Gość: tratwa
IP: *.praga.podlaczamy.net
07.02.12, 19:47
Mój rzeźnik przegiął: z dwu kilo ozorków wieprzowych po oczyszczeniu został kilogram. Już od jakiegoś czasu ozorki (przy niezmiennej cenie) miały coraz większy "załącznik" z jakiegoś mięśnia z gardła wydartego, niejadalny, a w dzisiejszych odkryłam KOŚCI. We wszystkich, więc to nie przypadek. Spore, w kształcie procy, na końcu "załącznika".
Wasi rzeźnicy też są tacy kreatywni?