memphis90
09.07.10, 17:07
Czemu moja śmietana nie chce się ubić? Zmarnowałam w sumie 2litry- 36%, 30%,
Łaciata i Łowicz, schłodzona w lodówce, w zamrażarce, z fiksem i bez, z
cukrem i bez, mikserem i ręcznie. Nie jest to kwestia zbyt długiego ubijania:
jest bardzo płynna, płynna, a potem już oddziela się masło... A gdzie faza, w
której można miskę do góry nogami odwrócić? Za gorąco, czy ktoś na mnie klątwę
kulinarną rzucił...? A może jakaś zasada, że miesiączkujące psują przetwory, a
ciężarne- ciasta i śmietanę? Już się cieszyłam, że wreszcie coś bez zakalca mi
wyszło- a tu mąż znów musi przed przyjściem gości do cukierni lecieć, bo żona
dała ciała :(