Dodaj do ulubionych

Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak jeść

22.11.09, 14:16
Witam, jestem nowa na forum i bardzo lubię gotować oraz smakować
różnych nowych potraw. Szczególnie lubię kuchnię śródziemnomorska i
bliskowschodnią.
Ale do rzeczy. Mam pytanie: z jakimi potrawami, które trudno było
kulturalnie jeść, zetknęliście się w życiu?
Ja mam kilka takich:
-ościste ryby, zwł. pstrąg-w domu swobodnie wyciągam palcami ości z
ust, ale poza domem nie wypada i trzeba się napracować i dokładnie
napatrzeć , czy wybrane wszystkie ości przed wzięciem kęsa do ust
-owoce granatu- jak to w ogóle jeść? łyżeczką?
-mandarynki i pomarańcze z dużą ilością pestek- gdzie i jak je
wypluwać?
Co jeszcze można zaliczyć do takich "trudnych" potraw? Może trafiły
się Wam jakieś egzotyczne, takie co trzeba było jeść np. pałeczkami?
Obserwuj wątek
    • ampolion Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 22.11.09, 15:46
      Cos zwyczajnego: udka. Jak elegancko obgryzać te kostki?
      • Gość: miu Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.acn.waw.pl 22.11.09, 16:30
        Nie obgryzac. Pogodzic sie z utrata odrobiny miesa :)
        • sokolasty Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 14:40
          Spaghetti jest trochę uciążliwe, choć przy drobiu to bułka z masłem.
          • ampolion Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 29.11.09, 19:39
            Spagetti? Proste:
            www.ayushveda.com/mens-magazine/wp-content/uploads/2009/01/avoid-binge-eating.jpg
            Ciastka? Też:
            www.rodale.com/files/images/8378899.jpg
            Krewetki? Bez Problemu:
            estrip.org/elmwood/users/paul/images/0707/MattEatingShrimp0701.jpg
            Sandwich? Oczywiscie:
            s3.images.com/huge.92.463197.JPG
      • prosty_login Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 17:38
        Spaghetti, sałatki z dużymi kawałkami liści sałaty,trzeba się wtedy rozdziawiać,
        hamburgery-nie umiem ich jeść,żeby się nie "uświnić", tak samo gofry ze
        wszystkimi dodatkami, ptysie, fondue-ser ciągnie się i ciągnie i nie chce
        przestać, grzybki marynowane-wyślizgują się z kanapek,spadają z łyżek i nie dają
        się nabić na widelce. Ościste ryby, bo jak tu elegancko pluć ośćmi, arbuz.
        • misself Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 22:19
          Poza długim makaronem i sałatkami, i fondue - PIZZA! Wiadomo, że najwygodniej
          rękami. W knajpie rzadko zamawiam, bo nożem tępym i widelcem to mordęga.
          • Gość: x Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.09, 22:35
            w dobrej restauracji nie spotkalem sie z tepym nozem
            • Gość: zasmucony Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 23:10
              Kebab w bułce.... :-((
            • ampolion Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 29.11.09, 19:19
              Pizza w dobrej restauracji?...
            • misself Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 06.12.09, 20:08
              Gość portalu: x napisał(a):

              > w dobrej restauracji nie spotkalem sie z tepym nozem

              Każdy nóż stołowy jest zbyt tępy, żeby dać sobie radę z pizzą.
          • Gość: bozenka 188 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 12:32
            hshshsh
          • ampolion Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 25.11.09, 16:52
            W Ameryce pizzę ZAWSZE je się w rękach jak kanapkę. Sensowni ludzie
            w tej wielokulturowej Ameryce.
    • Gość: miu Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.acn.waw.pl 22.11.09, 16:28
      W restauracji ryby powinny byc podawane bez osci. Jak sa osci, to
      kucharz jest do bani :( Co wtedy zrobic? Prawidlowo jak radza
      podrecznik dobrego wychowania jesli nie udalo sie nam oddzielic
      wszyskich osci sztuccami na talerzu i czujemy osc w ustach, trzeba
      ja dyskretnie wyjac z ust widelcem i odlozyc na talerz. Troche to
      wymaga wprawy, ale nobles oblige ;) Jesli w domu czesto
      cwiczymy (czyli jemy prawidlowo), to nie ma stresu w restauracji.

      Granaty mozna wypijac: rolujemy owoc jak cytryne, "pojemniczki" z
      sokiem pekaja, robimy dziurke i albo pijemy przez rurke albo
      wyciskamy do szklanki.

      Granaty, pomarancze, czy mandarynki na przyjeciu zasiadanym u
      angielskiej krolowej jemy sztuccami do owocow. Najbezpieczniej wtedy
      wziac banana ;) Pestki traktujemy jak osci ryby. Nigdy nie dotykamy
      owocow rekoma, wszystko sztuccami. Kazdy owoc ma swoja "marszrute".
      • kocia_noga Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 22.11.09, 16:45
        Akurat z pstrąga ości wyciąga się bardzo łatwo - wraz z kręgosłupem
        wychodzą niemal wszystkie.
        Co do udek, jestem ze szkoły która uważa,że można i należy jeść
        chwytając za owinięty serwetką/papierem koniec.
        Na pzryjęcia do królowej nie wybieram się.
        Co do pałeczek, bardzo łatwo się naucZyć posługiwania nimi, można
        potrenować na 2 ołówkach, albo kupić pałeczki.
        • Gość: baba Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.acn.waw.pl 23.11.09, 00:18
          Pstrąg,szczupak,sandacz,okoń nie sprawiają trudności w
          jedzeniu,wystarczy trochę wprawy i najlepiej poćwiczyć w domu,a
          ćwiczenie czyni mistrza.Ale z ciastkami we francuskim
          cieście,cytrusamito już problem i wina gospodarzy,że na super
          przyjęciach podają takie jadło.A drób,no cóż w domu można jeść jak
          się lubi a w tzw gościach trzeba niestety nożem i widelcem,no
          chyba,że nóżki mają tzw papiloty z papieru.No ale czego się Jaś nie
          nauczył,lub nie chce się nauczyć,tego Jan nie będzie umiał.A czy nie
          zdarzyło się wam na przyjęciu z bufetem w wydaniu polskim podanie
          np schabowych,czy potraw wymagających użycia noża i widelca?A mamy
          tylko 2 ręce,więc jak pokroić i zjeść potrawę trzymając talerz w
          ręce?czasami zasady trzeba dostosować do gospodarzy.
      • eeela Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 23.11.09, 02:12
        Troche to
        > wymaga wprawy, ale nobles oblige ;)

        > Granaty, pomarancze, czy mandarynki na przyjeciu zasiadanym u
        > angielskiej krolowej jemy sztuccami do owocow. Najbezpieczniej wtedy
        > wziac banana ;) Pestki traktujemy jak osci ryby. Nigdy nie dotykamy
        > owocow rekoma, wszystko sztuccami. Kazdy owoc ma swoja "marszrute

        Nie byłam nigdy na przyjęciu u królowej, ale byłam na kilku uniwersyteckich
        bankietach z panami lordami i paniami ladies, kanclerzami uniwersyteckimi i
        różnymi innymi ważnymi osobistościami. Nie zauważyłam, żeby ktoś jadł owoce
        sztućcami. Nie zauważyłam też, żeby ktoś się powstrzymywał przed obgryzaniem
        kości, trzymaniem ich gołymi palcami, wyjmowaniem ości z ust również palcami,
        przechylaniem talerza, żeby wybrać resztę zupy, maczaniem chleba w sosie i
        wielu, wielu innych. Może sama królowa musi czytać te wszystkie podręczniki i
        się do nich co do litery stosować, ale reszta arystokracji już chyba raczej nie
        ;-) Taki wycmokany i wychuchany savoir-vivre jest po prostu pretensjonalny, a
        nie elegancki. Chodzi przecież w końcu jedynie o to, aby nie przyprawiać
        współbiesiadników o przykre doznania, czyli: nie siorbać, ciamkać, pluć, dłubać
        za paznokciami, strącać kości na kolana sąsiadów czy wystrzeliwać muszli małży w
        powietrze. Reszta jest kwestią tego, jak komu wygodnie.
        • kocia_noga Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 23.11.09, 10:30
          eeela napisała:

          Taki wycmokany i wychuchany savoir-vivre jest po prostu
          pretensjonalny, a
          > nie elegancki. Chodzi przecież w końcu jedynie o to, aby nie
          przyprawiać
          > współbiesiadników o przykre doznania,
          Dokładnie:)
          Ta pretensjonalność jest IMo cechą środowiska mieszczańskeigo,
          pośród którego wielu nuworyszów, nie arystokracji.
          Moja mama była uczona przez babcię posługiwania się sztućcami do
          skorupiaków i ładnego obierania jabłka nożem i widelczykiem żeby
          skórki nie przerwać, właśnie w miesxczańskim lwowskim domu.
          • beata2772 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 25.11.09, 09:13
            Praca czyni mistrza... i poczytać, podpatrzeć i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć...
        • Gość: miu Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.acn.waw.pl 23.11.09, 12:45
          Jesli ty uwazasz ze piekne jedzenie owocow, jest pretensjonalne, to
          twoj wybor. Zachowanie czlowieka przy stole to jego wizytowka, po
          prostu widac skad sie wywodzi.

          "Wystrzeliwanie muszli malzy w powietrze" - chyba chodzi o scene z
          filmu "Pretty Woman"? To byly slimaki, bo tylko z nimi moze sie udac
          ta sztuczka.

          Zasada zachowania przy stole pt. "jak komu wygodnie" - no comments.
          • eeela Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 23.11.09, 13:51

            > "Wystrzeliwanie muszli malzy w powietrze" - chyba chodzi o scene z
            > filmu "Pretty Woman"? To byly slimaki, bo tylko z nimi moze sie udac
            > ta sztuczka.


            W ogóle nie pamiętałam tej sceny. Miałam raczej na myśli widok, którego sama
            byłam świadkiem, w związku z czym zapewniam cię, z małżami też da radę :-)

            'Piękne jedzenie owoców' nie musi się odbywać za pomocą noża i widelca. Co do
            tej wizytówki, to zgadzam się, sposób jedzenia świadczy o tym, kto skąd oraz z
            jakiej klasy społecznej pochodzi. Najbardziej dbali o pozory są przedstawiciele
            nowej klasy średniej, którzy pragną jak najlepiej się wpasować w nowe dla nich
            środowisko i próbują być bardziej święci od papieża.
            • grassant Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 30.11.09, 22:58
              jak jeść np. jabłko nożem i widelcem?
        • Gość: Gość Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 15:43
          Eeela pisze: "Chodzi przecież w końcu jedynie o to, aby nie
          przyprawiać współbiesiadników o przykre doznania". Zgoda. Ale co
          zrobić, jeśli dla kogoś przykrym doznaniem jest widok faceta w
          garniturze, wgryzającego się w trzymane palcami udko? Albo
          wydłubującego ości spomiędzy zębów? Powiedzmy wtedy otwarcie, że
          taka osoba nie liczy się z innymi. I proszę mi nie wmawiać, że to
          inni mają problem, bo mogą nie patrzeć :)
          • eeela Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 21:56
            Ale co
            > zrobić, jeśli dla kogoś przykrym doznaniem jest widok faceta w
            > garniturze, wgryzającego się w trzymane palcami udko?

            Pójść na terapię, bo najwyraźniej ma się problemy z lekkimi fobiami.

            Co jest takiego wstrząsającego i obrzydliwego w człowieku obgryzającym udko? Czy
            równie wstrząsające i obrzydliwe wydaje ci się jedzenie owoców rękami, zamiast
            nozem i widelcem? Dostajesz odruchów wymiotnych na widok kogoś oblizującego
            własne palce? I nie uważasz, że to lekka przesada?
            • viking2 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 28.11.09, 05:50
              eeela napisała:
              Dostajesz odruchów wymiotnych na widok kogoś oblizującego
              > własne palce?

              Publicznie, w restauracji? Nie tyle odruchow, ile uczucia bedacego mieszanina
              pogardy i litosci...
              • eeela Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 30.11.09, 01:23

                > Publicznie, w restauracji? Nie tyle odruchow, ile uczucia bedacego mieszanina
                > pogardy i litosci...

                Dziwne rzeczy wzbudzają w tobie pogardę. Nawiasem mówiąc, to całkiem
                nieelegancka reakcja, wiesz?
        • Gość: senin Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.QLD.netspace.net.au 25.11.09, 09:57
          > ;-) Taki wycmokany i wychuchany savoir-vivre jest po prostu
          pretensjonalny, a
          > nie elegancki. Chodzi przecież w końcu jedynie o to, aby nie
          przyprawiać
          > współbiesiadników o przykre doznania, czyli: nie siorbać, ciamkać,
          pluć, dłubać
          > za paznokciami, strącać kości na kolana sąsiadów czy wystrzeliwać
          muszli małży
          > w
          > powietrze. Reszta jest kwestią tego, jak komu wygodnie.
          >


          dodam,iz tylkoludzie ktorzy czuja sie baaardzo niewygodnie z soba
          nadmiernie zastanawiaja sie nad takimi drobiazgami

          osoba pewna siebie, je kurczaka recyma (bo taki byl savoir vivre od
          zawsze) i z oscmi tez sobie poradzi nie narazajac wspoluczestnikow o
          wymioty,acz wyciagnawszy je w paszczy ustnej recyma/palcyma

          elegancja a scisnieta dupato naprawde dwie roozne sprawy
          • eeela Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 25.11.09, 14:00
            > elegancja a scisnieta dupato naprawde dwie roozne sprawy

            Fantastyczne podsumowanie :-)
      • misself Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 22:23
        Z arbuzem moja daleka ciotka tak rozwiązała sprawę: podała arbuza przekrojonego
        na pół i zawołała do wnuczki: "Magdaleno, przynieś łyżeczki do arbuza!".
        Pretensjonalne do bólu :-)
    • a74-7 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 22.11.09, 16:39
      Kraby - ciezko trzeba napracowac sie specjalnymi sztuccami zeby
      wyjac najlepsze kawalki mieska ze skorupy , tudziez lobsters :-(
    • gazeta_mi_placi Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 22.11.09, 16:57
      Wszystkie na francuskim cieście-strasznie kruszy się przy tym :/
      Pomarańcze i wszelkie inne owoce z pestkami w środku.
      Kanapki z dużą ilością sosu w środku.

      • thiessa Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 22.11.09, 23:42
        Dla mnie winogrona. Nigdy ich nie jadam w towarzystwie, bo z pestkami i skorka
        nie rusze. Udek z kurczaka i oscistych ryb staram sie w ogole unikac, bo nie
        znosze sie grzebac w jedzeniu, ale jak podadza i nie mam wyboru to zjem,
        aczkolwiek z bolem.
        • Gość: senin Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.QLD.netspace.net.au 25.11.09, 12:04
          thiessa napisała:

          > Udek z kurczaka i oscistych ryb staram sie w ogole unikac, bo nie
          > znosze sie grzebac w jedzeniu, ale jak podadza i nie mam wyboru to
          zjem,> aczkolwiek z bolem.

          upss!

          to co z ta tajska szkola gotowania?
          taka troche dla europejczykow byla chyba/ ;))
          pierWsi z kurczaka itd ;DDD

          no to jak to jest, lubisz azje, czy nie?

          bo jak lubisz, to lepiej paluszkami,,,
      • marghe_72 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 22.11.09, 23:44
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Kanapki z dużą ilością sosu w środku.

        nożem i widelcem
        • Gość: x dobry żart! IP: *.unitymediagroup.de 23.11.09, 01:29
          porywasz się na pieczywo nożem i widelcem?
          • eeela Re: dobry żart! 23.11.09, 02:04
            Brytyjczycy często jedzą sandwiche nożem i widelcem.
            • titta Re: dobry żart! 24.11.09, 13:20
              Ten ciemy, kruchy chleb pelnoziarnisty (popularny w Holandi, Dani i
              okolocach) nie daje sie jesc inaczej niz nozem i widelcem.
            • Gość: rira Re: dobry żart! IP: 212.160.148.* 24.11.09, 16:16
              generalnie ludzie kulturalni jadaja kanapki nozem i widelcem
            • ampolion Re: dobry żart! 29.11.09, 18:54
              A jacy brytyjczycy? Ci od góry, ci od dołu, ci zagraniczni czy ci z
              pretensjami do elegancji?
          • Gość: x Re: dobry żart! IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.09, 22:01
            x-ie mieszkasz w niemczech i nie wiesz ze tu tez jedza kanapki sztuccami?
            zreszta nie tylko w niemczech..chyba tylko w pl i rosji biora w lapy;-)
            • Gość: x gotowe kanapki spotykam na przyjęciach IP: *.unitymediagroup.de 23.11.09, 22:15
              na stojąco, nikt ich nie traktuje nożem i widelcem.
              A "półmisek wędlin" (Brotzeit) niszczę nożem i widelcem, ale chleb odłamuję po
              kawałku na jeden raz, mimo, że mam swoje zęby i mógłbym odgryzać :)
              • Gość: x Re: gotowe kanapki spotykam na przyjęciach IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.09, 22:23
                ...bo chleb , sam suchy chleb jak tak "na raz" to powinno sie odlamywac-nie kroic.
                a Brotzeit to przeciez nic innego jak kanapki, ktore je sie nozem i widelcem.
                kanapeczki na przyjeciach zazwyczaj sa na 2 kesy, wiec nie wiedze potrzeby
                uzywania sztuccow
            • eye-witness Re: dobry żart! 24.11.09, 14:45
              Mieszkam w Niemczech i nigdy nie widzialam, zeby ktokolwiek jadl kanapke przy
              pomocy noza i widelca. Moze w McDonaldsie tez podaja sztucce?;-) Pojdz na
              pierwszy lepszy festyn niemiecki i zobacz jak tam sie je. Myslisz, ze kielbache
              w bulce, albo pol kaczki ktos traktuje sztuccami? Nie nasmiewaj sie z Polski,
              czy Rosji, w tej naszej Europie nie panuja inne zwyczaje;-)
              • Gość: rora Re: dobry żart! IP: 212.160.148.* 24.11.09, 16:18
                od kiedy to co podaja w McDdonaldzie to kanapka? :/
            • Gość: Gościówa Kanapka i sztućcei? U nas też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 15:48
              X pisze, że kanapki "chyba tylko w pl i rosji biora w lapy;-)". Skąd
              to przypuszczenie? Bardzo często - w obu krajach - kanapki jada się
              sztućcami, a nie odgryza po kawałku. Tak samo, jak nie smaruje się
              całej kromki masłem i nie odgryza.
          • Gość: Le.O.N. Re: dobry żart! IP: *.ip.netia.com.pl 24.11.09, 11:50
            Owszem, tez polecam noz i widelec do takich kapanek.
            Pzdr.Le.O.N.
          • marghe_72 Re: dobry żart! 24.11.09, 13:05
            Gość portalu: x napisał(a):

            > porywasz się na pieczywo nożem i widelcem?

            Jak to łatwo ludzi rozbawić
            Owszem, porywam się
            Jak się nie da inaczej to sięgam po sztućce. Nie ja jedna
          • Gość: gość portalu Re: dobry żart! IP: *.aster.pl 25.11.09, 15:04
            Ja bardzo lubię jeść kanapki widelcem i nożem. Pieczonego kurczaka też. No i co
            z tego. Preferencje.
          • viking2 Re: dobry żart! 29.11.09, 05:13
            Gość portalu: x napisał(a):

            > porywasz się na pieczywo nożem i widelcem?

            Owszem, na "Niechlujnego Jozia", czyli Sloppy Joe. A wyglada on tak, ze na duza
            kajzerke naklada sie kopiato gestego sosu opartego glownie na miesie mielonym z
            jakimis warzywami (na goraco) - cos takiego, jakby ktos chcial zrobic chili i
            przed dodaniem fasoli zrezygnowal i pozarl "polprodukt" na bulce.
            Pod tym mielonym bywa jeszcze zolty ser, ktory od razu zaczyna sie rozpuszczac.
            Chcesz sprobowac bez noza i widelca? To na poczatek proponuje gumowy fartuch i
            dluuuuuuugie rekawice...
    • krysia2000 Serek homo 23.11.09, 00:22
      Z której strony się do niego nie dobrać, zawsze smakuje tak samo.
    • krysia2000 A to dziwne 23.11.09, 10:58
      Bo oni ze swojej strony widzą to zupełnie inaczej. (Z tego, co mi mówił Mirek po
      tym, jak go przyłapali na kontrabandzie ruskich fajek w talerzu cyfrowego Polsatu.)
      • yasemin Re: A to dziwne 23.11.09, 15:04
        ja takie katowanie chleba nożem i widelcem widziałam w Niemczech. Co
        prawda to byli Holendrzy, ale nie jestem pewna, czy i rodowici
        Niemcy też nie jedli w ten sposób. To była Nadrenia- Westfalia.
        • Gość: sylwia Re: A to dziwne IP: *.ds3.agh.edu.pl 23.11.09, 21:48
          W Holandii będąc,zamówiłam w barze kanapkę (czy też sandłicza,jak kto
          woli).Podano do niej sztućce,których bez większego zastanowienia
          użyłam.Przynajmniej uniknęłam pociapania wszystkiego sosem :)
          • Gość: x między kanapką a sandwichem jest pewna różnica;) IP: *.unitymediagroup.de 23.11.09, 22:10
          • marghe_72 Re: A to dziwne 24.11.09, 13:06
            Gość portalu: sylwia napisał(a):

            > W Holandii będąc,zamówiłam w barze kanapkę (czy też sandłicza,jak
            kto
            > woli).Podano do niej sztućce,których bez większego zastanowienia
            > użyłam.Przynajmniej uniknęłam pociapania wszystkiego sosem :)

            Bingo.
            Holendrzy tak jedzą :)
            • sokolasty Re: A to dziwne 24.11.09, 14:44
              Jadłem raz bułkę słodką nożem i widelcem. Nie lubię brudzić rąk lepkimi rzeczami.
              • grassant Re: A to dziwne 30.11.09, 23:05
                sokolasty napisał:

                > Jadłem raz bułkę słodką nożem i widelcem. Nie lubię brudzić rąk
                lepkimi rzeczami.

                pączki też tak?
        • eye-witness Re: A to dziwne 24.11.09, 14:41
          Niemcy tak nie jedza;-)
        • ewrzostar Re: A to dziwne 26.11.09, 01:49
          Kanapki sztuccami atakuje sie je Belgii, Holandii, niektorych rejonach Francji,
          w zachodniej czesci Niemiec, w calej Anglii (Szkoda i Irlandia nie wiem, ale b.
          prawodpodobne) w Danii i Szwecji (reszty Skandydawii nie znam wiec nie wiem).
          Sandwicz zwykle podaje sie w postaci scisnietych tostow z musztarda, sosami i np
          filetem z kurczaka czy bekonem. Obok tego czasem klada dodatkowo chipsy. I jest
          to klasyczny lunch.
      • Gość: senin krysia IP: *.QLD.netspace.net.au 25.11.09, 12:44
        mirek ma racjem

        cala reszta to pic na wodem fotomontaz

        choc czasami, a jakze, z kawiorem na tzw przegrzebkach w sosie
        pistacjiowym
    • ania_m66 Re: no tak, to są wyspiarze, od kultury europejsk 23.11.09, 22:09
      a ja po raz pierwszy z jedzeniem kanapki na plaskiej kromce chleba przy pomocy
      noza i widelca spotkalam sie wiele lat temu wlasnie w niemczech :)
      konsumowal ja arystokrata - potomek niemieckiej poetki bettiny von arnim noszacy
      jej nazwisko (w sumie nie jej, tylko jej meza, ale nevermind).
      ogolnie byl bardzo rownym gosciem i nie sprawial wrazenia "bulke przez bibulke",
      wiec nie wiem do konca, czy jadl, bo tak wypada jesc kanapke w jego sferach, czy
      po prostu bylo mu najzwyczajniej w swiecie tak wygodniej :)
      • Gość: x dlatego takim powodzeniem cieszą się wszelkie IP: *.unitymediagroup.de 23.11.09, 22:20
        kursy dobrych manier. Można większą kasę zrobić niż przy przeprowadzaniu szkoleń
        dla bezrobotnych.
    • bene_gesserit Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 23.11.09, 23:27

      A czy nie mozemy sie umowic, ze najlepiej jest jest wszystko
      palcami? Kontakt z jedzeniem bardziej zmyslowy i praktyczny, powrot
      do szlachetnych tradycji, a w szufladach po sztuccach moznaby
      zaczac kolekcjonowac miseczki do plukania palcow.
      • Gość: szadoka Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.cst.tpsa.pl 24.11.09, 13:01
        jestem za , lubie jesc rekami :) np takie krewetki krewetki smakuja
        mi o wiele bardziej jak je sama, na swoim talezu odskorupkuje .
        kurczaka tez wole wziac w swoje rece .
      • titta o trudnej sztuce jedzenia palcami 24.11.09, 13:18
        Wbrew pozora palcami tez trzeba umiec jesc. sporo wprawy wymaga
        zgramne zebranie kupki ryzu, czy kasawy, zagarniecie tym sosu i
        dostarczenie do buzi, tak aby tylko opuszki palcow byly ubrudzone ;)
      • kocia_noga Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 15:12
        bene_gesserit napisała:

        >
        > A czy nie mozemy sie umowic, ze najlepiej jest jest wszystko
        > palcami? Kontakt z jedzeniem bardziej zmyslowy i praktyczny,
        powrot
        > do szlachetnych tradycji, a w szufladach po sztuccach moznaby
        > zaczac kolekcjonowac miseczki do plukania palcow.
        >

        Rozpowszechniłyby się budki z serwetki w których ukrywają się
        miseczka z wodą i telerzyk z cytryną do mycia palców...
    • Gość: Le.O.N. Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.ip.netia.com.pl 24.11.09, 11:47
      Pstrag - to akurat jedna z najmniej oscistych ryb. Rozkladasz,
      wyjmujesz kregoslup i jesz. Sprobuj karpia :)

      Granat - na stol podaje sie ziarenka w miseczce, juz wyjete z lupki,
      i je sie lyzeczka.

      Paleczki - jak masz paleczki, to jesz paleczkami. Tu akurat nic
      prostszego. Rybe tez sie da jesc elegancko, a osci paleczkami wyjmuje
      sie lepiej niz widelcem czy nozem.

      Wg mnie inne trudne to np. skrzydelka czy nozki kurczka - trzeba
      wyjmowac kosci. Zupa z dlugim makaronem (albo innymi dlugimi
      wkladkami, np. jakies lodygi, dlugie kielki, paseczki warzyw) -
      makaron powinien byc lamany na krotko zeby nie zwisal z lyzki.
    • Gość: verushka43 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 12:09
      Zupy z długim makaronem - nie ma szans, żeby nie chlastało po
      brodzie i nie pryskało na obrus.
      Spagetti - ohydnie mlaszcze.
      :-)
      • Gość: kimchi Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: 92.14.240.* 24.11.09, 12:27
        Makaron paleczkami. Moja zmora na dalekim wschodzie. Zwlaszcza po alkoholu! ;)
      • kachax Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 01.12.09, 12:48
        Tak, podpisuję się obiema rękami, solennie sobie obiecałam nie jadać
        zup z długimi makaronami w miejscach publicznych! Nigdy nie umiem
        zjeść tak aby się nie "uświnić" a wkładać paszczy do talerza nie
        bedę.
        Spagetti też odpada.
        Choć smaczne, czemu nie.
        Już wolę wsuwać pałeczkami japońszczyznę, naprawdę mniej kłopotliwe.
        Kurczaka, udka, skrzydła od wieków można było i dalej można łapkami,
        tyle że wypada subtelnie odgryzać kawałki, nie pakowac pół udka do
        dzioba.
        Gorzej z kosteczkami lub ośćmi - celne plucie na widelec po to aby
        delikatnie odłożyć to na bok talerze nadal wydaje mi się czynnścią
        akrobatyczną! ;-)

        A kto mi opowie jak używa się szczypczyków do homara? Chętnie bym
        zjadła to wspaniałe mięsko, super smaczne jest... tylko nie wiem
        dlaczego w 1 restauracji nie podali niczego do miazdzenia skorupek.
    • sapalka1 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 12:46
      Wszystko (no prawie) z ciastem francuskim, kruszy się to straszliwie,, nie lubię
      tego bardzo i staram się unikac na imprezach zwłaszcza.
    • buj_w_chucie Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 13:12
      Pstraga i granat mozna "rozlozyc" na czynniki pierwsze bardzo
      elegancko. Troche wprawy po prostu potrzeba :).
    • Gość: Marta Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.4web.pl 24.11.09, 13:14
      Absolutnie wszystkie kluski oraz spaghetti, do którego dodaje się
      ser. Ser sie topi i ciągnie i doprowadza mnie to do szału.
    • Gość: col Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.toya.net.pl 24.11.09, 13:14
      pałeczkami akurat potrafię się posługiwać, rybę z ośćmi czasem udaje mi się
      zjeść ładnie:).
      dla mnie najtrudniejsze jest... uwaga! spaghetti. za nic nie radzę sobie z łyżka
      i widelcem i te kluchy zawsze mi się ciągną, chlapie sos na brodę, żenada.
      • emka_waw Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 13:45
        > dla mnie najtrudniejsze jest... uwaga! spaghetti. za nic nie radzę
        sobie z łyżk
        > a
        > i widelcem i te kluchy zawsze mi się ciągną, chlapie sos na brodę,
        żenada.

        Praktyczna rada: nie używaj łyżki. Włosi jej nie używają do
        spaghetii, dla nich to kuriozum. Zwijaj widelcem dokładnie JEDNĄ
        nitkę, góra dwie, na brzegu talerza.

        Generalnie cały problem z jedzeniem spaghetti wynika, po pierwsze, z
        tego udziwnionego sposobu jedzenia (niepotrzebna łyżka); po drugie,
        ze sposobu podania. Nagminne jest podawanie sosu na szczycie górki z
        makaronu, a Włosi, znowuż, tak spaghetti nie podają, tylko do rondla
        albo garnka z sosem wrzuca się makaron i miesza tak, aby sos
        dokładnie pokrył makaron. I nie wolno przelewać makaronu zimną wodą,
        broń Boże, wyłącznie odcedzić, wtedy lepiej ten sos "klei" się do
        nitek i później nie chlapie.

        Podpatrzone we włoskim domu :)
        • donnastregha Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 15:57
          Też się tego we włoszech nauczyłam, że makaronu się nie przelewa, że makaron się wrzuca do sosu i potem wykłada, że oliwa jest niezbędna do gotowania makaronu.
          Tyle, że obyczaje Włochów są rózne. na Sycylii i południu Włoch nie spotkałam się z łyżką nigdy, fakt. ale już w Mediolanie, czy Turynie owszem, łyżka jest wszędzie.
          Może to od regionu zależy?
          • blasphemy Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 16:38
            A to ciekawe, mieszkałem we Włoszech dwa lata (Mediolan) i nigdy tam
            nie widziałem nikogo, ktoby jadł łyżką spaghetti, nigdy mi też jej
            nie podano w restauracji. Za to Mediolańczycy mówili, że tak jedzą
            (łyżką) tylko tirowcy i ogólnie 'terroni' (czyli mniej
            więcej 'wsioki') z południa.
            • Gość: x zgadzam się IP: *.unitymediagroup.de 24.11.09, 16:47
            • jarkoni Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 17:04
              Ależ nie chodzi tu o dosłowne jedzenie spaghetti samą łyżką, tylko o pomoc łyżki
              widelcowi przy nakręcaniu nitek na tenże.. Wyjeżdżałem często na targi obuwnicze
              do Bolonii czy Riva del Garda i zdarzało mi się często w knajpach do spaghetti
              dostać widelec plus łyżka. Oczywiście każdy może skorzystać jedynie z widelca..
              Pozdrawiam
          • bene_gesserit Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 16:52
            Oliwa do wody do gotowania makaronu?
            Toz to bezsens.
        • marta.uparta Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 27.11.09, 00:25
          kiedyś jeden się we mnie zakochał z powodu spaghetti. To było wieki
          temu, byłam na imprezie 18tkowej kumpla i on podał tam właśnie
          makaron. Były to późne lata 80te, więc wiadomo jak to spaghetti
          wyglądało: rozgotowane kluchy w sosie z koncentratu, ale nieważne.
          Wszyscy się męczyli z nawijaniem, a ja tak jakoś intuicyjnie, ładnie
          nawijałam i małymi kęskami do dzióbka... nic mi nie kapało, nie
          spadało no jeden się zakochał na ten widok.
          I ze spaghetti tak już mi zostało, przy czym mój ślubny jest
          mistrzem sosu pomidorowego, więc wspaniale się uzupełniamy.
      • grassant Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 30.11.09, 23:12
        Gość portalu: col napisał(a):

        > dla mnie najtrudniejsze jest... uwaga! spaghetti. za nic nie radzę
        sobie z łyżka i widelcem i te kluchy zawsze mi się ciągną, chlapie
        sos na brodę, żenada.

        widziałeś Włocha z łyżką do spaghetti?
    • titta Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 13:15
      - sushi. ja wiem, ze pol swiata je, ale ja nie umiem. Kawalki sa za
      duze na jeden raz, a nie potrafie utrzymac przegryzajac. W efekcie
      jedzenie tego w towarzystwie jest tortura.
      - wszelkie potrawy tradycyjnie jedzone palcami (hinduskie i
      afrykanskie). (z Etiopi). Kiedys na obronie kolegi (Etjopczyja)
      podano injere z sosem i mielismy niewatpliwa przyjemnsc podziwiac
      grupe panow w garniturach i pan w sukniech wieczorowych, uroczo
      uswinionych po lokcie ;)
      • Gość: Enola Gay Raz jadlem w restauracji etiopskiej w Londynie IP: 213.184.17.* 24.11.09, 13:40
        Zamowilem pierwsza lepsza potrawe z karty.Za pol godziny dostalem/i
        kolega tez/ogromne jakby tace wielkosci 4-5 talerzy,pelne
        roznokolorowych dan,strasznie przypominajacych konsystencja to,co
        robia krowki na lace.I zadnego widelca,lyzki czy jakiejs
        lopatki.Zanurzylismy palce w tej breji,ktora byla prawie bez
        smaku.Ale jedlismy,bo obok siedzialo towarzystwo chyba prosto z Adis-
        Abeby i uwaznie sie nam przygladalo,jak nam to idzie.Po pol godzinie
        babrania sie w tym co mielismy przed soba,gdy na tacy zostalo
        jeszcze drugie tyle do zjedzenia,dalismy za wygrana.
        _I tak zjedliscie najwiecej z dotychczasowych gosci-
        powiedzial wlasciciel,ktory sie do nas dosiadl.
        Dodam tylko,ze restauracja etiopska miesci na na miejscu
        bylej restauracji polskiej o nazwie Zywiec albo Kujawiak kolo
        Elephantu.
        • lensko Re: Raz jadlem w restauracji etiopskiej w Londyni 24.11.09, 15:38
          Oho, podobne doswiadczenie - do tego wybitnie nie moje smaki, ale
          ciesze sie, ze mialam okazje sprobowac. Tez z kolezankami nie
          wiedzialysmy, jak sie za te papki zabrac :)

          Ja publicznie nie jej jajek na miekko (ktore uwielbiam). Az mi kiedys
          rodzice zrowcili uwage, ze po prostu robie to oblesnie. zawsze mi cos
          wycieknie, skapie, najgorsze jesli bialko jest nie do konca sciete -
          po prostu musze je wylac ;) BLEEE :)

          A poza tym mi zawszed cos spadnie, ukruszy sie, wyleje, nawet rzeczy
          teoretycznie bezproblemowe, taki los ;) Np. kiedys trzy razy jednego
          wieczoru wylalam koledze czerwone wino na biale i bezowe: kanape,
          narzute, dywan i pufe. No wstyd i tyle.
      • amused.to.death Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 20:01
        a ja mam dobre doświadczenia z kuchnią etiopską - mimo, że tylko jednorazowe.
        W knajpie właściciel się zapytał czy chcemy sztućce czy rękami, pogadał -
        wytłumaczył co i jak, jak jeść, a także jak się robi injerę. Jedzenie było
        pyszne i dużo - aż nie daliśmy rady zjeść.
        Nikt się nie pobrudził.
    • Gość: szmatan Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: 78.8.250.* 24.11.09, 14:06
      z knyszą nie ma łatwo :D

      (dla nie wtajemniczonych: knysza to fastfood, pół bochenka chleba wydrążone i napełnione wszelkim plugastwem)
    • polinqa Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 14:09
      A ja chyba największy problem mam ze skrzydełkami kurczaka i rakami, no nie
      lubię cmokać, brrr :)
      • Gość: Le.O.N. Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.ip.netia.com.pl 24.11.09, 16:06
        RAK ? To taki lobster? Tylko maly?
    • Gość: mad Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: 145.116.2.* 24.11.09, 14:45
      Ha ha, a lobstery to co jak nie anglicyzm?
      Po polsku mówi sie homary
      • 0x0001 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 15:10
        No coś Ty, naprawdę?!? Lobster to taki duży rak :)



        deser.pl/deser/1,97052,7199217,Isabel__Marcinkiewicz_i_cytat_dnia___Jedlismy_lobstera.html
        • Gość: n Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.09, 15:29
          Ktory nazywa sie homar, jaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
          • 0x0001 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 17:38
            A ja myślałem, że tylko Amerykanie nie mają poczucia ironii... :)
            • ampolion Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 29.11.09, 19:27
              Szczególnie ci polscy Amerykanie...
    • Gość: mad Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: 145.116.2.* 24.11.09, 14:49
      A jak waszym zdaniem powinno się jeść hamburgery? Takie prawdziwe
      amerykańskie, które można też zamówić w Europie. W Ameryce bierze się
      takiego burgera do rąk i zajada. Ostatnio myślałam, że padnę, jak
      zobaczyłam dostojne towarzystwo w restauracji w jednej z europejskich
      stolic dobierające się do buły z mięsem nożem i widelcem.
      • Gość: Le.O.N. Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.ip.netia.com.pl 24.11.09, 16:06
        W kilku restauracjach podawali widelec i noz do hamburgerow/kanapek.
        Chyba wiec to nic dziwnego.
    • Gość: z Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.chello.pl 24.11.09, 15:58
      dla mnie katorgą jest jedzenie arbuza(zdecydowania za dużo pestek do wyjmowania) gdzie indziej niż w domu i eklerki- za gruba, żeby ją ugryźć, a za twarda, żeby ładnie pokroić.
      • ania_m66 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 16:22
        fakt :)
        eklerek mocca w eleganckiej niemieckiej kawiarni postawil mnie przed problemem.
        dali lyzeczke (do bani)i widelczyk, nawet z jednym ostrym kantem.
        i co z tego, nawet poslugujac sie obydwoma naraz przekroic przez gruba warstwe
        czekoladowej polewy nie szlo, krem wylewal sie zmietolonymi bokami i ogolnie
        ladne jedzenie wyglada innaczej.
        zwyciezylo moje lakomstwo i fakt, ze psiapsiolka siedzaca vis-a-vis rowniez
        walczyla niezbyt wdziecznie z taka sama cholera :).
        ale na konsumpcje w licznym, eleganckim towarzystwie eklerek faktycznie niezbyt
        sie nadaje.
        • bene_gesserit Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 16:57
          Prezydentowa Kwasniewska rozwiazala ten problem :)
          Otoz nalezy zdekonstruowac ciastko (zdjac pokrywe widelczykiem) i
          zjesc obie czesci osobno. Wtedy nic nie wycieka, nic nie jest za
          grube do przedziabania sie itd.

          Widzialam latem, przechodzac obok ogrodka cukiernianego, jak jedna
          pani meczyla sie z tzw

          zygmuntowka
          (babeczka, zurawina, mus czekoladowy, bita
          smietana i wielka czapa z suchej bezy na gorze)- przy niej eklerki
          to pikusie.
          • ania_m66 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 17:02
            napoleonka tez ciezka btw :)
          • momas Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 17:04
            oj fakt. Zygmuntówka nadaje sie do spożywania na osobności....
            a bezy??? wg p. Kwaśniewskiej - łyżeczką...
            Dla mnie - bardzij widelczykiem. Ale sie pewnie nie znam :(
            • felinecaline Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 20:41
              Pani Kwasniewska instruowala o spozywaniu ptysia, ktos to potem skomplikowal i
              wprowadzil beze, ta rzeczywiscie latwiejsza do poskromienia widelczykiem.
          • Gość: fff Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 20:46
            bene_gesserit napisała:

            > Widzialam latem, przechodzac obok ogrodka cukiernianego, jak jedna
            > pani meczyla sie z tzw
            >
            > zygmuntowka
            (babeczka, zurawina, mus czekoladowy, bita
            > smietana i wielka czapa z suchej bezy na gorze)- przy niej eklerki
            > to pikusie.


            tak btw, ta zygmuntówka to straszne kuriozum cukiernicze

            jak toto wygrało konkurs na stołeczne ciastko, to ja do tej pory nie wiem... :/
            dramat jakiś

    • Gość: asfdwefre Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.net.autocom.pl 24.11.09, 16:23
      kebaby!!! zwlaszcza bez widelca;)
      ...bo sa takei wieeeelkie i trudne do uchwycenia :)
      • Gość: Verushka43 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 17:14
        Właśnie!
        Generalnie jedzenie na ulicy odpada.
        Człowiek zaraz umazany, ręce czuć sosem, 1/4 ląduje na chodniku,
        ludzie potrącają.
        A już jedzenie np. w metrze to brak kultury.
        • figgin1 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 23:29
          A ja umiem potwornego kebaba zjeść zgrabnie bez widelca.
    • Gość: kremówka Arbuz IP: 77.236.0.* 24.11.09, 18:31
      Ja arbuza nawet w domu kroję na kawałki i podaję na talerzyku z widelczykiem, nie znoszę tego wygryzania kawałków ze skóry, cieknącego po rękach do łokci soku i lepkich palców. Za wszelkie potrawy wątpliwe nie zabieram się publicznie. Kremówka, zwłaszcza z cukrem pudrem na wierzchu potrafi umęczyć człowieka bardziej niż uciekający malutki marynowany grzybek na śliskim talerzyku.
      • carmelaxxx Re: Arbuz 24.11.09, 19:08
        ja tez tak robie z arbuzem :)

        co do angielskiej krolowej to nie watpie ze ona zna te wszystkie sztuczki z
        ladnym spozywaniem ale pozostale 99 % anglikow i arystokracji angielskiej juz
        niekoniecznie i jedza jak komu wygodnie i naprawde nie maja z tego powodu
        kompleksow !!
    • pinkink3 jak? z usmiechem)) 24.11.09, 19:12
      Nie dac sie speszyc.
      Rozejrzec sie, jak robia to inni, a jak nie pomaga, a innego wyjscia
      nie ma, potraktowac zajscie jako zabawe a nie sprawdzian decydujacy
      o naszym zyciu;)
      Usmiechnac sie w przewidywaniu komicznych efektow i zajadac, jak sie
      potrafi najlepiej.
      W koncu to tylko jedzenie.
      • eeela Re: jak? z usmiechem)) 24.11.09, 22:20
        Dzięki ci, kobieto, za głos rozsądku :-)
    • amused.to.death Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 20:07
      Moje najtrudniejsze doświadczenia to:
      kebab w bułce typu pita - kupiłam raz w jakiejś budce, bo chciałam szybko. Po
      kilku próbach ugryzienia poszłam do znajomych (którzy mieszkali niedaleko) i
      dali mi talerzyk i sztućce.

      arbuz jem łyżką z pestkami (zazwyczaj) - albo kroję na kawałki o odkrajam miąższ
      od skórki.

      męczy mnie makaron w zupie, ale spaghetti już nie.

      omijam z daleka (jeśli mogę) udka z kurczaka.
      • kol.3 Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak 24.11.09, 22:17
        Drób, w tym udka kurze nie są żadnym problemem do zjedzenia nożem i
        widelcem jeśli mięso jest dobrze upieczone. Kurczaka piecze się 2
        godziny - nie mniej. Normalnie taki kurczak w ustach się rozpływa.
        • Gość: x Re: Potrawy, które trudno ładnie/nie wiadomo jak IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.09, 22:37
          tez nie widze problemu jedzenia drobiu sztuccami. nie idzialem ze tyle osob ma z
          nim problemy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka