Dodaj do ulubionych

Jak to zorganizowac?

13.05.13, 11:59
Przyjęcie urodzinowe dla dziecka na działce (ale bez grilla!!!). Rodzinne, więc raczej z przewagą osób dorosłych. Termin - koniec czerwca, więc muszę zakładac, że będzie gorąco i to właśnie najbardziej mnie martwi.
Ze względów ode mnie niezależnych muszę maksymalnie skrócić czas przygotowania, więc planuję rzeczy najprostsze. W ogólnym zarysie zaczyna to wyglądac następująco:
- półmisek wędlin
- półmisek mięs pieczonych (przygotuję wcześniej i zamrożę, niestety)
- jajka w sosie majonezowym z kolorowymi warzywami
- sałatka grecka
- pieczone udziki kurze
- pomidory, ogórki małosolne, papryka kolorowa, rzodkiewki
- pieczywo i masło
- napoje
- tort
- ciastka drobne (raczej bez kremu)

Wątpliwości mam mnóstwo i liczę na Waszą pomoc:
- sałatkę grecką postawię "na sucho", dorobiony sos będzie osobno do polania każdy sobie osobno, jak długo wytrzyma na powietrzu, zakładając że będzie naprawdę gorąco?
- jakie sałatki (chciałabym jeszcze minimum dwie) mogę przygotować i zostawić na tarasie bez obawy, że po dwóch-trzech godzinach ktoś się nimi struje?
- pieczone udziki chciałabym podac na zimno, czy to dobry pomysł? Co podac do nich? Jakiś sos?
- jajka w majonezie zdecydowanie planuję podac osobno, tzn osobno jajka (np. na sałacie) i osobno sos majonezowy i pokrojone warzywa, sądzicie że to ok?
- jak w ogóle to wszystko postawić, żeby nie wysychało - po pierwszym "rzucie jedzeniowym" czyli jak będzie wyglądało, że goście się wstępnie najedli można to delikatnie przykryc folią przezroczystą? Nie będzie wrażenia, że "macie już więcej nie jeść"?

Po części zimnej planujemy zamówić z pobliskiego miasteczka pizzę, a po pizzy będzie już tort, szampan i słodkie.

Wszelkie uwagi mile widziane.

P.S. A może całe jedzenie ustawić w domku? Tam jednak dużo chłodniej zawsze niż na dworze i raczej bez owadów, z drugiej strony ciasnawo, wolałabym taras, niekoniecznie chcę kilkanaście osób w różnych konfiguracjach w małym pomieszczeniu. Z drugiej strony mogłabym ustawić tam dwa stoły i byłby fajny bufet. Gubię się, pomóżcie :)
Obserwuj wątek
    • ania_m66 Re: Jak to zorganizowac? 13.05.13, 12:28
      wg mnie pomysl zorganizowania imprezy z salatkami, tortami itp w skwarze letnim bez lodowek i innych dobroci cywilizacji jest - ujmujac to taktownie i elegancko szalenie, ale to szalenie niemadry.
      czemu nie chcesz grilla? grill to nie tylko niesmiertelna karkowka i kielbaski plus musztarda i salatka ziemniacana, a akurat do lokacji pasuje.
      mozna go przeciez zrobic tematycznie (azja, karaiby, bollywood)
      pomysl z dowozem pizzy jako glownwj atrakcji uwazam w takich warunkach za... patrz wyzej.
      jesli naprawde nie chcesz grilla, popozyczaj i kup torby-lodowki w duzej ilosci i poguglaj za przepisami na pikinik: fajne gotowe kanapki, ciasta pieczone w sloiku, poporcjowane salatki w pojemniczkach z poporcjowanym dressingiem ktore je sie od razu po wyjeciu z torby-lodowki a nie zostawia na pare godzin w sloncu, focaccia, miesne muffiny itp...
      potraktuj cala ta impreze na dzialce jako takowy, bo ten pomysl z torcikiem i salatkami stojacymi godzinami na sloncu to - no naprawde brak slow :(
      • Gość: sylwia Re: Jak to zorganizowac? IP: *.agh.edu.pl 13.05.13, 12:56
        ten połmisek wędlin, mięs (wcześniej zamrożonych - wtf?), i jaja w majonezie nie będą smaczne po kilku godzinach na słońcu.
        również proponuję zastanowić się raz jeszcze nad grillem, doże lepsze imho niż pizza :(.
        można porobić szaszłyki, wrzucić jakąś rybę, owoce, możliwości jest multum i jeszcze trochę.
        • nisar Re: Jak to zorganizowac? 13.05.13, 13:00
          Chodzi mi o pieczone mięso: karkówka i pasztet, nie mogę upiec na świeżo, bo dzień wcześniej prawdopodobnie wrócę z delegacji, musiałabym upiec jedno i drugie tydzień wcześniej i właśnie zamrozić . Wędliny mrozic nie planuję :)
      • nisar Re: Jak to zorganizowac? 13.05.13, 12:58
        Źle mnie zrozumiałaś:
        1. na działce mam normalną kuchnię i normalną, dużą lodówkę, w której całe dziadostwo się zmieści, mogę teoretycznie wyłożyć jedzenie na półmiski po trochu i sukcesywnie dokładać co zostanie zjedzone
        2. grilla nie chcę z podstawowego powodu: przy założeniu obecności kilkunastu osób mąż musiałby stać przy tym grillu dokładnie cały czas, a nie o to chodzi. na dodatek będzie dwóch kilkulatków, którzy - chociaż działka ma 4000 metrów kwadratowych - i tak będą ganiali głównie w okolicach niebezpiecznych, czyli przy gorącym grillu właśnie.
        3. nic nie będzie stało na słońcu - taras ma 30 m kwadratowych i jest całkowicie zadaszony, w domku tym bardziej nie będzie słońca, domek jest w ogóle raczej chłodny.
        4. tort wyniosę z lodówki bezpośrednio przed dmuchaniem świeczek i natychmiast po poporcjuję i rozdam do jedzenia, nie ma mowy o staniu tortu w słońcu ileś godzin, litości.

        Pizza to pomysł dziecka, wyobrażam sobie, że dowiozą gorącą (od miasteczka jest 5 km), wyłożę pokrojoną do natychmiastowego jedzenia, czemu to ma być problem?
        • ania_m66 aaaa... 13.05.13, 13:08
          jak masz wszystkie dobrocie cywilizacji z kuchnia i lodowka tudziez cieniem, to mozesz oczywiscie robic jak w domu.
          ale wtedy po kiego grzyba wyjezdzac?
          pizza sama w sobie jest sycaca, nie trzeba zastawiac stolu zeby sie uginal zakaskami, a juz na pewno nie jajami na twardo w majonezie.
          pojdz zatem po liniii wloskiej i porob rozne antipasti i te klimaty, salatke np swieze brzoskwinie, mieta, ew troche rucoli, mozzarella, prosciutto, dressing z oliwy, miodu i cytryny, melon z szynka parmenska, arbuz z feta,mieta i chili i tak dalej.
          bedzie duuuuzo bardziej pasowalo do pory roku, lokacji i glownej atrakcji czyli pizzy (ktora robiona samemu skoro jest piekarnik bylaby 1000 razy lepsza, ale coz)
          • nisar Re: aaaa... 13.05.13, 13:19
            Akurat piekarnika nie mam, mam kuchenkę gazową i mikrofalówkę :)
            A wyjeżdżać chcę, bo jakkolwiek mieszkanie mam spore, to po osiemnastce dziecka starszego w ubiegłym roku przysięgłam sobie, że do mieszkania nigdy więcej nie zapraszam na raz więcej niż 8-10 osób ;) Wśród gości będzie także niemowlę, no nie wyobrażam sobie tego wszystkiego w mieszkaniu. A na działce - jedni pójdą na spacer, inni połażą po terenie, parę osób zasiądzie na leżakach, parę na tarasie i nie będzie wrażenia, że zaraz się uduszę w tłumie.

            Pomysł antipastowy :) super, dzięki, poguglam i pójdę w tym kierunku. Gdybyś miała konkretne przepisy, to biorę w każdej ilości :)
            Dzięki.
            • Gość: GMK Jedzenie "na raz" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.13, 13:47
              Na takich imprezach sprawdza się tzw. finger food czyli jedzenia na raz. Takie smakołyki, które możesz wziąć w rękę i zjeść. Na bazie ciasta francuskiego można przygotować pierożki z nadzieniami, dzieci polubią parówki w szlafroczkach czyli owinięte paskiem ciasta francuskiego i upieczone. Ciasto francuskie sprawdza się jako składnik przekąsek też na zimno.
              Nigdy, przenigdy nie podawaj półmisków wędlin, mięs i jajek. Po pierwsze wszyscy to mają w domu, a jak nie mają to znaczy, że nie lubią, a ponadto na niejednej imprezie plenerowej wiedziałam pełne wędlin półmiski we wszystkich kolorach tęczy, wyjątkowo nieapetyczne.
              Przekąski, przekąski i jeszcze raz przekąski - to moja rada...
              • bene_gesserit Re: Jedzenie "na raz" 13.05.13, 16:29
                Zgadzam się - o ile jeszcze bywają na przyjęciąch półmiski wędlin, to z reguły nikt tego nie je, chyba ze to jakiś wyjątkowo pyszny domowy pasztet. Jaja w majonezie natomiast są nudne jak 150.
                Postawiłabym na to, o czym pisano powyżej - jedzeniu do jedzenia paluchami, raczej we włoskim stylu (szparagi w szynce parmeńskiej, kiełbaski na patyczkach upieczonych w cieście francuskim, sałatce w miseczkach z ogórków, tortilli w poręcznych kawałkach, dipach - coś w ten deseń).
    • fettinia Re: Jak to zorganizowac? 13.05.13, 16:16
      Wiesz Nisar-jak juz wyzej napisano zrezygnowalabym z wszelkich jajek w majonezie,wedlin i innych salatek ,ktore sa z sosami-to nie na czerwiec,upal(oby) i taras
      pieczone miecha ok,udka tez-warzywa,owoce jak najbardziej,salatki z prostymi dresingami bez smietany czy majonezu
      do warzyw jakies dipy na bazie jogurtu
      salatka owocowa-smietana w lodowce :D
      dla malych gosci nalesniki puste-obok owoce i dzem np(nalesniki mozesz usmazyc wczesniej i zamrozic)
      dla doroslych wrapsy(suche-mozesz gotowe kupic) a obok w miskach cos do srodka (warzywa,sosy pomidorowe ostre,kawalki indyka czy kurczaka zamarynowane i usmazone)
      zrob cos w rodzaju baru-kazdy sobie skomponuje swojego wrapsa czy nalesnika sam-ty nie bedziesz miala duzo roboty a i bez majonezow ,smietan i innych latwo psujacych sie rzeczy nie bedzie obawy,ze ktos sie struje
      jesli taras masz zadaszony to chyba na swiezym powietrzu lepiej-jak bedzie goraco to w domku(przypuszczam,ze jest niewielki)bedzie bedzie i goraco i duszno
    • alkamrat Re: Jak to zorganizowac? 13.05.13, 17:28
      Już nie czytam więcej waszych podpowiedzi. Bardzo zgłodniałem i idę coś przekąsić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka