13.11.04, 01:48
Przyszła mi ochota na polskie śledziki więc pojechałem na Greenpoint do
polskich sklępów. Duży wybór, ale wszystko z octem, nawet te w śmietanie. A
ja chciałem zwyczajne, w oleju, bo o oliwie to już nie marzyłem. Po
odwiedzinach kilku sklepów znalazłem polskie, ale z Kanady i zdecydowanie
słone. Ponoć lepszy rydz niż nic (głupie porzekadło...), ale ta sól!
Jak tam z tym w kraju, krajowcy kochani? też ocet i sól?
Obserwuj wątek
    • Gość: wiedzma Re: Śledzik IP: *.3web.net 13.11.04, 03:18
      Wlasnie... jezeli juz, to solone...
    • Gość: basia Re: Śledzik IP: *.info / *.info 13.11.04, 09:35
      Zawsze kupuję śledzie w occie, obieram, dodaję cebulę, przyprawy i zalewam
      olejem. Są "winne", delikatne i mniej tłuste.
      • Gość: jacek Re: Śledzik IP: *.unislaw.sdi.tpnet.pl 27.11.04, 21:22
        Od kiedy śledzie są tłuste?:)
        • Gość: szadoka Re: Śledzik IP: 212.160.172.* 16.02.05, 13:26
          od zawsze chyba... to tlusta ryba
          • jacek1f Kuleczko, mam imbirowo-bazyliowego... 16.02.05, 13:33
            mojegotowanie.onet.pl/14176,ksiazka_przepis.html
            Przez gugla dalo sie znalezc na okrągło, bo to nie Giezikowy, ale z watku
            Dispella o sledziach - czyli Dispellowy.
            pozdrawiam
            • Gość: kuleczka66 Re: Kuleczko, mam imbirowo-bazyliowego... IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 16.02.05, 16:43
              Baaardzo dziękuję, Jacku
              moze dlatego nic nie znalazłam, bo trochę mi się pomieszało :-)
              o.
    • Gość: El Padre Pyszny litewski śledzik! Jednak można!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 10:24
      A mnie ostatnio, jak robiłem zakupy w Geancie, wpadły w oko tacki ze
      śledziami w oliwie ale litewskie. Firma chyba nazywa się Kapitano czy
      coś w tym stylu.
      Ponieważ smaku sobie narobiłem na forum, to myślę wezmę tackę.
      Litwini naród bałtycki z tradycjami to może choć oni potrafią. No i pobrałem
      "śledzie w oliwie z cytryną". Bo jakieś trzy różne smaki były. Choć ręka mi
      drgnęła bo kosztują aż 6.50 zł. Ale co tam myślę, biedny Pichciarz na pewno
      więcej niż dwa waszyngtony dać musi za ulika, a cza zaeksperymentować.
      I w domu pełen szok. Okazuje się, że można zrobić śledzie które nie są słone,
      nie są za kwaśne, no istne miodzio.
      Ponieważ na jednym posiedzeniu wtranżoliłem całą tackę to migasem od razu
      w te dyrdy z powrotem do geana po dwie następne. Żeby na dłużej starczyło.
      Akurat:))))
      • Gość: Pichciarz El Padre: Kraitene? IP: *.proxy.aol.com 13.11.04, 16:41
        Czy to to?
        www.kraitene.lt/en/3.php
        • Gość: El Padre Re: El Padre: Kraitene? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 18:15
          Exactly!!!
    • egipcjanka15 Re: Śledzik 13.11.04, 12:04
      Te na tackach w oleju sa zwykle troche za slone. Ja je uszlachetniam. Wkladam
      na jakis czas do wody. Albo najpierw na troche do mleka a potem do wody. Jak
      nadmiar soli odejdzie to je w kawaleczki, do sloika, przesypuje drobniutko
      posiekana cebula, dodaje korzenie (gozdzik, cynamon, lisc laurowy, pieprz
      czarny, ziele angielskie, co pod reka) zalewam swieza oliwa i na co najmniej 2
      dni do lodowki. Mniam.
      Za dlugo ich juz przechowywac nie nalezy, bo ze zmniejszana iloscia soli
      moglyby sie popsuc, a to zbrodnia by byla.
      • wiedzma30 Re: Śledzik 13.11.04, 15:00
        A ja tez kroje je na kawaleczki - bez wczesniejszego moczenia - wrzucam do
        miski, dodaje pokrojona cebulke, pieprz (bez soli, bo przeciez juz jest;)),
        smietane, troszke musztardy chrzanowej i chrzanu - ze sloiczka. Mieszam i
        przekladam do sloika i to na 2 dni do lodowki, zeby sie "przezarlo" ;)
    • Gość: Pichciarz Re: Śledzik IP: *.proxy.aol.com 13.11.04, 16:35
      No cóż, jeśli z Polski będę je ściągał to wymoczą sie w słonej wodzie Atlantyku
      nieco zbyt długo...
      A tych litewskich poszukam w Internecie bo pewnie w NY też gdzieś je mają.
      Dzięki za sugestię.
      • Gość: El Padre Wchodzę pod stół i odszczekuję! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 22:30
        Dzisiaj otworzyłem tę litewską tackę z matjasem w oliwie. No i niepomiernie
        się zdziwiłem, jak pod folijką zobaczyłem dwie (2) połówki jednego śledzia!
        I nic więcej. No ludzie! Żądać 6,80 za jednego śledzia?! Nawet był niezły, ale
        jednak to lekka przesada. Patrzę na gramaturę -170 gr netto ryby. No dajmy
        nawet, że tyle było. Ale to nawet na jedną osobę za mało!
        Poza tym, 6,8 za 170 gr to wychodzi gdzieś ze 45 zł za kilo śledzia!
        To ja mam jesiotra w tej cenie!
        Protestuję. Kupię na święta beczkowe i sam zrobię.
        Tak, że nie ściągaj Pichciarz z Litwy przez ocean. Chyba że od razu całą krzynkę.
        To ci na dwie kolacyjki wystarczy. I to w samotności:(((
    • Gość: figa Re: Śledzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 13:11
      Solone sledzie trzeba moczyc , to wszyscy wiemy!
      Ale , ja polecam moczenie w WODZIE MINERALNEJ GAZOWANEJ
      Jak sprobojecie , to bedziecie wiedziec o co mi chodzi , gdy mowie
      ze takie sledzie " maja w sobie niebywala lekkosc"
      Wode min. z gazem polecam takze do tatara- w trakcie mieszania
      miesa z przyprawami na 1 kg tatara wlac 1/3 szklanki mineralki gazowanej
      Efekt j.w
      • Gość: Hanna Re: Śledzik IP: 64.213.237.* 22.11.04, 04:15
        Na zbyt slone sledzie jest sposob poza moczeniem--zrobic w smietanie z tartymi
        jablkami, pokrojona drobno cebulka i ogorkiem kiszonym.Dodac pieprzu. Podawac
        do ziemniakow w mundurkach--nic nie solic. Smietana (gesta) pieknie przejdzie
        sola. Oj -zjadlabym!!
    • Gość: ampolion Re: Śledzik gotowy w słoiku IP: *.proxy.aol.com 22.11.04, 04:20
      Ja o takich mówię i moczenie nie wchodzi w rachubę. W śmietanie? No właśnie i
      takie właśnie wspominam, z octem. Brrr!
      • Gość: Hanna Re: Śledzik gotowy w słoiku IP: 64.213.237.* 22.11.04, 22:23
        Do smietany nadaja sie jedyni sledzie w oleju. Te w occie bym do smietany nigdy
        nie wlozyla, zgroza!!!Wolole nie przepadalam za sledziami w occie. Mama lubila
        swieze smazone i potem wkladane do octu, ale to nie dla mnie!!
        Czasem tesknie za sledzimi, ale sie pocieszam, ze szkodza na cisnienie,i juz!
    • dakusia Re: Śledzik 22.11.04, 09:41
      a jak zrobic samemu sledzia po cygansku, zydowsku, kaszubsku itp.? uwielbiam
      wszystkie sledzie sprzedawane z wiaderek w lecrerc'ach czy geant'ach. (Nie
      przepadam za bardzo za sledzikami w smietanie :/ )Chcialabym cosik podobnego
      zrobic ale nie wiem jak za to sie zabrac. :(
      Prosze o pomoc!!
      • landsbergk Re: Śledzik 22.11.04, 10:02
        Ja polecam śledzika na słodko-kwaśno. Jak to w sklepie nazywają - nie mam
        pojęcia, ale to taki śledzik "pomidorowy" z rodzynkami.

        Śledzie kupuję w oleju lub oliwie. Nie moczę, kroję w kawałeczki.

        Garść rodzynków zalewam wrzątkiem.
        2 duże cebule kroję w kostkę i smażę na oleju na złoto. Następnie trochę
        koncentratu pomidorowego (1-2 małe puszki). Dodaję rodzynki. Doprawiam słodką i
        ostrą papryką (nie solić! Śledzie są słone). Kiedy sos wystygnie, mieszam go z
        pokrojonymi w kostkę śledziami i zamykam w słoiku.

        Drugi "ulubiony" przepis:
        Śledzie przygotowuję tak samo. Zalewam pokrojoną w piórka cebulą wymieszaną z
        oliwą, bardzo drobno pokrojonym jabłkiem i tymiankiem.
        • monia_77 Re: Śledzik 22.11.04, 11:49
          Jestem sledziara straszna i czasem z lenistwa kupie jakiegos sledzika tzw.
          gotowca po kaszubsku albo moja ulubiona krajanke zydowska, no ale do rzeczy...
          takie sledzie jak juz El Padre wspomnial sa straaasznie drogie, no powariowali
          doslownie z tymi cenami.

          Kupuje wiec beczkowe i mocze niestety cala noc je sobie.Kroje w kawalki i robie
          rozne wersje....

          1. musztardowe - stosujcie ulubiona musztarde chociaz najlepiej wyglada
          ziarnista
          Smaruje kazdy kawalek musztarda, wkladam do sloiczka i zalewam wszystko oliwa.
          2 dni na przegryzienie.

          2. Czosnkowe dziadkowe - siekam czosnek i postepuje podobnie jak z musztarda,
          przekladam czosnkiem sledzie, oraz dodaje majeranek i zalewam oliwa. Co
          najmniej 5 dni na przegryzienie.

          3. Moze to profanacja sledzia ale.... zalewam sosem Uncle Ben's slodko-kwasnym
          z tym ze dodaje ok. 2 lyzek kukurydzy dodatkowo oraz sporo papryki. Musi sie
          przegryzc przez 2 dni.

          4. Z fasolka - pol puszki fasolki (drobnej bialej), cebulka w kosteczke,
          majeranek, pieczarki marynowane. Sledzia siekam w drobne paski. Miacham
          wszystko i zalewam w sloiku oliwa z majerankiem.

          5. Smietana - jablko starte na tarce, korniszony drobno krojone, troszeczke
          cebulki, smietana 22%, na polmisku mozna udekorowac startym zoltym serem.

          6. Majonezaowe- majonez kielecki mieszam z jogurtem naturalnym, dodaje
          posiekane jajko na twardo, 3 lyzki groszku oraz posiekanego drobno pora, sledz
          pokrojony w paseczki, ale to wersja juz chyba salatkowa.

          • dakusia Re: Śledzik 22.11.04, 20:41
            landsberk & monia dziekuje slicznie!!
            sezon sledzikowy nalezy uznac za otwarty!!
            • Gość: eeeeewa Re: Śledzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 20:38
              śledź z drobno pokrojonym czosnkiem(dużo) zalany śmietaną wymieszaną z majonezem
              Pycha!
          • matemi Re: Śledzik 04.12.04, 23:39
            Ale perełki!!! Ja też jestem straszna śledziara i na pewno poprobuje tych
            wszystkich pyszności, o których tu pisałaś:) dzięki
    • Gość: subretka up :) IP: *.h.pppool.de 24.11.04, 09:58
    • Gość: jacek Re: Śledzik IP: *.unislaw.sdi.tpnet.pl 27.11.04, 21:19
      Oj ta chemia!
      Jak zdobędziesz te solone z beczki te nasze tradycyjne PRAWDZIWE to je wymocz i
      po osuszeniu wkładając w słój pokrojone na kawałki przekładaj cebulką,posypuj
      pieprzem,ciut majeranku i przelewaj oliwą.Musi być dobre no musi.
      Mam nadziej,że to jeszcze nie historia.
      Pozdrawiam
      • Gość: El Padre Re: Śledzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 21:36
        A ja właśnie zasiadłem do forum, żeby wybrać jakiś przepis, bo dosłownie
        przed chwilą skończyłem obierać śledzie, co je wczorajżem zakupił i moczył
        noc całą.
        Będą dwa słoiki.
        1. Landsberskie (patrz kilka postów wyżej) czyli z w pomidorach z rodzynkami i...
        Jeszcze nie wiem. Może z czosnkiem w oliwie ex. virg.?
        Jeszcze poszukam, bo całkiem niedawno ktoś podawał różne różniste.
        Zazdrość Pichciarzu!
        • Gość: perry Re: Śledzik IP: *.proxy.aol.com 27.11.04, 21:52
          toz to nie tylko pichciarz moze pozazdroscic wam sledzikow, znajdzie sie tu na
          tym forum conajmniej ze dwa tuziny, razem ze mna, ludziskow, ktorzy tesknia za
          sledziami i jak tylko sa w polsce to jeden z pierwszych rzutow, to wlasnie na
          sledzie!!!!
          nieskromnie powiem, ze na codzien mam dostep do wszelakich owocow morza,
          uwielbiam ostrygi i jadam je w kazda niedziele ale dobry sledzik to sledzik i
          juz, pozdrawaiam
        • Gość: jacek Re: Śledzik IP: *.unislaw.sdi.tpnet.pl 27.11.04, 22:11
          Profanacja ŚLEDZIA :)no no jak już ma śleź być normalny to bez rodzynkóf:))
          • Gość: El Padre Re: Śledzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 00:15
            Cza spróbować raz z rodzynkami. Właśnie nastawiłem.
            Próbowałem. Są wytrawne, ale może jak się przegryzą dwa dni, to rodzynki
            trochę słodkości puszczą.
            Drugie wystąpią z towarzystwem cytryny.
            Za mało kupiłem:(((
    • Gość: elzunia3 Re: Śledzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 00:22
      faktycznie w USA w supermarketach wszystkie sledzie sa z octem
      ale znalazlam sklep niemiecki i tam kupilam takie jak nasze na tacce
      - 2,5 polowki kosztuja 5 dolarow, ale byla wigilia to sie
      musialam wykosztowac. Moja ciotka nauczyla mnie zawsze
      do sledzi dodawac ziarna musztardy- nie najgorzej.
      • hela1 Re: Śledzik 03.12.04, 16:31
        Oj kochani, zainspirowaliscie mnie, MOnia szczegolnie, sledzik juz w korzeniach
        lezy i w oleju, drugi w curry, oj juz sie ciesze...
        • monia_77 Re: Śledzik 03.12.04, 16:43
          No wiec ja dzis sie tym sledziem postanowilam za przeproszeniem zazrec, bo
          lezaly w lodowce (te z czosnkiem) no i jak rano otworzylam sloik to dostalam az
          gesiej skorki, ale musialam sie powstymac od pozarcia no bo na czonsku do pracy
          bym nie poszla, ale zbliza sie godzina pedzlowania sledzia ;-))
    • roseanne Re: Śledzik 03.12.04, 18:44
      sledzia, sledzia chce!!!!!!!!!!
      jutro jade szukac dalej
      na razie znalazlam tylko w sloikach, marynowane polslodkie.....
      takie krojone w plastry, nie filetowane

      jak juz znajde to znajde to zrobie:
      w oleju z rodzynkami i cebulka
      po zlodziejsku ( czy jak to sie nazywalo)z sosem pomidorowym, korniszonami itd
      z smietanie z jabluszkiem
    • Gość: Wusia Re: Śledzik IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.12.04, 20:58
      Samo słowo śledź wywołuje u mnie odruch jak przy cytrynie, ślinka do pasa. W
      lodówce zawsze jest z cebulka w ojeju.Mniam.
    • Gość: kuleczka66 Re: Śledzik IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 15.02.05, 23:40
      szukam i szukam i nie moge znaleźć giezikowego przepisu na
      śledzie imbirowo-bazyliowe,
      pomóżcie!!
      • Gość: szadoka Re: Śledzik IP: 212.160.172.* 16.02.05, 13:36
        a nie dispelowe one bardziej byly?
        takie przekladane swieza bazylia i posypane z wierzchu startym imbirem?
        • jacek1f no wlasnie napisalem przecie...n/t 16.02.05, 13:38
    • Gość: kiwi Mam prosty przepis ale bardzo przyjemny IP: *.chello.pl 16.02.05, 11:15
      Sledzia w zalewie albo oliwie po rozpakowaniu sprawdzam, czy nie za słony
      (lubię słone, ale "reszta świata" niekoniecznie). Jeśli tak, to moczę w małej
      ilości wody. Jeśli nie, to osuszam, kroję na kawałki i wkładam do słoika
      warstwami: śledzie, na to cienko pokrojone plasterki cebuli cukrowej (to ta
      podłużna), na to też cienkie plasterki wyszorowanej cytryny i od nowa. Na
      wierzch daje podwójną wartwę cytryn. Zalewam olejem i zapominam na 1-2 dni.
      Pyszne i aromatyczne, polecam.
    • monia_77 Re: Śledzik 16.02.05, 13:38
      Jako zem sledziara, to sie pochwale ze mam jezyk do pasa na jutrzejszy obiad.
      Remont w domu, nie mam mozlwosci teraz na przygotowanie sledzi, wiec popelnilam
      sledzie Lisnera w jogurcie. Sa owszem przyjemne ale jogurt to to nie jest ;-)
      no i ewidentnie podtrzymuje gust firmy Lisner ze do smietany czy jogurtu to
      ewidentnie sledzik z octu pasuje, a jak juz jest z oleju to musi byc mocno
      cytrynom zakwaszony.

      Jutro na obiad w pracy mam sledzia w jugurcie i ziemniaki z ziolami
      prowansalskimi i czosnkiem. Ehh byle do jutra ;-))
    • pan.chuligan Re: Śledzik na obczyznie Pn. Ameryki - c.d. 17.02.05, 04:16
      Jesli nadal szukasz "wlasciwych" sledzi - polecam filety firmy Hussman & Hahn z
      Cuxhaven. Powinny to miec NY polskie sklepy, jesli nie, niemieckie, lub inne
      etniczne wschodnio-europejskie. Na tackach lub w puszkach. W oleju sojowym,
      solone. Swietne prosto z puszki albo z malym przyrzadzaniem (odsaczyc,
      przeplukac, krotko odmoczyc jesli naprawde za slone, pokropic sokiem z cytryny,
      itp.).

      Ja to robie tak:
      1. "W smietanie" - sledzie, prosto z puszki, odsaczyc na reczniku papierowym
      z "sosu wlasnego", pokroic w dzwonka, do miski, pokropic sokiem z cytryny
      (opcja), skropic paroma lyzkami oliwy (z oliwek), pokryc smietana kwasna, na
      wierzch plastry jajek na twardo, troche naci pietruszki do przybrania. Do
      lodowki i dobre po paru godzinach (lub nastepnego dnia).
      2. "W tomacie" - rozgrzac patelnie, troche oleju roslinnego (moze byc z oliwek,
      ale i tak w koncu, przez sledzie, nie poczujesz), zeszklic pokrojone w kostke
      kilka cebul (tych normalnych do gotowania - nie baw sie w slodkie, hiszpanskie,
      itp). Podczas "szklenia" dodac soli, pieprzu (zmielonego i ziaren), ziela
      angielskiego i lisci laurowych (do smaku, po kilkanascie ziaren i kilka lisci).
      Pokosztuj (ale stare okreslenie;-) - mozesz dodac troche cukru jesli za ostre w
      smaku. Gdy prawie "zeszklone", dodac puszke koncentratu pomidorowego, dobrze
      wymieszac i troche pogotowac uwazajac zeby cebula byla "zeszklona" (a nie
      rumiana) i calosc miala czerwonawy kolor. Odstawic do ochlodzenia. Filety
      sledziowe (polecanej marki albo Lisner) odsaczyc (+reszta nabozenstw, jak
      wyzej, bez kwasu), pokroic w dzwonka, do miski, zalac sosem/zaprawa z patelni.
      Do lodowki na noc.

      A nastepnego dnia... uczta :-)

      No i do obydwu przepisow - dobry chleb razowy + oczywiscie cos mocniejszego na
      popicie (i trawienie) ;-)

      Smacznego
    • Gość: olo Re: Śledzik na obczyznie Pn. Ameryki - c.d. IP: *.chello.pl 17.02.05, 15:08
      Do trzech razy sztuka.
      Amen.
      • pan.chuligan Re: Śledzik na obczyznie Pn. Ameryki - c.d. X 3 17.02.05, 17:03
        Przepraszam - drobna awaria mojego osprzetu netowego i post wyslany potrojnie.
        Probuje to naprawic kontaktujac sie z Gazeta, na razie bez rezultatu.

        Dla Ola - omne trinum perfectum (łac., wszytko, co złożone z trzech, jest
        doskonałe), wiec po amen i przykleknac warto ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka