Dodaj do ulubionych

Co ciekawego z CHIN? pilne

19.01.05, 16:05
Mam okazje poprosic o cos z Chin, ale osoba wyjezdza juz pojutrze, wiec musze
sie sprezyc. Niewatpliwie duzo jest ciekawego, ale jakby jeszcze ktos
wiedzial jak to sie po tamtejszemu nazywa!?!

Mam juz na liscie Jiang Yu Zi czyli ikan bilis i blaczan (ale to chyba nie
chinska nazwa). Co jeszcze????

A moze jeszcze cos ciekawego i nieznanego ogolnie poza zarciowego? W gre
wchodzi Pekin i Szanghaj z okolicami.
Obserwuj wątek
    • dispell Re: Co ciekawego z CHIN? pilne 19.01.05, 16:10
      Oryginalny wok i "ustrojstwa" do niego...)))
      • egipcjanka15 Re: Co ciekawego z CHIN? pilne 19.01.05, 16:20
        To dosc ciezkie raczej i u nas tez chyba mozna kupic. Zreszta forumowi
        orientalisci zarzekaja sie, ze on nie taki niezbedny. Porzadna paletnia glebsza
        tyz styknie. Zreszta rozne orientalizujace dania robilam i bez woka.

        Chodzi mi raczej o produkty spozywcze. Choc nie tylko. Kryterium ciezaru wazne.
        • barbamamaa Re: Co ciekawego z CHIN? pilne 19.01.05, 16:59
          O tej godzinie to Szopen juz chyba śpi. Musisz odczekać do jutrzejszego poranka.
          • egipcjanka15 Re: Co ciekawego z CHIN? pilne 19.01.05, 17:05
            Pewnie tak. A Nostromo i Senin cos chyba dawno nie zagladali (albo przeoczylam,
            bo ja ostatnio z rzadka i na krotko wpadalam).

            Kochani, licze na Was
            • pitahaya86 Re: Co ciekawego z CHIN? pilne 19.01.05, 17:11
              Sos teryiaki:)))) pycha, zwlaszcza z krewtkami.
              • dispell Re: A to przypadkiem nie Japonia??...)))n/t 19.01.05, 17:21
                • pitahaya86 Re: A to przypadkiem nie Japonia??...)))n/t 19.01.05, 17:41
                  a ja nie wiem, wiem tylko ze jest pycha. nie, zebym byla jakas ignorantka...
                • pitahaya86 Re: A to przypadkiem nie Japonia??...)))n/t 19.01.05, 17:42
                  ale w chinach tez to na pewno maja! :))
                  • baky Re: A to przypadkiem nie Japonia??...)))n/t 19.01.05, 17:48
                    pitahaya86 napisała:

                    > ale w chinach tez to na pewno maja! :))

                    U nas także :O))
                    www.decare.com.pl/index.pl?page=produkty&act=show&id=13
    • baky Re: Co ciekawego z CHIN? pilne 19.01.05, 17:13
      egipcjanka15 napisała:
      A Nostromo i Senin cos chyba dawno nie zagladali

      Zaglądają, zaglądają, ale dość wcześnie rano - niestety.
      Niżej jest wątek o kiełbaskach LUP CHONG i trzy ciekawe linki (z tej samej
      strony), które podał n0str0m0, może coś znajdziesz ciekawego?

      www.makantime.com/indexrecipes.html
      www.makantime.com/cookbook/index.htm
      www.makantime.com/indexrecipes.html
      • Gość: szopen Re: Co ciekawego z CHIN? pilne IP: 206.73.209.* 20.01.05, 02:10
        Dzien dobry.
        Moje porady:

        1. Pikle. Nazywa sie to "ZHA CAI". Dodatek pol lyzeczki siekanych pikli
        naprawde nadaje "chinski" smak potrawa. Dostepne w prawie kazdym sklepie
        spozywczym, jest w malych opakowaniach z metalizowanej foli zarowno w
        plasterkach jak i juz posiekane.
        2. Pieprz syczuanski. Nazywa sie to "HUA JIAO", dostepne tez wszedzie w
        wiekszych i mniejszych opakowaniach zarowno w kulkach jak i mielone.
        3.
        • Gość: szopen Re: Co ciekawego z CHIN? pilne IP: 206.73.209.* 20.01.05, 02:38
          Nie ten guzik sie nacisnal.

          Kontynujac.
          3. Anyz w gwiazdkach "BA JIAO"
          4. Kora cynamonu "GUI PI"
          Te dwa ostatnie maga tez byc gdzie indziej dostepne ale tu chyba sporo tansze.
          Powyzsze wszystkie sa i dosc tanie i lekkie.

          Teraz ciut ciezsze.
          5. Pasta z fermentowanej czarnej fasoli i chili w sloikach. Firmy "LAO GAN MA"
          (czyli starsza ciocia) z Sichuan trzeba uwazac bo jest sporo bardzo podobnych
          podszywajacych sie. Sloiki i mniejsze i wieksze.
          6. Chili w oleju w sloikach (mielone tez cos jak pasta gruboziarnista) tej
          samej firmy.
          7. Black Bean Paste, Chili Bean Paste, Guilin Chili Souce, Noodle Souce i inne
          w sloikach i w plastikowych kubkach firmy LEE KUM KEE (www.lkk.com detale,
          opisy i przepisy), nazwy na slokiach i opkaowaniach sa po angielsku, dostepne w
          supermarketach.
          8. Zupa do kociolka. "HUO GUO DI LIAO" w pascie/bloku wybierac nalezy te z
          Sichuan, opkaowanie zwykle czerwone. To ciut wazy bo przyprawy wraz z tlusczem
          juz sa.
          9. Albo zupa do kociolka w proszku firmy McCormick (lekkie, sme przyprawy),
          tudziez inne przyprawy tej samej firmy: Ground Shechuan Pepper (to samo co
          punkt 2), Hot and Spicy (w plastikowej wiekszej butelce, swietne), dostepne w
          supermarketach i tez nazwy na opakowaniach sa po angielsku.
          10. Pasta z chili w puszkach "LA MEI ZI" troche ciezko znalezc ale warto.
          11. Czarny ocet. "CHEN CU" to chinska odpowiedz na baslamico (albo odwrotnie),
          w butelkach wiec i ciezkie i ciezko przewiezc.

          Jeszcze pomysle....
          • Gość: szopen Re: Co ciekawego z CHIN? pilne IP: 206.73.209.* 20.01.05, 02:44
            Juz mam nastepne:
            12. Syrop od kaszlu (tradycyjnej chinskiej medycyny ale dziala swietnie) w
            aptekach: "NIN JIOM PEI PA KOA"
            13. Swiezy Zen-szen : "REN SHENG" tez w supermarketach razem z grzybami i
            warzywami, po sztuce pakowany, kolor bialy jak wyglada wiadomo, to ciut drozsze
            bo jakies 2-3 USD za sztuke.
            14. Grzybki Mu suszone "MU ER"
            15. Suszone wodorosty: "HAI DAI", czesto mozna znalezc takie w wezelki
            zawiazane i ususzone, ale i w platach tez moze byc, te wezelki na gosciach
            robia wrazenie nalezy zawsze mowic, ze sie samemu zawiazalo....
    • Gość: n0str0m0 Re: Co ciekawego z CHIN? pilne IP: 202.172.58.* 20.01.05, 03:16
      wszelkiego rodzaju suszone ryby, egipcjanko
      (zapakowane hermetycznie)
      dobre do skubania "na zywca" pod piwo
      i wspaniale w smazonym ryzu
      (posiekane na okruszki)

      kwiat chryzantemy (podawany jako herbata)
      JU HUA CHA

      suszone czili (ale to chyba wszedzie mozna znalezc)

      poza tym podpisuje sie pod szopenowym postem

      nostromo
      • Gość: senin Re: Co ciekawego z CHIN? pilne IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 20.01.05, 07:31
        mnie przyszedl do glowy suszony squid (kalamary) - tez do skubania, do piwa

        kruche ciasteczka z fasolki mung (niestety nie pamietam chinskich nazw)

        ja kupowalabym chetnie kulki rybne oraz inne mrozonki (oszczedzacze czasu), ale
        to nie wchodzi chyba w rachube...

        wino ryzowe do gotowania
        paste z suszonych anchovis - ikan bilis samabal (to juz bardziej singapurskie
        rejony...
        trudno mi dosyc doradzac, bo nie znam ani obecnych polskich realiow ani
        chinskich...

        Sluchaj zatem szopena i Nostromo :))
        • Gość: szopen Squid, kulki .... IP: 206.73.209.* 20.01.05, 07:53
          Suszony squid do skubania do piwa jest dostepny.
          Po drobnym podgrzaniu zapalniczka przekaska prawdziwie hardcorowa.

          A powoli gotowany w wodzie metoda japonska swietnie dziala jako odstraszacz
          gosci, sasiadow itd.....

          Co do kulek rybnych mrozonych to od jakiegos czasu sa dostepne rewelacyjne moim
          zdaniem kulki firmy SiHai (Four seas). Rozmaite skladniki, smaki i kolory.
          To ciezko przewiezc ale jesli dostepne gdzie indziej warte proby.
    • egipcjanka15 Re: Co ciekawego z CHIN? pilne 20.01.05, 09:58
      Dziekuje bardzo wszystkim. Liste sporzadzilam i przekazalam. Mam nadzieje na
      oryginalne chinskie gotowanie juz wkrotce :-). No, ocet ryzowy i rozne sosy juz
      sa i czekaja.

      A jakby Wam cos jeszcze przyszlo do glowy, nawet niekoniecznie spozywczego, to
      piszcie.
      • szekielka Re: Co ciekawego z CHIN? pilne 20.01.05, 10:54
        Mnie przychodzi na mysl wino ryzowe. Nie takie "supermarketowe", tylko porzadne
        wino, kupione w malym, obskurnym chinskim sklepiku, ktore lezakowalo w beczce
        8, czy 10 lat. To wino czesto oczywiscie nie trafia w europejskie gusta - w
        smaku przypomina bardziej cos jak slabszy koniak, niz wino. Podaje sie je
        podgrzane, z suszona sliwka, ktora wyglada jak przezuta, wypluta, zapomniana i
        splesniala, ale daje winu ciekawy, slodkawy posmak. Sprobowac i tak warto, jak
        Ci nie podpasuje, to mozna je wykorzystac do gotowania. Tak siak zostanie Ci
        potem na pamiatke piekna, porcelanowa, recznie malowana flaszka, taka "a'la
        wazonik".

        No i oczywiscie herbata. Polecam Ginseng Oolong. Oolongi sa bardzo dobre w
        ogole, ale zenszeniowy jest inny od wszystkich. Picie tej herbaty dostarcza
        fajnych doznan, bo, mimo, ze sie jej nie slodzi i sama w sobie nie jest slodka,
        to chwile po wypiciu pozostawia na jezyku slodki posmak. Niestety nie jest
        tania...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka