misiamalatralalala
23.11.10, 11:44
Aby zakupić mieszkanie musiałam dobrać kredyt (1/4 wartości) . Od ponad 10 lat korzystam z jednego banku, którego warunki kredytowe są dość korzystne tam tez się udałam, min. udzielono mi informacji, ze będę musiała wykupić polisę na życie. W międzyczasie udałam się do doradcy finansowego (wiodącego na naszym rynku) i tam z pośród innych banków zaproponowano mi „mój” o tyle korzystniej ze bez polisy na życie” – co mam na wydruku, pan zapewniał ze maja inne umowy z bankami i „mogą więcej. Propozycja wydala mi się interesująca (koszt roczny polisy to ok 300), zebrałam potrzebne dokumenty, złożyłam „kolegi” bo mój doradca był zajęty …. Został mi przyznany kredyt, czytam – polisa na życie, dzwonie do pana doradcy – zdziwiony.… nic zrobić nie może bo bank chce polisy a ja czasu nie mam. Mam straszny żal do „doradcy” za tak nieprofesjonalne podejście do klienta… nie dość ze musiałam, wykupić poliste to jeszcze musiałam jechać do innego oddziału (mimo ze swój mam pod nosem) . Gdzie powinnam zgłosić zażalenie? no i czy to ma sens?