Gość: pons
IP: *.toya.net.pl
25.05.07, 12:14
Jestem jedna z wielu osób które są "ścigane" przez firmę windykacyjna za
nieoddana książkę do biblioteki. Sprawa jest dość poważna ponieważ mój dług
zdążył urosnąć do kwoty 2 tys zł. Jestem studentka, utrzymywaną przez rodziców
(ten stan rzecz nie zmieni sie przez najbliższe 4 lata). Nie jestem w stanie
spłacić tak wysokiej kwoty.Trzeba przy tym zaznaczyć, ze przez ten czas od
kiedy książka została wypożyczona nie dostałam żadnego upomnienia. Zupełnie
nic. Jeżeli macie państwo jakieś rady będę naprawdę wdzięczna.
Pons