Gość: wanda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:00 wiem że to juz było kilka razy ale nie moge znależć odpowiedniego przepisu na prawdziwy tarar z łososia prosze o pomoc dziękuje .... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: szopen Re: tarar z łososia, IP: 204.79.89.* 16.09.04, 10:21 Ja robie nastepujaco: Kawalek swiezego lososia ok 200g. Do blendera wlozyc: - kawalek cebulki (jak orzech wloski), - szypta tymianku - sol - pieprz - ciut chili w proszku - lyzka oliwy To na najwyzszych obrotach posiekac. Dodac pol ogorka kiszonego i lososia pocietego na kawalki tak 3 x 3cm Na srednich obrotach posiekac do uzyskania pozadanej konsystencji. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli zamrozic! 16.09.04, 10:26 Dobrze na chwilke lososia zamrozic i do tatara i do gravlaksa i do karpacioka! To mrozenie zabija bakterie, a on troche juz nie pierwszej swiezosci, jak sie go w sklepie kupuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: zamrozic! IP: 204.79.89.* 16.09.04, 10:31 Niestety mrozenie bakteri nie zabija. Ja kupuje lososia w sklepie na stoisku kuchni japonskiej tam jest swiezy. Znaczy sie on byl "flash frozen" i odmrozony ale to prawie dokladnie jak swiezy. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: zamrozic! 16.09.04, 10:34 Troszke jednak im daje w d. Niektorzy kucharze tak radza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: zamrozic! IP: 204.79.89.* 16.09.04, 10:44 Niestety zamrazanie nie zabija bakteri. Chodzi o to ze one w niskiej teperaturze sie nie mnoza za szybko, a ponizej zera nie mnoza sie wcale. Dlatego szybie schlodzenie kawalka ryby czy innego produktu powoduje zpowolninie sie tempa psucia. Ja w fabryce lodow pracuje, mam ten temat obcykany. Chodzi o to by sie tatar nie psol w trakcie przyrzadzania i przed konsumpcja. Bakterie znajduja sie bowiem na powierzchni kawalka i w trakcie mielenia dostaja sie wszedzie. Najwazniejsze jest kupic swieza rybe, szybko zawiezc do domu i od razu do lodowki i jesli na tatara czy sashimi to przyzadzic i zjesc nalezy tego samego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: zamrozic! 16.09.04, 10:49 Okej, przyjmuje rade fachowca. Kiedys Maklowicz radzil zamrazac, wiec go posluchalam. Ale on jednk czestp farmazony opowiada. Na przyklad swieci gaz albo wkrawywuje cebule. Wiec pewnie to mrozenie tez sobie spod malego palca wzial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marinik Re: tarar z łososia, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:37 moj tatar lososiowy jest robiony nieco inaczej. Miesko Lososia (swieze, choc zapewne wczesniej bylo mrozone)kroje w jak najmniejsza kosteczke i sole. Posolone - do lodowki na 24 godz. Na drugi dzien dodaje do tego mieska posiekana drobniutko cebulke, oliwe z oliwek(troszke), koncentratu pomidorowego troszke i magi i pieprz. Mozna tez dodac posiekane kapary Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Tatar z łososia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 20:41 A ja przede wszystkim po zdjęciu skóry z łososia, odżynam tzw. tkankę łączną, to znaczy to brązowe pod skórą co biegnie przez środek. No i oczywiście ości. Teraz kroję ręcznie (nie w blenderze bo złapie powietrze i się spieni) tzn. siekam jak najdrobniej. Mam sposób. Dwoma solidnymi nożami. I teraz, wrzucam cebulkę dymkę drobno posiekaną, solidną łychę kaparów (jak z tych większych to też posiekać) ze dwie łychy posiekaniego korniszona. Wszystko to traktuję solą i pieprzem i do lodówy. Jak postoi sobie trochę i smakami przejdzie tym lepiej. Tak ze dwie godzinki. Po czym na wydaniu posypuję posiekanym koperkiem i jeszcze trochę świeżo mielonego pieprzu. I obowiązkowo po ćwiartce cytryny na twarz. No i żytni chlebek z masełkiem. Pyyyycha. PS. Ja jednak mrożę, ale zawsze oglądam osobnika przed zakupem kiedy jest jeszcze w całości. Ma mieć wypukłe, szkliste oczy (nie mętne) i broń Boże czarne skrzela. Mięsko jak się palcem przyciśnie ma być sprężyste. A łuska trzymać się dość mocno. Jak to sprawdzić na pokrojonych stekach? Potem w domu tego całego osobnika porcjuje (wychodzi taniej) to na steki, to na tatara, to na pieczenie a to na gravlax a to na łososia rilletes a to na jeszcze co innego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: Tuńczyk chyba lepszy. IP: *.proxy.aol.com 16.09.04, 21:06 A może pól-na-pół. I inne możliwości, po angielsku: www.outernetweb.com/recipes/grandma/fish/fshttrst.html www.supplex.fr/htmleng/precb.htm www.choucroute.fr/hten/Page9.htmlFascinating! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: Tuńczyk chyba lepszy. IP: *.proxy.aol.com 16.09.04, 21:08 To ostatnie znowu się połączyło. Ma być: www.choucroute.fr/hten/Page9.html Fascinating! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Tuńczyk - koszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 21:13 Oczywiście można robić z tuńczyka ale... Kg łososia kosztuje ok 25 zł, kg tuńczyka (tylko jest do kupienia filet) 120 zł. Nie wiem skąd taka różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: Tuńczyk - koszty IP: 204.79.89.* 17.09.04, 01:56 Jak widac metod jest wiele. Ja jak pisalem kupuje kawalek lososia w stoisku z jedzeniem japonskim wiej jest to zwykle kawalek ok 200g juz bez skory i kosci do przyzadzania sashimi. Nie jest to rzecz tania (z Norwegii do mnie kawalek). A siekany nozem jest rzeczywiscie bardziej poprawny, moze ja za leniwy. Co do ceny tunczyka to rozmaite tunczyki sa w bardzo roznych cenach. Ogladalem kiedys w TV program o slynnym Japonskim kucharzu ktory zakladal japonska knajpe gdzies w stanach. Otoz jednym z jego popisowych dan byl tatar z tunczyka i tam gosc wyjasnial, ze normalny filet z tunczyka ma za malo tluszczu wiec najlepsza czesc na tatara to bylo tzw. torro czyli tlustsze mieso z podbrzusza ryby (podobnie do sushi czy sashimi). Nie musze chyba dodawac ze to najdrozsza czesc ryby. Odpowiedz Link Zgłoś