jacek1f
09.12.04, 11:58
Hej podziele sie z Wami, a co. Wczoraj do poledwiczek wieprzowych w porto
mialem tylko w domu kubelek kiszonych z "warzyw". Przypomnialem sobie
przystawke mojego wujka Syryjczyka, ktora kiedys mnie zaszokował:
otoz bral on duze kiszone ogorki (mrucząc, ze u nich to dopiero sie kisilo...)
obieral, kroil na pol wzdluz, wydlubywal łyżeczką środek i napelnial kazdego
ogorasa (polowe ogorasa) miodem zmieszanym z pokruszonymi orzechami (wloskie)
i cynamonem (w proszku). Zaniesamowity miły smak!
Ja nie mialem czasu, wiec uproscilem: obralem, pokroilem wzdluz na cienkie
paski i miseczce polalem miodem, sypnalem cynamonu i wymiędoliłem ręką
(czystą). Orzechów nie dałem. I juz.
Ale wszyscy wciągali, aż miło.