brunosch
19.04.04, 13:37
Sypnęło nam dziś rozmowami o kaparach - no i tak mi się skojarzyło: W
delikatesach widziałem całkiem spory słój z cappari (nie odpowiadam za
bezbłędną pisownię, ale na myśl przywodziło kapary) - wielkie były jak śliwki
i tak jak one owalne, z niewielką szypułką i gładką skórą, a nie jak znane
nam kapary - pomarszczone, małe i lekko sercowate.
Zadumałem się głęboko. Co za licho? - cena, niestety zaporowa aby móc w domu
prowadzić badania.