giezik 16.06.04, 14:11 Cały miesiąc czekał. Dziś inauguracja Pstrąg w bekonie z szałwią Składniki: boczek wędzony 6 plastrów Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
baky No, no, fju, fju... 16.06.04, 14:26 Mgmmm... przełknąłem... Śliczne zestawienie, choć szałwia mnie troszkę odstrasza (mdła). Ale w takim towarzystwie (bekon)... No, no... Powtórzę tylko za Brunoschem: "2 pstrągi? Mało!!!". Odpowiedz Link Zgłoś
baky No! Już lepiej!!!_n/t 16.06.04, 14:29 giezik napisał: > beda 3, bo nas trójka > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik baky - pytanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 15:10 w oryginalnym przepisie jest zeby pozbyc sie osci PRZED pieczeniem. Przy filetowaniu sprawa prosta, ale zeby ta ryba zostala w calosci z lbem i ogonem, to juz sztuka jest co najmniej wyzsza Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: baky - pytanie 16.06.04, 15:36 Gość portalu: giezik napisał(a): > w oryginalnym przepisie jest zeby pozbyc sie osci PRZED pieczeniem. Przy fileto waniu sprawa prosta, ale zeby ta ryba zostala w calosci z lbem i ogonem, to juz sztuka jest co najmniej wyzsza To trudne bez przecinania go - filetowania. Może możliwe, ale... Pomiń tę drobnostkę. Pstrąg i tak nie ma "upirdliwych" ości, a będzie łatwiej nafaszerować. Zostaw je. Zrezygnował bym też z głów. Po co? Zepniesz wykałaczkami i siup. Jeżeli jednak, to nie zapomnij o oczach i - co oczywiste - o skrzelach! Chyba, że zrobisz filety ułożysz jeden na drugim (w środku farsz)i wtedy dopiero je zepniesz. Zazwyczaj ości usuwa się po lekkim podsmażeniu lub podgotowaniu. Tak, jak niektórzy robią przy np. karpiu w galarecie. Innego sposobu nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: baky - pytanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 15:45 dzieki, o to chodzilo. Ja tak obejrzalem od srodka i uznalem, ze zbyt duzo dobra strace, jak zaczne go filetowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: a jednak go odoscilem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 16:38 bo doszedlem do wniosku, ze to faszerowanie boczkiem, przy osciach bedzie bez sensu - gtrzeba bedzie boczek wygrzebac na talerzu. nawet zgrabnie wyszlo (zwlaszcza trzeci udal sie cacy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baky Re: a jednak go odoscilem IP: *.lodz.gazeta.pl 16.06.04, 16:44 Na "żywca" Ci sie udało??? Jak to zrobiłeś? Teoretycznie jakimiś cążkami jest to możliwe... Hmmm... Cóż to była za technika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: a jednak go odoscilem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 16:54 nożem, jedyn z ostatnich moich nabytków - ostrym jak sambal oryginalny. Mialem w glowie jakis obrazek, z filetowania, gdzie zostaje głowa i ogon. Wkraja sie nóż, za skrzelami i pozniej tnie po kregosłupie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baky Re: a jednak go odoscilem IP: *.lodz.gazeta.pl 16.06.04, 17:04 Jestem pod wrażeniem twojego wyczynu! Odpowiedz Link Zgłoś
baky No i jak sobie poradziłeś z ogonkiem? 16.06.04, 17:11 Czy źle zrozumiałem i zostawiłeś kregosłup, a odościłeć boki tylko? Ja bym - w takim wypadku - podgotował lekuśko i cążkami ości boczne wyjmował... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: No i jak sobie poradziłeś z ogonkiem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 17:53 wyciągnąlem kegosłup. Został tylko ogon (w oryginale powinien i łeb) Wyszedł taki, ze Mmmmmmmmmmmmmm z 10 a naaawet 11 Odpowiedz Link Zgłoś