Dodaj do ulubionych

Chciał(a)bym być mistrzem...

05.10.04, 10:04
...no właśnie, czego?
Ja marzę o tym, żeby robić super sosy (beznadziejnie z tym na razie) i
desery 'wymyślne', jak w książkach "Mistrzowie kuchni zapraszają".
A Wy, w czym chcielibyście być lepsi, co Wam wychodzi średnio lub kiepsko?

To tak jak z tym ciastem drożdżowym - jedni robią od niechcenia i wychodzi
zawsze, innym nie wychodzi nigdy.



Obserwuj wątek
    • marghot Chciałabym być mistrzem karate ;)))) (nt) 05.10.04, 10:08

      • dziuunia Re: Chciałabym być mistrzem karate ;)))) albo..... 05.10.04, 10:14
        ....kung fu ;)
        Trafiłaś w sedno,ostatnio kupiłam sobie torbę z Brucem Lee-duże zdjęcie z
        jednej strony torby :)))
    • dziuunia Re: Chciał(a)bym być mistrzem... 05.10.04, 10:12
      Ja sobie tak myślę że chyba minęłam się z powołaniem ;)Bo chciałabym wiedzieć
      więcej o robieniu ciast,tortów,deserów.Bo wbrew pozorom mogę się jeszcze bardzo
      dużo nauczyć,a są rzeczy takie(np.praca z karmelem)jakich nie nauczę się
      samodzielnie.I mogłabym w zasadzie pracować w cukierni chociaż w restauracji
      też,ale słodkości bardziej mnie pociągają :)
      • marghot Re: Chciał(a)bym być mistrzem... 05.10.04, 10:13
        Dziuunia, to Ty do cukiernia, a ja do restauracji.
        Z ciastami zaczęłam sobie już nieźle radzić - dizęki Wam oczywiście. Ale
        preferuję dania główne oraz zupy!
      • lis_ka Re: Chciał(a)bym być mistrzem... 05.10.04, 10:56
        Dziunia,
        to ja z Tobą chyba biznes założę;)
        Dla mnie im bardziej przepis skomplikowany, tym lepiej. Jak mam 2 receptury -
        jedna z 20-stoma składnikami, druga z 50cioma, zawsze wybiorę drugą opcję.
        A czy znasz księgi "Desery", "Wypieki" Konnemana (z cyklu Mistrzowie...) i
        Desery - od najprostszych po wykwintne P. Herme?
        Tam są przykłady różnych szaleństw: musy karmelowe, siateczki z lukru itp itd.
        W tej ostatniej pozycji są całkiem przyzwoite opisy tego, jak to zrobić.
        • dziuunia Re: Chciał(a)bym być mistrzem... 05.10.04, 11:11
          Konnemana znam ale tylko z księgarni niestety,a i to te z serii
          Kulinaria.Deserów nie widziałam.Mam inne książki na ten temat,ale więcej w nich
          jest przepisów na wypieki.A karmel nie jest taki łatwy w obróbce jak się
          wydaje,ale jeżeli ma się opis spróbować zawsze warto:)Zresztą mi chodzi o
          robienie np.różnych figurek i bardziej skomplikowanych rzeczy,siateczka czy
          tzw.anielskie włosy nie są trudne.
          A co do biznesu to jestem jak najbardziej za ;)))
    • landsbergk Re: Chciał(a)bym być mistrzem... 05.10.04, 10:14
      Skee-Lo
      "I wish lyrics"

      Hey, this is radio station W-S-K-E-E
      We're takin' calls off the wish line
      Making all your wacky wishes come true

      Hello

      1-I wish I was little bit taller,
      I wish I was a baller
      I wish I had a girl who looked good
      I would call her
      I wish I had a rabbit in a hat with a bat
      and a '64 Impala

      I wish I was like six-foot-nine
      So I could get with Leoshi
      Cause she don't know me but yo she's really fine
      You know I see her all the time
      Everywhere I go, and even in my dreams
      I can scheme of ways to make her mine
      Cause I know she's livin phat
      Her boyfriend's tall and he plays ball
      So how am I gonna compete with that
      'Cause when it comes to playing basketball
      I'm always last to be picked
      And in some cases never picked at all
      So I just lean upon the wall
      Or sit up in the bleachers with the rest of the girls
      Who came to watch their men ball
      Dag y'all! I never understood
      Why the jocks get the fly girls
      And me I get the hood rats
      I tell 'em scat, skittle, skibobble
      Got hit with a bottle
      And put in the hospital, for talkin' that mess
      I confess it's a shame when you livin' in a city
      That's the size of a box and nobody knows yo' name
      Glad I came to my senses
      Like quick-quick got sick-sick to my stomach
      Overcome with my thoughts of me and her together
      Right?
      So when I asked her out she said I wasn't her type
      (rpt 1, 1)

      I wish I had a brand-new car
      So far, I got this hatchback
      And everywhere I go, yo I gets laughed at
      And when I'm in my car I'm laid back
      I got an 8-track and a spare tire in the backseat
      But that's flat
      And do you really wanna know what's really wack, What
      See I can't even get a date
      So, what do you think of that?
      I heard that prom night is the bomb night
      With a hood rat you can hold tight
      But really tho' on figuero
      When I'm in my car I can't even get a hello
      Well so many people wanna cruise Crenshaw on Sunday
      Well then I'm gonna have to get in my car and go
      You know I take the 110 to the 105
      Get off on Crenshaw tell my homies look alive
      Cause it's hard to survive
      Livin' in a concrete jungle and
      These girls just keep passin' me by
      She looks fly, she looks fly
      Makes me say my, my, my
      (rpt 1, 1)

      I wish I was a little bit taller...
      I wish I was a baller...
      I wish I was a little bit taller y'all
      I wish I was a baller (3)

      Hey, I wish I had my way
      'Cause everyday would be a Friday
      You could even speed on the highway
      I would play ghetto games
      Name my kids ghetto names
      Little Mookie, big Al, Lorraine
      Yo you know that's on the real
      So if you're down on your luck
      Then you should know just how I feel
      Cause if you don't want me around
      See I go simple, I go easy, I go greyhound
      Hey, you, what's that sound?
      Everybody look what's going down
      Ahhhh, yes, ain't that fresh?
      Everybody wants to get down like that
      (rpt 1, 1)

      I wish, I wish, I wish...

      • Gość: Cynamoon Re: Chciał(a)bym być mistrzem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 11:01
        He, he, Landbergsk, fajny ten kawalek byl ;-)


        Ja bym chciala byc cierpliwsza, bo ostatnio nie chce mi sie robic nic co wymaga
        brudzenia wiecej niz jednej miski ;-)
        Wtedy moglabym zrobic troche pysznych deserow itp...
        • Gość: Nobullshit Re: Chciał(a)bym być mistrzem improwizacji IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 05.10.04, 12:51
          To znaczy sama z siebie lepiej wiedzieć, co do czego pasuje,
          nie wpadać w panikę i złość, kiedy nie udaje mi się kupić czegoś,
          co potrzebne do przepisu, i układać nowe menu w sklepie, z tego,
          co akurat jest dostępne.
          • Gość: landsbergk Re: Chciał(a)bym być mistrzem improwizacji IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 13:03
            O, ja sie dolaczam do tych zyczen. Ostatnio mi sie przytrafila taka kiepska
            przygoda, zaprosilam rodzicow na obiad, zaplanowalam co zjemy i co mam kupic,
            ale czas sie "skurczyl", bo jakis szalony tirowiec rozjechal auto mojego
            narzeczonego. Narzeczony zyje i jest w jednym kawalku, natomiast auto poszlo do
            kasacji. No wiec pojawila sie presja czasu, zdenerwowanie (przeciez cos mu sie
            moglo stac powaznego), poszlam po zakupy na 3 czy 4 godz. przed przybyciem
            gosci, i po tym jak nie znalazlam chyba trzeciego skladnika z listy poplakalam
            sie (ale wstyd), rzucilam koszyk i wybieglam ze sklepu, Krzysio za mna, troche
            zazenowany :((((
            Obiad odwolalam, chociaz moglam improwizowac.
            • giezik spora presja... 05.10.04, 13:05
              i tak dziwie sie ze probowalas "normalnie" dokonczyc dzien.
              Trzeba bylo odwolywac od razu i nie zaprzatac sobie glowy zakupami i doborem skladnikow
    • brunosch chyba 05.10.04, 14:12
      najbardziej to chciałbym zrobić naleśniki. Zwykłe, smaczne, bez udziwnień.
      Farsz już sam wymyślę. Wisi nademną Straszna Klątwa Naleśnikowa. I proszę, NIE
      podawajcie żadnych wypróbowanych, niezawodnych przepisów, bo to i tak nic nie
      da.
      • giezik Re: chyba 05.10.04, 14:17
        moze problem tkwi w patelni - probowales na rożnych?
        • brunosch Re: chyba 05.10.04, 14:27
          giezik napisał:

          > moze problem tkwi w patelni - probowales na rożnych?

          Od dziecka próbuję, imperia padały, ustroje zmieniały się jak w kalejdoskopie,
          kolejne patelnie próbowałem i nic. A befsztyczek - wyjdzie zawsze!
          • i.nes Re: chyba 05.10.04, 14:34
            Brunosch, to ja mam tak z biszkoptem! Istne przekleństwo :( Ileż ja się
            przepisów napróbowałam, łącznie z tymi "super-niezawodnymi-dla-kitchen-
            dummies" - a i tak nie wychodzi :( No a jak mi wyszedł taki na 3 mm grubości
            (sic!), to ręce mi opadły zupełnie i samego biszkoptu nie robię - co najwyżej
            na owocach.

            Inne ciasta wychodzą mi boskie - kruche robię lepsze niż Teściówka :) A o
            migdałowe ciasteczka mąż się upomina regularnie.
          • hela1 Re: chyba 05.10.04, 14:35
            Medliwa baba jestem, ale powiem ci, dodaj wody mineralnej do ciasta to wyjda.
            Amen.
          • krasnowo Re: chyba 05.10.04, 17:41
            Miałam podobny problem, żeby nie wiem co nie wychodziły mi naleśniki -
            wypróbowałam dziesiątki "wypróbowanych" przepisów - wszystkie kleiły się, darły
            albo rozłaziły, aż dostałam w prezencie "Kuchnię Neli" i nie chodzi o sam
            przepis, tylko o sposób w jaki autorka opisała tę czynność, poprostu
            wiedziałam, że mi się udadzą i udały - od tego czasu robię naleśniki często,
            ale zawsze wg przepisu z "Kuchni Neli" żeby nie zapeszyć :)
      • emka_1 Re: chyba 05.10.04, 14:34
        brunosch napisał:

        > najbardziej to chciałbym zrobić naleśniki. Zwykłe, smaczne, bez udziwnień.
        > Farsz już sam wymyślę. Wisi nademną Straszna Klątwa Naleśnikowa. I proszę, NIE
        > podawajcie żadnych wypróbowanych, niezawodnych przepisów, bo to i tak nic nie
        > da.
        >

        hehe, też tak miałam:) do czasu użycia przepisu z podręcznia do nauki
        j.francuskiego - zadanie domowe takie było:) wyszły, choć byłam przekonana, że
        znowu będą lepkie placki:)
      • Gość: landsbergk Re: chyba IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 14:39
        A ja bym zrobiła tak:
        Poprosiła kogoś, żeby zrobił naleśniki w mojej kuchni. A następnie odtworzyła
        samodzielnie całą procedurę ze 100% dokładnością. Nie podam mojego cudownego
        przepisu, bo obawiam się, że w tej sytuacji nie zadziała! Ale gdzieś musisz
        popełniać błąd. Do niedawna wydawało mi się, że wisi nade mną klątwa drożdżowa,
        ale to był tylko niedobry piekarnik.
    • Gość: wzdychająca Re: Chciał(a)bym być mistrzem... IP: 213.17.230.* 05.10.04, 15:02
      ...być mistrzem umiejętności osiągania zawsze tego samego smaku ulubionych
      potraw. Żeby nie jeść tego co wyszło, tylko to co było poprzednio i poprzednio
      i poprzednio...
    • lunatica mistrzem świata w radości! 05.10.04, 15:13

      • iwu A ja chciałabym 05.10.04, 15:42
        być Mistrzynią Ciasta Drożdżowego. Do tej pory na ileś tam prób powiodła mi się
        jedna. Był to topielec, z tego forum zresztą. Ale całą radość popsuła mi
        rodzona matka prychając pogardliwie: Iiii, topielec ZAWSZE wychodzi!
        No i chciałabym robić pyszne mielone, jak moja babcia, a nie twarde kamory albo
        coś, co rozpada się przy próbie odwrócenia na drugą stronę.
    • cipcipkurka Chciałabym być mistrzem w cierpliwości... 05.10.04, 15:49
      ... i w życiu, i w kuchni. Wtedy bym robiła te desery z ozdobami karmelu,
      wypróbowywała wszystkie przepisy, w których potrzeba 150 składników i 89 misek,
      łyżeczek i końcówek do robota kuchennego, a potem z uśmiechem na ustach
      sprzatała bałagan w kuchni.
      I mistrzem świata w radości też bym chciała być, ale oto cała ty....
      • lunatica :-)) 05.10.04, 17:25
        cipcipkurka napisała:

        > ... i w życiu, i w kuchni. Wtedy bym robiła te desery z ozdobami karmelu,
        > wypróbowywała wszystkie przepisy, w których potrzeba 150 składników i 89
        misek,
        >
        > łyżeczek i końcówek do robota kuchennego, a potem z uśmiechem na ustach
        > sprzatała bałagan w kuchni.
        > I mistrzem świata w radości też bym chciała być, ale oto cała ty....
        • krasnowo Mistrzem - organizatorem 05.10.04, 17:50
          praz domowych i nie tylko chciałabym być... tak, żeby praca na czas oddana -
          nie po nocach wyślęczana, w domu czyściutko, dzieci "zagospodarowane", czyste,
          obiad pachnie, naczynia umyte, ciasto się piecze, a ja siedzę sobie w fotelu,
          popijam herbatkę i czytam, albo maluję, a! - i manikure mam zrobiony :) a
          wieczorem goście...
          • brunosch Re: Mistrzem - organizatorem 06.10.04, 09:29
            krasnowo napisała:

            > praz domowych i nie tylko chciałabym być... tak, żeby praca na czas oddana -
            > nie po nocach wyślęczana, w domu czyściutko, dzieci "zagospodarowane",
            czyste,
            > obiad pachnie, naczynia umyte, ciasto się piecze, a ja siedzę sobie w fotelu,
            > popijam herbatkę i czytam, albo maluję, a! - i manikure mam zrobiony :) a
            > wieczorem goście...

            To proste - do tego trzeba mieć służbę. No i dobrze im czas zorganizować ;)
            • Gość: krasnowo Re: Mistrzem - organizatorem IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 06.10.04, 09:47
              mam znajomą, która ma służbę - z tego co o sobie opowiada, nie ma bardziej
              zaganianej osoby na świecie :) , ale manikur ma zrobiony!
    • Gość: p102 Re: Chciał(a)bym być mistrzem... IP: *.net-serwis.pl 05.10.04, 17:52
      w robieniu ciast, ciasteczek, suflecikow... wszystkiego co slodkie bo mam
      slodkolubnego, marudnego chlopa, ktory jak go chuc na slodkie dopada to zre
      chleb z dzemem i patrzy na mnie nienawistnie, a ja pieke rzadko i motonnie bo
      za slodkim nie przepadam i nie bardzo lubie przygotowywac.
      • hela1 Re: Chciał(a)bym być mistrzem... 06.10.04, 13:01
        W strzelaniu do sylwetki biegnacego dzika i w lokalizacji osrodkow kurzu w domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka