Dodaj do ulubionych

Grochówka wojskowa

IP: *.jelonki.home / *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.04, 12:24
Przypomniała mi się grochówka, jaką w latach 60-tych jadałem w wojsku.
Poprosiłem żonę i raz wyszła breja z łuskanego grochu, a druga próba dała w
efekcie łupiny rozgotowanego grochu przemieszane z dość jędrnymi ziarnami.
Dla mnie idealną konsystencję miała grochówka Pudliszek w puszkach. Czy
możecie mi podesłać recepturę (ale dla laika - gramy, stopnie Celsjusza, czas
w minutach) i sposób weryfikacji produktów przy zakupie. Będę wdzięczny!
Piotr.
Obserwuj wątek
    • Gość: kuchta Re: Grochówka wojskowa IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 13:05
      Zapytaj sierżanta.
      • Gość: Tess Re: Grochówka wojskowa IP: *.telia.com 29.02.04, 13:29
        Piotrze,nie smakowalam wojskowej grochowki
        ale sama gotuja ja tak:
        groch trzeba namoczyc przed gotowaniem,
        najlepiej dzien przed ,przebrac groch ,oplukac i zalac duzo wody
        by peczniejac caly czas byl przykryty woda,
        nastepnego dnia nastawiasz gar na piec
        i dajesz mieso czy golonke wedzona,czy smazony wedzony boczek,
        ja daje marchewke/pietruszke korzenna/selre/por
        i jeszcze podsmazam cebule,
        daje rowniez lisc laurowy/ziele angielskie/pieprz
        ale przyprawy tobardzo indywidualny smak
        i daje odcedzony groch i gotujesz do miekosci grochu....
        proporcie indywidualne,ja robie zawsze na wyczucie
        i nigdy nie wyszlo FE....
        powodzenia i smacznego....
    • Gość: gość: wir Re: Grochówka wojskowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.02.04, 14:19

      Grochówka wojskowa - przepis z czarnej oliwki zmodyfikowany
      Składniki:
      - paczka grochu łuskanego połówki,wydaje mi się że lepszy jest normalny
      niełuskany groch
      - kilka ziemniaków, ilość zalezy od upodobań,
      - włoszczyzna,
      - cebula,
      - 10 dkg wędzonego boczku,
      - kawałek ciemnej wędzonej kiełbasy,
      - mąka,
      - sól,
      - pieprz,
      - majeranek,

      Przyrządzanie:
      Groch zalewamy 1,5 l zimnej wody, stawiamy na gazie. Groch lubi przywierać-
      należy mieszać. Do gotującego się powoli grochu dorzucamy: marchewkę,
      pietruszkę, seler drobno pokrojone; pokrojone ziemniaki, wędzoną kiełbasę w
      dość dużych kawałkach; sól do smaku. Gotujemy do miękkości. Boczek wędzony
      drobno kroimy, wytapiamy, dorzucamy posiekaną drobno cebule, rumienimy.
      Posypujemy mąką robiąc zasmażkę (można dolać trochę zupy) i dolewamy do
      gotującą się zupy mieszając,lubi przywierać do dna Przyprawiamy pieprzem,
      majerankiem.
      Postaram się spytać się w kantynie wojskowej o dokładny przepis.Podobny jest do
      tego co podałam. Grochówka jest pyszna, podają ją z bułką, podają również
      kiełbasę z grila i kaszankę. Niebo w gębie.
      • Gość: Piort Re: Grochówka wojskowa IP: *.jelonki.home / *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.04, 15:05
        Ja pamiętam wojskową grochówkę, ze była gęsta i zawierała cały groch. Z
        łuskanego robi się breja i bardzo trudno ją podgrzać, bo mimo mieszania łatwo
        się przypala. Dla niewtajemniczonych: grochówka wojskowa jest jednym z
        najlepszych posiłków, w każdym razie we wspomnieniach każdego, kto jadł ją
        mając 20 lat po wyczerpujących ćwiczeniach. I mimo że powodowała czasami
        zdmuchiwanie koców ze śpiących, to jakoś nikt się nie przeziębiał. A propos -
        gdzie w Warszawie można kupić prawdziwy boczek lub bekon, taki bez wody, który
        da się usmażyć na skwarki lub pod jajka sadzone?
        • Gość: cytryna Re: Grochówka wojskowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 19:44
          ja gotuję z grochu łuskanego,gdyż gotuje sie b.szybko,do mieszania używam
          drewnianej łopatki,takiej do przewracania kotletów,która ściąga to co chce
          przywrzeć do dna.W czasie podgrzewania też trzeba mieszać łopatką,no i trzeba
          to robić pod nadzorem.
          • anikl Re: Grochówka wojskowa 29.02.04, 23:46
            Nauczyłam się gotować grochówkę od czasu przeczytania książeczki
            "Ojca Grande przepisy na zdrowe życie"(z zakonu Bonifratrów, polecam)
            Pisze tam tak:"Obok fasoli w naszej kuchni nie powinno zabraknąć grochu. Groch
            żółty na poligonach służy jako podstawowa potrawa. I okazuje się, że nawet
            ciamajdowaty chłopak w wojsku nabiera energii życiowej. Przybywa mu rozumu,
            a po przyjeździe do domu jest pełen siły i wigoru. Niestety, po trzech
            miesiącach bez grochówki na stole, znów robi sie z niego ciamajda życiowa."
            :-)
            Stąd mam też sprawdzony sposób na unikniecie wzdęcia po spożyciu fasoli
            i grochu:
            Trzeba przed moczeniem suche nasiona sparzyć wrzątkiem (ok. 15 min.), potem
            odcedzić, zalać zimną wodą i zostawić aby ziarna napęczniały (np. na noc).Wodę
            z moczenia również odlać, zalać swieżą a podczas gotowania dodać kminek i
            majeranek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka