Dodaj do ulubionych

konfitura cytrynowa

19.12.04, 20:41
zrobiona wg przepisu Linn (i Nobull) na pomaranczową wyszal bardzo ciemna, i wlasciwei taka sobie - za duzo goryczki.
Koncept zatopienia plasterkow cytryny w syropie wydaje sie lepszy
Obserwuj wątek
    • jacek1f Re: konfitura cytrynowa 19.12.04, 20:45
      Czy to nie jest jednak sprawa smaku? Robilem cytrynową, wyraznie w przepisie
      napisane bylo - "do herbaty", czy to ta? Jesli tak, to byla super. Pomaranczowa
      probowalem na biezaca i wyszla super - moja Ukochana, fanka angielskich
      gorzkich pomaranczowych - pochwalila. I to bylo z przeznaczeniem na chlebek i
      tosty.
      One musza byc "gorzkawe".
      • giezik Re: konfitura cytrynowa 19.12.04, 20:48
        pomaranczowa jest bardzo w porzo.
        Ale ta moze musi wystygnac (bo jednak to ma wplkyw na smak) ale faktycznei do herbaty, pomaranczowa - rewelacja.
        • jacek1f Re: konfitura cytrynowa 19.12.04, 20:57
          Im bardziej wystygnie, tym bardziej słodka ... - tak mówią Anglicy :-))
          • cynamoon6 Re: konfitura cytrynowa 19.12.04, 21:40
            Ja wlasnie zrobilam znow pomaranczowa- expresowa, bo bez skorek wiec bez moczenia.
            I mam wrazenie, ze goryczki za malo...
            Moglam dodac z jedna cytryne, jako ostatnio...
            I szkoda, ze imbiru nie mialam.
            Zrobilam z samych pomaranczy z odrobina wodki jeszcze ;-)
      • em_es Re: konfitura cytrynowa 20.12.04, 08:01
        Też robiłam tę do herbaty, z cytryn, wspaniała wyszła, jedyne zażalenie to w
        przepisie autorka pisała coby nie mieszać a potrząsać rondlem - tak postąpiłam
        i trochę konfitury zostało na dnie, przywarło. Następnym razem pomieszam, z
        czystej ciekawości ;)
    • wanilka77 Re: konfitura cytrynowa 19.12.04, 23:18
      ja robiłam pomarańczowe wczoraj - 1 cała pomarańcza ze skórką i 4 bez. Nie były
      za duże. Dałam tylko 1 szkl. cukru, goździki, cynamon i imbir oraz trochę soku
      z cytryny - dla mnie bomba. Jest delikatnie gorzkawa, ale taka w sam raz.
      Przełożę nią też piernik Apolki, który właśnie piekę
    • Gość: dalloway Re: konfitura cytrynowa IP: *.chello.pl 20.12.04, 08:36
      Ja na wyraźne życzenie koleżanki, którą lubię bardzo a przyjechała na Śwęta z
      daleka zrobiłam taka skandaliczną - z żelfixem, pomarańczową. Nie mogę się
      głośno przyznać że mi z tym świństwem smakuje, ale tak naprawdę to... całkiem
      całkiem. Tylko że to jest tak naprawdę raczej galaretka imbirowo - pomarańczowa
      niż jakaś konfitura. Wbrew przepisowi wrzuciłam do niej skórki (które po
      wygotowaniu niby miały iść weg), żeby ładnie pływało i nabrało troche goryczki.
      Jakby ktoś chciał sie pohańbić, to służę tym niecnym przepisem.
      • Gość: Cynamoon Re: konfitura cytrynowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 09:10
        Ja poprzednim razem pod samo koniec dodalam lyzke cukru zelujacego. Nie wiem, po
        co ;-) Samo w sobie bylo geste a po dodaniu tego i zastygnieciu bylo bardzo
        bardzo geste...
        Poniewaz wtedy takze robilam ekspresowo, bez skorek a chcialam jakiejs skorkowej
        konsystencj, wzielam kilka plasterkow suszonych renet, ktore byly w polowie
        ususzone- pokroilam je w cienkie paseczki.
        Przeszly smakiem pomaranczy i znakomicie udawaly skorki ;-)))
        Dodalam jeszcze cytryne i laske cymnamonu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka