Dodaj do ulubionych

Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc

07.11.10, 13:01
Po pierwsze primo to parfait a nie parfe, ale to dokladnie tak samo jak z vinigretem, czyjes bledy widzi a na swoje nie zwraca uwagi, a ten Byk stoi w jej menu u Fukiera.
Ad rem, wlasnie bylam w menu U Fukiera i tak sie zastaniam, dlaczego ona narzuca innym sezonowosc, choc tu sie zgadzam sto na sto, ale sama do niej sie nie stosuje!!!
Jestesmy w listopadzie, a u pani gessler rzadzi rzodkiewka, szpinak, mizeria, salata, dziczyzna i sarnina oraz foie gras, ze tylko te wspomne.
Foie gras swieze ma, nie mrozone? jeszcze nie pora na gesie/kacze watrobki.
Dziczyzna i sarnina, sezon dopiero sie zacznie dla mysliwych.
Rzodkiewki, ogorek swiezy i salata, w listopadzie???? Tak prosto z pola?
No chyba, ze u pani Gessler inaczej rosnie w ogrodku
Obserwuj wątek
    • mhr-cs Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 07.11.10, 13:13
      bagatella

      polecam tv sezonowe,
      moze zrobia to dla ciebie
    • bagatella I jeszcze w teamie sezon i championy w menu 07.11.10, 13:21
      salatka wiosenna, szparagi biale lub zielone, kurki i prawdziwki, rozumiem, ze na te akurat sezon, ale ile mozna miec na biezaco swieze grzyby.
      I must de must w salatce zielono mi, championy, a co takiego te championy?
      I jeszcze pytanie do pani Gessler, te jajka wszech obecne, to conajmniej 1 jedynki musza byc, bo ze klatkowe to az boje sie pomyslec, u pani Gessler?
      • glasscraft Re: I jeszcze w teamie sezon i championy w menu 07.11.10, 13:37
        bagatella napisała:

        > ... a co takiego te championy?

        Odmiana jablka?
      • agata_abbott Re: I jeszcze w teamie sezon i championy w menu 09.11.10, 16:39
        bagatella napisała:

        >Po pierwsze primo to parfait a nie parfe, ale to dokladnie tak samo jak z vinigretem, czyjes >bledy widzi a na swoje nie zwraca uwagi, a ten Byk stoi

        > I jeszcze pytanie do pani Gessler, te jajka wszech obecne

        Droga Bagatello, cudze błędy widzisz a na własne nie zwracasz uwagi... :)
    • roseanne Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 07.11.10, 13:28
      ogorek nie, ale salata, szpinak i rzodkiewki jako poplon jest super sprawa, jesli nie ma przymrozkow, lub chocby pod folia - nie szklarniowe

      sama uprawialam, lepiej rosna niz w czerwcu
    • princesswhitewolf Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 07.11.10, 13:29
      Rzodkiewki,(...)y i salata,

      Jesienny rzut ze szklarni.
      • bagatella A jak sie to ma do sezonowosci? 07.11.10, 13:34
        Dzis wszystko maly caly okragly rok, nawet truskawki w grudniu i cytryny w lipcu.
        Jak sie od kogos wymaga nie mrozonek, nie chemi, to choc samemu wypadaloby wymazac rzodkiewke i salate wiosenna, chocby, z menu w listopadzie, ze o foie gras nie wspomne, bo tu az mnie ciarki przechodza, jak to musialo byc zamrozone....
        • glasscraft Re: A jak sie to ma do sezonowosci? 07.11.10, 13:48
          Nie jestem jakims znawca jezeli chodzi o fg, ale chyba jest do dostania na okraglo, i to nie mrozone?
          • bagatella Re: A jak sie to ma do sezonowosci? 07.11.10, 13:56
            foie gras jesli jest dostepne w ciagu roku tzn, ze albo bylo mrozone albo jakas "falszywka".
            A to co jest w puszkach trudno mi nazwac produktem swiezym i pelnowartosciowym, wiec pani G oszukuje na produktach, a tak to innym zarzuca
          • Gość: gosja Re: A jak sie to ma do sezonowosci? IP: *.access.telenet.be 09.11.10, 16:37
            Raczej nie ma problemu z hodowla ptakow zaczynajac poznym latem, aby akurat byly na jesien.
      • mhr-cs Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 07.11.10, 14:02
        ja zajadam sie teraz
        szparagami z Peru,
        nie mam z tym problemu
        • bagatella Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 07.11.10, 14:05
          Taa, u ciebie sezony dziela sie na zakupy z Peru, Hiszpanii i Holandii, gratuluje...
          • miss_coco Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 08.11.10, 10:45
            Co do dziczyzny to nie znam dokladnej daty ale na pewno sie juz zaczal, przynajmniej w Belgii zaczynamy z poczatkiem wrzesnia i nalezy korzystac, bo szybko sie konczy, wiec tutaj przynajmniej na pewno wbila sie w produkty sezonowe.
            Co do zieleniny, to sie calkowicie z toba zgadzam.
            Na zachodzie chyba kazda szanujaca sie restauracja ma swieze foie gras w menu przez okragly rok...
            • felinecaline Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 08.11.10, 17:39
              Podrzucam kilka sznurkow (albo "cordons bleu") do podsawowych wiadomosci o foie gras i jej dostepnosci na rynku. Trzeci na temat sezonowosci dziczyzny.
              Mowie o rynku i sezonowosci francuskiej i mam nadzieje, ze nikomu nie zrobi sie "za ciasno".
              A oto one:

              www.comtessedubarry.com/carte_8/Foies-Gras-Blocs.asp
              www.comtessedubarry.com/
              www.ephemeride.com/generic/94/
    • marghe_72 Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 08.11.10, 15:31
      jak to szło... szewc bez butów chodzi? ;-)
    • Gość: wsuwka Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 15:38
      wydaje mi się, że p. Magda "szła" w sezonowość ze względów ekonomicznych w tym wydaniu KR. Powiedziała, żeby korzystać z tego co w danym momencie jest najtańsze na rynku. A w swoich knajpach może nie jest zmuszona do aż takiej ekonomii... U mnie na Rynku też mnóstwo rzodkiewki i sałaty teraz.
      • Gość: ma_dre Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: 80.12.110.* 08.11.10, 16:01
        Sezonowosc dyktowana jest przede wszystkim dbaloscia o jakosc produktu, a co za tym idzie, o zadowolenie klienta. Wzgledy ekonomiczne nie sa tu sprawa pierwszoplanowa. Kazdy szanujacy sie szef kuchni kieruje sie zasada sezonowosci.

        Jak was tak czytam i czytam, to coraz mniejsza mam ochote wpasc do tej Gesslerki na posilek, nawet z czystej ciekawosci...
        • ewkka Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 08.11.10, 16:56
          Zastanawiam się co z sezonowych warzyw i owoców rośnie w Polsce w połowie listopada?
          • princesswhitewolf Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 08.11.10, 18:19
            Przeciez nie wszystko zbiera sie poznym latem z pola... Sa tez i tzw zimowe odmiany:
            Aktualnie nadal sie zbiera ziemniaki, kapusta czerwona biala i pekinska, kalafior, dynie, kabaczki, pozne gruszki i jablka, brukselki, karczochy, buraki, grzyby i pieczarki, cebula

            No i sa jeszcze warzywa szklarniowe.... no ale to juz zalezy od typu szklarni czy ogrzewana czy nie i w zasadzie tu nie ma co mowic o wielkiej sezonowosci
          • ma_dre Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 10.11.10, 14:17
            To co "sezonowe" niekoniecznie musi rosnac, moze sobie zebrane z pola lezec i czekac w komorce czy gdzie tam... W zimie sezonowe sa wszystkie warzywa i owoce, ktore dobrze znosza dlugie przechowywanie. Np. logiczne jest ze truskawki w grudniu sezonowe nie sa, gdyz nie znioslyby tak dlugiego przechowywania.
    • Gość: Le.O.N. Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: 167.1.176.* 09.11.10, 17:34
      Byznes ys byznes:

      1) W swojej knajpie musi ciac koszty ile wlezie - jak kazdy w kazdej firmie, ktora chce przynosci jak najwieksze zyski. Chodzi przeciez o to ze zyski byly najwieksze a koszty mozliwie jak najmniejsze. A w zasadzie chodzi o to zeby roznica byla maksymalna mozliwe.

      2) W TV musi jechac po innych bo na tym polega jej szoł - im wiecej rypie innym, tym wiecej sie o niej mowi, tym wieksza ogladalnosc, tych wieksza kasa z honorarium za program, a byc moze tez i wiecej klientow w jej knajpach.

      Proste? Kasa sie liczy. Koncowa, na koncie.

      Pzdr.Le.O.N.
    • wbka1 Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 09.11.10, 18:09
      Widziałam jak ''ratowała ''rosół w knajpie gdzieś na granicy polsko-niemieckiej. Zabrakło jej wyobrazni a także skołowanym i oniesmielonym uczennicom. Otóż ratowanie polegało na wlaniu 1/2 l wódki. A potem ten smaczny barszczyk na rosole jedli kierowcy a być może kobiety w ciąży , być może małe dzieci? Skandal!
      • Gość: Leszcz Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: 167.1.176.* 09.11.10, 18:51
        No coz, na mnie robi bardzo nieprzyjemne wrazenie. Jej lokale omijam.
      • Gość: stykra Przecież alkohol paruje podczas gotowania ;) IP: *.netia.pl 10.11.10, 08:01
        Z pewnością w tym rosole po ugotowaniu nie zostało nic z alkoholu.

        Ale najlepiej zjechać kogoś bez sprawdzenia.

        Ja nie mam nic do Gessler. Nie byłam w jej knajpie, ale podobają mi się jej rewolucje.
        Nie wiem tylko po co niektórzy ją zapraszają, żeby potem po miesiącu wrócic do starych zwyczajów
        • wbka1 Re: Przecież alkohol paruje podczas gotowania ;) 10.11.10, 08:51
          Bez sprawdzenia? A jak sobie wyobrażasz to sprawdzanie, zostało czy nie zostało? Rozumiem, że dorosłym , niezmotoryzowanym może być wszystko jedno, ale są grupy dla których śladowe ilości alkoholu moga być niebezpieczne. Czy sądzisz, że kelnerka ostrzega; barszczyk może zawierać alkohol?
          • Gość: eee Re: Przecież alkohol paruje podczas gotowania ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.10, 14:16
            wbka1 napisał:

            > Bez sprawdzenia? A jak sobie wyobrażasz to sprawdzanie, zostało czy nie zostało
            > ? Rozumiem, że dorosłym , niezmotoryzowanym może być wszystko jedno, ale są gr
            > upy dla których śladowe ilości alkoholu moga być niebezpieczne. Czy sądzisz, że
            > kelnerka ostrzega; barszczyk może zawierać alkohol?

            tępa strzało alkohol zapewne zdązył 10 razy wyparowac ..proponuje sie wrocic na lekcje chemii tak bylo co nieco o alkoholach..no ale lepiej sie posprzeczac na forum jak sie nei ma zielonego pojecia
      • floress Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 10.11.10, 08:43
        wbka1 napisał:

        > ratowanie polegało na wlaniu 1/2 l wódki. A potem ten smaczny barszczyk na ros
        > ole jedli kierowcy a być może kobiety w ciąży , być może małe dzieci? Skandal!
        Alkohol paruje...

        Abstrahując od samego pomysłu na ratowanie rosołu, który mógł skisnąć.
        • felinecaline Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 10.11.10, 12:13
          Jako male dziecie zapamietalam, jak moja babcia zasze powtarzala: musze odlowic warzywa z rosolu, bo do jutra skisnie.
          Potem garnek zw rosolem wynosila do piwnicy - wtedy nie miala jeszcze lodowki, trudno zreszta byloby jej tego urzadzenia skorzystac - we wsi nie bylo..."elektryki".
          A wodecznosc dorosli sobie rozpijali w postaci "mamy z tata", "przepalanki" lub piolonowki (piolun zbieralismy my, wnuki i pociotki za najblizsza stodola.

          Niedaleczko stamtad jest teraz jedna z restauracji Pani G :D
      • marghe_72 Re: wódka w rosole 10.11.10, 09:21
        wbka1 napisał:

        > Widziałam jak ''ratowała ''rosół w knajpie gdzieś na granicy polsko-niemieckie
        > j. Zabrakło jej wyobrazni a także skołowanym i oniesmielonym uczennicom. Otóż
        > ratowanie polegało na wlaniu 1/2 l wódki. A potem ten smaczny barszczyk na ros
        > ole jedli kierowcy a być może kobiety w ciąży , być może małe dzieci? Skandal!
        alkohol ma to do siebie, że paruje..
        Zwłaszcza podczas gotowania
        A rosołu raczej na zimno się nie podaje
        • wbka1 Re: wódka w rosole 10.11.10, 10:57
          Paruje-to świetnie! Która z tych madrych jest na 100% pewna, że wyparuje do imentu podczas podgrzewania (zaznaczam ,że rosól był już ugotowany). No dalej..
          • ma_dre Re: wódka w rosole 10.11.10, 14:19
            A jaka byla ta wodka? bo tak nawiasem, to jak bezsmakowy alkohol moze podniesc smak potrawy? Coraz bardziej i bardziej nie mam ochoty na obiad u tej Gesslerowej.
            • felinecaline Re: wódka w rosole 10.11.10, 14:57
              Niewazne jaka, bo nie o smak tu chodzi tylko o reakcje chemiczna: rosol skisl bo z nie wyjetych w pore warzywek w ciepelku kuchennym wytworzyl sie kwas octowy, wiec chlust na niego alkoholem a dalej? wystarczy zajrzec do byle jakiego podrecznika chemii organicznej.
              Reakcja kwas-alkohol.
          • marghe_72 Re: wódka w rosole 10.11.10, 15:08
            wbka1 napisał:

            > Paruje-to świetnie! Która z tych madrych jest na 100% pewna, że wyparuje do ime
            > ntu podczas podgrzewania (zaznaczam ,że rosól był już ugotowany). No dalej..
            o ile mi wiadomo rosół podaje się WRZĄCY.
            ergo wyparuje.
            Nie wierzysz, przetestuj.
    • Gość: lalek Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: *.as.kn.pl 09.11.10, 18:54
      Myślę, że Gessler nie jest złą kucharką. Beznadziejna jest TVN, żeby z w miarę dobrego profesjonalisty zrobić wrzeszczącą idiotkę,żenada. W świecie jest kilka tego typu programów ale żadnego nie prowadzi idiota...
    • mimbla.londyn Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 09.11.10, 19:55
      bagatella napisała:

      > ... wlasnie bylam w menu U Fukiera ...
      >

      O jejku i jak to przezylas ? ;p
      Bylas w menu ???
      Jako danie glowne czy przystawka ?
      ;D
      • Gość: xxx Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: *.icpnet.pl 09.11.10, 20:02
        specjalny wkładka w menu pt: Tych klientów nie obsługujemy
      • Gość: litości Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 20:08
        mimbla.londyn napisała:

        > bagatella napisała:
        >
        > > ... wlasnie bylam w menu U Fukiera ...
        > >
        >
        > O jejku i jak to przezylas ? ;p
        > Bylas w menu ???
        > Jako danie glowne czy przystawka ?
        > ;D
        >

        dokładnie :D autorka najwiecej szczeka na Geslerowa ze czegos tam w obcym jezyku wypowiedziec nie potrafi, a sama w swoim ojczystym zdania poprawnie sklecic nie umie...
        • bagatella Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 11.11.10, 14:13
          A gdzie nie sklecilam poprawnie? tropicielko moich wpisow?
          Gdybys byla mila odezwac sie merytorycznie do tego co napisam, a tak, to jak pies ogrodnika sie zachowujesz i chcesz mi wyliczac nieistniejace bledy, gratuluje samozaparcia
    • topshopxx Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 09.11.10, 20:29
      Parfait i mizeria . Gratulacje dla kreatora menu.
    • Gość: bodzia138 Do bagatelli IP: 89.230.84.* 09.11.10, 22:18
      Nie zgadzam sie z toba co do foie gras. Jezeli ci nie wiadomo, to Cie informuje ze w Polsce uboj kaczek, a takze i gesi trwa juz od kilku tygodni.
      • felinecaline Re: Do bagatelli 09.11.10, 22:53
        Racja, sezon spozycia gesiny i kaczyny otwiera "Dzien Swietego Marcina" i to jest tradycja zarowno polska jak i francuska i nie ma sensu "kruszyc kopii".
        Oczywiscie, ze uboj i przerob tusz drobiowych zaczyna sie odpowiednio wczesniej, kazdy, kto chce moze sie zaopatrzyc w foie gras albo calkiem swieze, surowe u producenta i przetworcy, albo gdziekolwiek w handlu czy to u "Comtesse du Barry" czy w jakimkolwiek super/hypermarkecie jak rok okragly i spozywac je przy dogodnej i "godnej" okazji, albo po prostu "jak chcica wezmie".
        Wielu hodowcow urzadza dla turystow - klientow specjalne "warsztaty", na ktorych kazdy moze posiasc sztuke przyrzadzania takiego czy innego przetworu foie gras.
        Ja dostaje w miare regularnie sloiczki (nie mam tez nic naprzeciwko puszkom) z doskonalymi foie gras od sasiadki rok w rok w takich warsztatach uczestniczacej a w tym roku dodatkowo sprawila mi podobna przyjemnosc forumowa przyjaciolka.
        W tym tygodniu zas - juz bardziej przyziemnie i popularnie trwa "foire au gras" ( "tlusty jarmark") w hyper/supermarketach, wlasnie zaopatrzylam sie w zapas kaczyny, ktora bardzo chetnie jemy (ostatni z niej niedzielny obiad na GP).
        Tak wiec trudno uznac foie gras za produkt stricte sezonowy, zreszta nie przesadzajmy - w Waszych rodzinach babcie, mamy czy ciocie nie przygotowywaly przetworow? Nie wierze :D
      • bagatella Re: Do bagatelli 09.11.10, 23:27
        To, ze trawa to ja wiem ale zapomnialas o jednym detalu, w Polsce jest zabronione tuczenie gesi/kaczek celem pozyskania foie gras;
        No chyba, ze sie cos zmienilo w prawie w ostatnim czasie o czym moge jeszcze nie wiedziec.
        pozdrawiam
        • a74-7 Re: Do bagatelli 10.11.10, 17:04
          Ogladalam kiedys program o tuczarni gesi wlasnie w Polsce , pokazywano detalicznie caly proces. Oczywiscie byla to produkcja na potrzeby rynku francuskiego .
          Tak samo polskie koniki ida na francuski market :-(
    • Gość: ara Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 22:36
      A ja "polecam" restauracje Venecja pani Gessler, swiezo przejeta i przerobiona na restauracje "z prawdziwego zdarzenia". Rosol z kostki rosolowej zolciotki jak sie patrzy, a tortellini w rosole z supermarketu, tez napewno nie robione przez kucharza. Menadzerka restauracji kaze czedkac 10 minut gosciom na sprzatniecie ze stolika 4 szklanek ii jego wytarcie. juz wole przesne klimaty, gdzie nikt przynajmniej nie sili sie na wieli swiat.
    • Gość: JJ Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: *.icpnet.pl 09.11.10, 22:46
      Sezon na dziki i sarny trwa już od wiosny.

      uwielbiam takich "głupio mądrych"...
    • aazz91060 Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 10.11.10, 04:08
      bagatella napisała:

      > Po pierwsze primo to parfait a nie parfe, ale to dokladnie tak samo jak z vinig
      > retem, czyjes bledy widzi a na swoje nie zwraca uwagi, a ten Byk stoi w jej men
      > u u Fukiera.
      > Ad rem, wlasnie bylam w menu U Fukiera i tak sie zastaniam, dlaczego ona narzuc
      > a innym sezonowosc, choc tu sie zgadzam sto na sto, ale sama do niej sie nie st
      > osuje!!!
      > Jestesmy w listopadzie, a u pani gessler rzadzi rzodkiewka, szpinak, mizeria, s
      > alata, dziczyzna i sarnina oraz foie gras, ze tylko te wspomne.
      > Foie gras swieze ma, nie mrozone? jeszcze nie pora na gesie/kacze watrobki.
      > Dziczyzna i sarnina, sezon dopiero sie zacznie dla mysliwych.
      > Rzodkiewki, ogorek swiezy i salata, w listopadzie???? Tak prosto z pola?
      > No chyba, ze u pani Gessler inaczej rosnie w ogrodku
      >
      A uwazasz, ze ogorki i salata sa mrozone.? Widac masz marne pojecie na ten temat a wystarzy przejsc sie na pobliski bazarek. W Hiszpanii czy Wloszech, pod szklem, rosna takie produkty, przez caly rok. W tym punkcie nie trafilas.
    • aazz91060 Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 10.11.10, 04:13
      Championy, to albo odmiana jablek, albo jak sie domyslam,chodzi po prostu o pieczarki, ktore maja taka nazwe chocby w Czechach.
      • capferret Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 11.11.10, 14:52
        Na bazarku od dawna mamy wszystko, i cytryny w czerwcu i pomidory w styczniu.
        Wiec jesli dla ciebie to stanowi sezonowosc....
        to gratuluje pomyslu, nie ma to jak pyszne rzodkiewki w listopadzie z bazarku....
    • Gość: mg Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.10, 09:04
      co do fois gras, rzodkiewek, dziczyzny - jak niżej, lichy zarzut, a wszystko na swoim miejscu. Słyszałaś kiedyś o drugim primo? Bo widzę, że pierwsze znalazłaś..
      • Gość: mg Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.10, 09:06
        aha, jestem wielką antyfanką p. Gessler, więc nie bronię jej na siłę. Lubię za to poprawną polszczyznę u osób, które jej wymagają.
        • profesor.pimko Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc 11.11.10, 00:53
          Odnosnie Czech, to champiniony mowi sie tylko i wylacznie na champignon de Paris, po polsku - pieczarki. Na wszystkie inne mowi sie houby albo, rzadziej, hřiby.
    • felinecaline Re: Do bagatelli 10.11.10, 12:24
      Oczywiscie, masz racje, "chodzi o i" - czy to cos zmienia w zawartosci puszek foie fras lub opakowan z kaczymi polproduktami? Sprzedaje sie albo ow drob w calosci, albo poporcjonowany na udka, skrzydla, "magrety" (piersi), "aiguillettes" czyli fileciki spod piersi, jak rowniez podroby, glownie zoladki i watrobki.
      Rzecz w tym, ze to z kaczek i gesi tlustych, w przeciwienstwie do tych samych nieszczesnic "chudych", bedacych w sprzedazy...przez caly rok.
    • ania_m66 tez powoli zaczynam miec wrazenie, 11.11.10, 14:20
      ze ludzie tak pieknie jadacy po tej kobiecie w watkach o gesslerowej musza miec straszne kompleksy.
      poza tym jest tu juz jeden watek zalozony w celu ich leczenia, no ale jak widac kompleksy niektorych sa tak wielkie, ze sie w nim nie mieszcza i trzeba zakladac nowy ze swoimi "rewelacjami".
    • Gość: sab Re: Gessler i jej "parfe" w menu i jej sezonowosc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.11.10, 00:50
      sezon polowań na dziki i sarny trwa. Rzodkiewki kupuję jeszcze u rolnika, który ma je pod folią (fakt, że to już końcówka i nie są w smaku takie, jak rosnące na polu.
      Szpinak do pierwszych przymrozków jest na polach :), ja nadal kupuję świezy, polski, opiaszczony :)
      Wracając do dziczyzny - podobnie, jak jagnięcina, powinna ona być przemrożona by skruszeć. Tak więc w przypadku tego mięsa - wskazane jest mrożenie.
      W ostatnim programie nie narzucała sezonowości, lecz starała się tym sposobem wyróżnić menu tej knajpy.
      Nie jestem jej fanka, jakby takie zarzuty miały zaraz paść
      • Gość: KO-lekcjoner do kolekcji IP: *.aster.pl 14.11.10, 13:12
        z dzisiejszego docinka "oliwa WIRDŻIN"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka