarzasz się kotlet.

                                                    Jako ktoś mało inteligenty nie rozumiesz że twoje posty znikają tylko dlatego ze
                                                    w prostacki sposób przekręcasz mój nick ,wiec ostatni raz o ile chcesz jeszcze
                                                    pisać ze mną nazywasz mnie kotletem, bo tylko sie nagimnastykujesz a i tak twój
                                                    post poleci w kosmos !!

                                                    Pisałeś już, że "nikt nie wie jak prawidłowo wymawiano i
                                                    > mię Boga".

                                                    Podtrzymuje to !!

                                                    Tu ponownie mataczysz.

                                                    Znów bzdecisz!!

                                                    Podawałem ci przykłady, że "Jehowa" to wymyśl
                                                    > one imię przez protestantów, które i owszem było czasami używane przez niektóry
                                                    > ch katolików księży i literatów.

                                                    Nic mi nie wykazałeś poza swoją niewiedzą !!

                                                    Nigdy natomiast Kościół Powszechny nie głosił
                                                    > tego fałszywego imienia ani o nim nie nauczał!

                                                    Masz na to dowody ?

                                                    Wojtyła-poeta mógł używać wielu
                                                    > określeń literackich, jednak nie znajdziesz nic takiego u Jana Pawła II.

                                                    Aha czyli wojtyła blużniła jan paweł II już nie ::)))
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 29.04.09, 18:36
                                                    enrque napisał:

                                                    > Wojtyła-poeta mógł używać wielu określeń literackich,
                                                    > jednak nie znajdziesz nic takiego u Jana Pawła II.
                                                    >
                                                    Widać schizofrenia wśród duchowieństwa to rzecz typowa.
                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 29.04.09, 18:45
                                                    lernakow napisał:

                                                    > enrque napisał:
                                                    >
                                                    > > Wojtyła-poeta mógł używać wielu określeń literackich,
                                                    > > jednak nie znajdziesz nic takiego u Jana Pawła II.
                                                    > >
                                                    > Widać schizofrenia wśród duchowieństwa to rzecz typowa.

                                                    Nie , to typowe dla enrque wszystko na zasadzie pluń świni w pysk to powie że
                                                    deszcz pada!!
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 30.04.09, 09:16
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Widać schizofrenia wśród duchowieństwa to rzecz typowa.

                                                    Sam widocznie cierpisz na tę chorobę, skoro nawet nie potrafisz prawidłowo jej zdefiniować. Typowe dla osoby o poważnym rozstroju umysłu.
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 30.04.09, 09:53
                                                    enrque napisał:

                                                    > Sam widocznie cierpisz na tę chorobę, skoro nawet
                                                    > nie potrafisz prawidłowo jej zdefiniować.
                                                    > Typowe dla osoby o poważnym rozstroju umysłu.
                                                    >
                                                    Problemy z definiowaniem chorób należą do objawów schizofrenii? Zgłoś to do WHO,
                                                    bo oni jeszcze o tym nie wiedzą.
                                                    Ale masz rację, popełniłem typowy błąd psychiatry-amatora przypisałem
                                                    schizofrenię osobie z rozdwojeniem jaźni. Bo jeżeli ktoś jako Karol Wojtyła robi
                                                    jedno, a jako Jan Paweł II drugie, to to jest typowe rozdwojenie jaźni, które
                                                    też jest zaburzeniem psychicznym.
                                                    Przy czym sam o tym nie wiedziałem. Dopiero Ty zwróciłeś uwagę, że pod różnymi
                                                    imionami ten pan w różne rzeczy wierzył i różne robił.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 30.04.09, 17:01
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Ale masz rację, popełniłem typowy błąd psychiatry-amatora

                                                    To jest jeden z najmniejszych twoich błędów.

                                                    >jeżeli ktoś jako Karol Wojtyła rob
                                                    > i
                                                    > jedno, a jako Jan Paweł II drugie, to to jest typowe rozdwojenie jaźni, które
                                                    > też jest zaburzeniem psychicznym.

                                                    Co takiego "robi Karol Wojtyła", czego nie czyni Jan Paweł II???
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 30.04.09, 19:08
                                                    enrque napisał:

                                                    > Co takiego "robi Karol Wojtyła", czego nie czyni Jan Paweł II???
                                                    >
                                                    Na sklerozkę cytacik:
                                                    "Wojtyła-poeta mógł używać wielu określeń literackich, jednak nie znajdziesz nic takiego u Jana Pawła II".
                                                    A ponieważ z pamięcią u Ciebie nie tęgo podam i autora: to enrque.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 02.05.09, 12:11
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Na sklerozkę cytacik:
                                                    > "Wojtyła-poeta mógł używać wielu określeń literackich, jednak nie znajdziesz ni
                                                    > c takiego u Jana Pawła II".
                                                    > A ponieważ z pamięcią u Ciebie nie tęgo podam i autora: to enrque.

                                                    Ależ ja swoich słów się nie wypieram ! Pytałem tylko, czy papież Jan Paweł II gdziekolwiek (chodzi mi nie o poezję, gdyż ona rządzi się swoimi prawami - poczytaj chociażby Pieśń nad Pieśniami) twierdził, że "Jehowa" to imię Boga???
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 02.05.09, 15:23
                                                    enrque napisał:

                                                    > czy papież Jan Paweł II gdziekolwiek (chodzi mi nie o poezję,
                                                    > gdyż ona rządzi się swoimi prawami - poczytaj chociażby
                                                    > Pieśń nad Pieśniami) twierdził, że "Jehowa" to imię Boga???
                                                    >
                                                    Ale ja przecież niczego takiego nie twierdzę. Znów argumentujesz od czapy.
                                                    Ty piszesz, że pod imieniem K.W. używa, ale pod imieniem J.P.II nigdy przenigdy. Ani jednego, ani drugiego nie weryfikowałem, twierdzę jedynie, że to świadczy o rozdwojeniu jaźni.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 04.05.09, 10:05
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Ale ja przecież niczego takiego nie twierdzę. Znów argumentujesz od czapy.
                                                    > Ty piszesz, że pod imieniem K.W. używa, ale pod imieniem J.P.II nigdy przenigdy
                                                    > . Ani jednego, ani drugiego nie weryfikowałem, twierdzę jedynie, że to świadczy
                                                    > o rozdwojeniu jaźni.

                                                    Twierdzisz, że jak poeta zostanie prezydentem to przemówienia powinien pisać wierszem??? Jeśli tak nie czyni to ma rozdwojenie jaźni - pewnie Havel też !!!
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 04.05.09, 10:41
                                                    > Twierdzisz, że jak poeta zostanie prezydentem
                                                    > to przemówienia powinien pisać wierszem???
                                                    > Jeśli tak nie czyni to ma rozdwojenie jaźni
                                                    >
                                                    Nie. Twierdzę, że tłumaczenie, że dany polityk użył danego sformułowania jako
                                                    "zwykły obywatel", "poeta", "performer-prowokator", czy co tam komu pasuje, ale
                                                    sformułowania tego nigdy nie użyłby jako polityk jest tłumaczeniem żałosnym i
                                                    sugeruje, że autor sformułowania ma rozdwojenie jaźni.
                                                    Ja nie twierdzę, że JP2 miał rozdwojenie, tylko, że Twoje tłumaczenie użycia
                                                    przez niego słowa "Jehowa" w wierszu sugeruje taką chorobę.
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 04.05.09, 11:00
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Ja nie twierdzę, że JP2 miał rozdwojenie, tylko, że Twoje tłumaczenie użycia
                                                    > przez niego słowa "Jehowa" w wierszu sugeruje taką chorobę.

                                                    Słowo "jehowa" jest dla poety równie dobre jak każde inne !!! I jak się to ma do "rozdwojenia jaźni"???
                                                  • lernakow Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 04.05.09, 11:03
                                                    Gonisz w piętkę i odpisujesz nie na temat.
                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 08.05.09, 21:10
                                                    enrque napisał:

                                                    > lernakow napisał:
                                                    >
                                                    > > Na sklerozkę cytacik:
                                                    > > "Wojtyła-poeta mógł używać wielu określeń literackich, jednak nie znajdzi
                                                    > esz ni
                                                    > > c takiego u Jana Pawła II".
                                                    > > A ponieważ z pamięcią u Ciebie nie tęgo podam i autora: to enrque.
                                                    >
                                                    > Ależ ja swoich słów się nie wypieram ! Pytałem tylko, czy papież Jan Paweł II g
                                                    > dziekolwiek (chodzi mi nie o poezję, gdyż ona rządzi się swoimi prawami - poczy
                                                    > taj chociażby Pieśń nad Pieśniami) twierdził, że "Jehowa" to imię Boga???

                                                    Skoro użył tam imienia Jehowa , to zapewne nie miał na myśli ciebie ::)))))
                                                    www.jehowa.info/wojtyla/index2.htm
                                                  • enrque Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 11.05.09, 07:53
                                                    kolter_one napisał:

                                                    > Skoro użył tam imienia Jehowa , to zapewne nie miał na myśli ciebie ::)))))
                                                    > www.jehowa.info/wojtyla/index2.htm

                                                    Znając twoje pokrętne, swądkowe rozumowanie można wysnuć wniosek, że Wijtyła w tym samym tryptyku nakazywał wszystkich okłamywać. Wszak napisał: "A innym kłam!"
                                                    Problem z wami swądkami jehowy jest taki, że (jako mieniący się dziećmi Diabła) doszukujecie się zawsze tego czego nie ma i być nie może i jeśli już wam się to udowodni to albo przeskakujecie na inny temat albo staracie się tak "namotać", że nawet Gebbels byłby z was dumny.

                                                  • kolter_one Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 11.05.09, 13:04
                                                    enrque napisał:

                                                    > Znając twoje pokrętne, swądkowe rozumowanie

                                                    Ta ,nie ja pisze na podstawie mętnego tekstu że Śj nazywają siebie dziećmi
                                                    diabła , to nie ja kłamie że na okładce strażnicy jest zdjęcie Artemidy , bo
                                                    mam przed nosem ta strażnicę i widzę Izydę a do tego jest to rysunek ::))))

                                                    można wysnuć wniosek, że Wijtyła w
                                                    > tym samym tryptyku nakazywał wszystkich okłamywać.

                                                    Nie, on po prostu zastosował znane od wieków imię !!


                                                    > Problem z wami swądkami jehowy jest taki, że (jako mieniący się dziećmi Diabła)
                                                    > doszukujecie się zawsze tego czego nie ma i być nie może i jeśli już wam się t
                                                    > o udowodni to albo przeskakujecie na inny temat albo staracie się tak "namotać
                                                    > ", że nawet Gebbels byłby z was dumny.

                                                    Problem z idiotami jest taki że za wszelką cenę chcą swoje pogańskie wierzenia
                                                    uzasadniać biblią czego jak raz Śj nie robią
                                                    >
                            • lernakow Jesteś? 24.04.09, 12:21
                          • karbat Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 24.04.09, 10:54
                            ;)
                            ciekawe ,ze nawet w muzyce proste pojecie taktu odkryli ,
                            wprowadzili arabowie ,gdy sie pomysli jakim sceptyzmem podchodzili
                            europejczycy chrzescijnie do pojecia Zera w matematyce , budzi to
                            dzis ogolna wesolosc .
                            Przykladow mozna by mnozyc na setki .
                            Arabowie dla Europy zachowali ,przechowali cala spuscizne antyku -
                            Grecji ,ktora notabene pozniej do kultury europejskiej
                            wprowadzili, tlumaczyli Zydzi .interesujace sprawy .
                    • katrina_bush katolicyzm miał szansę po II Soborze Wat. , ale.. 24.04.09, 16:28
                      red.katarynka napisała:

                      > rligia chrzescijanska ma sie dobrze i wcale nie upada !!
                      >

                      wasz rzymski-katolicyzm ma się kiepsko

                      katolicy to najwyżej 10 procent ludzkości ( 17 procent podawane przez Watykan to
                      czysta propaganda )

                      w Europie najwyżej 5-7 procent to regularnie praktykujący katolicy

                      rzymski katolicyzm miał szansę po II Soborze Watykańskim, ale tę szansę
                      zaprzepaścił !

                      zamiast dialogu jest konflikt z resztą świata:
                      Watykan ostro zadarł z protestantami, agnostykami, z prawosławnymi, muzułmanami,
                      żydami itp. itd..

                      Watykan ma przechlapane prawie wszędzie i u wszystkich :-D

                      a zamiast dialogu wewnątrz KK jest wojna:
                      mohery, opus dei kontra reszta !
                      średniowiecze kontra XXI wiek !
                    • sojuz1 Re: To co ? To wina islamu,nie! to wina modnego t 12.05.09, 11:02
                      red.katarynka napisała:
                      >chrzescijanskie korzenie maja wszystkie dziela
                      > kultury i sztuki w Europie.
                      Napisz coś o chrześcijańskich korzeniach socrealizmu.
                • piwi77 Re: Chodza i prowadza interesy. 24.04.09, 07:09
                  enrque napisał:

                  > Nawet obecnie w Polsce mamy przedsmak tego procesu - Tomasz
                  > Miśkiewicz (imam muzułmański) twierdzi (i wie co mówi), że w samej
                  > Warszawie średnio jedna osoba w tygodniu przyjmuje islam.

                  O, to jest gorzej niż myślałem, grozi nam, że za ok 20 tys. lat
                  Warszawa stanie się miastem muzułmańskim.
                • tomek854 Re: Chodza i prowadza interesy. 24.04.09, 13:51
                  Prowadzone są już na Zachodzie badania z których
                  > wynika, że za 30-40 lat większość mieszkńców Europy będą stanowili wyznawcy Ma
                  > hometa:

                  Bo statystycznie rodzina islamska ma kilka razy więcej dzieci niż europejska.
                  Nie ma aż tylu singli wsród nich. No i nowi Europejczycy do Europy nie
                  przybywają, a Azjaci tak.
    • dzi1a "bo pogoda była niedobra" 30.04.09, 13:31
      wyborcza.pl/1,76842,6556157,Zla_pogoda_dla_Kosciola.html
      • karbat Re: "bo pogoda była niedobra" 30.04.09, 14:30
        wielebni powinni na plebanii sprzedawac piwo z upustem ,
        dla pan salon pieknosci gratis , kremowwki papieskie z rabatem ,
        a dla dzieci wesoly ogrodek z salonem cudow ,zaraz by im frekfencja
        wzrosla .
    • tlenek_wegla Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, 30.04.09, 15:37

      ... słuszne i zbawienne
      • beasingiel_44 Re: Zaprawdę godne to i prawdziwe, 07.05.09, 18:07
        Bedac w ksiegarni wpadla mi w rece pewna ksiazka, z lekka sie zainteresowalam nia ze wzgledu na autora.
        Ojciec K. Knotz kaplan zakonu kapucynow napisal ksiazke pt ,, Seks jakiego nie znacie. Dla malzonkow kochajacych Boga ``
        Nic nadzwyczajnego ale odrazu zaczelam sie zastanawiac skad u mnicha taki zasob wiedzy, skad do napisania tej ksiazki zaczerpnal materialy.O ile sie orientuje to kaplani skladaja sluby czystosci i musza zyc w wstrzemiezliwosci seksualnej. Tu w takim razie nie mogl nabyc wiedzy...
        Posluzyc sie tym z czego ludzie sie spowiadaja takze nie mogl... Tajemnica spowiedzi obowoazuje ich. Jakos tak dziwnie sie sklada, ze spoleczenstwo czyta coraz wiecej, mysli przede wszystkim i nie jak dawniej gdy gawiedz omamiona roznego rodzaju nakazami czy obietnicami, nie czesto pod grozba szla potulnie gdzie jej kazano...
        Teraz juz nie tak latwo naklonic czy przekonac do jakiejs wiary o ile nie wyssa sie z tego z mlekim matki lub nie bedzie
        to wpajane od dziecinstwa nie ma szans a na Biblijne historyjki z basniowym podkladem, juz nie dadza sie ludzie nabierac.
        Media emituja coraz wiecej programow na temat watpliwosci w sprawach Biblii nawet udokumentowano , ze wiele watkow jakie
        opisuje Biblia to czyste dogmaty lub wypaczone przekazy epickie.
        Miedzy innymi mamy odpowedz dlaczego spada ilosc chodzacych do kosciola, wiele jest takich i podobnych przykladow, niemniej ilu naprawde wierzacych nie sposob zliczyc gdyz w kwestii wiary to nie kazdy sie wypowiada jest to indywidualna sprawa kazdego. Zaklamaniem i swoja zachlannoscia kosciol sam sie wyzbywa wiernych.

        pozdrawiam
    • s.os55 Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 11.05.09, 14:46
      Coraz mniej chodzi bo mamy madra młodzież a strasze pokolenie sie wykrusza.
    • nelsonek Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 14.05.09, 12:58
      Tak więc chodzi tu o 40% spośród 82% katolików (a ci stanowią ok.
      95% całego społeczeństwa).

      To ci niespodzianka! Jajo uwaza, ze 95% polskiego spoleczenstwa to
      katolicy.
      • e-zboczeniec Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 14.05.09, 14:58
        co do wielebnych to ja mam swoje zdanie obejrzyjcie sobie ten filmik to się
        dowiecie co ja na ten temat sądzę www.youtube.com/watch?v=7FJCGN8D2fg
      • 0golone_jajka Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 17.11.09, 19:09
        Ja tak nie uważam. Tak uważa KK
    • e-zboczeniec Re: Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła - wg KK 14.05.09, 15:58
      i bardzo dobrze. ludzie są coraz mniej zacofani w tej polsce i dlatego przestają
      chodzić do kościoła! po jakiego groma tyle tych budynków wybudowali, teraz nie
      będą mieli za co ich utrzymać i kościół się w polsce przekręci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka