Od kilku lat mieszkam w Anglii ,w październiku musiałam lecieć do Krakowa
.Znalazłam w internecie hotel a właściwie pensjonat z dość niską ceną
.Zadzwoniłam z zapytaniem jak daleko jest położony od starówki i Ambasady
Amerykańskiej .Nie znam Krakowa ,więc zależało mi żeby był blisko.Zaciekawiła
mnie tez w miarę niska cena bo ze zdjęć pokazanych w internecie wynikało ,ze
jest to całkiem przyjemny hotelik.Pani która odebrała telefon poinformowała
mnie ,że znajduje się 10 minut spacerkiem od Ambasady a, cena taka niska bo
jest po sezonie .PO przylocie do Krakowa okazało się ,że krakowianie nie
wiedzą gdzie jest ulica Siemaszki .Udałam się na postój taxi i tu też był
problem ale miły pan znalazł w końcu ten pensjonat .Położony był 10 minut ale
nie od ambasady tylko od przystanku tramwajowego.No i to nie wszystko

) Po
wejściu do środka przywitała mnie bardzo ,ale to bardzo nie miła pani
.Pokazała mi pokój i tu przeżyłam szok .Ten pensjonat znalazłam na stronie
internetowej APARTAMENTY W KRAKOWIE.Pokoik malutki z nie świeża pościelą ,kurz
na mebelkach ,brudne kubeczki ,a najbardziej podobały mi się szklanki z
uchwytami metalowymi i aluminiowy widelec pamiętające za pewnie rządy
E.Gierka.Po rozczarowaniu kiedy doszłam do siebie ,zapytałam panią która mnie
przywitała ,czy zamówi mi rano taksówkę bo hotel miał być blisko centrum
.Odpowiedziała ,ze rano zobaczy czy mi ta taksówka będzie potrzebna czy
nie.SORRY ale to jakieś żarty .Rozumie ,ze jest ciężko o tej porze o klienta
.Tylko czy w taki sposób go zyskamy ??? Ja zrezygnowałam z tego hotelu. Gdzie
i do kogo mogę złożyć skargę?NIE POLECAM rezerwacji przez internet noclegu w
Krakowie.Gwiazda