Dodaj do ulubionych

proweniencja nicków

    • Gość: littlemy Re: proweniencja nicków IP: *.com.pl 06.10.04, 08:13
      littlemy, czyli little my - Mala Mi, moje Muminkowe alter ego :D
    • Gość: landsbergk Re: proweniencja nicków IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.10.04, 08:54
      Mój nick jest wyjątkowo toporny, zdaję sobie z tego sprawę. Nazwisko i pierwsza
      litera imienia. Dawno temu założyłam sobie konto mailowe w portalu gazeta.pl i
      tak już zostało. Poważnie myślę o zmianie, tylko ciekawam, czy można sobie
      założyć alias (żeby mój nowy nick i stary odwoływały się do tego samego adresu
      mailowego).
      • emka_1 Re: proweniencja nicków 06.10.04, 11:29
        etam, toporny,)prawie tak jak w karowie mówią na pyszne jabłuszko -landsberka :)
    • marghe_72 Re: proweniencja nicków 06.10.04, 08:55
      Banalne.
      Od imienia. Tyle ze po włosku (jak zbiczenie to zboczenie). Poza tym uwielbiam
      pizzę margheritę :)

      a POKIPSII (transkrypcja fonetyczna) gdzie? :)
      • giezik zbiczenie? :) 06.10.04, 10:04


        • barba50 Re: zbiczenie? :) 06.10.04, 16:31
          Giezik! Ty raczej powiedz skąd Twój nick, a nie łap innych za słówka czyli
          literówki...
      • Gość: marghe_72 Re: ups IP: *.acn.waw.pl 06.10.04, 15:36
        Na drugie mam LIterówka.
        m.
      • dagab3 Re: proweniencja nicków 24.10.04, 16:19
        Dagab3
        Od imienia - Dagna i pierwsza literka z nazwiska wzięta :) A cyferka 3 bo inne
        było zajęte :)
    • brunosch Re: proweniencja nicków 06.10.04, 08:55
      lunatica napisała:

      To jak się domyślacie hołd dla Bruno Schulza, którego darzę największym
      szacunkiem i jako pisarza, i rysownika. Za jego niezwykłą wyobraźnię i
      nie-rzeczywistość.
    • 7777777s Re: proweniencja nicków 06.10.04, 10:02
      a ja myślałam i myślałam aż wreszcie wymyśliłam nick. Ale wpisując login
      wstukałam coś najprostszego do zapamiętania(7numerologiczna i pierwsza litera
      imienia) i dopiero wtedy zorientowałam się że to będzie nick:)))chyba jedyna
      taka ofiara na forum. No i zmienić też już nie potrafiłam i tak zostało.
      • Gość: szopen Re: proweniencja nicków IP: 204.79.89.* 06.10.04, 10:05
        Ja kiedys wiecej wlosow mialem,


        duzo wiecej.
        • Gość: ewa zaśpiewa Re: proweniencja nicków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 10:16
          na imię mi Ewa, a reszta? Niektóre fora internetowe czasem mi się kojarzą z
          przedszkolem. A że w czasach przedszkolnych nienajgorszy był ze mnie śpiewak,
          to tak mi się skojarzyło.
          "A teraz Ewa zaśpiewa piosenkę o misiu"
    • mama_szefusia Re: proweniencja nicków 06.10.04, 10:13
      A ja jestem mamą małego Dyrektora po prostu
    • ka2 Re: proweniencja nicków 06.10.04, 10:23
      mój jest chyba oczywisty, ka bo kasia mi na chrzcie dali ( kolega tak też
      kiedyś do mnie mówił ), a 2 bo samo ka było zajęte
      miałam kilka innych pomysłów, ale były zajęte
    • zahra Re: proweniencja nicków 06.10.04, 10:28
      Kiedyś z nudów trafiłam na stronę z imionami arabskimi i spodobało mi się jedno
      z nich. I tak stałam się forumową Zahrą.
    • dodwig2 Re: proweniencja nicków 06.10.04, 10:38
      Tak mówiono do mnie w domu (kiedy byłam małą dziewczynką) od imienia, a 2 bo
      samo Dodwig byłu już zajęte
      • monia_77 Re: proweniencja nicków 06.10.04, 11:21
        Moj nick jest banalny;-) Bardzo lubie jak do mnie sie mowi per Monia poniewaz
        pieszczocha ze mnie ;-)
    • myshen82 Re: proweniencja nicków 06.10.04, 14:40
      moj wzial sie od mojej koszmarnej wymowy niemieckiego slowa "mischen"... tez mi
      sie juz znudzil... denerwuje mnie ze czesc mnie bierze za faceta...ale jakis tam
      sentyment do niego mam...;)
      • pinos Re: proweniencja nicków 06.10.04, 22:10
        Ooo... a mnie się od razu z myszą taką fajną skojarzył... ale zupełnie nie z
        językiem niemieckim :o))
        • myshen82 Re: proweniencja nicków 23.10.04, 13:47
          hehe;)
          chcialabym go zmienic...ale szkoda mi tylu postow ktore pod nim napisalam...
          pomysle:)
    • Gość: zadumana Re: proweniencja nicków IP: 213.17.230.* 06.10.04, 14:57
      ...tak się właśnie zadumałam skąd mi się to bierze...
    • alladynka Re: proweniencja nicków 06.10.04, 15:35
      A ja mam na imię Ala, dodałąm drugie l, żeby było inaczej alla, ale było już
      zajęte i trzy następne literki są od nazwiska. A że chciałam być identyfikowana
      z kobietą dodałam resztę. I tak jakoś wyszło....
      • cynnamon Re: proweniencja nicków 06.10.04, 16:44
        a ja bo uwielbiam cynamon,od jakiegoś czasu pod nazwą występuję prawie
        wszedzie:))
        Pozdrawiam wszystkim oderwana na chwilkę od słoików z gruszkami w
        syropie...oczywiście z cynamonem:))
        M.
    • zuzinkas Re: proweniencja nicków 06.10.04, 17:18
      Jak zakladalam email to chcialam oczywiscie "zuzanna" ale bylo juz zajete,
      stwierdzilam ze moze "zuzinka" ale tez juz bylo, wiec po prostu dodalam "s" z
      nazwiska.
    • remediosss1 Re: proweniencja nicków 06.10.04, 18:56
      Uwielbiam książki!!
      Remedios - imię dziewczyny z książki Marqueza"Sto lat samotnośći"
      a ta reszta ss1 - poprostuy mój ukochany Nick był juz zajęty!
    • Gość: Błotosmętek Re: proweniencja nicków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 19:02
      Może nie powinienem się wychylać, bo bywam tu rzadko, ale co tam:
      Błotosmętek to postać z "Opowieści z Narni" C.S.Lewisa i tak jak Ziemiomorze
      na "Ziemiomorzu" ( przy okazji pozdrowienia dla Geda, też w tamtych krainach
      bywałem...), tak ja "wychowałem się" w Narni. Błotosmętek jest błotowijem ( to
      taki gatunek ) i strasznym marudą, a ponieważ ja też czasem smęcę, postanowiłem
      ochrzcić się imieniem mistrza.

      P.S.
      Wtajemniczonych zapraszam do Ettinsmoor na Święto Jesieni i pasztet z ludzia.
      www.narnia.com/
      Pozdrawiam
      B.
    • funana Re: proweniencja nicków 06.10.04, 20:03
      Ktoś kiedyś bliski memu sercu nazywał mnie tak w listach, no i trochę z Cesarii
      Evorii, a że myślę, że jestem dość radosna, to się przykleiło a nick był wolny.
      No i mam na imię Anka:-)
    • Gość: kags Re: proweniencja nicków IP: *.futuro.pl 06.10.04, 20:07
      bananie,az czasem juz mnie to wkurza... ;)
      ka - od imienia, g - pierwsze nazwisko, s - drugie
      • stella25b Re: proweniencja nicków 06.10.04, 20:28
        Stella- zobaczylam naglowek w gazecie i stwierdzilam, ze bedzie dobry na nick.
        A koncowka 25b to kawalek mojego adresu.
      • Gość: kags Re: proweniencja nicków IP: *.futuro.pl 06.10.04, 21:06
        mialo byc - banalnie ;)
        • giezik kags 06.10.04, 21:15
          jest super zawsze z barszczem bedzie sie kojarzyc
          • Gość: kags Re: kags IP: *.futuro.pl 07.10.04, 09:53
            :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • pani_ewa Re: proweniencja nicków 06.10.04, 20:38
      EWA- bo tak mam na imię, a PANI - bo jestem panią (gdybym była panem, pewnie
      miałabym nick'a PAN_EWA.
      Łazi za mną chęć zmiany na MALEOKA. Od bliskiej osoby dostałam SMS'a: "gdzie
      jestes maleoka ?...." Miałam nadzieję, że "maleoka" to zaczarowane słowo w
      jakimś egzotycznym narzeczu. Okazało się, że miało być "gdzie jesteś
      maleńka ?..."
    • Gość: Lilu Re: proweniencja nicków IP: *.miechow.com / *.miechow.com 06.10.04, 21:13
      Lilu - imię pewnej bardzo wyjątkowej dziewczyny z filmu "Piąty element". Może
      też chciałabym być tak wyjątkowa, a może już jestem?
    • Gość: Hanna Re: proweniencja nicków IP: 64.213.237.* 06.10.04, 21:40
      Coz, nigdy w kraju nie uzywalam mego imienia w oficjalnym brzmieniu. Zawsze
      bylam Hania, Haneczka , Hanka nawet Hanula , ale dla moich znajomych w Puerto
      Rico najlatwiej powiedziec Hana i tak juz jest. Co pracowitsi staraja sie
      powiedziec;Hanna. A ja to polubilam. Przedstawiem sie teraz -Hanna.
    • literki Re: proweniencja nicków 06.10.04, 21:59
      a ja mam filologiczne nazwisko, ale nie chciałam go używać wprost; pomieszałam trochę i wyszły literki
      • raakk Re: proweniencja nicków 06.10.04, 23:48
        rak to mj zodiak, a ze jestem baaardzo tyyyyypowym rakiem, stad te
        przedluzenia :))))), a tak naprawde, to....... RAK byl juz zajety,pozdrowka
    • mysiulek08 Re: proweniencja nicków 07.10.04, 00:12
      Juz tez tlumaczylam, ale powtorze:) Od dziecka zdrabniano moje imie, piekne
      choc banalne, Maria, ktorego jako dziewcze nie znosilam. Bylam i bywam: myszka,
      muszka, mycha, marysienka, marylka, marynia, myszenka i mysiulek:) A ze zajete
      te i owe byly, wiec stanelo na najblizszym sercu, mysiulku, a zem Lew rodzony w
      goraczce sierpniowej nocy to i 08, myslalam o zmianie, ale jakos tak mi nie nic
      nie pasuje, leonia? ratonita? Wszak zdaloby sie z hiszpanska:))
      *******************************
      zapraszam na koniec swiata:
      www.polcom.cl/patagonia
      www.polcom.cl/zloto
      • cat-lover Re: proweniencja nicków 07.10.04, 06:27
        No coz, moje wielkie uczucie do kotow wszystko tlumaczy......

        A stary nick porzucilam, bo to tak naprawde nie moje imie....a wlascicielka
        troche sie denerwowala, ze je uzywam.....


        • rena11 Re: proweniencja nicków 07.10.04, 08:53
          Mieszkam nad Renem i stad ta Rena. Numer musialam dodac gdyz "Rena" bylo juz
          zajete.
          • karelgott Re: proweniencja nicków 07.10.04, 09:04
            ja miałem tysiąc pomysłów na swojego nicka i oczywiscie wszystkie były zajęte a
            nie miałem ochoty dodawac cyferek z daty urodzenia, jakies 79 czy inne, kiedy
            juz opadł mi zapał i checi pomyslałem ze wybiore cos głupiego na co nikt inny
            by nie wpadł i pierwszą myslą było: karel gott:) zabijcie mnie ale nie wiem
            skąd i dlaczego. no i tak juz zostało
      • myshen82 mysiulku!!! 23.10.04, 13:52
        ja też jestem Maria...jako dziecko nie lubilam swojego imienia, ale teraz
        uwielbiam bo da sie je zdrabniac na tyle sposobow...
        misia, Mary, Marushka, Marysia, Marynia, Marusia itp...
        • mysiulek08 Re: mysiulku!!! 23.10.04, 19:38
          :)) Milo :)) Ja wlasnie z powodu zdrobnien nie lubilam swego imienia, wujcio
          nazwal mnie kiedys Mycha i tak zostalo na dlugo, a ja tak bardzo chcialam byc
          po prostu Maria , Maria i juz:) Gdy pewnien mily sercu mezczyzna zwal mnie
          tylko i wylacznie Maria, zatesknilam do zdrobnien :)), szczegolnie, gdy mily
          byc przestal:)

          *******************************
          www.polcom.cl/patagonia
          www.polcom.cl/zloto
          smakosze.blox.pl
    • szycha80 a ja tam od ksywki 07.10.04, 09:23
      a ksywka zrymowana z nazwiskiem. i tak mnie "Szycha" albo "szyszka" nazywają
      już od 9. roku życia... :)
    • punia68 Re: proweniencja nicków 07.10.04, 11:22
      W pracy do mnie mówią Tusia, albo Punia. Tusia była zajęta...
      A '68 to ciekawy rok był...
    • delie Re: proweniencja nicków 07.10.04, 17:40
      chciałam "delice", ale był zajęty, a ja nie lubię numerków dorzucać, więc
      na "chybił trafił" otworzyłam słownik francusko-polski i trafiłam palcem w dwa
      słowa za délice w "délié", czyli "wysmukły", "subtelny":) spodobało mi się i
      tak zostało:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka