Dodaj do ulubionych

Makarony, makarony...

IP: *.per802.wa.optusnet.com.au 03.07.12, 08:20
Co to za moda u Polakow na te makarony!??? Makaron z cukinia czy ze szpinakiem, tym ma sie najesc chlop czy baba pracujacy fizycznie? Nie bede tu robic wscieklych garow, ale do kuzwy nedzy...gdzie sa polskie dania. !!! Kluchy z czosnkiem i oliwa???
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika Re: Makarony, makarony... IP: *.per802.wa.optusnet.com.au 03.07.12, 08:37
      Wiem, ze polowa z Was siedzi we Wloszech. Ale czy taki Wloch nie potrzebuje miesa od czasu do czasu? Kiedys bylam na Xmas party u wloskiej rodziny. Matka gotowala sos do makaronu- miesny. Przed podaniem wyjmowala mieso i ludziska wpierdzielali ten sos z Makaronem zeby sie zapchac. . Mieso bylo na pozniej! Raz zrobila salatke z krewetkami, cale 20 krewetek dla wielkiej rodziny! Wyszlam zdegustowana.
      • sznupkowie Re: Makarony, makarony... 03.07.12, 09:08
        Tak od rana w złym humorze?To co będzie później?No i co to jest Xmas Party??To już nie chodzi sie na świąteczne przyjęcia?Jestem zdegustowana!

        Co do tematu, mój chłop świetnie sie zapycha makaronami i zagryza pulpetami włoskimi...;)
        • Gość: Kasia Re: Makarony, makarony... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 09:17
          tia, lepiej wpylać kartofle i schabowego z kapuchą. Przecież to takie polskie ;-)
        • lashqueen Re: Makarony, makarony... 03.07.12, 11:17
          O tak! Makaron z pulpetami jest pycha. I z dobrym ragù też. Zaś wszechobecny w Polsce zestaw makaron + kurczak + szpinak tudzież makaron + kurczak + pieczarki prawie w ogóle tu nie istanieje.
          • kosmopolitesiorbut Re: Makarony, makarony... 03.07.12, 11:28
            To znaczy, że jak nie istnieje we Włoszech to go nie ma? Nie istnieje również makaron udon i parę innych. I o zgrozo ryż do risotto nie nadaje się do sushi. Jaja jakieś po prostu...
          • beata_ Re: Makarony, makarony... 03.07.12, 12:33
            lashqueen napisała:

            > O tak! Makaron z pulpetami jest pycha. I z dobrym ragù też. Zaś wszechobecny
            > w Polsce zestaw makaron + kurczak + szpinak tudzież makaron + kurczak + pieczarki
            > prawie w ogóle tu nie istanieje.

            A gdzie niby w Polsce ten zestaw taki wszechobecny???? Bo jakoś się nie spotkałam...
            • lashqueen Re: Makarony, makarony... 04.07.12, 08:57
              Na blogach, na stronach z przepisami. Co chwilę gdzieś widzę.
              • kosmopolitesiorbut Re: Makarony, makarony... 04.07.12, 09:25
                lashqueen napisała:

                > Na blogach, na stronach z przepisami. Co chwilę gdzieś widzę.

                To rzeczywiście opiniotwórcze...
      • cucinissima Re: Makarony, makarony... 03.07.12, 11:38
        Droga Moniko, ja na przyklad siedze we Wloszech.
        Oczywiscie, ze Wloch potrzebuje miesa od czasu do czasu (niektorzy nawet czesciej).
        Kuchnia wloska to nie tylko makaron (i jesli tak ktos uwaza, to na parwde wie bardzo malo o tej kuchni), ale rowniez mieso - saltimbocca alla romana, fiorentina, cotolleta alla milasnese, orecchie del elefante, krolik alla ischitana, drob wszelkiego rodzaju i cale mnostwo innych miesnych potraw; ryby i owoce morza.
        Mama Twojego kolegi nie reprezentuja calych Wloch i ogolu gospodyn domowych, moze z wydawaniem osadow warto poczekac az sporboje sie jedzenia w kilku miejscach. Niemniej czesto, szczegolnie na poludniu, jada sie tak, ze do makaronu je sie sos, ktory powstaje podczas gotowania miesa, a na drugie danie mieso z tego sosu (tak jak napisala Zia - peirwsze danie makaron, drugie danie mieso lub ryba), przykladem takiej potrawy jest wspomniany wczsniej krolik alla ischitana.
        A na marginsie to jak ktos po Wloszceh pojezdzi (wystarczy nawet odwiedzic 2, 3 regiony) i zje lokalne dania, odkrywa, ze nie ma czegos takiego jak 'kuchnia wloska', jest kuchnia regionalna. Potrawy Lombardii nie maja nic wspolnego z potrawami z Sycylii. Co wiecej, w Lombradii, historycznie, wcale nie jadalo sie makaronu, a ryz i polente.
    • zia86 Re: Makarony, makarony... 03.07.12, 10:06
      Moim zdaniem makaronem całkiem spokojnie można się najeść, mój mąż bardzo lubi makarony a jest bardzo postawny i nie narzeka, że jest głodny po makaronie.
      We Włoszech makaron podaje się na pierwsze danie a na drugie np. mięso. ;)
      Ja osobiście wolę makarony z kilkoma dodatkami i mięsem ale dobrym prostym bezmięsnym spaghetti nie pogardzę. :)
      • kosmopolitesiorbut Re: O rany... Objawiła się znawczyni Włoch...:-/ 03.07.12, 10:13

    • jagoda85 Re: Makarony, makarony... 03.07.12, 13:54
      Ja na przykład uwielbiam makarony z rożnymi dodatkami, poza serem. Mój mąż również bardzo lubi. Wystarcza nam makaron z dodatkiem na obiad, nie jesteśmy specjalnie mięsożerni, mięso dwa razy w tygodniu, aż za dość. To jest wg ciebie moda? Poza tym jest mnóstwo innych potraw które jemy, ale makaron jest zawsze ponad wszystko. Każdy je to co lubi, na co ma ochotę. Po co tak krytyka. Nie podoba ci się, to nie jedz. Poza tym je się aby żyć, a nie żyje się aby jeść.
      • marslo55 Re: Makarony, makarony... 03.07.12, 15:19
        jagoda85 napisała:
        "Wystarcza nam makaron z dodatkiem na obiad, nie jesteśmy specjalnie mięsożerni, mięso dwa razy w tygodniu, aż za dość. To jest wg ciebie moda?"
        Zdaje mi się, że faktycznie Polacy jedzą dziś więcej makaronu niż np. 20 lat temu, ale też nie wiem, co w tym złego. Makaron jest smaczny, łatwy w przygotowaniu i jak najbardziej pożywny. Piszę to zresztą znad makaronu (z pomidorami, brie i bazylią, mój ulubiony zestaw...). Człowiek pracy wcale nie musi jeść na kolację trzech kotletów wieprzowych i golonki, żeby mieć siłę. Zresztą przygotowania do takiego obiadu sporo jego sił wyczerpują, a nad makaronem można odpocząć.
        • gingers73 Re: Makarony, makarony... 03.07.12, 15:31
          w taki upał makaron z owocami lub warzywami wieczorem da się zjeść
          jak usmażyłam w weekend kawałek tzw chabety to tylko mięsożerne dziecię nie pogardziło
          reszta poszła na zimno do kanapek
    • atrakcyjny.leon Makaron 03.07.12, 17:33
      Dobry makaron nie jest zły :)
    • default Re: Makarony, makarony... 04.07.12, 09:23
      Skoro pracujesz fizycznie to faktycznie jedz sobie to mięso... Jednak większość raczej nie kopie rowów ani nie tłucze kamieni na drodze, więc lekkie danie makaronowe całkowicie wystarcza, zresztą takie np. farfalle z cukinią i serem gorgonzola jest niesamowicie sycące, pewnie bardziej niż schabowy :)
      • Gość: evro444 Re: Makarony, makarony... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 09:41
        to ewidentna prowokacja ale fakt jest niezaprzeczalny, że jemy więcej makaronu niż kiedyś. Moja trauma to istniejacy wtedy wszechobecny makaron z cukrem i twarogiem, o fuj (ale to moje odczucia :) bo znam osoby uwielbiajace to coś
        • zia86 Re: Makarony, makarony... 04.07.12, 11:21
          Ja bardzo lubię makaron z serem, jeszcze do tego z np. z dżemem. :)
        • jagoda85 Re: Makarony, makarony... 04.07.12, 11:39
          Dla mnie również fuj. Jak robię dla męża pierogi z serem na słodko, to gotuje je sam, ja wychodzę, bo sam zapach mnie mdli. Ser na słodko to tylko od wielkiego święta w serniku.
          • zia86 Re: Makarony, makarony... 04.07.12, 11:40
            Mój w ogóle sera białego nie lubi, w żadnej postaci i to jest dopiero problem, jak jem coś z serem białym to też sama sobie robię, bo jego od samego zapachu odrzuca.
      • krzysztofsf Re: Makarony, makarony... 04.07.12, 09:54
        . Jednak większość
        > raczej nie kopie rowów ani nie tłucze kamieni na drodze, więc lekkie danie mak
        > aronowe całkowicie wystarcza,


        jakie lekkie? To bomba weglowodanowa. A trzeba sporo zjesc, zeby sie zapchac bezmiesnym daniem z makaronem.
        To wlasnie do pracy fizycznej powinno sie wcinac takie dania, zeby szybko spalic.
    • shilaa Re: Makarony, makarony... 04.07.12, 19:39
      W przypadku dan z makaronem o ich kalorycznosci decyduja dodatki, czyli sos. Sam makaron tez nie jest lekki, to czysta maka. Wiele dan z makaronem to po prostu bomba kaloryczna, wymienie chociazby spaghetti alla carbonara, lasagne, cannelloni, makaron z baklazanami i mozzarella. Jesli dodac do tego, ze przecietna wloska mama, zwlaszcza tu na poludniu, do dwoch porcji makaronu dodaje szklanke oliwy to dania te nie maja nic wspolnego z lekkoscia. Sama jem makaron maksimum raz w tygodniu. Poza tym warto pamietac, ze makaron (maka) wplywa fatalnie na skore, wystarczy popatrzec na Wloszki, makaron jest al dente, ale one w ogole.

      Poza tym i tutaj istnieja dania z makaronem, ktore maja byc pozywne i "zapychac" - makaron z ziemniakami i makaron z fasola, podstawa wyzywienia wielu wloskich rodzin.
      • lashqueen Re: Makarony, makarony... 05.07.12, 17:53
        > r Poza tym warto pamietac, ze makaron (maka) wplywa fatalnie na
        > skore, wystarczy popatrzec na Wloszki,

        Skąd ty w ogóle bierzesz te teorie?
        Jem makaron prawie codziennie, bo uwielbiam. Cerę mam zachwycającą w każdym calu. Ty jadasz max raz w tygodniu i masz problemy z cerą (sama pisałaś kiedyś na forum uroda).
        A Włoszki są różne - piękne, zadbane, szczupłe tudzież brzydkie i rozlazłe. Tak jak w każdej nacji.

        > " - makaron z ziemniakami i makaron z fasola, podstawa wyzywienia wielu wloskic
        > h rodzin.

        ???
        Masz jakiś link do tych informacji?
        • shilaa Re: Makarony, makarony... 05.07.12, 20:39
          Cerę mam zachwycającą w każdym cal
          > u. Ty jadasz max raz w tygodniu i masz problemy z cerą (sama pisałaś kiedyś na
          > forum uroda).


          Nie pisalam o cerze, pisalam o ciele. Maka wplywa bardzo zle na jakosc skory i nie ja to wymyslilam. Mnostwo Wloszek ma bardzo brzydka skore, z roznych powodow, "wloska" kuchnia oparta na wielu daniach macznych niestety takze sie do tego przyczynia.

          Problemow z cera nie mam od lat. Mialam kiedys, ale to dawna historia i wyleczona, poza tym nie miala nic wspolnego z makaronem/jedzeniem.


          > Masz jakiś link do tych informacji?

          Jesli podalabym link do wikipedii to bylabys usatysfakcjonowana? :P
          • jackk3 Re: Makarony, makarony... 05.07.12, 21:58
            A ta 'teoria' to mezczyzn tez dotyczy? Bo ja makaronow jem od groma a cera jest OK.
            • marghe_72 Re: Makarony, makarony... 05.07.12, 22:33
              jackk3 napisał:

              > A ta 'teoria' to mezczyzn tez dotyczy? Bo ja makaronow jem od groma a cera jest
              > OK.

              sprawdź niższe partie ;DD
              • jackk3 Re: Makarony, makarony... 05.07.12, 23:37
                A co? Masz osobiste przykre doswiadczenia jesli chodzi o te 'nizsze partie'?
                • marghe_72 Re: Makarony, makarony... 06.07.12, 12:49
                  jackk3 napisał:

                  > A co? Masz osobiste przykre doswiadczenia jesli chodzi o te 'nizsze partie'?

                  przeczytaj co napisała Shila..
                  i uśmiechnij się, nie zaszkodzi.
                  • jackk3 Re: Makarony, makarony... 06.07.12, 16:08
                    A co to za odkrycie Ameryki? Dzieki Bogu ze potrawy z makaronem maja tyle kalorii.
                    Trzeba sporty uprawiac wtedy problem z waga nie istnieje. Potrafie 'spalic' nawet 1300kcal/godz wiec taka mocna jazda np. 2 godzinna na rowerze to moze byc dobrze ponad 2000kcal (i to tylko 2 godz.). Wiec nawet duza micha makaronu + 2 piwka i jeszcze cos tam a dalej jestem na sporym minusie kalorycznym. Proste.
          • lashqueen Re: Makarony, makarony... 06.07.12, 08:01
            Czasem zajrzę do wikipedii, ale nie traktuję jej jako wyroczni. Każdy region ma ogrom biednych dań, do tych należą też makarony z sezonowymi warzywami lub tym, co dziko wyrośnie na rowie. Trudno mi więc sobie wyobrazić Włocha, który ciągle by jadał makaron z fasolą lub z ziemniakami, chyba masochista jakiś. Uwielbiam pasta e fagioli, zwłaszcz zimą, z dobrą pancettą, ale żeby jeść to to na okrągło??

            A co do mąki, to tyle się teraz o tym słyszy, bo wielu ludzi ma rożne nietolerancje. Ci, którzy dobrze tolerują pszenicę, nie mają żadnych problemów.
            W Polsce też zawsze jadało się i jada bardzo dużo wyrobów z mąki, głównie chleba.
            • shilaa Re: Makarony, makarony... 12.07.12, 22:04
              Z ta wikipedia to zartowalam ;-) Uwierz mi, pasta al sugo, pasta e fagioli i pasta e patate to podstawa wyzywienia naprawde wielu biednych, neapolitanskich rodzin i znam ludzi, ktorzy jedza te dania na okraglo (czyli co najmniej raz w tygodniu). Masochizm z koniecznosci.

              Mysle, ze w Polsce i tak je sie znacznie mniej produktow czy dan na bazie maki niz we Wloszech, moze poza tradycyjnymi, polskimi rodzinami, w ktorych je sie czesto pierogi, pyzy czy kopytka. U mnie w domu jadalo sie ich niewiele, stad przestawienie sie mimo wszystko na wiele wloskich zwyczajow kulinarnych bylo dla mnie trudne, dla mnie kuchnia "wloska" jest po prostu za ciezka. W kazdym razie nadmiar maki nie jest korzystny, tak samo jak nadmiar czegokolwiek innego. A ze w wielu przypadkach odbija sie na wygladzie skory (powtorze - skory, nie cery), zwlaszcza ud i posladkow - w branzy, z ktora jestem zwiazana wie chyba kazdy. Pomijajac takze inny czynnik, ktorym jest naturalna tendencja wielu dziewczyn z poludnia Europy do "przysadzistej" sylwetki, ale nie o tym mowa.
    • marghe_72 Re: Makarony, makarony... 05.07.12, 12:02
      Gość portalu: Monika napisał(a):

      > Co to za moda u Polakow na te makarony!??? Makaron z cukinia czy ze szpinakiem,
      > tym ma sie najesc chlop czy baba pracujacy fizycznie? Nie bede tu robic wsciek
      > lych garow, ale do kuzwy nedzy...gdzie sa polskie dania. !!! Kluchy z czosnkiem
      > i oliwa???

      Rozumiem, że trudno pojąć że są różne gusta..
    • 83kimi Re: Makarony, makarony... 06.07.12, 10:00
      Nie rozumiem problemu. Jak ktoś nie lubi makaronu, nie musi go jeść. Ja np. prawie nie jadam mięsa (nie jestem wegetarianką, ale większości gatunków mięsa nie jem) i po pierwsze nie oznacza to, że odżywiam się tylko makaronem, bo jest na świecie wiele innych bezmięsnych potraw, a po drugie lubię makaron i można go przyrządzić na tyle sposobów, że mi raczej nigdy się nie znudzi.
      A poza tym makaron we Włoszech jest przeważnie podawany na pierwsze danie (zamiast naszej zupy), a na drugie je się właśnie mięso, ryby itp.
      Jeszcze ktoś sie przyczepił do makaronu z pieczarkami i kurczakiem. Ja taki czasami robię i nawet na moim blogu jest przepis. Nie rozumiem, co z w tym złego, czy makaron musimy tylko podawać na sposób włoski? Pamiętajmy, że makarony je się nie tylko we Włoszech, np. w Niemczech też się je sporo makaronów/klusek. I każdy ma też prawo do wymyślania własnych przepisów, jeśli makaron z kurczakiem i pieczarkami mi smakuje, to miałabym go nie przyrządzać tylko dlatego, że we Włoszech tak się nie jada?
      • marghe_72 Re: Makarony, makarony... 06.07.12, 12:52
        83kimi napisała:

        > Jeszcze ktoś sie przyczepił do makaronu z pieczarkami i kurczakiem. Ja taki cza
        > sami robię i nawet na moim blogu jest przepis. Nie rozumiem, co z w tym złego,
        > czy makaron musimy tylko podawać na sposób włoski? Pamiętajmy, że makarony je s
        > ię nie tylko we Włoszech, np. w Niemczech też się je sporo makaronów/klusek. I
        > każdy ma też prawo do wymyślania własnych przepisów, jeśli makaron z kurczakiem
        > i pieczarkami mi smakuje, to miałabym go nie przyrządzać tylko dlatego, że we
        > Włoszech tak się nie jada?

        Amen :)
      • lashqueen Re: Makarony, makarony... 06.07.12, 13:16
        > każdy ma też prawo do wymyślania własnych przepisów, jeśli makaron z kurczakiem
        > i pieczarkami mi smakuje, to miałabym go nie przyrządzać tylko dlatego, że we
        > Włoszech tak się nie jada?

        Nie chodziło mi o to, że nie wolno. To była tylko taka moja obserwacja. U nas się z tym nie spotkałam. Makaron w Polsce można sobie zrobić nawet z salcesonem lub kaszanką, nikt nikomu nie zabrania.
        • kosmopolitesiorbut Re: Makarony, makarony... 06.07.12, 13:23
          lashqueen napisała:

          > Nie chodziło mi o to, że nie wolno. To była tylko taka moja obserwacja. U nas s
          > ię z tym nie spotkałam. Makaron w Polsce można sobie zrobić nawet z salcesonem
          > lub kaszanką, nikt nikomu nie zabrania.

          A gdzie się zabrania i jaka kara za to grozi?
    • pinkink3 Re: Makarony, makarony... 09.07.12, 05:51
      Gość portalu: Anthenka napisał(a):

      ..." ostatnio jedliśmy (...) a dziś pyszne spaghetti z pieczarkami, papryką, czosnkiem, ziołami no i oczywiście wielką górą makaronu(w lidlu znalazłam trzykolorowy do spaghetti, pycha):)


      Czegos tu nie rozumiem.
      Pyszne spaghetti z ...wielka gora makaronu(?), w dodatku trzykolorowy(??) do spaghetti(???)
      O co tu chodzi?
      • krzysztofsf Re: Makarony, makarony... 09.07.12, 08:30
        pinkink3 napisała:
        > Czegos tu nie rozumiem.
        > Pyszne spaghetti z ...wielka gora makaronu(?), w dodatku trzykolorowy(??) do sp
        > aghetti(???)
        > O co tu chodzi?

        Jestes kawalerem?
      • marghe_72 Re: Makarony, makarony... 09.07.12, 17:57
        pinkink3 napisała:

        > Gość portalu: Anthenka napisał(a):
        >
        > ..." ostatnio jedliśmy (...) a dziś pyszne spaghetti z pieczarkami, papryką, cz
        > osnkiem, ziołami no i oczywiście wielką górą makaronu(w lidlu znalazłam trzykol
        > orowy do spaghetti, pycha):)
        >
        >
        > Czegos tu nie rozumiem.
        > Pyszne spaghetti z ...wielka gora makaronu(?), w dodatku trzykolorowy(??) do sp
        > aghetti(???)
        > O co tu chodzi?

        w PL często gęsto spaghetti to synonim makaronu z sosem mięsnym
        Nie pytaj dlaczego, bo ja nie wiem
        • pinkink3 makaron z gora makaronu 09.07.12, 18:10

          Wszechswiat jest pelen tajemnic i zagadek.
          Dzieki, Marghe za wyjasnienie jednej z nich . ;)

          Pozostaje jeszcze to cos 'trzykolorowe do spaghetti' , ale w koncu kto powiedzial, ze wszystko musi byc jasne?;)))
          Moze nawet tak jest lepiej?.....
          • Gość: beata_ Otóż to :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 19:39
            Marghe nie wyłapała bezsensu...

            Niezależnie od tego jaki makaron/kluski nazwiemy spaghetti (choć nie wydaje mi się, żeby świadomość w PL była aż tak niska), to kluski z górą klusek, czy kluski z górą makaronu, czy spaghetti z górą makaronu to kompletny idiotyzm.
            Coś takiego może wymyślić tylko tępy spamer z Lidla :-D
            • Gość: pinkink3 ktos tu upadl na glowe IP: *.oc.oc.cox.net 10.07.12, 04:05
              Nie bylo mnie przez pare godzin i widze, ze tu miotla moderatora pozamiatala bardzo skutecznie.
              Szkoda, ze tak bez sensu.
              Zniknelo moje niewinne pytanie jak rownie niewinny komentarz do uprzejmego wyjasnienia marghe.
              Bez inwektyw, bez chamstwa, ktore na tym wlasnie forum kwitnie bez zadnych przeszkod, bez spamu.
              Czy moderator dobrze sie dzisiaj czuje? Bo cos nie wyglada.
              • pinkink3 do moderatora 10.07.12, 04:10

                I prosze mnie nie wycinac, bo bede wstawiac ten sam post do upadlego.
                Prosze sobie znalezc inny obiekt dla swojej aktywnosci.
                Moge podrzucic pare typow.
              • Gość: beata_ Re: ktos tu upadl na glowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 19:58
                Dziś moderator może się czuje dobrze, to wczoraj coś mu się porobiło :-)

                Może mu się palec omsknął, jak spamerkę chciał wyciąć? Albo nie chciała zostawić waszych postów w próżni? Tylko po co mój w takim razie został? :D
    • marghe_72 Re: Makarony, makarony... 10.07.12, 20:02
      ?
      ale co się stało?
      • beata_ Re: Makarony, makarony... 10.07.12, 20:11
        marghe_72 napisała:

        > ?
        > ale co się stało?

        Parę postów wyleciało... razem ze spamerką poleciały posty Twoje i Pinkink.
        Jeno mój się ostał, jako ta sierota - bez sensu zupełnie :-)
        • marghe_72 Re: Makarony, makarony... 10.07.12, 20:40
          Dzięki.
          Nie szkodzi :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka