Dodaj do ulubionych

Swiadkowie Jehowy

12.12.03, 19:38
Siedzialam w domciu, kiedy zapukano do drzwi.Dwie usmiechnięte mlode
kobiety: -Dzien dobry, ida święta, wszyscy myslą, a przynajmniej powinni
myslec o tym, ze Jezus się narodził...
W tym momencie matka je rozszyfrowała jako Swiadków i podziękowała i m za
współprace(najciekawsza zagrywka Swiadka(do tego przez domofon): Czy uwaza
pani, ze przyjażn jest w życiu ważna?).
Ja za to się wkurzylam(niestety o moment za póżno): jak to, Swiadkowie ida
nam oznajmiac, ze Chrystus się narodzil? A dla katolików to się nie narodził,
według nich? A może chodziło o odwieczną gadkę"pomyslmy o duchowej, a nie
materialnej stronie świąt"?
Z gory zakładają, ze oni wiedzą/czuja lepiej, a to nie jest dobry wstep do
dyskusji.
Kiedys ze dwa razy wzięłam te ich Strażnicę: nauczanie i argumentacja na
poziomie przedszkola.
Samo to wystarczyłoby, zeby mnie do nich zrazic.
Jako zmeczona życiem trzydziestka, nie mam ochoty bawic sie w przedszkole,
nie mam pojęcia, jak w ten sposób udaje im się zwerbowac kogokolwiek.
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: Swiadkowie Jehowy 12.12.03, 19:42
      U nich już też podobno następuje zmęcznie materiałU : coraz rzadziej chodzą po
      domach. Poniekąd więc miałąś szczęście
      • kochanica.francuza Re: Swiadkowie Jehowy 12.12.03, 19:43
        mamalgosia napisała:

        > U nich już też podobno następuje zmęcznie materiałU : coraz rzadziej chodzą
        po
        > domach. Poniekąd więc miałąś szczęście
        Co ty, ostatni jedną widziałam na ulicy, i to z kulą.
        • jan33 Re: Swiadkowie Jehowy 13.12.03, 03:17
          kochanica.francuza napisała:

          > mamalgosia napisała:
          >
          > > U nich już też podobno następuje zmęcznie materiałU : coraz rzadziej chodz
          > ą
          > po
          > > domach. Poniekąd więc miałąś szczęście
          > Co ty, ostatni jedną widziałam na ulicy, i to z kulą.

          *****
          Szklana? To moze z wrozka pomylilas.
          Poza tym nie jestem mocny w "doktrynie" i nauczaniu SJ ale wydaje sie ze cos
          pochrzanilas w swoim pierwszym wpisie. Wedlug mnie oni nie wierza w narodzenie
          Jezusa. Wedlug nich Bog stworzyl Jezusa i uzywal jako powiedzmy "wzorca" do
          kreowania ludzi. Jezus nie umarl na krzyzu, co najwyzej zostal powieszony glowa
          w dol ale nie umarl bo nie mogl, byl bowiem bytem nieziemskim. Dalej jest bytem
          czyli Aniolem.
          jan33
          • kochanica.francuza Re: Swiadkowie Jehowy 13.12.03, 12:44
            jan33 napisał:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > mamalgosia napisała:
            > >
            > > > U nich już też podobno następuje zmęcznie materiałU : coraz rzadziej
            > chodz
            > > ą
            > > po
            > > > domach. Poniekąd więc miałąś szczęście
            > > Co ty, ostatni jedną widziałam na ulicy, i to z kulą.
            >
            > *****
            > Szklana? To moze z wrozka pomylilas.

            Nie, taką normalna - kobieta kulała.
            > Poza tym nie jestem mocny w "doktrynie" i nauczaniu SJ ale wydaje sie ze cos
            > pochrzanilas w swoim pierwszym wpisie. Wedlug mnie oni nie wierza w
            narodzenie
            > Jezusa. Wedlug nich Bog stworzyl Jezusa i uzywal jako powiedzmy "wzorca" do
            > kreowania ludzi. Jezus nie umarl na krzyzu, co najwyzej zostal powieszony
            glowa
            >
            > w dol ale nie umarl bo nie mogl, byl bowiem bytem nieziemskim. Dalej jest
            bytem
            >
            > czyli Aniolem.
            > jan33

            Nie wiem, co uważają, nie mogłam nic pochrzanić, bo cytowałam ich dosłownie.
          • svetomir Coś ci sie chyba pomieszało 15.12.03, 22:48

            > pochrzanilas w swoim pierwszym wpisie. Wedlug mnie oni nie wierza w
            narodzenie
            > Jezusa.
            Wierzą i owszem, w narodzenie Jezusa, uwazają , ze było we wrzześniu. uważaja
            też, ze nie wolno dnia narodzenia Jezusa świętować.

            Wedlug nich Bog stworzyl Jezusa i uzywal jako powiedzmy "wzorca" do
            > kreowania ludzi.
            Nie, wręcz przeciwnie, uwazają Jezusa za "najwiekszego z ludzi" normalnie
            zrodzonego z niewiasty
            Jezus nie umarl na krzyzu, co najwyzej zostal powieszony glowa
            >
            > w dol
            Jak najbardziej głowa w góre, nie widziałe ś świadkowych ilustracji pala?

            >ale nie umarl bo nie mogl, byl bowiem bytem nieziemskim.
            zdecydowanie umarł, również wg ŚJ, cos mi się natomiast zdaje, że nieco
            inaczej niż myy pojmuja Jego Zmartwychwstanie
            Dalej jest bytem
            >
            > czyli Aniolem.
            To sie akurat jako tako zgadza
            > jan33
            nie wiedzacy zbyt wiele o Świadkach Jehowy
        • mamalgosia Re: Swiadkowie Jehowy 14.12.03, 13:25
          widziałaś jedną, a może dawniej widziałabyś w tym miejscu trzy:)
          ( kula mi imponuje)
          • kochanica.francuza Re: Swiadkowie Jehowy 15.12.03, 17:31
            mamalgosia napisała:

            > widziałaś jedną, a może dawniej widziałabyś w tym miejscu trzy:)
            > ( kula mi imponuje)
            One raczej chodzą parami.;-))))
            • dywersant1 Re: Swiadkowie Jehowy 16.12.03, 07:55
              kochanica.francuza napisała:

              > mamalgosia napisała:
              >
              > > widziałaś jedną, a może dawniej widziałabyś w tym miejscu trzy:)
              > > ( kula mi imponuje)
              > One raczej chodzą parami.;-))))

              Bo uważają się za biblijnych. Jezus posyłał po dwóch uczniów.
              Mi jest w sumie wszystko jedno czy Jezus umarł na palu czy na krzyżu. Mógłby
              zostać powieszony na latarni ulicznej, gdyby takie były. Liczy się fakt Jego
              ofiary.
            • mamalgosia Re: Swiadkowie Jehowy 16.12.03, 14:35
              trzy plus kula, to są dwie pary
    • arcykr Re: Swiadkowie Jehowy 13.12.03, 06:57
      kochanica.francuza napisała:

      > Jako zmeczona życiem trzydziestka,
      Nie denerwuj się tak łatwo, a będziesz bardziej wypoczęta. :)
      • kochanica.francuza Re: Swiadkowie Jehowy 13.12.03, 12:45
        arcykr napisał:

        > kochanica.francuza napisała:
        >
        > > Jako zmeczona życiem trzydziestka,
        > Nie denerwuj się tak łatwo, a będziesz bardziej wypoczęta. :)
        Arcysiu daruj sobie te slogany.
        Psychicznie jesteś mlodszy ode mnie o jakieś dwadzieścia latek, więc nie mądrz
        się.
        • arcykr Re: Swiadkowie Jehowy 14.12.03, 12:01
          kochanica.francuza napisała:

          > Psychicznie jesteś mlodszy ode mnie o jakieś dwadzieścia latek,
          Bo się lepiej wysypiam. :) I to bez tabletek. Więc w odniesieniu do dojrzałości emocjonalnej to ze mną jest chyba lepiej, no nie?
          • kochanica.francuza Re: Swiadkowie Jehowy 15.12.03, 17:32
            arcykr napisał:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > Psychicznie jesteś mlodszy ode mnie o jakieś dwadzieścia latek,
            > Bo się lepiej wysypiam. :) I to bez tabletek.
            Ja tez bez tabletek - nasennych juz nie biorę.
            A wysypiam sie jak cholera.
            O Jezu, jaki ty infantylny i bezduszny jesteś.
            Więc w odniesieniu do dojrzałości
            > emocjonalnej to ze mną jest chyba lepiej, no nie?
            • arcykr Re: Swiadkowie Jehowy 15.12.03, 17:56
              kochanica.francuza napisała:

              > Ja tez bez tabletek - nasennych juz nie biorę.
              :)
              A czemu już przestałaś?

              > A wysypiam sie jak cholera.
              Skąd ta radykalna zmiana?
    • psychoguru Z gory to wszyscy zakladaja 13.12.03, 13:20
      kochanica.francuza napisała:

      > Z gory zakładają, ze oni wiedzą/czuja lepiej, a to nie jest dobry wstep do
      > dyskusji.

      A ktora religia nie zaklada ze wie lepiej/czuje?
      Jezeli jakas religia by tego nie robila to nie bylaby religia, conie?

      > Jako zmeczona życiem trzydziestka,

      Zmeczona zyciem 30? Toz to grzech smiertelny, co cie tak zmeczylo???

      > nie mam ochoty bawic sie w przedszkole,
      > nie mam pojęcia, jak w ten sposób udaje im się zwerbowac kogokolwiek.

      Swiadkowie oczywiscie sa nastrojeni na okreslony segment populacji, sa
      wyspecjalizowani.

      Religie mniej wyspecjalizowane maja za to rozne oblicza dla roznych segmentow.
      Na przyklad religia katolicka w wersji ludowej jest inna niz w wersji
      intelektualnej.
      • kochanica.francuza Re: Z gory to wszyscy zakladaja 13.12.03, 13:27
        psychoguru napisała:

        > kochanica.francuza napisała:
        >
        > > Z gory zakładają, ze oni wiedzą/czuja lepiej, a to nie jest dobry wstep do
        >
        > > dyskusji.
        >
        > A ktora religia nie zaklada ze wie lepiej/czuje?
        > Jezeli jakas religia by tego nie robila to nie bylaby religia, conie?
        >
        > > Jako zmeczona życiem trzydziestka,
        >
        > Zmeczona zyciem 30? Toz to grzech smiertelny, co cie tak zmeczylo???

        To temat nie na Siec, a juz z pewnością nie na to forum.
        >
        > > nie mam ochoty bawic sie w przedszkole,
        > > nie mam pojęcia, jak w ten sposób udaje im się zwerbowac kogokolwiek.
        >
        > Swiadkowie oczywiscie sa nastrojeni na okreslony segment populacji, sa
        > wyspecjalizowani.
        >
        > Religie mniej wyspecjalizowane maja za to rozne oblicza dla roznych segmentow.
        > Na przyklad religia katolicka w wersji ludowej jest inna niz w wersji
        > intelektualnej.
        • psychoguru Re: Z gory to wszyscy zakladaja 13.12.03, 20:43
          kochanica.francuza napisała:

          > > Zmeczona zyciem 30? Toz to grzech smiertelny, co cie tak zmeczylo???
          > To temat nie na Siec, a juz z pewnością nie na to forum.

          Zalozyc forum Zmeczonej 30-ki?
          • kochanica.francuza Re: Z gory to wszyscy zakladaja 15.12.03, 17:33
            psychoguru napisała:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > > Zmeczona zyciem 30? Toz to grzech smiertelny, co cie tak zmeczylo???
            > > To temat nie na Siec, a juz z pewnością nie na to forum.
            >
            > Zalozyc forum Zmeczonej 30-ki?

            Sama założe, jak mi się będzie chciało.
            Ukryte - Arcyś tam nie wlezie p... o wysypianiu się.
    • baba-jaga Re: Swiadkowie Jehowy 16.12.03, 16:28
      Swiadkowie Jehowy w czasie ostatniej wojny odznaczyli sie wielkim bohaterstwem
      w umieraniu za swa wiare, dlatego byli na czarnej liscie Hitlera, obok Zydow,
      Cyganow, homoseksualistow i wszystkich tych istot ktore z natury swojej okazuja
      nieposlusluszenstwo emocjonalne i wiernosc swoim przekonaniom, a nie tylko sile
      przetrwania na ziemi za wszelka cene, co inne sekty (w tym KKowcy)praktykowaly
      w sporej mierze w formie kolaboracji z okupantem. Kaplani katoliccy nie byli na
      tej czarnej liscie, ale zdarzyl sie oczywiscie taki przypadek ojca Kolbego.
      Coz, wyjatki potwierdzaja regule. Obecnie KK jest bardziej pragmatyczny i
      przyziemski, ludzie tez stronia od glebszego zajmowania sie sprawami wiary,
      dlatego szerzy sie materializm i glupota zarowno na dolach jak i na gorze,
      tudziez zwalanie odpowiedzialnosci na tych odwiecznych innych (ONI).
    • kora3 Re: Swiadkowie Jehowy 16.12.03, 16:52
      Kochanico miła !!!
      Świadkowie Jehowy zostali już "obgadani" na forum KR :)
      Nie gniewaj się, ale nie bardzo rozumiem ....
      W ich obrządku (czy jakkolwiek to nazwać) chodzenie po domach i
      głoszenie "dobrej nowiny" jest obowiązkiem - tak jak Arcy czuje się w obowiązku
      wytykać nam nasze grzechy i straszyć piekłem ...Istotnie osoby te bywają
      natrętne i czsem mówią z pozycji "wiem lepiej", ale jest na to sposób -
      konsekwentne i asertywne odmawianie wszelkiej dyskusji z Nimi z tym, ze
      grzecznie i kulturalnie !
      Pisałam już gdzieś o tym, ze skutecznie udało mi się zniechecić Ich
      do "odwiedzania" mojego domu - po prostu kiedy nie zadzwonili grzecznie i
      stanowczo mówiłam "Dziękuję, nie jestem zainteresowana, życzę miłego dnia, do
      widzenia" i ajkos ze mnie zrezygnowali ...
      Wierz mi wszelkie próby polemiki z Nimi i dyskusji nie maj najmniejszego
      sensu ! I prowadzą nieuchronnie do kolejnej niezapowiedzianej próby "wizyty" ...
      Ale przyznam się,z e wstyd mi czasem za niektórych ludzi, którzy otworzywszy
      drzwi i stwierdziwszy, ze mają do czynienia ze ŚJ wyzywają, wyśmiewają,
      maiuczą ...to jacyś troglodyci są po prostu !!!! I sami sobie wystawiają
      świadectwo totalnego braku wszelkiej kultury, skoro nie umieją kulturalnie i
      grzecznie powiedzieć "Nie, dziękuję" ...
      Wspominałam kiedyś na forum KR,z e i katolicy mają posłannictwo
      głoszenia "dobrej nowiny" po domach i zwie się to ewangelizacją ...
      Z tym, ze oczywiście jest rzadsze, a grono głosicieli to wybrana grupa osób -
      nie są oni myleni z ŚJ przez tych, którzy chodzą do kościoła, bo Ich akcję
      ewngelizacyjną zapowiada ksiądz (jak terminy kolędy) ...
      Miej troszkę wyrozumiałości dla ludzi, którzy tak pojmują swoja misję
      religijną ..w końcu powuiedzenie "Nie, dziekuję" z uśmiechem i uprzejmie wiele
      nie kosztuje a i dobrze o człeku świadczy :)
    • kochanica.francuza Re: Swiadkowie Jehowy 16.12.03, 18:44
      Kiedy my dziękujemy uprzejmie...nie miauczymu i innych rzeczy nie robimy...
      a wkurzylo mnie:
      a/ poziom dyskusji i nauczania - jak w przedszkolu
      b/ pouczanie, ze Chrystus sie narodzil.
      Mnie rodzicielka wychowywala w duchu kultury osobistej...do tego stopnia, ze od
      POZNANIANKI dowiedzialam sie, ze mam kindersztube...a jak od porzundnej
      poznanianki, to znaczy, ze chyba mam...;-)))
      • kora3 Kochana Kochanica ! 16.12.03, 19:06
        kochanica.francuza napisała:

        > Kiedy my dziękujemy uprzejmie...nie miauczymu i innych rzeczy nie robimy...

        Kochanico droga ...moje uwagi a'propos tych miauczeń i zachowania nie odnosiły
        się potencjalnie do twego zachowania, bo ja Cię o takowe wcale nawet nie
        smiałabym podejrzewać...było to ogólne stwierdzenie faktu, który miałam niemiłą
        okazję obserwować :(
        Jeśli wzięłąś to do siebie - wybacz ...nie Ciebie, ni twoją Mamę w ogóle miałam
        na myśli i przepraszam !!!!!!!

        > a wkurzylo mnie:
        > a/ poziom dyskusji i nauczania - jak w przedszkolu
        > b/ pouczanie, ze Chrystus sie narodzil.

        Niestety ŚJ z reguły taki ton przyjmują i jedyny sposób to nie wdawać się z
        jałową dyskusję ...

        > Mnie rodzicielka wychowywala w duchu kultury osobistej...do tego stopnia, ze
        od
        >
        > POZNANIANKI dowiedzialam sie, ze mam kindersztube...a jak od porzundnej
        > poznanianki, to znaczy, ze chyba mam...;-)))

        Ani przez moment nie wtpiłam w Twoje dobre wychowanie ..raz jeszcze to
        wyjaśniam i proszę o zrozumienie !!!
        • kochanica.francuza Re: Kochana Kochanica ! 16.12.03, 19:31
          kora3 napisała:

          > kochanica.francuza napisała:
          >
          > > Kiedy my dziękujemy uprzejmie...nie miauczymu i innych rzeczy nie robimy..
          > .
          >
          > Kochanico droga ...moje uwagi a'propos tych miauczeń i zachowania nie
          odnosiły
          > się potencjalnie do twego zachowania, bo ja Cię o takowe wcale nawet nie
          > smiałabym podejrzewać...było to ogólne stwierdzenie faktu, który miałam
          niemiłą
          >
          > okazję obserwować :(
          > Jeśli wzięłąś to do siebie - wybacz ...nie Ciebie, ni twoją Mamę w ogóle
          miałam
          >
          > na myśli i przepraszam !!!!!!!
          >
          > > a wkurzylo mnie:
          > > a/ poziom dyskusji i nauczania - jak w przedszkolu
          > > b/ pouczanie, ze Chrystus sie narodzil.
          >
          > Niestety ŚJ z reguły taki ton przyjmują i jedyny sposób to nie wdawać się z
          > jałową dyskusję ...
          >
          > > Mnie rodzicielka wychowywala w duchu kultury osobistej...do tego stopnia,
          > ze
          > od
          > >
          > > POZNANIANKI dowiedzialam sie, ze mam kindersztube...a jak od porzundnej
          > > poznanianki, to znaczy, ze chyba mam...;-)))
          >
          > Ani przez moment nie wtpiłam w Twoje dobre wychowanie ..raz jeszcze to
          > wyjaśniam i proszę o zrozumienie !!!

          alez ja sie tylko chcialam pochwalic jak mam okazje> :-))))
          • arcykr Re: Kochana Kochanica ! 17.12.03, 10:08
            kochanica.francuza napisała:

            > alez ja sie tylko chcialam pochwalic jak mam okazje> :-))))
            A nie jest to przejaw pychy?
      • mamalgosia miauczenie 17.12.03, 14:20
        w jednej klasie jest chłopak będący Świadkiem Jehowy. Gdy on idzie do tablicy,
        to reszta chłopców miauczy i woła "kici kici". Tak też niestety jeszcze bywa
    • mamalgosia zagadka 17.12.03, 14:22
      a wiecie skąd się wzięła nazwa "kocia wiara"?
      • kora3 Re: zagadka 17.12.03, 14:34
        mamalgosia napisała:

        > a wiecie skąd się wzięła nazwa "kocia wiara"?

        Kiedyś Talisker na forum KR sugerował, ze podobno stąd, ze ŚJ jak kot wslizgują
        się podsępnie nawet jak się nie chce kontaktów z Nimi ...
        Określenie jest głupawe i niestety świadczy o poziomie tego kto go
        używa ...Miałam koleżanke w podstwawowej szkole, która była przekonana,z e
        przedmiotem kuktu u ŚJ jest ...kot i stąd owa nazw ...ZGROZA BIERZE ...
        Bez urazy ale takich ludzi powinno się też może jakos nazwać np. "katol-
        matoł" ..tylko, ze zdaje się to byłoby zniżenie się niestety do ich poziomu ...
        Wszystkich katolików traktujących ŚJ normalnie, choć z rezerwą przepraszam za
        powyższe określenie - istotnie takowym osobom dokuczają właśnie najczęście Ci
        zdeklarowani jako katolicy ...ateisci jakos mniej się emocjonują ŚJ.
        • mamalgosia Re: zagadka 17.12.03, 14:43
          pudło, geneza jest inna i wywodzi się niestety ze Śląska. Ale poczekam z
          wyjaśnieneim, może ktoś wie? Jak zagadka, to zagadka.
          A nawiasem mówiąc, to uważam, ze uogólnienie, że katolicy częściej dokuczają
          ŚJ niż ateiści, jest krzywdzące. Chyba, ze masz na myśli osoby ochrzczone w KK
          (ale do katolicyzmu im daleko), wtedy to może być prawdziwe na zasadzie
          zwykłego rachunku prawdopodobieństwa.
          No i kogo uważasz za ateistę? W takim razie te 3% nieochrzczonych?
          • kora3 Re: zagadka 17.12.03, 14:46
            mamalgosia napisała:

            > pudło, geneza jest inna i wywodzi się niestety ze Śląska. Ale poczekam z
            > wyjaśnieneim, może ktoś wie? Jak zagadka, to zagadka.
            > A nawiasem mówiąc, to uważam, ze uogólnienie, że katolicy częściej dokuczają
            > ŚJ niż ateiści, jest krzywdzące. Chyba, ze masz na myśli osoby ochrzczone w
            KK
            > (ale do katolicyzmu im daleko), wtedy to może być prawdziwe na zasadzie
            > zwykłego rachunku prawdopodobieństwa.

            tak właśnie takowe osoby mam na myśli !! pisałąm przecież,z e zdeklarowane :)

            > No i kogo uważasz za ateistę? W takim razie te 3% nieochrzczonych?
            Za ateistę uważam osobe deklarującą się jako niewierząca w Boga w żadnym
            obrządku bez względu na to, czy została ochrzczona czy też nie ...
            • baba-jaga Re: zagadka 17.12.03, 14:49
              kora3 napisała:

              > mamalgosia napisała:
              >
              > > pudło, geneza jest inna i wywodzi się niestety ze Śląska. Ale poczekam z
              > > wyjaśnieneim, może ktoś wie? Jak zagadka, to zagadka.
              > > A nawiasem mówiąc, to uważam, ze uogólnienie, że katolicy częściej dokucza
              > ją
              > > ŚJ niż ateiści, jest krzywdzące. Chyba, ze masz na myśli osoby ochrzczone
              > w
              > KK
              > > (ale do katolicyzmu im daleko), wtedy to może być prawdziwe na zasadzie
              > > zwykłego rachunku prawdopodobieństwa.
              >
              > tak właśnie takowe osoby mam na myśli !! pisałąm przecież,z e zdeklarowane :)
              >
              > > No i kogo uważasz za ateistę? W takim razie te 3% nieochrzczonych?
              > Za ateistę uważam osobe deklarującą się jako niewierząca w Boga w żadnym
              > obrządku bez względu na to, czy została ochrzczona czy też nie ...
              >
              >
              > nie praktykuje w zadnym obrzadku i nie uwazam sie za ateistke.
              • kora3 Re: zagadka 17.12.03, 14:57
                baba-jaga napisał:

                > kora3 napisała:
                >
                > > mamalgosia napisała:
                > >
                > > > pudło, geneza jest inna i wywodzi się niestety ze Śląska. Ale poczeka
                > m z
                > > > wyjaśnieneim, może ktoś wie? Jak zagadka, to zagadka.
                > > > A nawiasem mówiąc, to uważam, ze uogólnienie, że katolicy częściej do
                > kucza
                > > ją
                > > > ŚJ niż ateiści, jest krzywdzące. Chyba, ze masz na myśli osoby ochrzc
                > zone
                > > w
                > > KK
                > > > (ale do katolicyzmu im daleko), wtedy to może być prawdziwe na zasadz
                > ie
                > > > zwykłego rachunku prawdopodobieństwa.
                > >
                > > tak właśnie takowe osoby mam na myśli !! pisałąm przecież,z e zdeklarowane
                > :)
                > >
                > > > No i kogo uważasz za ateistę? W takim razie te 3% nieochrzczonych?
                > > Za ateistę uważam osobe deklarującą się jako niewierząca w Boga w żadnym
                > > obrządku bez względu na to, czy została ochrzczona czy też nie ...
                > >
                > >
                > > nie praktykuje w zadnym obrzadku i nie uwazam sie za ateistke.

                Babeczko ...napisałam, że deklarujaca się jako nie wierząca w
                Boga ...faktycznie zabrzmiało to nie jednoznacznie....miałam na myśli sam fakt
                wiary w Boga jako takiego ...niezależnie od obrządku, o tym obrządku dodałam,
                pzry okazji faktu, ze większość Polaków jest jest ochrzczona w obrządku
                katolickim ...Za niezrozumiałą wypowiedź bardzo przepraszam ...
                Sama wierzę w Boga ale do żadnego obrzadku nie należę stąd rozumiem Twoją
                postawę !!!
                • baba-jaga Re: zagadka 17.12.03, 15:23
                  to ciekawe, wlasciwie to pojelam te dwuznacznosc w momencie wysylania postu i
                  chcialam sie wycofac, ale bylo juz za pozno. Ale nasuwa mi to pewien problem.
                  Sprobuje to poruszyc w nowym watku.
                  • kora3 Re: zagadka 17.12.03, 15:30
                    baba-jaga napisał:

                    > to ciekawe, wlasciwie to pojelam te dwuznacznosc w momencie wysylania postu i
                    > chcialam sie wycofac, ale bylo juz za pozno. Ale nasuwa mi to pewien problem.
                    > Sprobuje to poruszyc w nowym watku.
                    czekam :)
            • mamalgosia Re: zagadka 17.12.03, 14:51
              zgadzam się z Twoją definicją ateisty, niemniej jednak kryterium chrztu jest
              ciągle dominujące we wszelkich sondażach, a co za tym idzie : wyniki owych
              ankiet sa nieprawdziwe
              • kora3 Re: zagadka 17.12.03, 15:10
                mamalgosia napisała:

                > zgadzam się z Twoją definicją ateisty, niemniej jednak kryterium chrztu jest
                > ciągle dominujące we wszelkich sondażach, a co za tym idzie : wyniki owych
                > ankiet sa nieprawdziwe

                nie do końca Mamałgosiu ...
                Przekłamane są wszelkie dane w tym momencie ....
                w tym także dane Episkopatu Polski ...Spójrzmy na sprwe tak: pada pytanie: :czy
                jesteś ochrzczony/a" ..w 97% odp Polaków brzmi : tak ...nawet Ci, którzy są
                obecnie ŚJ też z reguły zostali ochrzczeni...
                Czyli prosto rozumując - jeśli ktoś został ochrzczony KRK automatem wpisuje go
                w szeregi swych wiernych ...czyli też zafałszowuje wyniki, bo nie przeprpowadza
                się wszak żadnej weryfikacji :) Gdyby np. miano opodatkować wszystkich tych
                którzy uznają się za wyznających katolicyzm szybciutko okazałoby sie, ze 97 %
                to jakiś absurd ...podobnie gdyby wprowadzono (teoretycznie rzecz jasna)
                weryfikację,z e każdy kto przynajmniej raz w roku nie przystąpił do spowiedzi
                ś. (naturalnie dotyczy to tych, którzy nie przystąpili mając taką możliwość)
                oraz wyłączono z KRK wszystkich żyjących z związkavch niesakramentalnych ....to
                widziałąbyś zapewne jak topnieją owe procenty
                • mamalgosia Re: zagadka 18.12.03, 14:12
                  dokładnie o to mi chodziło. Powiedzmy, że zostałoby 20% katolików i być może z
                  nich każdy odpowiedział NIE na pytanie w hipotetycznej ankiecie, a pozostałe
                  77% odpowiedziało TAK. Więc jest to zafałszowanie wyników.
          • kochanica.francuza Jak ze Slunska, to ja nie mam pojecia, napisz! 17.12.03, 16:36
            a szczerze mówiąc, w tym wątku pierwszy raz slyszę o miauczeniu i "kociej
            wierze".
            A co do nazwy - istnieje hybryda językowa brzydka, ale
            rzeczowa "katofeministka" lub "femikatoliczka"
            (tak, tak, Malgosiu, nie jeż się, istnieja takie osoby)
            więc jesli chodzi o sugestię Kory, to proponuje katomatoła

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka