nikelman
09.01.10, 12:59
Proszę o pomoc w rozstrzygnięciu reklamacji. Poniżej mały opis
sprawy:
Wózek został zakupiony 11.04.2009 w sklepiew Zabrzu
Pierwszy raz wózek trafił do reklamacji około 3 tygodni po zakupie.
Naprawa
obejmowała oparcie wózka, rączki (nadmierny luz) oraz niedokładne
zszycie
elementów budki itd. Reklamacja została rozpatrzona pomyślnie ale
przekroczyła
termin 14 dni. Po przekroczeniu 14 dni dzwoniłem do właściciela
sklepu i
przeprowadziłem rozmowę na temat zwrotu pieniędzy ponieważ termin
reklamacji
został przekroczony. Właściciel mnie poinformował ze on robi tylko
przysługę
producentowi ze przyjmuje wózek do reklamacji bo on jest tylko
pośrednikiem(właściciel sklepu).Kolejna reklamacja obejmowała
piszczenie
kółek, oderwanie się nitu mocującego siedzisko wózka. Producent
stwierdził iż,
piszczenie kółek nie podlega reklamacji a siedzisko zostało
naprawione.
Ostatnia reklamacja była dnia 26.11.2009 w wózku popsuł się
mechanizm
składania wózka .Towar został przyjęty a na zgłoszeniu reklamacyjnym
sam
pracownik zaznaczył zwrot pieniędzy, ja też tak sugerowałem. Po 14
dniach
roboczych nie otrzymałem żadnego telefonu z informacją, więc sam
zadzwoniłem.
I od pracownika (prawdopodobnie siostry właściciela) usłyszałem iż w
książce
gwarancyjnej producent zastrzega sobie czas naprawy 21 dni
roboczych.
Książeczki gwarancyjnej nie posiadam gdyż zatrzymał sklep podczas
pierwszej
reklamacji i nie oddał jej. Dodam iż przez okres wakacyjny wózek
przebywał w
reklamacji co stwarzało dla nas wielką niedogodność nie było jak z
dzieckiem
10 miesięcznym wyjść na spacer. W wózku nie da się dziecka uspać
(nadal
piszczą kółka dokładnie tylne lewe). Z tego co jedna z pracownic
powiedziała
sklep zakupił 4 sztuki tych wózków i wszystkie ciągle są w
reklamacji. Jak
mówi się w sklepie o wózku „4-baby” model Evo na twarzach
pracowników pojawia
się dziwny uśmiech. Wózek zagraża bezpieczeństwu mego dziecka
ponieważ
mechanizm składania rozleciał się podczas spaceru z dzieckiem. Sklep
nie
zaproponował żadnego wózka zastępczego na okres naprawy. 23.12.2009
pracownik
sklepu (prawdopodobnie siostra właściciela) poinformowała mnie
telefonicznie
ze wózek został naprawiony( tylko mechanizm składania) i nie mogę
żądać
nowego wózka lub zwrotu pieniędzy bo nie mam takiego prawa. Wtedy
powiedziałem
jej że prawo konsumenta jest inne a sprzedawca powiedział że mogę
się zwrócić
do Rzecznika Praw Konsumenta.
Za pomoc z góry dziękuje:)