Dodaj do ulubionych

Prośba do Rafała 363636r

IP: *.play-internet.pl 13.04.12, 17:26
Czy mógłbyś podać jeszcze raz przepis na knedliki bułczane? Wątki się zarchiwizowały i ciężko się dokopać. A pamiętam, że była jakaś nieścisłość z ilością mleka. Proszę, napisz po kolei jak "krowie na rowie" :)
Obserwuj wątek
    • Gość: triis Re: Prośba do Rafała 363636r IP: 178.73.48.* 13.04.12, 18:42
      Może i Rafałem nie jestem, ale przypadkowo mam je zebrane w jednym miejscu
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,76546170,76546170.html

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,76546170,76546170.html

      ]fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,78407852,78407852.html

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,76205993,76205993.html
      • Gość: miss_rochester Re: Prośba do Rafała 363636r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.12, 23:30
        Kliknij se siostra? na linki bo żaden nie działa:(
        • Gość: miss_rochester Re: Prośba do Rafała 363636r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.12, 23:44
          Znalezione przypadkiem :) - przepis Rafała
          Knedle(na cztery lubiące zjeść osoby) - cztery kajzerki kroję w kostkę, cebulę
          drobno siekam i podsmażam lekko na maśle z odrobiną oleju, dorzucam na patelnię
          bułki i mieszając smażę krótką chwilę aby bułka wchłonęła masło i troszkę się
          podsmażyła (cebula nie może zbrązowieć).Dolewam trochę mleka, tyle tylko aby
          bułka nasiąkła, nie powinna się zrobić rzadka "ciapa" bo póżniej będzie trudno
          uzyskać konsystencję.Wbijam dwa jaja, solę, pieprzę, dodaję natkę i
          majeranek.Wciskam jeszcze dwa ząbki czosnku, ale jak kto nie lubi to spokojnie
          może dać sobie z nim spokój.Dosypuję jedną łyżkę krupczatki i sypię bułkę tartą do
          uzyskania masy z której można lepić knedle (bułkę tartą robię sam, przynajmniej
          wiem co jem).Można lepić małe knedelki, ale ja wolę po jednym dużym na łeb,
          gotuję takie w osolonej wodzie pod przykryciem ok. 20 min.
        • krysia2000 Re: Prośba do Rafała 363636r 13.04.12, 23:46
          [/url] z końcówki adresu usuń.
          • Gość: Re Re: Prośba do Rafała 363636r IP: *.play-internet.pl 14.04.12, 08:06
            Dzięki, dobrzy ludzie :)
    • 363636r Re: Prośba do Rafała 363636r 14.04.12, 10:17
      Służę odpowiedzią.
      Chodzi Ci zapewne o knedliki houskove, drożdżowe na modłę czeską, w przepisie na nie bowiem korygowałem kiedyś ilość mleka. Napiszę od nowa.
      Składniki:
      - 0,4 mleka
      - mąka krupczatka, ile zabierze
      - dwa jaja
      - trzy czerstwe kajzerki, można zrobić bez bułek
      - około 20 g drożdży
      - płaska łyżeczka cukru
      - dobry chlust oleju
      - sól do smaku
      W ciepłym mleku rozpuszczam cukier i drożdże, dodaję mąki do uzyskania konsystencji gęstej śmietany, zostawiam w ciepłym miejscu, przykryte ściereczką na jakieś 25 - 30 minut. Następnie dorzucam bułki, jajka, olej, sól, mieszam oraz stopniowo dodaję maki i wyrabiam, póki ciasto nie będzie gładkie i sprężyste. Znów zostawiam na około pół godziny do wyrośnięcia. Dzielę na cztery, formuję podłużne buły, przykrywam ściereczką i znowu daję im spokój na trzydzieści minut. Następnie gotuję na parze, na ściereczkach przymocowanych gumką do dużych garnków. Radzę gotować pojedynczo, bo na parze kluchy rosną.
      Jeszcze wyjaśnienie - to nie jest mój żaden mój przepis, ale knedliki bułczane robi się, jako potrawę tradycyjną, na wiele, szczegółami się różniących sposobów, a ten wypraktykowałem i wydaje mi dobry i godny polecenia. Tradycyjnie w Czechach knedliki gotuje się najczęściej nie na parze, ale w osolonym wrzątku, przewracając bułę w połowie gotowania. Mnie jednak taki sposób bardziej odpowiada. Tyle mnij więcej o houskovych knedlikach, a tu masz jeszcze różne wątki o przeróżnych knedlach;
      fotoforum.gazeta.pl/uk/knedle,363636r.html
      • Gość: Renata Re: Prośba do Rafała 363636r IP: *.play-internet.pl 14.04.12, 10:53
        Bardzo Ci dziękuję! Lecę po krupczatkę i będę próbować :)
      • Gość: Renata Zrobiłam:) IP: *.play-internet.pl 14.04.12, 18:04
        Są genialne! Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie przeinaczyła:)
        Ponieważ bułki miałam świeże, pokroiłam je i zrobiłam z nich grzanki – uprażyłam na patelni z masłem pozostałym po smażeniu pieczarek. Dodatkowo sypnęłam gałki muszkatołowej i natki pietruszki.
        Robiłam z połowy składników i jest to idealna proporcja na 2 obiady dla dwóch głodnych osób. Wyszły mi 2 podłużne buły.
        Eksperymentalnie spróbowałam gotowania w wodzie oraz na parze. Tak jak sugerował Rafał, te na parze zdecydowanie lepsze! Lekkie, puchate, fajnie chłoną sos.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka