Dodaj do ulubionych

Fenomen rabarbaru

14.05.11, 10:56
O co chodzi z tym rabarbarem?Na blogach jakiś szał na niego. Gdy byłam mała u nas w ogrodku rósł sobie i nikt się nim nie podniecał.Czasami mama zrobiła kompot albo ciasto drożdżowe z rabarbarem ale nikt specjalnie się nim nie zachwycał. Rabarbar był średnio lubiany u nas w domu. A czosnek niedżwiedzi?? Jeżeli to przypomina zwykły czosnek to czym tu się zachwycać?Czy też macie czasem wrażenie, że ludzie zajadają sie pewnymi rzeczami tylko dlatego że panuje na nie moda? Albo na zasadzie -wrzucę na bloga przepis z czosnkiem niedźwiedzi bo to taka fajna modna rzecz niech inni zobaczą że ja też zajadam sie czosnkiem niedźwiedzim
Obserwuj wątek
    • znana.jako.ggigus Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 11:30
      ee, czosnek niedzwiedzi to zupelnie inna rzecz.
      Tak na chleb dac pare lisci i zjesc, mniam, mniam.
      A w dodatku jaka fajna nazwa.
      Rabarbaru nie uwazam i nie jem go, wiec nie mam zdania.
    • pomerencza Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 11:37
      rabarbat jest szkodliwy
      ale kompot wczoraj zrobiłam, nie zachwyca, ale stosunkowo tani i naturalny
      mimo wszystko jest szkodliwy i w tym roku więcej nie zrobię
      tak jak szczaw, przepyszna jest zupa szczawiowa, ale co z tego, jak mi nie wolno :(
      • Gość: wuwu Re: Fenomen rabarbaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 09:03
        dodaj, dla kogo szkodliwy
        bo normalnie szkodliwy nie jest, tak jak szczaw
        • Gość: gość Re: Fenomen rabarbaru IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.11, 12:46
          jest szkodliwy dla osób mających problemy reumatyczne
          • marciasek Re: Fenomen rabarbaru 18.05.11, 00:48
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > jest szkodliwy dla osób mających problemy reumatyczne

            lub nefrologiczne
            • pomerencza Re: Fenomen rabarbaru 21.05.11, 13:20
              Zawiera znaczącą ilość kwasu szczawiowego przez co usuwa z organizmu wapń i tworzy trudno rozpuszczalny szczawian wapnia, który może odkładać się jako kamienie nerkowe.


              wiec jest szkodliwy nie tylko dla w/w ludzi "z problemami", ale dla przeciętnego człowieka jego nadmiar jest szkodliwy, a "nadmiar" to granica dla każdego z nas zupełnie inna
        • quba Re: Fenomen rabarbaru 21.05.11, 12:26
          Rabarbar zawiera dużo kwasu szczawiowego, który jest niezdrowy dla przeciętnego człowieka, dlatego nie należy z nim przesadzać, ale od czasu do czasu zdrowy człowiek może zjeść ciasto z rabarbarem lub wypić kompot rabarbarowy.

          Francuzi robią z niego dżem i konfitury, pyszne, swoją drogą!

          ********
          Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
          pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
    • paluszki38 Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 11:56
      filipa.pipa napisała:

      > O co chodzi z tym rabarbarem?Na blogach jakiś szał na niego.

      Jest sezon na rabarbar, tak samo jak na czosnek niedźwiedzi, czy szparagi. Akurat wolę jak ktoś idzie z warzywami sezonowymi niż jak wiosną daje przepisy na bakłażana czy cukinię bo akurat jest w sprzedaży...

      Czasami mama zrobiła kompo
      > t albo ciasto drożdżowe z rabarbarem ale nikt specjalnie się nim nie zachwycał.
      > Rabarbar był średnio lubiany u nas w domu.

      I wszystko jasne, nikt się nie zachwycał, a ktoś wrzuca na bloga, oj dziwne... Może należy zapytać, dlaczego ktoś lubi coś, czego u Ciebie w domu się nie lubiło?
    • triismegistos Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 11:59
      A ja zawsze lubiłam rabarbar i cieszę się, ze w ramach tej, jak to nazywasz mody stał się powszechniej dostępny.
      I zasadniczo nie rozumiem delikatnego potępienia wyłażącego z Twojego postu. Zjawisko mody na coś jest bardzo pozytywne. Ileż osób, które w innych okolicznościach nie spróbowało rabarbaru, sushi, czy brukselki może się zetknąć z tymi specjałami? Kto polubi ten polubi, kto nie, tego przecież na siłę nie nakarmią.
      Bardziej drzaźni mnie moda na niejedzenie czegoś, na przykład schabowych, czy sałatki gyro.
      • eeela Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 16:48
        > Bardziej drzaźni mnie moda na niejedzenie czegoś, na przykład schabowych, czy s
        > ałatki gyro.

        O tak, tak. Mody "negatywne" są zdecydowanie bardziej drażniące. Przeciez te wyklęte sałatki warzywne z majonezem albo gyros są naprawdę smaczne, jeśli dobrze przyrządzone. Tradycyjna sałatka warzywna zrobiła zresztą wśród moich znajomych (którym polska kuchnia jest znana tylko z mojego domu) prawdziwą furorę i bez przerwy się jej dopominają :-)

        Natomiast mody pozytywne, propagujące jakieś konkretne składniki, bardzo mi się podobają i nauczyłam się dzięki nim lubić różne rzeczy, których kiedyś w ogóle nie jadłam - szpinak na przykład.
        • amused.to.death Re: Fenomen rabarbaru 15.05.11, 17:04
          > O tak, tak. Mody "negatywne" są zdecydowanie bardziej drażniące. Przeciez te wy
          > klęte sałatki warzywne z majonezem albo gyros są naprawdę smaczne, jeśli dobrze
          > przyrządzone.

          Niektórzy naprawdę nie lubią sałatki gyros.
          Podobnie jak rabarbaru:D
          Tzn. lubię smak kompotu z rabarbaru, ale ciasto z rabarbarem? Nie ruszę.
          No, ale co kto lubi.
          Aha, ogólnie mody też lubię, bo zawsze się wtedy wiele wariacji różnych przepisów pojawia.
          • eeela Re: Fenomen rabarbaru 15.05.11, 17:25

            > Niektórzy naprawdę nie lubią sałatki gyros.

            Wierzę :-) Ja naprawdę nie lubię kalafiora, ale też nie gorszę się, jak ktoś go robi, serwuje gościom, spożywa. Naprawdę-nie-lubienie od nielubienia-bo-niemodne łatwo jest odróżnić :-)
      • paluszki38 Re: Fenomen rabarbaru 15.05.11, 19:04
        > A ja zawsze lubiłam rabarbar i cieszę się, ze w ramach tej, jak to nazywasz
        > mody
        stał się powszechniej dostępny.

        Też lubię rabarbar, mieszkam nad morzem, i tutaj w sezonie rabarbaru nigdy nie brakowało. Nie sądziłam, że w Polsce są rejony, gdzie rabarbar mógł być produktem luksusowym :) Czy dobrze rozumuję, że dzięki blogom kulinarnym w nawet najbardziej odległych rejonach pojawił się rabarbar ?....


        > Bardziej drzaźni mnie moda na niejedzenie czegoś, na przykład schabowych, czy s
        > ałatki gyro.

        Nie wpadłam na to, że niejedzenie czegoś może być modą... Myślałam, że to wynika, z tego że się czegoś nie lubi i dlatego się nie je... Swoją drogą widzę, że jestem trendy, bo nie lubię smażeniny panierowanej...
        • pomerencza Re: Fenomen rabarbaru 21.05.11, 13:22
          nie, nie dobrze rozumiesz
          u mnie na dolnym śląsku jest "od zawsze"
    • agulag76 Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 13:58
      U nas zawsze w "sezonie rabarbarowym" gotowało się kompot czy piekło ciasto - wszyscy lubimy i na pewno nie wiąże się to z żadną "modą" :)
    • bene_gesserit Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 14:34
      Fenomen rabarbaru to fenomen kuchni sezonowej. Oby stał się normą.
      • Gość: en Re: Fenomen rabarbaru IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.11, 15:09
        Rabarbar zawsze lubilam i jadlam od dziecinstwa. Malo slodki kompot z rabarbaru to najlepsze picie na gorace dni. Drozdzowe z rabarbarem - pycha. Ja tam sie ciesze, ze jest popularny. Wydaje mi sie, ze zawsze byl.
    • miss_coco Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 15:23
      Bardzo dobrze, ze na blogach jest, bo sezon na rabarbar wcale nie jest tak dlugi.
      • aqua48 Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 17:09
        A ja bardzo lubię kruchy placek z rabarbarem i pianką, i to z jego powodu czekam niecierpliwie na sezon rabarbarowy. Niestety ponieważ rabarbar szkodzi na nerki robię go tylko najwyżej dwa-trzy razy na rok.
    • Gość: x Re: Fenomen rabarbaru IP: *.adsl.alicedsl.de 14.05.11, 21:47
      czosnek niedzwiedzi ma smak delikatniejszy od cebuli czosnku.po za tym na drugi dzien nie ma nieprzyjemnych zapachow;)
      ..a rabarbar jak rabarbar,pyszny zarowno w kompocie jak i w kruchym placku.
      nie uwazam obydwu roslin jako modne czy na czasie.
      • shachar Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 21:55
        Nigdy nie zdarzyło mi się "czekać iecierpliwie na sezon rabarbarowy".
        Ot, był kompot z rabarbaru, łyka w pulpie pływały, to wszystko co pamiętam.
        Myślę, że ton temu zjawisku nadają hipsterskie blogi kulinarne, na których wzorują się nasze krajowe kuchmistrzynie.
        • Gość: en Re: Fenomen rabarbaru IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.11, 22:21
          No bez przesady, ja tam nie czytam hipsterskich blogow, a wiazke rabarbaru kupilam jak co roku. Troche zjadlam na surowo, maczajac w cukrze obrane kawalki (moze niezdrowe, ale co tam), reszte zapieklam pod migdalowa kruszonka, bo placka mi sie nie chcialo robic.

          • jagoda85 Re: Fenomen rabarbaru 15.05.11, 13:12
            Niezdrowy jest raczej dla tych co mają problemy reumatyczne, chociaż jeśli zje się tego troszkę w sezonie, to chyba za dużo tego kwasu się nie osadzi w stawach.
        • ania_m66 Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 22:35
          shachar napisała:

          > Nigdy nie zdarzyło mi się "czekać iecierpliwie na sezon rabarbarowy".
          > Ot, był kompot z rabarbaru, łyka w pulpie pływały, to wszystko co pamiętam.
          > Myślę, że ton temu zjawisku nadają hipsterskie blogi kulinarne, na których wzor
          > ują się nasze krajowe kuchmistrzynie.

          ciekawe
          ja nerwowo nie znosze lektury hipsterskich blogow krajowych i zagranicznych, a odkad pamiecia siegam kupuje w sezonie rabarbar i pieke ciasta, robie kompot, a od dobrej dekady takze chutneye do mies :)
          widocznie w twoim domu nie potrafiono z niego zrobic nic sensownego.
          • shachar Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 22:43
            być może, moja mama była ze wsi podlaskiej, a tam nie robili chutneyów :) no ale jak tak się upieracie przy wyzszosci rabarbaru to pójdę i kupię wiązkę. zobaczymy co się przydarzy.Daj Andzia jakiś przepis na chutney, co?
            • ania_m66 Re: Fenomen rabarbaru 14.05.11, 23:43
              ja w polsce tez chutneyow nie wykonywalam.
              wiesz co, ja robie absolutnie na oko i na swiezo. trzymam 2-3 dni w lodowce, nie pasteryzuje.
              bede robila w poniedzialek, to po prostu postaram sie spisac ci proporcje i wklepac.
              ogolnie to po prostu rabarbar obrany i posiekany na kawaleczki, troche posiekanej cebuli, chili, cukier, ocet, pieprz, troche soli. mozna dodac gorczyce, imbir, troszke cynamonu. ludzie dodaja rodzynki. bardzo dobre do grillowanego miesa - w szczegolnosci dobrze idzie z wieprzowiona i drobiem. i swietne do tostow z serem.
              a w polsce mama ci nigdy nie robila placuszkow z kwasnego mleka? jajko, maka, kwasne mleko, cukier waniliowy, odrobina proszku do pieczenia i surowy obrany rabarbar pokrojony na plasterki. usmazone i posypane cukrem pudrem byly ulubionym daniem w sezonie rabarbarowym. kompot to bardziej na koloniach sie pilo ;)
              • Gość: x dla ilu osób robisz to na świeżo? IP: *.unitymediagroup.de 15.05.11, 02:58
                dla mnie jednego to i jeden"badyl" rabarberowy jako dodatek będzie za dużo.
              • ania_m66 przepis na szybki chutney 19.05.11, 18:36
                dopiero dzisiaj robilam i staralam sie uwazac co do garnka wrzucam.
                porcja na mini sloiczek/miseczke, tak 100-120 ml
                200g rabarbaru (u mnie 4 malutkie badyle) obranego i pocietego na male kawalki, lyzeczka, badz 2 octu winnego, spora czczypta soli, lyzeczka swiezo startego imbiru (basz spora szczypta suchego), 1 mala cebula drobniutko pokrojona, szczypta cynamonu, kilka ziaren suchego zielonego pieprzu rozkruszonych w palcach. cukier brazowy do smaku - najmarniej 3 lyzki. mozliwe, ze bedzie trzeba wiecej.
                wrzucic wszystko do garnka z wyjatkiem cukru. cukru na poczatek 1 lyzke. gotowac i mieszac. po 3-5 min wszystko sie rozciapcia. dodawac po lyzce cukier mieszajac. ma byc gesta pampa.
                probowac. regulowac smak wg gustu cukrem i ew kapka octu. calosc ma byc dosc kwasna, w koncu to nie marmolada, a chutney do miesa.
                ja jadlam dzisiaj z noga pulardy kukurydzianej z grilla. noga byla zamarynowana w piment d' espelette, normalnej slodkiej papryce, odrobince czosnku i lyzce oliwy. b. dobrze pasowalo.
                • miss_coco Re: przepis na szybki chutney 20.05.11, 22:15
                  A konfitury z rabarbaru robicie ?
        • bene_gesserit Re: Fenomen rabarbaru 15.05.11, 00:12
          shachar napisała:

          > Nigdy nie zdarzyło mi się "czekać iecierpliwie na sezon rabarbarowy".
          > Ot, był kompot z rabarbaru, łyka w pulpie pływały, to wszystko co pamiętam.
          > Myślę, że ton temu zjawisku nadają hipsterskie blogi kulinarne, na których wzor
          > ują się nasze krajowe kuchmistrzynie.

          A po czym mozna poznac, ze hipsterski? Bo to ciekawe.
          • shachar Re: Fenomen rabarbaru 15.05.11, 23:34
            czy ja wiem dlaczego hipsterski? na pewno optyka mi się skrzywiła i rabarbar, jak i badylki z buraka kojarzą mi się z wiotkim uściskiem ręki bladego hipstera?:) ale serio, jest tak, że pewne produkty będą kojarzyć mi się socjoologicznie. Głęboko smażony kurczak z murzynami a sałatka z mlecza i rabarbar z hipsterami. W każdym "food and wine" jest 100 tysięcy fotek z Kalifornii gdzie potomkowie dzieci-kwiatów trefią kozie sery i badylki na własnoręcznie ulepionych talerzach, może wciskam im teraz na siłę ten rabarbar, ale taką mam wizję :)
            • triismegistos Re: Fenomen rabarbaru 18.05.11, 16:09
              A jak podaję głęboko smażonego kurczaka i czatnejem rabarbarowym to znaczy, że jestem czarnym hipsterem?
              • ania_m66 Re: Fenomen rabarbaru 20.05.11, 09:40
                to sie nazywa afro-amerykanskim hipsterem. badzmy prosze poprawni politycznie ;)

                triismegistos napisała:

                > A jak podaję głęboko smażonego kurczaka i czatnejem rabarbarowym to znaczy, że
                > jestem czarnym hipsterem?
                • shachar Re: Fenomen rabarbaru 20.05.11, 12:30
                  to się nazywa czarny hipopotam, czyli kifaru.A może to nosorożec był? Bardzo uprasza się o spokój tutaj, co to za podśmiechujki som, wy kifary na rabarbarze pędzone :)
                  • shachar Re: Fenomen rabarbaru 20.05.11, 12:31
                    a chutneja zrobię, dzieki.
                  • Gość: ania_m chyba afganczyk, nie hipopotam IP: *.dhcp.uni-bielefeld.de 20.05.11, 19:43
                    ale w sumie bylas blisko :)

                    ide na orke*


                    --------------
                    *taki band z wysp owczych
    • tjaryma6 Mam książkę flavour thesurus 15.05.11, 11:55
      i oto z czym wg autorki rabarbar się komponuje:

      Migdały, anyż, ogórek, imbir, jałowiec i gin, jagnięcina, mango, tłuste ryby, pomarańcza, rozmaryn, truskawki, jabłka i gruszki, wieprzowina, szafran, wanilia i kaszanka. TO teraz zaczynajcie wymyślać przepisy;)

      domekzpiernika.blox.pl/2011/05/Nigella-Lawson-Kuchnia-recenzja-nie-tak-bardzo.html
      • aqua48 Re: Mam książkę flavour thesurus 15.05.11, 14:11
        tjaryma6 napisał:

        > i oto z czym wg autorki rabarbar się komponuje:
        >
        > Migdały, anyż, ogórek, imbir, jałowiec i gin, jagnięcina, mango, tłuste ryby, p
        > omarańcza, rozmaryn, truskawki, jabłka i gruszki, wieprzowina, szafran, wanilia
        > i kaszanka. TO teraz zaczynajcie wymyślać przepisy;)
        >
        To ja zamiast komponować trędi zestaw typu anyżowa kaszanka z sosem waniliowym, rabarbarem oraz tłustą rybą, popijana ginem pozostanę skromnie przy moim kruchym placku z rabarbarem i pianką...
        • tjaryma6 tak też można 15.05.11, 16:34
          ;)
          • corneliss Re: tak też można 15.05.11, 16:56
            to chyba nie moda tylko kiedys nie bylo blogow, neta;
            u mnie w domu rabarbar lata cale byl, rosl sobie w rogu ogrodu u ciotki; jak byl sezon to i kompot byl i drozdzowe, poldrozdzowe, muffiny i dzem z rabarbaru :) podobnie jak porzeczki, wisnie, pigwa, agrest i jablka papierowki :) (nb. sa do dzisiaj)
            • pinkink3 Re: tak też można 15.05.11, 17:11
              corneliss napisała:
              > u mnie w domu rabarbar lata cale byl, <<



              Tak, zwlaszcza muffiny maja bardzo stara tradycje w Polsce...;))
              • maniaczytania Re: tak też można 15.05.11, 18:48
                pinkink3 napisała:

                > corneliss napisała:
                > > u mnie w domu rabarbar lata cale byl, <<
                >
                >
                >
                > Tak, zwlaszcza muffiny maja bardzo stara tradycje w Polsce...;))

                Moze z muffinami mala pomylka, ale rabarbar to juz chyba nawet przed wojna znano?
                • pinkink3 babeczki, gdzie jestescie? 16.05.11, 07:47
                  maniaczytania napisała:

                  >
                  > Moze z muffinami mala pomylka, ale rabarbar to juz chyba nawet przed wojna znan
                  > o?

                  Co do tego nigdy nie mialam najmniejszej watpliwosci i troche mnie nawet zdziwil tytulowy watek.
                  Ale, mysle sobie, dawno w Polsce nie bylam, to skad mam wiedziec? Moze jakis szal zapanowal?

                  Nie mowcie mi jednak, ze muffins to staropolski wynalazek, bo to akurat wiem.;)

                  PS. co sie stalo ze polskimi slicznymi babeczkami? Dlaczego sie tak daly wyplenic przez obrzydliwe glutowate i nieksztaltne muffins?

                  Bardzo nad tym boleje, naprawde.



              • paluszki38 Re: tak też można 15.05.11, 18:53
                Moja mama robiła wieki temu w takich blaszanych foremkach małe babeczki, dzisiaj bym powiedziała, że robiła muffiny, mimo iż wtedy nikt takiej nazwy nie znał w moim domu...

                Oczywiście mimo iż wtedy nie było blogów, nie mogła też zapanować moda na rabarbar, a jednak wszystkie kobiety piekły ciasta rabarbarowe na dzielnicy, ciekawe czemu???? W dodatku w jednym czasie...
                • Gość: gość Re: tak też można IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.11, 20:20
                  Jakie to są "ciasta na dzielnicy"?
                • corneliss Re: tak też można 15.05.11, 23:18
                  dokladnie tak, moze sobie nazwalam to wspolczesnie (tzn. modnie hehe)
                  ale byly to babeczki z falbankowych foremek czesto drozdzowe z nadzieniem z rabarbaru - nie przeginam, czepiacie sie strasznie
                  ja tu pisze o latach 70-90.

                  -------
                  Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
    • blue.berry Re: Fenomen rabarbaru 15.05.11, 19:14
      moja mama robi racuchy z rabarbarem - absolutna pycha. ja uwielbiam drożdżowe z rabarbarem - nie ma lepszego : )
      • mhr2 Re: Fenomen rabarbaru 18.05.11, 11:09
        blue.berry napisała:

        > moja mama robi racuchy z rabarbarem - absolutna pycha. ja uwielbiam drożdżowe z
        > rabarbarem - nie ma lepszego : )

        ja robie na ciescie babkowym,ucieranym tak nam najlepiej smakuje,
    • Gość: kropek-69 Re: Fenomen rabarbaru IP: *.198.rev.vline.pl 15.05.11, 19:24
      Dzisiaj upiekłam ciasto na maślance z rabarbarem.Pyszne jest.
      • Gość: piotrek Re: Fenomen rabarbaru IP: *.nap.wideopenwest.com 20.05.11, 04:27
        Gość portalu: kropek-69 napisał(a):

        > Dzisiaj upiekłam ciasto na maślance z rabarbarem.Pyszne jest.

        Prosze o przepis.Zjadlbym dobre ciasto z rabarbarem.
        Z gory dziekuje.
        • Gość: kropek-69 Re: Fenomen rabarbaru IP: *.198.rev.vline.pl 27.05.11, 23:14
          Składniki na ciasto :

          *1 szklanka maślanki

          *1 szklanka cukru

          *2,5 szklanki mąki

          *3 jajka

          *3 łyżeczki proszku do pieczenia

          *pół szklanki oleju

          *1 cukier wanilinowy

          *1 łyżeczka aromatu waniliowego


          Składniki na kruszonkę:

          *ok. 100 g masła lub margaryny

          *cukier

          *mąka


          Wierzch :

          *rabarbar około 500g.

          *3-4 łyżeczki cukru



          Wykonanie:

          Rabarbar obrac, pokroić w cienkie plasterki, zasypać cukrem i wymieszać.

          Składniki ciasta zmiksować : najpierw jajka z cukrem, następnie dodać płynne składniki, a na końcu mąkę z proszkiem do pieczenia. Zmiksowane ciasto wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (blacha 36 cm x 24 cm) .

          Rabarbar odsączyć z nadmiaru soku, wyłożyć na ciasto.

          Szybko zagnieść kruszonkę - do masła dodać mąkę i cukier ("na oko", zrobiłam tak jak Abbra dodając najpierw 2 łyżki mąki i cukru, a potem dosypywałam po trochu i zagniatałam, aż kruszonka stała się dość sypka). Kruszonką posypać rabarbar. Wstawić blachę do piekarnika nagrzanego do 175 stopni C i piec przez ok. 30-35 minut. Moje piekło się dłużej, około 50 minut.

          Po upieczeniu i ostudzeniu można posypać cukrem pudrem.

          Smacznego :)
          Korzystałam z przepisu zblogu majanaboxing.blox.pl
    • jhbsk Re: Fenomen rabarbaru 15.05.11, 19:57
      filipa.pipa napisała:

      > O co chodzi z tym rabarbarem?

      Po prostu jest smaczny.
    • default Re: Fenomen rabarbaru 16.05.11, 08:11
      Jaki fenomen ? Rabarbar zawsze był i jest, nie widzę jakoś specjalnie żeby zwiększyła się jego popularność... No ale ja mało blogów czytam :)
      Rabarbar jest dostępny bardzo krótko, dlatego - jeśli ktoś lubi oczywiście - warto ten czas wykorzystać. Nie znam "trendy" przepisów rabarbarowych ze światowej kuchni. Przyrządzam tradycyjnie:
      - ciasto z rabarbarem (różne - kruche, majonezowe, ucierane, drożdżowe, muffiny),
      - kompot,
      - deser z ryżem (ugotowany ryż przełożony warstwami z lekko przesmażonym rabarbarem z cukrem, na wierzch bita śmietana),
      - młoda kapusta z rabarbarem.
    • Gość: wuwu Re: Fenomen rabarbaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 09:02
      chyba nie wiesz co to czosnek niedźwiedzi
      co do rabarbaru - to, ze nie lubisz, nie znaczy ze wszyscy inni jedzą na siłę, jest sezon, więc są przepisy
      • mhr2 Re: Fenomen rabarbaru 16.05.11, 13:01
        Gość portalu: wuwu

        spokojnie,szkoda zdrowia,oczywiscie cos z niego jest wspaniale,
        a jak ktos nie lubi to jego problem,nam smakuje
    • hester83 Re: Fenomen rabarbaru 16.05.11, 15:15
      Uwielbiam ciasto drożdżowe z rabarbarem i nie ma to związku z "modą na rabarbar". Uwielbiałam je zanim jeszcze do mojego domu wraz z internetem trafiły blogi kulinarne. Ponadto bardzo cieszy mnie, że ludzie korzystają w kuchni z produktów sezonowych.

      www.kulinarnawyspa.pl
    • very.martini Re: Fenomen rabarbaru 18.05.11, 09:58
      Ale powiedzcie mi, czy jak czegoś jest dużo, bo jest akurat sezon, to to koniecznie oznacza modę? Ja z głębokiego dzieciństwa pamiętam sporo rabarbaru - kompot i ciasto, może nie eksperymentowano z nim w tylu formach, co dzisiaj, ale na pewno był w dużych ilościach i nikt nie mówił o modzie. Jak był sezon na truskawki, to się jadło truskawki, jak był sezon na gruszki, to się jadło więcej gruszek. Teraz chyba rzecz tkwi w tym, że szuka się nowych zastosowań znanych od dawna produktów - ale rzecz nie dotyczy przecież tylko rabarbaru. Założę się, że za kilkanaście dni ktoś będzie zgrzytał zębami, że ta cukinia, bleee, jeszcze kilka lat temu nikt nie zwracał uwagi na te poprzerastane potwory, a teraz co drugi wątek o niej.

      16%VOL
      22%VAT
      • ania_m66 Re: Fenomen rabarbaru 18.05.11, 10:10
        "mode" moze oznaczac tylko dla kogos, kto nie wynosl z domu tradycji kuchennych. niekoniecznie ogolnie zadnych tradycji, ale u ktorego np najwidoczniej nie lubiono rabarbaru.
        co do "sezonowosci", prl-owski handel za czasow pozniejszego gierka idealnie nas jej nauczyl, co b. dobrze pamietam z dziecinstwa. byl rabarbar, a akurat chyba niczego innego nie bylo oprocz zeszlorocznych jablek i gruszek. bo cytrusy rzucali zima, a krajowe truskawki jeszcze nie dojrzaly, robilo sie rozne rzeczy z rabarbaru. wtedy z koniecznosci, teraz bardziej swiadomie. no i fajnie :)
        • Gość: agma Re: Fenomen rabarbaru IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.11, 10:51
          Niedługo pojawi się wątek, w którym ktoś będzie się dziwił, ze tak dużo na blogach kulinarnych truskawek ;-)
    • coralin Re: Fenomen rabarbaru 28.05.11, 11:52
      Nie piję kompotów ani nie piekę ciast zatem od wielu lat nie jadłam rabarbaru, ale w domach moich Cioć i Babć był on zawsze obecny wiosną. Nie było już zapasu jabłek, nie było jeszcze truskawek i innych owoców zatem robiło się kompot właśnie z rabarbaru (bo pijało się kompoty) i czasem piekło się ciasto z nim z tęsknoty za świeżyzną. Od kiedy pamiętam rabarbar był obecny w "sklepowych" drożdzówkach w maju, podobnie jak w czerwcu będą w nich borówki/jagody.
      To kwestia sezonowości, na którą nasi przodkowie byli skazani , a ja wybieram. Choć akurat sezon na rabarbar mnie nie dotyczy;)
    • Gość: szadoka Re: Fenomen rabarbaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.11, 21:14
      jakbym moja tesciowa slyszala. Ona nie lubi i nikt inny tez nie powinien.
      Sernik dzis popelnilam z rabarbarem ( wg Dorotus, na herbatnikach). Mistrzostwo swiata po prostu.
      A czosnek niedzwiedzi tez w ogrodzie mam. Dobry w jajecznicy.
      • Gość: dorotkah Re: Fenomen rabarbaru IP: *.hsd1.il.comcast.net 29.05.11, 00:53
        A ja zakupilam wczoraj rabarbar i zrobie kompot rabarbarowo truskawkowy.Mam nadzieje,ze nie bede musiala jechac na pogotowie z bolem nerek.Ciasto kiedys probowalam,ale mi wyszedl ten rabarbar wysuszony i lykowaty.
        • citrouille fenomen / sezon na szparagi 29.05.11, 10:11
          Rozumiem, że sezonowość i popieram obiema rękami, ale na boga, czy wszystkie blogi muszą serwować to samo ??? Gdzie się nie obrócić zielone szparagi zapiekane w szynce. Na drugim miejscu tarta ze szparagami. Czy to jedyne potrawy, jakie można wymyśleć/podać ze szparagami???  Nuda.
          Na co drugim blogu kompendium wiedzy o szparagach (rok temu jeszcze było: ...no nie wiem, do szparagów muszę się przekonać, jeszcze nie próbowałam...), przepisane gdzieś z wikipedii, a już najbardziej rozśmieszają mnie informacje w stylu "szparagi zielone są uznawane za smaczniejsze niz białe", albo "szparagi gotujemy pół godziny..."
          • coralin Re: fenomen / sezon na szparagi 29.05.11, 12:24
            Przecież blogi to rzecz prywatna. Widocznie prowadzący je są sezonowi. Mnie taka sezonowa "nuda" nie nudzi, bo w sezonie na coś jem do znudzenia określone produkty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka