Dodaj do ulubionych

zle skomponowany posilek

08.11.04, 10:14
Ostatnio bylismy na imieninach u kolezanki i doznalam olsnienia, ze
komponowanie menu na przyjecie, to jednak sztuka. Wszystko bylo bardzo
pyszne, jak zwykle, ale zestaw z ksiezyca zupelnie, za duzo przede
wszystkiem. A wiec: najpierw ciasta i torty, czego nie toleruje. Potem zimna
kolacja: salatki warstwowe, sledziowe, zimne miesa, galaretki, jaja w sosie
tatarskim, lososie, pasztety, pelny stol zakasek i rybnych i miesnych. Potem
za pol godziny ciepla kolacja
Obserwuj wątek
    • quba Re: zle skomponowany posilek 08.11.04, 10:19
      czy to bylo na Gornym Slasku moze?
      • siostraheli Re: zle skomponowany posilek 08.11.04, 10:22
        Bylo, ale ludnosc ze wschodu! ale to juz nie chodzi o te torty, tylko o cala
        reszte. Zakaski sa chyba po to, zeby podostrzy glod przed glownym daniem anie,
        zeby zabic uczestnikow biesiady!
        • quba Re: zle skomponowany posilek 08.11.04, 10:29
          no ale na Gornym Slasku jest taki zwyczaj ze zaczyna sie (o 16.00 )od
          podwieczorku (stad na poczatek slodycze), potem ida przekaski, a dopiero
          pozniej solidny posilek, czyli danie glowne

          no i tak to juz jest
          nawet przyjezdni ze Wschodu przejeli ten zwyczaj
          trudno, prawda?
          pozdrowka
          • pireneje Re: zle skomponowany posilek 08.11.04, 10:46
            ja też miałam okazję u znajomych ze Śląska jesc najpierw słodkie a potem całą
            reszte. Połączenie jak dla mnie zupełnie nie do przyjęcia. Po zjedzeniu kawałka
            tortu trudno mieć ochotę na ryby, mięsa czy pasztety...Ale sądziłam że to jakaś
            dziwna tradycja rodzinna tych ludzi a nie zwyczaje regionalne...
            • poughkeepsie Re: zle skomponowany posilek 08.11.04, 10:55
              no akurat siostrzeheli nie musicie tłumaczyć, że się tak jada na Górnym Śląsku,
              bo ona jest Ślązaczką - takoż jak i ja zresztą :) to chyba chodzi o to, że
              gospodarze przesadzili z ilością tego wszystkiego. U nas też się najpierw
              podaje słodkie - w ramach "kawy", a potem kolację, ale to raczej od razu jest
              coś ciepłego albo zimna płyta albo jedno i drugie do wyboru, ale jednocześnie i
              z umiarem.

              W pełni się zgadzam, że skomponowanie dobrego menu na przyjęcie to sztuka, i to
              duża. W tym przypadku to chyba trochę tego wszystkiego za dużo i nie ta
              kolejność. Jeśli planowana była ciepła kolacja to trzeba było po cieście
              wrzucić tylko coś drobnego w formie przystawki typu koreczki, śliwki w boczku,
              itp. Tak przynajmniej ja myślę.
              Ja raczej staram się nie zabić gości ilością jedzenia, bo to nie o ilość tylko
              o jakość chodzi.I żeby wszystko jakoś do siebie pasowało, a nie tylko żeby było
              dużo :)
              pozdrawiam,
              P.
              • siostraheli Re: zle skomponowany posilek 08.11.04, 11:00
                No wlasnie, dziekuje za zrozumienie. O to mi wlasnie chodzilo.
              • quba Re: zle skomponowany posilek 08.11.04, 13:20
                > Ja raczej staram się nie zabić gości ilością jedzenia, bo to nie o ilość
                tylko
                > o jakość chodzi.I żeby wszystko jakoś do siebie pasowało, a nie tylko żeby
                było
                >
                > dużo :)


                ale przeciez to ile zjemy na przyjeci zalezy OD NAS SAMYCH, CZYZ NIE?

                inna rzecz ze ulozyc dobre menu na przyjecie - zeby bylo madzre i po kolei
                (zeby nie zaszkodzilo gosciom mieszanie) i bylo logiczne wymaga troche
                pomyslunku a takze i doswiadczenia

                w normalnym dniu (bez gosci) nie planuje sie menu "na odwyrtke"
                a to czy zostalismy zabici czy nie - iloscia jedzenia, jednak nalezy do nas
                samych
                chyba ze ktos nie chce odejsc od pelnego stolu tylko dlatego ze zostalo na nim
                pelno jedzenia (a fe ! obzartuszki jedne!!!
                pozdrawiam
                pozdrawiam
                • poughkeepsie Re: zle skomponowany posilek 08.11.04, 13:36
                  oj chyba mnie zupełnie nie zrozumiałeś. To nie chodzi o to ile jedzenia goście
                  spożyją - bo, przepraszam za wyrażenie, obeżreć jak świnka, to się można i
                  jednym daniem :) tylko o to, że w "przyjęciowym" menu nie chodzi o to, żeby
                  przede wszystkim było dużo - a takie odniosłam wrażenie, po przeczytaniu tej
                  całej listy dań z imprezy, na której była siostraheli, tylko o to żeby się
                  składało w jakąś logiczną i smakowitą całość.
                  A to ile jedzą goście to ich sprawa, ja nie mam w zwyczaju ani się obżerać ani
                  przymusu wewnętrznego żeby kosztować wszystkiego :) Wolę jak jest mniej,ale
                  sensowniej. Aczkolwiek często mam wrażenie, że na polskich przyjęciach
                  obowiązuje zasada "postaw się, a zastaw się" i liczy się przede wszystkim żeby
                  było dużo, niekoniecznie z sensem.
                  Mam nadzieje, że to już rozjaśniło,
                  pzdr
                  P.
                  • Gość: siostraheli Re: zle skomponowany posilek IP: 157.25.138.* 08.11.04, 13:41
                    to byla odpowiedz do Quby, zgadzam sie calkowice z pougkeepsie, szkoda tez
                    ciezkiej pracy gospodyni, ktora sie potwornie narobila, a potem spozywala przez
                    caly tydzien nieswieze.
                • Gość: siostraheli Re: zle skomponowany posilek IP: 157.25.138.* 08.11.04, 13:38
                  Ale problem w tym, ze jesli jest kilkanascie salatek, ktore nijak do siebie nie
                  pasuja, bo jedna sledziowa, druga szynkowa a trzecia trzecia hawajska itd... to
                  nie mozna skosztowac wielu rzeczy, ktore by sie chcialo.
                  • minerwamcg Re: zle skomponowany posilek 09.11.04, 22:10
                    Nie to, żeby się "chciało", bo ile zjemy to zależy od nas. Problem w tym, że
                    dobre wychowanie nakazuje spróbować wszystkiego. Po odrobince - ale
                    wszystkiego, żeby docenić trud pani domu. No i wtedy problem.
                    Oczywiście są wyjątki, że się np. nie może cebuli ze względu na wątrobę albo
                    jest wegetarianinem - wtedy próbuje się wszystkiego oprócz "trefnych" dań i
                    nikt nie może mieć o to pretensji.
    • 7777777s Re: zle skomponowany posilek 09.11.04, 15:06
      a co podacie gościom którzy siedzą do godz. 17.00 do 21.00?
      Ja mam w takich godzinach spotkania rodzinne ze względu na dzieci.
      I o tej 17.00 podaję ciasta i torty, później jest przerwa w jedzeniu i między
      19.00 a 20.00 podaję kolację.
      To mam o 17.00 podać kolację czy głodzić gości przez 2 godziny?
      • Gość: siostraheli Re: zle skomponowany posilek IP: 62.29.136.* 09.11.04, 15:23
        Mozna podac ciasta z kawa i po 2 godzinach kolacje (jedna!), slbo kolacje
        ciepla a po niej deser. Zalezy czy goscie po obiedzie czy na glodnego po pracy.
      • Gość: dosia Re: zle skomponowany posilek:do 77777777 IP: *.adsl.proxad.net 09.11.04, 15:30
        W takiej sytuacji zaproponowalabym wczesny aperitif z orzeszkami, oliwkami,
        zimnymi zakaskami typu malutkie kanapki, pizze, quiche itp. a okolo 18.30
        zaczelabym kolacje. I oczywiscie na koniec bylby obowiazkowo deser.

        Kiedys, pare lat temu objechalam zawodowo cala Polske i bylam w roznych bardzo
        ekskluzywnych hotelach i za kazdym razem czestowano nas okolo 18.00 tortami a
        potem mielismy o 19.00 kolacje. Zwatpilam !! Myslalam, ze to tylko starsze
        ciocie tak karmia tymi ciastami o kazdej porze dnia i nocy a tu okazalo sie, ze
        niestety nie.
        • Gość: cat-lover Re: zle skomponowany posilek:do 77777777 IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 09.11.04, 17:23
          Absolutnie zgadzam sie z Dosia. Mnie tez do szalu doprowadza, jak gdzies ide a
          tam od razu od progu ciasta podaja. A potem miecho....Brrrr....
          Zdarza sie to jednak tylko w polskich domach-w kraju i za granica. Czyli to
          jest taka nasza przypadlosc...U zadnych innych nacji sie z tym nie spotkalam.
          Aha, jest jeszcze jedno co mnie denerwuje-kolacja podana na stole, salatki,
          szyneczki, bigosiki....i wsrod nich talerze pelne czekoladek. ?????????

          Tak, zdecydowanie slone, drobne przekaski na poczatek. Potem kolacja-albo
          cieply obiad/stanowczo wole to drugie rozwiazanie/. Dopiero na koniec slodkie
          plus kawa/herbata. Zreszta jak w USA podaja kawe, to znaczy, ze pora do domu.
          • em_es Re: zle skomponowany posilek:do 77777777 10.11.04, 08:58
            Ja ostatnio byłam z wizytą u rodziny (zapowiedzianą), ok 12 w południe.
            Spodziewałam się obiadu, i to niekoniecznie od razu, a tu podali najpierw kawę
            i ciasta, w ilości hurtowej, a zaraz potem obiad, 3 dania, po czym znowu kawę i
            ciasta... Coś okropnego. I jeszcze niereformowalna gospodyni, która nie
            przyjmuje do wiadomości, że ktoś może nie zjeść wszystkiego co ona poda.
            Niestety są takie, czego nie rozumiem, przecież wcale mnie to nie urazi jak
            ktoś z gości nie ma ochoty na tę czy inną potrawę, tak samo ja nie zawsze mam
            ochotę na wszystko co się pojawi na stole.
    • lomas Re: zle skomponowany posilek 09.11.04, 17:43
      Oj znam to, goście wchodzą a tu stoły uginają się pod słodkościami, ciocia podsuwa kolejne torciki pod nos ( no zjedz pyszniutkie), potem wchodzą wędlina sałatki ( a co trzeba się pokazać to i z 5 rodzajów tych sałatek wjeżdża) potem znowu słodkie słodkie i słodkie i kiedy już wszyscy mają dość jedzenia na tydzień pojawia się ciepła kolacja-no przecież musicie zjeść dwa dni to gotowałam - ręce opadają.
      • Gość: 7777777s Re: zle skomponowany posilek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 18:23
        gdybym o 17.00 nie dała ciasta to byłoby wieeelkie rozczarowanie. No i czy na
        podwieczorek nie bardziej pasuje ciasto niż przekąska?
        I nie mówcie, że to polski zwyczaj, bo na "five o clock" to podają na zachodzie
        do herbaty ciasto czy przekąskę?
        • emka_1 Re: zle skomponowany posilek 09.11.04, 18:42
          na klasyczny five o'clock podają kanapki z ogórkiem:) ciasto też bywa, ale
          kolejność zawsze jest taka, że najpierw słone/wytrawne, a potem słodkie. albo
          TYLKO słodkie i szlus do kolacji, a ona ciut później niż za godzinę.

          poza tym podwieczorek to nie synonim deseru. zresztą deser nie musi oznaczać
          słodkiego. jeśli wiesz, że będziesz gości częstowac kolacją, to raczej słodkie
          odpuścić, a na podwieczorek lepiej podac jakąś tartę, np. cebulową - wbrew
          pozorom słodkawa.
          • hela1 Re: zle skomponowany posilek 09.11.04, 18:54
            My podajemy zwykle prazone migdaly, jakies tortilla chips, paluszki, zimne
            picie, ewentualnie jakis drink. Potem wchodzi obiad pozny, a po nim owoce.
            Ciasta po conajmniej godzinie po posilku, inaczej goscie wymiekna, chyba, ze
            podalo im sie rapacholin.
          • 7777777s Re: zle skomponowany posilek 09.11.04, 19:04
            no właśnie mi tak odpowiada (i moim gościom): słodkie i szlus do kolacji, czyli
            przerwa 1,5-2godz., wtedy po kolacji nie ma już słodkiego,
            a o kanapkach z ogórkiem na five o'clock to nie wiedziałam, chyba,że to żart
            • emka_1 żaden 09.11.04, 19:10
              żart, klasyczny sandwicz zawiera cienko pokrojone plastry ogórka.
              • jottka Re: żaden 09.11.04, 22:21
                noooo, sięgamy do bestselerów epoki wiktoriańskiej albo chociaż do agaty ch. i
                mamy prawidłowe, a stosowne menu na każdą pore doby - późnym wieczorem kakao na
                dobry sen, w miare możności nieprzyprawione strychniną
                • emka_1 Re: żaden 09.11.04, 23:21
                  no co ty??? strychnina niezastapiona gdy chcemy dziewiczy rumieniec posiadać.
                  tylko nie przesadzić z ilością.
                  • jottka Re: żaden 09.11.04, 23:31
                    w wypadku receptur a la pani christie ilość strychniny w kakao zapewniała
                    raczej trwałą bladość
                    • emka_1 a to 09.11.04, 23:34
                      dopiero po pewnym czasie:(
                      • Gość: Hela Re: a to IP: *.bb.online.no 09.11.04, 23:38
                        Ale za to na amen.
                        • jottka Re: a to 09.11.04, 23:48
                          ta szlachetna biel kości:)
                          • siostraheli impreza biurowa 10.11.04, 11:53
                            Jeszcze istnieje problem imprez biurowych. zawsze o 12 musi byc zestaw tortow z
                            kawa. Brr... Jak raz zamowilam na taka okolicznosc diwe tace koreczkow i
                            roznych wytrawnych przekasek i do tego wytrawnego szampana to przygladali mi
                            sie jak wariatce i na przyszlosc mi sie odechcialo.
                            • egipcjanka15 Re: impreza biurowa 10.11.04, 12:44
                              Naprawde??? Tak u was wszyscy w biurze sa "za slodkim"?
                              Ja bym sie ucieszyla z takiej odmiany. Na wszystkich imprezach zmora moja jest
                              tort i proby unikniecia smakolyku bez obrazenia gospodyni. Czy to tak trudno
                              pojac, ze ktos za slodkim nie przepada? A juz zwlaszcza po jedzeniu i w
                              towarzystwie pewnych ilosci alkoholu? Dla mnei slodkie to na odobny posilek,
                              albo wcale. A w ogole to ze wszystkich slodyczy najbardziej lubie sledzia ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka