brunosch 27.07.04, 13:18 lubią się dręczyć: kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1177644&KAT=241 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
marghot Re: ludzie 27.07.04, 13:22 Takie "diety" to jest jakaś paranoja!!! Powinni tego zabronić. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka re 27.07.04, 13:23 'batonik mars - bliski zamiennik cząstki grejpfruta z diety scarsdale'ów'/ myśl dnia jottek za bridżit dżons 'samodyscyplina to nie wszystko'/ myśl dnia emek za tąże :) Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: re 27.07.04, 13:27 tak jest :) noale batonika nie popieram, wolę śledzia w majonezie:) no może być sam majonez, łyżeczką ze słoika, gdy nikt nie widzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: re 27.07.04, 13:29 tak w ogóle dzisiejszy batonik należy rozumieć jako placek z wiśniami Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: re 27.07.04, 13:33 emka - łączy nas braterstwo dusz i wyjadanie majonezu... Albo plaster wędliny, soooolidna porcja majonezu, wszystko zwinięte w rulon i do środka! PS Beznadziejnie szczy za oknem. Idę zaprosić się na kawę. Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica ja też, ja też... 27.07.04, 13:45 ...majonez łychami, ale tylko kielecki (z wiadomych względów :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: ja też, ja też... 27.07.04, 13:54 lunatica napisała: > ...majonez łychami, ale tylko kielecki (z wiadomych względów :-)) Przecież inne majonezy nie istnieją. A jak się trafi słoik z majonezo-podobną zawiesiną, to nie będziemy organizmu na taki hazard wystawiać, wszak - "Detox uber alles!" Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: ja też, ja też... 27.07.04, 16:43 brunosch napisał: > lunatica napisała: > > > ...majonez łychami, ale tylko kielecki (z wiadomych względów :-)) > Przecież inne majonezy nie istnieją. Nie istniały, nie istnieją i nie beda istnieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: re 27.07.04, 13:30 batonik to pokuta i mordęga - orzeszki skrzypią w paszczy, a karmel owija się wokół odsłoniętych szyjek zębowych, a okryszki lepią się do odzieży. Lecz czekolada to całkiem co innego - same witaminy no i ten magnez (słowo "magnez" należy przeczytać lubieżnie rozciągając samogłoski) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: re 27.07.04, 13:34 som tacy, co zeżrą, choć im nie wolno :) a w ogóle z czekolady najbardziej lubie laskowe orzechy, ale całe, pokruszone to obraza boska Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 detoksyfikować 27.07.04, 13:30 sie też lubię, ale milszą metodą - pożerając dowolne ilości jeżyn. Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: ludzie 27.07.04, 13:35 I tak umrzemy. To ja już wolę z przejedzenia. Wisielczy nastroj, bo tu też pada, i pada, i pada... Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: ludzie 27.07.04, 14:00 w Krakowie? a Lunatica ma w dodatku potop oddolny i do biurka podpływa pontonem. Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia w Gdańsku... 27.07.04, 14:07 ...piękne słońce,ale dosyć chłodno i wiatr taki raczej sporawy.A ostatnio robiłam coś na kształt batoników własnoręcznie i niech się wszystkie marsy i snikersy schowają;)I detox też niech się schowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: ludzie 27.07.04, 14:05 Ja to się kompletnie nie nadaję na żadne diety. Trudno. Pogodziłam się już ze swoim przeznaczeniem :))) Za bardzo lubię gotować i dobrze jeść, żeby się odchudzać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 100 Re: ludzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 14:16 A w Katowicach piękna pogoda i jeść się nie chce :)) Ale detoksy-coś tam nie polecam . Sama przerobiłam kilka lat temu i dorobiłam się kamyka w woreczku żółciowym :( Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: ludzie 27.07.04, 14:09 Ja akurat przeszłam taką dietę - 2 tygodnie na warzywach i kilku gatunkach owoców. Do tego sól nieoczyszczona, czosnek i zioła. Wszystko to okraszone wykładami na temat zasad zdrowego jedzenia. Efekt: 1. schudłam niewiele, bo i tak za gruba nie byłam 2. skończyły się moje problemy z żołądkiem - a myślałam, że to juz obciążenie genetyczne - mineły 2 lata i nadal jest super 3. Pomogło nie tylko na zdrowie, ale i na psychikę 4. od tamtego czasu staram się jeśc zdrowo, czyli unikac chemi i zaczęłam czytać skład tego co kupuję. Ja akurat byłam na diecie propagowanej przez dr. Dąbrowską, która twierdzi iż jedząc w odpowiedni sposób (jedzenie urozmaicone, unikanie oczyszczonych produktów (cukier. biała mąka, biały cukier) i chemii - można się pozbyć wielu dolegliwości i chorób. Ja akurat w to wierzę, a osoby które były w tym ośrodku maja takie same odczucia. Pozd Kruffa Podsumowujac Odpowiedz Link Zgłoś
iwu Re: ludzie 27.07.04, 15:43 Wczoraj odtruwałam sie bigosikiem z cukinii i clafoutis z czereśniami, a dzisiaj będę się odtruwać plackami ziemniaczanymi i ciastem jogurtowym. I takiego detoksu zamierzam się trzymać! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcia.m tez probowalam i na szczescie zmadrzalam :) IP: 62.87.131.* 27.07.04, 15:51 tez probowalalm sie oczyszczac (choc toksyn to za duzo chyba nie mam w organizmie ;)). wczoraj mial byc pierwszy dzien, zezarlam w pracy z kg morelek i o 12 stwierdzialam ze takie dietki to goopi pomysl jest i pobiegalm czym predzej po batonik :D. ale moja mama twierdzi ze jej pomaga i sie glodzi raz na jakis czas po 7 dni. ps we wroclawiu nie pada :) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: ludzie 27.07.04, 16:16 Rozsądniejszą wersję aplikuję sobie każdej wiosny, kiedy tylko pojawią się nowalijki. Znacznie ograniczam mięso, słodycze, pieczywo, kluski, itd. i przez 3 tygodnie (góra 4) zjadam więcej warzyw, owoców, ryb, piję mnóstwo wody. Oczywiście, bez szaleństw - jeśli przyjdzie mi ochota na risotto albo makaron, zjadam. Chodzi o to, żeby dać organizmowi odpocząć po ciężkiej kuchni zimowej i po Wielkanocnym obżarstwie. I bezboleśnie wpakować się w lżejsze ciuchy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: ludzie IP: 204.79.89.* 28.07.04, 03:59 Ludzie drecza sie na wiele sposobow. I tansze i drozsze. Ja sie nie drecze. Jestem z tych co moga jesc ogromne ilosci i nie tyja, moj tata tak samo, chyba mam dobre geny. Pracuje w fabryce lodow wiec do obowiazkow nalezy codzienne ich jedzenie. Pare lat temu pracowalem w fabryce czekolady. Slodko sobie zyje. Odpowiedz Link Zgłoś