IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.12, 21:54
Sandacz to ulubiona ryba mojego męża i bardzo chciałabym przyrządzić ją dla niego na wigilię. Sęk w tym, że nie jem ryb, nie znam się na nich i nie potrafię zrobić żadnego dania, składnikiem którego jest mięso. Optymistycznie zakładam, że w sklepie rybnym w centrum miasta dostanę w wigilię filet z sandacza, zatem proszę o kilka wskazówek, jak z ową rybą postąpić, żeby jej nie zepsuć. Jak ją przygotować, usmażyć bądź upiec i co do niej podać.
Generalnie gotować umiem, tylko nie mięso, bo go po prostu nie jadam. Z oprawieniem całej ryby miałabym zapewne kłopot i nie podjęłabym się tego, ale obróbka fileta nie powinna chyba nastręczać większych trudności.
Wariant pesymistyczny- nie będzie sandacza - jaką dobrą rybą go zastąpić?
Obserwuj wątek
    • Gość: beata_ Re: sandacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.12, 22:50
      Hmmmm... skoro sandacz jest ulubioną rybą twojego męża, to zapewne jadał ją w jakiejś postaci. Jeśli w domu, to ktoś z rodziny (jeśli nie sam mąż) powinien wiedzieć, jak to było robione (z grubsza chociaż) - gotowane, pieczone, smażone, z sosem jakimś... Wtedy łatwiej będzie Ci coś podpowiedzieć, gdyby okazało się, że nikt z rodziny nie wie, a mąż jadał w restauracji i nie potrafi powiedzieć nic oprócz tego, że ryba była wyśmienita :-) Faceci czasem tak mają ;-)

      Nie liczyłabym na kupno sandacza w wigilijny poranek, zatem zakładając wersję pesymistyczną postarałabym się dowiedzieć od męża, jaką rybę by zjadł, gdyby sandacza nie było... Chyba że ma to być dla niego niespodzianka, to w tym momencie robi się drobny problem, że udzielający rad mogą nie trafić w smak Twojego męża...
      • selica Re: sandacz 17.12.12, 23:47
        Ma byc niespodzianka :)
        Liczę się z tym, że nie wyjdzie.
        Mój mąż jada rzeczoną rybę wyłącznie w restauracjach, myślę, że raczej grillowaną lub pieczoną, ewentualnie smażoną, niż gotowaną. Zrobiłabym do tego jakiś pasujący delikatny sos, żeby nie stłumić smaku ryby i jakieś warzywa. Tylko jaki sos i warzywa? :)
        Jutro zamierzam przejść się do rybnego i wybadać grunt :) mam nadzieję, że się odważę, w rybnym nie byłam od lat, do tego w ciąży, mam nadzieję, że to się nie skończy katastrofą :D
        • Gość: mgd Re: sandacz IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.12, 23:49
          Osz cholerka, się ujawniłam. A specjalnie się wylogowałam przed pierwszym postem. Teraz nici z niespodzianki :D
          • Gość: beata_ Re: sandacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 00:03
            Małżonek podczytuje?! :D

            Nic to - nie martw się, trochę przedwcześnie ujawnione, ale też powinno sprawić przyjemność... No i teraz możesz go już spokojnie wypytać o wszystko, albo wręcz przeciwnie.
            W końcu nie będzie wiedział, którą propozycję wybierzesz i chociaż kawałek niespodzianki się zachowa :-)

            • selica Re: sandacz 18.12.12, 00:11
              A jak :) śledzi niczym Sherlock ;)
              Ale liczę na to, że może coś przeoczy i może uda mi się jednak zrobić niespodziankę, tak że jeśli będą jakieś sugestie odnośnie dobrego przepisu, to będę wdzięczna :)
              • Gość: beata_ Re: sandacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 00:43
                Szkoda, że nie pomogę akurat w tej kwestii... Tylko trochę "pośmieciłam" w wątku, póki co :(
                Sandacza na razie omijam łukiem, bo boję się zepsuć - nie miałam okazji ani próbować, ani robić - ze słyszenia tylko wiem, że dobry jest i kiedyś go dopadnę, ale muszę mieć dobrą okazję i kogoś więcej do próbowania niż ja sama:-) I tak byłoby mi łatwiej niż Tobie wynaleźć coś w sieci - nawet niekoniecznie "sprawdzonego", bo z grubsza wiem, jak przyrządzić rybę i potrafię zgadnąć z przepisu, czy by mi smakowało czy nie.

                No to tu sobie teraz grzecznie poczekam na jakąś Dobrą Duszę i w razie czego przepis niecnie wykorzystam :-)
      • voxave Re: sandacz 18.12.12, 14:41
        Podaję przedwojenny przepis-----wykwintny-----sandacz z wody.

        Jest to suche mieso---gotujemy w warzywach---marchew, pietruszka,seler,pietruszka zielona,ziele ang,.liśc laurowy sól,pieprz, cebulka--na małym ogniu tyle aby sie mięso nie rozleciało.

        Wyjmujemy na półmisek----posypujemy zielona pietruszką i drobno posiekanym jajkiem na twardo, oraz polewamy roztopionym masłem.

        Pychota.
    • triismegistos Re: sandacz 18.12.12, 10:15
      Po pierwsze nie filet, tylko dzwonka. Obtaczasz w mące, obsmazasz na masle, kropisz cytryną, obkładasz plasterkami cebuli, solisz, pieprzysz i do pieca, aż cebula się zrumieni.
      • Gość: mgd Re: sandacz IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.12, 10:23
        Nie rozróżniam wybacz:) W GP jest przyjemny wątek o sandaczu na warzywnym tagiatelle i tam jest mowa o filecie. Filet wystepuje również we wszystkich przepisach znalezionych w necie, tam gdzie nie ma mowy o całej rybie.
        Dlaczego zatem właściwie nie filet?

        A Twój przepis bardzo mi sie podoba. Dziękuję :)
        • triismegistos Re: sandacz 18.12.12, 12:29
          Bo sandacz niezwykle dużo traci podczas filetowania, po prostu. No i przyznam sie, jeszcze nie widziałam w sprzedaży filetów z tej ryby.
          • simon_r Re: sandacz 18.12.12, 12:44
            A cóż on takiego traci poza ościami???
            Ja sam filetuję sobie sandacza i to co mi zostaje wykorzystuję do zrobienia wywaru, na którym robię zupę rybną. Natomiast same filety z sandacza są super. Robi się je łatwo bo okoniowate ości wiele nie mają.
            • triismegistos Re: sandacz 18.12.12, 16:12
              Smak, po prostu smak. Tuba smażona razem z ościami, kręgosłupem i takimi tam jest po prostu smaczniejsza.
    • vandikia Re: sandacz 18.12.12, 10:57
      Najlepszego sandacza robi mój teść, niestety nie znam dokładnego przepisu. Wiem, że gotuje go ok 20 minut w wywarze warzywnym razem z warzywami, zielem ang, liściem laurowym. A samą rybę podaje potem z posiekanym jajkiem na twardo wymieszanym z roztopionym masłem. Poezja.
      • Gość: km Re: sandacz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.12, 11:03
        Taki sposób podawania ryb nazywa się po polsku: ryba gotowana + posiekane jajka na twardo + stopione masło do polania
        Pozdrawiam
        km
        • vandikia Re: sandacz 18.12.12, 14:30
          dzięki :) nie wiedzialam
    • simon_r Re: sandacz 18.12.12, 11:25
      Przygotuj sobie warzywa: seler, marchewkę pokrojone w słupki... podduś je na oliwie i jak zmiękną dopraw śmietaną solą i pieprzem a nastepnie wyłóż do naczynia żaroodpornego.
      Filet sandacza w porcjach takich na osobę szybko trzeba obsmażyć na maśle najpierw od strony skóry a potem dopiero mieso aż zrumienieje.
      Przekładasz to następnie na warzywa skóra do dołu wciskając lekko żeby sie zanurzył ale nie został zalany sosem... i do piekarnika na 15 - 20 minut.
    • Gość: mgd Re: sandacz IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.12, 12:44
      Eee, lipa, zadzwoniłam do największego rybnego sklepu w mieście i dowiedziałam się, że stawy zamarznięte i sandacza nie ma.
      I nie będzie.
      Tak, że problem sam się rozwiązał.
      Bardzo dziękuję za podane przepisy i mam nadzieję jeszcze z nich skorzystam. Albo Beata :)
      • marbor1 Re: sandacz 18.12.12, 15:53
        Wróciłam właśnie z bazarku. U mnie w rybnym stoisku są filety z sandacza, ale mrożone.
        Na pewno to nie to samo co świeże.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka