Dodaj do ulubionych

mrożenie ciasta chlebowego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 22:12
Wysiadł mi piekarnik, a jutro rano powinnam wstawić do pieczenia
wyrastajace właśnie dwa bochenki chleba na zakwasie. Stąd moje
pytanie do domowych piekarzy - czy można zamrozić surowe, ale już
całkowicie wyrośnięte ciasto chlebowe? A jeśli tak, to jak z nim
dalej postępować, gdy piekarnik będzie już działał? Będę wdzięczna
za poradę.
Obserwuj wątek
    • krysia2000 Re: mrożenie ciasta chlebowego 25.11.09, 23:16
      Jeszcze nie próbowałam takiego numeru, ale wątpię, żeby zamrożenie nie
      zaszkodziło ciastu. Zakwas jest żywy i co prawda mocny, ale mrożenie go
      wyhamowuje proces wyrastania. A rosnąć ciasto musi aż do ostatniej chwili, czyli
      do momentu zbrązowienia skórki w ostatnich chwilach pieczenia. Można wybić
      drożdże z rytmu. Poza tym, krystalizacja wody zawartej w mokrym, niewypieczonym
      cieście może uszkodzić glutenowe wiązania i zniszczyć miąższ. Chleby mrożone,
      dostępne w sprzedaży do upieczenia w domowych piekarnikach są fabrycznie
      podpiekane na blado (tak na 80%), tak więc w zasadzie są gotowe i odparowane z
      większości wilgoci, już po ostatnim (piecowym) wyrośnięciu. Wszelka aktywność
      zakwasu/drożdży w nich obumarła, więc mrożenie im nie szkodzi. Z wciąż żywym
      zakwasem będzie taki problem, że trochę potrwa, zanim drożdże odtają i się
      przebudzą. Przeżyć mrożenie powinny. Gdybym się decydowała na mrożenie surowego
      ciasta na zakwasie, to zrobiłabym to zaraz po wstępnym zakręceniu, przed
      garowaniem, przed formowaniem, żeby nie niweczyć pracy, którą zakwas wykonuje.

      Skoro piec jest i tak popsuty, ciasto i tak wyrobione i nie ma możliwości
      skorzystania z piekarnika sąsiadki, to nie ma wyjścia jak spróbować. I
      koniecznie zdać raport meldunkowy z wyniku eksperymentu.
      • Gość: elzbieta Re: mrożenie ciasta chlebowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 23:48
        Cieszę się, że to Ty mi właśnie odpowiedziałas, bo bardzo lubię
        Twoje zabawne i rzeczowe jednocześnie posty. Zrobię, jak sugerujesz
        i oczywiscie powiadomię o wynikach mrożenia... Pozdrawiam - Elżbieta
      • linn_linn Re: mrożenie ciasta chlebowego 26.11.09, 06:31
        Na temat zakwasu nie dyskutuje. Dodam jednak, ze drozdze tez sa zywe. Ciasto na
        pizze / ja wlasciwie na focaccie / mroze systematycznie. Bez problemow.
        • krysia2000 Re: mrożenie ciasta chlebowego 26.11.09, 19:12
          Ależ oczywiście, że drożdże są żywe. Zakwas od drożdży różni się tylko tym, że
          zawiera także kultury bakterii kwasu mlekowego i octowego. Taka symbioza. Dzięki
          działaniu tych bakterii otrzymujemy charakterystyczny smak, obniżenie ogólnej
          zawartości cukru w produkcie końcowym (dobre na figurę) i obniżenie pecha, co
          działa antyseptycznie na niektóre stworzenia odpowiedzialne za psucie żywności.
          Mój francuski piesek na przykład dobrze przekwaszonego chleba nie ruszy, a od
          bigosu czmycha jak diabeł od świecowej wody. Za to wpływu na wyrastanie ciasta
          nie mają praktycznie żadnego. Tę robotę wykonują drożdże.

          Pizzę spośród innych chlebów (bo pizza to też chleb) wyróżnia kształt. Jest
          płaska. Focaccia też. Choć głowy nie dam, bo tu się zaraz przyczepi jakaś
          specjalistka od pizz i focacci prawdziwych. Miąższ nawet najgrubszych okazów w
          hamerykańskim stylu patelnianym nie przekracza... 3 cm? 4cm? (Raz mi było dane
          jeść coś grubszego, co kucharz nazwał pizzą, choć na mój plebejski rozum to była
          pyzza, a nie pizza - polana jeszcze sosem myśliwskim) Chleb jest o wiele
          grubszy, tak gruby, że trzeba go kroić, i to w poprzek. Odpowiednie wyrastanie
          pizzy to w porównaniu z wieloetapowym dojrzewaniem bochenków na chleb dziecinne
          igraszki. Praktycznie cały unos pizzy następuje w piecu. Chleb w piecu, tak na
          moje kulawe oko, rośnie najwyżej jakieś 40%. Wyraziłam przeto swoją obawę, że
          tak drastyczne zahamowanie procesu wyrastania i formowania, jak zamrożenie
          uszkodzić może strukturę surowego miąższu - misterną i mokrą jak plecy Zenka w
          jedną z tych księżycowych nocy.

          No ale ciekawa jestem, czy surowy bochenek przeżyje mrożenie, bo jak już
          wcześniej nadmieniłam w poprzednim liście powyżej, nigdy tego nie robiłam, ani
          nawet nie słyszałam. Miałam kiedyś za sąsiada piekarza z krwi i kości, takiego
          co 20 lat piekł chleby, aż się pylicy nabawił i on mroził chleby z powodzeniem,
          tylko już upieczone.

          PS. To już mój ostatni wpis w tym roku i nie będę więcej pisać, bo pierników nie
          zdążę na święta upiec i porozsyłać grzecznym dzieciom. Gdybym jednak
          przyobietnicę złamała i tu jeszcze pitoliła po próżnicy, to proszę mi spuścić
          wirtualne manto. Tylko nie za mocno, żeby Zenek śladów nie zauważył.
    • Gość: elzbieta Re: mrożenie ciasta chlebowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 14:05
      Raportuję, jak się zobowiązałam - eksperyment się o dziwo powiódł,
      chleb został dzisiaj rano upieczony, smakuje doskonale, wygląda jak
      jego sąsiad z piekarnika, który nie przechodził podobnych
      doświadczeń.
      Chleb, o którym mowa(chleb mieszany na zakwasie o nazwie "prosty
      jasny" wg przepisu "mirabbelki" ze strony chleb.info.pl) włożyłam do
      zamrażalnika w momencie, gdy był juz dobrze wyrośnięty, gotowy do
      pieczenia. Rozmrażałam go powoli w lodówce w tym samym opakowaniu, w
      którym był zamrożony. "Opakowanie" - to koszyk wysłany sciereczką,
      dodatkowo szczelnie opatulony dwoma foliowymi kapturkami. Dodam, że
      w tym opakowaniu chleb jeszcze przed mrożeniem szczęśliwie sobie
      leżakował 16 godzin w lodówce.
      Rozmrażanie trwało b.długo, bo prawie 18 godzin.
      I to cała historia zakończona bardzo aromatycznie i
      smakowicie.Chyba nie będę jej powtarzać, bo piekarnik znów jak nowy.
      Ale może komuś przyda sie moje doświadczenie.
      Dziękuję miłym paniom Krysi 2000 i linn-linn za konsultację.
      Pozdrawiam przedświątecznie Elżbieta
      • krysia2000 Re: mrożenie ciasta chlebowego 28.11.09, 23:04
        No to pięknie. Gratulacje!

        Moje obawy okazały się nadmierną ostożnością podszyte być. Sama co prawda z tej
        metody nie skorzystam, bo przedział zamrażalniczy w mojej lodówce nikczemnie
        skalrlały i przeładowany lodami, paedzią, cziken nagetsami i innymi takimi
        grzeszkami lenistwa.

        Pozdrowienia dla wszystkich zapalonych piekarzy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka