Dodaj do ulubionych

pasuje, nie pasuje

03.02.10, 14:28
Czy macie takie dania, które wam kompletnie do siebie nie pasują?
Chodzi mi o zestawy typ zupa + drugie danie, przystawka + danie
+deser...itp..??
Ja menu układam tak żeby się za często potrawy nie powtarzały oraz w
zależności od pory, okazji,ilości czasu, ale nigdy nie wpadłam na takie
połączenie, które byłoby dla mnie nie do przyjęcia.
No i czy macie może dla odmiany tzw. "żelazne zestawy" ,czyli :
jak pomidorowa to na drugie np. pulpety...?
Obserwuj wątek
    • mhr-cs nie,na taki temat bym nie wpadla 03.02.10, 14:45
      lykaena napisała:

      > Czy macie takie dania, które wam kompletnie do siebie nie pasują?
      > Chodzi mi o zestawy typ zupa + drugie danie, przystawka + danie
      > +deser...itp..??
    • aiczka Re: pasuje, nie pasuje 03.02.10, 16:24
      Ja bym przede wszystkim unikała powtórzeń, czyli jeśli zupa z
      makaronem/ryżem/zagryzana ziemniakami to na drugie inny wypełniacz.
    • bene_gesserit Re: pasuje, nie pasuje 03.02.10, 16:39
      No pewnie.
      Jak juz aiczka napisala, warto unikac powtorzen (po pierwsze - to
      nudne, po drugie - jesli ktorys gosci akurat powtarzajacego sie
      skladnika nie lubi albo ma uczulenie, to wtopa)
      Nie pasuja mi tez obiady w rodzaju 'jedno oko na Maroko, drugie na
      Poznan' czyli przystawka z francuskim plesniakiem, drugie danie z
      kuchni etiopskiej, a na deser - szwedzkie ciasteczka.
      Staram sie tez uwazac, zeby - jesli glowne danie jest ciezkawe -
      przystawka byla lekka, tak samo deser. I jesli przystawka jest
      sycąca, to na glowne nie planuje bigosu itd
      Jest jeszcze cos takiego, jak dopasowywanie dan intuicyjnie, ale to
      wyzsza szkola jazdy i zupelnie nie wiedzialabym, jak to opisac. Sa
      po prostu dania, ktore nie powinny byc podawane jedno przed/po
      drugim i juz :)
      • lykaena Re: pasuje, nie pasuje 03.02.10, 16:49
        Ja też raczej z tych z intuicją.
        Ale chodziło mi raczej nie o to czego unikać tylko o konkretne przykłady ,że coś
        komuś nie leży i już ;)
        Mi przyszło teraz do głowy coś ,może nie chodzi o danie do dania ,ale o
        dodatek i tak nie pasuje nie da się nie przełknę :
        rosołu oraz pomidorówki z ziemniakami.
        No i mam jeszcze zboczenie kolorystyczne- czyli jasna zupa to jasne drugie .ale
        wtedy np. surówka koniecznie kolorowa.
        • bene_gesserit Re: pasuje, nie pasuje 03.02.10, 16:55
          W sumie mialam podac jakis przyklad, ale skupialam sie, skupialam i
          nic nie moglam wymyslic - dawno nie bylam na obiedzie, ktory bylby
          zle skomponowany :)

          Ale wczoraj w BBCowskim 'Zapraszam do stolu' widzialam taki źle
          zlozony obiad: na przystawkę pasztet z brandy i z przepiorkami, na
          drugie kaczka w sosie wisniowym z kapusta z korzeniami, ziemniakami
          w parmezanie i fasolką a na deser crepes Suzette. Brrr! Wszystkie
          dania/dodatki pyszne, pieknie podane ale calosc razem - jak z
          koszmarnego snu obzartucha, w dodatku porcje byly gargantuiczne.
          • lykaena Re: pasuje, nie pasuje 03.02.10, 17:13
            Podobnie gotował taki facet na tvp 1 nie znam nazwiska, młody chłopak.
            Może nie całe zestawy,ale samo jedno danie minimum 30 składników i :
            pieczenie,duszenie,karmelizowanie.
            Ponadto same nazwy były w stylu:
            szynka ze śliwkami, serem, jabłkiem, serową posypką zapieczona w cieście
            francuskim z odrobiną curry i nutką mięty podana na kruchej sałacie z posmakiem
            anyżu....
            • joa66 Re: pasuje, nie pasuje 03.02.10, 19:14
              Pasuje , nie pasuje..

              Ja uwielbiam coś co na pewno nie pasuje..uwielbiam popijać ostre
              potrawy (np. curry) ...zimnym mlekiem.


              Świadkowie zawsze są przerażeni;)
              • Gość: Szmatka Re: pasuje, nie pasuje IP: 109.243.23.* 03.02.10, 19:34
                Ale cóż w tym niezwykłego? W rejonie pochodzenia potraw jest to często
                praktykowane, oczywiście odpowiednim substytutem zimnego mleka (nie
                każda nacja pija mleko w postaci czystej)
                • joa66 Re: pasuje, nie pasuje 03.02.10, 19:47
                  Dla mnie jest to naturalne. Dla innych nie:)

                  p.s. węgierskie gulaszowe dania też mlekiem popijam, a Węgrzy chyba
                  nie
                  • bene_gesserit Re: pasuje, nie pasuje 03.02.10, 20:04
                    W Indiach pije sie pod ostre, pikantne potrawy lassi, a np w
                    Turcji - ajran. A Wegrzy dodaja do czego sie da lychy gęstej
                    śmietany, bo to też lagodzi ostrośc.
                    • Gość: ichi51e Re: pasuje, nie pasuje IP: *.acn.waw.pl 04.02.10, 18:12
                      Tak samo w Korei. Pamietam ze moja wspollokatorka, wiedzac ze slabo mi
                      idzie z tradycyjna kuchnia koreanska, zawsze miala dla mnie szklanke
                      zimnego mleka. Podobno chodzi o to ze mleko lagodzi (silna zasada)
                      • Gość: kiki Re: pasuje, nie pasuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 21:54
                        mleko łagodzi, ponieważ jest tłuste i dobrze spłukuje i rozcieńcza lipidowe
                        związki, które powodują pieczenie
                        reakcja typu neutralizacja kwasu zasadą nie ma z tym nic wspólnego

                        kiedyś czytałam, że żeby pozbyć się pieczenie w ustach można też pożuć kawałek bułki

                        piwosze z kolei twierdzą, że właśnie piwo świetnie działa; tu wybór mają ci,
                        którym mleko zupełnie nie pasuje/nie smakuje/nie mogą pić
              • Gość: dorotkah Re: pasuje, nie pasuje IP: *.hsd1.il.comcast.net 03.02.10, 19:52
                Ja lubie popijac koktajlem mlecznym z mango potrawy indyjskie a
                meksykanskie woda na bazie mleka i ryzu zwana horchata ( OK
                oryginlna horchata jest bez mleka ale dzisiaj zwykle sie do niej
                mleko dodaje).Mleko sie fajnie komponuje z ostrym,pelnym przypraw
                jedzeniem.W domu natomiast bylam uczona,ze mlekiem sie nie popija
                obiadu.
              • Gość: aniakina Re: pasuje, nie pasuje IP: *.nokia.com 04.02.10, 14:08
                joa66 napisała:

                > Pasuje , nie pasuje..
                >
                > Ja uwielbiam coś co na pewno nie pasuje..uwielbiam popijać ostre
                > potrawy (np. curry) ...zimnym mlekiem.
                >
                >
                > Świadkowie zawsze są przerażeni;)

                W wielu europejskich krajach nikogo tym nie zaskoczysz (Skandynawia, Holandia, etc.). W Finlandii pije sie mleko nawet do hamburgera.
              • Gość: paniena Re: pasuje, nie pasuje IP: *.range86-156.btcentralplus.com 04.02.10, 20:17
                to metoda na unikniecie 'ognistego wyproznienia', przepraszam za metafore :-)
                jogurt albo napoj na jego bazie tez moze byc...
              • Gość: toja Re: pasuje, nie pasuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 22:43
                mój dziadek popijał mlekiem absolutnie wszystko, rosół i bigos też
              • misself Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 08:33
                Ten ostry związek chemiczny rozpuszcza się w tłuszczach i alkoholu - może
                nietypowe, ale bardzo logiczne jest zabijanie ostrego smaku mlekiem.
                • dzioucha_z_lasu Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 11:38
                  Ten ostry związek to kapsaicyna. Jest nierozpuszczalna w wodzie,
                  więc popijanie ostrych potraw z chili ma odwrotny skutek od
                  zamierzonego, bo tylko rozpowadza kapsaicynę po jamie ustnej i
                  przewodzie pokarmowym. Zwiazek ten żwietnie rozpuszcza się w
                  tłuszczach i - nieco gorzej - w alkoholu, stąd popijanie takich
                  potraw tłustym mlekiem, jogurtem czy innymi napojami mlecznymi na
                  sens. Podobnie popijanie piwem, chociaż akurat tu skuteczniejszy był
                  by mocniejszy alkohol :)
                  Co ciekawe - kapsaicyna ma potwierdzone działanie przeciwnowotworowe
                  • misself Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 22:10
                    O, dzięki, zapomniałam nazwy :-)
                    To działanie przeciwnowotworowe ma nawet ta rozpuszczona?
          • Gość: ciosana krepa suzety? IP: *.chello.pl 04.02.10, 19:30
            "Ale wczoraj w BBCowskim 'Zapraszam do stolu' widzialam taki źle
            zlozony obiad: na przystawkę pasztet z brandy i z przepiorkami, na
            drugie kaczka w sosie wisniowym z kapusta z korzeniami, ziemniakami
            w parmezanie i fasolką a na deser crepes Suzette. Brrr! Wszystkie
            dania/dodatki pyszne, pieknie podane ale calosc razem - jak z
            koszmarnego snu obzartucha, w dodatku porcje byly gargantuiczne."

            Ależ ja muszę być prosta i prymitywna w obyciu. Połowy tej wypowiedzi nie
            rozumiem, z czego połowy nawet nie wiem jak sobie wyobrazić.
            Sądziłam, że w pytaniu autorki chodziło o to by nie robić na obiad zupy
            pomidorowej, a na drugie danie spagetti. Albo, że idealnie zestawy, z idealnym
            kęsem to mielony, ziemniaki, buraki lub schabowy, kapusta zasmażana, ziemniaki.
            A tu chodzi o te no.. przystawki, co by nie za ciężkie.
            • bene_gesserit Re: krepa suzety? 04.02.10, 20:19
              > Ależ ja muszę być prosta i prymitywna w obyciu. Połowy tej
              wypowiedzi nie
              > rozumiem, z czego połowy nawet nie wiem jak sobie wyobrazić.

              Bardzo, bardzo mi przykro.
            • baba67 Re: krepa suzety? 09.02.10, 13:58
              Albo zupy na slodko i drugiego na slodko. Albo na kwasno. Ja nie mam tego
              problemu bo nie robie dwudaniowych obiadow.
              Na ostre rzeczy lepszy jest jogurt naturalny.
              Co do programow, ostatnio Ramsay bardzo sie krzywil na dodawanie granatow do
              risotta. Szczerze mowiac nie wiem dlaczego-kwasnawy smak pasuje mi do
              wszystkiego. No i ludzie to risotto zamawiali...
        • Gość: toja Re: pasuje, nie pasuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 22:41
          no nie, rosół z ziemniakami jest fantastyczny!
      • heniahenkowska Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 12:00
        POd tym ewentualnie bym sie podpisała,choc nie pod tym pierwszym -
        ja nie widze nic złego w mieszaniu kuchni świata.
        Natomiast, jesli mam być szczera, to aż tak szczegółowe
        rozparcelowywanie obiadu (przystawka, pierwsze, drugie, deser) mnie
        nie za bardzo dotyczy, gdyz w moim domu nie wysilamy się na codzień
        na tak złożone obiady. Zwykle jest zupa (też nie zawsze) i drugie :-
        )
        • bene_gesserit Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 12:46
          He he.
          U mnie tez nie ma na codzien trzydaniowego obiadu - jest
          jednodaniowy, wiec pisalam raczej o sytuacjach towarzyskich :)
        • eeela Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 15:34
          > ja nie widze nic złego w mieszaniu kuchni świata.


          Ja tez nie.
          Jakbym miala sie tej zasady trzymac, to bym ze swoim chlopem z
          innego swiata nie wytrzymala chyba zbyt dlugo ;-)

          Mamy juz teraz nawet nasze wlasne domowe tradycje, ktore sa wynikiem
          zbitki naszych kuchni. Ja na przyklad uwielbiam tortille z
          nadzieniem do pierogow z kapusta i grzybami :-) On przepada za
          polska pomidorowka z chili.
          • Gość: titta Re: pasuje, nie pasuje IP: *.botany.gu.se 04.02.10, 15:57
            Ja lubie polska pomidorowke z czerwona fasola i swieza koledra.
            (tylko pytanie czy dalej jest Polska? ;)

            Chodzilo chyba jednk o "mieszanie klimatow". Jekos nie moge sobie
            wyobrazic pikannej azjatyckiej zupy na przystawke, po ktorej
            zostanie podane "nudny" szwecki losos z ziemniakami z wody i
            koperkiem. (Przez kontrast, losos smakowal by jak rozmiekla
            tekturka). Ale jak tego lososia sie zgriluje i poda w sosie z
            imbirem i limonka, to czemu nie?
            • eeela Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 22:04
              Zgadzam się, że po pikantnej zupie delikatnie przyrządzony łosoś będzie trochę
              nie tego, ale nie dlatego, że jedno jest azjatyckie, a drugie skandynawskie,
              tylko dlatego, że po jednym nie będzie się czuć smaku drugiego :-) Spokojnie
              jednak można podac najpierw posole, a potem schabowe z ziemniakami, nie widzę
              problemu. No, może poza tym, że nie wiem, kto to wszystko zmieści ;-)
    • Gość: bobsley Re: pasuje, nie pasuje IP: 90.156.117.* 03.02.10, 19:49
      Witam
      Ja do dziś pamiętam piątkowy, niejadalny dla mnie , zestaw obiadowy w szpitalu:
      1) grochówka
      2) pampuchy z sosem wiśniowym zabielanym i czarna kawa zbożowa do popicia
      KOSZMAR!!! i nawet nie wiem czemu ( grochówkę lubię, sosy owocowe też mi nie
      przeszkadzają, kawa zbożowa - pyycha)
      • momas Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 09:32
        ze wspomnien stolówkowych:
        ziemniaki z parówkami w sosie pomidorowym.
        • bene_gesserit Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 12:01
          Przeciez to pasuje :)
          • momas Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 12:50
            :) Zawsze sie ktoś znajdze komu to będzie pasować:)

            ja sie nie burzę na polączenie pizzy i maslanki/kefiru
            powiedzialaby, ze bardziej mi to pasuje niż pizza/wino
            :)
      • panna_holly Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 14:21
        Żadne szpitalne zestawy nie są jadalne, niezależnie od tego czy
        dania pasują do siebie, czy też nie.
    • Gość: tj Re: pasuje, nie pasuje IP: 90.156.120.* 04.02.10, 11:27
      nigdy przenigdy nie zjem jajka sadzonego do obiadu, obojętnie do czego.
      • very.martini Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 12:30
        > nigdy przenigdy nie zjem jajka sadzonego do
        > obiadu, obojętnie do czego.

        A u mnie w domu zdarzał się taki zestaw, na
        przykład z fasolką szparagową i ziemniakami.
        Rozmarzyłam się, mam bana na jajka... :)

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • dzioucha_z_lasu Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 11:42
          Ojej! To najlepszy letni obiad :D Ziemniaczki, fasolka szparagowa
          polana zrumienioną bułką i jajko sadzone, posypane szczypiorkiem. Do
          tego zwykle mizeria z koperkiem, albo sałatka z pomidorów... I
          zsiadłe mleko albo kefir do popicia - PYCHOTA!
          • Gość: przyssawka Re: pasuje, nie pasuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 13:47
            A mnie totalnie nie pasują ziemniaki do jajka sadzonego/smażonego/jajecznicy.
            Podobnie do kiełbaski z patelni. Pieczywo albo warzywa, ale nie ziemniaki!
      • Gość: fox Re: pasuje, nie pasuje IP: 198.36.86.* 10.02.10, 15:44
        jajecznica + makaron + mleko do popicia - autentyk, ktorym
        poczęstowano mnie na pozne sniadanie/wczesny obiad w podkieleckiej
        wsi. dobre pare dni bylam w szoku. absolutnie nieakceptowalne dla
        mnie połączenie
        • kasia_piet Re: pasuje, nie pasuje 12.02.10, 12:35
          Pyszność:) ale makaron musi byc mocno podsmazony na patelni, na to wylane
          roztrzepane jajka, wszystko razem solidnie podsmazone. Jadlam pare lat temu u
          kolezanki po raz pierwszy, zasmakowalo i co jakis czas sobie robię:) poza mną
          nikt w domu tego jesc nie chce:)
          • mhr-cs to jest cos wspanialego,znam kilkanascie lat 12.02.10, 12:55
            kasia_piet napisała:

            > Pyszność:) ale makaron musi byc mocno podsmazony na patelni, na to
            wylane
            > roztrzepane jajka, wszystko razem solidnie podsmazone. Jadlam pare
            lat temu u
            > kolezanki po raz pierwszy, zasmakowalo i co jakis czas sobie
            robię:) poza mną
            > nikt w domu tego jesc nie chce:)

    • Gość: MM Re: pasuje, nie pasuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.10, 11:52
      Z kuchni poznańskiej: śledź z ziemniakami.
      • Gość: allegra Re: pasuje, nie pasuje IP: 188.33.46.* 04.02.10, 15:06
        > Z kuchni poznańskiej: śledź z ziemniakami.

        to z Poznania? np. rosół z ziemniakami wymieniany wcześniej by mi do głowy nawet
        nie przyszedł, ale jak śledzie bez ziemniaków.... najlepiej jeszcze gotowanych w
        mundurkach... mniam, aż się rozmarzyłam...
    • eweniebieska Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 11:52
      ja nie mam z tym problemów
      pasuje, nie pasuje
      jak mam ochotę to jem
      ale moja mama....
      nie poda na obiad np
      kotletów z ryżem
      pulpetów czy klopsików z frytkami
      jak są rolady to muszą być kluski itp
      ma dużo takich dziwnych kulinarnych przyzwyczajeń
    • heniahenkowska Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 11:56
      Kolidacji daniowych jakoś nie potrafię znaleźć, natomiast jest to
      dla mnie temat na czasie z powodu innego rodzaju zestawienia:
      zawartość główna drugiego dania a sałatka/surówka do tego. Otóż
      wczoraj miałam taka sytuację. Na obiad przewidzieliśmy frytki i
      paluszki rybne - pieczone w piekarniku zarowno pierwsze, jak i
      drugie. Po spenetrowaniu lodówki okazało sie, że z dodatków
      warzywnych są w niej tylko buraczki ćwikłowe. Zresztą jakie by te
      buraczki nie były, to nijak nie pasują mi do frytek i rybek
      pieczonych tudzież smażonych, to też rychło wykonałam telefon do
      męża,coby zakupił po drodze cos sensowniejszego. Sensowniejszego do
      frytek i rybki oznacza według mnie cos kapuscinaego: surówke z
      kiszonej kapusty, bądż jakąś rownie kapusciną sałatkę ze słoika,bądż
      coś korniszonowego i inne w tym stylu sałatki ze słoika. Albo
      ewentualnie surówka z marchewki,selera...coś w ten deseń.
      • Gość: mm Re: pasuje, nie pasuje IP: *.uochb.cas.cz 04.02.10, 12:05
        a ja lubie rybe z wlasnie z surowka z burakow ;)
    • Gość: karasiowa Re: pasuje, nie pasuje IP: *.111.192.50.static.crowley.pl 04.02.10, 12:27
      Wiem, o co chodzi! Moje przykłady to:
      1. schabowy + ryż (schabowy tylko z ziemniakami, najlepiej puree)
      2. zupa ziemniaczana, a na drugie naleśniki z serem (na sama myśl o
      takim zestawie zatyka mnie)
      3. wspomniane już buraczki do ryby
      4. mięso z owocami (np kurczak z morelami itp) i do tego buraczki
      albo kapusta gotowana lub kiszona - po prostu inna bajka!

      Mogę tak jeszcze długo pisać ;-) Ale to oczywiście moje subiektywne
      odczucia. I na codzień nie zastanawiam się głęboko nad tym, działam
      intuicyjnie.

      • very.martini Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 12:33
        Właśnie pomyślałam o śledziach z ryżem. Albo z
        makaronem. Uuuuuu. Chyba nawet nigdzie nie
        widziałam takiego połączenia - może to kwestia
        moich uprzedzeń...

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • panna_holly Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 12:40
          Śledź w ogóle jakoś słabo się komponuje, przynajmniej mnie. Choć lubię tę rybkę.
          • Gość: kasia Re: pasuje, nie pasuje IP: 91.189.75.* 04.02.10, 12:59
            Śledzie w oleju z cebulką komponują się z ziemniakami i ogórkiem
            kiszonym :). Mniam
            Do kuchni polskiej i tzw obiadków u mamy - czyli mięsa z sosami nie
            pasują frytki.
            • Gość: mariolll Re: pasuje, nie pasuje IP: 212.244.147.* 04.02.10, 13:15
              Choć wiem, że chyba w niektórych częściach Polski się tak jada, to
              nigdy nie zdzierżę placków ziemniaczanych z cukrem;)
              • biedronka202 Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 13:39
                U nas się tak jada, tylko nie wiem, czy mama to z Mazowsza przywlokła, czy to
                tutejszy, Śląski wynalazek. W każdym bądź razie, ja placki ziemniaczane z cukrem
                uwielbiam. Nie cierpię ich za to z mięsem i innymi wytrawnymi dodatkami.
                • eeela Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 22:07
                  > U nas się tak jada, tylko nie wiem, czy mama to z Mazowsza przywlokła, czy to
                  > tutejszy, Śląski wynalazek.

                  Chyba raczej z Mazowsza, bo ja tam urodzona i wychowana, placki z cukrem
                  wcinałam, a mam również rodzinę na południu (Małopolska i Śląsk), i tam takiego
                  połączenia nigdy nie widziałam.
              • panna_holly Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 13:49
                Jak dla mnie to jedno i drugie niejadalne...
              • nessska Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 18:26
                No co Ty :). Ja, nauczona jeść z cukrem, długo się musiałam przekonywać do
                placków z sosem :)))
                • bursztyn10 Re: pasuje, nie pasuje 12.02.10, 19:48
                  Dla tych co lubią placki z cukrem. Spróbujcie z prawdziwymi powidłami. Dla mnie
                  nieziemsko dobre, moja koleżanka patrzy na to z obrzydzeniem ale ona jada placki
                  ziemniaczane polane sosem sojowym ( o zgrozo) Dlamnie natomiast nie do przyjęcia
                  jest zupa mleczna na obiad. NIGDY W ZYCIU !
          • Gość: Evelediss Re: pasuje, nie pasuje IP: *.dclient.hispeed.ch 04.02.10, 13:04
            Moje najgorsze wspomnienie kulinarnej kompozycji ze szkoly podstawowej:
            zupa owocowa i bigos na drugie!! Zawsze bylo w takim zestawieniu i nijak sie
            tego nie dalo przelknac albo mozna bylo zjesc zupe albo bigos, nigdy jedno z
            drugim..
            do dzis sie zastanawiam kto to "menu" ukladal...
            • Gość: agakow2 Re: pasuje, nie pasuje IP: *.xdsl.centertel.pl 04.02.10, 22:35
              Niestety takie zestawy wciąż się zdarzają w szkolnych stołówkach.
              Ostatnio u mojej córki była zupa grochowa i ryż zapiekany z jabłkami
              na drugie, czasami też jest np fasolowa z pierogami z serem na
              słodko.
              • dominikjandomin Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 16:16
                Gość portalu: agakow2 napisał(a):

                > Niestety takie zestawy wciąż się zdarzają w szkolnych stołówkach.
                > Ostatnio u mojej córki była zupa grochowa i ryż zapiekany z jabłkami
                > na drugie, czasami też jest np fasolowa z pierogami z serem na
                > słodko.

                Dziwisz się?

                Nauczano ludzi, że jeśli słodkie na drugie, to na pierwsze musi byc coś "solidnego".
          • Gość: aqua48 Ananas IP: 77.236.0.* 04.02.10, 17:01
            Śledź z ananasem? Swego czasu była moda w restauracjach na dodatek z ananasa do prawie wszystkich dań, jako taka "egzotyka". Kotlet z ananasem (wieprzowy) miał być lepszy niż bez. Nawet pizzę z ananasem można było zobaczyć. Dla mnie tragedia.
            • dzioucha_z_lasu Re: Ananas 05.02.10, 11:47
              Kurcze, a ja lubię kotlet z ananasem - pasuje mi połączenie
              chrupkiej panierki i jędrnego, soczystego plastra ananasa :D
              Natomiast połączenie ryby i buraczków jest dla mnie dziwne. Jak
              ryba, to tylko kiszona kapusta
            • dominikjandomin Re: Ananas 05.02.10, 15:59
              Gość portalu: aqua48 napisał(a):

              > Nawet pizzę z ananasem można było zobaczyć.

              NAWET? Do tej pory jest, pod nazwą "hawajska". Szynka z ananasem akurat pasuje.
            • dorota.alex Re: Ananas 10.02.10, 13:14
              Sledze z ananasem + cebulka w piorka i duzo sosu jogurtowo-
              majonezowego z duza iloscia curry. Jeden z moich ulubionych sledzi :-)
        • Gość: titta Re: pasuje, nie pasuje IP: *.botany.gu.se 04.02.10, 16:07
          > Właśnie pomyślałam o śledziach z ryżem

          Swiezych czy marynowanych? Bo jak swiezy to w koncu jak kazda inna
          rybe mozna potraktowac jako wkladka miesna.
          W jednaj z sag (tak gdzies XIIw) jest opis owsianki ze sledziem.
          Sprubowalam. Moze byc. (Oczywiscie na slono i z jogurtem. Zreszta
          wikingowie swiezego mleka nie pijali).
          • nessska Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 18:27
            no bo tak na dobrą sprawę...ryba jak ryba... Sałatkę z ryżu, tuńczyka i innych
            takich sobie można wyobrazić, to i śledzia z ryżem chyba też... Chociaż dość
            abstrakcyjne to, jak się pomyśli...
    • Gość: Ania Re: pasuje, nie pasuje IP: *.chemikalia.gov.pl 04.02.10, 13:11
      Ryba smażona - pasuje z ziemniakami lub frytkami. Z ryżem lub makaronem to już
      nie to, przynajmniej dla mnie.

      Mięso z żurawiną lub brzoskwiniami, a do tego gotowana marchewka, bleee...

    • mokugomi Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 13:55
      wspomnienie z dzieciństwa...
      zupa warzywna (ziemniaki, marchewki, pietruszki, kalafioryw w kostkę +
      wkładka mięsna) zagryzana ciastkami- wafelki, kruche, maltanki..mogła
      też być lekko podsuszona drożdzowa babka. Nie przepadałam za taką zupą
      a z ciastami jakoś lepiej mi się jadło :))
    • Gość: aqua48 Re: pasuje, nie pasuje IP: 77.236.0.* 04.02.10, 14:18
      Mnie kolorystycznie musi pasować, to znaczy jak zupa pomidorowa, to do obiadu surówka na pewno nie z pomidorów, tylko z czegoś zielonego. Jak zupa ogórkowa, to do drugiego nie ogórki kiszone, tylko też coś innego kolorystycznie. Nie pasują mi też placki ziemniaczane na słodko (horror), tylko z kapustą kiszoną na przykład ale moje dzieci tak jedzą - z cukrem.
      • misself Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 08:43
        Placki ziemniaczane z kapustą kiszoną?!
        Ja tolerancyjna jestem, ale to dla mnie jest horror :-)

        Do placków pasuje mi kwaśna śmietana, sos grzybowy, gulasz (po węgiersku),
        wędzony łosoś i serek kremowy, powidła śliwkowe. Z cukrem jadłam, ale nie przepadam.
        • misself Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 08:45
          A, jeszcze z tzatziki jadłam (mniam) i z musem jabłkowym (sposób niemiecki, też
          mniam).
      • Gość: przyssawka Re: pasuje, nie pasuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 13:49
        Placki z kapustą kiszoną, pycha! :)
    • Gość: ja-anka Re: pasuje, nie pasuje IP: 192.193.245.* 04.02.10, 14:26
      Mi nie pasuje kurczak np. pieczony, a surówka to ogórek kiszony.
      Jakaś mizeria, surówka z marchwi czy selera, czy po prostu groszek z
      marchewką, ale nie ogórek kiszony/konserwowy.

      Ale za to śledzie w śmietanie z jabłkiem i cebulka do ziemniaków -
      pycha. To główne danie naszej Wigilii, bo my z tych, co wbrew
      tradycji karpiem gardzimy, bo dla nas jest niejadalny.
    • very.martini Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 14:47
      A mnie bardzo ciekawi krupnik - zupa z kaszą i
      ziemniakami, a w dodatku zagryzana często
      chlebem:) Czasem myślę sobie, że jeszcze
      rozbełtanego jajka w niej brakuje, albo lanych
      klusek.
      I narzekań w wątku nie było:)

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • Gość: aqua48 Krupnik jest faaaajny... IP: 77.236.0.* 04.02.10, 15:44
        Krupnik z chlebem - ok, tak samo żurek z ziemniakami, kiełbasą lub boczkiem i chlebem. Ale pomidorowa z ziemniakami - absolutnie - to tak jak kapuśniak z makaronem! I trochę mi nie pasują zestawy obiadowe z różnych stron świata. Np sajgonki, ogórkowa, fasola po meksykańsku i creme caramel. Zbyt ciężkie zestawienia też nie. Typu: zupa gulaszowa, gołąbki i tort czekoladowy.
        • lykaena Re: Krupnik jest faaaajny... 04.02.10, 16:00
          Ten zestaw z sajgonkami mi stanął przed oczami ;)
        • very.martini Re: Krupnik jest faaaajny... 04.02.10, 16:30
          Nie mówię, że krupnik nie jest fajny, wręcz przeciwnie, tylko nagle
          zafasynowało mnie, skąd się w nim wzięła skrobia w tylu różnych
          postaciach.
          A takie międzynarodowe mieszanki też mnie nie przekonują, chyba że
          na kinderbalach:)

          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • lykaena Re: Krupnik jest faaaajny... 04.02.10, 16:41
            Na kinderbalach to podobno żadne żarcie nie jest ważne- nie wiem jeszcze ,mam
            zbyt kleine kinder ;
            A jeśli chodzi o krupnik to lubię tę zupę, ale nie jem z chlebem ,zresztą
            żadnej zupy nie jem z chlebem, chleb pasuje mi jeno do kanapek, a w wersji
            grzanki do zup wrzucon.
            • Gość: aqua48 kinderbale to osobny temat IP: 77.236.0.* 04.02.10, 16:53
              Na kinderbalach żarcie jest bardzo ważne. Mam spore doświadczenie i dorosłe już dzieci - najlepsze są małe kanapeczki z weki z szynką. Żadne tam pomidorki, czy ogóreczki, marynaty, zielenina bo dzieci tym plują, są na to uczulone, albo nie lubią:( Małe ciasteczka, albo czekolada w kawałkach i dobry tort domowej roboty. Coś do picia. A poza tym mnóstwo konkursów z drobnymi nagrodami - najważniejsze, żeby nikt bez nagrody nie wyszedł - to podstawa udanego kinderbalu.
              • Gość: KinderMutter Re: kinderbale to osobny temat IP: *.chello.pl 04.02.10, 19:25
                Myhm. Ale krupnik jest ok?
        • Gość: konishiko Re: Krupnik jest faaaajny... IP: *.range86-172.btcentralplus.com 04.02.10, 22:48
          Sajgonki pasuja prawie do wszystkiego, choc rzeczywiscie zestaw z ogorkowa jest
          dosc piorunujacy...

          Ale watek przypomnial mi niespodziewana zbieznosc kuchni polskiej oraz
          chinskiej, glownie dzieki wykorzystaniu kiszonek, pikli, kapusty i pierogow.
          Kiedys w akademiku zdarzylo mi sie meczyc we wspolnej kuchni nad uszkami na
          kolacje swiateczna w gronie miedzynarodowym. Siedze, lepie, rozlaza sie,
          porazka. Wpada Chinka, w dziesiec minut zwija gigantyczny stos pierozkow, mnie
          opada szczeka ;)

          Obecnie zas w pracy mamy mikrofale nawiedzana czesto przez chinskich studentow,
          pozostawiajacych po sobie aaromaty dlla wiekszosci obrzydliwe, dla mnie
          zazwyczaj interesujace. Nie zapomne nigdy jak kilka miesiecy temu rozniosl sie
          po pietrze zapach dla mnie stricte wigilijny - czyli kiszonej kapusty z
          grzybami. Jako jedyna Polka w okolicy zaczelam lazic i szukac, az dotarlam do
          mikrofali, z ktorej wschodnia studentka wyjmowala wlasnie owo pachnace
          wigilijnie cudo, choc nie wygladalo w ogole znajomo. Niestety znikla, zanim
          moglam ja wypytac o skladniki, ale stawiam na cos w rodzaju kimchi z grzybami
          mung. Kto wie, cos takiego na wigilie mogloby sie sprawdzic :)
          • very.martini Re: Krupnik jest faaaajny... 04.02.10, 23:54
            Jest cos w rodzaju "kapuśniaku" z kimchi:

            www.kuchniachinska.pl/przepisy.php?id=288
            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
    • gorzkaidiotka Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 17:45
      Miloscia wielka kocham sledzie. Moge je jadac nawet z czekolada. Kiedys
      w sanatorium w Ciechocinku (nazwe przemilcze) probowalam zjesc
      zaserwowana nam duszona, slodka kapuste z makaronem. Nie mialo to nic
      wspolnego z lazankami z kapusta, popularnymi na Slasku. Nastepnym
      "tworczym" daniem byl barszcz czerwony z makaronem.Brrr...........
    • mala21wrzesnia Re: pasuje, nie pasuje 04.02.10, 19:01
      Zupa grzybowa z ryżem jest nie do przełknięcia, tak samo do pierś kurczaka w
      formie kotleta też ryż mi nie pasuje, ale jak ta sama pierś jest w kawałeczkach
      z warzywami na patelni to nic bardziej niż ryż nie podchodzi :) Więc to zależy
      od formy przygotowania tego samego produktu.
      Placki ziemniaczane z cukrem blee choć druga połowa inaczej sobie ich nie
      wyobraża, ja jem z solą lub z buraczkami z czosnkiem, śmietana mizeriowa też mi
      pasuje.
      Owoce do mięsa zależnie od nastroju - jednego dnia kotlet + mus jabłkowy wchodzi
      aż miło drugiego jest nie do przyjęcia.
      Ryba tylko z frytkami lub ziemniaki w inne postaci - nic innego
      Krupnik zagryzany chlebem?? Dla mnie raczej chclebek do ogórkowej ale jak jest
      znikoma ilość ziemniaków.
      Rosól z makaronem??? nawet sobie nie mogę tego wyobrazić!!
      I jak gzik piątkowy to tylko ziemniaki gotowane w mundurkach...
      • Gość: :))))) Re: pasuje, nie pasuje IP: *.173.3.73.tesatnet.pl 04.02.10, 21:38
        > Rosól z makaronem??? nawet sobie nie mogę tego wyobrazić!!

        A z czym rosół,z ziemniakami? ;)
        • Gość: akty Re: pasuje, nie pasuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 19:53
          Gość portalu: :))))) napisał(a):

          > A z czym rosół,z ziemniakami? ;)


          A dlaczego nie? Takie malutkie młode ziemniaki, jędrne, zalane świeżym rosołem -
          mmmmm, pycha. Chociaż i tak rosół to ja wolę z makaronem :)) Najchętniej
          jajecznym, domowej roboty.

      • misself Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 08:47
        mala21wrzesnia napisała:
        > Rosól z makaronem??? nawet sobie nie mogę tego wyobrazić!!

        To z czym ten rosół? Dla mnie z makaronem to najbardziej naturalne połączenie.
        Zup z ryżem nie znoszę, choć wielu osobom pasuje ryż do ogórkowej, pomidorowej
        czy rosołu właśnie.
      • mala21wrzesnia Re: pasuje, nie pasuje 12.02.10, 18:27

        "Rosól z makaronem??? nawet sobie nie mogę tego wyobrazić!!"
        Chciałam napisać z ziemniakami.....
    • Gość: paniena Re: pasuje, nie pasuje IP: *.range86-156.btcentralplus.com 04.02.10, 20:26
      nie pasuje, ale bylo jadane namietnie w dziecinstwie - kujawsko-pomorski obiad w
      piatek (=postny czyli):

      lane kluski na mleku - zupa znaczy, do tego ugotowane i utluczone ziemniaki
      posypane skwarkami. Te slimakowate kluski ze slimakowatym mlekiem zagryzane
      ziemniaczana breja.... Najczesciej kazdy dostawal swoj talerz zupy a ziemniaki
      staly na srodku i kazdy jadl lycha z tego talerza. Do dzis walcze z nadwaga. I
      dodam, ze u Babci nie bylo klepiska a Dziadek byl dyrektorem szkoly :-)
    • Gość: Hanna Sledz-tylko z zimniakami!! IP: 24.54.205.* 04.02.10, 20:56
      Nie zjem sledzia z niczym poza zimniakami i chlebem!!
      Wolowina z "slodka surowka"- odpada, tylko cos kwasnego do niej pasuje.
      Za to kurczak czy indyk-jest najlepszy z "slodszymi" surowkami.
    • Gość: ewa a zupa ogorkowa to z czym... IP: *.acn.waw.pl 04.02.10, 22:21
      ziemniaki ryz czy kasza manna
      • Gość: naka Re: a zupa ogorkowa to z czym... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.10, 23:35
        a spróbujcie zjeśc rybkę w pomidorach (z puszki)zagryzając świeżym ogórkiem!
        masakra!!!
    • misself Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 08:40
      Szpinak i pomidory.
      Kiszonki (ogórki, kapusta) albo jajko na twardo na pizzy z sosem pomidorowym i
      serem.
      Pierogi ruskie z kwaśną śmietaną i skwarkami (ponoć Opolszczyzna, mnie ten
      zestaw zupełnie nie pasuje).

      Poza tym staram się nie mieszać:
      - potraw odległych geograficznie (potraw, nie składników :-))
      - potraw przyrządzonych w identyczny sposób (pieczone mięso + pieczone ziemniaki
      albo quiche, a na deser tarta)
      • misself Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 10:25
        A, no i kawa z cytryną!
        • dzioucha_z_lasu Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 11:53
          Kawa z cytryną jest dobra na kaca - stawia na nogi :-D
          Ale np. kawa z miodem i cynamonem jest przepyszna
          • misself Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 22:13
            dzioucha_z_lasu napisała:

            > Kawa z cytryną jest dobra na kaca - stawia na nogi :-D

            Nigdy nie miałam kaca, więc nie wiem :-D
            Myślę, że kawa z cytryną zadziałałaby na mnie jak niezawodny sposób na kaca z
            "Twin Peaks".

            Faktycznie, z miodem i cynamonem mniam.
            I nawet - z Cointreau mniam! Tylko ta cytryna mi zupełnie nie leży.
            • bene_gesserit Re: pasuje, nie pasuje 08.02.10, 18:36
              Mi tez nie, ale espresso ze skorka cytrynową ('Roma') albo
              limonkowa (to chyba tylko ja tak pije) jest pyszne i stawia na nogi.

              Chociaż kacowicz to by sie chyba od tego pochorowal bardziej, myslę.
          • Gość: przyssawka Re: pasuje, nie pasuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 13:54
            dzioucha_z_lasu napisała:

            > Kawa z cytryną jest dobra na kaca - stawia na nogi :-D
            >

            Mój tata z powodzeniem stosuje kawę z cytryną jako panaceum na kaca i bóle głowy
            pochodzenia niekoniecznie kacowego. Mnie to jakoś nie smakuje i nie pomaga.
      • mariolka99 Re: pasuje, nie pasuje 09.02.10, 18:27
        > Pierogi ruskie z kwaśną śmietaną i skwarkami (ponoć Opolszczyzna,
        mnie ten
        > zestaw zupełnie nie pasuje).

        Ha! A dla mnie to zestaw idealny ;) (pochodzę z Zielonej Góry)
        • pavvka Re: pasuje, nie pasuje 12.02.10, 11:25
          mariolka99 napisała:

          > > Pierogi ruskie z kwaśną śmietaną i skwarkami (ponoć
          Opolszczyzna,
          > mnie ten
          > > zestaw zupełnie nie pasuje).
          >
          > Ha! A dla mnie to zestaw idealny ;) (pochodzę z Zielonej Góry)

          Jadałem ruskie ze śmietaną, jadałem i ze skwarkami, i lubię obydwie
          konfiguracje, ale połączenie śmietana + skwarki dla mnie brzmi mocno
          egzotycznie :/
          • dzioucha_z_lasu Re: pasuje, nie pasuje 17.02.10, 13:49
            A spagetti carbonara? :D
    • Gość: faq Re: pasuje, nie pasuje IP: *.krt.net.pl 05.02.10, 15:29
      nienawidzę zestawienia ryby wędzonej, pieczonej, grilowanej - w jakiejkolwiek
      postaci ze świeżym pomidorem - niezależnie czy własnie pokrojonym czy w postaci
      salatki

      innych 'niezgodnosci' nie znalazlam
      • bene_gesserit Re: pasuje, nie pasuje 05.02.10, 15:49
        A! Ty tez! Narszcie ktos, kto mnie rozumie!
        Ryba w polaczeniu z pomidorem nabiera jakeigos takiego wstretnego,
        zelazistego posmaku. Brr.
        • marciasek 100% racji! 08.02.10, 18:46
          ryba + pomidor = bleeeee
          • very.martini Re: 100% racji! 09.02.10, 17:05
            > ryba + pomidor = bleeeee

            A paprykarz???


            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
            • marciasek Re: 100% racji! 09.02.10, 19:09
              ryba + ŚWIEŻY pomidor

              Mowa o świeżych pomidorach. Surowych, nie gotowanych.
              Pomidory w puszce, duszone, koncentrat, passata itp - to zupełnie inna bajka.
      • mhr-cs Re: pasuje, nie pasuje 09.02.10, 17:21
        no wlasnie
        co to ma z tym wspolnego
        jezeli komus nie smakuje
        to nie znaczy ze nie pasuje,
        sa osoby i osoby
        jednym i drogim
        nic nie zrobisz dobrze
        bo sa agresywne,
        szkoda bo nawet tego same nie widza,
        nie chca,albo nie maja odwagi
        tego powiedziec
        • marciasek Re: pasuje, nie pasuje 09.02.10, 19:12
          no pewnie, że to wszystko jest sprawą indywidualnych upodobań, ale jednak wątek
          uważam za ciekawy, bo pozwala dostrzec niebezpieczne kombinacje których lepiej
          unikać gdy gotuje się dla znajomych czy innych gości/klientów, których upodobań
          się nie zna.
    • Gość: Azazelle Re: pasuje, nie pasuje IP: *.mgsp.pl 08.02.10, 18:26
      Może nie zestaw dań, ale samo połączenie - kurczak + makaron. No nie mogę się
      przemóc do kurczaka w kawałkach i klusek w jakiejkolwiek postaci. Żaden sos z
      ochłapami nie przejdzie. Z ryżem proszę bardzo, z chlebem może być.
      Zmielona kura już mi nie wadzi.

      Powiedzmy, ze zestaw ryż + indyk z ananasem + cykoria z majonezem + fasolka
      szparagowa z bułką był dla mnie zdumiewający.

      • Gość: dorotkah Re: pasuje, nie pasuje IP: *.hsd1.il.comcast.net 08.02.10, 22:43
        Dla mnie pozywna zupa i slodkie drugie jest OK,chociaz w domu nigdy
        nie robie slodkiego drugiego dania (lenistwo).Tak samo OK jest
        slodka zupa i miesne drugie.Placki ziemniaczane z cukrem,golabki z
        miesem i sosem pomidorowym a nie z kasza czy z grzybowym sosem albo
        bez zadnego sosu.To mi jakos nie pasuje.Punkt widzenia zalezy od
        punktu siedzenia.To co dla nas dziwne, dla innych jest normalne i
        smaczne i na odwrot.Mna wstrzasaja "tacos de pescado" bo nie cierpie
        polaczenia tortilla kukurydziana plus ryba.Do tego czarna fasola i
        ryz.Nie znosze czegos takiego a to dla Meksykanow z poludniowego
        wybrzeza najbardziej typowe jedzenie.
        • Gość: zupełnie_bez_sensu Re: pasuje, nie pasuje IP: 62.233.249.* 10.02.10, 09:49
          ja pamiętam jednego hiciora ze stołówki na studiach ryż, gołąbki
          (tez z ryżem) i surówka z kiszonej kapusty. Normalnie myślałam, ze
          pęknę jak to zobaczyłam. Moi rodzice jadają zestaw ziemniaki +
          gołąbek. Mi zupełnie to nie pasuje do siebie
        • verte34 Re: pasuje, nie pasuje 10.02.10, 12:45
          Moi kręcą zbiorowo nosem na zapiekanki (ziemniaczane, makaronowe)
          podane z jarzynami. Jarzynka owszem, ale do zestawu ziemniaki (ryż)
          + mięso. Nie rozumiem. To samo mają z pierogami.
          I właściwie co jest nie tak z żurem z dodatkiem makaronu sojowego?
          ;P
          • Gość: Darek Re: pasuje, nie pasuje IP: 195.47.201.* 12.02.10, 15:38
            Ale na przykład żurek kujawski, z ziemniakami, z białą kiełbasą, jest super z
            twarogiem wkruszonym do środka. Z tym, że jest to już jedno pełnowartościowe danie.
            A co nie pasuje? Herbata i ziemniaki gotowane. Obrzydlistwo,
            • verte34 Re: pasuje, nie pasuje 13.02.10, 21:10
              > Ale na przykład żurek kujawski, z ziemniakami, z białą kiełbasą,
              >jest super z twarogiem wkruszonym do środka.
              Wybacz, ale... yy...
      • mhr-cs Re: pasuje, nie pasuje 11.02.10, 13:12
        Gość portalu: Azazelle napisał(a):

        > Może nie zestaw dań, ale samo połączenie - kurczak + makaron.

        ale rosol znasz?

        to zalezy jak jest zrobiony kurczak,makaron?

        jaki makaron,jaki kurczak
        ogolnie na to bym nic napisala,
        kwestia gustu,tradycji itd.
        • Gość: Azazelle Re: pasuje, nie pasuje IP: *.mgsp.pl 13.02.10, 15:00
          Znam, nie przepadam. Zjeść zjem. Chodziło mi o wszelkie sosy z kurczakiem albo
          coś w stylu 'filet z serem na makaronowym gnieździe'.
    • Gość: szara mysz pasuje IP: *.chello.pl 11.02.10, 20:54
      szpinak - wyłącznie w towarzystwie jajecznicy lub jajka sadzonego;
      śledzie wyłącznie z ziemniakami;
      w dzieciństwie uwielbiałam pomarańcze z majonezem, reszta rodziny
      patrzyła tylko czy się nie pochoruję - teraz zestaw dla mnie nie do
      przyjęcia
      • Gość: ma Re: pasuje IP: *.acn.waw.pl 12.02.10, 07:56
        Gołąbki i surówka z kiszonej kapusty :/
        • mhr-cs no ale kto cos takiego by zrobil? 12.02.10, 09:50
          Gość portalu: ma napisał(a):

          > Gołąbki i surówka z kiszonej kapusty :/
    • majerasek Re: pasuje, nie pasuje 12.02.10, 16:36
      Rybka+ziemniaczki ok ale już bez buraczków czy szpinaku.A fujjjj kiedyś siostra
      męża tak zaserwowała bleee
      • rachela25 Re: pasuje, nie pasuje 12.02.10, 18:42
        kiedyś widziałam u koleżanki jak podawano gołąbki+ziemniaki :/
        Kiełbasa i ziemniaki też mi nie pasują
        • lonely.stoner Re: pasuje, nie pasuje 12.02.10, 21:12
          zielona salata, polana smietana i posypana cukrem - ohyda.
          • Gość: olkaaaa Re: pasuje, nie pasuje IP: *.chello.pl 13.02.10, 00:10
            gołąbki tylko z ziemniakami nie powinno się dawac surówek bo jest kapusta juz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka