Gość: senin
IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au
07.08.04, 00:42
Zainspirowala mnie ivu, bo napisala cos z czym sie w zupelnosci zgadzam:
"Podobno stosunek do jedzenia sporo mówi o podejściu do życia w ogóle. "
i dalej :
"Znałam
kiedyś faceta, który był bardzo kapryśny, prawie niczego nie jadł (z
wyjątkiem
pizzy), wszystko niedobre - chociaż nigdy nie próbował. We wszystkich innych
dziedzinach był dokładnie taki sam."
Ja tez tak sadze. i z niektorymi nowopoznanymi ludzmi nie mam ochoty
przestawac.. no moze utrymywac bliskich kontaktow juz po trzecim wspolnym
posilku.
A co Wy na ten temat sadzicie?