Dodaj do ulubionych

lisc laurowy europejski vs indyjski

05.01.11, 08:41
jesli gotujecie potrawy kuchni indyjskiej, ta informacja jest dla was. reszta niech nie czyta, bo niepotrzebne.
czasami w przepisach, w szczegolnosci na straczkowe, pojawia sie pozycja "bay leaf", czyli lisc laurowy.
jakos do tej pory tak mi wychodzilo, ze w domu mialam zawsze liscie kupione w polskim, czy niemieckim sklepie. dopiero wczoraj bedac w asia shopie uswiadomilam sobie, ze akurat mi "wychodza", a tu nakladany hermelin czeka na zalanie olejem.
wrzucilam wiec do koszyka paczke takowych firmy TRS, ktora bardzo lubie, przynioslam do domu, otworzylam, powachalam no i .... skucha. cynamon i mydlo prosze panstwa!
dopiero wtedy wrzucilam w google "indian bay leaf" (przedtem nie przyszlo mi to do glowy) i od razu wyskoczylo mi to www.uni-graz.at/~katzer/engl/Cinn_tam.html
pamietam, ze thiessa szukala kiedys nasionek lubczyku, poniewaz jakis wesolek przetlumaczyl ajvan jako "lovage seeds", wiec z tymi angielskimi nazwami niektorych ziol i przypraw naprawde trzeba uwazac.
w kazdym razie od wczoraj wiem, ze jesli jakis indyjski przepis wymaga liscia laurowego, zdecydowanie nie jest to ten, ktory wrzucamy do bigosu, sledzia w oleju i wywaru na ogorkowa :)
w polskich warunkach, sadzac z zapachu zastapilabym go kawalkiem laski cynamonu.
Obserwuj wątek
    • fig-ga Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 05.01.11, 11:09
      A jaskółka?
    • Gość: pasqda Re: lisc laurowy europejski vs indyjski IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.11, 11:22
      To ja wiem, że to nie to samo. Tylko gdzie kupić te indyjskie? Bo do twojego sklepu to mam taki większy kawałek drogi...:)
    • roseanne Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 05.01.11, 14:34
      w sumie fajna ciekawostka
    • znana.jako.ggigus hm 05.01.11, 23:36
      a ja kupilam pare razy u Hindusa liscia laurowego i normalny byl, uzywalam go do wszystkiego jak leci
      • ania_m66 Re: hm 05.01.11, 23:53
        a jakiej firmy? bo firma TRC, ktora bardzo cenie btw, sprzedaje wlasnie ten indyjski nic na ten temat nie piszac na opakowaniu.
        dokladnie tak wyglada www.kuchniachinska.pl/sklep/files/products/20100130224623_liscie_laurowe_bay_leaves_cale_trs_20g.jpg
        chociaz znowu ten w tej konkretnej paczce wyglada na normalny, wiec juz nic nie rozumiem. jutro w lepszym swietle obfotografuje oba rodzaje.
        • znana.jako.ggigus Re: hm 05.01.11, 23:58
          TRC chyba tez, nie pamietam, ostatnio mam z polskiego sklepu
          sprawdze w sklepie, w ktorym zawsze kupuje, bom ciekawa
    • znana.jako.ggigus a ajvan 05.01.11, 23:38
      to indyjska odmiana tymianku bodajze, dla mnie pachnie i smakuje jak orgeano:)
      • ania_m66 a btw 05.01.11, 23:58
        za chwile zaczyna sie na eins festival "we feed the world". do ogladniecia przez zattoo.com
        bardzo polecam ten film
        • znana.jako.ggigus Danke 05.01.11, 23:59
          für den Hinweis:))
    • marbor1 Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 06.01.11, 14:36
      Poczytajcie sobie panie coś co znalazłam w googlach [tłumaczenie}. Może to choć trochę wyjaśni
      sprawę indyjskich liści laurowych.
      • mhr-cs Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 06.01.11, 14:52
        poczytalabym wogole
        na ten temat,
        gdzie jest frakcja wloska
        nic na ten temat nie pisze?
        dziwne,
        nic na temat chleba?
        i wogole na nic,
      • Gość: marciasek a link gdzie? :) n/t IP: *.ghnet.pl 06.01.11, 17:15
        • marbor1 Re: a link gdzie? :) n/t 06.01.11, 17:27
          O kurza stopa, wcięło mi gdzieś. Zaraz będzie:

          translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://www.chow.com/ingredients/229
          • ania_m66 Re: a link gdzie? :) n/t 06.01.11, 18:22
            zareczam, ze wszystkiego tego zdazylam sie dowiedziec poslugujac sie googlem samodzielnie :)
            chcialam tylko zwrocic uwage gotujacym indyjskie potrawy, ze ichni "lisc laurowy" bardzo rozni sie smakiem od naszego i nie nadaje sie jako zamiennik - bardziej kora cynamonu badz calkiem od biedy ziele angielskie, a na opakowaniach i w przepisach jak widac nie zawsze sie to uwzglednia.
      • Gość: pasqda Re: lisc laurowy europejski vs indyjski IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.11, 17:51
        To by się nawet zgadzało. Cytat z mojej "Kuchni indyjskiej":
        "Indyjskie liście laurowe rosną na drzewie "cassia" przypominającym cynamonowiec. Te, które sprzedaje się na Zachodzie, pochodzą z wawrzynu szlachetnego."


        Natomiast ja będę bardzo wdzięczna za wyjaśnienie różnicy między czarnuszką, a nasionami cebuli. Bo w w/w książce te przyprawy funkcjonują jako dwie osobne (czarnuszka to "czarnuszka siewna lub nasiona dzikiego czosnku"), a w większości sklepów występuje "Czarnuszka (nigella sativa/black onion seeds)" - to jak to w końcu jest? Ktoś się w tym łapie? :)
        • znana.jako.ggigus Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 06.01.11, 18:03
          czarnuszka to kumin rzymski
          pl.wikipedia.org/wiki/Czarnuszka_siewna
          en.wikipedia.org/wiki/Nigella_sativa
          • marbor1 Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 06.01.11, 18:24
            Kumin należy do rodziny selerowatych [cuminum cuminum], a czarnuszka do rodziny jaskrowatych [nigella sativa]. To nie są te same rośliny.
            • znana.jako.ggigus to są te same rośliny 06.01.11, 18:41
              celowo podałam linki do wiki (systematyka łacińska)
              • Gość: pasqda Re: to są te same rośliny IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.11, 18:51
                Ta, skoro czarnuszka to kmin rzymski, to to co to jest?:)

                pl.wikipedia.org/wiki/Kmin_rzymski
                To są dwie różne rośliny.
                • znana.jako.ggigus po ang. 06.01.11, 18:55
                  en.wikipedia.org/wiki/Nigella_sativa
                  i po pol.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Czarnuszka_siewna
                  po ang.
                  en.wikipedia.org/wiki/Cumin
                  i po pol:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Kmin_rzymski
                • Gość: pasqda Re: to są te same rośliny IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.11, 18:55
                  Poza tym w linku do nigella sativa jest wyraźnie napisane, że to NIE JEST kmin czarny (ani tym bardziej kmin rzymski).

                  Na marginesie, załączone jest tam zdjęcie opakowania black onion seeds, więc z wiki wynika, że czarnuszka to nasiona cebuli. A to noie jest przecież to samo?
                  • znana.jako.ggigus Re: to są te same rośliny 06.01.11, 19:01
                    po niem. jedno to Kreuzkuemmel, a drugie to echter (czyli prawdziwy) Kreuzkuemmel
                    czyli pokrewne duchem
                    • ladyann77 Re: to są te same rośliny 06.01.11, 19:06
                      Z Karaibów przywiozłam kiedyś całą pakę ichniejszych liści laurowych (bay leaf) i też widzę ogromniastą różnicę w smaku. Wyglądają podobnie, jednak mają bardziej cytrynowy posmak. Ma to swój urok, ale przyzwyczajona do "naszych" liści używam ich rzadko i alternatywnie.
                    • ania_m66 mylisz sie gigus 06.01.11, 19:06
                      znaczy nie nalezy blednej niemieckiej nazwy przekladac doslownie na polski
                      kreuzkümmel to cumin, kumin, badz kmin rzymski, jak go zwal :)
                      niemiecki schwarzkümmel to nie czarny kumin a wlasnie czarnuszka czyli nigella
                      • Gość: pasqda Re: mylisz sie gigus IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.11, 19:10
                        Chyba jednak nigdy nie dojdziemy z tym do ładu, bo - cytat z Wiki:

                        Czarny kminek, Bunium persicum – często stosowana przyprawa kuchni indyjskiej, gdzie nosi nazwę "kala jeera" (czarny kmin) lub "shahi jeera" (cesarski kmin, od cesarza mogolskiego). Nasiona (właściwie owoce) są podobne do kminku zwyczajnego, stąd potoczna nazwa angielska: "black caraway" (czarny kminek). W Kaszmirze spożywa się korzenie jako warzywo[1] (smak podobny do kasztanów jadalnych), również liście moga słuzyć jako przyprawa.

                        Uwaga: na terenie Bengalu termin "kalo jeera" oznacza zupełnie niespokrewnioną czarnuszkę (Nigella); Bunium persicum jest tam rzadko używany. Również angielski termin "black cumin" może być mylący, często używa się go jako synonimu kalonji (czarnuszki).



                        Jednym słowem - wszyscy mają rację i nikt nie ma racji, skoro w różnych krajach różnie się mówi na te same przyprawy:)
                      • znana.jako.ggigus nie, nie myle sie 06.01.11, 20:04
                        i oba rozrozniam:)
                        jedno to Schwarzerkümmel, a drugie to echter Schwarzkümmel.
                        Ale juz nie wiem, ktory jest ktory.
                        Tak mysle, ze wiem!
                        • ania_m66 Re: nie, nie myle sie 06.01.11, 20:22
                          jak widac po lekturze watku z tymi nazwami ziol przyprawowych naprawde ocipca mozna dostac ;)
        • marbor1 Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 06.01.11, 18:17
          Czarnuszka należy do rodziny jaskrowatych i z cebulą nie ma nic wspólnego. Fakt, że nasiona czarnuszki są podobne do nasion cebul ale nic po za tymi. Sprzedawana ona jest też czasem pod nazwą "czarnego kminku".
          • ania_m66 Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 06.01.11, 18:27
            to co do cholery kupuje pod nazwa black onion seeds jesli nie czarnuszke? ;)
            bo black jeera, albo kala jeera czyli czarny kumin to zupelnie cos innego
            zreszta jedyna strona do ktorej mam zaufanie przyznaje mi racje
            www.uni-graz.at/~katzer/engl/Nige_sat.html
            • marciasek Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 06.01.11, 22:16
              No bo masz rację, zamieszanie wprowadzają jedynie nazwy zwyczajowe: "czarny kminek" może być zarówno kminem jak i czarnuszką. Nasiona cebuli to tez wyjątkowo niefortunna nazwa wynikająca wyłącznie z wizualnego podobieństwa.
    • princesswhitewolf Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 06.01.11, 22:45
      nigdy nie slyszalam o indyjskim bay leaf. A nie chodzi to po prostu o tzw curry leaf? Nazwa od potrawy w jakiej sie to stosuje... Calkiem klasyczna przyprawa w UK i nawet swieza kupilam jesienia na natoora.co.uk.
      No ale jesli ktos to pomylil z bay leaf to wspolczuje bo toto znacznie bardziej aromatyczne i inna parafia:))
      • princesswhitewolf Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 06.01.11, 22:49
        czy czasem tak nie wygladaly indyjskie bay leaf? pl.wikipedia.org/wiki/Li%C5%9Bcie_curry
        • princesswhitewolf Re: lisc laurowy europejski vs indyjski 06.01.11, 22:52
          a nie, cos innego www.uni-graz.at/~katzer/engl/Cinn_tam.html
          Musze to kupic skoro takie aromatyczne cosik...
        • ania_m66 pudlo ksiezniczko 06.01.11, 23:00
          naprawde jest duza roznica miedzy liscmi curry a indyjskim lisciem laurowym.
          zreszta suche liscie curry zupelnie innaczej wygladaja.
          jesli nigdy o czyms nie slyszalas, nie znaczy to, ze to cos nie istnieje.
          w dyskusji zostalo podane kilka linkow do informacji i do opakowania takowych. nawet w pierwszym poscie jest odnosnik do zaufanego zrodla informacji. wystarczylo po prostu na ktorys z nich kliknac przed wlaczeniem sie sie w dyskusje.
          poza tym wystarczylo uwaznie przeczytac wpis w wikipedii
          • princesswhitewolf Re: 06.01.11, 23:12
            nie slyszalas, nie znaczy to, ze to cos nie istnieje.

            a twierdzilam ze nie istnieje?
            hipoteze postawilam ze moze chodzi o curry leaves.

            Zaraz mnie zgilotynuje albo do studni jakiejs wrzuci na nasza ania....
            • thiessa Re: 06.01.11, 23:23
              Z indyjskim lisciem laurowym sprawa jest akurat prosta. Indian bay leave=cassia leaves. Te liscie sa nawet wizualnie inne.
              Z lovage to zupelnie inna bajka.
              • Gość: pasqda Re: IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.11, 14:32
                A można gdzieś te cassia leaves kupić u nas? Ty, thiesso, masz talent do wyszukiwania i hodowania różnych egzotycznych zielsk, może i na te gdzieś się już natknęłaś?
                • thiessa Re: 07.01.11, 17:16
                  W "Kuchniach Swiata" widzialam. Ja sobie przywiozlam sporo z Indi, wiec jak chcesz to Ci troche wysle. Placisz tylko za wysylke. Na gazetowa daj mi znac.
                  • Gość: pasqda Re: IP: *.adsl.inetia.pl 08.01.11, 22:49
                    Thiesso, napisałam do ciebie, ale nie wiem czy wiadomość doszła? Coś na bakier jestem z tą gazetową...:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka