Dodaj do ulubionych

Jak pasteryzować śledzie?

24.11.11, 13:44
Takie tradycyjne, w oleju, z cebulą. Rodzinny apetyt jest mocno zmienny. Zawsze jest o słoik, dwa za dużo albo za mało. Nie lubię przyrządzać ryb, więc wymyśliłam, że zrobię więcej za jednym razem i jakoś je utrwalę. Da się?


---------------
"Bo Czesio śpiewa sobie w środku. W Czesiu."
Obserwuj wątek
    • kosmopolitesiorbut Re: Żadnych ryb się nie pasteryzuje! 24.11.11, 14:37
      Co? Chcesz je ugotować? Pasteryzacja jest sposobem konserwacji. Tak jak marynowanie - nieważne czy w oleju czy w occie. Do słoika, zakręcasz przykrywkę i sru w chłodne miejsce. Niekoniecznie do lodówki.
      • houhou Re: Żadnych ryb się nie pasteryzuje! 24.11.11, 14:51
        W lodówce wytrzymają tydzień - półtora. Nie da się im jakoś przedłużyć żywotności?
        Smażone ogony zalewam wrzącą zalewą i zakręcam. Mogą stać i stać. Zwykłe w oleju też tak chcę:) Wiem, leniwa jestem...


        ---------------
        "Bo Czesio śpiewa sobie w środku. W Czesiu."
        • kosmopolitesiorbut Re: Żadnych ryb się nie pasteryzuje! 24.11.11, 15:07
          W occie postoją kilka miesięcy, w oleju w szczelnych pojemnikach bez dostępu powietrza i światła też. Żaden problem. Sprawdź sobie daty przydatności do spożycia ryb sklepowych pakowanych w plastiki. Przecież to proste jak budowa cepa i żadne lenistwo nie ma tu nic do rzeczy.
          • Gość: sewa Re: Żadnych ryb się nie pasteryzuje! IP: 212.160.148.* 24.11.11, 15:12
            z cebula raczej sobie nie postaja nawet tygodnia
            • houhou Re: Żadnych ryb się nie pasteryzuje! 24.11.11, 15:20

              Otóż to:(
              ---------------
              "Bo Czesio śpiewa sobie w środku. W Czesiu."
            • kosmopolitesiorbut Re: Chrzanisz głupoty.ntxt 24.11.11, 15:24

              • houhou Re: Chrzanisz głupoty.ntxt 24.11.11, 15:46
                Z cebulą też mam takie doświadczenia. Może coś robię źle?
                Solone, wypłukane lub wymoczone matjasy skrapiam cytryną lub octem, pakuję do słoika przekładając surową cebulą, zielem angielskim i liśćmi laurowymi. Zalewam surowym olejem rzepakowym i zakręcam. Trzymam w lodówce.
                Tydzień, półtora wytrzymają. Później wszystko robi się mętne i zaczyna brzydko pachnieć, chyba fermentuje. Nie raz musiałam wyrzucać resztki więc tej nietrwałości sobie nie wymyśliłam i głupot nie chrzanię.

                ---------------
                "Bo Czesio śpiewa sobie w środku. W Czesiu."
                • kosmopolitesiorbut Re: Chrzanisz głupoty.ntxt 24.11.11, 16:09
                  To, że cebula wygląda na świeżą nie oznacza, że taka jest a to prowadzi do wiadomych rezultatów.
                  • jacek1f 1. mozesz sparzyć cebule. 24.11.11, 17:02
                    2. sledzie bez cebuli w oleju - bardzo dlugo wytrzymaja, cebule bedziesz dodawac pozniej;
                  • houhou Re: Chrzanisz głupoty.ntxt 24.11.11, 17:15

                    Używam cebuli z maminego ogródka, przechowywanej w doskonałych warunkach. Jeśli jest nieświeża, to skąd wziąć dobrą i jak ją rozpoznać?:)

                    ---------------
                    "Bo Czesio śpiewa sobie w środku. W Czesiu."
                    • klara551 Re: Chrzanisz głupoty.ntxt 24.11.11, 18:11
                      Cebulę do śledzi /w occie,czy oleju/ należy zagotować z octem i przyprawami a wtedy w lodówce wytrzyma duuużo dłużej. Sparzoną w ten sposób cebulę odsączam i po ostudzeniu dodaję do śledzi. A śledzie w occie i w słoikach zabezpieczam warstwą oleju na wierzchu.
                      • klara551 Re: Chrzanisz głupoty.ntxt 24.11.11, 18:15
                        Czasami nie skonsumowane śledzie w occie odsączam z zalewy octowej i zalewam olejem/zostawiając cebulę i przyprawy/.
                      • houhou Re: Chrzanisz głupoty.ntxt 25.11.11, 10:37
                        Ooo, takiego sposobu nie znałam. Dzięki, wypróbuję w weekend:)
                        ---------------
                        "Bo Czesio śpiewa sobie w środku. W Czesiu."
      • Gość: a a cóż to za przenikliwy umysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.11, 10:52
        głosi takie herezje? Co to znaczy ŻADNYCH ryb się nie pasteryzuje? Od kiedy marynata jest czymś więcej , niż mieszaniną wody, przypraw, octu i cukru? To nie kuchnia szanowny panie, gdzie marynatą może być nawet serwatka czy skwaśniałe wino.
        No i ta cebula-jeśli taka długowiecznie zdrowa i przydatna , to dlaczego gnije i śmierdzi niemożebnie ?
        • Gość: a Re: a cóż to za przenikliwy umysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.11, 12:16
          zapomniałam o soli
          Tu więcej:
          wedlinydomowe.pl/inne-wyroby-miesne/wyroby-garmazeryjne/1074-marynowanie-ryb-wg-dr-waleriana-cieglewicza-gdynia-1948-r
          • kosmopolitesiorbut Re: a - potrafisz czytać? 25.11.11, 13:44
            Link dotyczy marynowania a nie pasteryzacji. Po za tym, cytat z artykułu: "...W niektórych przypadkach RYBA PRZED ZAMARYNOWANIEM zostaje poddana działaniu wysokiej temperatury np. gotowaniu lub smażeniu, przez co zwiększa się trwałość uzyskanego produktu. .."
            Wypiło się trochę albo nerwy poniosły, co? Jak dobrze chociaż, że pod tymczasowym, bardzo inteligentnym nickiem...
            • Gość: a czytaj pan swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.11, 16:08
              Re: Żadnych ryb się nie pasteryzuje!
              Autor: kosmopolitesiorbut 24.11.11, 14:37


              Co? Chcesz je ugotować? Pasteryzacja jest sposobem konserwacji. Tak jak marynowanie - nieważne czy w oleju czy w occie.
              • kosmopolitesiorbut Re: Jezuuu! Nie nauczyli jednak w szkole 25.11.11, 16:23
                czytania ze zrozumieniem to tłumaczę jak Wachowski społeczeństwu: nie pasteryzuje się gotowych marynat z rybami przetworzonymi PRZED włożeniem DO MARYNATY na bazie octu lub oleju.
                Teraz zrozumiało "coś"?
                P.S.Czyżby nowa forma mhr?
                • Gość: a nauczyli zwracać uwagę na takie bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.11, 16:27
                  Żadnych ryb się nie pasteryzuje!
                  Marynata na bazie... lub oleju.
                  I to nie ja to napisałam
                • Gość: Niko Re: Jezuuu! Nie nauczyli jednak w szkole IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 23:39
                  Jestem kucharzem od 40 lat i jak czytam Twój post to mi włosy wypadają :)
                  Jak sądzisz jak są zabezpieczone przetwory rybne w metalowych puszkach i szklanych słoikach,które widzisz w sklepach ? Zrób sobie wycieczkę do zakładu przetwórstwa ryb. Moje śledzie w zalewie słodko kwaśnej stoją po pasteryzacji i rok. Są pyszne pomimo potężnej ilości cebuli. Jeden warunek. Cebulę karmelizuję z cukrem, zalewa gotowana kilka minut a słoik z zawartością pasteryzowany ok 30 minut. Możesz nie pasteryzować, bo wrząca zalewa też może skutecznie wypchnąć powietrze ze słoja, ale nie zawsze. Spróbuj a się przekonasz.
    • juliu Re: Jak pasteryzować śledzie? 25.11.11, 22:31
      Myślę, że problemem są też same śledzie. Nie mam dowodu, ot tak gdzieś czytałem czy oglądałem, że śledzie przerabia się na statkach mrożąc je. Jak mniemam potem są rozmrażane, pakowane w solankę, w wiaderka i do handlu. Ale głowy nie dam, bo śledzie ostatecznie łowi się na niezbyt odległych łowiskach na M.Północnym czy Atlantyku.
      • Gość: gość portalu Re: Jak pasteryzować śledzie? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.04.13, 12:16
        juliu napisał:

        > Myślę, że problemem są też same śledzie.

        hahaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka