katarzynadom
22.04.16, 12:51
DPD zawiodła. Nadalam z Polski paczkę droga lotnicza do Szwecji. Paczka po dwóch dniach oczekiwania znajduje sie w samochodzie w drodze do Niemiec... można co najwyżej wyrwać sobie włosy z głowy, bo dzwonienie i reklamacja nic nie dają. Jedyne co można usłyszeć od pracowników tej nieudacznej firmy, to że przykro im i że nie mogą pomóc...acha, no i że zaszła pomyłka. Z tych trzech rzeczy wierzę, że nie mogą pomóc i że zaszła pomyłka, ale że im przykro to już nie wierzę. Mają wszystko w dupie!
Obsługa w tej firmie wygląda tak, że klient sam musi dzwonić, poganiać, ponaglać i INSTRUOWAC!! Nie rozumiem po co zatrudniać całą grupę ludzi, żeby udzielali takich dennych odpowiedzi typu: przykro mi. Czy nie ma w tej firmie jakiegoś człowieka, który potrafi naprawić błąd, lub co namniej poczuje się do odpowiedzialności i spróbuje ten błąd naprawić? To jest porażka nie firma. Równie dobrze mogłam sama polecieć. Straciłam pół dnia na czekanie przy telefonie po to żeby usłyszeć: przykro mi...no żesz, a jak MI!!! Na szczęście mam ubezpieczenie i moje ubezpieczenie pokrywa koszty procesu sądowego, jaki mam zamiar wytoczyć tym nieudacznikom z ich fatalną pomyłkę. Następnym razem sprawdzą dwa razy co jest napisane na liście przewozowym, tylko ja ich klientem już nie będę.