Dodaj do ulubionych

naleśniki - problem!! ratunku!!

25.01.05, 18:27
Za każdym razem jak robię naleśniki (standard: mleko, jajko, mąka, sól i
cukier) wychodzi mi ZA PUSZYSTE ciasto!!! takie jak na omlety. I naleśniki nie
wychodzą za fajnie... ;((
Co robię nie tak?? Czy mikser za szybkie ma obroty?? Czego powinnam dodawać
więcej - mąki? jajek?
Dodam, że składniki daję "na oko", kiedy patrzę jakie cisato ma konsystencję..
Jakoś nie wiem ile to jest "25 g jajek" ;))

Wiecie może co trzeba zrobić, żeby ciasto nie było takie puszyste??

Dzięki za wszelkie sugestie!!

Smacznego ;D
Obserwuj wątek
    • hania55 Re: naleśniki - problem!! ratunku!! 25.01.05, 18:32
      Dodaj zamiast połowy mleka wodę. A jajka dajesz oddzielnie, tzn. oddzielnie
      żółtka i oddzielnie ubite białka?
      • dusia25 Re: naleśniki - problem!! ratunku!! 25.01.05, 19:12
        Wybacz Haniu, ale smażenie naleśników oznacza stanie jakieś półtorej godziny
        przy kuchence i straszną męczarnię dla nóg i kręgosłupa... dlatego staram się to
        maksymalnie uprościć i do głowy by mi nie przyszło, że mogłabym osobno robić
        pianę z białek i dopiero to mieszać z resztą masy... Wrzucam całe jaja, jak leci ;))

        Uwielbiam naleśniki (dziś robiłam z ruskim nadzieniem) bo mamy potem obiad na 2
        dni - i z głowy ;)

        Próbowałam dziś dodać coś płynnego, więc dolałam resztkę mleka - ciasto i tak
        wychodzi puszyste..wrrrrr....

        Mam wrażenie, że może też mikser za bardzo szaleje przy ubijaniu ciasta... jak
        robiłam starym (wolniejszym) mikserem mojej mamy, to nigdy mi takie puszyste nie
        wyszło... I tak źle, i tak niedobrze ;((

        Ale spróbuję następnym razem troszku wody dać.. Może pomoże ;D

        • poughkeepsie 1.5h??????? 26.01.05, 13:45
          rany boskie, to ile Ty tych naleśników smażysz? :) Dla całego pułku wojska? :)
          Kurcze, u mnie naleśniki to super szybki obiad, raz dwa i po krzyku. A zbytnia
          puszystość to pewnie wina miksera. Nie wiem czy to taki dobry pomysł dodawanie
          gazowanej wody, bo to raczej im doda puszystości. Odstaw je po prostu na
          chwilę, niech ciasto sobie osiądzie. Ja robię naleśniki mikserem właśnie dla
          puszystości i od razu je smażę, nie czekając aż ciasto opadnie, ale są w sam
          raz. Widac Twój mikser ma jakieś szalone obroty ;-)
          • dusia25 Re: 1.5h??????? 26.01.05, 16:36
            Yyyy... może nie dla pułku wojska, ale dla takiego jednego głodomora mojego
            kochanego ;))
            Wyszło mi tego ok. 30 sztuk.. będziemy to jeść przez 3 dni ;)) i jeszcze
            sąsiadów poczęstuję ;))
            też mi się jakoś tak wydaje, że to moze być mikser, chociaż sądziłam przez
            chwilę, że jak dorzucę mąki, to ciasto zrobi się "cięższe"... Nic z tego -
            mój "robot" faktycznie chodzi jak szalony, nawet na najniższych obrotach ;P

            Jak ciasto jest zbyt puszyste, to potem źle się smaży (w środku bywa czasem
            zbyt surowe) i przy przekładaniu się łamie ;(

            Ale co tam, damy radę - póki Misiowi smakuje, to mogę stać tam i półtorej
            godziny... bo potem TO ON ZMYWA!!! hihihihi... ;))))
      • Gość: marko Re: naleśniki - problem!! ratunku!! IP: *.ino.tvknet.pl / *.ino.tvknet.pl 25.01.05, 19:14
        A zamiast mleka dodaję pół na pół woda mineralna (może być gazowana) i kefir
        (jogurt). Nie dodaję cukru. Żona nie lubi słodkich. Konsystencja jak śmietanka.
        Jajka dodaję całe. I żeby było szybciej smażę na dwóch patelniach na oleju z
        pestek winogron. Potem zapiekam w piekarniku z farszem - najczęściej serek.
    • Gość: kinamina Re: naleśniki - problem!! ratunku!! IP: 83.168.125.* 25.01.05, 19:23
      Prosta sprawa
      ciasto na nalesniki po wyrobieniu mikserem trzeba odstawic na godzine zeby
      troche sie uspokoilo i zeby mu babelki osiadly :))
    • egipcjanka15 Re: naleśniki - problem!! ratunku!! 26.01.05, 12:52
      Wg. mnie to wina miksera. W ogole do robienia nalesnikow nie jest potrzebny.
      Ciasto mozna wyrobic widelcem, badz lepiej specjalna matewka, czy rozga; roznie
      ludzie to nazywaja. Ale nie ubijac, tylko wymieszac porzadnie do otrzymania
      jednolitej konsystencji i odstawic na pol godziny przed smazeniem.
      • dusia25 Re: naleśniki - problem!! ratunku!! 26.01.05, 16:39
        egipcjanko droga, kiedyś też robiłam widelcem ciasto, w bardzo zamierzchłych
        czasach, póki mamusia nie sprezentowała mi miksera ;)) I jakoś nie bardzo
        lubiłam wyrabianie masy ręcznie - leń ze mnie i rączka bolała ;))

        Ale przyznaję, że ciasto wychodziło jakby ciut lepsze ;D
        • egipcjanka15 Re: naleśniki - problem!! ratunku!! 26.01.05, 16:44
          No to matewka (vel rozga). Wierz mi, ja sie nie lubie niepotrzebnie przemeczac,
          ale przy pomocy tego przyrzadu to zaden problem. A ciasto wychodzi jak trzeba i
          nie mam z nim zadnych klopotow.
    • marghot Re: naleśniki - problem!! ratunku!! 26.01.05, 12:58
      hihi, a niedawno ktoś pytał co zrobić żeby BYŁY puszyste ;))

      otóż, sugeruję nie miksować za bardzo oraz dodać zamiast samego mleka, tak 1/3
      wody gazownaje lub bez gazu i 2/3 mleka albo nawet pół na pół.
    • Gość: landsbergk Re: naleśniki - problem!! ratunku!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.01.05, 13:11
      Mój sposób na naleśniki, które zawsze wychodzą:
      wbijam do miski 2 jajka, szczypta soli, lekko mieszam mikserem, żeby się nie
      zdążyły spienić.
      Przygotowuję szklankę mleka i szklankę wody, ale nie wlewam od razu całego
      płynu, tylko 2/3
      Do tego wsypuję 20 dkg mąki (1 1/3 szklanki)
      mieszam mikserem - znowu krótko, żeby zrobiło się gładkie, ale się nie spieniło
      dodaję 2 łyżeczki cukru (nadają ładny kolor naleśnikom) i 1 łyżkę oleju,
      Mieszam - znowu krótko.
      Ciasto powinno mieć dość rzadką konsystencję. Jeżeli jest za gęste, dolewam po
      trochu pozostałego płynu.
      Odstawiam na 1/2 godziny, a jak nie mam czasu to nie odstawiam i i tak
      wychodzi ;-)
      Smażę na dosłownie kropelce oleju, na największym palniku, na maksymalnym hajcu.
      Usmażenie 8 naleśników (ja smażę na b.dużej patelni o grubym dnia) to 10-15
      minut.
      Smacznego!
      • cynamoon6 Re: naleśniki - problem!! ratunku!! 26.01.05, 13:28
        moze zrob troche rzadsze ciasto i lej cieniutka warstwe na patelnie...
        • bedada Re: naleśniki - problem!! ratunku!! 26.01.05, 13:32
          No właśnie ja robię rzadziutkie ciasto i dodatkowo jak naleje na patelnię to
          rozprowadzam je łyżką.
          • Gość: landsbergk Re: naleśniki - problem!! ratunku!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.01.05, 13:46
            A ja poruszam patelnią, żeby się samo rozlało... Efekt pewnie ten sam. Tylko
            patelnia waży chyba z 5 kg i ostatnio uszkodziłam sobie nadgarstek ;-)
    • Gość: zorientowana Re: naleśniki - problem!! ratunku!! IP: 213.17.230.* 26.01.05, 13:54
      Ja wiem z praktyki, że jak wymieszam składniki ręcznie, to mam ciasto lejące
      się. Po odstawieniu na pół godziny (co zaleca literatura przedmiotu) chyba mąka
      pęcznieje i jakby rośnie, bo masa robi się gęsta i jakby puszysta,
      uniemożliwiając zrobienie cienkich naleśników, bo wychodzą jakbym dodała pianę
      z białek - co nazywa się wtedy (wg literatury) naleśnikiem biszkoptowym.
      • Gość: Maria Re: naleśniki - problem!! ratunku!! IP: *.crowley.pl 26.01.05, 16:15
        Nie ma żadnego znaczenia czym się miesza ciasto. Najważniejsze są proporcje,
        odpowiednia gęstość ciasta i koniecznie ciasto powinno odpoczywać w chłodnym
        miejscu od 30 do 60 min. Powoduje to, że naleśniki są znacznie smaczniejsze i
        nie będą się rwały. Podcas odpoczywania mąka dobrze wchłania płyn, a podczas
        smażenia na naleśnikach nie tworzą się bąble. Jeśli ciasto zgęstnieje należy
        dolać trochę płynu.
        Informacja dla Dusi. Przeciętne jajko waży 50 gr.
        Pozdrawiam - Maria
        • dusia25 Re: naleśniki - problem!! ratunku!! 26.01.05, 16:44
          dzięki za 50 g ;))
          Ma taką fajną starą książkę kucharską - "śniadania i kolacje na 4 pory roku". I
          tam właśnie są takie przepisy typu "jajka 50g"....
          Zresztą gotuję prawie w warunkach polowych, więc wszystko muszę mieć
          przeliczane na sztuki, szklanki i łyżki. Nie mam ani miarki, ani wagi. Ani
          nawet piekarnika ;((
          Ale i tak da się gotować ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka