Gość: alex
IP: *.den.nilenet.net
19.01.04, 03:52
Czesto w wypowiedziach pojawiaja sie stwierdzenia: babcia tak robila,
najlepsze byle babcinego wyrobu, u babci to .....
No i wlasnie tez doswiadczylam dobrodziejstwa babci, ktora potrafila robic
rozne kulinarne cudenka i uczyla mnie pierwszych stopni kulinarnego
wtajemniczenia. Zaczynalo sie od ucierania kremu do tortu i "w nagrode" za
pomoc oblizywania walka i miski.
Proponuje zeby ten temat zadedykowac wszystkim babciom ktore uzywaly lyzki
jako magicznej rozdzki i z jej pomoca potrafily wyczarowac niepowtarzalne
smaki naszego dziecinstwa.