Dodaj do ulubionych

do Andrzeja - o lornecie :-)

10.01.05, 20:56
Andrzeju - nie wytrzymałem :-))) zapodaję raz jeszcze:

"................................................
Re: czy w Polsce jada sie tatara
jacek1f 10.01.2005 19:30 + odpowiedz
Andrzeju - nie jadłeś nóżek mojej Babci :-0 tzn. świńskich :-00 tzn tych
świńskich, co je Babcia robiła....
W wywarze tak doprawionym, że dech zapierało, nóżki się pichciły aż odeszło
od kości. Resztę siedzielismy i obieralismy, a Babcia musiala nas lać po
rękach, zeby coś do galarety trafiło... hej, co za smak.... Potem szła tzw
doprawa - jakieś delikatne warzywka i z wywaru odcedzonego zalewka i do
piwniczki. I wiesz, ze stawało bez żelatyn żadnych!? Potem albo z cytryna
albo z kroplą octu (!) lubo z krzanem jedynie... ech, lornet nie starczyło
pod to!................." I co? :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: abm22 Re: do Andrzeja - o lornecie :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:26
      hej, ja robię nóżki w galarecie bez żelatyny i zawsze się dobrze zsiadają
    • monia_77 Re: do Andrzeja - o lornecie :-) 11.01.05, 12:44
      No wiec, jako WIELBICIELKA nozek w galarecie i nie wyobrazam sobie zadnych
      swiat ani wiekszych imprez bez tej pyszotowej meduzy to zdradze ze nigdy sama
      nie robilam bo moja mama robi to rewelacyjnie. Tak wiec z punktu widzenia
      estetycznego galaretki nozkowe w niektorych domach prezentuja sie karygodnie
      (ostatnio jadlam u wuja) czyli tlusty smalec na wierzchu, ciagna sie jakies
      skorki z nozek niemilosiernie i w ogole brrrrrrr.

      Nozki mojej mamy, klarowne, z wyraznie pokrojona marchewka, ze spoara iloscia
      pokrojonych w paseczki grzybkow suszonych z wywaru, no i co najwazniejsze
      duuuuuuzo pysznego mieska wolowego. Moja mam produkcje nozek rozklada na 2 dni.

      1. Dzien
      Starannie specjalnym ostrym nozykiem (takim do tapet) oskrobuje nozki i czysci
      je bardzo dokladnie. Oprocz nozek idzie tez jedna golonka i sporo miesa
      wolowego. Do wywaru, grzyby suszone, duuuzo marchwi, inne warzywa z
      wloszczyzny. Wywar sie pichci wiele godzin na b. malym ogniu w zasadzie przez
      caly dzien. Nastepnie gar idzie na balkon.

      2 Dzien

      Gar wraca do kuchni. Mama sciaga caly tluszcz lyzka ktory wytracil sie od zimna.
      Podgotowuje znowu wywar. Wyjmuje warzywa i wylawia miesko. No i ulubione
      zajecie mamy, odrywanie skrupulatnie mieska z nozek, wywalanie chrzastek i
      kosteczek, drobne siekanie goloneczki i miesa wolowego, marchewka w kosteczke.
      Jezeli wywar jest zbyt gesty mozna dodac troche goracej wody. No i z zelatyną
      to nie wiem ile i czy w ogole, wiec sie zapytam, ale zelatyna jest z pewnoscia.

      Wylewac wywar z mieskiem do miseczek i do lodowki.

      Sa pyszne i bardzo ladnie wygladaja, poniewaz miesko jest drobno pokrojone
      przekladane marchewka i gdzie niegdzie paskami grzybkow.
      • jacek1f Re: do Andrzeja - o lornecie :-) 11.01.05, 12:52
        Oj, sadze ze Twoja Mama nie dodaje zelatyny... bo i po co, jak tak dlugo (to
        swietnie!) sie pichci wywar :-)Ale zapytaj dla pewnosci.
        • monia_77 Re: do Andrzeja - o lornecie :-) 11.01.05, 12:55
          Spytam spytam ;-)) Z tym ze nie wiem wlasnie czy nie dodaje moze daje malo, w
          kazdym razie ja lubie duzo galaretki i dla mnie sa porcje z duza iloscia
          klarownej galaretki.
    • qubraq Andrzej - o galaretce : --)) 11.01.05, 17:58
      Dzięki ale nie no nie moge to jest głebiej nie poradzę i tak wykazałem się sam
      przed sobą bo przeczytałem to wzystko i nawet nie zrobiło mi sie niedobrze.
      Ale ale, cos mi sie przypomina że jak w konserwie turystycznej - tej dawnej
      była taka galaretka ale dość twarda to ją jadłem jakoś nie mysląc o tym że to
      jest w istocie galaretka, no może nie trzęsła się w ogóle i to dlatego. Mało
      tego uwielbiam galaretki owocowe ze śmietana lub sokiem wiśniowym, budynie
      kisiele i tym podobne, może to kwestia zapachu bo w istocie jestem "węchowcem" -
      za zadymioną papierosami klatkę schodową zabiłbym bez litości sąsiadkę lub
      sąsiada!!! Boże jakież to w człowieku drzemią upiory...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka