Dodaj do ulubionych

Ciasto czekoladowe w 5 minut

20.11.10, 17:29
Oto krótki przepis obrazkowy jak zrobić ciasto czekoladowe w 5 minut:
img833.imageshack.us/img833/966/1280262744bymalenkaa935.jpg
Co o tym sądzicie? Może niech każdy spróbuje i zobaczy jak mu wyjdzie?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 20.11.10, 17:42
      nie zrobie, nie mam mikro
    • magdalena2lbn Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 20.11.10, 17:46

      Na 4 łyzki maki 3 łyżeczki proszku do pieczenia?
      Nie da się tego zjeść, wypali sluzówke ;)

      .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....;)
    • magdalena2lbn Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 20.11.10, 17:47
      Na 4 łyzki maki 3 łyżeczki proszku do pieczenia?
      Nie da się tego zjeść, wypali sluzówke ;)

      .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....;)
    • amused.to.death Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 20.11.10, 18:17
      ostatnio o tym słyszałam, ktoś to nazwał 'ciastem studenckim':)
    • linn_linn Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 20.11.10, 20:06
      Ciasto nie w kubku, a formie:
      www.universocucina.com/site/html/News,file-article,sid-327.html
      Tez nie robilam z braku mikrofali. Jest podobno specjaly proszek do pieczenia mikroafalowy.
    • maniaczytania robie od ponad roku, 20.11.10, 20:56
      zawsze jak mam ochote na ciasto, a nie ma chetnych do jedzenia ( wiec blacha bylaby zmarnowana). Super sprawa i pyszny smak.
      Tylko z tym proszkiem jest oczywiscie blad - powinno byc pol lyzeczki max.

      Vandikia - zwykle ciasto to nie 15 minut wiecej, to jakas godzina wiecej, bo tu jest piec minut od zrobienia do zjedzenia :)
      • vandikia Re: robie od ponad roku, 20.11.10, 21:14
        lubisz czekoladowe, zrób to
        www.gotowanie.v9.pl/ciasta_czekoladowe/proste_ciasto_czekoladowe.html
        wsypuję wszystko do garnka, miksuję.. dodatkowo w wylane już ciasto wkładam połamane kawąłki czekolady i po upieczeniu robię polewę
        ciasto jest pyszne przez 3 dni - tyle wytrzymało
        czas zrobienia - hm może 7 minut?
        no i ja sobie umiem dac na wstrzymanie jak się ciasto piecze, poza tym uwielbiam zapach, który się wtedy roznosi po domu :)
        • maniaczytania Re: robie od ponad roku, 20.11.10, 21:20
          chetnie wyprobuje, czekoladowych robie kilka roznych wersji, z przyjemnoscia testuje nowe.

          To w 5 minut jest dobre, ja mam ochote na cos slodkiego szybko i tylko dla mnie.
          • vandikia Re: robie od ponad roku, 20.11.10, 21:23
            3 łyżki proszku na taką ilość składników?
            eh to ja już wolę hamburgera z Maca w ramach słodkości ;)
            • linn_linn Re: robie od ponad roku, 21.11.10, 09:05
              Dokladnie 2 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia. Gdzie widzisz 3 lyzki? Chyba ze kakao...
              • vandikia Re: robie od ponad roku, 21.11.10, 11:49
                w przepisie do którego się odnoszę
                są 3 łyżeczki proszku do pieczenia
                • Gość: marciasek Re: robie od ponad roku, IP: *.ghnet.pl 22.11.10, 00:51
                  Poza tymi trzema łyżeczkami proszku (zresztą już sprostowano, że to pomyłka) są tam jeszcze 4 łyżki cukru i 3 łyżki oleju - jak na przegryzkę dla 1 osoby trochę dużo :/
                  • Gość: Kasia Re: robie od ponad roku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 02:02
                    Wcale nie za dużo :D Wychodzi kubek takiego murzynka. Coś jak kawałek ciasta. Chyba, że u Ciebie przekąska, to coś co dosłownie stanowi jeden kęs.
                    • Gość: wuwu Re: robie od ponad roku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 08:07
                      Dużo, dużo, to nie lepiej kupic sobie czekoladę, a prawdziwe ciasto zrobić w domu? Zwykle na blaszkę ciasta daje się łyżeczkę proszku do pieczenia, bo jak się przedobrzy, to czuć chemię.
                      • Gość: Kasia Re: robie od ponad roku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 09:34
                        Czasem czekolady też można mieć dość, albo zwyczajnie nie lubić, bo większa ilość skutecznie zasładza i zakleja :)

                        A co, ciasto w 5 minut z mikrofali jest rakotwórcze, ze niektórzy sie bronią rękami i nogami przed nim? Jak niezdrowe, to jest też muffinka z siemienia lnianego w mikrofali - zdrowsza na pewno ;)
                        • Gość: wiwi Re: robie od ponad roku, IP: 212.160.148.* 22.11.10, 13:12
                          ale wiesz, ze czekolada tez sie sklada z kakao,cukru i tluszczu? jak sie nie lubi czekolady to jak mozna lubic kakao? to jakis idiotyzm
                          • Gość: Kasia Re: robie od ponad roku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 18:04
                            A wydaje się mi, że czekolada ma całkiem inną strukturę niż ciasto. I tak - można nie lubić czekolady (przez tą mazistość), a lubić ciasta. Kryterium wcale nie musi być kakao :) Zresztą - prawdziwa czekolada chyba wcale nie jest robiona z kakao. A kto by się kiepską, czekoladopodobną masą torturował :)
                            • Gość: Eskimoska Re: robie od ponad roku, IP: 205.193.50.* 23.11.10, 20:58
                              Gość portalu: Kasia napisał(a):

                              > A wydaje się mi, że czekolada ma całkiem inną strukturę niż ciasto. I tak - moż
                              > na nie lubić czekolady (przez tą mazistość), a lubić ciasta. Kryterium wcale ni
                              > e musi być kakao :) Zresztą - prawdziwa czekolada chyba wcale nie jest robiona
                              > z kakao. A kto by się kiepską, czekoladopodobną masą torturował :)
                              A przpraszam to z czego sie robi czkolade jak nie z kakao? :)
                              Im wiecje kakao w czekoladzie tym prawdziwsza czekolada.
                              Czekoladopodobne to te bez kakao wlasnie...
                              • Gość: Kasia Re: robie od ponad roku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 21:30
                                Tak by się mogło wydawać. Jednak zgodnie z tym, co mi cukiernik w fabryce czekolady w Belgii tłumaczył - miarą czekolady jest masło kakaowe (stąd kontrowersje wokół bialej czekolady - jest taka czy nie ma, jeśli zawiera tak mało tego masła?). Kakao jest mocno odtłuszczone w stosunku do masła. Nie można zatem zrobić prawdziwej domowej czekolady w oparciu o samo kakao, bo wyjdzie coś bliższego bloku czekoladopodobnego. I, o ile się nie mylę, nie wystarczy zmieszać w odpowiednich proporcjach tłuszczu, kakao i cukru, żeby otrzymać czekoladę.

                                Ale o szczegóły i różnice sugerowałabym raczej zwrócić się do cukierników, w każdym razie powinno jednak istnieć rozróżnienie na produkty o smaku kakaowym i czekoladowym. Całkiem inne produkty otrzymamy, jeśli dodamy do tego samego przepisu kakao, a całkiem inny jeśli dodamy czekoladę (nawet jeśli uszczkniemy z przepisu tłuszcz i cukier, który jest w czekoladzie).
                      • desperanza Wrrr 24.11.10, 02:08
                        O matko! Nie chcesz to nie rób! TO nie obowiązek!
                      • desperanza Wrrr 24.11.10, 02:09
                        O matko! Nie chcesz to nie rób! TO nie obowiązek! JA zrobię, bo lubię nowości i eksperymenty:
                        • marciasek Re: Wrrr 24.11.10, 09:22
                          To RÓB, a nie warcz
                    • marciasek Re: robie od ponad roku, 22.11.10, 10:45
                      Gość portalu: Kasia napisał(a):

                      > Wcale nie za dużo :D Wychodzi kubek takiego murzynka. Coś jak kawałek ciasta. C
                      > hyba, że u Ciebie przekąska, to coś co dosłownie stanowi jeden kęs.

                      ale ja nie o wielkości tylko o kaloriach...
                      • Gość: Kasia Re: robie od ponad roku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 18:23
                        Kurcze, a czy to nie Ty przypadkiem ciągle katujesz pierwsząliterę pytaniami o darmowe porady ws diety dr Pape? Jeśli tak, to powinnaś świetnie wiedzieć, że przy odpowiednim stylu odżywiania kalorie nie mają aż tak wielkiego znaczenia.

                        Zresztą - cukru można dodać śmiało połowę z 4 łyżek. Tak samo można uszczknąć oleju, który daje tutaj najwięcej kalorii i zastąpić go mlekiem. I co najważniejsze - nie je się tego codziennie :))

                        • ajer2 Re: robiłam 22.11.10, 22:46
                          cukierniczekreacje.blox.pl/2009/07/Czekoladowe-ciacho-w-5-minut.html
                        • marciasek Re: robie od ponad roku, 23.11.10, 13:46
                          Wydawało mi się, że dyskusja dotyczy ciasta czekoladowego z mikrofalówki, a nie mojej osoby. Jednak jak widzę, w obliczu braku merytorycznych argumentów ratujesz się wycieczką personalną. Słabe to... Co do interesu pierwszejlitery, jest ona na tyle dojrzałą, asertywną i autonomiczną jednostką, że sama potrafi o niego zadbać i nie potrzebuje obrońców Twojego pokroju. Jeżeli udziela w internecie jak to nazwałaś "darmowych porad' to robi to z własnej woli i nikt, zwłaszcza ja, nie może jej do tego przymusić. Swoją drogą ciekawe dlaczego ci to tak przeszkadza?...

                          A jeśli ci się wydaje, że w diecie Pape czy jakiejkolwiek innej można w siebie pakować dowolne ilości cukru i tłuszczu to trwaj sobie nadal w tym przekonaniu, byle byś nie mieszała w głowach innym, bo jeszcze ci nie daj Boże ktoś uwierzy.
                          • Gość: Kasia Re: robie od ponad roku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 15:34
                            Ale nikt tu nie dyskutuje o Tobie, sa ciekawsze tematy na forum kuchnia :)

                            Napisałam jedynie o tym, że świetnie znasz założenia diety Pape, więc nie powinnaś krytykować ciasta za kaloryczność. Wg Pape kalorie są na dalekim miejscu, jeśli chodzi o ważność i dopiero, kiedy waga stoi w miejcu jakiś czas i inne modyfikacje nie dają efektu, to sprawdza się bilans kaloryczny. A na co dzień - można zjadać więcej kalorii niż sie to robiło przed dietą i chudnąć.

                            Przegapiłaś to, że napisałam, iż w tym cieście można spokojnie obciąć cukier i olej (zastąpić go jednak większą ilością mleka), a dzięki temu kaloryczność jest mniejsza. Węglowodanowość i tłuszczowość zresztą też, a to one są najważniejsze w ogólnym rozrachunku. Chociaż nie wiem ile musiałabyś zjeść jako deser takich kubków, a i co do tego zjeść, żeby przekroczyć dzienne zalecane dawki tłuszczy i węglowodanów - 4? Chyba Cię wspomnienie o tym, że jesteś na tej diecie tak mocno obruszyło, że olałaś wszystko to, o czym później napisałam (sposoby ograniczenia newralgicznych produktów), skoro zarzucasz mi, jakobym sugerowała nieograniczone spożywanie cukrów i tłuszczy :)

                            I co lepsze - powinnaś się przyczepić do praktycznie każdego ciasta w galerii potraw, że kaloryczne i niedobre :) A taka dla mnie jest istota tej diety: można jeść co jakiś czas słodkości, najadać się i chudnąć, więc mojemu facetowi, który korzysta z Pape robię raz na jakiś czas to ciasto i nie mam wyrzutów sumienia :)
                            • marciasek Re: robie od ponad roku, 23.11.10, 16:10
                              > Przegapiłaś to, że napisałam, iż w tym cieście można spokojnie obciąć cukier i
                              > olej (zastąpić go jednak większą ilością mleka

                              Niczego nie przegapiłam, napisałaś to dopiero PO moich postach.

                              > Węglowodanowość i tłuszczowość zresztą też, a to one są najważniejs
                              > ze w ogólnym rozrachunku. Chociaż nie wiem ile musiałabyś zjeść jako deser taki
                              > ch kubków, a i co do tego zjeść, żeby przekroczyć dzienne zalecane dawki tłuszc
                              > zy i węglowodanów - 4?

                              No właśnie, nie wiesz. Wystarczą dwa. Dzienna dawka tłuszczu wg Pape: 60-80 g.
                              1 łyżka oleju - 10 g.
                              1 kubek ciasta wyczerpuje ci połowę maksymalnej dozwolonej dawki tłuszczu. Smacznego.

                              Oj, coś mi się wydaje, że nie zainwestowałaś w książkę, tylko ograniczyłaś się do pobieżnego przejrzenia wątku (tak tak, ty tez skorzystałaś z tych porad za darmo), z którego wyjęłaś tylko to, co ci się spodobało, przyznaj się :)

                              > Chyba Cię wspomnienie o tym, że jesteś na tej diecie tak
                              > mocno obruszyło, że olałaś wszystko to, o czym później napisałam

                              Bynajmniej. Mam świadomość, że to, co piszę w internecie zalogowana jest publicznie dostępne. Ty chyba też masz tę świadomość, bo się nie logujesz, mniemam, że celowo ;)

                              > I co lepsze - powinnaś się przyczepić do praktycznie każdego ciasta w galerii p
                              > otraw, że kaloryczne i niedobre :)

                              Wątków o słodyczach nie śledzę, bo istotnie są z reguły kaloryczne i niedobre - tak, nie lubię większości słodyczy i mam do tego prawo. Ten przepis mnie zainteresował, bo był nietypowy i z czekoladą, która akurat (gorzką) lubię. Życzyłabym sobie dyskusji na poziomie i bez wycieczek personalnych, bo istotnie są na FK znacznie ciekawsze tematy niż ty i ja.
                              • Gość: Kasia Re: robie od ponad roku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 19:30
                                > Niczego nie przegapiłam, napisałaś to dopiero PO moich postach.

                                Napisałam to w dokładnie pierwszym poście, w którym Ci odpowiadałam przypominając o Pape:) A jeżeli problemem jest to, że było to po (na co wskazuje podkreślenie), to przepraszam, ale nie wróżę z fusów, kto co na FK napisze, więc mogłam to zrobić dopiero po tym, jak o kaloryczności napisałaś.

                                > No właśnie, nie wiesz. Wystarczą dwa. Dzienna dawka tłuszczu wg Pape: 60-80 g.
                                > 1 łyżka oleju - 10 g.
                                > 1 kubek ciasta wyczerpuje ci połowę maksymalnej dozwolonej dawki tłuszczu. Smac
                                > znego.

                                Powtórzę raz jeszcze - ja nie robię wg DOKŁADNIE tego przepisu, bo obcinam cukier i olej (pisałam, że tak można, bo sama to wypróbowałam w praktyce i tak robię i przepisu to nie zepsuło). Więc tak zmodyfikowanych kubków trzeba zjeść 4-5, żeby dobić do dolnej granicy dozwolonej dawki tłuszczu. Poza tym - ja nie mam skąd ciągnąć tego tłuszczu, bo nawet go nie używam, czasami jedynie jest w sosie do mięsa/ryb/sałatki i serze żółtym. Więc nawet, gdybym zrobiła w wersji z 4 łyżkami oleju, to nie przekraczam zalecanej dawki dziennej.

                                > Oj, coś mi się wydaje, że nie zainwestowałaś w książkę, tylko ograniczyłaś się
                                > do pobieżnego przejrzenia wątku (tak tak, ty tez skorzystałaś z tych porad za d
                                > armo), z którego wyjęłaś tylko to, co ci się spodobało, przyznaj się :)

                                Pudło :) Książkę kupiłam, jak tylko była dostępna w ofercie KDC. A było to jeszcze przed tym, kiedy dieta Pape został na tamtym forum spopularyzowana i z pewnością na długo zanim Ty o niej usłyszałaś, bo o ile kojarzę, to nie stosujesz jej dłużej niż 6 miesięcy. Na siłę starasz się mi udowodnić niekompetencję, ale nie masz argumentów. Znam zasady i wiem, że można zjeść takie ciasto - jedno, po obiedzie i nie codziennie. Chociażby miało i 1000 kalorii (a zresztą - nie ma), to nie kalorie się liczy w pierwszej kolejności :) Jeśli nie zje się do niego tłustego obiadu, tłustego śniadania i jeszcze bardziej tłustej kolacji, to wszystko będzie w porządku. A nawet jeżeli się zje, bo akurat organizm zamanifestował taką potrzebę/miało się ogromną chęć/bardzo kiepski dzień, to nie stała się żadna tragedia, nie zyska się od tego 50 kg, a następnego dnia można nadrobić białkiem. To przecież nie jest dieta restrykcyjna, małe grzeszki są jak najbardziej dopuszczone od czasu do czasu.

                                > Wątków o słodyczach nie śledzę, bo istotnie są z reguły kaloryczne i niedobre -
                                > tak, nie lubię większości słodyczy i mam do tego prawo. Ten przepis mnie zaint
                                > eresował, bo był nietypowy i z czekoladą, która akurat (gorzką) lubię.

                                W tym przepisie nie ma przecież czekolady? Czekolada a kakao to są dwa różne twory, chociaż faktycznie - nazywa się u nas czekoladowym wszystko, co zawiera kakao. Więc nie czepiaj się tego ciasta, jeżeli tego typu ciastami (tzn na słodko, a nie na gorzko) w ogóle się nie interesujesz. Bo ono też jest z tej kategorii, którą określasz jako "kaloryczne i niedobre". Dlatego mówię - traktuj sprawiedliwie każde ciasto z tej kategorii (czyt. wszędzie czepiaj się kaloryczności), a nie czepiaj się tylko tego, bo okazało się nie być z gorzką czekoladą, jak się spodziewałaś czytając tytuł wątku. Nie jest to wina przepisu, że tak wygląda, a nie inaczej.

                                Ja to ciasto polecam, bo próbowałam i znam osoby od niego uzależnione. Ani to radioaktywne, ani śmiertelne. Po prostu ciasto, które jak każda słodkość ma swoje wady i musi być spożywane ze stosownym umiarem :)
                                • marciasek EOT 23.11.10, 19:53
                                  No cóż. Przy tym poziomie dyskursu to nawet rozumiem dlaczego unikasz posługiwania się nickiem z offtopów. Ta rozmowa nie ma sensu dopóki ja o wuju a ty o stryju. Polemizujesz ze mną na zupełnie inny temat niż ten, który wywołał różnice zdań, skupiasz się na ocenianiu mojej osoby, rzucasz argumentami które zniechęcają do dalszej dyskusji, zatem dziękuję za dotychczasową wymianę poglądów i żegnam, zamykając podwątek który dawno już odbiegł od tematu.

                                  • Gość: Kasia Re: EOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 20:18
                                    Chcesz merytorycznej dyskusji, ale jak rozumiem merytoryczna dyskusja jest wtedy, kiedy chwalę się moimi stałym nickami (o ile takowe w ogóle mam - o czym nawet nie wiesz), żebyś sobie mogła do woli przeglądać archiwum wypowiedzi wszelakich niezwiązanych z tematem, o którym próbuję dyskutować?

                                    Odpowiadając usunęłam prywatne pytania do mnie poza jednym - zarzuciłaś mi, że jestem tak pazerna, iż nie kupilam wzmiankowanej ksiązki, a żeruję jedynie na dwóch czy trzech istniejących wątkach z poradami okołodietowymi. Co jest ewidentnie nieprawdą, ale udowodnić to w sposób niezbity mogłabym jedynie drukując Ci potwierdzenie zamówienia w KDC sprzed kilku lat. Więc w tym jednym musisz uwierzyć na słowo. Resztę pytań zbyłam, bo nie uważam, że jest to forum odpowiednie na tego typu dyskusje.

                                    Przykro mi, że obrażasz się o to, iż odpieram Twoje zarzuty "zniechęcającymi" argumentami, cokolwiek by to nie oznaczało. Ale to nie ja wyciągam argumenty z kosmosu (choćby ten pierwszy, jakobym wciskała ludziom wrażenie, że na Pape węgli i tłuszczy można do woli). To nie ja usilnie staram się toczyć dyskusję o innych sprawach niż kaloryczność ciasta, a dieta Pape. Jak już pisałam wcześniej - to ciasto jak najbardziej można zjeść i nie jest zabronione - zresztą w tej diecie nic nie jest zabronione, trzeba jedynie jeść w odpowiednim czasie i w odpowiedniej porcji. A jeżeli nie lubisz takich ciast - to nie krytykuj je za to, za co je nie lubisz. Ciasto w gruncie rzeczy, jak każde inne ciasto i tak należy do niego podchodzić.
                                    • marciasek Re: EOT 23.11.10, 20:25
                                      Ty to napisałaś do mnie czy do siebie? :)))
                                      • Gość: Kasia Re: EOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 20:42
                                        Gdyby nie to, ze akurat chora jestem, to szkoda by mi było czasu zmarnowanego dzisiaj na to, żeby wytłumaczyć Ci, iż:

                                        a) kaloryczność nie powinna być pierwszym zarzutem do deseru, jeśli stosujesz dietę Pape
                                        b) nie jest merytorycznym krytykowanie przepisu za to, że nie zawiera składników, jakie oczekujemy iż zawierać powinien (vide gorzka czekolada), albo za to że jest kaloryczne (jak większość ciast i słodyczy, więc to raczej nie zarzut, a cecha gatunkowa większości ciast ;) czyli: jednakowo krytykować winno się ciasta i słodycze)
                                        c) przepis można swobodnie modyfikować dzięki czemu robi się dużo mniej kaloryczny i (co ważniejsze dla Ciebie) zawierający mniejszą ilość węglowodanów oraz tłuszczu
                                        d) nie zarzuca się nieznanym forumkom, iż nic nie wiedzą o danym temacie, jeśli nie można im dokładnie wskazać błędów, jakie popełniają w danym temacie, a jedynie domniemuje się, iż popełniają te błędy.

                                        I jeśli masz jakieś wątpliwości do kogo to napisałam - sugeruję spojrzenie na drzewko forumowe :)))

                                        Z mojej strony to EOT, w temacie ciasta z mikrofali napisałam chyba wszystko, ale jeżeli masz ochotę na merytoryczną polemikę z 4 wspomnianymi przeze mnie sprawami - radzę ochłonąć, wypić melisy i dopiero wtedy na spokojnie wskazać mi dokładnie błędy w sposobie mojego rozumowania, a nie pisać o swoich domniemaniach na niczym nie opartych.

                                        A teraz zamierzam przygotować sobie obiad, a kto chce, ten niech zgadnie co jest na deser :)))
                                        • marciasek Re: EOT 23.11.10, 21:48
                                          Dziewczyno, ty chyba naprawdę masz za dużo czasu i wypisujesz tu jakieś dziwaczne epistoły z zarzutami, które powinnaś postawić sama sobie a nie mnie :)

                                          Jeśli chodzi o mojego zdziwionego posta w wątku dot. tego jednego głupiego ciastka to zamiast zapychać internet spamem trzeba było napisać jedno zdanie z informacją co czym można zastąpić. Byłoby rzeczowo, życzliwie i na temat. Ale nie, musiałaś sobie ulżyć.
                                          O wykład na temat dietetyki nikt Cię nie prosił i sama zaczęłaś ten watek. Racz więc skończyć, bo jest zupełnie OT. Przeglądaniem forum w poszukiwaniu moich wpisów to akurat Ty się zajęłaś i to Ty zaczęłaś analizować mój domniemany (!) sposób odżywiania (a co Cię to właściwie obchodzi?) i - żeby było przyjemniej - zarzuciłaś mi, że kogoś katuję pytaniami i wykorzystuję uzyskując darmowe porady. A wszystko to oczywiście anonimowo, bo tak wygodniej, w końcu na offtopach netykiety przestrzega się jak mało gdzie.

                                          Zatem - życzę zdrowia. Szczerze go życzę w nadziei, że zdrowa Kasia będzie miała mniej czasu na spamowanie forum, a może nawet napisze coś sensownego. Dobranoc.
                                        • mimbla.londyn Do Kasi - prosba o link do diety Pape. 24.11.10, 00:45
                                          Kasiu,
                                          wspominasz o diecie Pape, czy masz jakis link do forum gazetowego, o ktorym wspominasz ?
                                          Dzieki

                                          • Gość: Kasia Dieta Pape. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 17:49
                                            Hej, wybacz że dopiero teraz odpowiadam ;) Podrzucam dwa linki do wątków, gdzie stopniowo wyjaśniane są zasady tej diety:
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,86228,96388622,96388622.html?f=86228&w=96388622&a=96388622&wv.x=0
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,86228,98778905,98778905,Dieta_dr_Pape_2.html
                                            Jest też wątek na kafeterii - w obu miejscach możesz zadawać pytania, a dziewczyny Ci odpowiedzą. Polecam jednak zakup książki "Chudnij podczas snu". Może być bardzo ciężko ją dostać - jak dieta zrobiła się popularna, to wykupiono wszystko na pniu (a na allegro szła i po 100 zł, chociaż ja zapłaciłam ok 30 w KDC trzy lata temu).

                                            W skrócie zasady.
                                            ŚNIADANIE - same węglowodany, nie wolno ich pod żadnym pozorem łączyć z białkiem zwierzęcym, bo opóźnia się chudnięcie. Je się dużo, ok 75 gr węgli dla kobiety.
                                            OBIAD - najczęściej mieszany, tj białko i węgle, jeśli chcesz przyspieszyć odchudzanie to stosuje się samo białko (jak w Dukanie)
                                            KOLACJA - czyste białko, max 20 gr węglowodanów na kolację.

                                            Tłuszcz dziennie powinien wynosić maksymalnie 60 do 80 gr. Oczywiście, to wszystko zależy, bo osoba z większym BMI zje więcej. Odstępy między posiłkami to minimum 5 godzin, NIE WOLNO chodzić o głodzie, jeśli się nie wytrzymuje tych przerw, to można zjeść małą przekąskę białkową.

                                            Skąd taki układ? Rano potrzebujemy kopa energii na cały dzień, a wieczorem białka, aby "chudnąć we śnie" ;) Pod żadnym pozorem nie je się porcji wielkości listka sałaty i szklanki wody. Trzeba się najeść, a wszystko to ma prowadzić do uregulowania poziomu insuliny. Odstępy sa po to, żeby ją "uspokoić" i tak naprawdę ta dieta to najlepsza dieta do walki z insulinoodpornością i otyłością. Polecam poczytać książkę - świetnie są wytłumaczone kwestie biologicznych przyczyn takiej diety i dostosowywania jej do siebie.

                                            I w efekcie nie liczy się kalorii, nie głoduje się, a chudnie :) I można jeść słodycze! Przetestowane na wieeeeelu osobach, także na moim obecnym TŻ, który nie chodzi głodny, a i czasem wręcz odmawia jedzenia, a w ciągu dwóch miesięcy stracił 10 kg! :) Stosowanie diety Pape gwarantuje, że nie wystąpi efekt jo-jo. Oczywiście, pod warunkiem, że nie wrócimy do starych nawyków żywieniowych i będzie się trzymało tych zasad rozdzielania węglowodanów i białek ;)



                                            Mam nadzieję, że nie zarzuciłam Cię zbyt wieloma informacjami na raz. Jeżeli byłabyś zainteresowana, to posiadam w dokumencie word listę konkretnych produktów, które można stosować na śniadanie i na kolację, a także listę produktów zakazanych na śniadanie, obiad czy kolację. Moja teściowa nie zna zasady tej diety, a jak chce coś ugotować zgodnie z nią, to po prostu wybiera coś z listy i wszystko jest w porządku. Podaj tylko swój adres e-mail, mogę podesłać :)
    • kaskahh Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 20.11.10, 21:57
      jajko, 2 szkl.,maki, 1 szkl mleka, 1 szkl. cukru, 125 g masla/margaryny, lyzeczka proszku, cukier waniliowy, lyzka kakao, 2 lyzki dziemu, lyzeczka cynamonu
      wszystko zmiksowac. piec 45 min?

      bez czasu pieczenia to tez jakies 5 min
      smacznego
    • Gość: Kaja Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut IP: *.chelmnet.pl 21.11.10, 09:16
      Proszku do pieczenia należy dać 1/4 łyżeczki.
      Ciasto jest jadalne zaraz po wyjęciu z mikrofalówki,bo potem robi się zakalcowate.
      Robiłam też z mielonymi orzechami i mielonymi migdałami zamiast kakao.
      Znajomi robią sobie takie ciasto w pracy w czasie przerwy śniadaniowej,
      gdy mają ochotę na coś słodkiego do kawy.
      Normalnego ciasta nie dałoby się tak szybko zrobić,a więc nie jest to zła metoda.
    • linn_linn Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 21.11.10, 12:06
      Znalazlam proszek do pieczenia w mikrofali: Pane degli Angeli
      www.paneangeli.it/#/prodotti/impasto/lieviti/lievito-pane-degli-angeli-per-microonde/
      Nizej jest 8 przepisow. Gdyby ktos byl zainteresowany, wstukam...
      • Gość: Kasia Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 02:00
        Wstukaj proszę :) Nie ufam translatorom, więc będę wdzięczna za dobre tłumaczenie.

        Lubię bardzo takie mikrofalowe szybkie ciasta bez pieczenia głównie ze względu na to, że nie trzeba brudzić misek i miksera, nawet jeśli czas jest podobny, ale czasami nie ma się na to ochoty i koniec ;) Zresztą ten murzynek nie jest taki zły. A jak się go wyciągnie z kubeczka/miseczki, przekroi i przełoży dżemem, to jest pycha ;)
        • linn_linn Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 22.11.10, 08:44
          Czekoladowe? Kliknij od "ciambella al cocco" i wybierz przepis.
          • Gość: Kasia Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 09:37
            Mogłąbyś pi razy oko przetłumaczyć sposób przyrządzania dwóch przepisów: Crostata di Marmellata per microonde i tej wersji z marchewką (Ciambella alle carote)? Wolę coś innego niż czekoladowe ;) Będę bardzo wdzięczna za pomoc :)
            • linn_linn Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 22.11.10, 09:57
              OK wstukam w wolnej chwili.
      • linn_linn Re: Crostata di marmellata 22.11.10, 10:54
        www.paneangeli.it/#/ricette/tutte-le-ricette/crostata-di-marmellata-per-microonde/
        175 g maki
        10 g (1 plaska lyzeczka / gorzkiego kakao
        75 g Fruminy PANEANGELI / mzona zastapic maka ziemniaczana, skrobia pszenna itp. /
        100 g cukru
        1 torebka wanilliny / nalezy zastapic wanilia lub ekstraktem waniliowym: przepis w galerii potraw /
        1 szczypta soli
        1 aromat pomaranczowy
        1 jajko
        100 g masla
        1/2 opakowania proszku do pieczenia w mikrofali / jest to ilosc proszku na 250 g maki, mozna dac mniej /
        200 g dzemu
        - wymieszac przesiana make z kakao, maka ziemniaczana, cukrem, wanilia, sola, aromate, jajkiem, maslem w kawalkach i na koncu dodac proszek do pieczenia
        - zagniesc szybko ciasto az stanie sie gladnkie
        - 2/3 ciasta wylozyc forme Pyrex* / 24-26 cm / po uprzednim wylozeniu jej papierem do pieczenia /
        - piec w kuchence mikrofalowej przez 5 minut: 600/650 Watt, funkcja grill
        - wyjac i odstawic na 15 minut
        - z polowy pozostalego ciasta utworzyc walek / o dlugosci obwodu formy / i wylozyc nim scianke formy na wysokosc 1 cm
        - posmarowac dzemem, z reszty ciasta utworzyc paski, ulozyc je na dzemie tworzac tzw. kratke
        - piec przez 5 minut 650 W, funkcja grill / 6 minut, jesli 600 Watt /
        - odstawic ciasto na 10 minut przed wyjeiem z formy

        * rozumiem, ze formy Pyrex nadaja sie do mikrofali / zupelnie sie na tym nie znam /


        • linn_linn Re: Crostata di marmellata 22.11.10, 10:54
          Jutro drugi przepis.
          • linn_linn Re: Ciambella alle carote 25.11.10, 09:15
            Ciambella alle carote
            / ciambella to we wloskim cukiernictwie ciasto w formie z dziura :) /
            125 g masla o temperaturze otoczenia
            185 g cukru
            1 opakowanie wanilliny
            3 jajka
            1 szczypta soli
            150 g maki
            100 g Fruminy PANEANGELI / maki ziemniacznaej, skrobi pszennej itp. /
            1 opakowanie proszku do mikrofali
            80 g migdalow bez skorek
            250 g startej marchwi / z doswiadczenia wiem, ze dobrze jest je odsaczyc, aby uiknac zakalca /
            1 aromat cytrynowy
            cukier puder do posypania
            - utrzec maslo z cukrem, wanillina, jajkami i sola
            - dodawac lyzkami make wymieszna z maka ziemniaczana, ucierac i na konu dodac proszek do pieczenia
            - dodac zmielone migdaly, marchew i aromat
            - przelozyc ciasto do formy pyrex / srednica 21 cm / posmarowanej malem i obsypanej maka
            - piec przez 9 minut / 650 Watt / z funkcja grill, 14 minut przy 600 Watt
            - ostudzic ciasto i wyac z formy
            - posypac cukrem pudrem lasciare raffreddare il dolce nello stampo prima di sformarlo.
            UWAGA: jesli ciasto wychodzi zbyt ciemne, wylaczyc grill po koniec pieczenia

    • mhr-cs Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 22.11.10, 18:10
      zalewski-inc

      u mnie 1min.
      ciasteczko,czekolada,mikrofalowka
    • iamhier Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 23.11.10, 19:23
      Ja jestem potwornie przekupna na łakocie.....Osoba,która lubi wszelkie słodkości,a w szczególności gdy je umie zrobić ,może mi dosłownie wejść na głowę.

      Już nie wspomnę gdy jakiś mężczyzna umie piec ciasta....Od razu powiem:wszystkie kokosowe i sernik wiedeński polewany czekoladą.Mam do nich słabość,mimo woli!

      No,cóż dzień bez łakoci- to dzień stracony.Ciasta kupne w okolicy mi się znudziły....wszystkich już próbowałam!!!!

      To ciastko wcale nie musi być złe!
      • Gość: Kasia Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 19:34
        I nie jest :) Ale rozumiem, że dla wielu osób problemem jest to, że jest:
        a) z mikrofali
        b) w pięć minut - oznaczających tu nie robociznę, a cały czas przygotowania (minuta mieszania, 4 minuty w mikrofali).

        I jak każda rzecz, która przeczy utartym schematom - musi to zostać skrytykowane, kiedy nie zostało nawet spróbowane. A nie od dziś wiadomo, że gdyby człowiek nie łamał schematów, to dalej latalibyśmy za mamutami i porozumiewali się w sposób na wpół zwierzęcy ;)
    • Gość: pies na słodycze Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut IP: *.toya.net.pl 23.11.10, 20:22
      Z nagłym napadem "na słodkie" się nie dyskutuje. Dobre też, jak ktoś niezapowiedziany u drzwi , a w domu pusto. Babeczki są do szybkiego zrobienia i szybkiego zjedzenia. Moje babeczki to:
      5 łyżek mleka
      4 łyżki mąki
      3 łyżki oleju
      2 łyżki cukru
      1 łyżka ( kopiasta) kakao
      0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
      jajo
      wymieszane ciasto wlewałam do 6 silikonowych, babeczkowych foremek, łatwo potem wyjąć,
      a pomysł z wetknięciem kawałka czekolady może być fajny, ja wsadziłam troszkę dżemu- wykipiał a suszona morela -stwardniała. Nie polecam też ciasta bez kakao, jest blade i wygląda na uparzone.
      • linn_linn Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 25.11.10, 09:04
        Przeciez zawsze mamy pod reka slodycze naturane: owoce.
    • Gość: lulu Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.10, 00:02
      Robiłam, jest potwornie słodkie i sytne, ale w sytuacji nagłych niedoborów murzynka w organiźmie - jak znalazł. Trzeba zjeść, zanim ostygnie - potem zamienia się w czekoladowego gluta.

      UWAGA! Najważniejszą rzeczą jest tu spektakularność koncepcji:
      -fakt, że da się upiec ciasto w mikrofali
      -że smakuje jak ciasto, wygląda jak ciasto, pachnie jak ciasto
      -że rzeczywiście trwa to 5 minut, włacznie z mieszaniem składników i zmywaniem nielicznych sztućców.

      To nie jest tradycyjny przepis kulinarny, raczej pomysł z tej samej kategorii, co 'wrzucanie mentosa do butelki coli i sprawdzanie, czy rzeczywiście wystrzeli'!

      [proszku do pieczenia rzeczywiście ćwierć łyżeczki - "na końcu noża"]
    • Gość: Łasuch Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut IP: *.ip.netia.com.pl 24.11.10, 07:33
      Czy ktoś wreszcie napisze na ile stopni nastawić mikrofalówkę????????????
    • Gość: sfgs Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut IP: *.chello.pl 24.11.10, 10:32
      kiedyś próbowałam
      ciasto oczywiście jadalne, b.dobre, tyle że jak go nie zjesz jeszcze ciepłego, po wystygnięciu jest suche na wiór
    • agus2412 Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 24.11.10, 11:28
      Zrobiłam, wyszło pyszne. Jak dla mnie troszkę za słodkie, następnym razem dam mniej cukru.
    • yula Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 24.11.10, 11:42
      Ja właśnie zrobiłam :) Może nic nadzwyczajnego ale w sam raz nadaje sie gdy sie ma chętkę na coś słodkiego :)
      • kotek123.4 Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 24.11.10, 13:38
        swietny jest ten przepis polecam
    • zalewski-inc Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 01.12.10, 17:27
      Nie róbcie tego ciasta w 5 minut. Ja dzisiaj spróbowałem to zrobić i to co wyszło to nie uważam aby było jadalne. Owszem, ciasto miało formę taką jak z kubka (podczas podgrzewania w mikrofalówce rosło i wypadło z kubka na końcu), ale gdy wyjąłem i położyłem je na talerz to gdy ostygło to się skurczyło. W ogóle kolor miało blady a nie taki ciemny jak murzynek (nie wiem, może coś źle zrobiłem? ale składniki użyłem w identycznych proporcjach). Ładnie pachniało, ale nie no widok tego czegoś mnie odstraszył i nie ugryzłem tego ani kawałeczka w obawie o zatrucie. Według mnie to chybiony pomysł z tym ciastem w 5 minut, albo po prostu kiepski ze mnie kucharz i nie potrafię tego zrobić...
      • Gość: Kasia Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 17:58
        Myślę, że jest to spowodowane po prostu opadaniem ciasta. Czasami się u mnie tak dzieje, a czasami nie. A jeśli pieczesz, to wiesz że czasami (z różnych powodów) ciasto trochę opada po pieczeniu. A kolor blady, bo może za mało kakao? I generalnie: nie uważasz, żeby było jadalne, ale nie spróbowałeś? No litości :) Spróbuj, nie zatrujesz się tym - chyba, że nie dopieczesz, albo użyjesz zepsute składniki :P


        Zmodyfikowała ze dwa dni temu ten przepis w taki sposób, że nie dałam w ogóle oleju. O ile kojarzę (robiłam na oko) dałam dwie łyżki mąki, kakao, jajko, 4 łyzki mleka i cukier oraz oczywiście odrobinę proszku do pieczenia. Masa po wymieszaniu była dosyć rzadka, ale po 4 minutach w mikrofali zrobiła się ciastowa. I wcale nie było to zbyt suche :D Niestety - za proporcje niczym nie ręczę, bo robione naprawdę na wyczucie. Nie wiem czy taka wersja przekroczyła 150 - 200 kcal :P A wyszedł mi z tego prawie kubek 0.5 litra ;)
      • maniaczytania Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 01.12.10, 20:28
        Ja nie poradze w kwestii opadania, bo ja je jem zawsze cieple prosto z kubka, czasem tez sie zdarzy, ze opadnie lekko. Ale zawsze przy podanych wyzej proporcjach ciasto jest ciemnobrazowe jak murzynek. Moze niedokladnie wymieszales najpierw same suche skladniki?
        • zalewski-inc Re: Ciasto czekoladowe w 5 minut 02.12.10, 09:54
          Składniki dopasowałem raczej dokladnie tak jak w przepisie. Kakao dodałem tak jak na obrazku. Jedynie zmieniłem ilość proszku do pieczenia czytając wasze posty i dałem tylko jedną łyżeczkę zamiast trzech. I myślę, że z tym proszkiem do pieczenia dobrze zrobiłem bo jak ciasto zaczęło rosnąć i wypadać z kubka to co by było gdybym dał 3 łyżeczki proszku do pieczenia? Chyba wystrzeliłoby w mikrofalówce.
          W każdym razie ja już drugi raz tego nie będę robił bo widok tego produktu końcowego dobił mnie, że nie chcę już więcej się za to zabierać. Co prawdziwe, upieczone ciasto to prawdziwe a nie jakieś szybkie na 5-minut z mikrofalówki.
          No, ale jestem też i samokrytyczny. Pewnie i mojej winy też tu było trochę bo kiepski ze mnie kucharz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka