Dodaj do ulubionych

a czy droższa wędlina jest dobra?

20.09.04, 21:45
Wiele razy było już pisane, również tu na forum, o 'polepszaniu' wędlin. Po przeczytaniu iluś tam artykułów, a także ze względu na smak właściwie przestałam kupować wędliny.
Czasami jednak (choć coraz rzadziej) są takie dni, że jednak mam na to ochotę i coś tam kupuję.
I teraz tak: skoro coś jest tanie to jasne że jest 'ulepszane' ale czy jeśli coś jest droższe, to mogę się spodziewać, że zawartość mięsa w mięsie jest odpowiednia? Np. taka kiełbasa za 35 zł/kg ???
Obserwuj wątek
    • em_es Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 20.09.04, 22:11
      Ja wędliny kupuję bardzo rzadko, a już absolutnie nigdy tych kalibru 30-40 pln
      i więcej, wymyślnie nazwanych (ostatnio mnie osłabiła nazwa "polędwica
      poziomkowa" - jakoś nie wiem, o kształt im chodziło, kolor czy smak?). I to nie
      ze skąpstwa czy oszczędności, po prostu one smakują tak samo źle - sztucznie.
      Kupuję natomiast czasem pasztety, mam kilka sprawdzonych, które w domu lubimy,
      kiełbasę szynkową, żywiecka itp, też wypróbowane. Ona przynajmniej ma jakiś
      smak, ale to oczywiście kwestia gustu. Mnie wychodzi, że jest w niej mniej
      ulepszaczy, np. po tym, że można na niej usmażyć jajecznicę nie szukając jej
      po kuchni skaczącej z patelni z powodu nadmiaru wody i Bóg wie czego jeszcze, a
      jak próbowałam na jakiejś "staropolskiej", bo akurat mama taką nabyła, to
      lepiej nie mówić jak wyglądała kuchenka i okolice.. Może to i żaden argument,
      ale miewam wędliny zrobione w domu, wędzone we własnej wędzarni, bez chemii,
      więc mam okazje porównać.
      Wniosek z powyższego, przydługiego dośc :) - dla mnie cena niczego nie
      gwarantuje, pewnie wśród tych droższych wędlin można trafić na dobre, mnie się
      jakoś nie udało, natomiast wśród przeciętnych i owszem. A kolejny wniosek - to
      kwestia smaku :)

      Pozdrawiam
      MS
    • iza-bela Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 20.09.04, 22:29
      A nie masz czasem wrażenia, że ta droższa jest znacznie rzadziej kupowana przez
      co nieświeża itd. Gdy widzę w Carrefourze szynkę parmeńską, której jeden i ten
      sam kawałek leży miesiącami to nie powiem co mi się chce. Ja takie mam odczucia
      gdy widzę i to i w wypadku drogich wędlin i tych w średnich cenach. Gdy
      przyglądam się osobom w kolejce to praktycznie każda liczy się z groszem i stąd
      moje przemyślenia. Czasem wręcz mam wrażenie, że te tańsze są przynajmniej
      świeże, bo je zawsze ktoś kupi.
      • amused.to.death Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 20.09.04, 22:33
        no...do parmeńskiej jeszcze nie doszłam:)))
        Ale przypominam sobie jakąś taką ogromną szynkę z Francji, która sobie kiedyś wisiała i się suszyła czy coś takiego... i niby tak sobie miała wisieć (bynajmniej nie w lodówce)... więc w sumie może jak coś dobre to może dłużej?

        Szynka domowej roboty też długo przebywa w mojej lodówcę, a taką z supermarketu jeśli nie zjem w ciągu dwóch dni, to wyrzucam.
        Więc nie wiem:((
        • wroc.aga Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 20.09.04, 22:41
          Ależ ja też nie wiem:) To tylko takie tam dywagacje, bo temat też mnie
          interesuje, tzn ile trzeba dać za wędlinę by jeść wędlinę z mięsa a nie z
          dodatkiem białek sojowych, z mleka itp. A ta parmeńska zwróciła naszą-moją i
          męża uwagę- bo cały czas ten sam kawałek, tylko od czasu do czasu zmieniali mu
          opakowanie. No ja osobiście nie wezmę do ust takiej wędliny nawet gdyby
          częstowali gratis:) Ale jak dojść do granicy, że ta cena to jeszcze wędlina
          mięsna, a poniżej to już beeee, to doprawdy pojęcia nie mam.
        • wroc.aga Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 20.09.04, 22:44
          To pisałam ja iza-bela, ale siostra zalogowała się żeby pocztę sprawdzić:) To
          niech już tak jest.
    • poughkeepsie Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 21.09.04, 07:57
      ja po przeczytaniu też iluś tam przerażających artykułów zrezygnowałam z
      kupowania wędlin w zwykłych sklepach wędliniarskich :)
      Proponuję Ci znaleźć sklep z ekologicznym mięskiem i wędlinami - tylko żeby się
      legitymował odpowiednimi certyfikatami - ceny są porównywalne do normalnego
      sklepu, czasem nawet taniej, ale smaku porównać się nie da :) Wędlinki są
      pyszne i nie jesz tej całej chemii, mięsko w trakcie obróbki też zachowuje się
      zupełnie inaczej niż to "podrasowane", naprawdę warto spróbować, oczywiście
      jeśli masz w mieście taki sklep,
      pzdr,
      P.
    • Gość: J.P. najlepsze są wyroby własne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 08:18
      wiadomo co daleś
      wiadomo że przyprawy użyłeś ....
      • amused.to.death Re: najlepsze są wyroby własne 21.09.04, 15:11
        Ba!!
        Chciałabym:) ale sobie przecież wędzarni nie zrobię w bloku w centrum Poznania:)))
    • Gość: kiwi Byle bez chemii! IP: *.chello.pl 21.09.04, 08:25
      A ja znalazłam przypadkiem na bazarze przy Wąwozowej na warszawskich Kabatach
      niesamowity sklep. Sam zapach mówi za siebie. Nie jest to tak zwany sklep ze
      zdrową zywnością (patrzę podejrzliwie), ale sklep w produktami gwarantowanie
      bez chemii, podobno maja certyfikaty. Czasem zapraszają producentów i mozna z
      nimi pogadać! Co za zapach wędzonek prawdziwych, a ze nie ma chemii z
      wyjatkiem - w niektórych - soli peklującej - to pokazało natychmiast oblicze
      mojego uczuleniowego dziecka, któe może bez wysypek i przykrych dolegliwości
      nareszcie jadać inne wędliny niż pieczony w domu schab. Ni i nie jest to
      wszystko na drugi dzień oślizgłe i paskudne w lodówce! Sklep nazywa sie Specjał
      wiejski chyba, ma takie duże, białe plakaty naklejone na szybach i jest narożny
      przy uliczce do parkowania jakby z tyłu bazarku. Nie znam tych nazw ulic bo
      tylko przejeżdżam tamtędy, sorry.
      • Gość: archie Re: Byle bez chemii! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 10:07
        Ja też tam byłem. Podobało mi sie, bo maja rzeczywiscie ciekawe wyroby m.in.
        robione tylko na czystej soli kuchennej - szynka i poledwica debowa, najlepiej
        przechowywac w lodowce ale bez zadnej folii !!!!!! Moga lezec nawet 2 tygodnie
        (wiecej nie wytrzymaly, bo je zjadlem).
    • alcoola Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 21.09.04, 09:13
      Nie ma czegoś takiego jak świeża szynka parmeńska, ona z założenia
      jest "wiekowa".
      Co do drogich wędlin, to w sumie loteria - można trafić coś dobrego, ale może
      być i porażka. Natomiast kupowanie czegoś co kosztuje 8-10 zł/kg i nazywa
      się "szynka" to totalne nieporozumienie. Ja czesem kupuję szynkę "piastowską",
      kosztuje ok. 40 zł/kg i jest całkiem do rzeczy.
      • marghot Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 21.09.04, 09:19
        Jeśli mowa o szynce, to może lepiej kupić mięso pt. szynka i samemu ugotować
        lub upiec?
        • iza-bela Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 21.09.04, 09:30
          Pewnie, że lepiej samemu, co nie znaczy, że nie można porozmyślać, jaka kwota
          jest jeszcze uzasadniona, a jaka to już przesada. A uczepiłam się tej
          parmeńskiej, bo wygladała obrzydliwie, i tylko to przewijanie z folijki w
          folijkę... Ja się wypowiadam na temat jej wyglądu, a nie smaku. I to był tylko
          przykład, takich wędlin droższych leżących w sklepach tygodniami jest więcej.
          Ale czy to, że mogą tak leżeć uzasadnia ich cenę?
          Bo autorka wątku pyta czy droższa jest dobra? I nie chodzi tylko o smak, chyba
          przede wszystkim chodzi o te dodatki "niemięsne".
          • linn_linn Re: szynka parmenska konserwacja 21.09.04, 09:44
            Z usunieta koscia i zapakowana moze byc przechowywana do 6 miesiecy w
            temperaturze od 4° do 8°.
            Tylko "Prosciutto di Parma" z koscia moze byc zawieszona. W tym wypadku
            przechowywanie do 12 miesiecy, w temperaturze od 17° do 20°.
            Szynka napoczeta moze byc przechowywana w lodowce przez 1 miesiac / czesc
            nadkrojona przykryta folia przezroczyta.
            Zrodlo: www.prosciuttodiparma.com
            Dodam, ze plasterki szynki parmenskiej powinny zostac zjedzone przed uplywem 6
            godzin / lepiej od razu, ale nie zawsze jest to mozliwe /.




    • Gość: zirytowana Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: 213.17.230.* 21.09.04, 09:23
      Wędliny to temat koszmarny dla mnie. Zawsze bardzo lubiłam mięso i sporo ich
      jadłam, ale od kilku lat patrzę już na to co się dzieje całkiem podejrzliwie. I
      nie wiem, czy one takie niedobre, czy moja świadomość wzrosła?
      Chyba najlepiej poszukać jakiegoś ekstra sklepu. Ja mam na horyzoncie budki na
      mięso na targu. Sa pachnące świeżym mięsem i wędlina w nich jest całkiem
      całkiem, ale niestety godziny otwarcia powodują, że trudno mi się załapać. A
      cena? Jest chyba tylko miarą cwanictwa handlowców.
    • coralin Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 21.09.04, 16:10
      Chyba cena nie jest wyznacznikiem smaczności. Mogę jedynie zaproponować
      znalezienie wędlin regionalnego producenta które (jak u mnie ) bywają pyszne.
      Zatem kupuję kiełbasę suchą krakowską z Górna , kiełbasę markowską i tyle.
      Ostatnio kupiłam jakąś "szynkę" po 24 zł i to była sama chemia.Sztuczny smak.
      Koniec. Zimą tylko krakowska, markowska i pieczona w domu karkówka.
      • joko5 Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 21.09.04, 19:55
        A ja znalazłam dwa sklepy , w których zaopatruję się w prawdziwą szynkę wiejską
        cena ok. 38PLN za kg. Znam doskonale smak prawdziwej szynki (moja babcia zawsze
        miała w spiżarce własnoręcznie przygotowaną szynkę)i rozpoznam juz po zapachu
        czy dana wędlina jest coś warta, niestety większość jest naszpycowana białkiem
        i innymi wypełniaczami. W sumie to przykre, że tylko w dwóch sklepach znalazłam
        we Wrocławiu smaczna wędlinę.
        • skarolina Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 22.09.04, 14:41
          joko5 napisała:

          >>W sumie to przykre, że tylko w dwóch sklepach znalazłam
          > we Wrocławiu smaczna wędlinę.

          Joko, a zdradzisz tajemnicę, gdzie te sklepy?
      • ela.tu-i-tam Kiełbasa markowska -- skad? 21.09.04, 22:25
        coralin napisała:

        > Chyba cena nie jest wyznacznikiem smaczności. Mogę jedynie zaproponować
        > znalezienie wędlin regionalnego producenta które (jak u mnie ) bywają pyszne.
        > Zatem kupuję kiełbasę suchą krakowską z Górna , kiełbasę markowską i tyle.
        > Ostatnio kupiłam jakąś "szynkę" po 24 zł i to była sama chemia.Sztuczny
        smak.
        > Koniec. Zimą tylko krakowska, markowska i pieczona w domu karkówka.


        Coralin, czy moglabys podac skad jest kiełbasa markowska i gdzie kupic w
        Warszawie? (dzieki, notuje pewne nazwy na krotki przyjazd do Wwy)
        • coralin Re: Kiełbasa markowska -- skad? 21.09.04, 22:31
          Ta pyszna kiełbasa krakowska sucha, którą kupuję jest z Górna(miejscowość na
          Podkarpaciu), kiełbasa markowska z Markowej (też na Podkarpaciu). Nie wiem czy
          kupisz w Warszawie, ja jestem z Rzeszowa. Obie są rewelacyjne. O tej suchej z
          Górna mozesz zapomnieć na amen że masz w lodówce i tylko Ci wyschnie jeszcze
          bardziej, a nigdy nie zepsuje.
    • dethy Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 21.09.04, 20:19
      amused.to.death napisała:


      > I teraz tak: skoro coś jest tanie to jasne że jest 'ulepszane' ale czy jeśli
      co
      > ś jest droższe, to mogę się spodziewać, że zawartość mięsa w mięsie jest
      odpowi
      > ednia? Np. taka kiełbasa za 35 zł/kg ???
      >

      Nie zawsze to drozsze jest dobre.No i co moze byc drogie dla mnie ,moze byc
      tanie dla Ciebie.Podobno takie szlachetne miesa,jak poledwica sa najbardziej
      nasaczane solanka.Dlatego nie kupuje zadnych poledwic sopockich ,ani wlasciwie
      zadnych wedlin.Jak mnie najdzie ochota to kupie kielbase krakowska z Krakusa
      (chyba 37zl/kg),bo mnie ona smakuje.Czasem kupie kawalek mieska i upieke.Nie
      mam pewnosci czy to mieso nie jest moczone w jakims swinstwie i czy czasem
      zwierze,od ktorego jest to miesko,nie bylo poddane strasznym cierpieniom przy
      uboju(wtedy mieso "msci sie",jest niedobre).Mam nadzieje,ze taka pieczen i tak
      jest lepsza niz pseudo szynka czy poledwica.
      Zwroccie uwage kupujac wedliny,czy na metce jest napisane "wyrob
      wysokowydajny".Oznacza to ,ze mieso,z ktorego zrobiono dana wedline zostalo
      napompowane solanka do granic mozliwosci.
      No i nie kupuje wedzonek.Teraz wedzarnia fachowo nazywa sie "lakiernia".

      Acha,uwazam rowniez ,ze cene jest wyznacznikiem jakosci.Przewaznie tak jest.
      Nie mozna wyprodukowac dobrej kielbasy za 10zl,gdy mieso jest takie drogie.
      • joko5 Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 22.09.04, 09:49
        Żywiec kosztuje 4PLN za kg, chyba nie myślisz, że rzeźnik kupuje mięso w
        sklepie spożywczym po 20PLN za kg.
        • Gość: archie Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 11:09
          Prosze Pana/Pani zywiec moze i kosztuje 4 zł ale za CAŁE zwierzę. Półtusze
          kosztują już 8 zł/kg (w tym kości). Prosze to sobie zweryfikować.
      • Gość: pn Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:18
        aha - samo"h"
    • Gość: Angol Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 12:20
      Oi ludzi! Wy narzekacie, a macie nailepszy wedlina! Ja czesto przyjezam tutaj i
      zawsze zabieram polska kielbasa do domu. W UK wedliny okropny.
      Pzepraszam dla bledy.
      • linn_linn Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 22.09.04, 13:36
        Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ja tak mniej wiecej po srodku. Inna
        sprawa, ze zyjac we Wloszech mam wspomnienie polskich wedlin, ktore na miejscu
        jakos sie nie pokrywa z rzeczywistoscia. Nie dotyczy to zreszta tylko wedlin.
        • Gość: asia Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:34
          zgadzam się obecnie to co się kupuje nie bardzo się nadaje do jedzenia ale znam
          fajne miejsce gdzie można kupić coś naprawdę smacznego. w związku z tym że nie
          jestem kulinarnie utalentowana w domu dominują kanapki - ostatnio odkryłam
          fajny sklep nazywa się Specjał Wiejski/KABATY, mają tam same polskie produkty ,
          mówią że wędliny przywożą az z suwalszczyzny niebardzo chce mi się w to wierzyć
          ale ostatnio przepraktykowałam z szynką - leżała w lodówce aż 3 tyg.- nic się
          jej niestalo, nieśmierdziała ani nie była śliska . Może rzeczywiście robią to
          tak jak w dawnych czasach.
        • margala litewska lepsza od polskiej 28.09.04, 13:04
          linn_linn napisała:

          > Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ja tak mniej wiecej po srodku.
          Inna
          > sprawa, ze zyjac we Wloszech mam wspomnienie polskich wedlin, ktore na
          miejscu
          > jakos sie nie pokrywa z rzeczywistoscia. Nie dotyczy to zreszta tylko wedlin.


          Polskie wędliny w porównaniu z litewskimi to tandeta.
          To samo dotyczy produktów mlecznych, pieczywa.
    • celebrity Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 22.09.04, 17:09
      szynka parmenska, schwarzwaldzka, wedzonka krotoszynska - jedyne smaczne
      wedliny, a ze drogie wiec nikt ich nie kupuje ... no prawie nikt;) i dlatego
      czasami zastanawiam sie czy data waznosci na opakowaniu nie byla kilka razy
      przebita.
    • Gość: lu Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: *.adsl.proxad.net 23.09.04, 22:29
      W normalnych warunkach cena powinna byc wyznacznikiem jakosci. A juz napewno
      trudno kupic dobra jakosc za male pieniadze. Czasem sie uda. Rzadko. Ale jesli
      wedlina jest tania, a mieso drozeje (bo przeciez zywiec = kosci, wnetrznosci,
      krew, tluszcz, skora), to cos jest nie tak. Albo producent doklada do interesu,
      albo oszukuje. Tak bardzo wychwalane polskie wedliny maja glownie jeden smak:
      slony. Sprobojcie zmrozic kawalek szynki. Jesli po odmrozeniu pozostanie
      wam "sito" - bedziecie mogli golym okiem zobaczyc ile wody mozna dzieki soli
      zatrzymac w miesie.
    • qubraq Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 25.09.04, 21:46
      W dużych miastach cena jest zupelnie nieodpowiednia do jakości wędliny
      natomiast na peryferiach, w małych miasteczkach, to sie sprawdza! W Warszawie
      Kindziuk dochodzi nawet do 84 zł za kg natomiast w takim Supraślu jest po 26
      zet a szołdra np. - w stolicy 48 zet a tam na krańcach 18 zet za kilo!
      Tam bindyga kosztuje 23 zety a w stolicy nikt nawet nie wie co to je!
      Andrzej
      • Gość: wanilka Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.09.04, 11:16
        No właśnie, nic odkrywczego nie napiszę, przeprowadziłam się z Kabat na Jelonki
        (miałam rzut beretem na bazarek na Wąwozową i na sklep Kogucik, gdzie były
        pyszne, świeże wędlinki, nie było jeszcze wtedy tego sklepu Wiejski Specjał) i
        nie mogę jakoś trafić na sklep z dobrymi, świeżymi wędlinami. Już parę razy
        kupiłam coś, co na kolejne dni robiło się takie ohydne, że nie dawało się jeść.
        1. Czy ktoś wie, gdzie na Jelonkach, Bemowie, Woli jest dobry, sprawdzony sklep
        z wędlinami z małą ilością ulepszaczy, albo wogóle (jeżeli to możliwe)
        2. A może ktoś podpowie jak domowymi sposobami zrobić sobie wędlinkę?
        • Gość: malinka Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:10
          jem tylko suchą krakowską z indyka (krakus) i pieczony schab ze śliwką, który
          właśnie piecze moja mamusia
    • Gość: aniko16 Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: 62.29.248.* 28.09.04, 13:26
      A co myślicie o wędlinach włoskich i francuskich plasterkowanych i pakowanych
      do plastików "w atmosferze modyfikowanej"? Ja często kupuję szynkę i salami np.
      Goldoni albo paczkowane już w Polsce. Bardzo mi to smakuje, lubię suszone
      wędliny bardziej niż te nasze szprycowane szynki czy "posypkowe" salami. Lubię
      też francuskie kiełbasy np. "le ficele". Trochę za tłusta ale przynajmniej ma
      napis, żę wyprodukowano ją z 160 dag mięsa na 100 dag wyrobu. Najbardziej
      jednak odpowiadają mi wyżej wspomniane szynki i salami pakowane w kilku
      plasterkowe porcyjki, w sam raz na kolacyjkę dla 1 osoby. Biorę je sobie
      wygodnie z półki, bez stania w kolejce przy stoisku z wędlinami i zapasik
      trzymam w lodówce. Czy to prawda, że ten sposób pakowania też jest podejrzany i
      łączy się z jakimś specjalnym traktowaniem wędlin poza ich pokrojeniem?
      • linn_linn Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 28.09.04, 13:56
        Nigdy tego nie kupuje. We Wloszech takie wedliwny traktowane sa awaryjnie, tzn.
        wrzuca ktos do lodowki na wypadek, gdyby zapomnial kupic klasycznej, krojonej
        na zyczenie / system w Polsce budzacy opory /. W ten sposob paczkuje sie na
        ogol gorsze gatunki lub gorsze gatunki danego gatunku / wyglada na maslo
        maslane, ale tak nie jest: nawet szynka parmenska ma kilka w zaleznosci od
        dlugosci przechowywania przez producenta /. Ja wole kupic wedline normalnie,
        prosze o specjalne opakowanie i zamrazam / robie to bardzo rzadko /.
        Najczesciej kupuje 100 g i zjadam od razu. Np. szynka parmenska musi byc
        zjedzona w ciagu max 6 godzin od pokrojenia. W ciagu 6 godzin czasem mi sie nie
        uda, ale tez i nie nalezy ona do moich ulubionych. Wole "di Praga", ktora
        przypomina nasza polska.
        • Gość: aniko16 Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: 62.29.248.* 28.09.04, 14:55
          Ja też traktuję te wędliny "awaryjnie". Właśnie wrzucam do lodówki i wyciągam
          kiedy mam ochotę, nie przejmując się cezurą 6 godzin. Kupowanie przy stoisku z
          wędlinami 10 dag (tylko ja jem w domu szynkę)odpada gdyż szkoda mi na to czasu
          i zbyt rzadko bywam w sklepach oferujących smakujące mi wędliny, a jedzenie
          rozmrożonej wędliny odpada już całkiem. Nie wiem dlaczego piszesz o "systmie
          budzącym opory" skoro ten system wybiera jakieś 90% konsumentów w Polsce. Sęk w
          tym, że najbardziej powszechna "polska" szynka którą można kupić wszędzie w
          świeżo krojonych plastrach najmniej mi odpowieda. Za parę tygodni jadę do Rzymu
          i już się cieszę na wyżerkę! Zazwyczaj na przystawke zamawiam właśnie talerz
          włoskich suszonych wędlin. Pychotka
          • linn_linn Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 28.09.04, 15:09
            Tzn., ze lodowki pelne plasterkow sa dla tych 10% klientow? Rzadko bywam w
            Polsce, ale mam watpliwosci.
            W moim przypadku kupowanie malych ilosci zdaje egzamin, gdyz w ogole jem bardzo
            malo wedlin / nie zebym byla wegetarianka, ale niewiele mi brakuje /.
            • Gość: aniko16 Re: a czy droższa wędlina jest dobra? IP: 62.29.248.* 28.09.04, 16:49
              Właśnie tak jest - dla tych 10%. Cała reszta kupuje wędliny w formie tzw.
              tradycyjnej, czyli krojone "na bieżąco".
              To zresztą nie ma dla mnie znaczenia. Chciałam się po prostu dowiedzieć czy
              wędlina pakowana do plastików jest przy tym dodatkowo konserwowana czy też po
              prostu zamknięta w odpowiedniej atmosferze.
              • linn_linn Re: a czy droższa wędlina jest dobra? 29.09.04, 09:35
                Kliknelam tu i owdzie, ale nic wyczerpujacego temat nie znalazlam. Unikac
                nalezy dodatkow od E 250 do E 252, jedyna rada konkretna. Dodatkowo nie powinny
                byc traktowane, ale jesli chodzi o wedliny, ja nigdy nie mam do konca zaufania.
                Dowod: szynka gotowana jest produkowana z konserwantami i bez / spora roznica w
                cenie /. Ktorakolwiek by nie kupic, nigdy nie zzielenieje. Dziwne, ze nawet ta
                bez konserwantow. Jeszcze jedno, trzeba zwracac uwage na to, czy plasterki
                wedliny latwo sie oddzielaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka