Dodaj do ulubionych

MAŁŻE MROŻONE - RATUNKU!!!!

05.09.04, 17:30
Wyjęłam skubańce w opakowania, a one wszystkie otwarte (lub otwierają się
podczas płukania). Czy to znaczy, że wszystkie są zepsute czy też taka uroda
małzy mrożonych? Co robić? Nie chcę otruc mężczyzny mojego zycia,
a nie mam na kolację nic innego.

El Padre, Ampollion, Cynamoon, anybody, na pomoc!
Obserwuj wątek
    • nobullshit po chwili namysłu... 05.09.04, 17:40
      Chyba nie mogą być zepsute wszystkie, co? Wzięłam je z zamrażarki,
      przewiozłam do domu w torbie izotermicznej, włożyłam do zamrażarki.
      Co im się mogło stać?

      Tylko że takie pootwierane już się na pewno nie nadają na mule marinara.
      A na maśle i z czosnkiem to tak po prostu, jak pieczarki się smaży?

      Nie miała baba kłopotu, kupiła sobie małze...
      • Gość: El Padre Re: po chwili namysłu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 17:43
        A dlaczego mają się nie nadawać na marinara? Rób marinara i twardo trzymaj się swojej wersji.
        • nobullshit Dlaczego nie marinara 05.09.04, 17:51
          Gość portalu: El Padre napisał(a):

          > A dlaczego mają się nie nadawać na marinara?
          Bo powypadają ze skorupek, już się ledwie trzymają. Więc nie będzie zabawy,
          z wydłubywaniem mięsa z muszli, tylko łowienie małżych zwłok łyżką.

          Tak czy owak, zamierzam je podać, dzięki za słowa otuchy,
          niemniej - jakie są objawy zatrucia owocami morza?
    • Gość: El Padre Re: MAŁŻE MROŻONE - RATUNKU!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 17:41
      Wydaje mi się, że taka ich uroda. A może one podgotowane? Bo to że
      niestety nie żyją, to przecież pewne. Raz kozie śmierć. Eksperymentuj!
      • Gość: Cynamoon Re: MAŁŻE MROŻONE - RATUNKU!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 17:51
        I koniecznie dzaj potem relacje!
    • Gość: renia Re: MAŁŻE MROŻONE - RATUNKU!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 17:51
      jesli sa martwe (a sa na pewno :) to jak mialyby sie zamknac pod wplywem
      plukania/stukania? tez nie widze powodu dlaczego nie mialyby sie nadawac na
      marinara, przeciez w trakcie gotowania tak czy inaczej by sie otworzyly.

      o wiele gorzej byloby gdyby wszystkie byly pozamykane zarowno przed jak i po
      gotowaniu :D
    • Gość: El Padre Nic się nie bój! będzie dobrze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 18:02
      Powiedział kat do ofiary. Może trochę mniej zabawy, ale cóż...
      Co do zatrucia, to jak próba wyjścia z toalety zakończy się niepowodzeniem
      to będzie właśnie to. Nie przejmuj się. Ja właśnie rzuciłem palenie. Trzeci
      dzień bez szluga i bez toalety. No więc sobie zakupiłem herbatkę Figura z
      senesem, co by trochę ulżyć sobie i od słowa, do słowa trzy herbatki przez
      cały dzień do wieczora wypiłem, bo nie skutkowało. Położyłem się spać i się
      zaczęło... Dopiero rano w instrukcji obsługi przeczytałem: nie przekraczać
      zalecanej dawki - 1 torebka dziennie. No, ale figurę mam za to jak Cindy Crowford:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka