pani.serwusowa
26.09.09, 00:01
Jutro mam znajomych na kolacji, serwowac bede przysmaki przytargane z urlopu. Planuje tez jakis deser i tu mam problem. Po pierwsze - po probowaniu wielu tapas, nie zawsze mialam jeszcze miejsce i ochote na probowanie slodkich deserow. Wiem, ze sa mocno slodkie, lepkie - wplyw panowania Maurow, znalazlam jakies przepisy na ciastka smazone w glebokiej oliwie i moczone w miodzie, ale nie dam rady ich zrobic. Chcialabym uniknac oklepanego flanu, szczegolnie, ze jeden biesiadnik nie gustuje w tego typu deserach.
Czy ktos ma sprawdzony przepis na cos slodkiego, co wpisaloby sie w andaluzyjskie klimaty, a ja nie spedzilabym pol dnia w kuchni?
Nobull ostatnio robila takie ciasto:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,100146748,100149832.html
Fajne, moje smaki, ale:
1. Nie mam galaretki z pigwy, ani zadnej innej. Jedyne co moge jutro u mnie dorwac to pewnie jakies przetwory angielskie.
2. Nie mam pojecia, czy to ciasto jest regionalne, czy ogolnokrajowe. Wolalabym cos regionalnego.
Bede wdzieczna za konkretne propozycje, bo w glowie pusto, a ja sie nie potrafie jeszcze odnalezc po powrocie...