Dodaj do ulubionych

windykacja a biblioteka

IP: *.toya.net.pl 25.05.07, 12:14
Jestem jedna z wielu osób które są "ścigane" przez firmę windykacyjna za
nieoddana książkę do biblioteki. Sprawa jest dość poważna ponieważ mój dług
zdążył urosnąć do kwoty 2 tys zł. Jestem studentka, utrzymywaną przez rodziców
(ten stan rzecz nie zmieni sie przez najbliższe 4 lata). Nie jestem w stanie
spłacić tak wysokiej kwoty.Trzeba przy tym zaznaczyć, ze przez ten czas od
kiedy książka została wypożyczona nie dostałam żadnego upomnienia. Zupełnie
nic. Jeżeli macie państwo jakieś rady będę naprawdę wdzięczna.

Pons
Obserwuj wątek
    • mr_pope Re: windykacja a biblioteka 25.05.07, 12:32
      Zapewne przez Ciebie lub wiele innych osób zostanę odebrany jako cham, ale
      zapytam serio: oddałaś już problemową książkę? W kwestii samej kwoty upewnij się
      czy kara jest zasadna, tj. czy na podstawie regulaminu faktycznie mogą domagać
      się takich kwot. I wtedy ewentualnie się odwołuj. Jeśli nie jest to malutka
      gminna biblioteka, to powinni przynajmniej częściowo umorzyć.
      • Gość: pons Re: windykacja a biblioteka IP: *.toya.net.pl 25.05.07, 12:58
        Tak naprawdę to nie ja wypożyczyłam ta książkę, tylko mój kolega, jeszcze z
        liceum. Niestety na moje konto. On sam wyjechał za granice.Mnie po wielu
        telefonach udało się książkę odzyskać. Natychmiast ją oddałam. A dług na moim
        koncie pozostał.


        pons
        • mr_pope Re: windykacja a biblioteka 25.05.07, 13:46
          Cóż, prawdę mówiąc to żadne usprawiedliwienie, ze kolega pożyczył. Ty byłaś za
          tę książkę odpowiedzialna, więc dług jest jak najbardziej słuszny. Ale serio,
          zorientuj się jak to wygląda w regulaminie biblioteki i czy w dniu wypożyczania
          książki faktycznie taki regulamin obowiązyła. No i najlepiej dogadać się z
          biblioteką, z doświadczenia własnego (heh..) wiem, że opłaty (mniejsze
          przynajmniej) umarzają.
          • aniol_stroz1 Re: windykacja a biblioteka 25.05.07, 14:20
            Jak rozumiem firma windykacyjna działa w imieniu biblioteki. Dyskutuj tylko i
            wyłącznie z biblioteką. Bo cos czuję, że tak duża kwota powstała w wyniku
            działań firmy windykacyjnej tzn. kosztów windykacyjnych, za które nie musisz
            nic płacić. Bo inaczej nie można wytłumaczyć, że z małej należności zrobiła się
            kwota około 2 tys. w ciągu kilku lat. Musisz to wyjaśnić jak najszybciej.

            Pozdrawiam
            • mr_pope Re: windykacja a biblioteka 25.05.07, 14:41
              Jest to możliwe, inna sprawa czy prawdopodobne. Wszystko zależy od regulaminu
              biblioteki. Pamiętam, że w jednej z wrocławskich bibliotek za przetrzymanie
              książek pewnego rodzaju za każdy dzień zwłoki było 1,50. No i możliwe jest, że
              ta kwota 2 tysięcy to kwota bazowa plus hipotetyczne koszty związane z
              postępowaniem nakazowym.
              • Gość: pons Re: windykacja a biblioteka IP: *.toya.net.pl 25.05.07, 16:40
                Najgorsze jest to, że biblioteka nie chce przyjąć żadnego odwołania. Nie
                odpowiada na żadne pytania i każe kontaktować się jedynie z firmą windykacyjną.


                pons
                • Gość: tom Re: windykacja a biblioteka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 17:11
                  a ciekawe jak w takim przypadku działa przedawnienie roszczenia przed sądem?

                  ktoś coś wie na ten temat?
                  • unhappy Re: windykacja a biblioteka 21.08.07, 18:27
                    Gość portalu: tom napisał(a):

                    > a ciekawe jak w takim przypadku działa przedawnienie roszczenia przed sądem?
                    >
                    > ktoś coś wie na ten temat?

                    Normalnie. Trzy lata :) Bardzo istotna jest tutaj treść regulaminu biblioteki i
                    to tego, który podpisała wątkotwórczyni. Ponadto ponoć książkę wypożyczył jej
                    kolega na jej konto - w tym momencie biblioteka sama podpadła bo nie wolno jej
                    było książki wypożyczonej przez jedną osobę wpisać na konto innej.

                    Pytanie jak działa w tym przypadku przedawnienie. Książka wypożyczona powiedzmy
                    w 2000 roku. W 2007 przychodzi wezwanie. Osobiście proponowałbym olać - IMHO na
                    dochodzenie roszczeń z tytułu pożyczenia książki biblioteka ma 3 lata od
                    wypożyczenia (plus dwa tygodnie albo miesiąc w zależności od tego na ile w danej
                    bibliotece wypożycza się książki).
                    • Gość: tom Re: windykacja a biblioteka IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.07, 20:04
                      Mam taką zasadę : wypowiadam się wtedy na dany temat, kiedy mam
                      stosowną wiedzę. Tobie też radzę abyś stosował się do tej zasady.
                      Przedawnienie nie wynosi 3 lata.. Ile??? Poszperaj sobie w
                      przepisach szczegółowych skoro jesteś taki mądry :)
                      • unhappy Re: windykacja a biblioteka 05.09.07, 21:47
                        Gość portalu: tom napisał(a):

                        > Mam taką zasadę : wypowiadam się wtedy na dany temat, kiedy mam
                        > stosowną wiedzę. Tobie też radzę abyś stosował się do tej zasady.
                        > Przedawnienie nie wynosi 3 lata.. Ile??? Poszperaj sobie w
                        > przepisach szczegółowych skoro jesteś taki mądry :)

                        Może wynosić 10 lat ale między biblioteką a jej klientem to będzie 3. Orzeczeń
                        nie podam, może ty za to podasz?

                      • unhappy Re: windykacja a biblioteka 05.09.07, 21:50
                        Gość portalu: tom napisał(a):

                        > Mam taką zasadę : wypowiadam się wtedy na dany temat, kiedy mam
                        > stosowną wiedzę. Tobie też radzę abyś stosował się do tej zasady.
                        > Przedawnienie nie wynosi 3 lata.. Ile??? Poszperaj sobie w
                        > przepisach szczegółowych skoro jesteś taki mądry :)

                        A, jeszcze jedno. Skoro już wytknąłeś komuś błąd to zrób to konstruktywnie.
                        Skoro termin przedawnienia jest inny to na skutek mojego postu wątkotwórca może
                        zostać wprowadzony w błąd. Ale ciebie to nie obchodzi bo ty się tylko musiałeś
                        dowartościować. Póki co jednak nadal sądzę, że jest to 3 lata a ty z błędu jakoś
                        mnie nie wyprowadziłeś. Skoro wolisz, żeby tak zostało to proszę - tylko, że
                        atkotwórca ma teraz mętlik.

    • majkel01 Re: windykacja a biblioteka 25.05.07, 18:08
      wielki wstyd, pozyczac ksiazki i nie oddawac. Toz to postawa aspoleczna. a bylo
      przynajmniej isc i przedluzyc a jak juz nie dalo rady zaproponowac odkupienie
      ksiazki.
      • sauber1 Re: windykacja a biblioteka 26.05.07, 00:14
        majkel01 napisał:

        > wielki wstyd, pozyczac ksiazki i nie oddawac. Toz to postawa aspoleczna
        >
        Gdyby tylko były takie postawy aspołeczne to ten świat pięknym by był, a
        pojęcie wstydu to rzecz względna, jednym z powodu dwóch tysięcy jest głupio,
        innym razy kilkadziesiąt obojętnie, z ta różnicą , że z pierwszego można
        wyegzekwować,a w drugim przypadku strach,albo niemoc ;)))
    • wp2007 Re: windykacja a biblioteka 21.08.07, 19:59
      I powiesz w programie ,że to wstretna biblioteka jest winna - bo
      nie przypomniała że POŻYCZANE NALEZY ODDAWAĆ W TERMINIE. że to
      wstrętna biblioteka naliczyla ci taka karną kwotę - bo PODPISUJAC
      REGULAMIN NIE WIEDZIAŁAS CO PODPISUJESZ, A TAK WOGÓLE TO POWIESZ ,ŻE
      TA WSTRĘTNA BIBLIOTEKA wcisnęła ci książke , kóra i tak nigdy nie
      uzywałaś i nawet nie wiesz w którym kącie teraz lezy , WIĘC CO ONI
      OD CIEBIE CHCA? Wanda
      • unhappy Re: windykacja a biblioteka 21.08.07, 22:41
        wp2007 napisał:

        > I powiesz w programie ,że to wstretna biblioteka jest winna - bo
        > nie przypomniała że POŻYCZANE NALEZY ODDAWAĆ W TERMINIE. że to
        > wstrętna biblioteka naliczyla ci taka karną kwotę - bo PODPISUJAC
        > REGULAMIN NIE WIEDZIAŁAS CO PODPISUJESZ, A TAK WOGÓLE TO POWIESZ ,ŻE
        > TA WSTRĘTNA BIBLIOTEKA wcisnęła ci książke , kóra i tak nigdy nie
        > uzywałaś i nawet nie wiesz w którym kącie teraz lezy , WIĘC CO ONI
        > OD CIEBIE CHCA? Wanda

        Dużo słów zero sensu. Musiałaś ulać żółci?
        • mr_pope Re: windykacja a biblioteka 21.08.07, 22:49
          Ale swoją drogą trochę dziwne by robić program o osobach ściganych przez
          biblioteki. Nie sądzisz?
          • unhappy Re: windykacja a biblioteka 22.08.07, 08:21
            mr_pope napisał:

            > Ale swoją drogą trochę dziwne by robić program o osobach ściganych przez
            > biblioteki. Nie sądzisz?

            Pewnie nie ma żadnego programu :)

            Jakkolwiek w GW było kilka artykułów na ten temat więc może i program powstanie.
          • Gość: Joanna Re: windykacja a biblioteka IP: *.aster.pl 22.08.07, 10:26
            To nie jest program o ludziach sciganych przez biblioteki, tylko
            program typu poradnikowego, gdzie prawnik udziela porad z zakresu
            prawa cywilnego i to jest jedna z kwestii, która ma być w nim
            poruszana. Zamysłem realizatorów nie jest szkalowanie bibliotek, ani
            robienie ofiar z czytelników, którzy książek nie oddają. Chodzi o
            poruszenie tego problemu, poinformowanie widzów, że z czymś takim
            mogą się spotkać, jakie prawa ma biblioteka, a jakie oni. Ale żeby
            poruszyć problem/kwestię potrzebny jest człowiek, który go sobą
            reprezentuję prawda? Do tego potrzebna nam jest osoba, opowiadająca
            o swojej sytuacji w tym kontekście. Zresztą każdemu należy się
            informacja o jego prawach i każdy ma prawo się odwoływać.
            • mr_pope Re: windykacja a biblioteka 22.08.07, 10:33
              Niech prawnik, poza prawami, powie tez o obowiązkach czytelników. Kolejny
              program, który będzie uczył ludzi jak unikać odpowiedzialności.
            • majkel01 Re: windykacja a biblioteka 22.08.07, 17:14
              > poruszenie tego problemu, poinformowanie widzów, że z czymś takim
              > mogą się spotkać, jakie prawa ma biblioteka, a jakie oni.

              hah... a dla mnie osoby nie oddajace ksiazek maja jedno prawo. Maja prawo oddac
              ksiazke badz zaplacic rownowartosc, chociaz niektóre ksiązki są już niedostępne
              na rynku.
              • mr_pope Re: windykacja a biblioteka 22.08.07, 17:58
                Och, z całą pewnością okaże się, że się mylisz i osoba przetrzymująca książkę ma
                cały katalog praw.

                O ile rozumiem, że w sprawach kredytu zdarzają się różne rzeczy to jakie
                wytłumaczenie ma ktoś, kto nie tylko nie zwrócił książki w terminie (co jeszcze
                jest akceptowalne), ale dodatkowo przetrzymał ją przez kilka lat?
    • Gość: na temat Re: windykacja a biblioteka IP: 85.112.196.* 06.09.07, 13:08
      Przeczytaj ten wątek i artykuł, ktorego dotyczy

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=66988938
      • mr_pope Re: windykacja a biblioteka 06.09.07, 14:29
        Wszystko fajnie poza pierwszym akapitem. Firma windykacyjna może wysyłać pisma
        listem zwykłym, może informowac o postępowaniu sądowym, etc. Po prostu nie
        będzie to potraktowane jak wezwanie do zapłaty i nie będzie pozew możliwy. Tylko
        tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka