26.05.04, 08:43
W przypływie poczucia humoru kupiałam sobie mąkę gryczaną. I jak juz kupiłam,
to mnie oświeciło, że jak kiedys dawno temupodawano przepis na bliny to nie
zapisałam, ponieważ uznałam, że po co mi to skoro u nas nie da się kupić mąki
gryczanej. Teraz mam mąkę, a nie mam przepisu. Poratujcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Mag Re: bliny IP: *.pl 26.05.04, 09:12
      2 szklanki mąki gryczanej,
      2 dkg drożdży,
      1 3/4 szklanki mleka (pół na pół z wodą),
      4 łyżeczki stopionego masła,
      3 łyżeczki cukru,
      1 duże jajao,
      3/4 łyżeczki soli
      ================
      Mąkę przesiać. Drożdże rozprowadzić mlekiem (1 szklanka) o temperaturze
      pokojowej, dodać 1 łyżeczkę cukru i 1 szklankę mąki, starannie wymieszać, aby
      nie było grudek, przykryć serwetką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
      Następnie utrzeć żółtko z pozostałym cukrem i dodać wraz z roztopinym masłem do
      wyrośniętego rozczynu. Starannie wymieszać, nakryć i pozostawić do wyrośnięcia.
      Gdy ciasto podwoi objętość, wlać resztę ciepłego mleka i wsypać pozostałą mąkę.
      Ostrożnie wymieszać. Białko ubic na sztywną pianę z dodatkiem soli i delikatnie
      połączyć z ciastem. Odstawić na 15 minut do wyrośnięcia i usmażyć.

      ================================

      tyle "Kuchnia"2/2003

      ====================

      a ja robiłam bliny z pszennej mąki i znacznie prostszym sposobem.
      =======

      robiłam rozczyn z drożdży, mleka i cukru (wszystko na oko) i jak zaczął
      fermentować, to wrabiałąm mąkę i jajko i mleko az do uzyskania konsystencji
      bardzo gęstej śmietany. Potem to co jakiś czas mieszałam tylko i znów
      pozwoliłam mu rosnąć. I tak przez kilka godzin (od obiadu do kolacji, co się
      przewinęłam przez kuchnię), a potem smażyłam na kolację i podawałam z kwaśną
      śmietaną wymieszaną z roztartym czosnkiem. Pycha!
      • karmilla Re: bliny 26.05.04, 09:20
        Aha, znaczy jak podam bez kawioru, to też będzie dobre? Bo z przepisów jakie
        pamiętam to głównie zapamiętałam właśnie mąkę gryczaną i to, ze podje sie toto
        z kawiorem. A ja taniemu kawiorowi nie ufam, a na drogi nie chcę się rujnować.
        Więc czuję się pociesona ;-)
        Serdeczne dzięki
        • Gość: Mag Re: bliny IP: *.pl 26.05.04, 09:30
          bliny moja babcia robiła na ukraińskiej wsi przed II wojną światową i nie
          jadali tam kawioru.
          Jak pytałam ją, jak robiła, to mówiła, że tak właśnie po prostu - jak ja robię.

          Można też inne sosy do nich sobie nawymyślać.
          Jeszcze nie robiłam takich prawdziwych gryczanych, ale jadałam robione przez
          babcie moich przyjaciół. Tamte jadaliśmy takie prosto ze smażenia bez sosu i
          popijaliśmy kwaśnym mlekiem
        • brunosch Re: bliny 14.06.04, 15:45
          Z kawiorem, to oczywiście klasyka, ale pochodzi z czasów, jak cena kawioru nie
          rujnowała tak całkiem. Makłowicz kiedyś snuł opowieść, jak to Warszawa była
          centrum handlu kawiorem i był to produkt dostępny dla szaraków. I jak tu nie
          kochać czasów cara Mikołaja ;)
          A co do blinów - jadłen je kiedyś z pastą ze śledzi korzennych - śledzie
          korzenne (albo ukorzenione zielem angielskim) może z dodatkiem anchovis +
          drobno skrojona cebula - razem posiekane, czy nawet zmielone (?) z dodatkiem
          śmietany dla lepszej konsystencji. No i taki "sos" gęsty, nakładany był na
          bliny.
    • karmilla Re: bliny 14.06.04, 15:32
      no i w sumie zrobiłam. A właściwie to moja mama (bo to jej bardziej zależało na
      przepisie). Dobre, tylko robiąc uświadomiłyśmy sobie, że nie bardzo wiemy na
      czym smażyć - głównie smażyłyśmy na oleju, ale ja tez próbowałam na maśle, na
      malutkim ogniu (potem to juz było na prawie suchej patelni) i to mi bardziej
      smakowało, ale w sumie nie wiem, jak powinno bć prawidłowo.
      Ale niedługo pewnie te z mąki pszennej też wypróbuję. I tylko nie wiem, czy to
      się powinno blinami nazywać
      • krasnowo Re: bliny 14.06.04, 19:21
        Ja robię bliny gryczane z klasycznym śledziem w śmietanie - pycha !
        • Gość: Tess Re: bliny IP: *.telia.com 14.06.04, 22:18
          moja babcia do tych przennych blinow
          ucierala pare ziemniakow ,juz gdy miala smazyc,wymieszala
          podroslo pol godz.i smazyla,
          pyszne,podawala :
          gulasz/smazone jakjo/smazone wazywa w sosie/kwasna smietane/kwasne mleko
    • emka_1 bez kawioru 14.06.04, 22:34
      bliny gryczane, to jak słusznie napisała mag to danie z kuchni wiejskiej,
      ubogiej zresztą. smaczne danie, ale nie do kawioru.
      nawet w ramach perwersji arystokratów (patrz kasza w 'lalce') gryczanej mąki nie
      używano.
      z kawiorem podawano bliny 'carskie', a one z mąki pszennej - patrz przepis
      krasnowo, znaczy składniki, bo metoda przyrządzania jeszcze prostsza - wymieszać
      wszystko i odstawić na 2 godziny, żeby drozdze ruszyły, smażyć ma gorącej
      patelni nasmarowanej kawałkiem świeżej słoniny (bez soli)
      lepsze bez kawioru, z kawałkiem świeżego wiejskiego masła, albo kwaśną śmietaną
      parzoną

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka