andy29
11.09.05, 14:08
Jak to jest z tym okresem przedawnienia ?
W wypadku roszczeń potwierdzonych wyrokiem sądowym biegnie on przez okres 10 lat. Tutaj pojawia się pytanie od czego ?
- daty oznaczonej w nakazie zapłaty jako data do spełnienia świadczenia czy daty zapadnięcia wyroku ( np. gdy zapadnie prawomocny wyrok po wniesieniu sprzeciwu przez pozwanego ) ?
Jak ma się kwestia przedawnienia roszczeń w przypadku egzekucji komorniczej ?
Wniesienie wyroku do egzekucji przerywa bieg przedawnienia ( czy aby na pewno ? ) i komornik ma 10 lat na odzyskanie kwoty.Często zdarza się , że gdy nie ma co zabrać to wysyła wierzycielowi pismo , że wierzytelność jest niesciągalna.
Ale wierzyciel może po 9 latach skierowac wyrok ponownie do egzekucji i jak wyczytałem na serwisach prawnych przerywać w ten sposób bieg przedawnienia i ściagać dłużnika do końca życia.
Jeżeli tak jest to jest to chyba jedyny przypadek w prawie , gdzie przedawnienie praktycznie nie obowiązuje.Kryminaliści po okresie przedawnienia mogą spać spokojnie , a tutaj okazuje się , że ludzie którzy kiedyś popadli w kłopoty nigdy z nich nie wyjdą , choćby nawet bardzo chcieli i się starali.Jeżeli tak jest to jest to coś z prawem jest nie w porządku.
Dla mnie jako dla "świeżego bankruta" przedawnienie jest kwestią na razie drugorzędną , ale czas biegnie szybko i za 10 lat moja sytuacja się może zmienić.