11.11.04, 16:50
...przyrządzany jest przez mojego partnera na kaca. za każdym razem jest to
zupa-cud, ale tym razem to po prostu poezja: własny zakwas, w środku kawał
boczku i kiełbasy kościerskiej, ziemniaczki, jaja na twardo... zauważam
jednak dziwną i niepokojącą zależność: im mocniejsze upodlenie alkoholowe
wytwórcy, tym zupa wychodzi smaczniejsza...
Obserwuj wątek
    • dziuunia Re: żurek... 11.11.04, 16:54
      Czy możesz napisać jak robisz zakwas?Bo ja nastawiłam swój tydzień temu i cos
      jest z nim nie tak,nie wiem może temperatura za niska?
    • fettinia Re: żurek... 11.11.04, 17:03
      Oj oj to niebezpiecznie hehe:)Zacznie sie bardziej upijac coby zurek lepszy byl:)
      A do dziuuni-temperatura pokojowa+maka+czosnek+woda+skorka razowego
      chleba.Tydzien okolo:)
      • cat-lover Re: żurek... 11.11.04, 17:25
        bo robiony wtedy w czystej desperacji, ot co....

        Ale bym zjadla miseczke, mmmmm.....
      • dziuunia Re: żurek... 11.11.04, 17:39
        fettinia napisała:

        > A do dziuuni-temperatura pokojowa+maka+czosnek+woda+skorka razowego
        > chleba.Tydzien okolo:)

        No i tak zrobiłam,tylko czosnku nie dodałam bo Bruno gdzies tutaj pisał żeby
        bez robić.Stoi niecały tydzień,może sie jeszcze nie ukwasił?
        • taka_tam dla dziuuni 11.11.04, 17:59
          mąka żytnia razowa + kawałek skórki razowego chleba + czosnek, wszystko zalać
          letnią wodą (najlepiej niegazowana z butelki) i postawić w ciepłe miejsce na
          kilka dni. zza pleców dochodzi mnie głos: "bez czosnku też powinno wyjść
          dobrze, niech czeka i się nie denerwuje".
          • Gość: cat-lover Re: juz sie kisi! IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 11.11.04, 18:15
            nie wytrzymalam i tez nastawilam sloik.......
            • abere8 Re: juz sie kisi! 11.11.04, 23:32
              Gość portalu: cat-lover napisał(a):

              > nie wytrzymalam i tez nastawilam sloik.......

              Ja tez nastawie, niech sie tylko przeprowadze! W przyszlym tygodniu bedzie sie
              juz robic. A potem zaczne sie martwic, skad tu wziac dobra kielbase do niego :-)
          • dziuunia Re: dla dziuuni 11.11.04, 18:30
            taka_tam napisała:

            > zza pleców dochodzi mnie głos: "bez czosnku też powinno wyjść
            > dobrze, niech czeka i się nie denerwuje".

            No to jeszcze poczekam w takim razie.
            Dzięki:)
          • dagg Re: dla dziuuni 11.11.04, 18:31
            A można prosić o proporcje do zakwasu?
            Z góry dziękuję.
            • dziuunia Re: dla dziuuni 11.11.04, 18:39
              Ja dałam ok.10 łyżek mąki-wyszła chyba szklanka-i dopełniłam do 1 litra wodą
              niegazowaną z butelki.
              W Kuchni Polskiej Marka Łebkowskiego są takie proporcje-25 dkg mąki i 1 litr
              wody.Czyli mniej więcej takie jak moje.
    • fettinia Re: żurek...PS 11.11.04, 18:47
      Woda powinna byc przegotowana letnia.A co ma Giezik przeciw czosnkowi?Przeciez
      to wlasnie smaczku dodaje:)
      • dziuunia Re: żurek...PS 11.11.04, 18:54
        Fettinio,to nie Giezik tylko Bruno :)
        Napisał że podobno czosnek osłabia fermentację.Nie wiem ile w tym racji.Ja
        czosnek i tak dodam bo żur bez czosnku jest niesmaczny po prostu.
        Wodę troszkę zagrzałam ale nie gotowałam.Na razie zapach jest taki bardziej jak
        kwasu chlebowego,może jak bardziej skiśnie to żurkiem zapachnie :)
        Dzięki za rady :)
        • fettinia Re: żurek...PS 11.11.04, 20:10
          Upss sorry-nie doczytalam uwaznie:)Ja czosnek zawsze dodaje i wychodzi.Teraz
          czas "zimowy"moze dlatego cos sie twemu zurkowi nie podoba:)Poczekaj jeszcze
          troche i pomieszaj:)
          • paratha Re: żurek...PS 11.11.04, 23:45
            jakowes fluidy wyczuwam - wlasnie wczoraj byla pierwsza porcja barszczyku
            nastawionego kilka dni temu. Tylko bez kielbaski niestety, ale za to z boczkiem:)
            • thiessa Re: żurek...PS 12.11.04, 21:32
              He, he a ja wczoraj skonsumowalam zureczek, znaczy sie bylam na czasie. I
              czosnek obowiazkowo byc musi!
              • cat-lover Re: mam konkretne pytania...... 14.11.04, 03:28
                1. czym przykrywacie sloik w czasie kiszenia?-ja przykrylam talerzykiem
                2. czy mieszacie w trakcie tego czasu gdy sie kisi?-ja mieszam 1-2 razy dziennie

                Chce sie upewnic, ze wszystko robie dobrze, bo mnie czasem nie wychodzi mimo,
                ze robie wedlug takiego przepisu jak kazdy z Was/po prostu smierdzi okropnie i
                nie wiem dlaczego....Ale ten na razie jest OK, stoi od czwartku/
                • taka_tam Re: mam konkretne pytania...... 14.11.04, 16:46
                  cat-lover napisała:

                  > 1. czym przykrywacie sloik w czasie kiszenia?-ja przykrylam talerzykiem
                  > 2. czy mieszacie w trakcie tego czasu gdy sie kisi?-ja mieszam 1-2 razy
                  dzienni
                  > e

                  mój męcina przykrywa kamionkę papierowym kartonikiem, przez który przechodzi
                  kierdziołek (oświecono mnie własnie, że tak się zowie drewniana ubijaczka do
                  sosów /!/). tym kierdziołkiem od czasu do czasu zakręca, co by żur zamieszać.
                  wychodzi bez zastrzeżeń.
        • siostraheli Re: żurek...PS 15.11.04, 11:48
          0pytalam bab, ktore to robia od lat jako zrodlo utrzymania. Nie dodaje sie
          czosnku do kiszenia, bo to hamuje fermentacje. Jakos wychodzi, ale slabsze.
          Czosnek dodaje sie do zuru podczas gotowania.
    • Gość: giezik Re: żurek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 07:59
      im mocniejsze upodlenie alkoholowe
      > wytwórcy, tym zupa wychodzi smaczniejsza...

      Bo wtedy więcej duszy sie wklada (lub też koncept na żur z samych trzewii pochodzi)
    • cat-lover Re: zalamanie....... 15.11.04, 17:08
      chleb ktory polozylam na wierzchu splesnial! Dlaczego?????
      Wyrzucilam go, ale zurku jeszcze nie wylalam-powinnam?
      Naprawde nie robie nic innego niz Wy wszyscy i ciagle mi ten zakwas
      gnije....chociaz ten nawet przyjemnie pachnie, ale smaku zero, znaczy sie nie
      jest kwaskowaty.
      Stoi od czwartku-dac mu jeszcze troche czasu, czy wylac?
      • Gość: smakosz bez chleba tez wyjdzie IP: 12.21.160.* 15.11.04, 17:16
        make (musi byc zytnia) zalewam chlodna , przegotowana woda i odstawiam
        zamknietym sloiku na 3-4 dni , raz-dwa razy dziennie mieszjac. Nastepnie
        dodaje czosnek i koniecznie majeranek. Niech kisi sie kolejne 5-7 dni. Nie
        dodaje chleba a kwas zurkowy wychodzi przepyszny.
        Zurek to co innego, mam sosy z pieczenia schabu/indyka itp , ktore to dodaje to
        kwasu zurkowego i przyprawiam do smaku, zabielam smietana , jesli jest za
        kwasny, lagodze mlekiem.
        zycze smacznego
      • dagg Re: zalamanie....... 17.11.04, 16:33
        Wywal!!
        Pleśń jest już w całum żurkui wydziela toksyny, które nawet po ugotowaniu nie
        zginął!
        Ja dziś nastawiam. Zobaczymy co będzie.
        Dagmara
        • taka_tam Re: zalamanie....... 17.11.04, 18:28
          ten to raczej wylej, a na przyszłość zatapiaj skórkę w żurze, żeby nosa spod
          niego nie wychylała. w trakcie kiszenia na jego powierzchni może się tworzyć
          pleśniopodobny kożuch, ale to nic złego. zdejmuje się go i cześć. niektórzy
          powiadają (w tym i mój ojciec, uzasadniajac jakimiś wywodami chemicznymi), że
          przetworów wszelakich nie powinny robić kobiety, gdy mają "trudne dni". może w
          tym tkwi sedno niepowodzeń? i z tym czosnkiem to też warto posłuchać.
          • Gość: cat-lover Re: zalamanie....... IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 17.11.04, 21:45
            Wylalam...chyba sie zaplacze-ktory to juz raz, dziesiaty, w zlewie wyladowalo?
          • Gość: izzi Re: żurek IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 17.11.04, 21:57
            Żurek musi być na zakwasie.Tzn.najpierw robimy żurek, po kilku dniach mieszamy
            iwylewamy ok 80%, i to stanowi zakwas.Do zakwasu dodajemy mąkę itd. jak tu
            piszecie.Można kupić żur, zużyć, zostawić ok.1/4-1/,1/5 na zakwas i dalej tak
            samo.Moja mama, która kisi pyszny żur, musi kisić "na okrągło" (jeżeli nie
            potrzebuje akurat to wylewa, zostawiając na zakwas i kisi od nowa."Pierwszy "
            żur jest niesmaczny, niejadalny.
    • dagg a co potem? 19.11.04, 12:45
      Nastawiła niedawno, ale... po czym poznam, że to już?
      I jak będzie już, to co dalej? Bo ja jeszcze nigdy nie robiłamsama :-)

      Dagmara
      Misia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17786700
      • taka_tam Re: a co potem? 19.11.04, 12:56
        poznasz po kwaskowatym smaku.
        jeśli chodzi o resztę, to: namaczasz suszone grzyby. gotujesz wodę z liściem
        laurowym, zielem angielskim, podsmażoną cebulą i czosnkiem. dodajesz grzyby
        wraz z wodą, białą kiełbasę i gotujesz na małym ogniu 30-40 min. przecedzasz.
        dodajesz pieprz, sól, majeranek, maggi, pokrojony w kostkę boczek wędzony,
        gotujesz. wlewasz żur, pokrojone w paseczki grzyby i kiełbasę w talarki (jak
        ktoś nie lubi w jednym kawałku). zagotowujesz i mieszasz z gęstą śmietaną.
        • dagg Re: a co potem? 19.11.04, 13:17
          Dzięki:)
          Jeszcze tylko jedno, jaka powinna być śmietana %?

          Dagmara
          Misia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17786700
          • taka_tam Re: a co potem? 19.11.04, 13:28
            my stosujemy tłustą, 36%, ale nie zawsze taka jest w sklepie. wtedy dajemy nie
            mniej niż 18%.
            • dagg Re: a co potem? 19.11.04, 13:40
              No to wiem już (chyba) wszystko i czekam na ten zakwas.. mam nadzieję, że
              wyjdzie :)

              Dagmara

        • Gość: wsuwka Re: a co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 13:40
          mniam, pychya.....
          A gdzie kupić razową mąkę żytnią...?
          • dagg Re: a co potem? 19.11.04, 13:55
            Ja kupuję w sklepie ze zdrową żywnością.
            Dagmara

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17786700
    • dagg Jeszcze nie wiem... 22.11.04, 09:50
      Jak dodać czosnek? Całe ząbki(ile?), czy roztarty?
      Dziś piąty dzień kwaszenia. Czuć, że jest kwaśne, czy tyle czasu wystarczy?
      Na ile wody starcza litr takiego zakwasu??
      Pozdrawiam
      Dagmara

      Misia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17786700
      • taka_tam Re: Jeszcze nie wiem... 22.11.04, 11:06
        dodaj całe ząbki czosnku, ew. przekrój go wzdłuż. co do długości czasu
        kiszenia, to im dłużej stoi zakwas, tym staje się kwaśniejszy. do butelek
        możesz rozlewać go już teraz lub potrzymaj jeszcze dwa dni dla wyostrzenia
        smaku.
        • dagg Re: Jeszcze nie wiem... 22.11.04, 11:19
          Dzięki za cierpliwość :)
          Do butelek? To można go przechowywać? Jak długo i w jakich warunkach? Czy cały
          mam wlać do gara(3 litry)?
          Dagmara

          • taka_tam Re: Jeszcze nie wiem... 23.11.04, 14:06
            na zupę wystarczą dwie szklanki żuru. resztę możesz spokojnie zlać do butelek,
            szczelnie zamknąć i trzymać w chłodzie do czasu kolejnej "odsłony".
    • dagg Re: żurek... 24.11.04, 22:44
      Dziś zrobiłam. Wyszedł pyyyszny :)
      Bardzo dziękuję za pomoc!!!
      Dagmara
    • Gość: @@@ Re: żurek... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 25.11.04, 09:30
      • taka_tam Re: żurek... 25.11.04, 12:24
        do usług :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka