Gość: mgd
IP: *.adsl.inetia.pl
17.12.12, 21:54
Sandacz to ulubiona ryba mojego męża i bardzo chciałabym przyrządzić ją dla niego na wigilię. Sęk w tym, że nie jem ryb, nie znam się na nich i nie potrafię zrobić żadnego dania, składnikiem którego jest mięso. Optymistycznie zakładam, że w sklepie rybnym w centrum miasta dostanę w wigilię filet z sandacza, zatem proszę o kilka wskazówek, jak z ową rybą postąpić, żeby jej nie zepsuć. Jak ją przygotować, usmażyć bądź upiec i co do niej podać.
Generalnie gotować umiem, tylko nie mięso, bo go po prostu nie jadam. Z oprawieniem całej ryby miałabym zapewne kłopot i nie podjęłabym się tego, ale obróbka fileta nie powinna chyba nastręczać większych trudności.
Wariant pesymistyczny- nie będzie sandacza - jaką dobrą rybą go zastąpić?