Dodaj do ulubionych

Transcom - windykacja z palca wyssana?

IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 14:04
O firmie Transcom można tutaj wyczytać wiele złego i ja sie do tego pragnę przyłączyć.
Firma kilka dni temu zaczęła nekać mojego brata, który - co ciekawe ma kredyty, ale regularnie spłacane "z automatu" jako przelewy zlecone wewnątrzbankowe i nie ma zaległości.
Najpierw dostał sms z nr 698 404 904 od niejakiej Justyny Jamrozińskiej (firma Transcom) z wezwaniem do natychmiastowego kontaktu nr 71 7845280. Telefony i nazwisko podaję, ponieważ jesli firma dzaila legalnie - ani dane kontaktowe ani nazwiska pracowników nie sa niejawne, tym bardziej, że są one ujawniane przez Transcom juz przez sam fakt kontaktu.
.
Odradziłem bratu kontakt, twierdząc, że jeśli sprawa jest ważna zatelefonują ponownie lub przyślą pismo.
Wczoraj (8.12.2012) zadzwonili ponownie z nr 717 355 200, przy czym telefon odebrałem ja, bo brat wychodząc na chwilę nie zabrał telefonu. Pani zaczęła rozmowę tonem typowej windykatorki. Szybko sprowadziłem ją na ziemię i poprosiłem o informację w jakiej sprawie dzwoni do brata. Nie chciała podać zasłaniając się tajemnicą ochrony danych osobowych (jakich, czyich? - sic!). Na moje stwierdzenie, ze ja nie żądam szczegółów, tylko określenia czy np. dzwoni z banku, z firmy proponującej komplet garów, czy z sekty religijnej, trochę zlagodziła ton, ale nadal recytowała swoje formułki o ochronie danych itp. pierdoły. Kiedy powiedziałem, że w trakcie rozmowy "wygooglalem" ich nazwę w internecie i maja fatalną opinię, pani wyraźnie przygasła i tylko poprosiła, żebym przekazał informację bratu. Nie wiem jakie będą dalsze koleje sprawy, ale - jesli będą - bedę informował.
.
Ja tez miałem już do czynienia z tego typu firmami, ale nie dałem się naciągnąć, więc innym podaję ku przestrodze, choć nie potrafię już (w tej chwili) określić nazw firm, które do mnie dzwoniły.
.
1. Telefon w spr. dotacji unijnych... Żadnych wkładów własnych, żadnych dokumentów dotyczących działalności, dotacja praktycznie na każdy cel... Podobno Polska musi do końca roku wyzbyć się środków unijnych, żeby pozyskać nowe.... Miałem odebrać komplet dokumentów i umowę w zamkniętej kopercie za pobraniem 280 zł. No tak, tylko kto to wie, czy w tej kopercie nie będzie np. przepisu na uprawę pieczarek w kartonowych pudlach?!
Na ich niefart - robiłem już takie projekty i wiem jak wyglądają procedury, jakie są obostrzenia, wymagania itd. a poza tym wiedziałem, ze nie jest możliwe nie spełnianie przez firmę żadnych warunków, żeby takie pieniądze pozyskać. Zadzwoniłem do odpowiedniej instytucji i oczywiście okazało się, że to jedna z firm, które w ten sposób naciągają ludzi i na które niestety - podobno "nie ma bata", jak okresliła Pani w Urzedzie. Podobno jest prowadzonych szereg postępowań, a firmy tego typu i tak rosną jak grzyby po deszczu..
.
2. Telefon w sprawie zaległości (50 zł.) z tytułu umowy z siecią ASTER (nota bene rozwiązaną ponad rok temu). Pani podała rachunek dla przelewu itd. Na moje kategoryczne żądanie przesłanie stosownej faktury (prowadzę działalność gospodarczą) pani zaczęła kręcić w bardzo ciekawy sposob, ale już nie będę tego opisywał. Stwierdziłem, ze nie mam czasu na takie rozmowy i oczekuje przesłania faktury. Oczywiście żadna faktura nie nadeszła do tej pory.
.
3. dzwoni pani i twierdzi, że korzystałem z półrocznej darmowej reklamy firmy w internecie (nie pamietam, ale moglo tak być) i proponuje zawarcie umowy. Poprosiłem o przesłanie na adres mailowy. Pani się upiera bym potwierdził adres firmy. Mówię, że to bez sensu bo za 3-4 dni zmieniam siedzibę. Po ok. 5 dniach telefon rozszczebiotanej pani, która dzwoni, żeby umówić gońca z umowa nazajutrz. Kiedy twierdzę ze nic nie wiem na temat własnej decyzji dotyczącej zawarcia umowy, pani wpada w jakiś histeryczny ton, a kiedy kategorycznie stwierdzam brak zainteresowania współpracą, rzuca słuchawka, mówiąc; " to pan jutro sam to powie gońcowi!". Oczywiście żaden goniec się nie pojawił....
.
PROŚBA DO WSZYSTKICH:
nie dajcie sie wmanewrować w jakieś telefoniczne windykacje, propozycje, promocje, umowy!!!
O wszystko proście na piśmie. Czasami człowiek o czymś zapomina, nie jest pewny i dla świętego spokoju płaci te 50 zł. rzekomej zaległej należności. Biorąc pod uwagę rzesze ludzi zabieganych oraz emerytów taka "firma" z łatwością wciśnie kit 1-5 tys. osób. Pomnóżcie to sobie razy 50 zł. to zobaczycie ile można zarobić pijąc kawę i pierdząc w stołek obdzwaniając naród. Starsze osoby są nie pewne, nie pamiętają, nie są przekonane, wiec płacą; dla osób zabieganych aktywnych zawodowo 50 zł nie są duża kwotą, nie kontrolują takich małych przepływów, wiec klikają przelew, żeby kolejny obowiązek zdjąć sobie z głowy jak najszybciej. A oszuści rosną w siłę...
Pamiętajcie - tylko list polecony wezwanie do zapłaty, faktura w formie pisemnej, dla której znajdujecie uzasadnienie ma mocowanie. w przeciwnych wypadkach - odmawiajcie i żądajcie kategoryczne drobiazgowych wyjaśnień. Nie dajcie się zastraszać!!!
DZWONIĄ do WAS LUDZIE WYJĄTKOWO PERFIDNI I WYRACHOWANI,
których w tym celu odpowiedni przeszkolono.
Trzymajmy się razem i wyeliminujmy te plagę cwaniaków z naszego życia !!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Re: Transcom - windykacja z palca wyssana? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.12, 15:19
      Mnie jakiś czas temu co chwilę przychodziły maile z KRD / rejestr dłużników / o zapłatę za jakiś abonament ponad 120zł , nie odpisywałem bo uznałem to za żart i narazie cisza ale jeszcze w 2011r miałem jednego maila miesięcznie
    • Gość: Antytuman Re: Transcom - windykacja z palca wyssana? IP: 195.14.4.* 22.05.13, 19:56
      I tu widać, że jesteś nidoinformowany, niedouczony i ograniczony ale udajesz cwaniaka.
      Po pierwsze dane osoby pracującej w Transcom nie są jawne i nie masz prawa ich przetwarzać,
      po drugie swoją "radą" naraziłeś tylko brata na kolejne koszty obsługi zadłużenia,
      po trzecia Pani nie miała Ci prawa podać w jakiej sprawie dzwoni ani na czyje zecenie bo jest to wg naszego prawa chronione prawem tzw tajemnicą bankową,
      po czwarte firmy windykacyjne dzwonią jak sama nazwa wskazuje w sprawie windykacji czyli brat jednak jakąś zaległość miał, banki często oddają takie zaległości do zewnęcznych firm by nie zatrudniać osób do obsługi zaległości
      • mordimer.madderdin Re: Transcom - windykacja z palca wyssana? 23.05.13, 06:14
        Gość portalu: Antytuman napisał(a):
        > I tu widać, że jesteś nidoinformowany, niedouczony i ograniczony ale udajesz cwaniaka.


        Ta diagnoza pasuje jak ulał do twojego wpisu... ;)

        BTW - co cię natchnęło, by odpowiadać na wpis sprzed pół roku, w wątku cieszącym się niemal zerową popularnością?

        > Po pierwsze dane osoby pracującej w Transcom nie są jawne i nie masz prawa ich
        > przetwarzać,


        Tak? A jakiż akt prawny to reguluje? Skoro złamał prawo - zgłoś to odpowiednim narządom, organom, znacz się ;)

        > po czwarte firmy windykacyjne dzwonią jak sama nazwa wskazuje w sprawie windykacji czyli brat jednak jakąś zaległość miał

        Elementarny błąd w logicznym myśleniu. Gdyby zadzwonił do cię zakład pogrzebowy ws. pochówku - dowodziłoby to, że nie żyjesz?
      • Gość: aqq Re: Transcom - windykacja z palca wyssana? IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 30.05.13, 10:57
        Pracownik tej firmy? :)
        A do tego glupi bo sam prawa nie zna.
        • Gość: bebe Re: Transcom - windykacja z palca wyssana? IP: *.net.stream.pl 16.10.13, 10:09
          firma wyżej wymieniona zajmuje się ściąganiem należności za niespłacanie różnego typu zadłużeń z bre banków. Nie dośc tego że obsługa jest beszczelna, to o dziwo to chyba jedyna firma windykacyjna która nie chce iśc na rękę dłużnikowi! Nie pozwalają na rozbicia ratalne swojego długu. Jedynie straszą i obrażają. Nie wiem czy jest na to jakaś ustawa czy artykuł odnośnie praw konsumenta.....
          • Gość: szpak Re: Transcom - windykacja z palca wyssana? IP: *.centertel.pl 16.10.13, 15:21
            Straszyć, to można małe dzieci.

            Kto rozsądny płaci tym złodziejom. Te wszystkie firmy windykacyjne to przecież zwykli bandyci finansowi. Jak dzwoni do was windykator, to spuścić go na drzewo. Jeżeli pierwotny właściciel zrzeka się długu, to znaczy, że mu na tym nie zależy. Płacić to można pierwotnemu właścicielowi. Po sprzedaży wierzytelność jest takim samym towarem, jak każdy inny. Jeden handluje meblami, drugi długami.

            Firmie windykacyjnej można co najwyżej zwrócić poniesione koszty plus jakiś procent od długu za stracony czas. I mało mnie obchodzi, jakie standardy tego biznesu ktoś tam kiedyś sobie wymyślił i rozpowszechnił. To jego problem. Dłużnik z taką firmą umowy nie podpisywał, więc jej wewnętrzne regulaminy go nie obchodzą.

            Windykacja i handel długami, to jest biznes, jak każdy inny. Ryzyko kupującego, że nic na tym nie zarobi. Szantażowanie kogoś i wywieranie psychologicznej presji jest przestępstwem. Mieszanie do tego moralności, zasad uczciwości, nazywanie dłużników oszustami i złodziejami jest po prostu śmieszne. Zwłaszcza, że takie firmy są największymi złodziejami, nakładającymi na ludzi zwyczajne bandyckie haracze. Na co istnieją tysiące dowodów, a prawnicy mogą sypać przykładami, jak z rękawa.
    • Gość: zmiana_szyldu Re: Transcom - windykacja z palca wyssana? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.14, 02:40
      Czy Transcom to teraz Creditexpress inkasso poland?
      • Gość: x Re: Transcom - windykacja z palca wyssana? IP: *.leaseweb.com 05.09.14, 12:40
        Przede wszystkim pracownicy firmy są nieuprzejmi, chamscy, aroganccy. Rozumiem ,że windykacja nie jest z natury rzeczy przyjemna, ale należy przyjąć poza złą wolą także inne okoliczności jak np. w moim przypadku brak przez 6 dni dostępu do internetu - zaowocował tym ,że nie mogłem wykonać przelewu i tym samym bank zadziałał jak błyskawica nasyłając na mnie firmę windykacyjna.

        Wygląda to w ten sposób, otrzymuję SMS o tym ,że Creditexpress Inkasso Poland Sp. z o.o. prosi o bardzo pilny kontakt. OK. Sms brzmi całkiem nieźle. Ale gdy oddzwoniłem to już gorzej, nie wiadomo kto (Pani się nie przedstawiła) rozpoczyna przesłuchanie i atak.
    • Gość: Ha ha Re: Transcom - windykacja z palca wyssana? IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.15, 20:48
      Firma windykacyjna zaczęła gnębić Twojego brata? Ha ha, jak ktoś nie oddaje pieniędzy to tak jest. Informowanie DŁUŻNIKA o tym, że nie zapłacił jest normalne. Ale oczywiście, Ci co nie płaconą, są tacy "biedni" i "zastraszani". No jakaś masakra. Pożyczasz - oddawaj, proste. Gdyby każdy przestrzegał warunków, to nie byłoby problemu i już.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka