Dodaj do ulubionych

NIE JEDZCIE RYB Z BALTYKU

IP: *.acn.waw.pl 28.01.05, 23:46
Przepraszam, ze krzycze, ale w tym wypadku trzeba...

Gazeta za PAP-em podala:
Ryby z Morza Bałtyckiego są silnie skażone produkowanymi przez przemysł
związkami chemicznymi, które mogą m.in. wywoływać raka, zaburzać pracę mózgu,
serca czy nerek. Skażenie bałtyckich śledzi jest pięćdziesiąt razy większe
niż tych z Oceanu Atlantyckiego - wynika z najnowszego raportu Światowego
Funduszu na rzecz Przyrody
Wiecej:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,2511501.html
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: NIE JEDZCIE RYB Z BALTYKU 28.01.05, 23:50
      o widziałyśmy się przed chwilką:)
      a może chcą nam raczej wykończyć rybaków doszczętnie? sama już nie wiem co mysleć
    • jacek1f Lu! tu mamy druga strone ksiezyca... 28.01.05, 23:50
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=19860066
      • Gość: lu Re: Lu! tu mamy druga strone ksiezyca... IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 00:03
        Pewnie nie znam sie wystarczajaco na rybolostwie, ale o tym, ze Baltyk jest
        skazony, mowi sie od dawna...
        Zastanawiam sie jak dbali i dbaja o ekologie np. Rosjanie i jak wyglada region
        Kaliningradu (jako wizytowka owej troski). Dodajmy do tego: zlewisko kilku
        panstw o rodowodzie socjalistycznym (NRD, PL, panstwa baltyckie, Rosja...
        Zaufac mozna ew. Szwedom czy Finom... Jesli do tego dolozy sie mala rotacje wod
        (brak pradow wodnych, plywow), to...
        Ale ja sie na tym naprawde nie znam, tylko kombinuje czy to prawda...

        PS.Witaj Invicta :)))

        • Gość: PAT Re: Lu! tu mamy druga strone ksiezyca... IP: *.chello.pl 29.01.05, 08:22
          NO jakby sie tak zastanowic, i przywolac wakacyjne wspomnienia znad naszego
          baltyku, to sie rybki faktycznie odechciewa... Ale nie jest chyba tak zle. W
          koncu tych ryb nie lowia przy brzegu, a wystarczy dotrzec juz na Bornholm, zeby
          zobaczyc to co zdaje sie niewyobrazalne- ze Baltyk jest przezroczysty. Jeszcze
          lepiej jest w Szwecji. Nie mam pojecia dlaczego tak jest, ale mozna sie
          pocieszac ze rybki ktore zjadamy pochodza z takich wod, a nie z takich jakie
          widzimy na polskich plazach (oczywiscie pociecha to marna, i troszke naciagana-
          ale jakos trzeba zyc...)
          • Gość: lu Re: Lu! tu mamy druga strone ksiezyca... IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 13:06
            Uwazasz, ze woda sie nie miesza? Mhmmmm...
            Za to trudno sie nie zgodzic z twierdzeniem, ze osad naniesiony np. przez Wisle
            w koncu opada. Nie wiem tylko czy rozne pierwiastki nie plywaja sobie to tu, to
            tam...
          • Gość: landsbergk Re: Lu! tu mamy druga strone ksiezyca... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 10:23
            Ponieważ pracuję "w tym temacie", spieszę z wyjaśnieniem:
            Wody Bałtyku brzydki kolor i brak przejrzystości zawdzięczają obecności glonów
            (sinic). Zważcie, że zimą, przed zakwitem glonów, woda jest przezroczysta. A
            WWF, skromnie mówiąc, jest organizacją często skłonną do przesady...
        • dispell Re: Lu! tu mamy druga strone ksiezyca... 29.01.05, 16:03
          Sorki...Bałtyk wymienia swoje wody co 35 lat (całkowicie), efektem prądów jest
          powstanie Półwyspu helskiego...Od 25 lat trzeba "przewalać" piach z zatoki na
          drugą stronę między Władysławowem a Chałupami, bo po budowie portu we "Władku"
          i Północnego zmieniono przebieg prądów. A jak dobrze się mają różne żyjątka,
          świadczy rozpanoszenie się Babki w naszych wodach. Ta dalekowschodnia ryba lubi
          w miarę czystą wodę - a stała się morskim chwastem. To tez o czymś świadczy.
          • Gość: . Re: Lu! tu mamy druga strone ksiezyca... IP: *.acn.waw.pl 31.01.05, 00:23
      • Gość: lu Re: Lu! tu mamy druga strone ksiezyca... IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 00:10
        Czytam Dispella z drugiego watku (o Morskim Istytutcie Rybackim)... A co polski
        Morski Istytut Rybacki ma powiedziec??? Ze polskie rybki niejadallne? I co
        zrobic z rybakami? Kutrami? Pamietacie jak Glowny Weterynarz Kraju zaprzeczal,
        ze w Polsce moze byc BSE (szalone krowy)??? Do ostatniej chwili, do momentu
        ujawnienia drgajacego zwierzaka! Mielismy gorsze normy ochrony konsumentow
        (nizsze niz w Unii, bo to bylo przed wejsciem do UE), a zdrowie ludzi to
        problem tychze ludzi, a nie "Weterynarza Glownego"! Instytut Rybacki jest od
        rybakow a nie od konsumentow! Kogo bedzie potem badal - konsumentow????
        • dispell Re: Powiedz im to osobiście 29.01.05, 16:14
          oto numer telefonu:
          Dyrektor d/s naukowych: 0-58 621 68 30
          Zakad oceanologii rybackiej i ekologii morza: 0-58 621 71 95
          mail: akwarium@mir.gdynia.pl
    • Gość: lu Re: spkojnie IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 00:22
      Kupic rybe z Atlantyku (niehodowana, zyjaca na wolnosci), najlepiej zlowiona
      przez polskich rybakow (powinno byc na opakowaniu!)
    • pianissima Re: NIE JEDZCIE RYB Z BALTYKU 29.01.05, 13:23
      Moze warto stanowczo domagac sie, zeby sklepy wywieszaly widoczne informacje
      skad pochodza ryby i czy sa lowione czy hodowane. Jesli wielu klientow bedzie
      zatruwalo zycie paniom zza lady, jest szansa, ze w koncu te tabliczki wywiesza
      (zeby nie odpowiadac sto razy dziennie na to samo pytanie). Wywieszanie takich
      informacji jest OBOWIAZKOWE - taki jest wymog Unii Europejskiej, zwiazany z
      prawiami konsumentow! Tylko polskie sklepy tego przepisu nie respektuja, bo w
      Polsce nie ma silnej organizacji konsumenckiej. Co ciekawe na Zachodzie te same
      sieci wywieszaja i wystawiaja tabliczki przy sprzedawanych rybach.
      Moze wiec molestujac panie, uzyskamy podobny efekt (kazde zbiorcze opakowanie-
      styropian ma naklejke z takimi inforamcjami, bo to wymog UE).
    • Gość: lu Re: NIE JEDZCIE RYB Z BALTYKU IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 17:15
      a) byly przeprosiny zaraz na poczatku posta za druk
      b) ton mojej wypowiedzi jest uprzejmy, a twoj, amb-czlowieku z Gdyni, wrecz
      przeciwnie
      c) link ktory zamiesciles juz jest (na samym poczatku dyskusji), wiec nie
      wniosles nic poza niegrzecznym tonem
    • Gość: lu A moze jednak prawda IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 17:22
      Ciekawe... ponownie mieszkaniec Gdyni, rownie nieuprzejmy - Amb i Nton - obaj
      przekonani o czystosci Baltyku.

      Wklejam zatem depesze PAP - dementi ani innych glosow PAP nie opublikowal!

      WWF: Ryby w Bałtyku silnie skażone przez związki chemiczne
      25.1.Warszawa (PAP) - Ryby z Morza Bałtyckiego są silnie skażone
      produkowanymi przez przemysł związkami chemicznymi, które mogą
      m.in. wywoływać raka, zaburzać pracę mózgu, serca czy nerek.
      Skażenie bałtyckich śledzi jest pięćdziesiąt razy większe niż tych
      z Oceanu Atlantyckiego - wynika z najnowszego raportu Światowego
      Funduszu na rzecz Przyrody (WWF).

      Według organizacji, stan wód Bałtyku pomogłoby poprawić nowe
      rozporządzenie Unii Europejskiej, dotyczące kontroli substancji
      chemicznych (REACH). Sprzeciwia mu się jednak przemysł chemiczny.

      "Silne skażenie gatunków żyjących w Morzu Bałtyckim to nie tylko
      obciążenie z przeszłości (...). Każdego dnia do Bałtyku trafiają
      ogromne ilości syntetycznych związków chemicznych,
      wykorzystywanych w produktach codziennego użytku, z których
      większość nie została nigdy przebadana pod kątem bezpieczeństwa
      dla zdrowia organizmów żywych" - napisał w przesłanym we wtorek
      PAP komunikacie dyrektor WWF Polska Ireneusz Chojnacki.

      Według raportu WWF, w latach 1980-90 rocznie wraz z rybami
      wyławianymi z Bałtyku wyławiano też 31 kg PCB - toksycznego
      związku wykorzystywanego do produkcji kondensatorów. Zdaniem WWF,
      środek ten może m.in. wywoływać raka, zaburzać pracę układu
      odpornościowego i rozrodczego. Zdaniem organizacji, właśnie z tego
      powodu w 1995 roku Szwedzki Urząd ds. Żywności zalecił, aby
      kobiety w ciąży całkowicie wyeliminowały ze swojej diety bałtyckie
      śledzie i łososie.

      Według ekologów, Morze Bałtyckie jest bardzo podatne na skażenia.
      Dzieje się tak m.in. dlatego, że zachodzi w nim bardzo mała
      wymiana wody (Bałtyk jest połączony z Oceanem Atlantyckim tylko
      przez wąskie cieśniny). Oznacza to, że ta sama woda pozostaje w
      naszym morzu przez 25-30 lat, wraz ze wszystkimi zawartymi w niej
      zanieczyszczeniami. Dodatkowo sytuację pogarsza fakt, że Bałtyk
      jest morzem zimnym, co powoduje, że biodegradacja chemikaliów
      zachodzi w nim znacznie dłużej niż w cieplejszym środowisku.

      Lepszą ochronę przed toksycznymi substancjami, zawartymi w
      produktach codziennego użytku, ma wprowadzić przygotowywane przez
      Unię Europejską rozporządzenie REACH, które m.in. nakłada na
      producentów środków chemicznych obowiązek dostarczania do
      centralnej agencji chemicznej formularzy rejestracyjnych,
      zawierających dane o bezpieczeństwie każdego związku produkowanego
      w ilości powyżej jednej tony rocznie.

      Substancje, stanowiące bardzo duże zagrożenie, byłyby wycofywane
      z użytku i zastępowane przez bezpieczniejsze odpowiedniki, chyba
      że zakłady przemysłowe będą w stanie zapewnić "odpowiednią
      kontrolę".

      Prezes zarządu Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego, która zrzesza
      kilkadziesiąt największych firm z branży Wojciech Lubiewa-
      Wieleżyński powiedział we wtorek PAP, że przemysł chemiczny jest
      przeciwny wprowadzeniu REACH przede wszystkim ze względu na jego
      koszty.

      "To są olbrzymie koszty, które musiałby ponieść przemysł
      chemiczny, wiele fabryk trzeba byłoby zamknąć. Poza tym już przy
      obecnie istniejących uwarunkowaniach prawnych konkurencyjność
      produkcji w Europie w stosunku do innych regionów świata jest dużo
      niższa" - powiedział Lubiewa-Wieleżyński.

      Zdaniem WWF, który powołuje się na szacunki Nordyckiej Rady
      Ministrów (skupia ona przedstawicieli rządów państw skandynawskich
      - PAP), koszt wprowadzenia tego rozporządzenia to jedynie 0,06
      proc. rocznych dochodów branży chemicznej. (PAP)

    • dispell Re: NIE JEDZCIE RYB Z BALTYKU 30.01.05, 10:09
      Zamiast się bezproduktywnie obrażać: niczym Ci nie ubliżyłem i nie takie były
      moje intencje. (Gratuluję zdolności odczytywania intonacji z suchego tekstu)
      Zanim cokolwiek się powieli warto sięgnąć najpierw do źródła, które znajduje
      się tu:
      www.wwf.pl/informacje/news.php?idn=62
      wraz z linkiem do raportu o jakim jest mowa.
      Jeśli się go wnikliwie przeczyta, można zauważyć, że ostatnia data wymieniona w
      raporcie to rok 1990 (Szwecja - zalecenie powstrzymania się kobiet ciężarnych
      od konsumpcji ryb bałtyckich). Mamy w tej chwili 2005 rok - i co? Dopiero teraz
      ten raport wypłynął? Przez 15 lat miał się dobrze jak widać. Nietrudno dojść do
      wniosku, że komuś zależy na zwiększeniu się sprzedaży ryb z innych rejonów
      świata. Ale to TYLKO logiczny wniosek. Pozdrawiam.
      • Gość: lu Re: NIE JEDZCIE RYB Z BALTYKU IP: *.acn.waw.pl 30.01.05, 10:45
        Absolutnie sie na Ciebie nie obrazam. Przypominam tylko sytuacje jaka byla z
        szlonymi krowami. Jesli teraz jest inaczej - to doskonale. Mam jednak pewne
        watpliwosci. A sprawa jest powazna.
        • dispell Re: NIE JEDZCIE RYB Z BALTYKU 30.01.05, 11:11
          Jest coś w ty raporcie, co nakazuje podejść do niego z nieufnością: pierwsze to
          to, że brak jakichkolwiek danych po roku 90-tym, po za tym jest dość
          enigmatyczny: piszą o "niektórych" rejonach Bałtyku - otóż od rzetelnego
          raporu, jeśli ma mieć choćby "posmak" wykonania go według standardowej
          metodologii wymaga się rzeczowości i konkretów, których tutaj zwyczajnie brak.
          Na mojego nosa - to kolejne "wypociny" wykonane przez organizację pozarządową
          utrzymującą się z datków i darowizn na zamówienie.
          Organizmy morskie są bardzo delikatne - przyzna mi rację każdy akwarysta na
          przykład. Jeśli woda jest do bani to zwyczajnie giną, tym bardziej jeśli normy
          nają być przekroczone kilkaset razy. Tymczasem od lat osiemdziesiątych, kiedy
          to faktycznie truchła śniętych ryb zalegały plaże zjawisko takie nie występuje.
          Zdarzają się pojedyńcze sztuki poharatane przez śruby jednostek pływających,
          czy wywalone przez rybaka jakiegoś - i to wszystko. Mogę jedynie się zgodzić,
          że zanieczyszczona jest Zatoka Fińska, wiadomo Rosja nie świeci ekologicznym
          przykładem. :)
      • Gość: lu Re: NIE JEDZCIE RYB Z BALTYKU IP: *.acn.waw.pl 30.01.05, 10:59
        Dodam w sprawie obrazania: z pewnoscia nic Cie nie laczy z postami z Gdyni, bo
        one rzeczywiscie byly... takie sobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka