Dodaj do ulubionych

Przeholowałam

25.12.10, 21:36
Czuję się jak cień zombi. Człowiek mądry po szkodzie. W przyszłym roku będzie tylko śledź z chlebem nawigilie. Nie zrobie nic więcej ;-) Te całe święta powinny być ustawowo zlikwidowane :-D
Obserwuj wątek
    • mhr-cs Re: Przeholowałam 26.12.10, 08:30
      mamagnoma napisała:

      Te całe święta powinn
      > y być ustawowo zlikwidowane :-D

      masz jeszcze
      pare takich ciekawych pomyslow,
      a moze zabronic myslec?
    • nchyb Re: Przeholowałam 26.12.10, 09:16
      > ylko śledź z chlebem nawigilie. Nie zrobie nic więcej ;-) Te całe święta powinn
      > y być ustawowo zlikwidowane :-D

      ale tylko dla Ciebie zabronione...
      było mniej jeść, a nie bronić innym się obżerać... ;-)
    • Gość: Grisza Re: Przeholowałam IP: *.icpnet.pl 26.12.10, 09:50
      Zlikwidowani powinni być wieczni narzekacze na święta. :)
      Sami przesadzają a potem zwalają na święta. A wystarczy być dobrze zorganizowanym i tak robić by się nie narobić... :)
      Ale jak ktoś lubi się przemęczać to jego problem, ale od świąt wara!
    • mhr-cs Re: Przeholowałam 26.12.10, 09:58
      dlaczego nie tak,
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,120226587,120226587,niemcy_maja_fajnie_swiateczno_kulinarnie_.html
      • mamagnoma Re: Przeholowałam 26.12.10, 19:34
        Nie miałam na myśli obżarstwa! Na jedzenie sił mi nie starczyło ;-) Chodzi o kulinarne przygotowanie świąt. Na organizacje i logistyke też nie narzekam, bo na co dzień opanowałam sztuke kompresowania kilku czynności w jednej jednostce czasowej. Uwielbiam gotować, przyjmować gości... Ale tym razem razem było tego za dużo. Cóż, widać nie można się pożalić, bo się zaraz będzie skopanym. Stara prawda. Nigdy nie wolno okazywać słabości, bo się człowiek wystawia na ostrzał.
        • Gość: aqua48 Znikające święta? IP: 77.236.25.* 26.12.10, 22:01
          Zdaje się, że parę osób uwierzyło (objaw przejedzenia) w to, że tajemnicze lobby mających pełne lodówki po świętach jest w stanie wpłynąć na... kościół, papieża, UE i doprowadzić do zniknięcia Świąt Bożego Narodzenia! A tu...prima aprilis!!!
    • matylda1001 Re: Przeholowałam 27.12.10, 02:38
      Ja też po każdych świętach obiecuję sobie, że to już koniec, że w przyszłym roku zachowam zdrowe proporcje, a potem przychodzą następne święta i zapominam o danej sobie obietnicy. Ty też zapomnisz:) W lodówce mam zapas żarcia na dwa tygodnie, za karę;)
      • linn_linn Re: Przeholowałam 27.12.10, 09:31
        Wpisz sobie tresc tego posta do kalendarza na grudzien 2011: unikniesz jedzenia czegos tylko dlatego, ze juz jest w lodowce.
        • mhr-cs Re: Przeholowałam 27.12.10, 09:47
          linn_linn napisała:

          > Wpisz sobie tresc tego posta do kalendarza na grudzien 2011: unikniesz jedzenia
          > czegos tylko dlatego, ze juz jest w lodowce.

          albo zeby nie trafilo do lodowki,
          po co lamentowac na te swieta
          caly rok sie liczy,
          • reneshop Re: Przeholowałam 27.12.10, 12:50
            Dokładnie tak jak piszesz.Wystarczy cały rok uważać-tylko komu się chce?
            • moriax Re: Przeholowałam 27.12.10, 14:09
              to po co przeholowałaś?
              czy w tym roku jest modne narzekać na święta?
              bo tak mi się wydaje.. W każdej gazecie artykuły:
              a że nie trzeba, a że nie poddawać się terrorowi starszych rodziców,
              a że nie gotować, a że po co z zakłamaną rodziną jak można ze znajomymi
              Ludzie róbta co chceta!
              ja nie wyobrażam sobie świąt (a jestem w wieku 30+)
              bez rodziny, wigili, potraw i obym jak najdłużej miala rodziców
              i z nimi święta, choć na pewno ktoś tam kogoś wkurza lekko itd,
              jak to w rodzinie
              Na wigilię mieliśmy : ryby (2rodzaje)- mama zrobiła, pierogi,paszteciki - ja (wcześniej,
              zamroziłam byly pyszne i nie musiałam potem narzekać,że lepiłam pół wigili),kompot (sam się robi;), barszcz, sałatka - wystarczyło
              Na święta na świeżo sałata, wędliny, mięsa upieczone w piecu (1mama, 1 ja), ciasta z cukierni, bo średnie z nas cukierniczki ;)
              Nikt się nie urobił, tony nie zostały
              Dziecko ,ze szczęścia jak ,,barzo fajnie mamo było u babci na święta''
              nie mogło zasnać :)) I o to chodzi, nie?
              • mhr-cs Re: Przeholowałam 27.12.10, 15:00
                moriax

                > ja nie wyobrażam sobie świąt (a jestem w wieku 30+)
                > bez rodziny, wigili, potraw i obym jak najdłużej miala rodziców
                > i z nimi święta, choć na pewno ktoś tam kogoś wkurza lekko itd,
                > jak to w rodzinie

                wiesz ile racji masz,
            • matylda1001 Re: Przeholowałam 27.12.10, 17:52
              reneshop napisał:

              > Dokładnie tak jak piszesz.Wystarczy cały rok uważać-tylko komu się chce?<

              W związku z czym uważać? Przecież tu mowa nie o przejedzeniu się, ale o przepracowaniu się. Mowa o ilości potraw i ilości danej potrawy. Po co cztery pieczone mięsiwa po 2-3 kg każde jesli mogłoby byc jedno, dwa, po kilogramie? I tak prawie wszystko zostało i leży w lodówce (część zamrożona). Nawet wczorajsi goście, dwanaście dorosłych osób przy stole nie dało temu rady.Po co dwie michy dwóch różnych sałatek, jesli wystarczyłaby jedna salaterka? Kto ma to teraz pochłonąć? Po co te śledzie w kilku smakach, ryba po grecku, dwoe galarety (mięsna i rybna) i kilka innych smakołyków? Gar bigosu dla kompanii wojska:) Ile to pracy kosztowało (o kosztach to nawet nie warto wspominać). Skąd się bierze taka głupota w człowieku? Może to jeszcze PRL-owska zapobiegliwość i obciążenie dziedziczne ze strony matki?
              • Gość: gość Re: Przeholowałam IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 20:37
                :)))
                Popieram w całej rozciągłości :)
                U mnie na wigilię każdy dostał po talerzu barszczu, dzwonko karpia bez żadnych dodatków, no, jeszcze był koktajl z ryby na przystawkę (dosłownie ze 2 łyżki na osobę wyszło) i każdy był najedzony i szczęśliwy:)
                Były jeszcze pierogi, ale już nie zmieściliśmy. Zjedliśmy następnego dnia na obiad:)

                Nie znoszę przesady w każdej postaci, nawet na wigilijnym stole...
                • Gość: gość Re: Przeholowałam IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 20:40
                  > Nie znoszę przesady w każdej postaci, nawet na wigilijnym stole...

                  a jeszcze bardziej nie znoszę jak jedzenie się marnuje.. Więc stanowczo wolę lekki niedosyt niż nadmiar wszystkiego
    • taja11 Re: Przeholowałam 27.12.10, 19:54
      A u mnie jak zwykle wszystko zeszło-czy przygotuję mało czy dużo po Świętach w lodówce są takie same pustki:-)Moje chłopaki zajadają aż im się uszy trzęsą:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka