Dodaj do ulubionych

Opis obyczajów polskich

29.05.13, 19:20
W najnowszej, dzisiejszej Polityce (2909) jest wywiad z fotografem, który od lat dokumentuje polskie śluby, komunie, chrzciny i pogrzeby. Ma ciekawe spostrzeżenia, dotyczące zmian, które nastąpiły w ciągu ostatnich kilkunastu lat:

Na stołach musi być na bogato. Co czasem daje zabawne zestawienia. Jakiś czas temu fotografowałem wesele, na którym oczywiście podano rosół. Ale jedną z zimnych przekąsek było sushi. Rosół jest nieśmiertelny. Za to schabowy jest w defensywie. Wyparł go kurczak. Ale taki z fantazją. Jakieś roladki, dewolaje.
(...)
Spotkałem się z kilkoma takimi komuniami, na których alkohol podawano ukradkiem, wychodząc z założenia, że to święto dziecka i nie wypada. Ale, jak obserwuję, Polak nadal lubi wypić i przy uroczystościach sobie tego nie odmawia. Jednocześnie nie przypominam sobie, żebym na którejś komunii spotkał pijanego gościa.
(...)
Jedzeniem najchętniej podkreślają status ci, którzy niedawno się dorobili. Tych gór jedzenia nie da się zjeść, bo żołądek nie jest z gumy, a i tak dostawiane są następne półmiski. Ale biedni też dostawiają - taki polski rys. Biedni karmią gości z największym wysiłkiem, ale na uroczystościach się nie oszczędza. Ci naprawdę bogaci robią skromniejsze uroczystości. Bardziej stonowane.


(Cały wywiad jest bardzo ciekawy, bo z bardzo interesującej perspektywy opowiada o zmianach w normach społecznych i obyczajach od mniej więcej roku 2000. Polecam.)
Obserwuj wątek
    • lonely.stoner Re: Opis obyczajów polskich 29.05.13, 21:37
      ja bym dorzucila od siebie ze czesto jest problem z goscmi ktorzy sa wegetarianami- np. na jednym weselu podano mi tylko frytki i surowke :) no bo co mozna podac komus kto nie je schabowego??
      • lonely.stoner Re: Opis obyczajów polskich 29.05.13, 21:37
        aha- wczesniej obsluga retauracji byla uprzedzona ze bedzie 2 gosci nie jedzacych miesa i mieli cos wymyslec ...
        • bene_gesserit Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 10:40
          Frytki przynajmniej są wegetariańskie :)
          Gorzej, kiedy wege dostają pierogi ruskie okraszone słoniną.
          • pietnacha40 Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 10:46
            Tu akurat widzę winę gospodarzy. To oni ustalają menu ( ma być pomidorówka, budyń czekoladowy i rolada), to oni powinni zamówić konkretne dania, dla swoich gości wegetarian.
          • znana.jako.ggigus frytki sa niekoniecznie wege 30.05.13, 14:44
            czesto smazy sie je w oleju z doemiszka smalu. Wege to wyczuje, bo to wege nie smakuje i go potem boli brzuch. Pomijam kwestie, ze z reguly olej/frytura ze smalcem do frytek jest b. stara i to po prostu czuc.
            • ania_m66 Re: frytki sa niekoniecznie wege 30.05.13, 15:52
              znana.jako.ggigus napisała:

              > czesto smazy sie je w oleju z doemiszka smalu. Wege to wyczuje, bo to wege nie
              > smakuje i go potem boli brzuch. Pomijam kwestie, ze z reguly olej/frytura ze sm
              > alcem do frytek jest b. stara i to po prostu czuc.

              badz uspokojona. na smalcu juz w zadnym zakladzie zbiorowego zywienia nie smaza, ani nawet z jego domieszka. maja taki tluszcz roslinny w blokach specjalny do smazenia albo olej.
              • roseanne Re: frytki sa niekoniecznie wege 30.05.13, 19:57
                :-)
                wtrace 3 grosze
                nie smalec, ale u mnie w miescie jest jedna z sieci frytkownii, ktora otwarcie reklamuje, ze ich frytki sa smazone we fryturze, z dodatkiem tluszczu wolowego
                • tralalumpek Re: frytki sa niekoniecznie wege 30.05.13, 20:01
                  tja! i wege beda mieli bole brzucha! o moj boze, szkoda ze nie glowy .....
                  • znana.jako.ggigus nie rozumiesz problemu 01.06.13, 16:29
                    kiedy nie jesz miesa, zmienia ci sie sklad sokow zoladkowych i smak i to zasadniczo. Dla wege stanie obok gotujacego sie rosolu to tortura, bo rosol smierdzi straszliwie. Latem przejscie kolo stoiska miesnego to tez tortura, bo to smierdzi. Zjedzenie czegokolwiek na tluszcu zwierzecym, ugotowana zupa na miesie (nawet jesli kosc wyjeto) - wszystko to ma dziwny posmak. Bo wege ma inny smak niz ty. Ale aby zrozumiec odczucia innych ludzi, trzeba empatii. Niektorzy wege maja az tyle empatii, ze nie jedza innych stworzen.
                    • shiva772 Re: nie rozumiesz problemu 01.06.13, 16:53
                      Moja siostrzenica jest wegetarianką i moja mama zapomniała o tym i podała jej puree (ziemniaki) zagniecione ze smalczykiem. Nie zauważyła :) Od 7 lat nie je mięsa.
                    • tralalumpek Re: nie rozumiesz problemu 01.06.13, 18:22
                      poplakalam sie ze wzruszenia....
              • znana.jako.ggigus przeciez niedawno Mc Don przyznal, 01.06.13, 16:25
                ze smazyli z dodatkiem tluszczu wolowego. Poza tym czesto smazy sie w tym samym tluszczu mieso i frytki, wegezoladek od razu wyczuwa, niestetyz.
    • coralin Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 10:54
      Nie widzę śmieszności w podaniu rosołu i w ramach zimnych przekąsek sushi. Wyparcie wieprzowiny i wołowiny przez pierś z kurczaka widać bardzo. Najczęściej ta pierś jest sucha, wydziwiana i za długo duszona. O ile w przypadku zastąpienia mięsa na kotlet w panierce wieprzowiny drobiem wszystko smakuje dobrze, to jeśli robi się roladki i dusi drób tyle, co wołowinę wychodzi coś okropnego. Alkoholizm był i jest w Polsce problemem społecznym, kultura picia też dlatego alkohol kojarzy się negatywnie.
      Moja ocena : na polskich stołach imprezowych jest dużo (dużo za dużo) i "fikuśnie".
      • lashqueen Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 12:01
        coralin napisała:

        > Nie widzę śmieszności w podaniu rosołu i w ramach zimnych przekąsek sushi.

        Osobiście wolę, gdy menu jest tematyczne, a nie kreatywne łączenie różnych kuchni :)
        A co do alkoholu, to lubię Włochy za to, że tu podczas uroczystości pije się normalnie wino w umiarkowanych ilościach, czasem ktoś wybierze piwo, ale zdecydowanie rzadziej. Nigdy nie widziałam tu nikogo pijanego podczas takich imprez - czy wesele, czy komunia, czy inna uroczystość. No a w Polsce to wiadomo.
        • joa66 Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 12:14
          Takie 'pomieszane" menu może wynikac z tego, ze gospodarze chcą dogodzić wszystkim gustom:) I takie dogadzanie jest stosunkowo łatwe jeżeli uroczysty posiłek nie sprowadza się do cyklu przystawka-danie głowne-deser/tort, tylko cały stoły są zastawione i zastawiane godzinami.
          Rzadko bywam na takich uroczystościach, ale w Polsce chyba częściej na stole króluje coś na kształt "szwedzkiego bufetu" (zamiast albo oprócz głownego posiłku)



          • lashqueen Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 13:36
            U nas też coraz częściej jest to catering i szwedzki stół niestety. Przyznam, że tego nie lubię, bo jedzenie jest wtedy typu "przekąskowe". I te przepychanki, gdy wszyscy podchodzą jednocześnie do takiego stołu i depczą sobie po palcach nakladając :) Wolę, gdy kelnerzy serwują na spokojnie poszczególne potrawy, począwszy od poczekajek, na deserze i kawie kończąc. Posiłek wtedy wydłuża się w czasie i w ogóle jest fajniejsza atmosfera.
            • coralin Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 14:07
              Ja tez wolę dania serwowane, ale w tym wątku mowa o polskich obyczajach i upodobaniach powszechnych. Przeciętny Polak woli formę bufetu, nie docenia dania robionego na świeżo i zaserwowanego przez kelnera.
              • lashqueen Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 18:00
                Ok, rozumiem, że przeciętny Polak, ale znając też obyczaje innego kraju, w naturalny sposób dokonuję zawsze porównania i chcąc nie chcąc wtrące swoje 3 grosze.
                • coralin Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 18:10
                  To jest forum i piszemy to, co chcemy, ale na pewno ten Pan cytowany w artykule wie sporo o gustach Polaków. Pewnie to bardziej miarodajne niż nasze forum, a już perspektywa włoska daleko odbiega od rzeczywistości polskiej.
                • qubraq Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 16:23
                  Lubie wina ale moje domowe jedzenie zasadniczo popijam czerwonym czystym goracym barszczem zakwaszanym moim wlasnym zakwasem buraczanym; mam to od dziecka jeszcze;
                  czasem jednak nachodzi mnie chętka na lampke wina i wtedy sięgam po jakąś butelkę; niestety nie jestem - jak <bucefał macedoński> - znawcą win i kuchmistrzem, nie miałem pojęcia o siarkowaniu win i po prostu czasem lubie sie napic wina ktore mi smakuje; czasem to jest Chablis lub Chardonnay a czasem macedonska chorwacka czy prowansalska Kadarka, czasem stary Melnik lub Machendinskoje czy Kaługierska Izba z malenkich winiarni bułgarskich
                  z Doliny Róż w ktorej byłem w roku 1980 w Kazanłyku na zaproszenie producenta obrabiarek;
                  dla takich szaraczków jak ja wskaźnikiem jest najczęściej po prostu smak... i już... :-)
              • maniaczytania Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 18:12
                no ale chwila, na przecietnym typowym polskim weselu mamy troche zimnych przekasek, ale dania gorace sa zazwyczaj serwowane. I to nie tylko ten pierwszy obiad zaraz po przyjsciu, ale i dwa, trzy dania w trakcie. Wlasciwie nie jest to wiec szwedzki stol, ale i nie do konca serwowany kilkudaniowy obiad czy kolacja. Taki polski misz-masz :)
                • coralin Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 18:26
                  Polska obyczajowość kulinarna do zaobserwowania nie tylko na weselach. Większość restauracji na prowincji prosperuje dzięki imprezom typu wesela, komunie itp.
              • joa66 Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 18:33
                Przyznam się, że raz na pół roku też lubię zamiast obiadu "szwedzki stół". ;)

                Zastanawiam się czy fakt, że obecne komunie są pochodną wesel, nie wpływa na ich kształt. A typowe polskie wesele trwa chyba milion godzin, więc "szwedzki stół" jest naturalny.

                Nie czytałam artykułu, ale to co mnie się nie podoba w tych weselno-kulinarnych tradycjach kulinarnych to jakośc tego szwedzkiego stołu. Nieważna jaka jakość produktu , ważne, żeby łabędzia z rzodkiewki wyrzeźbic. A na łabędzia walnąć gwiazdę z marchewki.
                • coralin Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 18:38
                  joa66 napisała:


                  > Nieważna jaka jakość
                  > produktu , ważne, żeby łabędzia z rzodkiewki wyrzeźbic. A na łabędzia walnąć gw
                  > iazdę z marchewki.

                  To podstawa.
                • bene_gesserit Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 18:43
                  O, pan z wywiadu o tym nie wspomina, ale to jest typowe - tzn upodobanie do tego typu ozdóbek i w ogóle 'ładnego' podawania potraw w stylu garmażerii z PRL. Chryzantemy z pora, róże z ogórka kiszonego i misternie wyrzezany łabądz z jabłka na jeziorze z rybnej galarety.
                  • ania_m66 Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 20:49
                    bene_gesserit napisała:

                    > O, pan z wywiadu o tym nie wspomina, ale to jest typowe - tzn upodobanie do teg
                    > o typu ozdóbek i w ogóle 'ładnego' podawania potraw w stylu garmażerii z PRL. C
                    > hryzantemy z pora, róże z ogórka kiszonego i misternie wyrzezany łabądz z jabłk
                    > a na jeziorze z rybnej galarety.


                    zapomnialas o nenufarach z jajka na twardo na tym jeziorze :)))
                    a roze to z gotowanej marchewki
                    >
                    >
        • coralin Re: Opis obyczajów polskich 30.05.13, 13:02
          Ja osobiście tez lubię inne rzeczy, ale nie o tym mowa w artykule. Jest to wątek o obyczajach polskich , a nie włoskich.
          Na wesela kupuje się oprócz wódki hurtowo wina półsłodkie i półwytrawne i coraz częściej zatrudnia się osobę do robienia drinków.
          • referee Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 00:03
            A czy nie sądzicie, że ten fotograf z Polityki to taki trochę "chłopski filozof", co to generalizuje?
            Czego to on nie widział....:)))
            Przecież zimny kielich jest dobry na trawienie
            I mówcie, co chcecie, ale pompowanie się winem jest masakryczne- ciężkie to, i na drugi dzień głowa pęka. Ale co kto lubi, ja wina nie pijam a i u nas na imprezach rodzinnych (począwszy od mojej komunii "przed wiekiem") dominuje wódka.
            Czy naprawdę trzeba się od razu opijać? Jeżeli się siedzi przy suto zastawionym stole i pije się z głową, to żaden problem. Wtedy lepszy dobry drink albo kielich zmrożonej wódki dla zdrowotności, jak jakieś wino.
            Można też w trakcie na przykład komunii kulturalnie piwkować.
            Dlaczego Polacy mają nagle zmieniać nawyki i przestawiać się z sarmackiego stylu biesiadowania, charakteryzującego się zakrapianiem dobrego jadła okowitką / gorzałką na biesiadowanie po włosku (kuchnię włoską bardzo lubię). Polak, czy to w Polsce, czy po za nią, lubi dobrze zjeść i godnie wypić; ceni sobie biesiadowanie. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba znać swoje możliwości i granice.
            • tralalumpek Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 09:54
              pozwole sobie dorzucic uwage na temat win w Polsce, niestety, nie ma kultury picia tegoz trunku w tym kraju, nieznajomosc rodzajow win i kiepska jakosc asortymentu prowadza wlasnie do bolu glowy (podkrecane siarka kiepskich win)
              • bucefal_macedonski Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 10:10
                Dodać jeszcze do tego trzeba kiepską znajomość procesów winiarskich i to nie tylko w Polsce.

                To siarką się do smaku podkręca, czy dla lepszego łupania pod czaszką następnego dnia?
                • tralalumpek [...] 01.06.13, 10:49
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • bucefal_macedonski Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 12:22
                    Osobista wycieczka? Ubliżanie? W którym miejscu? Pisząc, że bajdurzysz w temacie podkręcania siarą tanich win, co wskazuje na to, że nie masz pojęcia o tym, po co się związkami siarki miażdżącą większość win (i tych tanich i tych z najwyższej półki) konserwuje, nie podkręca (wina organiczne, niesiarowane, to jest ułamek rynku i szczerze mówiąc, nie wart swojej ceny - przyzwoite wina o krótkiej żywotności kosztujące często tyle co rezerwy czy inne specjalne kadzie)?
                    • jackk3 Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 17:50
                      Dokladnie tak. Kazde wino zawiera w mniejszym czy wiekszym stopniu siarke. Ona nie wie o czym mowi. Wina 'bio' czy 'organic' to jest ulamek rynku i w wiekszosci sa raczej kiepskiej jakosci.
                      • tralalumpek Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 18:22
                        ja (ona) wiem o czym mowie a ty nie wisz o czym piszesz , najwazniejsze zeby szczeknac
                        postaraj sie skoncentrowac, moze komus pozwol sobie wytlumaczyc co napisalam .... i zamknij swoje intelegentne dywagacje nie na temat
                        • jackk3 Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 18:50
                          Za to twoje sa bardzo inteligentne. Twoja wiedza o winach jest ... no powiedzmy sobie podstawowa. Swiadczy o tym twoja wypowiedz o 'zwiazkach siarki w winach'. Byc moze pamietasz te swietne wina z PRL ktore w zasadzie winami nie byly. Tu masz racje. Tylko my rozmawiamy o WINACH.
                • coralin Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 11:52
                  Przecież siarczyny są w 99% win, nawet w tych najlepszych i najdroższych.
            • bucefal_macedonski Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 10:08
              referee napisał:

              > Wtedy lepszy dobry drink albo kielich zmrożonej wódki dla zdrowotności, jak jakieś wino.

              Komuś chłopskie filozofowanie zarzucasz? Hmm, tyle w wódce zdrowia, co w winie prawdy... o Sarmatach i ich legendarnych stylach biesadnych, zdrowych przy gorzałce i kulturalnych przy pifku.
              • referee Re: Opis obyczajów polskich 02.06.13, 03:50
                bucefal_macedonski napisał:

                > Komuś chłopskie filozofowanie zarzucasz? Hmm, tyle w wódce zdrowia, co w winie
                > prawdy... o Sarmatach i ich legendarnych stylach biesadnych, zdrowych przy gorz
                > ałce i kulturalnych przy pifku.

                Nie zarzucam. Tylko bawią mnie tacy pseudoznawcy.
                Ja byłem na pewno na więcej jak na setce różnej maści imprez (godnych imprez), dlatego bawi mnie jakiś fotograf-laluś, który filozofuje.
            • mhr2 Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 11:24
              referee napisał:

              > Polak, czy t
              > o w Polsce, czy po za nią, lubi dobrze zjeść i godnie wypić; ceni sobie biesiad
              > owanie. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba znać swoje możliwości i ganice.

              masz racje i nie tylko Polak tak lubi!
            • coralin Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 11:49
              Ale właśnie artykuł jest o zmianie nawyków. Wprowadza się sporo nowości z kultury śródziemnomorskiej w jedzeniu. Organizatorzy wesel wiedząc, że Polak za winem nie przepada kupuje hurtowo te półsłodkie lub półwytrawne. Lubie wina, ale na takich imprezach jestem przymusowym abstynentem.
              • Gość: kasia Re: Opis obyczajów polskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 13:37
                A co zlego jest w polslodkich i polwytrawnych winach? Serio pytam? A do ciast, deserów jakie wino sie podaje?
                Skoro Polakom smakuje, dlaczego im zabraniać?
                • lashqueen Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 13:44
                  Niektórym po prostu nie smakują te słodsze.
                  Ale są też tacy ludzie ę ą, którzy się na winach za bardzo nie znają, myślą, że tylko te wytrawne są dobrej jakości i wybrzydzają te słodsze "dla zasady".
                  Deserowe do deserów lubię tak samo, jak wytrawne do ryb czy mięs.
                  • tralalumpek Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 13:57
                    tu nie chodzi o ą i ę, jak napisalam w Polsce nie ma kultury picia win bo nie utrwalilo sie to przez nawyki ostanich dziesiatek (i setek) lat
                    Polacy nie wiedza i nie chca wiedziec czesto jakie wino do czego pasuje, slodkie wino nie pija sie TYLKO do deserow i ciast!!!!

                    Austriacy mowia: "Käse schließt den Magen" - (powiedzenie podobno wywodzi sie z czasow rzymskich)
                    nie koniecznie zatem kolacja MUSI sie zakonczyc deserem a do serow i wina wytrawne i wina slodkie (oczywiscie jak wiedza wszyscy Polacy;)

                    pamietam ze byly czasy, kiedy od razu serwowana Ballantines'a z cola bo to byl symbol oglady swiatowej dla wielu!!!!!
                    teraz nie wiem czy tak pozostalo bo dawno nie bywalam na polskich salonach,

                    nie kazde wino do danego posilku po prostu pasuje, nie kazde wino do danego gatunku sera pasuje ......ze pomine smaki indywidualne
                    • lashqueen Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 14:11
                      Wiesz, mi bardziej chodziło o tych snobów, co po kryjomu pijają słodkie wina, ale udają, że tego nie robią, bo głupio się przyznać ;)
                      • tralalumpek Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 14:17
                        :)))
                        • tralalumpek Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 14:23
                          i tak zeby nie byc goloslwna: tu przyklad wina bialego do sera :)
                          loimer-shop.at/rulaender-auslese-weingut-fred-loimer.html
                          • jackk3 Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 17:58
                            Nie bardzo rozumiem ? A te 3 litrowe to w kartonie?
                            • tralalumpek Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 18:23
                              nic ci na to nie poradze ze ty nie rozumiesz, ja to wiem ale pomoc ci nie moge :)
                              • jackk3 Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 18:51
                                Niech zgadne... chcialas nam dac do zrozumienia ze i biale wina mozna parowac do serow?
                                O kurcze, nie wiedzialem...
                  • coralin Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 14:53
                    No ja właśnie jestem ę,ą i niestety nie smakują mi te półwytrawne i półsłodkie, bo niestety często są to wina rozcieńczane (półwytrawne) lub wspomagane (półsłodkie) i faktycznie ból głowy niezły po nich. Na wesela w Polsce kupuje się hurtowo wina i aby dogodzić większości są to smaki nijakie czyli półwytrawne i półsłodkie. Niestety naturalna słodycz w winach kosztuje drożej.
                    • lashqueen Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 15:28
                      Jeśli faktycznie ich nie lubisz, to nie jesteś ę ą. Przeczytaj dokładnie mój wpis :)
                      • coralin Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 15:44
                        Imprezy zbiorowe w Polsce bazują na powszechnych gustach i to dobrze. Mnie wystarczy jeśli nie zabraknie wody mineralnej, ale to ostatnio rzadkość, bo soki w kartonach, kolorowe napoje, kolorowe drinki, ale nie wymagam , by ktoś robił imprezę pode mnie. Nie wybrzydzam, ale podpowiadam, żeby może postawić nawet kranówę z plasterkiem cytryny w dzbanku, bo to nie kosztuje, a wśród 100 gości znajdzie się takie dziwo.
                • ania_m66 Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 14:14
                  bo my teraz jestesmy na poziomie niemiec w poznych latach 80tych i wczesnych 90tych :))))
                  wtedy tam tez polslodkie i slodkie byly be, bo takie pito najchetniej od skonczenia wojny do lat 70tych. wiec potem w ogole praktycznie wyginely i przyznanie sie ze sie takie lubi to byl potworny obciach i kompromitacja.
                  w tej chwili polslodkie przezywaja tu renesans.
                  btw, dopiero na poczatku XXI wieku dowiedzialam sie, ze podawanie wina wytrawnego do deski serow, czy solo, czy na deser swiadczy o kompletnej ignorancji.
                  oczywiscie co kto lubi, ale wsrod koneserow taka osoba nie zablysnie, oj nie....
                  wiekszosc serow komponuje sie z winami polslodkimi. czerwone tez najczesciej jest pomylka, ale tu juz nie mozna generalizowac.

                  Gość portalu: kasia napisał(a):

                  > A co zlego jest w polslodkich i polwytrawnych winach? Serio pytam? A do ciast,
                  > deserów jakie wino sie podaje?
                  > Skoro Polakom smakuje, dlaczego im zabraniać?
                  • coralin Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 14:57
                    No właśnie nie są be, bo przecież takie kupuje się na imprezy. Carlo Rossi króluje.
                  • Gość: petro Re: Opis obyczajów polskich IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.06.13, 16:01
                    ania_m66 napisała:

                    > bo my teraz jestesmy na poziomie niemiec w poznych latach 80tych i wczesnych 90
                    > tych :))))

                    ma to cos wspolnego z naszymi obyczajami?
                    • ania_m66 Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 17:26
                      jak najbardziej.

                      Gość portalu: petro napisał(a):

                      > ania_m66 napisała:
                      >
                      > > bo my teraz jestesmy na poziomie niemiec w poznych latach 80tych i wczesn
                      > ych 90
                      > > tych :))))
                      >
                      > ma to cos wspolnego z naszymi obyczajami?
                      • coralin Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 18:30
                        Zaskakująco dużo osób pisze spoza Polski. Na duże imprezy w Polsce nie kupuje się win wytrawnych tylko pół, a najlepiej półsłodkie. Nie oceniam tego, bo zaraz mi ktoś zarzuci, po prostu stwierdzam.
                        Tych win kupuje się sporo, wręcz hurtowo chyba zgodnie z zasadą niemieszania czyli jeżeli jest wino czerwone półwytrawne to jednego pochodzenia. Zresztą proszę spojrzeć na forum Wino do wątków o porady.
                        Nie rozumiem dlaczego opis socjologiczny traktowany jest jako krytyka.
                        • lashqueen Re: Opis obyczajów polskich 02.06.13, 14:11
                          coralin napisała:

                          > Na duże imprezy w Polsce nie kupuje s
                          > ię win wytrawnych tylko pół, a najlepiej półsłodkie.

                          Wino wytrawne jest specyficzne w smaku i trzeba je lubić, by je pić. A lubić znaczy być do danego smaku przyzwyczajonym. A trudno o to przyzwyczajenie, gdy nie mieszka się w kraju winiarskim. To trochę tak, jak z oliwą. Kto nie jest przyzwyczajony do oliwy, rzadko lubi ten smak. Zwłaszcza w przypadku tych mniej delikatnych smakowo oliw.
                          A wino słodkie z reguły smakuje wielu osobom. Mogą je popijać nawet samo, bez jedzenia, jak likier.
                          • coralin Re: Opis obyczajów polskich 02.06.13, 14:32
                            Ja to rozumiem, dlatego rozumiem też fenomen Carlo Rossi w Polsce. Myślę jednak, że to kupowanie półwytrawnych i półsłodkich trochę na siłę, bo jednak zwolennicy takich smaków wolą słodkie drinki.
                          • bucefal_macedonski Re: Opis obyczajów polskich 02.06.13, 15:38
                            lashqueen napisała:

                            > A lubić znaczy być do danego smaku przyzwyczajonym. A trudno o to przyzwyczajenie, gdy
                            > nie mieszka się w kraju winiarskim.

                            Skąd w takim razie Dania (ktoś może podesłać linka do duńskich winnic?) wyprzedza w spożyciu win takie winiarskie potęgi, jak Hiszpania, Australia, Argentyna, USA i Niemcy? A tam! Pewnie same malwazje, marsale, soterny, bure porty, słodkie szery i suche tokaje łoją.
                          • jackk3 Re: Opis obyczajów polskich 02.06.13, 16:28
                            Wina wytrawne tez mozna pic bez jedzenia. Pamietaj o tym ze duza czesz win slodkich to wina dosladzane, alkoholizowane w sposob nienaturalny czesto zaprawione 'chemia'. To tak jak np. koniak i likiery. Pierwszy wiadomo co to jest, to drugie czesto wiecej sztucznych skladnikow niz naturalnych.
                            • lashqueen Re: Opis obyczajów polskich 02.06.13, 16:45
                              Wiem, że można, ale mi chodziło o Polskę, gdzie nie są to wina lubiane do posiłków, więc tym bardziej do sączenia solo.
                              • coralin Re: Opis obyczajów polskich 02.06.13, 18:10
                                W Polsce królują zdecydowanie kolorowe drinki do sączenia, bardzo lubiane jest też piwo. Z tym, że na takich uroczystościach raczej się go nie podaje, traktując jako "alkohol pospolity". Kupuje się hurtowo te wina. Gospodarze mają dobre intencje. W okolicy mojego miasta jest masa lokali wybudowanych w zasadzie do organizacji imprez okolicznościowych. Polak nie oszczędza na ilości jedzenia tylko niestety jakość poleciała zatem ten rosół to może niekoniecznie.
            • lashqueen Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 13:13
              referee napisał:

              > Dlaczego Polacy mają nagle zmieniać nawyki i przestawiać się

              Tu się muszę trochę z toba zgodzić, nie tylko dlatego, że wino słabo mi pasuje do polskiej kuchni. Wódka do popijania posiłków jest zdecydowanie za mocna. Kiliszek czy dwa można sobie w towarzystwie przechylić, czemu nie, ale nie popijać nią wilogodzinny czasem obiad.
              • coralin Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 18:34
                Przecież nikt nie nawołuje do zmiany nawyków,nie krytykuje to są jedynie obserwacje socjologiczne.
    • mhr2 Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 16:47
      bene_gesserit napisała:

      > W najnowszej, dzisiejszej Polityce (2909) jest wywiad z fotografem,

      mamy 01.06.2013
      • aqua48 Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 18:09
        mhr2 napisała:

        > bene_gesserit napisała:
        > > W najnowszej, dzisiejszej Polityce (2909) jest wywiad z fotografem,
        >
        > mamy 01.06.2013

        No, czas płynie. Jutro będziemy mieli już 2.06. 2013

      • bene_gesserit Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 20:31
        Yhyyy. W nawiasie nie była podana data, ale numer czasopisma.
        • aqua48 Re: Opis obyczajów polskich 01.06.13, 22:20
          bene_gesserit napisała:

          > Yhyyy. W nawiasie nie była podana data, ale numer czasopisma.

          Żartujesz, nie mamy 2909 roku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka