Dodaj do ulubionych

no tak sie stalo

08.03.10, 15:12

zobaczylam cos
zapakowane,swieze
2wa golambki
akurat dla mnie i corki
kupilam,
gotowalam (smierdzialo)
dodalam cos swojskiego
teraz czekam
jak przyjdzie ze szkoly
i to bedziemy probowac,
Obserwuj wątek
    • mhr-cs Re: no tak sie stalo 08.03.10, 16:34
      jak myslalam
      gotowa okropnosc,
      nigdy wiecej gotowca
    • lykaena Re: no tak sie stalo 08.03.10, 18:26
      Nawet 2 goląbki i tak lepiej samemu, ja też gotuję dla dwojga,bo mały za mały i
      czasem 2 gołąbki czasem 4 pierogi, litr zupy ,5 ziemniaków,da się
      • mhr-cs Re: no tak sie stalo 08.03.10, 18:49
        wiedzialam,
        ale chcialam sprobowac raz
        no i to dostalam
        masz racje,
        potrzebuje tylko troche czasu,
        • lykaena Re: no tak sie stalo 08.03.10, 19:51
          Albo jak piszą niżej - ugotować jak dawniej,a nawet więcej i zamrozić kilka porcji.
          Później odmrażasz porcje na 2.
          Z czasem pójdzie z górki.
      • lashqueen Re: no tak sie stalo 08.03.10, 19:17
        Bardzo lubie golabki. Gdy chce zoszczedzic czas, to robie wersje uproszczoną. Kapuste wloska kroje na male paski i wrzucam do garnka osobno. Z miesa i ryzu formuje klopsiki, dodaje do pokrojonej kapusty i gotuje w sosie pomidorowym. Bez calego tego zawijania.
        --
        italia-od-kuchni.blogspot.com/
        • Gość: ewa Re: no tak sie stalo IP: *.chello.pl 08.03.10, 19:38
          A ja robię raz na jakiś czas, większą ilość i zamrażam. Chociaż ostatnio we
          Wrocławiu namierzyłam sklep, gdzie sprzedają pyszne gołąbki - jak domowe i
          ręcznie robione wspaniałe pierogi.
          Nie to żebym sama kupiła w ciemno, ale koleżanka mi podpowiedziała.

          • ewa9717 Re: no tak sie stalo 08.03.10, 19:43
            Mnie się jeszcze nie udało dobrych kupić, więc robię i zamrazam.
            • pocztufka Re: no tak sie stalo 08.03.10, 20:34
              Zdarza mi się kupować gotowe dania, np. pierogi. Kupuję je tylko w sprawdzonym
              barze mlecznym, gdzie wiem ,że są naprawdę świeże i zrobione tego samego dnia.
              Może warto poszukać takiego miejsca?
              • mhr-cs Re: no tak sie stalo 08.03.10, 20:52
                masz szczescie
                jak tam mieszkasz
    • Gość: dede Re: no tak sie stalo IP: 217.11.129.* 09.03.10, 13:38
      A jeszcze inny wariant. Jest nas w pracy kilka pań, które zostały z
      mężami albo same. Gotujemy często za dużo. Ale ja np. przynoszę słój
      barszczu ukraińskiego, dostaję przy okazji gołąbki, których nie
      robię a lubię. Któraś przyniesie pierogi a jeszcze inna ciasto. I
      tak nam fajnie jest.
      • mhr-cs to jest wspaniale rozwiazanie 09.03.10, 14:02

        ja jestem rencistka
        zdrowie nie pozwala
        na zadna prace,
        chetnie bym tak miala
        • Gość: b0b a może... IP: *.acn.waw.pl 09.03.10, 14:38
          Jeśli mieszkasz w większym mieście to może znajdą się chętni do takiej
          wymiany obiadowej w jakimś ustalonym punkcie.

          Np.
          "Oddam zrazy za żurek. Warszawa, pod kolumną Zygmunta, godz. 16.00 w
          sobotę. Znak rozpoznawczy - żółte kalosze i torba termiczna" :-PPP
    • qubraq Re: no tak sie stalo 09.03.10, 16:55
      Ostatnio bywam częściej u mojej siostrzyczki i ona mi zawsze na
      drogę ładuje do pojemnika 4-5 pysznych naszych lwowskich gołąbków,
      przez nią robionych; pół roku temu kupowałem bardzo smaczne gotowce
      w Małym Landzie na Wałbrzyskiej albo na bazarku u pani Malgosi tez
      na Walbrzyskiej; musze jednak kiedys zrobic samodzielnie gołąbeczki;
      Mama Pyńka robi fantastyczne ale z lisci winogronowych :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka