IP: *.is.net.pl 28.09.09, 19:59
kupilam dzis szprotki, na opakowaniu jest zdjecie kanapki na ktorej leza jedna
obok drugiej szprotki... z glowami i ogonami. Do tej pory obieralam szprotki
tzn. odcinalam ogon i glowe, zdzieralam skorke i wyciagalam kregoslup.
Zastanawiam sie jak wy postepujecie z tymi rybkami. Zjadacie glowe, ogon,
skorke i kregoslup?

ania
Obserwuj wątek
    • jacek1f u mnie 50$ bez glowy zjada, a 50% 28.09.09, 20:35
      ze wszystkim oczywiscie, ja też.
      :-)
      ale to wolny kraj podobno, wiec jak lubisz.
    • Gość: analityczka Re: szprotki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 22:03
      Walory odżywcze ryby skumulowane są głównie w tym ,co z ryby
      odrzucamy.Praktycznie zjadamy najmniej wartościowe części ryby.
      Szprotki wędzone a jeszcze lepiej smażone, wystarczy podczas
      jedzenia tylko odgłowić .Głowy, mimo wszystko, mają dość duże
      powierzchniowo elementy szkieletu,które moga doprowadzic
      konsumenta do zadławienia.W rybie wędzonej proponuję odrzucać
      głowy i zawartość brzuszka czyli wnętrzności. Mało komu udaje się
      jeść bardzo świeżą,przed chwila wędzoną szprotkę(a właściwie i
      poprawnie szprota) Najczęściej szprot wędzony dociera do nas po
      kilku dniach od złowienia i uwędzenia,a przez tych kilka dni
      wnętrznosci ryby gorzknieją(jełczeją). Swieży szprot może byc
      jedzony w całości.
      Ja ze szprota odrzucam głowy.Resztę zjadam w całości.
      • anula36 Re: szprotki 28.09.09, 22:10
        a ja glowe i ogon - jakos nie przechodzi mi przez gardlo- reszte wcinam jak leci;) Mniam.
    • Gość: la_fresa Re: szprotki IP: *.olsztyn.mm.pl 28.09.09, 22:31
      Wszystko jak leci - tyle wartościowego wapnia - pychotka :)
    • jarek_zielona_pietruszka Re: szprotki 29.09.09, 13:10
      W związku z tym, że moje piski bardzo lubią ryby, to zjadają szprota, a ja
      zjadam głowy i ogony oraz wnętrzności :)))
      • Gość: ania Re: szprotki IP: *.is.net.pl 29.09.09, 21:08
        slyszalam ze pieskom nie wolno jesc wedzonej rybki...
        • Gość: goscia Re: szprotki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 21:18
          mój zajadał się,ale najpierw sprawdzała pani,czy ryba nie jest za
          słona i czy nie ma ości. Nie znosił tylko makreli wędzonej.
          Początkowo nie mozna go było do niej przekonac. Potem okazało
          sie,że z makreli wędzonej mógł łaskawie zjeść tylko białe
          mięso. To brązowe nigdy mu nie przypasowało.
    • 363636r Re: szprotki 29.09.09, 21:25
      Ja w całości. Najchętniej na kromce chleba z masłem, posmarowane musztardą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka