koczot
02.06.09, 12:12
Witam
Kilka lat temu dostalem kredyt studencki.
Studiow nie zakonczylem, wiedzialem ze musze splacic kredyt.
Dostalem wczoraj list z banku ze musze w ciagu 7 dni splacic zalegle raty z kredytu.
A zalegla pierwsza rata jest sprzed 17 miesiecy!
Tel do banku i pani mi powiedziala ze wyslala do mnie dwa listy zwykle i wykonala jeden telefon.
Listow na oczy nie widzialem z banku nigdy nie odebralem zadnego telefonu.
Przez 17 miesiecy nikt mnie nie poinformowal ze do mojego kredytu sa juz doliczane odsetki i ze juz dawno powinienem go splacac.
W innych bankach mowia mi za sa conajmniej zdziwieni ze przez tak dlugi czas nikt mnie o tym nie poinformowal.
Nawet w tym banku w ktorym bralem kredyt. W innym odziale.
Najgorsze jest to ze bank BGZ w ktorym bralem kredyt juz mnie wpisal do BIKU i nigdzie nie chca mi przyznac kredytu na splate tego starego!
Myslicie ze jest jakas szansa na to zeby chociaz mi anulowali, obnizyli odsetki, rozlozyli na raty ten kredyt zalegly?
Mialem inne kredyty i wiem ze jesli bylo opoznienie w splacie to juz nastepnego dnia po terminie byl tel o zadluzeniu a tu 17 miesiecy, wpis do BIK i grozba o przekazaniu zaleglosci do komornika.